Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Nieortodoksyjny Kamil 
nieortodoksyjny.blogspot.com
Bloger, tancerz, Twój przyszły prezydent! ;)
22 lat, mężczyzna, Częstochowa, status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 dni temu
Teraz czytam
  • Silmarillion
    Silmarillion
    Autor:
    Wydanie XVIII, poprawione. "Silmarillion" został opublikowany w 1977 roku, w cztery lata po śmierci autora, w opracowaniu jego syna Christophera. W 1956 roku sam pisarz tak mówił o swojej...
    czytelników: 15380 | opinie: 465 | ocena: 7,9 (7847 głosów) | inne wydania: 30

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-25 13:20:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Ciężko mi było się wciągnąć w tę książkę. Początek miał w sobie coś interesującego, pojawiła się bowiem możliwość poznania obrazu odległej przyszłości kiedy to podróże w przestrzeni kosmicznej nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak im dalej tym mniej zainteresowany byłem fabułą, a także losami Reza i Lilo. Przez zakończenie przebrnąłem bez wypieków na twarzy. Byłem za to szczęśliwy, że się nie... Ciężko mi było się wciągnąć w tę książkę. Początek miał w sobie coś interesującego, pojawiła się bowiem możliwość poznania obrazu odległej przyszłości kiedy to podróże w przestrzeni kosmicznej nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak im dalej tym mniej zainteresowany byłem fabułą, a także losami Reza i Lilo. Przez zakończenie przebrnąłem bez wypieków na twarzy. Byłem za to szczęśliwy, że się nie poddałem i "Pyłowi Ziemi" dawałem szansę aż do samego końca. Co prawda kilka dni po zakończeniu lektury pamiętam z niej niewiele, poza głównymi bohaterami i jakimiś mniej ważnymi elementami, które uznałem za interesujące na tle całej reszty.

Pełna recenzja dostępna tu: http://nieortodoksyjny.blogspot.com/2017/05/py-ziemi-recenzja.html

pokaż więcej

 
2017-05-14 23:27:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Harry Potter

Pełna recenzja dostępna tu: http://nieortodoksyjny.blogspot.com/2017/05/fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc.html

Początkowo nie byłem przekonany, czy do szczęścia będzie mi potrzebny scenariusz w nie oferujący nic więcej ponad dialogi zawarte w filmie. Żadnych dodatkowych scen czy wątków, które ostatecznie zostałby wycięte i nie znalazły się na ekranie. Jak wiadomo, każdy scenariusz...
Pełna recenzja dostępna tu: http://nieortodoksyjny.blogspot.com/2017/05/fantastyczne-zwierzeta-i-jak-je-znalezc.html

Początkowo nie byłem przekonany, czy do szczęścia będzie mi potrzebny scenariusz w nie oferujący nic więcej ponad dialogi zawarte w filmie. Żadnych dodatkowych scen czy wątków, które ostatecznie zostałby wycięte i nie znalazły się na ekranie. Jak wiadomo, każdy scenariusz posiada przynajmniej kilka różnych wersji. Pierwsze wersje są czasami diametralnie inne od tej, która zostaje ostatecznie zaakceptowana. Wszystko to robi się po to, by osiągnąć jak najlepszy efekt na dużym ekranie. Czasami ucina się niepotrzebne sceny albo dodaje się te, które mogą pomóc w lepszym nakreśleniu poszczególnych postaci czy samej fabuły. Tak więc żeby było jasne, to co dostajemy jako oryginalny scenariusz "Fantastycznych zwierząt", jest jego ostateczną wersją. Jeżeli zatem liczycie na jakieś materiały, które nie znalazły się w filmie, to muszę Was zasmucić- nie znajdziecie ich tu. Ale po sam scenariusz warto sięgnąć.

pokaż więcej

 
2017-05-08 20:11:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Bill Hodges (tom 2)

Pełna recenzja dostępna tu: http://nieortodoksyjny.blogspot.com/2017/05/znalezione-nie-kradzione-recenzja.html

Kiedy zacząłem czytać "Znalezione nie kradzione" to praktycznie zapomniałem o tym, że jest to kontynuacja "Pana Mercedesa", a wszystko to za sprawą tego, że przez pierwsze ponad sto stron (a może nawet sto pięćdziesiąt) podstarzały detektyw Hodges nie odgrywa żadnej ważnej roli w...
Pełna recenzja dostępna tu: http://nieortodoksyjny.blogspot.com/2017/05/znalezione-nie-kradzione-recenzja.html

Kiedy zacząłem czytać "Znalezione nie kradzione" to praktycznie zapomniałem o tym, że jest to kontynuacja "Pana Mercedesa", a wszystko to za sprawą tego, że przez pierwsze ponad sto stron (a może nawet sto pięćdziesiąt) podstarzały detektyw Hodges nie odgrywa żadnej ważnej roli w fabule, pozostawiając duże pole do popisu dla zupełnie nowych bohaterów. Nie żebym go nie lubił, ale nowo poznane postacie młodego Petera Saubersa oraz Morrisa Bellamy'ego są na tyle ciekawe i dobrze wykreowane, by to na nich oprzeć powieść. I właśnie tak się poniekąd dzieje. To oni wraz z książkami o Jimmym Goldzie stanowią trzon powieści, a detektywistyczna działalność Hodgesa jest jedynie miłym dopełnieniem.

pokaż więcej

 
2017-05-01 15:34:09
Dodał książkę na półkę:
 
Moja biblioteczka
249 93 410
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (33)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (3)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd