bibliotekarka 
dziennikbibliotekarki.blogspot.com
Po prostu lubię czytać.
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 15 cytatów, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren
    Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren
    Autor:
    Uważasz, że duchy są zwykle odpowiedzialne za nawiedzenia starych i opuszczonych domów? Nic nie wiesz o świecie duchów. Myślisz, że laleczki są słodkie i niewinne? Historia opętanej lalki Annabelle...
    czytelników: 1630 | opinie: 133 | ocena: 7,38 (579 głosów)
  • Kontakt alarmowy
    Kontakt alarmowy
    Autor:
    Dla Penny liceum było monotonnym i nudnym okresem. Co prawda jej znajomi byli w porządku, uczyła się świetnie i nawet miała chłopaka, to jednak jak się okazuje, niczego o niej nie wiedział. Penny, asp...
    czytelników: 160 | opinie: 13 | ocena: 6,6 (15 głosów) | inne wydania: 1
  • Księżniczka Popiołu
    Księżniczka Popiołu
    Autor:
    Nie wszystkie bitwy wygrywa się dzięki sile… Theodosia miała sześć lat, kiedy jej kraj został zaatakowany, a jej matkę, Królową Ognia, zamordowano na jej oczach. Tego dnia Kaiser odebrał jej rodzi...
    czytelników: 456 | opinie: 4 | ocena: 7,6 (20 głosów) | inne wydania: 1
  • Przeklęci święci
    Przeklęci święci
    Autor:
    Wszyscy chcą cudu! Każdy boi się jednak konsekwencji, które za nim stoją. Za każdym świętym stoi cud! Za każdym cudem stoi człowiek. W każdym człowieku jest mrok, z którym musi się zmierzyć. Kon...
    czytelników: 609 | opinie: 57 | ocena: 6,93 (122 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-14 21:17:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Duszący klimat XIX wieku. W powietrzu czuć woń rozkładu, na ciałach gromadzi się pył, a umysł zaprząta strach i modlitwy o ochronę przed mrokiem. On znów ostrzy brzytwę. Znalazł kolejną przepióreczkę. Piękną, idealną. Czuje tylko pożądanie, nienawiść. Zabiera każdej przepióreczce ostatni oddech. Potem jest tylko mrok.

Komisarz Połżniewicz jeszcze nigdy nie miał do czynienia z tak trudną...
Duszący klimat XIX wieku. W powietrzu czuć woń rozkładu, na ciałach gromadzi się pył, a umysł zaprząta strach i modlitwy o ochronę przed mrokiem. On znów ostrzy brzytwę. Znalazł kolejną przepióreczkę. Piękną, idealną. Czuje tylko pożądanie, nienawiść. Zabiera każdej przepióreczce ostatni oddech. Potem jest tylko mrok.

Komisarz Połżniewicz jeszcze nigdy nie miał do czynienia z tak trudną sprawą morderstwa. Jedna z kuracjuszek Zakładu Przyrodniczego w Suchej Woli została znaleziona martwa w ogrodzie. Była to niespełna piętnastoletnia Ludwika Mandlewicz. Dziewczynie obcięto jej długie włosy i upozorowano morderstwo.

Komisarz wraz ze swoim zastępcą - Szymonem Drużyńskim, poszukują poszlak. Niestety, ich przeciwnik jest bardzo sprytny, cichy, pilnuje się na każdym kroku, manipuluje.

Policjanci czują się sfrustrowani, jakby znajdowali się w labiryncie, w którym to ON ustala reguły gry. Jest tak wielu kłamców, na każdym kroku układy, nikt nie współpracuje. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy dochodzi do kolejnego morderstwa. Ten sam schemat - uduszona kobieta, obcięte włosy.

Mieszkańcy czują strach przed tym co a raczej kto, może czaić się w mroku. Tracą wiarę w powodzenie śledztwa, pozostaje im jedynie modlitwa.

A ON znowu ostrzy brzytwę. Znalazł już swoją przepióreczkę - jej zapach, kolor włosów. Wie, że musi ją uwolnić.

"Człowiek z brzytwą" to historia, która została utrzymana w dość specyficznym klimacie (który swoją drogą bardzo lubię) - duszący, melancholijny, tajemniczy. Czytając czułam jak wnikam w ten świat - autorka nadała książce niesamowitą otoczkę. Czytajcie uważanie, ponieważ autorka przeplata naprawdę świetne smaczki, które w sposób dyskretny, wzbogacają całą opowieść. To ciąg zdarzeń, doskonale przemyślany i w odpowiedni sposób dawkowany czytelnikowi. Niektórych tempo akcji może nużyć - sama momentami miałam takie odczucia. Wydaje mi się, że było to spowodowane postacią Komisarza Połżniewicza - miałam wrażanie, że brakowało mu tej iskry do działania. Dużo myślał, ale nie przekładał tego na czyny.

Jednak dla mnie największym plusem całej historii było to, że autorka mnie doskonale zwiodła - może to było spowodowane tym, że pierwszy raz czytałam książkę utrzymaną w takim klimacie i nie jestem weteranem literatury sensacyjnej/kryminalnej. Myślałam, że wiem kim jest dusiciel. Czytałam bardzo uważnie, zbierałam poszlaki, a pod koniec powieści nie mogłam uwierzyć, że tak zostałam zaskoczona. Barwo, brawo.

Serdecznie dziękuje wydawnictwu Zyska i S-ka, za możliwość przeczytania książki i poszukiwania poszlak w Suchej Woli.

pokaż więcej

 
2018-10-11 19:52:58
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-11 19:52:26
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Ash Princess Trilogy (tom 1)
 
2018-10-11 19:50:34
Ma nowego znajomego: gaczewska
 
2018-10-09 18:26:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:
 
2018-10-09 18:26:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
 
2018-10-09 18:25:26
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-07 19:56:29
Ma nowego znajomego: Ariel
 
2018-09-26 15:35:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:
Cykl: Uciekinierzy (tom 1)
 
2018-09-25 20:06:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, ♥ Ulubione okładki ♥
Autor:

Zwabiona okładką i przewodnim hasłem "módl się o światłość, gdy nastanie mrok", tak oto przeczytałam książkę "Delectorzy". Pomysł na fabułę był naprawdę bardzo obiecujący, niestety zabrakło doszlifowania całej historii.

Świat skrywa wiele niezwykłych tajemnic. To miejsce, gdzie bogowie lubią ingerować. W tym świecie żyje Alyson - "przeklęta" piętnastolatka, która potrafi czytać w myślach,...
Zwabiona okładką i przewodnim hasłem "módl się o światłość, gdy nastanie mrok", tak oto przeczytałam książkę "Delectorzy". Pomysł na fabułę był naprawdę bardzo obiecujący, niestety zabrakło doszlifowania całej historii.

Świat skrywa wiele niezwykłych tajemnic. To miejsce, gdzie bogowie lubią ingerować. W tym świecie żyje Alyson - "przeklęta" piętnastolatka, która potrafi czytać w myślach, która potrafi siłą woli przenosić przedmioty. Dziewczynka została obdarzona niezwykłymi zdolnościami, których nie przejawia nikt z jej otoczenia.

Jednak wkrótce los Alyson się odmieni i pozna odpowiedzi na temat swoich zdolności oraz pochodzenia niezwykłego znamienia, które posiada. A wszystko za sprawą listu, który stał się dla Alyson nowym początkiem. Dziewczyna trafiła do tajnej grupy Delectorów, którzy od zarania dziejów broną ludzkości. Alyson została wybrana i będzie musiała się zmierzyć z pradawnymi mocami bogów.

Alyson odkrywa inny świat, na nowo poznaje siebie. Niestety podróż jaką będzie musiała odbyć, wcale nie będzie dla niej łatwa. Będzie niebezpiecznie. Będzie tajemniczo.

Miałam bardzo duże oczekiwania wobec "Delectorów", niestety w trakcie czytania mój entuzjazm został znacznie ostudzony. Na wstępnie chciałabym zaznaczyć, że autorka - Olga Rzepa - napisała niniejszą powieść w wieku 14 lat! (o czym dowiedziałam się w połowie lektury). Jestem pod ogromnym wrażaniem i tutaj wielki ukłon w stronę autorki, brawa za niesamowitą wyobraźnię.

Uważam, że pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy. Jednak zabrakło mi doszlifowania całej historii - przeszkadzało mi, że w najważniejszych momentach główna bohaterka mdlała i o tym co się wydarzyło, dowiedziałam się dopiero po odzyskaniu przytomności przez główną bohaterkę. Było to naprawdę denerwujące, ponieważ jako czytelnik chciałabym, poznać przebieg zdarzeń z punktu widzenia bohatera, chciałabym w nich uczestniczyć, być na bieżąco. Zabrakło mi w tych momentach wykończenia.

Kolejna rzecz, która mi się nie podobała to występowanie pewnych zgrzytów w fabule. Szczególnie mam tu na myśli scenę, w której Alyson wyrusza w podróż, by zmierzyć się z siłami bogów a tu nagle przed mrocznym lasem pojawiają się reporterzy, wywiady - moim zdaniem było to nie na miejscu.

Niestety do bohaterów również nie poczułam szczególnej sympatii. Alyson, to zdecydowanie typ bohaterki, która na długo nie zostanie w mojej pamięci. Zabrakło mi także rozbudowania akcji, poszerzenia historii Delectorów. Może gdybym była młodsza, w wieku 12-15 lat, poczułabym większą sympatię do bohaterów, wydaje mi się, że wtedy całkiem inaczej postrzegałabym "Delectorów".

Jeszcze raz to podkreślę - autorka miała świetny pomysł - mam tylko nadzieję, że jeśli zdecyduje się na kolejną powieść, będzie się coraz bardziej rozwijać. Mocno trzymam za to kciuki!

pokaż więcej

 
2018-09-19 19:55:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione♥

Jedna z moich ulubionych powieści autorstwa Marty Alicji Trzeciak. Historia, która narodziła się między baśniami, bajkami. Niezwykła, do której zawsze będę wracała z sentymentem.

Wszystko zaczęło się od niewielkiej księgarni. To właśnie w miejscu pełnym baśni, bajek, na świat przyszedł niezwykły chłopczyk o imieniu Baltazar. Niestety, przy porodzie jego mama umarła. Chłopiec trafił do...
Jedna z moich ulubionych powieści autorstwa Marty Alicji Trzeciak. Historia, która narodziła się między baśniami, bajkami. Niezwykła, do której zawsze będę wracała z sentymentem.

Wszystko zaczęło się od niewielkiej księgarni. To właśnie w miejscu pełnym baśni, bajek, na świat przyszedł niezwykły chłopczyk o imieniu Baltazar. Niestety, przy porodzie jego mama umarła. Chłopiec trafił do rodzinnego domu dziecka prowadzonego przez Witka i Stefę Miezynków - wspaniałe małżeństwo, troskliwe, o dobrych sercach.

Już w dzieciństwie Baltazar był dość niezwykły. Miał w sobie pewien spokój, potrafił ukoić cierpienie innych ludzi, przewidywał pewne zdarzenia. Pewnego dnia chłopiec znalazł martwego ptaszka. Baltazar chciał bardzo mu pomóc, wziął go w swoje dłonie i ptaszek odżył. To było niesamowite wydarzenie, nieprawdopodobne. Wówczas dla młodziutkiego Baltazara absolutnie niezrozumiałe, jednak to zdarzenie stanowiło początek kolejnych niezwykłych wydarzeń. Bo przed Baltazarem czeka wiele wyzwań, zadań, które musi wypełnić. Rozpoczyna się historia obsypana szczyptą magi.

Tego samego dnia, w którym narodził się Baltazar, na świat przychodzi chłopiec - Wojtek, który zadecyduje o życiu Baltazara a także o trzech pokoleń dzieci Miezynków.


Jednak ta historia jest jeszcze bardziej wyjątkowa. To nie tylko zapoznanie czytelnika z historią Baltazara. To także, ukazanie losów wszystkich ważnych osób, które pojawiły się w życiu bohatera - między innymi małżeństwa Miezynków i wychowanków, z którymi dorastał Baltazar. Ukazanie tak różnych osobowości, jak wiele musieli poświęcić w przeszłości i kim się stali w przyszłości. Tak, to był zdecydowanie jeden z lepszych zabiegów pisarskich, który sprawił, że lektura była jeszcze bardziej wyjątkowa.

To już moje trzecie spotkanie z twórczością Marty Alicji Trzeciak i jakże udane ;) Do tej pory przeczytałam "Dwa życia Kiki Kain" oraz "Dwadzieścia siedem snów" i zdecydowanie Wszystko zaczyna się wiosną to moja ulubiona książka.

"Wszystko zaczyna się wiosną" to dla mnie niezwykła historia, bardzo sentymentalna. Cudowny powrót do czasów dzieciństwa jakie pamiętam - sprzedawanie zupek z piasku, budowanie tajnych baz, wymienianie się kolorowymi karteczkami, słynny syrop z cebuli mojej babci (Stefa Miezynek, bardzo przypominała mi metody wychowawcze mojej babci). Czytając kolejne fragmenty, odświeżałam sobie jedynie pamięć i aż nie mogła uwierzyć, że autorka wspomina o takich rzeczach, których już nie widuję - to było wspaniałe, móc mieć te wszystkie doświadczenie na nowo w tej historii.

To teraz pozachwycam się nad bohaterami, których polubiłam od razu. Każda osoba jest indywidualna, ma inny charakter, doświadcza zarówno wzlotów jak i upadków. Autorka doskonale zadbała o swoich bohaterów - poznajemy losy wszystkich postaci, jak kształtowały się ich charaktery oraz to jak potoczyła się ich przyszłość.

Bardzo mi się podobała również forma narracji, to w jaki sposób autorka sprawiła, że każde wydarzenia są ze sobą w pewien sposób związane. Zakończenie jednak mnie zdruzgotało - czułam, że autorka szykuje coś wyjątkowego, coś co złamie mi serduszko. Tak właśnie się stało, było to jednak wyjątkowe zakończenie.

Przepiękna historia obsypana magicznymi wątkami. Będę wracać do tej powieści z ogromnym sentymentem. Nie sądziłam, że "Wszystko zaczyna się wiosną", tak mi się spodoba.

Właśnie za to kocham książki. Za to, że gdy tego najmniej się spodziewam, na zawsze zmieniają moje życie :)

ŹRÓDŁO: dziennikbibliotekarki.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-09-17 11:52:50
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-09-13 10:45:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:
Cykl: Wielka Biblioteka (tom 1)
 
2018-09-06 16:55:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
 
2018-09-06 10:31:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Wzruszające
Autor:

"Bez słowa" to ogromny ładunek emocjonalny, który po przeczytaniu pozbawia tchu, pozbawia słów. Historia osób, które nigdy nie powinny się spotkać, a tym bardziej cokolwiek do siebie poczuć. Historia miłości, która przekracza granice bólu, poczucia winy.

Sarah posiada ogromny bagaż doświadczeń, wypełniony bolesnymi wspomnieniami, tajemnicami. To kobieta, która zwiedziła kawałek świata,...
"Bez słowa" to ogromny ładunek emocjonalny, który po przeczytaniu pozbawia tchu, pozbawia słów. Historia osób, które nigdy nie powinny się spotkać, a tym bardziej cokolwiek do siebie poczuć. Historia miłości, która przekracza granice bólu, poczucia winy.

Sarah posiada ogromny bagaż doświadczeń, wypełniony bolesnymi wspomnieniami, tajemnicami. To kobieta, która zwiedziła kawałek świata, przeżyła ogromną tragedię, która naznaczyła ją na całe życie. Sarah prowadzi organizację charytatywną - Doktorów Klaunów, którzy pomagają ciężko chorym dzieciom, by choć na chwilę zapomniały o swojej sytuacji, by na ich twarzach pojawił się uśmiech. Sarah uwielbia swoja pracę. Jednak nad jej życiem osobistym zawisły czarne chmury. W wieku 37-lat rozstała się z mężem.

W życiu Sarah pojawia się powiew świeżego powietrza, który zawsze będzie kojarzył się jej z polnymi kwiatami i zapachem drewna. To on - Eddie. Ich nietypowe spotkanie całkowicie odmieni ich los, postrzeganie siebie, postrzeganie życia. Sarah i Eddie spędzają ze sobą siedem cudownym dni. Przepełnionych szczęściem, czułością, dotykiem, rozmowami. To były beztroskie dni. Sarah chciała stworzyć nowy scenariusz życia. Dla Eddiego. Wystarczyło siedem dni, by między nimi narodziło się uczucie.

Jednak wkrótce każde z nich miało pójść w swoją stronę. Trzeba było wrócić do codzienności. Pozostały obietnice, że będą dzwonić, że wkrótce się spotkają, że te siedem dni coś znaczyło. W progu wypowiedziane słowa, uczucia, tęsknota. Została nadzieja, którą Sarah pielęgnowała.

Po siedmiu dniach, mimo złożonych obietnic, telefon milczał. Eddie się nie odezwał. Sarah jest wyczerpana. Przez brak kontaktu od mężczyzny, jej wyobraźnia szaleje. Eddie zniknął. Kobieta przeczuwa, że mogło mu się coś stać, coś złego. Przecież spędzili taki cudowny czas, pełen czułości. A on milczy, nie daje znaku życia. Choć wszyscy jej mówią, żeby przestała, żeby raz na zawsze zapomniała o tym mężczyźnie, że na pewno ją wykorzystał. Ale Sarah wie, że to było coś więcej. Nie podda się. Nie tym razem. Zrobi wszystko, by odnaleźć Eddiego i dowiedzieć się, co takiego się wydarzyło.

Na samo wspomnie o tym, co działo się w "Bez słowa", moje serduszko się zaciska, a uśmiech pojawia się na twarzy. Przepiękna, wzruszająca historia Sarah i Eddiego, naznaczonych przez przeszłość, którzy odnaleźli w sobie ból i miłość. Ta historia to coś więcej. To nie tylko opowieść o miłości. "Bez słowa" porusza poważane tematy, takie jak żałoba, depresja, nienawiść, samotność. Dzięki bohaterom mamy możliwość poznania różnych spojrzeń na daną sytuacją - przy tak trudnym temacie, który został poruszony w powieści, poznanie różnych punktów widzenia, co mi jako czytelnikowi, daje możliwość poszerzenia perspektywy, daje do myślenia.

"Bez słowa" nie daje Czytelnikowi wytchnienia. Nieustannie jest dostarczana dawka emocji - istny rollercoaster. Tym bardziej, że mamy możliwość poznania dwóch perspektyw - Sarah i Eddiego. Dzięki temu, możemy dokładniej przyjrzeć się uczuciom bohaterów, przemyśleniom. Doświadczamy więcej.

Serdecznie polecam każdemu, kto lubi obyczajówki, powieści, które wzruszają, pozostają na dłużej w serduszku i w pamięci. Ale także tym, którzy pragną spróbować czegoś innego, którzy nigdy wcześnie nie mieli okazję czytać takich historii - mam nadzieję, że zachwyci Was tak jak i mnie :)

ŹRÓDŁO: dziennikbibliotekarki.blogspot.com

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
406 132 1584
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (231)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd