Kinga 
kinganowak.pl
Niepoprawna romantyczka. Zachłanna książkoholiczka. (Nie)spełniona podróżniczka. Wielbicielka kotów. Kolekcjonerka dobrych wspomnień i pocztówek z całego świata. Młodsza bibliotekarka. Instagram: @imbirowa_o_ksiazkach , @kinga_on_tour
kobieta, Gorzów Wielkopolski, status: bibliotekarka, dodała: 13 książek i 21 cytatów, ostatnio widziana 16 godzin temu
Teraz czytam
  • Bajka o mysiej rodzinie
    Bajka o mysiej rodzinie
    Autor:
    Dawno, dawno temu… W niewielkim domku dla lalek mieszkała sympatyczna rodzina myszy. Pewnego dnia straciła dach nad głową. Kolejne miesiące myszki spędziły w ogrodowej szopie… A to był dopiero począ...
    czytelników: 26 | opinie: 2 | ocena: 7,07 (15 głosów)
  • Czarownice z Pirenejów
    Czarownice z Pirenejów
    Autor:
    Kolejna powieść autorki "Palm na śniegu". Brianda de Lubich, jedyna spadkobierczyni najpotężniejszego pana feudalnego w hrabstwie Orrun, obserwuje, jak po śmierci ojca jej świat się rozpada...
    czytelników: 1160 | opinie: 54 | ocena: 7,17 (242 głosy)
  • Domek na prerii
    Domek na prerii
    Autor:
    Z okładki: Oddajemy Wam do rąk pierwszą z cyklu książek Laury Ingalls Wilder, stanowiących od lat ukochaną lekturę dzieci amerykańskich, a ostatnio - po części znanego i w Polsce serialu telewizyjn...
    czytelników: 187 | opinie: 5 | ocena: 6,97 (69 głosów) | inne wydania: 1
  • Gdzie jest Julia?
    Gdzie jest Julia?
    Autor:
    Bo życie trzeba przeżyć a nie tylko mieć! Gdzie jest Julia? to opowieść o sześciomiesięcznej podróży przez Tajlandię, Malezję, Indonezję, Australię, Nową Zelandię, Polinezję Francuską, Chile, Peru, Ku...
    czytelników: 235 | opinie: 13 | ocena: 6,55 (86 głosów)
  • Góra w Tybecie. Pielgrzymka na święty szczyt
    Góra w Tybecie. Pielgrzymka na święty szczyt
    Autor:
    Kajlas, najświętsza ze wszystkich gór świata – czczona przez jedną piątą ludzkości – wznosi się za wałem centralnych Himalajów, niedostępna i nie całkiem realna. Według najstarszych wierzeń wiruje nic...
    czytelników: 341 | opinie: 20 | ocena: 6,57 (90 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-16 13:41:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Polacy nie gęsi

Książkę czyta się szybko, ponieważ napisana jest ona bardzo prostym i przystępnym dla każdego czytelnika językiem. To trochę tak, jakbyśmy siedzieli z autorką pochyleni nad kawą w kawiarni a ona opowiadałaby nam swoje losy. Takie bardziej luźne ploteczki niż obszerna pozycja.

Sama historia wciąga, choć czasami główna bohaterka bardzo działa na nerwy. Wydaje się ona bowiem zadufana w sobie,...
Książkę czyta się szybko, ponieważ napisana jest ona bardzo prostym i przystępnym dla każdego czytelnika językiem. To trochę tak, jakbyśmy siedzieli z autorką pochyleni nad kawą w kawiarni a ona opowiadałaby nam swoje losy. Takie bardziej luźne ploteczki niż obszerna pozycja.

Sama historia wciąga, choć czasami główna bohaterka bardzo działa na nerwy. Wydaje się ona bowiem zadufana w sobie, nieodpowiedzialna i lepsza od innych. Trochę taka typowa baba a nie kobieta z klasą. Jednego zarzucić jej nie można, ma ogromne poczucie humoru, dlatego książka jest momentami naprawdę zabawna. Pamiętajmy, że jest to opowieść oparta na faktach. Cieszę się, że autorka tak otwarcie opowiada o tym, do czego za nic w świecie nie przyznałyby się niektóre kobiety. No bo jak tak, kobieta za facetem? No bo jak tak, kobieta naciskająca na ślub? No proszę Was! Żadna tak nie postępuje. To niedorzeczne ;)

Opowieść Nicole pokazuje, że miłość może dopaść człowieka wszędzie i nie zawsze jest tak, jak w bajce.

Jestem tak inna od Nicole, że pewnie miałybyśmy spory problem, aby polubić się w realnym życiu. Cieszę się jednak, że przeczytałam jej książkę. Dzięki temu nadal mogę ją cenić za to, co robi dla polskich kobiet jako @mamaginekolog . Jeśli chodzi o kwestie pisarskie to na pewno nie zostanie ona moją ulubioną autorką.

Przeczytałam tę książkę jedynie dla samej historii. Samo wydanie mnie bowiem do siebie nie przekonało. Myślę, że pomimo tego wszystkiego sięgnę także po drugą część, aby poznać dalsze losy bohaterów.

pokaż więcej

 
2018-12-16 13:19:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Wyzwanie czytelnicze 100 tytułów BBC

Jak ja się uśmiałam podczas lektury tej książki! Polecam każdemu, kto ma akurat gorszy dzień.

Poza tym ta historia to samo życie. Pełne niedopowiedzeń, zbiegów okoliczności i dziwnych zachowań ludzkich.

W postaci Beatrice odkryłam cząstkę siebie. Może dlatego aż tak bardzo ją polubiłam? Kiedy dłużej o niej myślę, wydaje mi się, że zostanie ona jedną z moich ulubionych książkowych...
Jak ja się uśmiałam podczas lektury tej książki! Polecam każdemu, kto ma akurat gorszy dzień.

Poza tym ta historia to samo życie. Pełne niedopowiedzeń, zbiegów okoliczności i dziwnych zachowań ludzkich.

W postaci Beatrice odkryłam cząstkę siebie. Może dlatego aż tak bardzo ją polubiłam? Kiedy dłużej o niej myślę, wydaje mi się, że zostanie ona jedną z moich ulubionych książkowych bohaterek. Złośliwa i zabawna zarazem. Spostrzegawcza, pyskata i ma tak cięty język, że nie potrafi się w niego czasem ugryźć. Niby modli się o męża, ale jednocześnie... no właśnie. Też troszkę tak mam!

Duet Beatrice - Benedick to już w ogóle odlot totalny. Ich dialogi są niesamowite. Figle-migle z domieszką namiętności? Słowne sprzeczki? Wszystko to znajdziecie w "Wiele hałasu o nic".

Na uwagę zasługują też Hero i Claudio, których wątek jest dość dramatyczny, ale niezwykle interesujący.

Muszę przyznać, że spodziewałam się zakończenia, które wgniotłoby mnie w fotel, ale niestety nie do końca tak było. Czegoś mi zatem zabrakło w tej książce, aby mogła stać się moją ulubioną sztuką Szekspira. Chętnie jednak do niej wrócę w przyszłości.

"Przyjaźń jest niezłomna we wszystkich sprawach z wyjątkiem miłości; dlatego każde zakochane serce winno używać własnego języka."

pokaż więcej

 
2018-12-16 13:03:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Wyzwanie czytelnicze 100 tytułów BBC
Autor:

"Na tym polega niebo. Masz zrozumieć swoje wczoraj."

Ta książka posiada piękny wstęp, który zdecydowanie zachęca czytelnika do dalszego czytania. Co z niego wynika? To, że należy mieć szacunek do różnych wizji nieba. To jest naprawdę interesujące a zarazem mądre podejście do życia, z którym ja na tę chwilę całkowicie się zgadzam.

Historia rozpoczyna się śmiercią głównego bohatera, co samo w...
"Na tym polega niebo. Masz zrozumieć swoje wczoraj."

Ta książka posiada piękny wstęp, który zdecydowanie zachęca czytelnika do dalszego czytania. Co z niego wynika? To, że należy mieć szacunek do różnych wizji nieba. To jest naprawdę interesujące a zarazem mądre podejście do życia, z którym ja na tę chwilę całkowicie się zgadzam.

Historia rozpoczyna się śmiercią głównego bohatera, co samo w sobie może być ciekawym początkiem. Wraz z kolejnymi stronami poznajemy historię jego życia. Jednocześnie gdzieś pomiędzy wierszami uczymy się swojego.

Jak dla mnie "Pięć osób, które spotykamy w niebie" to hołd dla osób starszych. Ten tytuł ma sprawić, że nie będą się oni czuć niepotrzebni. Ma dać im nadzieję. Ma pokazać, że nie tylko młodość usprawiedliwia nasze zachowania.

Wiecie, ile w tej książce jest niesamowitych cytatów chwytających za serce?

pokaż więcej

 
2018-12-16 11:42:52
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-12-16 11:42:46
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-12-15 18:30:28
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-12-09 18:00:51
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Reportaż
 
2018-12-08 19:12:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 2)

Mam problem. Pamiętam akcję z filmu a nie z książki. Obie fabuły bardzo się od siebie różnią.

Z tego co kojarzę, druga część podobała mi się nieco bardziej niż pierwsza.

Postaci w końcu zaczęły wywoływać we mnie jakieś emocje. Thomas jest niezdecydowany i tylko jedno ma w głowie. Naprawdę chłopcy w jego wieku, w chwilach zagrożenia życia, myślą o dziewczynach? Jak ten wątek mnie...
Mam problem. Pamiętam akcję z filmu a nie z książki. Obie fabuły bardzo się od siebie różnią.

Z tego co kojarzę, druga część podobała mi się nieco bardziej niż pierwsza.

Postaci w końcu zaczęły wywoływać we mnie jakieś emocje. Thomas jest niezdecydowany i tylko jedno ma w głowie. Naprawdę chłopcy w jego wieku, w chwilach zagrożenia życia, myślą o dziewczynach? Jak ten wątek mnie denerwował...
Teresa działała mi na nerwy swoim zachowaniem. Jak można zrobić coś takiego i potem jak gdyby nigdy nic udawać, że nic się nie stało? Bohaterowie zachowują się jak dzieci a nie jak młodzież, która właśnie pokonała to, co pokonała.

Minho i Newt to moi ulubieńcy. Zabawni, dojrzali emocjonalnie i prawdziwi, w tym co robią każdego dnia. Nie zachowują się zmiennie jak pogoda.

Uzgodniliśmy zatem, że bohaterowie w dalszym ciągu nie są mocną stroną tych książek.

Może zatem autor przekazał nam coś więcej na temat wykreowanego świata? Muszę przyznać, że "Próby ognia" są pod tym względem nieco lepsze niż "Więzień labiryntu". Nie ma co jednak oczekiwać zachwytów. James Dashner w dalszym ciągu podejmuje jakiś interesujący wątek, rzuca dwa opisy na krzyż i nagle przenosi nas gdzieś indziej, jakby skończyły mu się pomysły na fabułę. Niby dzieje się dużo, ale to nie wciąga, nie budzi emocji.

Normalnie trzecia część byłaby już dawno za mną, bo chciałabym dowiedzieć się, jak zakończy się cała historia, czy DRESZCZ jest w końcu dobry, czy nie. Ciągle mi jednak czegoś brakuje. Czegoś, co trzymałoby mnie w napięciu i nie pozwalałoby na tak długie przerwy w czytaniu. Może dostarczy mi tego "Lek na śmierć".

pokaż więcej

 
2018-12-08 18:51:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 1)

Zastanawiam się, czy jestem ostatnią osobą na świecie, która sięgnęła po tę pozycję? Mam wrażenie, że wszyscy dawno ją przeczytali i zdążyli już nawet o niej zapomnieć.

Przyznaję, zabrałam się do czytania tej serii, ponieważ byłam bardzo ciekawa filmów, które powstały na jej podstawie. Dwie części za mną i jakoś nie potrafię zabrać się za kolejne. O ile filmy mnie zainteresowały, tak książki...
Zastanawiam się, czy jestem ostatnią osobą na świecie, która sięgnęła po tę pozycję? Mam wrażenie, że wszyscy dawno ją przeczytali i zdążyli już nawet o niej zapomnieć.

Przyznaję, zabrałam się do czytania tej serii, ponieważ byłam bardzo ciekawa filmów, które powstały na jej podstawie. Dwie części za mną i jakoś nie potrafię zabrać się za kolejne. O ile filmy mnie zainteresowały, tak książki niekoniecznie.

"Więzień labiryntu" co prawda wzbudził we mnie zaciekawienie od pierwszej strony, ale kolejne kartki sprawiały, że w ogóle nie kibicowałam bohaterom. No właśnie, wydaje mi się, że nie potrafię przywiązać się do tej historii, ponieważ jej bohaterowie są dość przezroczyści i niczym szczególnym się nie wyróżniają. Nikt nie wzbudził we mnie większych emocji, nikogo nie wspierałam, o nikim nie myślałam po odłożeniu książki na bok.

Specyficzny język, którym posługują się bohaterowie działał mi po prostu na nerwy. Poza tym w pierwszej części zabrakło mi wyjaśnienia wielu istotnych spraw, które pomogłyby mi zrozumieć świat przedstawiony. Wydaje mi się, że opisów było zbyt mało i nie wnosiły one niczego interesującego do fabuły. Ciężko było mi wyobrazić sobie miejsce, w którym na co dzień żyły te dzieci. Niby walczyły każdego dnia o przetrwanie, ale przed czym konkretnie uciekały?

pokaż więcej

 
2018-12-08 17:23:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Polacy nie gęsi

Andrzej Żmuda napisał naprawdę świetny i wartościowy wstęp. Warto się z nim zapoznać.
Nie pomijajcie go.

Zacznę od tego, że część utworów ze zbioru "Pocałunki" nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Po prostu moje spojrzenie na niektóre sprawy jest zupełnie inne niż spojrzenie autorki. Rozumiem jednak dobór słów przez nią użytych oraz to, jakie mają one znaczenie dla innych czytelników....
Andrzej Żmuda napisał naprawdę świetny i wartościowy wstęp. Warto się z nim zapoznać.
Nie pomijajcie go.

Zacznę od tego, że część utworów ze zbioru "Pocałunki" nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Po prostu moje spojrzenie na niektóre sprawy jest zupełnie inne niż spojrzenie autorki. Rozumiem jednak dobór słów przez nią użytych oraz to, jakie mają one znaczenie dla innych czytelników. Trzeba bowiem przyznać, że to są naprawdę piękne i bardzo dobre wiersze. Nie musi nam jednak odpowiadać każdy z nich.

Najczęściej utwory Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej dotykają takich tematów jak miłość, przywiązanie, tęsknota czy samotność. Może i są słodkie, pełne nawiązań do natury i ociekające lukrem, ale są też prawdziwe. Polecam czytać je na głos, bo wtedy można odnaleźć ich ukryty sens.

Przyznam, że podczas lektury udało mi się niejednokrotnie wzruszyć, roześmiać i zastanowić nad sensem życia. Chyba o to właśnie chodzi w poezji. Ma ona poruszać najczulsze struny naszych serc. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej się to udało.

Jeśli chodzi o tę konkretną książkę to dla mnie czegoś w niej zabrakło. O ile pierwsza część mnie zachwyciła, tak "Szkicownik poetycki" zupełnie do mnie nie trafił. Niestety podczas jego czytania nie doświadczyłam żadnych emocji. Jako wydawca zdecydowałabym się na inną kolejność publikacji tekstów oraz wyrzucenie kilku, które według mnie nie pasują do całości. Patrząc na samo wydanie, jest ono urocze w swojej wielkości i formie prezentacji treści.

Warto przeczytać i wyrobić sobie własną opinię.

W mojej pamięci pozostaną następujące wiersze: Babcia, List, Miłość, Liście, Wydarty bukiet, Listy, Fotografia oraz Kto chce, bym go kochała ♥

pokaż więcej

 
2018-12-08 16:46:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

Gdzieś na dalekiej północy Finlandii z dala od spojrzeń ludzi, znaleźć można niezwykłą wioskę Świętego Mikołaja. To właśnie o niej jest ta opowieść.

Bardzo podoba mi się pomysł autora dotyczący tego, że każde dziecko na świecie ma własnego Świętego Mikołaja, który troszczy się o to, aby dostało ono wymarzony prezent. Na pochwałę zasługuje również fakt, że autor otwarcie napisał o tym, że...
Gdzieś na dalekiej północy Finlandii z dala od spojrzeń ludzi, znaleźć można niezwykłą wioskę Świętego Mikołaja. To właśnie o niej jest ta opowieść.

Bardzo podoba mi się pomysł autora dotyczący tego, że każde dziecko na świecie ma własnego Świętego Mikołaja, który troszczy się o to, aby dostało ono wymarzony prezent. Na pochwałę zasługuje również fakt, że autor otwarcie napisał o tym, że obecnie większość prezentów kupują dzieciom rodzice. Mauri Kunnas nie ukrywał także tego, że w dzisiejszych czasach Mikołaj rozwozi upominki samolotami, bo chłodne noce i duża odległość to wyzwanie dla takiego staruszka jak on.

Jestem pod ogromnym wrażeniem wykreowanego świata skrzatów. Każdy z pomocników posiada ludzkie cechy charakteru. Mądrość, pracowitość, uparcie w dążeniu do celu. Warto zwrócić uwagę, że one przestrzegają nawet przyjętych podczas pracy zasad bhp, takich jak związywanie brody w kucyk czy zwyczajne uważanie na palce. Moim zdaniem jest to naprawdę urocze.

Autor napisał mądrą, zabawną opowieść, która przekazuje najmłodszym ważne wartości. Dzięki tej książce dziecko dowie się, że nie liczy się wcale ilość prezentów a to, że są one dawane od serca.

Polecam, choć tytuł może być mylący. Jest to bowiem w dużej mierze pozycja o skrzatach. Nie o Świętym Mikołaju.

pokaż więcej

 
2018-12-06 20:09:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

Dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas czytania książki!

Skrzat Jaś wpadł na pomysł, aby obdarować Świętego Mikołaja aż dwunastoma upominkami. Jak myślicie, co można dać takiemu człowiekowi? Co sprawiłoby mu radość? Z czego byłby zadowolony?

Ta pozycja pokazuje, w jak prosty sposób możemy uszczęśliwić drugą osobę. Ta historia udowadnia, że małe gesty mają ogromne znaczenie a nadmierna...
Dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas czytania książki!

Skrzat Jaś wpadł na pomysł, aby obdarować Świętego Mikołaja aż dwunastoma upominkami. Jak myślicie, co można dać takiemu człowiekowi? Co sprawiłoby mu radość? Z czego byłby zadowolony?

Ta pozycja pokazuje, w jak prosty sposób możemy uszczęśliwić drugą osobę. Ta historia udowadnia, że małe gesty mają ogromne znaczenie a nadmierna pomysłowość nie zawsze bywa potrzebna. Najważniejsze bowiem są gesty a nie całe tony wymyślnych prezentów.

Urocza i bardzo zabawna książka nad którą warto się zatrzymać. Poza tym może być ona świetnym punktem wyjścia do świątecznych rozmów z najmłodszymi.

Polecam!

No i te rysunki! Cudowne i tak bardzo szczegółowe, że godzinami mogłabym na nie patrzeć i wyłapywać drobne elementy ♥

pokaż więcej

 
2018-12-03 23:26:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, ♥ Ulubione
Cykl: Bullerbyn (tom 4)

Uwielbiam Bullerbyn w każdej postaci! ♥

Czytanie tej książki było dla mnie wielką przyjemnością. Astrid Lindgren po raz kolejny skradła moje serducho i sprawiła, że podczas lektury uśmiechałam się sama do siebie. Ta historia urzekła mnie swoim ciepłem i domową, rodzinną atmosferą. Autorka pokazała jak istotne w naszym życiu są proste powtarzalne schematy, dbanie o tradycje przekazywane z...
Uwielbiam Bullerbyn w każdej postaci! ♥

Czytanie tej książki było dla mnie wielką przyjemnością. Astrid Lindgren po raz kolejny skradła moje serducho i sprawiła, że podczas lektury uśmiechałam się sama do siebie. Ta historia urzekła mnie swoim ciepłem i domową, rodzinną atmosferą. Autorka pokazała jak istotne w naszym życiu są proste powtarzalne schematy, dbanie o tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie oraz taki wewnętrzny spokój.

Przewracając kolejne strony tej pozycji czułam zapach pierniczków i świeżej choinki, słyszałam kolędowanie dzieci i żarty dorosłych oraz miałam przed oczami lampiony świecące w ciemności.

Cudownie było móc wrócić do ulubionych bohaterów z dzieciństwa.

"- Lubię święta Bożego Narodzenia.
- To jasne - stwierdził Lasse. - Wszyscy je lubią."

pokaż więcej

 
2018-12-03 23:14:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

W książce znajduje się sześć krótkich historii poruszających istotne dla najmłodszych tematy. Dzięki tej pozycji dzieci dowiedzą się, czym jest odpowiedzialność, życzliwość, przyjaźń. Oprócz tego będą mogły porozmawiać na takie tematy jak podział obowiązków domowych czy naśmiewanie się z osób innych od nas samych.

Wydaje mi się, że magia świąt jest tutaj wyczuwalna dzięki wszystkim elfom,...
W książce znajduje się sześć krótkich historii poruszających istotne dla najmłodszych tematy. Dzięki tej pozycji dzieci dowiedzą się, czym jest odpowiedzialność, życzliwość, przyjaźń. Oprócz tego będą mogły porozmawiać na takie tematy jak podział obowiązków domowych czy naśmiewanie się z osób innych od nas samych.

Wydaje mi się, że magia świąt jest tutaj wyczuwalna dzięki wszystkim elfom, bałwankom, reniferkom i prezentom, które wyskakują z każdej strony tej pozycji. Dopełnieniem całości są również bajeczne ilustracje Philipa Webba, na które warto zwrócić uwagę.

Na zakończenie dodam, że dla mnie najdziwniejszą rzeczą w tej pozycji był fakt, że elfy miały polskie imiona ;)

pokaż więcej

 
2018-12-03 23:02:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

Myślę, że jest to jedna z tych książek, na które warto zwrócić uwagę w okresie przedświątecznym. Nie dość, że sama historia jest naprawdę interesująca, sympatyczna i wzruszająca to jeszcze czuć w niej atmosferę świąt.

Ilustracje są precyzyjnie wykonane i przyjemnie się na nie patrzy. Stanowią idealne dopełnienie tekstu.

Bardzo się cieszę, że w tej opowieści równie istotną rolę jak Święty...
Myślę, że jest to jedna z tych książek, na które warto zwrócić uwagę w okresie przedświątecznym. Nie dość, że sama historia jest naprawdę interesująca, sympatyczna i wzruszająca to jeszcze czuć w niej atmosferę świąt.

Ilustracje są precyzyjnie wykonane i przyjemnie się na nie patrzy. Stanowią idealne dopełnienie tekstu.

Bardzo się cieszę, że w tej opowieści równie istotną rolę jak Święty Mikołaj odgrywa pani Mikołajowa.

Polecam i młodszym, i starszym.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
915 241 1941
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (108)

Ulubieni autorzy (10)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd