Meggi 
bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com
Pasjonatka literatury, która zawsze znajduje czas na poznawanie nowych historii. Oprócz nałogowego czytania i kupowania książek jest także uzależniona od kawy i seriali. Wykupienie sobie abonamentu na Netflixie skutecznie pozbawiło ją resztek wolnego czasu. Uwielbia wszelaką aktywność fizyczną, poprzez zumbę aż po jogę. Recenzuje wszystko, co przeczyta i bardzo to lubi. Przymierza się powoli do napisania własnej historii.
23 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 18 godzin temu
Teraz czytam
  • Dotyk martwych
    Dotyk martwych
    Autor:
    (Jest to cykl opowiadań) Charlaine Harris na nowo definiuje i ożywia świat istot nadnaturalnych – w cyklu bestsellerowych powieści o wampirach z Południa, których główną bohaterką jest kelnerka-te...
    czytelników: 2313 | opinie: 48 | ocena: 6,58 (886 głosów) | inne wydania: 1
  • Grim. Pieczęć Ognia
    Grim. Pieczęć Ognia
    Autor:
    Niezwykły debiut niemieckiej pisarki Gesy Schwartz, pełna tajemnic, nastrojowa i miejscami humorystyczna opowieść z pogranicza fantasy i urban fantasy. Paryż, czasy współczesne. Grim jest gargulcem,...
    czytelników: 1739 | opinie: 91 | ocena: 7,3 (483 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-19 17:47:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: BOMBOnierki
 
2019-05-12 23:36:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/05/przedpremierowo-zapisane-w-bliznach.html

Raz na jakiś czas lubię sięgać po romanse. Chociaż mojego życia nie zmieni ani może nie zapisze się w mojej pamięci jako szczególna książka, to Zapisane w bliznach jest naprawdę dobrą historią. Sam motyw tytułowych blizn jest bardzo ciekawy. Zawsze to jakiś urozmaicenie dla fabuły.

...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/05/przedpremierowo-zapisane-w-bliznach.html

Raz na jakiś czas lubię sięgać po romanse. Chociaż mojego życia nie zmieni ani może nie zapisze się w mojej pamięci jako szczególna książka, to Zapisane w bliznach jest naprawdę dobrą historią. Sam motyw tytułowych blizn jest bardzo ciekawy. Zawsze to jakiś urozmaicenie dla fabuły.

Nie mogłabym nie odnieść się do wątku kobiet, które nie mogą zajść w ciążę. Czytałam już mnóstwo powieści z tym wątkiem i obawiam się, że jeszcze kilka i będę tym rzygać. Niech pomyślę, gdzie występuje takie wyjście do właściwej fabuły... Arsen, Consolation, teraz Zapisane w bliznach... Ja nie mówię, że to nie tragedia, ale naprawdę? To już nie można wprowadzić dramatu i nie wiem, sprawić, że bohaterowie pokłócą się o coś innego?

Możecie uznać, że przesadzam, ale nie jestem tutaj od słodzenia. Mówię jak jest i nie ukrywam swoich odczuć. Żeby nie zrobiło się nam zbyt pesymistycznie, to stylowi i konstrukcji fabuły nie można wiele zarzucić. Owszem, to romans i jest zbudowany podobnie do wielu innych książek z gatunku. Cóż, wiedziałam dobrze, po co sięgam.

pokaż więcej

 
2019-05-11 16:22:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Kroniki Belorskie (tom 6)

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/05/kroniki-belorskie-olga-gromyko-recenzja.html

Kroniki Belorskie to zbiór opowiadań, więc nie będę tutaj opisywać fabuły żadnego z nich. Opowiadania, szczególnie zebrane w jedną książkę, o tyle trudno jest oceniać, że one nie zawsze reprezentują jeden poziom. Tutaj podobnie, są opowiadania, które oceniłabym lepiej od...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/05/kroniki-belorskie-olga-gromyko-recenzja.html

Kroniki Belorskie to zbiór opowiadań, więc nie będę tutaj opisywać fabuły żadnego z nich. Opowiadania, szczególnie zebrane w jedną książkę, o tyle trudno jest oceniać, że one nie zawsze reprezentują jeden poziom. Tutaj podobnie, są opowiadania, które oceniłabym lepiej od pozostałych. Są też takie, które czytało mi się ciężej, były mniej interesujące. Być może przez te kilka historii tę książkę czytałam tak boleśnie długo. Chociaż to Olga Gromyko i powinnam przez to przejść z prawdziwą przyjemnością.

Nie zrozumcie mnie źle. To jest Olga Gromyko, jaką znamy. Jej historię wciąż ociekają poczuciem humoru, które trafia do mnie niesamowicie. Uważam jednak, że ta seria stoi osobą Wolhy Rednej. To jedna z najbardziej wyróżniających się bohaterek fantastyki, które do tej pory miałam okazję poznać. Czy uważam więc, że ten szósty tom jest potrzebny? Tak i nie. Dla osób, które tęsknią za światem Belorii to na pewno gratka. Ja natomiast przeczytałam tylko pierwszy tom, więc mam świadomość, że jeszcze powrócę do tej historii. Przyznam się, że przeczytałam tylko Zawód: Wiedźma przed sięgnięciem po Kroniki Belorskie. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że najpierw upewniłam się, że te opowiadania są luźno powiązane z serią. Poza tym nieobce mi jest czytanie tomów serii nie po kolei i nie mam z tym wielkiego problemu.

Na początku myślałam, że opowiadania zawarte w Kronikach Belorskich łączy tylko fakt, że dzieją się w tym samym świecie. Jak się później okazało, niektórzy bohaterowie przewijają się w więcej niż jednej opowieści i to sprawia, że cała książka jest bardziej spójna. Olga Gromyko bawi się także narracją - raz mamy do czynienia z pierwszoosobową, innym razem pisze w trzeciej osobie. Dodatkowo te opowiadania nie dzieją się na jednej linii czasowej, co według mnie też zasługuje na wzmiankę.

pokaż więcej

 
2019-05-06 20:56:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/05/wielkie-kamstewka-liane-moriarty-kilka.html

W powieści Liane Moriarty poznajemy historię trzech kobiet: wymienionej przeze mnie wyżej Jane, Madeleine oraz Celeste. Oprócz tego, że mają dzieci w tym samym wieku, główne bohaterki połączyła silna więź. Madeleine wzięła Jane pod swoje skrzydła i stały się prawdziwymi...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/05/wielkie-kamstewka-liane-moriarty-kilka.html

W powieści Liane Moriarty poznajemy historię trzech kobiet: wymienionej przeze mnie wyżej Jane, Madeleine oraz Celeste. Oprócz tego, że mają dzieci w tym samym wieku, główne bohaterki połączyła silna więź. Madeleine wzięła Jane pod swoje skrzydła i stały się prawdziwymi przyjaciółkami.

Jest też Celeste. Piękna i skryta, żona młodszego od siebie biznesmena oraz matka dwójki urwisów. Jej stonowany sposób bycia stanowi uzupełnienie przebojowego charakteru Madeleine. Z każdą kolejną stroną coraz lepiej poznajemy życie każdej z nich. Czy życie w małym miasteczku to wyłącznie sielanka? A może ktoś ukrywa prawdę o sobie?

Jak już wspominałam we wstępie, pewnie ta książka na swoja kolej jeszcze trochę by poczekała, gdyby nie serial HBO, do którego obejrzenia koleżanka zachęciła mnie tak bardzo. Wielkie kłamstewka wciągają od pierwszej strony. Narracja jest prowadzona w trzeciej osobie. Kolejno obserwujemy codzienność Maddie, Jane i Celeste.

Od początku wiadomo, że na wieczorku integracyjnym doszło do tragedii - ktoś zginął, ale do ostatnich stron nie wiadomo kto. Nie pamiętam, żebym kiedyś wcześniej spotkała się z takim zabiegiem. Jest to sprytne zagranie ze strony autorki, bo czytelnik cały czas chce się dowiedzieć, co dokładne się wydarzyło i kto stracił życie. Z drugiej strony perypetie Jane, Madeleine i Celeste są na tyle ciekawe, że je także śledzi się z zapartym tchem.

Ja wiem jak to brzmi: śledzenie z zapartym tchem losów bohaterów obyczajówki. Jest coś jednak niezaprzeczalnie przyciągającego w opowieściach o małych społecznościach. Niby wszyscy wszystko o sobie wiedzą, a wystarczy tylko zajrzeć pod powierzchnię, żeby odkryć prawdę. Czasami trudną prawdę. Wielkie kłamstewka skłaniają także po trosze ku refleksji. Czy można usprawiedliwić kłamstwo, żeby chronić siebie, swoich przyjaciół czy rodzinę?

pokaż więcej

 
2019-04-30 00:59:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/04/ciemno-prawie-noc-joanny-bator-kilka.html

Mam problem z opisem fabuły, gdyż ta historia ma naprawdę wiele wątków. Sama zaczęłam ją czytać nie wiedząc o niej tak naprawdę nic. Jasne, oglądałam czy czytałam jakieś recenzje, ale to było dawno temu. Moim zdaniem w zupełności wystarczy wam słowo Joanny Bator, które akurat w tym...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/04/ciemno-prawie-noc-joanny-bator-kilka.html

Mam problem z opisem fabuły, gdyż ta historia ma naprawdę wiele wątków. Sama zaczęłam ją czytać nie wiedząc o niej tak naprawdę nic. Jasne, oglądałam czy czytałam jakieś recenzje, ale to było dawno temu. Moim zdaniem w zupełności wystarczy wam słowo Joanny Bator, które akurat w tym wydaniu znajduje się na tylnej stronie okładki.

Po kilku stronach byłam naprawdę przerażona stylem wypowiedzi bohaterów, jaki na samym początku zaprezentowała nam autorka. Pomyślałam, że nie będę raczej w stanie czytać dalej, jeśli będą wyglądały w taki sposób. Na szczęście takich tworów na kartach tej książki jest naprawdę mało.

Ta opowieść jest bardzo mroczna, symboliczna, a jej klimat jest wprost niesamowity. Opowiada o rzeczach trudnych, nieraz bardzo trudnych. Joanna Bator snuje swoją opowieść w taki sposób, że chce się jednak więcej i więcej. Jestem zachwycona. To było moje pierwsze spotkanie z prozą pani Joanny i na pewno nie ostatnie. Mam w swoich zbiorach Purezento, po które na pewną sięgnę szybciej niż początkowo zakładałam.

Ja się nie dziwię, że Ciemno, prawie noc dostała Nike. Nie będę się rozpisywać z osobna o bohaterach, ale każdy z nich ma swoją historię i nie wziął się ot tak, z powietrza. Przy czytaniu pewnych scen byłam przerażona i było mi niedobrze. Swoje odczucia porównałabym do tego, co czułam przy czytaniu Małego Życia Yanagihary. Wróćmy jednak do Ciemno, prawie noc. Ta przeprawa nie była łatwa, ale było cholernie warto. Najwyższe noty daję książkom, które skłaniają mnie do przemyśleń, które zostają ze mną na długo i które skłaniają mnie do przemyśleń.

pokaż więcej

 
2019-04-27 15:57:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/04/pocaunek-cesarza-sylwia-bachleda.html

Wyjaśnię może, co skłoniło mnie do sięgnięcia po tę powieść. Dosłownie codziennie widziałam na Instagramie po kilka zdjęć z Pocałunkiem cesarza w roli głównej i czytałam opinie. Zaznaczę, że w większości były dobre. To debiut, w dodatku polskiej autorki więc pomyślałam sobie: dlaczego...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/04/pocaunek-cesarza-sylwia-bachleda.html

Wyjaśnię może, co skłoniło mnie do sięgnięcia po tę powieść. Dosłownie codziennie widziałam na Instagramie po kilka zdjęć z Pocałunkiem cesarza w roli głównej i czytałam opinie. Zaznaczę, że w większości były dobre. To debiut, w dodatku polskiej autorki więc pomyślałam sobie: dlaczego nie? Zazwyczaj ostrożnie podchodzę do książek z Novae Res, bo z tym wydawnictwem mam love-hate relationship. Mogą się pochwalić moim ukochanym Love Line, a później wydają koszmarne Piękno i zamęt (nienawidzę tej książki, szczerze). Sami widzicie.

Zrobiłam błąd, bo miałam co do tej opowieści pewne oczekiwania, którym po prostu ta książka nie sprostała. Po przewróceniu ostatniej strony nie wiedziałam tak naprawdę, co mam myśleć. Przyznam też, że Pocałunek cesarza mnie wciągnął. Jednak to, że szybko mi się czytało jakąś książkę nie oznacza jeszcze, że uznam ją za dobrą.

Autorka zdecydowała się na narrację pierwszoosobową. Mamy tutaj do czynienia z wybitnie niezdecydowaną główną bohaterką, której, delikatnie mówiąc, nie polubiłam. Charlotte to taka Anastasia Steele wrzucona w realia dziewiętnastowiecznej Francji. Ja pominę fakt, że wdała się w romans z bogatym i zabójczo przystojnym mężczyzną, bo to dało się obronić. Nie chcę tu rzucać spoilerami, ale realnie żadna kobieta nie jest w stanie kochać jednocześnie trzech facetów. Najpierw uznała, że kocha Victoria. Potem przeżywa fascynację tytułowym cesarzem, a pomiędzy zakochuje się (to nie żart) w chłopaku z sąsiedztwa.

Mam wrażenie, że pani Bachleda chciała stworzyć erotyk, ale, nie wiem, trochę się bała? Ta fabuła romansem stoi i ja absolutnie nie mam nic do romansów/erotyków. Chodzi mi o to, że co kilka stron bohaterowie się całują, pożądanie kipi, generalnie nie mogą oderwać od siebie rąk. Zastanawia mnie tylko, dlaczego te sceny namiętności wyglądają na pourywane, w momencie kiedy już, no, ma dojść do rzeczy, że tak powiem. Rozumiałabym ten zabieg w przypadku, kiedy mielibyśmy do czynienia z innymi wątkami. Ta książka opiera się tylko na relacjach Charlotte z mężczyznami.

pokaż więcej

 
2019-04-16 17:53:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Ocean odrzuconych (tom 2)
 
2019-04-12 18:39:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Ocean odrzuconych (tom 1)
 
2019-03-26 14:31:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pucked (tom 2)

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/przedpremierowo-pucked-up-helena.html

Członkowie NHL mają reputację niepoprawnych kobieciarzy. O ile w pierwszym tomie serii plotki dotyczące życia seksualnego Alexa Watersa były mocno przesadzone, to w przypadku jego kolegi, Buttersona, w większości mają pokrycie w rzeczywistości.

Miller "Buck" Butterson zmienia swoje...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/przedpremierowo-pucked-up-helena.html

Członkowie NHL mają reputację niepoprawnych kobieciarzy. O ile w pierwszym tomie serii plotki dotyczące życia seksualnego Alexa Watersa były mocno przesadzone, to w przypadku jego kolegi, Buttersona, w większości mają pokrycie w rzeczywistości.

Miller "Buck" Butterson zmienia swoje towarzyskie nawyki, kiedy poznaje Sunny, z którą chciałby spróbować poważnego związku. Przeszkadza mu w tym jednak jego reputacja oraz fakt, że Sunny jest siostrą Alexa.

Sunny to miła dziewczyna. Praktykuje jogę, jest weganką a w wolnych chwilach pracuje jako wolontariuszka w schronisku dla zwierząt. Zaczyna zależeć jej na Bucku, który stara się być obecny w jej życiu. Czy plotki, pojawiające się kolejne zdjęcia Bucka z króliczkami oraz podszepty Alexa i jej najlepszej przyjaciółki Lily zaprzepaszczą jej szansę na związek?

Pucked up to już druga z serii hokejowych romansów. Pucked bardzo przypadła mi do gustu, szczególnie za specyficzne poczucie humoru wplecione w treść przez autorkę. Również przy okazji drugiej części mamy bardzo dużo do czynienia z owym humorem. Mam wrażenie, że jest on zdecydowanie mnie żenujący, co jest dużym plusem.

Miłym zaskoczeniem dla mnie była męska, pierwszoosobowa narracja Millera. Poprzednim razem prym wiodła Violet, choć dla Alexa również znalazło się miejsce. To Buck opowiada swoją historię, przez co mogłam go dobrze poznać i szczerze polubić. Pomijając reputację, Miller okazuje się być bardzo szczerym i otwartym facetem. Bardzo dba o ludzi wokół siebie i jest w stanie naprawdę wiele zrobić dla Sunny.

pokaż więcej

 
2019-03-18 16:34:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/ksiezyc-mysliwych-katarzyna-krenz-i.html

Sylt ma swoje tajemnice, tak samo jak i jej mieszkańcy. Co stało się z Thomasem i Sophie? Kim jest pobity chłopak i czego chcą ludzie, którzy przybyli na wyspę?

Księżyc myśliwych to kolejna książka, którą czytało mi się koszmarnie powoli. Być może wpływ na to miał specyficzny język...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/ksiezyc-mysliwych-katarzyna-krenz-i.html

Sylt ma swoje tajemnice, tak samo jak i jej mieszkańcy. Co stało się z Thomasem i Sophie? Kim jest pobity chłopak i czego chcą ludzie, którzy przybyli na wyspę?

Księżyc myśliwych to kolejna książka, którą czytało mi się koszmarnie powoli. Być może wpływ na to miał specyficzny język autorek i to, że musiałam przerywać czytanie, żeby sięgać po powieści recenzenckie, ale ta historia podobała mi się tak bardzo! Nawet chyba polecałabym nie spieszenie się z nią, można wtedy delektować się fantastycznym językiem i podziwiać, jak ta książka jest przemyślana.

Co jakiś czas fabuła przerywana jest listami, jakie wymieniały ze sobą autorki, pisząc tę powieść. Dzieliła je bowiem spora odległość. Obydwie są niezwykle inteligentne, mają ciekawe spojrzenie na świat i bardzo cenią sobie sztukę, o której także dużo rozmawiają oprócz dyskutowania o swoich postaciach.

Zachwycający jest także sam klimat przedstawiony przez autorki. Ciężki i mroczny, wręcz namalowany słowem. Atmosfera Syltu unosi się w powietrzu i nie pozostaje bez wpływu na bohaterów, do których można się przywiązać. Szczególnie do Johannesa i Vincenta (jeśli pomyliłam jego imię to przepraszam, książkę czytałam już jakiś czas temu), który przy "swoim" stoliku codziennie tworzy swoje obrazy. Podczas lektury odczuwałam także mocno melancholię, smutek i tęsknotę Evy Voller.

pokaż więcej

 
2019-03-15 16:59:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Piekło Gabriela (tom 1)

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/pieko-gabriela-sylvain-reynard.html

Sięgając po tę książkę spodziewałam się typowego erotyku, bo nie wiedzieć dlaczego właśnie tak jest przedstawiana. Tak naprawdę scen erotycznych jest w niej tyle co kot napłakał, a konkretnie cała jedna. Już przy lekturze Raven od tego samego autora/autorki zakochałam się w tym stylu i...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/pieko-gabriela-sylvain-reynard.html

Sięgając po tę książkę spodziewałam się typowego erotyku, bo nie wiedzieć dlaczego właśnie tak jest przedstawiana. Tak naprawdę scen erotycznych jest w niej tyle co kot napłakał, a konkretnie cała jedna. Już przy lekturze Raven od tego samego autora/autorki zakochałam się w tym stylu i wiedziałam, że inne książki spod jej (przyjmę, że napisała to kobieta) pióra również mi się spodobają.

Piekło Gabriela określiłabym wbrew pozorom jako słodki romans. Bardzo dobrze poznawało mi się tę historię z punktu widzenia Julii, którą polubiłam, aczkolwiek dla mnie jest nieco zbyt wyidealizowana. Podobały mi się jej niektóre powiedzonka i to, że mimo skromnego stylu życia była bardzo dumna.

Gabriel zaś jest niezaprzeczalnie pociągającym mężczyzną, z przeszłością i tajemnicami, które skrzętnie ukrywa. Na początku odnosi się do Julii z wyraźną niechęcią i właściwie nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna. W takim facecie bardzo łatwo było by zakochać się bez pamięci. Nie mogę powiedzieć, żeby skradł moje serce, jest jednak bardzo interesujący.

pokaż więcej

 
2019-03-11 18:00:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2019-03-07 20:08:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kate Daniels (tom 1)

Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/magia-kasa-ilona-andrews.html

Tę książkę czytałam bardzo powoli. Nie wiem właściwie dlaczego, gdyż bardzo mi się podobała. Być może po prostu luty był takim niespiesznym miesiącem. Sięgam po przeróżne gatunki, ale zawsze wracam do fantastyki, którą uwielbiam odkrywać. Trochę zaryzykowałam i kupiłam wszystkie do tej pory...
Cała recenzja: https://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2019/03/magia-kasa-ilona-andrews.html

Tę książkę czytałam bardzo powoli. Nie wiem właściwie dlaczego, gdyż bardzo mi się podobała. Być może po prostu luty był takim niespiesznym miesiącem. Sięgam po przeróżne gatunki, ale zawsze wracam do fantastyki, którą uwielbiam odkrywać. Trochę zaryzykowałam i kupiłam wszystkie do tej pory wydane tomy z tej serii i bardzo się bałam, że mi się nie spodoba.

Zawsze jestem ciekawa w jaki sposób autorzy fantastyki kreują swoje światy. Magiczna apokalipsa, świat w którym magia postanowiła odzyskać swoje miejsce... Brzmiało bardzo interesująco. Autorka, a właściwie małżeństwo, które kryje się za tym nazwiskiem, wykonało kawał dobrej roboty.

Fabuła jest prowadzona bardzo sprawnie. Akcja toczy się w miarowym, nie za szybkim tempie. Czytelnik ma czas oswoić się ze światem przedstawionym i przyswoić sobie rządzące nim prawa. Przejdę teraz do najjaśniejszego punktu całej tej historii, czyli do Kate Daniels.

OMG, takiej bohaterki w moim życiu brakowało. Kate jest najemnikiem, mieczem wywija lepiej niż niejeden facet, jest narwana i ma problem z trzymaniem języka za zębami. Jej życie uczuciowe właściwie nie istnieje, ponieważ mężczyźni się jej boją. Jest prawdziwą kick-ass girl, i kupiła mnie totalnie.

pokaż więcej

 
2019-02-25 19:20:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Bękarty z Pizzofalcone (tom 1)
 
Moja biblioteczka
233 58 487
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (27)

zgłoś błąd zgłoś błąd