dymm 
status: Czytelnik, dodał: 1 cytat, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Kolos
    Kolos
    Autor:
    Wielka skandynawska powieść powraca po latach! Debiut norweskiego pisarza w 1963 roku stał się wydarzeniem na skalę światową. Kipiąca drapieżną, młodzieńczą energią, obrazoburcza i bezkompromisowa p...
    czytelników: 954 | opinie: 46 | ocena: 7,27 (289 głosów) | inne wydania: 1
  • Vineland
    Vineland
    Autor:
    Czwarta powieść czołowego postmodernisty wśród amerykańskich pisarzy, Wydana w 1990 roku, dwadzieścia lat po legendarnej "TĘCZY GRAWITACJI". Akcja książki rozgrywa się w 1984 roku w Kalifo...
    czytelników: 256 | opinie: 9 | ocena: 6,52 (67 głosów)
  • W sieci
    W sieci
    Autor:
    Nowy Jork, A.D. 2001. Pękła już internetowa bańka, Dwie Wieże jeszcze stoją. Innymi słowy, błogi czas. Po Dolinie Krzemowej ciągle hula wiatr, Web 1.0 dostał właśnie młodzieńczych pryszczy, Google jes...
    czytelników: 367 | opinie: 17 | ocena: 6,25 (71 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-16 07:59:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ciemno, zimno, mokro czyli wilgoć. A jak wilgoć, to Lovecraft i jego oślizgłe potwory. Tym razem w wydaniu Mistrza Alana Moore'a, którego "Neonomicon" właśnie ukazał się staraniem Komiksy Egmont.
Moore, jak to Moore - nie od dzisiaj żongluje piłeczkami, których ilość w powietrzu kogoś mniej bystrego przyprawiłaby o bezradność. Czarownik z Northampton, jak to ma w zwyczaju, wziął na warsztat...
Ciemno, zimno, mokro czyli wilgoć. A jak wilgoć, to Lovecraft i jego oślizgłe potwory. Tym razem w wydaniu Mistrza Alana Moore'a, którego "Neonomicon" właśnie ukazał się staraniem Komiksy Egmont.
Moore, jak to Moore - nie od dzisiaj żongluje piłeczkami, których ilość w powietrzu kogoś mniej bystrego przyprawiłaby o bezradność. Czarownik z Northampton, jak to ma w zwyczaju, wziął na warsztat materiał źródłowy (Lovecraft) i na jego bazie skonstruował wariację - sprawny mechanizm do reprodukowania obsesji własnych. Tak było w przypadku "Zagubionych dziewcząt" i "Prosto z piekła", gdzie klasyczne opowieści L. Carrolla czy J.M. Barriego posłużyły Moore'owi za materiał do snucia, wciąż tej samej, historii na temat magii, seksualności, wybitności jednostki wyrastającej ponad społeczeństwo czy istocie władzy. Nie inaczej rzecz ma się z "Neonomiconem", który już tytułem daje do zrozumienia, jak ściśle będzie Moore w swojej opowieści podążał śladami Samotnika z Providance. Neonomicon to przecież parafraza tytułu najsłynniejszej księgi, którą opisał w swoim dziele Lovecraft, czyli Necronomiconu. Moore konstruując opowieść, czerpie z Lovecrafta pełnymi garściami i tylko ktoś wybitnie biegły w twórczości Samotnika z Providence zda sobie sprawę, jak bardzo. Na szczęście, do komiksu dołączony jest leksykon nawiązań, po którego uważnym przestudiowaniu widać, jak kompleksowo "wgryzł się" Alan Moore w świat twórcy "Zgrozy z Dunwich". "Neonomicon" żyje Lovecraftem na każdym możliwym poziomie: pojawia się w dialogach pomiędzy bohaterami, prowadzi do miejsc znanych z kart opowiadań Lovecrafta, determinuje nazwy własne, pojawia w niezliczonych parafrazach, nawiązaniach, poglądach postaci, języku bohaterów czy klimacie opowieści.
Jeśli zaś chodzi o samą opowieść, którą "Neonomicon" oddycha, to wystarczy powiedzieć, że jest typowa, z ducha Lovecrafta. Dwójka bohaterów, agentów FBI, wikła się w makabryczną intrygę, która prowadzi ich wprost w objęcia szaleństwa i podróże przez światy, których świadomości istnienia człowiek rozsądny wolałby sobie oszczędzić.
Swoistym nowum i wartością nadrzędną "Neonomiconu" jest natomiast śmiały gest wydobycia przez Moore'a na powierzchnię wszystkich głębinowych, wstydliwych tematów poetyckiej prozy Lovecrafta, o których badacze jego twórczości napomykają między wierszami. Mowa, oczywiście, o ledwo tuszowanym rasizmie pisarza i jego zaowalowanej, silnie pornograficznej wyobraźni, którą w życiu codziennym tłumił gorsetem konwenansów i purytańskiej rutyny. Alan Moore, jak przystało na rasowego anarchistę, wysadza świat samoograniczeń Lovecrafta w powietrze i od pierwszych stron komiksu buduje, ustami jednego z bohaterów, jawnie rasistowską narrację, by w drugim rozdziale zafundować głównej antagonistce wszystkie Lovecraftowskie "nienazwane zespolenia", czyli rejs w kierunku doświadczeń seksualnych z pogranicza twardej pornografii. Nie przypadkiem "Neonomicon" wycofano z jednej z bibliotek Karoliny Południowej. Matka nastoletniej córki przeczytawszy komiks ze zrozumieniem, podniosła alarm, bo wolność wg Alana Moore'a może niepokoić. "Neonomicon" nie jest komiksem wybitnym. Sprawia raczej wrażenie efektownej prezentacji biegłości warsztatowej Moore'a, ale nadal jest to Alan Moore, więc czytać na własną odpowiedzialność. Jak zwykle.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
135 6 29
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd