Beata-Chiara 
Na imię mam Beata, mieszkam w Warszawie. Czytam "od zawsze" i nie wyobrażam sobie że mogłoby być inaczej. Sięgam po literaturę różnego rodzaju, jednak nie ukrywam że najbardziej interesują mnie thrillery psychologiczne, które zresztą odkryłam całkiem niedawno. Lubię także książki poświęcone mojej pasji, jaką są zwierzęta, szczególnie ptaki i psy, lecz tutaj stawiam przede wszystkim na literaturę popularnonaukową. Na LC od 2015 roku.
kobieta, Warszawa, status: bibliotekarka, dodała: 231 książek i 134 cytaty, ostatnio widziana 11 godzin temu
Teraz czytam
  • Bazar złych snów
    Bazar złych snów
    Autor:
    Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror. Od czasu gdy przed trzydziestu pięciu laty ukazał się jego pierwszy zbiór opowiadań „Nocna zmiana”, Stephen King olśni...
    czytelników: 9435 | opinie: 450 | ocena: 6,81 (3329 głosów) | inne wydania: 10
  • Córeczka
    Córeczka
    Autor:
    Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła. Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęl...
    czytelników: 3372 | opinie: 203 | ocena: 7,31 (1206 głosów) | inne wydania: 1
  • Cykl Niezgodna
    Cykl Niezgodna
    Autor:
    Cztery powieści najpopularniejszego sfilmowanego cyklu dla młodzieży po raz pierwszy w 1 tomie i twardej oprawie. Społeczeństwo podzielone na frakcje. Kto łączy cechy charakteru kilku, jest "...
    czytelników: 857 | opinie: 33 | ocena: 7,8 (381 głosów)
  • Nowa EXOTA
    Nowa EXOTA
    Autor:
    Numer 1/2019. W tym numerze znajdziemy artykuły o ptakach takich jak: -Kakadu filipińska -Afrykanka senegalska czerwono rzucają -Nimfa mutacji pastelach -Puchar Polski Papug 2018 -Z wizytą u hodowcy a...
    czytelników: 1 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Śpiące królewny
    Śpiące królewny
    Autorzy:
    W przyszłości tak realistycznej i bliskiej, że mogłaby być współczesnością, coś dziwnego dzieje się z kobietami, które zasypiają: szczelnie owija je zwiewna substancja przypominająca kokon. Gdy ktoś j...
    czytelników: 3611 | opinie: 239 | ocena: 6,83 (1264 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-21 03:49:39
 
2019-01-21 03:44:44
 
2019-01-21 03:35:22
Autor:
 
2019-01-21 03:31:52
Dodała do serwisu książkę: Martwa natura
Autor:
 
2019-01-21 03:04:29
Cykl: Jeździec miedziany (tom 2)
 
2019-01-21 03:00:34
Cykl: Jeździec miedziany (tom 3)
 
2019-01-21 02:57:58
Cykl: Jeździec miedziany (tom 1)
 
2019-01-21 02:55:41
 
2019-01-21 02:53:20
 
2019-01-18 22:36:18

Dobrze mi się czytało tę książkę. Ni mniej, ni więcej. "Warszawka" przedstawiona z punktu widzenia dealera kokainy, narkotyku bogatych ludzi, a drugiej strony historia chłopaka- tzw. "słoika"- który powoli zaczyna tracić kontrolę nad własnym życiem. Jak mogłoby być inaczej? Przecież nikt nie napisze historii o kimś, kto dzięki narkotykom- "handlowaniu śmiercią"- cokolwiek zyskał! To byłoby... Dobrze mi się czytało tę książkę. Ni mniej, ni więcej. "Warszawka" przedstawiona z punktu widzenia dealera kokainy, narkotyku bogatych ludzi, a drugiej strony historia chłopaka- tzw. "słoika"- który powoli zaczyna tracić kontrolę nad własnym życiem. Jak mogłoby być inaczej? Przecież nikt nie napisze historii o kimś, kto dzięki narkotykom- "handlowaniu śmiercią"- cokolwiek zyskał! To byłoby niemoralne i zbyt kłuło opinię publiczną w oczy. Przepraszam, zapędziłam się, ale wszystkie książki w których są narkotyki (nie żebym była ich zwolenniczką) ukazują upadek człowieka- co dzisiaj każdy wie, jak dwa plus dwa równa się cztery.
Wracając do lektury... Dynamiczne tempo akcji nie pozwala na nudę. Oryginalne, czasem odrobinę przerysowane sylwetki bohaterów są niewątpliwym plusem powieści, działają na wyobraźnię. Trochę się zastanawiam, jak dużo w Jacku jest Jakuba Żulczyka... Świat, którego "zwykli ludzie" (nie uważam żeby ktokolwiek był zwykły, stąd cudzysłów) nie znają, o ile mi wiadomo- został przedstawiony prawdopodobnie;) Nie chciałabym spotkać typów takich jak Dario, Stryj czy Śniady- a właściwie- stronię od tego typu ludzi. Mieszkając w Warszawie swojego czasu miałam okazję "otrzeć się​" o "Warszafkę"- ludzi z pierwszych stron gazet, polityków, celebrytów. Pewne rzeczy wiedzą w Warszawie prawie wszyscy. Dlatego, kiedy J. Żulczyk opisuje postać Mariusza F., przed oczami miałam twarz znanego showmana stacji TVN (a wcześniej Polsatu). To samo z raperem ze Śródmieścia- przed oczami miałam dwie, a może i trzy osoby pasujące do opisu. Jeżeli jesteśmy już przy realizmie, o ile widzę, że Autor znaklimaty celebrytów i z przyległościami, gorzej mu idzie o tematy kryminalne. Podobno, żeby pisać o jakimś miejscu, trzeba w nim być. I tutaj przypomina mi się scena z komendy policji... Podkreślę że bynajmniej nie jestem kryminalistyką, ale nawet ja wiem, że na tzw. "dołku" w celi nie ma ubikacji- trzeba walić w drzwi, żeby dyżurny łaskawie wypuścił nas do toalety "na siusiu". Prycze? Jeśli tak nazwać betonowe podwyższenie z cienkim materacem, z pościelą składającą się z dwóch kocy- to owszem, są, ale tylko od 22 do 7. Rzecz jasna zatrzymany nie może mieć przy sobie nic poza tym, co ma NA sobie, a i to z uwzględnieniem sznurówek, paska i biustonosza w przypadku kobiet- jako rzeczy potencjalnie zagrażających życiu zatrzymanego. Ciekawiej mogłoby być, gdyby Autor zadbał o takie szczegóły. Pozornie nie kłuje to w oczy, czyta się dobrze, ale mam wrażenie, że ta książka miała większy potencjał.
Od początku nie wierzyłam też w przyjaźń Paziny i Jacka (jaka normalną kobietą wybiera spędzanie czasu w towarzystwie dealera, większość czasu czekając na niego w samochodzie?). Już dawno przekonałam się, że powiedzenie, iż nie ma przyjaźni damsko- męskich, jest prawdziwe. Zawsze jedna z osób chce od drugiej czegoś więcej niż przyjaźń. Zakończenie pozostawiło we mnie pewne niedopowiedzenie, które przemilczę, żeby nie psuć Wam lektury.
Pomimo tylu uwag uważam że to dobra książka, która mogłaby być wybitna.
Ogólnie, moje pierwsze spotkanie z Żulczykiem wypadło nieźle, wbrew wszystkim uwagom ocenię je na 7/10 punktów. I myślę, że spróbuję prozy tego Autora w innej odsłonie- zaciekawił mnie.
P.S. Panie Jakubie! Warszawa może jest starą, niezbyt piękną, przeoraną przez życia milionów ludzi "kobietą", ani dobrą, ani złą. Nie jest wroga! Jest za to pamiętliwa- każdy kamień tutaj ma swoją historię.

pokaż więcej

 
2019-01-09 01:17:34
Autor:

Książka, która łączy w sobie dwa gatunki literackie: kryminał oraz fantastykę.
Ludzie w świecie, w którym żyją bohaterowie, dzielą się na tzw. monosów i duosów. Monosi z momentem przebudzenia rano nie pamiętają nic z dnia poprzedniego, natomiast duosi- kasta uprzywilejowana- pamiętają dzień wczorajszy, jednak ich pamięć krótkotrwała nie sięga dalej. Pamięć zastępują im dzienniki oraz...
Książka, która łączy w sobie dwa gatunki literackie: kryminał oraz fantastykę.
Ludzie w świecie, w którym żyją bohaterowie, dzielą się na tzw. monosów i duosów. Monosi z momentem przebudzenia rano nie pamiętają nic z dnia poprzedniego, natomiast duosi- kasta uprzywilejowana- pamiętają dzień wczorajszy, jednak ich pamięć krótkotrwała nie sięga dalej. Pamięć zastępują im dzienniki oraz wynaleziony w latach 90'tych XX wieku iDiary- dziennik elektroniczny. "Technika nas definiuje, czy nam się to podoba, czy nie. W dzisiejszych czasach całkowicie polegamy na urządzeniach, które przechowują nasze fakty, opinie i wspomnienia. Każdy z nas jest sumą swej cyfrowej obecności. Wykorzystujemy iDiary i serwisy społecznościowe do tego, by określać i zwodzić samych siebie, ponieważ zawierają one wyłącznie to, co chcemy pamiętać. To, co chcemy pokazać światu."
Przyznam, że byłam ogromnie ciekawa, jak Autorka poprowadzi akcję w tak dziwnej scenerii- ciężko było mi wyobrazić sobie to społeczeństwo.
Głównym bohaterem jest duos Mark Evans i jego żona, monoska Claire. Mark jest pisarzem, ona- przynajmniej pozornie- nie wyróżniającą się niczym, niepracującą panią domu.
Pewnego dnia w parku, niedaleko posiadłości Evansów, zostaje znaleziona martwa kobieta- podejrzenia padają na pisarza. Przy okazji śledztwa poznajemy też ambitnego detektywa, który skrywa pewną tajemnicę i szczyci się rozwiązywaniem spraw w ciągu jednego dnia. Kim jest martwa kobieta? I co łączyło ją z pisarzem? Przyznam, że fragmenty dotyczące osoby Sophii Alyssy Ayling wydały mi się najciekawsze z całej książki. Niestety poza tym, pomimo sporego- jakby się wydawało- potencjału- powieść tę czytało mi się strasznie powoli, brakowało mi tutaj dynamizmu, czegoś, co sprawiłoby, że lektura by mnie wciągnęła. Właściwie, gdyby cała powieść była napisana tak jak jej ostatnie 50 stron, byłaby świetna. Podobały mi się ostatnie sceny z udziałem Claire i Marka. Natomiast jeżeli chodzi o Sophię, coś, co miało być na końcu zaskoczeniem, podejrzewałam już wcześniej.
Oceniam "Wczoraj" na 5 gwiazdek (gdyby nie to ślimacze tempo, oceniłabym tę powieść wyżej) i jestem ciekawa, w jakim kierunku rozwinie się twórczość Felicii Yap.

pokaż więcej

 
2019-01-03 04:28:03
Autor:
Cykl: Córka hycla (tom 01) | Seria: Saga norweska

Książka ta wpadła w moje ręce właściwie przez przypadek, a czytać zaczęłam ją robiąc porządki na półce. Prosty język i przejrzysty układ stron spowodował, że szybko wciągnęła mnie opowieść o Lucie i innych dziewczętach z Manufaktury- nie bez znaczenia był tutaj fakt, że taka instytucja rzeczywiście istniała w XVIII wieku w Bergen. Lektura zajęła mi z przerwami dwa dni, gdyż- jest to chyba... Książka ta wpadła w moje ręce właściwie przez przypadek, a czytać zaczęłam ją robiąc porządki na półce. Prosty język i przejrzysty układ stron spowodował, że szybko wciągnęła mnie opowieść o Lucie i innych dziewczętach z Manufaktury- nie bez znaczenia był tutaj fakt, że taka instytucja rzeczywiście istniała w XVIII wieku w Bergen. Lektura zajęła mi z przerwami dwa dni, gdyż- jest to chyba największa wada cyklu "Córka hycla"- pojedyncze tomy (a nawet tomiki) są bardzo skąpe- niespełna 190 stron książeczki o wielkości "pocketowej". A tomów tych jest kilkadziesiąt. Tylko to mnie zniechęca, by kontynuować czytanie tej norweskiej sagi, gdyż koszt każdego niewielkiego tomu to ponad 10zł.
W tomie pierwszym zaledwie poznajemy problemy dzieci i młodzieży (Lucie wkrótce skończy 18 lat), zamieszkujących manufakturę. Tytuł nawiązuje do znalezienia zwłok Serine- byłej wychowanki zakładu, którą Lucie i jej przyjaciółka Karen Malene przypadkowo znajdują na wysypisku śmieci. Co wydarzyło się w życiu Selene po opuszczeniu manufaktury, że skończyła zabita i niechlubnie porzucona? Co łączyło ją z tajemniczym mężczyzną? Na te pytania odpowiedzi znajdziemy za pewne w dalszych tomach sagi. Drugim zasadniczym wątkiem, jaki się tutaj przewija, jest tytułowy hycel- postać owiana złą sławą, stojąca na najniższym szczeblu drabiny społecznej. Mam pewne podejrzenia co do tej postaci, ale znów- aby sprawdzić, czy miałam rację, musiałabym przeczytać następne części.
Pomimo tego, że właściwie nie ma sensu czytanie pojedynczej książki z cyklu "Córka hycla"- całość, wnioskując po przeczytaniu pierwszej części, może okazać się ciekawa. Nie jest to może jakaś wybitna literatura, ale ciekawe "czytadło".

pokaż więcej

 
2018-12-25 05:33:52

Już w trakcie czytania drugiej książki Jenny Blackhurst, dodałam Autorkę do moich ulubionych pisarzy. "Czarownice nie płoną" są zupełnie inne niż debiutancka powieść "Zanim pozwolę ci wejść", według mnie jeszcze lepsze. Dawno nie byłam pod takim wrażeniem dwóch czytanych- niemal "pod rząd"- książek jednego autora.
Mamy tutaj dwie główne bohaterki: Imogen, psychoterapeutkę, która z pewnych...
Już w trakcie czytania drugiej książki Jenny Blackhurst, dodałam Autorkę do moich ulubionych pisarzy. "Czarownice nie płoną" są zupełnie inne niż debiutancka powieść "Zanim pozwolę ci wejść", według mnie jeszcze lepsze. Dawno nie byłam pod takim wrażeniem dwóch czytanych- niemal "pod rząd"- książek jednego autora.
Mamy tutaj dwie główne bohaterki: Imogen, psychoterapeutkę, która z pewnych względów wraca do miasteczka, w którym się wychowała, oraz jej podopieczną: Ellie Atkinson, dziesięciolatkę, która nie cieszy się w Lichocie dobrą opinią- miejscowi podejrzewają dziewczynkę o to, że jest czarownicą i izolują się od niej. Autorka świetnie przedstawiła klimat małomiasteczkowej mentalności społeczeństwa- plotka która urasta do rozmiarów absurdu, sekrety mieszkańców, o których pozornie tylko nic nikt nie wie... Przykro czytało się o dzieciach mieszkających w rodzinach zastępczych- oczywiście nie jest to łatwy temat, dotąd nawet specjalnie nie zastanawiałam się nad plusami i minusami takiego rozwiązania. Ellie jest sierotą- jej rodzina zginęła w pożarze, z którego uratowała się tylko ona. Opieka społeczna znalazła jej miejsce w domu, gdzie mieszka z "tymczasowymi rodzicami", ich córką Mary i chłopcem, który jest w podobnej sytuacji, jak ona sama- Billie'm. Tymczasem w Lichocie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ludzie zaczynają bać się Ellie. Imogen zostaje przydzielona, by poprowadzić sprawę dziewczynki z ramienia fundacji Place2be, sprawującej opiekę nad dziećmi w domach zastępczych i dysfunkcjonalnych.
Nie chcę zdradzić zbyt dużo z fabuły- napisałam jedynie to, co Czytelnik wie po przeczytaniu kilku pierwszych stronach książki lub opisu.
Powieść ta niesamowicie wciąga- przyznam się, że miałam ją w torbie podczas Wigilii (spędzałam wieczerzę u rodziców i teściów), z nadzieją, że znajdę chwilkę, by ją dokończyć- tak się jednak nie stało, i po powrocie do domu czytałam ją jeszcze do późna- nie mogłam odpuścić.
Co najbardziej mnie ujęło w prozie Jenny Blackhurst? Sposób przedstawienia wydarzeń, kreacja postaci- szczególnie udana w tej książce, tematyka balansująca na granicy dwóch gatunków, a nawet pozorna prostota w budowie zdań i jasny układ powieści (krótkie rozdziały). Autorka ta ma wyjątkowo dojrzałe pióro jak na osobę, która wydała dopiero drugą książkę- z niecierpliwością będę oczekiwać następnej. Pomysł na fabułę świetny, pani Blackhurst nie raz i nie dwa wodziła nas za nos. I zakończenie, które sprawią, że człowieka przechodzą ciarki...
Polecam wszystkim, którzy dotąd nie zapoznali się z prozą tej Autorki- nie zawiedziecie się!

pokaż więcej

 
2018-12-19 22:02:50

Pierwsze spotkanie z twórczością Kathryn Croft, o której dowiedziałam się przypadkowo- dziwi mnie, że ta Autorka jest u nas tak mało znana. Specjalizuje się w pisaniu thrillerów psychologicznych, ostatnio mojego ulubionego gatunku książek- może mniej krwawe, ale pozostawiają większe pole dla wyobraźni autora, a przecież strach to najgorszy koszmar.
Bohaterką "Nigdy nie zapomnisz" jest Leah,...
Pierwsze spotkanie z twórczością Kathryn Croft, o której dowiedziałam się przypadkowo- dziwi mnie, że ta Autorka jest u nas tak mało znana. Specjalizuje się w pisaniu thrillerów psychologicznych, ostatnio mojego ulubionego gatunku książek- może mniej krwawe, ale pozostawiają większe pole dla wyobraźni autora, a przecież strach to najgorszy koszmar.
Bohaterką "Nigdy nie zapomnisz" jest Leah, kobieta- można by powiedzieć- w kwiecie wieku- tuż przed czterdziestką, jednak to określenie zupełnie do niej nie pasuje. Pracuje jako bibliotekarka i praca jest jej jedyną- poza książkami- przyjemnością. Dlaczego kobieta jest samotna i nieszczęśliwa? Klucz do rozwiązania tej zagadki tkwi w przeszłości, nie będę tutaj o tym pisać, gdyż w książce są zawarte częste retrospekcje do czasów z ostatnich dwóch lat szkoły średniej. Wydawałoby się, że Leah za coś pokutuje i pogodziła się z tym- jednak, kiedy w którymś momencie pojawiają się perspektywy na lepsze jutro, kobieta orientuje się, że ktoś ją prześladuje. Ktoś, kto wie o niej znacznie więcej, niż sama mówiła komukolwiek... Można się zorientować, że jest to opis stalkingu. W tym przypadku bohaterka jest na pewno nieprzypadkowa. Jako że lubię tego typu thrillery o wiele bardziej niż te, gdzie krew tryska na każdej stronie, czytałam z zainteresowaniem, nie mogąc oderwać oczu od książki. Jednak w samym zakończeniu- choć pojawia się niejedna niespodzianka i suspens, czegoś mi zabrakło (by opisać czego, musiałabym zdradzić zakończenie).
Pomimo tego małego szczegółu powieść tę czytało się wyśmienicie i gorąco namawiam innych Czytelników, by także zapoznali się z twórczością K. Croft- na mnie czekają już następne książki Autorki.

pokaż więcej

 
2018-12-09 02:41:13

Niezupełnie wiem, czy dobrze odebrałam tę książkę... Była ciężka, te 168 stron czytałam ponad tydzień- język, jakim operowali bohaterowie (te wszystkie przekleństwa poprzekręcane tak, żeby jednocześnie wpleść je do tekstu i nie "rzucić mięsem"- "pdolony", "kwagoać" itp.) oraz sami narratorzy,którzy na przemian opowiadają wydarzenia z "Tego Dnia", bez żadnego sygnału że nagle narrator się... Niezupełnie wiem, czy dobrze odebrałam tę książkę... Była ciężka, te 168 stron czytałam ponad tydzień- język, jakim operowali bohaterowie (te wszystkie przekleństwa poprzekręcane tak, żeby jednocześnie wpleść je do tekstu i nie "rzucić mięsem"- "pdolony", "kwagoać" itp.) oraz sami narratorzy,którzy na przemian opowiadają wydarzenia z "Tego Dnia", bez żadnego sygnału że nagle narrator się zmienia- można się było tego domyślać jedynie po wypowiedzi. Było to po prostu nużące. Do tego, od samego początku wiadomo jest, jak rzeczy się potoczą. Dopiero później spojrzałam na to, jak na próbę jakiejś psychoanalizy dwóch nastolatków, którzy dopuścili się zbrodni. Zakończenie, gdzie ukazane są wydarzenia z ostatnich godzin za które przyszło im ponieść karę, odrobinę ratuje książkę- choć samo w sobie jest wstrętne, jeśli chodzi o tematykę. Niby mocne w wymowie- ale jak mogłaby takie nie być, jeśli mowa jest o krzywdzie która spotyka małą dziewczynkę?
Jednak to za mało, by książka- jako twór literacki- była dobra. Liczy się jeszcze sposób przedstawienia tragedii. Mnie się nie podobało, nie poruszyło mnie, a sposób przedstawienia jest może ciekawy z założenia, ale wykonanie sprawia, że naprawdę ciężko przebrnąć przez ponad 150 stron bezładnej paplaniny.
Przykre jedynie, że by wpłynąć na czytelnika, autor zdecydował się posłużyć małą dziewczynką... (Nie jest to spoiler, od początku wiadomo za co "bohaterowie" i narratorzy w jednym, siedzą w areszcie).
Wd mnie bardzo, bardzo słabo...

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
3365 256 16406
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (397)

Ulubieni autorzy (15)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (331)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd