Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Świat się zmienił. Wystarczyło zaledwie kilka miesięcy od czasu wypuszczenia Nexusa 5 do sieci, aby świat, jaki znaliśmy uległ zmianie. Ludzie więcej o sobie wiedzą i lepiej się rozumiej...

Czy jesteś mądrzejszy niż cała ludzkość?

Autor recenzji:
Tytuł książki: Crux
Autor książki: Ramez Naam
7,46 (182 ocen i 33 opinie)

Trwa ładowanie recenzji... pozostało 95 %

Świat się zmienił. Wystarczyło zaledwie kilka miesięcy od czasu wypuszczenia Nexusa 5 do sieci, aby świat, jaki znaliśmy uległ zmianie. Ludzie więcej o sobie wiedzą i lepiej się rozumieją. Niestety żaden przełom nie jest wolny od wad i nie inaczej sprawa ma się z nanonarkotykiem pozwalającym łączyć się z umysłami innych ludzi. Są bowiem także tacy, którzy dzieło Kade'a zamierzają wykorzystać w odległy od przyzwoitego sposób. FWP, czyli Front Wyzwolenia Postludzi wykorzystuje Nexusa, aby zniewolić ludzkie umysły i zmuszać ich tym samym do ataków wymierzonych w najważniejsze głowy w państwie. Kade Lane, dobrze znany czytelnikowi twórca systemu operacyjnego Nexusa 5, stara się jak może, aby powstrzymać wrogów nie tylko kraju, ale także każdego wolnego człowieka na świecie. Dzięki swojej niezwykłej wiedzy, sprytowi i talentowi potrafi dotrzeć do niemal każdego umysłu, bez względu na to, ile kilometrów go od niego dzieli. Nasz bohater już w "Nexusie" stworzył coś zwanego tylnymi drzwiami, które uruchomiane są poprzez kod znany jedynie jemu i dwójce jego najbliższych przyjaciół: Ranganowi i Ilyi. Tylne drzwi stanowią coś na kształt nieograniczonej władzy nad ludzkością. Nie tylko tą rozumianą czysto fizycznie, poprzez odruchy i ogólnie pojmowane panowanie nad ciałem. Tylne drzwi stworzone przez Kade'a to przede wszystkim władza nad tym, co pozornie i teoretycznie czyni nas istotami postawionymi wyżej niż zwierzęta, jest to bowiem władza nad umysłem. Tajne wejście do mózgu innego człowieka, które młody chłopak stworzył jako zabezpieczenie, pozwala jak marionetką sterować uczuciami, pragnieniami i wolą dowolnego człowieka, do którego ma on dostęp. Nic więc dziwnego, że za żywego Lane'a ustanowiona nagrodę, która niejednego skusi, nawet jeśli miałby się tym narazić na obelgi typu: kapuś, kabel, drań. Ciemnowłosy chłopak musi więc uciekać i chować się nie tylko przed organizacjami takimi jak FBI, CIA czy ERD, musi uciekać również przed każdym człowiekiem, każdym potencjalnym wrogiem. A świat stworzony przez Naam'a to świat, w którym nie wiadomo komu ufać.


Trwa ładowanie recenzji... pozostało 75 %

Właściwe wydarzenia, o których opowiada "Crux" dzieją się około sześć miesięcy po zakończeniu fabuły "Nexusa". I choć wiele spraw uległo zmianie, to bez wątpienia nie zmienił się styl pisarza, który choć czasem potrafi nieźle namieszać i zagmatwać nam w głowach czy to natłokiem wydarzeń i osób, czy to sprawami czysto informatycznymi dotyczącymi systemu Nexusa, to wciąż czyta się go gładko i błyskawicznie. Muszę przyznać, że problem miałam jedynie na samym początku lektury, kiedy to na nowo musiałam wdrożyć się w świat, który wykreował Ramez Naam, a w którym ostatni raz gościłam siedem miesięcy temu (notabene niemal tyle samo czasu minęło w świecie realnym, jak i fikcyjnym). Trzeba było przypomnieć sobie wszystkie mniej i bardziej skomplikowane nazwiska, wszystkie istotne i mniej istotne wydarzenia, aby bez oporów i ujmującej niewiedzy zawitać znów do świata Kade'a, Sam, Małej Ling, Fenga i wielu innych. Dobrze wiedzieć kto jest kim, bo jak nauczył nas już "Nexus", nie zawsze dobry okazuje się dobry i to samo tyczy się także złych z pozoru postaci. Warto także szybko zorientować się w sytuacji, ponieważ w "Cruxie" dzieje się bardzo dużo i bardzo szybko, akcja goni akcję, a Bruce Lee znany z pierwszej części znowu wkracza na scenę.


Trwa ładowanie recenzji... pozostało 50 %

Proszę czekać.

Choć "Nexus" zdawał się wystarczająco poruszać problemy etyczne i moralne, to "Crux" nie odstaje w tej kwestii ani na stronę. Dylematy stają się wręcz być bardziej "dylematyczne" ze względu na to, że tutaj wszystko - mówiąc brzydko - rozbija się o dzieci. Rząd nie toleruje bowiem dzieci urodzonych z Nexusem, chce się ich pozbyć bez względu nawet na fakt, że są to przecież jedynie dzieci - nieukształtowane jeszcze jednostki, dla których zło jest złe, a dobro nie powinno wyrządzić żadnej krzywdy. Dzieci Nexusa są wyłapywane, na siłę odbierane rodzicom i gromadzone razem, po czym poddaje się je torturom, próbując zmusić, aby wyczyściły Nexusa ze swoich głów. Czy jednak aby na pewno te dzieci są skrzywdzone poprzez sam fakt narodzin? Czy Nexus, który sprawia, że mogą łączyć się ze swoimi rodzicami i rówieśnikami na poziomie, który do tej pory był niedostępny, skazuje je z góry na wygnanie i cierpienie? Na pewno nie, jednak czy Nexus sam w sobie nie wzbudza moralnych wątpliwości? Owszem, wzbudza i dlatego też podoba mi się fakt, że Ramez Naam sam nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Pozwala w sposób logiczny i mądry wypowiedzieć się obu stronom dzięki czemu tylko pogłębia ambaras dotyczący dostępności, a nawet istnienia Nexusa. Kolejny dylemat polega na władzy i tym, ko powinien mieć do niej dostęp. Kade, który posiada hasło do tylnych drzwi, nie pozwala zbliżyć się do nich komukolwiek innemu, ze względu na zło, jakie może to wyrządzić. Wciąż jednak brzmią mu w uszach słowa jego przyjaciółki, która zdaje się pytać go raz za razem, jakim prawem to akurat on ma mieć władzę nad umysłami świata, a innym jej odmawia. Nieobecna, choć słyszalna Ilya zdaje się pytać go raz za razem: "Czy jesteś mądrzejszy niż cała ludzkość? Jesteś, Kade?".


Trwa ładowanie recenzji... pozostało 35%

Fabuła "Cruxa", jak na powieść science-fiction przystało porusza także nowe problemy, wykraczające poza bezpośrednie komunikowanie się między umysłami. Autor podejmuje próbę wcielenia w wykreowany przez siebie świat metody pozwalającej na nieśmiertelność. Upload mózgu do komputera ma sprawić, że nasza dusza, która tak naprawdę znajduje się w mózgu, będzie mogła przetrwać nawet po śmierci ciała. A kiedy już dane z umysłu zostaną zapisane w komputerze, wystarczy jedynie poczekać na ciało, które te informacje będzie w stanie udźwignąć. I podobnie jak w poprzedniej części opowieści o nanonarkotyku, również "Crux" zaopatrzony został w dodatkowy rozdział zatytułowany "Crux a nauka", w którym Ramez Naam wyjaśnia, tłumaczy i przyznaje się do tego, co jest jeszcze zbyt raczkującą ideą, aby mogła ona wydać się prawdopodobna. Zarówno w "Nexusie", jak i w "Cruxie" odczytuję to jako zaletę, świadczy bowiem o niezwykłej szczerości autora wobec czytelników, a także o wiedzy, której Naam nie chce zatrzymać dla siebie, ale chętnie dzieli się nią z tymi, którzy nie poprzestają na ostatnim słowie powieści.


Trwa ładowanie recenzji... pozostało 20 %

Mój problem z "Cruxem" polega natomiast na interpretacji, a co za tym idzie zrozumieniu tytułu powieści. Przez 525 stron czekałam w napięciu aż padnie tytułowy "Crux". Jeszcze zanim książka trafiła w moje ręce zastanawiałam się czy będzie to jakiś nowy, pochodny od Nexusa narkotyk, czy będzie to może jakaś szczepionka wymyślona przez wrogów Kade'a i jego ideologii...Niestety. Ani jedna strona powieści nie wyjaśniła mi jej tytułu. Zaczęłam się zatem zastanawiać czy czegoś nie przeoczyłam, a nie daj boże nie zrozumiałam. I możliwe, że faktycznie tak się stało. Możliwe też, że "Crux" czyli z angielskiego "sedno" to sens wyciągnięty z połączenia umysłów, możliwego dzięki Nexusowi. Sedno, jako zachowanie - sposób bycia, który nie krzywdząc, pozwala jednocześnie na zachowanie swobody i wolności, zarówno mentalnej, jak i fizycznej. "The crux of the matter" - czyli sedno problemu, to użycie nexusa w taki sposób, aby każdy był zadowolony. A to, jest niestety w świecie Naam'a niemożliwe, ponieważ stwarza on za dużo możliwości, zarówno tych złych, jak i dobrych. Jednak słowo "Crux" swoją etymologię ma w języku łacińskim, w którym jego znaczenie to: "krzyż". I tutaj polscy czytelnicy mają dodatkowe pole do popisu, bo chyba nikomu nie jest obcy związek frazeologiczny : "dźwigać swój krzyż", czyli zmagać się z czymś, z jakimś cierpieniem, niemiłym doświadczeniem, którego jednak nie możemy przerzucić na kogoś innego. A Kade Lane bez wątpienia dźwiga swój krzyż, jako ten który wciąż jest na wolności, który stworzył system operacyjny do Nexusa, wymyślił i zrealizował w nim tylne drzwi do umysłu innych ludzi i zna hasła, aby się przez nie


Trwa ładowanie recenzji... pozostało 5 %

wśliznąć.

Druga część "Nexusa" choć odrobinę bardziej chaotyczna i tylko minimalnie w moim odczuciu gorsza od pierwszej części, na pewno zasługuje na polecenie jej innym czytelnikom. Jest przemyślana i bardzo dynamiczna, co wielu na pewno przypadnie do gustu. Poszerza pole moralnych dylematów, pogłębia niewiedzę w kwestii granicy oddzielającej bohaterów złych od dobrych i uczy otwartości na drugiego człowieka - na jego cierpienie, ból i rozumienie świata. I jeśli kiedykolwiek, Drogi Czytelniku stwierdzisz, że Twoja władza nad rzeczywistym stanem rzeczy jest niewystarczająca, zapytaj sam siebie, czy jesteś mądrzejszy niż cała ludzkość.

100% Ładowanie recenzji ukończone.

Sylwia Sekret



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie recenzje użytkownika Sylwia
Biblioteczka recenzenta
928 55 6455
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (82)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (19)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd