Myrusia 
spacerwsrodslow.blogspot.com
Jestem pasjonatką pisania, czytania, fotografowania i chodzenia po górach :-) Zgadzam się z S. Napierskim, który twierdził, że "pisanie jest obroną przed szaleństwem". Lubię ciszę, piękne widoki, ciekawych ludzi i piękną muzykę.
status: Czytelnik, ostatnio widziany 5 dni temu
Teraz czytam
  • Dobrze się myśli literaturą
    Dobrze się myśli literaturą
    Autor:
    Dobrze się myśli literaturą to zbiór esejów o praktykowaniu wiary w literaturę, rozumianą jako konieczność mówiącego człowieka. Ryszard Koziołek przekonuje, że ilekroć próbujemy coś wyjaśnić, porozumi...
    czytelników: 867 | opinie: 24 | ocena: 7,24 (219 głosów)
  • Dżozef
    Dżozef
    Autor:
    "Dżozef" Jakuba Małeckiego to intrygujące połączenie realizmu magicznego z powieścią dresiarską. Grzesio Bednar, absolwent szkoły zawodowej na warszawskiej Pradze, spotyka na swej drodze „zł...
    czytelników: 961 | opinie: 69 | ocena: 7,25 (354 głosy)
  • Jakuck. Słownik miejsca
    Jakuck. Słownik miejsca
    Autor:
    Edward Piekarski, zesłany na Syberię w 1888 roku, napisał słownik języka jakuckiego. Wacław Sieroszewski na Syberię trafił dziesięć lat wcześniej, a owocem wieloletniego zesłania jest wybitne dzieło e...
    czytelników: 772 | opinie: 45 | ocena: 6,76 (267 głosów)
  • Księga ognia
    Księga ognia
    Autorzy:
    Daj się rozpalić Słowu Stary i zniszczony egzemplarz Biblii towarzyszy Franciszkowi od kilkudziesięciu lat. To najcenniejszy skarb naszego papieża, świadek jego radości i płaczu, prawdziwe źródło jeg...
    czytelników: 9 | opinie: 1 | ocena: 10 (1 głos)
  • Łobuzy. Grzesznicy mile widziani
    Łobuzy. Grzesznicy mile widziani
    Autorzy:
    Czy Kościół może być normalny? Bez tematów tabu, pouczania i krzywdzenia innych? Grzegorz Kramer SJ i Piotr Żyłka w szczerej rozmowie z Łukaszem Wojtusikiem. Kontrowersyjni. Prowokujący do myślenia...
    czytelników: 79 | opinie: 4 | ocena: 7,14 (21 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-26 09:40:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Przemysław Wilczyński wykonał naprawdę wielką pracę pisząc biografię ks. Jana. Pozostaję pod ogromnym wrażeniem zgromadzonego materiału, odbytych rozmów, licznych maili, prób skontaktowania się z kurią, docierania do tych mniej znanych faktów, zapoznania się z jego tekstami. Przede wszystkim jednak najbardziej ujęła mnie rzetelność dziennikarska autora. "Jan Kaczkowski. Życie pod prąd"... Przemysław Wilczyński wykonał naprawdę wielką pracę pisząc biografię ks. Jana. Pozostaję pod ogromnym wrażeniem zgromadzonego materiału, odbytych rozmów, licznych maili, prób skontaktowania się z kurią, docierania do tych mniej znanych faktów, zapoznania się z jego tekstami. Przede wszystkim jednak najbardziej ujęła mnie rzetelność dziennikarska autora. "Jan Kaczkowski. Życie pod prąd" nie jest bowiem laurką na cześć tego niezwykłego kapłana, ale tekstem pokazującym wiele aspektów życia i charakteru bohatera. To nie żaden ideał bez wad, ale człowiek z krwi i kości. W poszukiwaniu prawdy o onkocelebrycie, jak określał siebie ks. Kaczkowski, dziennikarz odziera bohatera z kolejnych warstw legendy, jaka narosła wokół jego osoby. Odbrązawia kapłana, który walczył ze swoimi słabościami, bywał zbyt ambitny, nieraz podchodził do spraw nazbyt emocjonalnie. Pokazuje wytrwałość, siłę, ale też ludzki obraz księdza. Jego czułość, wrażliwość, cięty język, dosadny i inteligentny humor. Wspomina o tym, że ksiądz nie unikał trudnych tematów, potrafił o każdej porze dnia i nocy być dla innych, choć gdy trzeba było bez problemu umiał tupnąć nogą i głośno wyrazić swoje zdanie. Czasem bywał zbyt wymagający wobec innych, może nie do końca potrafił zrozumieć ludzi, którzy się poddali, których przerosło życie, choroba, doznane krzywdy. Zawsze jednak starał się być dobrym kapłanem, oddanym Bogu, mającym wielki szacunek do Eucharystii i co najważniejsze, mądrze trwającym przy odchodzących. Zdaje sobie sprawę z tego, że mimo świetnego języka, ciekawie przedstawionego materiału, rzetelności i innych zalet, nie wszystko w tej książce spodoba się tym, którzy cenią ks. Kaczkowskiego. Że pewne rzeczy będzie im trudno przyjąć, sama miałam z tym problem podczas lektury. Ale to jedna z tych książek, które uczą pokory i pokazują, że każdy ma wady, dlatego świętość jest ludzka, osiągalna, jest dla każdego. Bohater książki Przemysława Wilczyńskiego to człowiek godny naśladowania z wielu względów. Szczególnie warto jednak o nim pamiętać, gdy jest ciężko, gdyż ograniczenia da się pokonywać, a życie na pełnej petardzie powinno być celem każdego.

Pełna wersja recenzji: https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/11/przemysaw-wilczynski-jan-kaczkowski.html

pokaż więcej

 
2018-11-25 21:36:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Dwoje różnych ludzi - Dymitr, carski żołnierz, który w szpitalu poznaje córkę władcy i Kitty kobieta żyjąca wiek później. On zakochany w Tatianie, ona próbująca poskładać swoje życie w domku nad jeziorem. Wielkie uczucie, rodzinna tajemnica i historia Romanowów.

"Sekret Tatiany" to bardzo klimatyczna, nieco malarska opowieść o miłości, która niejedno ma imię. Autorka kreśli całą paletę...
Dwoje różnych ludzi - Dymitr, carski żołnierz, który w szpitalu poznaje córkę władcy i Kitty kobieta żyjąca wiek później. On zakochany w Tatianie, ona próbująca poskładać swoje życie w domku nad jeziorem. Wielkie uczucie, rodzinna tajemnica i historia Romanowów.

"Sekret Tatiany" to bardzo klimatyczna, nieco malarska opowieść o miłości, która niejedno ma imię. Autorka kreśli całą paletę emocji, wciąga, uwodzi czytelnika. Każe zastanowić się faktem, że z każdą osobą tworzymy inny rodzaj więzi, doceniamy różne cechy, przyciągają nas odmienne rzeczy. To historia o odnajdywaniu siebie, pokonywaniu słabości, życiu z podjętymi decyzjami i błędami, tworzeniu i szukaniu swojego miejsca na ziemi. Ciepła, mądra, poruszająca. Mająca to "coś" sprytnie wymykające się wszelkiemu nazewnictwu.

Jeśli szukacie dobrej książki o miłości i relacjach międzyludzkich, które nie są wcale takie oczywiste, ale pełne zarówno pięknych jak trudnych chwil, to "Sekret Tatiany" się Wam spodoba.

Recenzja powieści: http://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/11/gill-paul-sekret-tatiany.html

pokaż więcej

 
2018-10-22 09:22:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Cień sułtana (tom 3)

Losy jednej z największych bitew morskich zostały rozstrzygnięte za sprawą Jeleny. Chrześcijański świat pokrzepiony zwycięstwem nabiera ducha. Tymczasem w Imperium dzieje się źle. Selim II nie tylko ponosi klęskę militarną, ale i duchową. Coś łamie się w sułtanie, który z pełnego przywar człowieka prowadzącego hulaszczy tryb życia zmienia się w ascetę. Nagła metamorfoza jest prawdziwie... Losy jednej z największych bitew morskich zostały rozstrzygnięte za sprawą Jeleny. Chrześcijański świat pokrzepiony zwycięstwem nabiera ducha. Tymczasem w Imperium dzieje się źle. Selim II nie tylko ponosi klęskę militarną, ale i duchową. Coś łamie się w sułtanie, który z pełnego przywar człowieka prowadzącego hulaszczy tryb życia zmienia się w ascetę. Nagła metamorfoza jest prawdziwie niepokojąca. Synowie władcy muszą być gotowi, by zareagować w odpowiednim momencie, w końcu przyjdzie im walczyć o władzę. Mehmed Pasza Sokollu mimo podeszłego wieku nie ustaje w wysiłkach, mających na celu utrzymanie Imperium Osmańskiego w jak najlepszym stanie. Zadanie zdaje się być karkołomne, ale mężczyzna twardo wypełnia swoje obowiązki i obietnicę złożoną przyjacielowi. Jelena po wygranej bitwie wcale nie staje się wolna. Ojciec Vincenzo ma swój plan i doskonale wie, że dziewczyna może mu się jeszcze nieraz przydać. Kobieta cierpi. Nie może otwarcie zapytać o ukochanego, gdyż to ściągnęłoby na niego niemałe kłopoty, wszak duchowny nie cofnie się przed niczym, by w pełni ją kontrolować. Powrót do brata również nie wydaje się dobrym pomysłem. Bohaterka ma coraz mniej czasu, by uciec spod uważnych oczu szpiegów kapłana i uratować siebie i swoich bliskich.

"Córka gniewu" jest przemyślanym i urzekającym językiem zakończeniem trylogii. Nie brak w niej perełek, które warto zapamiętać. Mądrości, mówiących o ludziach sprawujących rolę przewodników, pojawiających się w życiu, by po odegraniu swojej roli odejść, błahostkach - ulotnych chwilach, z których budujemy ten prawdziwy świat, tak inny od rzeczywistości dworskiej. To historia o wykorzystywaniu szans, budowaniu siły, braniu odpowiedzialności za swoje czyny, ale również powieść o godzeniu się ze sprawami, na które nie mieliśmy wpływu. Historia Jeleny i Sokollu idealnie podkreśla to, że z każdej nawet najcięższej sytuacji można wyprowadzić dobro. Często jest ono okupione wysoką ceną, ale prawdziwą wolnością, której nikt nam nigdy nie odbierze jest bycie sobą, rozwijanie swojego człowieczeństwa, mądrości, ducha, by czynić dobrze. Możemy nie mieć wolności wyboru, ale to jak przeżywamy sytuacje, co rodzi się w sercu, jest tylko nasze. Finał sułtańskiej trylogii zaskakuje swoim wydźwiękiem. Tym jesiennym, głębokim przekonaniem, że wszystko zdąża ustalonym torem. Nieco melancholijnym, nieco smutnym, ale wypełnionym pogodzeniem się z sytuacją, tym wewnętrznym przekonaniem, że tak ma być. Jakby czytelnik czekał na z góry ustalony scenariusz. I nie chodzi tu o przewidywalność, ale świadomość tego, że wybory prowadzą do konkretnych rozwiązań. To słodko-gorzkie pożegnanie ze światem, który mocno podkreśla, kim tak naprawdę jest człowiek, do czego jest zdolny, jaka jest definicja wolności. Bo wszyscy jesteśmy liśćmi tańczącymi na wietrze, ale od nas zależy, czy w tych jesiennych pląsach pokażemy całą naszą krasę i spokojnie opadniemy na karty historii, czy bezwolnie poddamy się podmuchom, zrywami próbując coś uzyskać.

Pełna wersja recenzji: https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/10/maria-paszynska-corka-gniewu.html

pokaż więcej

 
2018-10-22 09:10:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Joanna marzyła jedynie o tym, by wziąć gorącą kąpiel, następnie usiąść pod kocem z herbatą i dobrą książką. Zwykły, przyjemny wieczór został jednak przerwany w dość nieoczekiwany sposób. W jej domu pojawił się nieznajomy. Włamywacz? Morderca? Porywacz? Myśli szybko przelatywały kobiecie przez głowę, ale stanowczo nie spodziewała się tego, co stało się potem. Stojący przed nią mężczyzna,... Joanna marzyła jedynie o tym, by wziąć gorącą kąpiel, następnie usiąść pod kocem z herbatą i dobrą książką. Zwykły, przyjemny wieczór został jednak przerwany w dość nieoczekiwany sposób. W jej domu pojawił się nieznajomy. Włamywacz? Morderca? Porywacz? Myśli szybko przelatywały kobiecie przez głowę, ale stanowczo nie spodziewała się tego, co stało się potem. Stojący przed nią mężczyzna, poirytowany dziwnym zachowaniem bohaterki stwierdza, że jest jej narzeczonym. Joanna nie dość, że widzi go po raz pierwszy, to nie odnajduje w domu nawet śladu, który świadczyłby o tym, że z kimkolwiek mieszka. Brak choćby jednego wspomnienia, jednej rzeczy i fakt, że Erik nie potrafi odpowiedzieć na żadne z zadanych mu pytań, które mogłyby świadczyć o tym, że jest związany z Joanną, świadczą na jego niekorzyść. Choć pewne stwierdzenia wskazują, że faktycznie mieli ze sobą jakiś kontakt. Jest wiele powodów, dla których mężczyzna może kłamać. Żaden z nich nie wróży niczego dobrego.

Erik nie miał dobrego dnia. Chciał zapomnieć o wszystkich niepowodzeniach i nieprzyjemnościach w ramionach ukochanej. To co początkowo wydawało mu się głupim i niesmacznym żartem okazało się bolesnym wstrząsem. Ukochana nie tylko nie wita go uśmiechem, ale wręcz nie poznaje. Jej słowa, gesty, ton głosu świadczą o tym, że ukochany stał się dla niej obcą osobą. A jeszcze kilka godzin temu było tak dobrze. Mężczyzna nie potrafi wyjaśnić amnezji narzeczonej, a tym bardziej tego, dlaczego z domu zniknęły wszelkie ślady jego obecności. Problemy Joanny z pamięcią to jednak dopiero początek kłopotów.

"NIEznajomi" to pełna napięcia, wartkiej akcji, tajemnic książka, która nie da Wam spokoju, dopóki nie skończycie. Prowadzona z perspektywy bohaterów narracja nie tylko doskonale oddaje poczucie zagrożenia, osaczenia, dezorientacji i lęku, ale cały towarzyszący postaciom wachlarz emocji. Pozwala wniknąć w ich psychikę, poczuć to, co oni. Samo umiejscowienie fabuły w kilku miejscach podkreśla panującą w książce duszną atmosferę osaczenia i niepewności. Łagodzą ją momenty, gdy bohaterowie nieco bardziej skupiają się na własnej relacji niż zdarzeniach, które mają miejsce w ich otoczeniu. Rozdziały nie są za długie, język żywy, opisy skrócone do minimum. Widać swoistą oszczędność językową, brak przegadania tematu, o co wcale nie byłoby trudno. Pisarze stanęli jednak na wysokości zadania serwując wciągający i skupiony na sednie sprawy thriller psychologiczny, który świetnie oddaje to, co dzieje się w głowie i wnętrzu bohaterów. Rozszalałe emocje, mnożące się pytania, przemyślana intryga, wciągająca treść, ciekawi bohaterowie i zaskakujące zakończenie to wszystko znajdziecie w "NIEznajomych". Czytajcie, warto :)

Pełna wersja recenzji: https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/10/ursula-poznanski-arno-strobel-nieznajomi.html

pokaż więcej

 
2018-10-11 20:02:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książeczka opowiada o mieszkającej w wodopoju złotej rybce, która spełnia życzenia przychodzących do niej zwierząt. Trzeba przyznać, że potrzeby bohaterów są oryginalne, ciekawe i wywołują uśmiech na twarzy czytającego. Stwarzają również okazję do wspaniałej rozmowy i dociekania, dlaczego właśnie te rzeczy są potrzebne postaciom. Co skłoniło je do tego, by poprosić o takie przedmioty. Fabuła... Książeczka opowiada o mieszkającej w wodopoju złotej rybce, która spełnia życzenia przychodzących do niej zwierząt. Trzeba przyznać, że potrzeby bohaterów są oryginalne, ciekawe i wywołują uśmiech na twarzy czytającego. Stwarzają również okazję do wspaniałej rozmowy i dociekania, dlaczego właśnie te rzeczy są potrzebne postaciom. Co skłoniło je do tego, by poprosić o takie przedmioty. Fabuła uczy wdzięczności za otrzymane dobra, a także pokazuje konkretne problemy niektórych bohaterów. W zabawny, mądry i prosty sposób wskazuje na ważne i ważniejsze życiowe sprawy. Warto wspomnieć, że humor często jest tu subtelny i oparty na wychwytywaniu szczegółów, co stanowi dodatkowy atut publikacji

pokaż więcej

 
2018-10-11 19:56:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Siłą książki są przede wszystkich pytania, skłaniające do ruszenia głową, opisywania przedstawionych bohaterów, rozmowy oraz piękne i dopracowane ilustracje. Grube, twarde strony sprawiają, że oglądanie publikacji nie nastręcza trudności i można to robić wielokrotnie bez obawy o zniszczenie książki. Zaokrąglone rogi dają pewność, że dziecko nie urazi rączki podczas przeglądania, co mogłoby... Siłą książki są przede wszystkich pytania, skłaniające do ruszenia głową, opisywania przedstawionych bohaterów, rozmowy oraz piękne i dopracowane ilustracje. Grube, twarde strony sprawiają, że oglądanie publikacji nie nastręcza trudności i można to robić wielokrotnie bez obawy o zniszczenie książki. Zaokrąglone rogi dają pewność, że dziecko nie urazi rączki podczas przeglądania, co mogłoby zniechęcić je do kolejnego spotkania z lekturą. Dużym zaskoczeniem i myślę, tym co sprawi maluchom największą radość jest zakończenie książki. Urocze i pomysłowe.

Więcej na https://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/10/przemysaw-wechterowicz-marcin-minor-o.html

pokaż więcej

 
2018-10-07 18:53:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Owoc granatu (tom 2)

Koszmar Syberii minął. Dziewczęta znalazły się w Iranie, gdzie są bezpieczne. Trzeba zacząć budować przyszłość. Z dala od głodu, niepewności jutra, strachu. Przeszłość jednak czai się tuż za rogiem, nie odchodzi. Daje o sobie znać w snach, wyrzutach sumienia, pretensjach. Stefania żyje jak w bajce. Jej historia potoczyła się w tak niespodziewany sposób, że aż nie można w to uwierzyć. Bogactwo,... Koszmar Syberii minął. Dziewczęta znalazły się w Iranie, gdzie są bezpieczne. Trzeba zacząć budować przyszłość. Z dala od głodu, niepewności jutra, strachu. Przeszłość jednak czai się tuż za rogiem, nie odchodzi. Daje o sobie znać w snach, wyrzutach sumienia, pretensjach. Stefania żyje jak w bajce. Jej historia potoczyła się w tak niespodziewany sposób, że aż nie można w to uwierzyć. Bogactwo, blichtr, miłość. Wydaje się, że los wynagrodził jej każde cierpienie po wielokroć. Sielanka to jednak tylko pozory. To co z oddali wygląda jak piękny sen, z bliska już takie nie jest. Pojawiają się pęknięcia, drobne ryski, niemal niezauważalne odpryski, które świadczą o prawdziwym obrazie niepojętego szczęścia. Elżbieta tkwi zawieszona między życiem a śmiercią, choć bliżej jej do otchłani ciemności, z której nie może się wyrwać. Koszmary i cierpienie zdają się być jej nieodłącznymi towarzyszami nawet w słonecznym, przepełnionym aromatycznymi przyprawami, pięknymi kwiatami państwie. Niepomna na wspaniałości jakie ją otaczają nadal mentalnie znajduje się w lodowatym piekle, z którego fizycznie się wyrwała. Życie jednak toczy się dalej, a wokół są dobrzy ludzie, którzy pragną jej szczęścia. Czas płynie a losy dwóch kobiet coraz bardziej się gmatwają. Dobre chwile zdają się ulotne. Życie rzuca im kolejne kłody pod nogi i każe dokonywać trudnych wyborów, które zaważą na ich przyszłości.

Pochylam się nad tą lekturą i pochłaniam ją. Kończę o 3.30 rano. Nie zarywam nocy dla książek, nie czuję się dobrze, gdy nie mam wystarczającej ilości snu. Tym razem kończę poruszona. Po raz kolejny odnajduję przystań w powieści opowiedzianej przez Marię Paszyńską. Jestem zafascynowana pięknem opowieści, polszczyzną, której rzadko kiedy używają dziś pisarze, zamiłowaniem do historii. Kontrastowaniem bohaterek, które przecież z wyglądu niczym się nie różnią a mentalnie pozostają swoimi przeciwieństwami. Urzeka mnie wschodni klimat, kolory, zapachy, domowa atmosfera z innego świata, jego ciepło, dobroć i spokojna mądrość. Cieszą nawiązania do pierwszego tomu i słów szamanki. Pod względem językowym, stylistycznym, fabularnym wszystko jak zawsze jest dopięte na ostatni guzik. Tym razem jednak Maria Paszyńska porusza we mnie coś głębszego. Nie ma chyba niczego mocniejszego w doświadczeniu czytelniczym, niż uświadomienie sobie, że powieść zdaje się rozmową z dobrym przyjacielem. Tym dialogiem, w którym odnajduje się nurtujące własne serce pytania, swoje przemyślenia, tropy dotyczące tego, czego się poszukuje. Płaszczyzną, która dociera do istoty pojęć, problemów i podsuwa treści, z których budujemy własne wartości. Która sprawia, że czujesz, że ktoś rozumie, myśli podobnie, ale nie narzuca niczego. Bo w "Krainie snów" nie ma gotowych odpowiedzi. Jest wolność, która pozwala wybrać to, co najważniejsze, mimo wątpliwości i to jest ogromną siłą tej książki. Czymś, co sprawia, że nie można jej ominąć.

Pełna wersja recenzji:http://spacerwsrodslow.blogspot.com/2018/10/maria-paszynska-owoc-granatu-kraina-snow.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
292 124 1034
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (13)

zgłoś błąd zgłoś błąd