Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
maszynistaGrot 
"Nie widział nic, nie słyszał nic - upajał się tylko pędem..." Stefan Grabiński <Maszynista Grot>
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 8 książek i 512 cytatów, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Don Juan
    czytelników: 9 | opinie: 1 | ocena: 7 (1 głos)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-24 14:12:12
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-04-24 14:10:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Tytuł prawdopodobnie pochodzi od bohatera powieści S. Lewisa „Babbit” – Freddy Durke.

Pierwszy raz zetknąłem się z „Ferdydurke” Gombrowicza dość dawno, na lekcji języka polskiego, ale tylko w zarysie (przerabialiśmy malutki fragment zamieszczony w podręczniku). Teraz wreszcie przeczytałem powieść w całości.

Książka jest niekonwencjonalna. Satyra na nieporadność, niedojrzałość, uleganie...
Tytuł prawdopodobnie pochodzi od bohatera powieści S. Lewisa „Babbit” – Freddy Durke.

Pierwszy raz zetknąłem się z „Ferdydurke” Gombrowicza dość dawno, na lekcji języka polskiego, ale tylko w zarysie (przerabialiśmy malutki fragment zamieszczony w podręczniku). Teraz wreszcie przeczytałem powieść w całości.

Książka jest niekonwencjonalna. Satyra na nieporadność, niedojrzałość, uleganie wpływom otoczenia. Jest to symbol buntu przeciw konwencjom, postępowania według utartych schematów, braku akceptacji społecznej. Są tu dwa wyśmienite cytaty odzwierciedlające filozofie tej problematyki: „Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna” (...) „Podstawową męką jest nie co innego tylko cierpienie, zrodzone z ograniczenia drugim człowiekiem, z tego, że się dusimy i dławimy w ciasnym wąskim, sztywnym wyobrażeniu o nas drugiego człowieka”.

Mnie z lektury najbardziej utkwił w pamięci genialny fragment, gdzie Bladaczka wymusza na Gałkiewiczu zachwyt poezją, a ten żywiołowo oponuje. Jakże prosta scenka, a jednocześnie naturalna, szczera, dosadna... Wyborna charakterystyka relacji nauczyciel – uczeń.

Sporo humoru dostarcza także ustęp stanowiący satyrę na stosunki pan – służący, konsumpcjonizm, podporządkowanie, czy po prostu prostotę chłopską (państwo ino żrom, wylegujom się do góry brzuchem i choroby majom od tego).

„Ferdydurke” to słynna awangardowa powieść, która sobie zyskała uznanie nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Nie kwestionuje wybitności dzieła Gombrowicza, ale nieco obniżę ocenę. Wydaje mi się całościowo dość nierówno napisana. Poza genialnymi fragmentami, są też niestety spore przestoje. Momentami miałem wrażenie, że czytam polskiego Marcela Prousta, ale też przez dużą cześć książki (może nawet większą) zadawałem sobie pytanie – ale o co właściwie w tym wszystkim chodzi? Ech, być może za dużo tej groteski, tej dziwności jak dla mnie...

Zakończę te recenzje tak jak Gombrowicz zakończył „Ferdydurke”;

KONIEC I BOMBA,

A KTO CZYTAŁ TEN TRĄBA!

pokaż więcej

 
2017-04-22 13:31:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Niestety słabo mi podeszło czytanie. Najbardziej mi utkwił interesujący wstęp biograficzny o zaburzeniach umysłowych autora i fakt, iż polski przekład dokonał sekretarz Jego Królewskiej Mości Piotr Kochanowski (brataniec słynnego Jana).

O dziwo samej "Jerozolimy wyzwolonej" właściwie nie zapamiętałem treściowo. Na pewno wpłynął ma to mało zrozumiały obecnie, archaiczny przekład sprzed...
Niestety słabo mi podeszło czytanie. Najbardziej mi utkwił interesujący wstęp biograficzny o zaburzeniach umysłowych autora i fakt, iż polski przekład dokonał sekretarz Jego Królewskiej Mości Piotr Kochanowski (brataniec słynnego Jana).

O dziwo samej "Jerozolimy wyzwolonej" właściwie nie zapamiętałem treściowo. Na pewno wpłynął ma to mało zrozumiały obecnie, archaiczny przekład sprzed kilkuset lat. O wiele lepiej mi poszła niedawno lektura "Pieśni o Rolandzie" mająca podobną tematykę.

Szkoda, że książka nie zawiera jakieś szerszego opracowania, wyjaśnień na marginesie, ułatwiających przyswojenie tekstu.

pokaż więcej

 
2017-04-20 21:16:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nowelki Orzeszkowej poruszają problematykę ucisku pod zaborami (ABC), fałszywej dobroczynności (Dobra pani) oraz hołdu powstańcom styczniowym (Gloria Victis).

Dwie pierwsze są bardzo proste w odbiorze, w przeciwieństwie do chyba najsłynniejszej „Glorii Victis” , której fabuła jest pozbawiona chronologii, oraz wydaje się dość niespójnie napisana, choć tu Orzeszkowa musiała celowo nieco...
Nowelki Orzeszkowej poruszają problematykę ucisku pod zaborami (ABC), fałszywej dobroczynności (Dobra pani) oraz hołdu powstańcom styczniowym (Gloria Victis).

Dwie pierwsze są bardzo proste w odbiorze, w przeciwieństwie do chyba najsłynniejszej „Glorii Victis” , której fabuła jest pozbawiona chronologii, oraz wydaje się dość niespójnie napisana, choć tu Orzeszkowa musiała celowo nieco szyfrować swój utwór, aby ominąć cenzurę. I trzeba przyznać genialny zabieg zastosowała Orzeszkowa zmieniając zwrot „vae victis” (biada zwyciężonym) na „gloria victis” (chwała zwyciężonym), podkreślając w ten sposób, iż choć powstanie skończyło się porażką militarną to jednak miało bardzo duże znaczenie moralne dla narodu jako czyn ku pokrzepieniu serc.

Na koniec trzeba pochwalić to wydanie za opracowanie, charakterystykę utworów.

pokaż więcej

 
2017-04-20 14:01:38
Wypowiedział się w dyskusji: Stan czytelnictwa w Polsce w roku 2016

Każdy kij ma dwa końce. Owszem z czytelnictwem nie jest najlepiej, ale też nie ma jakiegoś katastroficznego spadku czytelnictwa. Dziś słuchałem w radiu audycji z dyrektorem Biblioteki Narodowej i stwierdził, że Polacy statystycznie zawsze mało czytali książek, obojętnie czy to były czasy współczesne, PRL czy okres dwudziestolecia międzywojennego, a więc nie jest to tak że w ostatnim czasie... Każdy kij ma dwa końce. Owszem z czytelnictwem nie jest najlepiej, ale też nie ma jakiegoś katastroficznego spadku czytelnictwa. Dziś słuchałem w radiu audycji z dyrektorem Biblioteki Narodowej i stwierdził, że Polacy statystycznie zawsze mało czytali książek, obojętnie czy to były czasy współczesne, PRL czy okres dwudziestolecia międzywojennego, a więc nie jest to tak że w ostatnim czasie nagle przestaliśmy czytać. Teraz jest po prostu więcej innych form dostępu do rozrywki, informacji jak internet. Jedyny chwilowy, wysoki skok czytelnictwa to okres po 89r., gdy w Polsce pojawiły się książki, które wcześniej za komuny nie mogły być wydane.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-20 06:39:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

MIAŁEŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG,
MIAŁEŚ CHAMIE CZAPKĘ Z PIÓR,
CZAPKĘ WICHER NIESIE,
RÓG HUKA PO LESIE,
OSTAŁ CI SIĘ INO SZNUR !!

Wybitna powieść, która ma ponadczasową wartość. O ludzkiej chciwości, żądzy pieniędzy i namiętnościach, które popychają jednostki do najgorszych zachowań.

Mnie osobiście właśnie poprzez ten motyw książka mocno skojarzyła się z szekspirowskim "Makbetem"(choć oczywiście...
MIAŁEŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG,
MIAŁEŚ CHAMIE CZAPKĘ Z PIÓR,
CZAPKĘ WICHER NIESIE,
RÓG HUKA PO LESIE,
OSTAŁ CI SIĘ INO SZNUR !!

Wybitna powieść, która ma ponadczasową wartość. O ludzkiej chciwości, żądzy pieniędzy i namiętnościach, które popychają jednostki do najgorszych zachowań.

Mnie osobiście właśnie poprzez ten motyw książka mocno skojarzyła się z szekspirowskim "Makbetem"(choć oczywiście cytat na wstępie z „Wesela” Wyspiańskiego).

Z tym że tutaj motyw krwi i korony został zobrazowany przez wyścig szczurów, a konkretnie jednego szczura do wielkiej kariery zawodowej. Kariery po trupach, która nie liczy się z ludzkimi odruchami, z najbliższymi. Kariery dla której można nawet zabić i zdradzić najbliższą sobie osobę.

Podobnie jak Szekspir tak i Gresham ukazał fatalne konsekwencje takiego postępowania. Z tym, że u Greshama zakończenie jest jeszcze bardziej przygnębiające niż to jakim został zwieńczony "Makbet". W "Zaułku koszmarów" główny bohater nie ma tej chwały zginąć jak honorowy mężczyzna w pojedynku. Tutaj czeka go o wiele smutniejszy i ohydniejszy los...

Dodatkowego smaczku lekturze dodaje jej rodzaj - czarny kryminał, gdzie nie wszystko jest do końca jasne, gdzie nie zawsze wiemy jak jednoznacznie ocenić występujące w książce zdarzenia i postacie.

No, w każdym razie nie ma wątpliwości z oceną głównego bohatera - tutaj niestety dla tego 'dżentelmena' sytuacja jest aż nadto klarowna...

--------
PS. Wiecie jak się robi świra z człowieka? Wystarczy przeczytać „Zaułek koszmarów” Greshama, tam jest to opisane. Myślę, że lektura stanowi dobrą przestrogę jak fatalne są konsekwencje takich machlojek.

pokaż więcej

 
2017-04-20 06:35:23
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Ten świat to istne piekło. Paru ludzi na górze kisi całą forsę. Żeby coś wyszarpać, trzeba to zabrać właśnie im. A wtedy właśnie skoczą ci na łeb i wybiją zęby, bo spróbowałeś robić dokładnie to samo co oni.
 
2017-04-20 06:32:37
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Kto tu posłał wołka zbożowego? Sam se wyrósł. No i to samo ze złymi ludźmi, rosną tam, gdzie im się dobrze rośnie.
 
2017-04-20 06:31:07
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Dziewucha zaczyna się ku*wić, żeby się wywinąć od pielenia bawełny, od harówki... Chyba nie będziesz miał do takiej pretensji, że woli dawać tyłka za pieniądze. Na plecy przynajmniej odpocznie.
 
2017-04-20 06:28:51
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Weź się tak nie spinaj, co? Dłużej pożyjesz.
 
2017-04-20 06:28:09
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Każdy kiedyś myślał czy nie warto by umrzeć.
 
2017-04-20 06:27:42
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Jak kto popracował własnymi rękami, wszędzie ma blizny.
 
2017-04-20 06:27:02
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Ten stary bydlak był jak ogier, gotów rozwalić drzwi stajni, żeby się dobrać do kobyłki.
 
2017-04-20 06:26:07
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Przez cały wieczór nie miałem okazji przepłukać gardła. Bym uświerkł, jakbym sobie nie golnął... No to siup w ten głupi dziób.
 
2017-04-20 06:24:33
Dodał cytat z książki: Zaułek koszmarów
Dzieci zawsze bawią się tak samo. Kozakują, póki któryś nie zrobi sobie krzywdy, a wtedy zaczyna się bijatyka. Wszystkiego parę fang, zaraz kończą i po minucie znów są przyjaciółmi na zabój.
 
Moja biblioteczka
419 360 3946
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (43)

Ulubieni autorzy (27)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (610)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd