Krzysiek 
Czytam szybko. Czasem za szybko. Fantastyka, historia, ale nie pogardzę i innymi rzeczami. Chętnie pożyczam swoje egzemplarze. Nie marnuję czasu na wrzucanie tego co chcę przeczytać - chcę przeczytać WSZYSTKO :)
31 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-24 22:57:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

I nawet nie chodzi o to, że nie podchodzi mi klimat horroru. Sam koncept jest spoko, jest trochę egzorcysty, trochę "Final Destination", trochę jakiegoś supernaturalnego klimatu. To na plus.
Niestety, to wszystko ubrane ponownie w jakieś kwadratowe dialogi, ekspozycyjne przemyślenia bohatera, tłumaczenie po trzy razy czytelnikowi wszystkiego trudniejszego niż zawiązywanie butów, brak chemii...
I nawet nie chodzi o to, że nie podchodzi mi klimat horroru. Sam koncept jest spoko, jest trochę egzorcysty, trochę "Final Destination", trochę jakiegoś supernaturalnego klimatu. To na plus.
Niestety, to wszystko ubrane ponownie w jakieś kwadratowe dialogi, ekspozycyjne przemyślenia bohatera, tłumaczenie po trzy razy czytelnikowi wszystkiego trudniejszego niż zawiązywanie butów, brak chemii pomiędzy postaciami, właściwie jakikolwiek brak relacji kogokolwiek z kimkolwiek. Do tego kilka wątków pootwieranych i albo niezamkniętych albo zamkniętych w ramach "a, tak przy okazji to skończę ten wątek jednym zdaniem".
Plot twist całkowicie z czapy - jest i on! Nie staraj się zrozumieć czytelniku - tak po prostu jest i zawsze było, nie martw się o sens - autor to za Ciebie załatwi!
Wreszcie finał - creme de la creme dziwności, zamiast wykorzystać twórczo jeszcze jeden z popularnych motywów (który i tak już się pojawił wcześniej), autor zgrywa go na może 2-3 stronach, szybko podsumowuje i halo, mamy wszystko dopięte.
Książka miała szansę. Naprawdę, jednak nadmierna ilość tłumaczeń ze strony narratora i wyjaśnień typu Marcin krowie na rowie (np. dotyczących dość popularnej wiedzy o chrześcijaństwie postaciom, które są gorliwymi katolikami i muszą wiedzieć o tych rzeczach), położyła jakiekolwiek szanse na przyjemność z czytania. Nie lubię być traktowany jak idiota w trakcie czytania, zwłaszcza w momencie kiedy narrator/autor - "erudyta" opowiada o sprawach dość oczywistych, ubierając je w jakieś supermądre szatki.
A, do tego sama tematyka jakby nakręcona na sensacyjkę lub aferkę (że źle o matceboskiej i w ogóle jak śmiał), ale chyba prowo ruch zdaje się chybiony, bo o żadnej inbie nie słyszałem.
Sam autor w posłowiu powołuje się na Kinga. To dziwne, bo sam King w "Dance Macabre" pisze, że kluczem horroru jest armosfera i mniej pokazywania a więcej domysłów. Tu miejsca na domysły nie ma.

Panie Mróz. Drugi Strike. Może zamiast 10-15 stron dziennie (z blurba na okładce), warto by napisać kilka mniej lecz trochę bardziej spójnie? Jeżeli będzie mnie Pan traktował jak idiotę w innych swoich dziełach to przeczuwam szybki out z boiska.

Solidne 4/10 polecam tylko wytrwałym.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1790 184 368
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (2)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd