Nina 
Bez książek nie istnieję. Jestem totalnie uzależniona. Czy to choroba? :)
kobieta, Oxford / Elbląg, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 godzinę temu
Teraz czytam
  • Leo i czerwony automat
    Leo i czerwony automat
    Autor:
    Miasto, w którym mieszka Leo jest tak stare, że wszyscy zapomnieli, jak kiedyś się nazywało. Ale nikomu to nie przeszkadza. Miasto jest ogromne i wspaniałe, jego mieszkańcy sympatyczni i życzliwi. Chy...
    czytelników: 16 | opinie: 3 | ocena: 7,4 (5 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-13 11:06:54
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-13 09:19:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook

Chciałam przeczytać coś odprężającego, miłego, coś ciepłego, co wywołałoby uśmiech i ciepło w serduchu. Przyciągnęła mnie ładna okładka i opis wydawcy. Przeczytałam do końca czekając na wyżej wymienione uczucia. Żadnego z nich ta lektura niestety mi nie dała.
To mogłaby być bardzo ładna historia o rodzinie, o uczuciach, o tym co w życiu ważne, o magii Świąt. Mogłaby ale niestety nie była....
Chciałam przeczytać coś odprężającego, miłego, coś ciepłego, co wywołałoby uśmiech i ciepło w serduchu. Przyciągnęła mnie ładna okładka i opis wydawcy. Przeczytałam do końca czekając na wyżej wymienione uczucia. Żadnego z nich ta lektura niestety mi nie dała.
To mogłaby być bardzo ładna historia o rodzinie, o uczuciach, o tym co w życiu ważne, o magii Świąt. Mogłaby ale niestety nie była. Bardzo sztuczni bohaterowie, drętwy język, wszystko zrelacjonowane, a nie opisane w sposób chwytający za serce. Zero emocji. Szkoda.

pokaż więcej

 
2018-11-11 20:19:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook

Nie wiem jak to się stało, że Dżozef przeleżał na moim czytniku tyle czasu. Biedny, zapomniany Dżozef. No ale w końcu się odnalazł, w końcu przeczytałam i teraz żałuję, bo już się skończyło i zazdroszczę tym, którzy dopiero będą czytali.
Dżozef przeorał moją psychikę, dosłownie. Czasami musiałam go na chwilę odłożyć i obejrzeć coś głupiutkiego, żeby odreagować. Historia Staśka przewróciła...
Nie wiem jak to się stało, że Dżozef przeleżał na moim czytniku tyle czasu. Biedny, zapomniany Dżozef. No ale w końcu się odnalazł, w końcu przeczytałam i teraz żałuję, bo już się skończyło i zazdroszczę tym, którzy dopiero będą czytali.
Dżozef przeorał moją psychikę, dosłownie. Czasami musiałam go na chwilę odłożyć i obejrzeć coś głupiutkiego, żeby odreagować. Historia Staśka przewróciła mnie na lewą stronę i trochę czasu minie, zanim wrócę do stanu sprzed czytania. Dla równowagi ducha sięgnę zaraz po coś lekkiego, może jakąś świąteczną opowieść, coś typowo babskiego i relaksującego.
Ja nie wiem, jak Małecki to robi ale dotychczas nie popełnił żadnej gorszej książki. Wszystkie są genialne.
A na koniec mały cytat:
"A może to taka stała faza, nieodłączny element czytelnictwa - że czyta się, więcej i więcej, aż się oszaleje. Bo może nie da się zmieścić w głowie tylu różnych historii i pozostać normalnym"

pokaż więcej

 
2018-11-11 09:34:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook

Rudnicka była moją odskocznią od rzeczywistości, fajnym przerywnikiem między cięższymi lekturami, lekiem na chandrę i niepogodę. No właśnie, kluczowym słowem jest "była" - bo chyba się z lekka wypaliła. Poprzednią pozycję autorki skrytykowałam niemiłosiernie, była do niczego. Tu jest trochę lepiej ale niestety to już nie jest ta sama Rudnicka, która uwiodła mnie swoim poczuciem humoru i dawką... Rudnicka była moją odskocznią od rzeczywistości, fajnym przerywnikiem między cięższymi lekturami, lekiem na chandrę i niepogodę. No właśnie, kluczowym słowem jest "była" - bo chyba się z lekka wypaliła. Poprzednią pozycję autorki skrytykowałam niemiłosiernie, była do niczego. Tu jest trochę lepiej ale niestety to już nie jest ta sama Rudnicka, która uwiodła mnie swoim poczuciem humoru i dawką absurdu. Wielkiej tragedii nie ma ale efektu WOW również brak. Jeśli ktoś nie czytał wcześniejszych książek, ta może się spodobać. Dla wiernych czytelników Rudnickiej, znających jej poprzednią twórczość, nie będzie to wielka, śmieszna przygoda.
Ja jeszcze nie skreślam autorki, ja jeszcze mam nadzieję, że będzie lepiej.

pokaż więcej

 
2018-11-07 09:47:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook

Jakub Małecki przyzwyczaił nas do dobrego. Jakub Małecki szanuje czytelnika. Jakub Małecki nie schodzi poniżej pewnego poziomu i za to mu serdecznie dziękuję.
Nikt nie idzie - książka, która toczy się pomału, a zawiera wszystko, co ważne - ŻYCIE. To książka o zwyczajnych ludziach, jakich spotykamy codziennie na swojej drodze. Może są naszymi sąsiadami? Może ich nie lubimy, bo nie znamy? Bo...
Jakub Małecki przyzwyczaił nas do dobrego. Jakub Małecki szanuje czytelnika. Jakub Małecki nie schodzi poniżej pewnego poziomu i za to mu serdecznie dziękuję.
Nikt nie idzie - książka, która toczy się pomału, a zawiera wszystko, co ważne - ŻYCIE. To książka o zwyczajnych ludziach, jakich spotykamy codziennie na swojej drodze. Może są naszymi sąsiadami? Może ich nie lubimy, bo nie znamy? Bo nie wiemy przez co musieli w swoim życiu przejść?
Obok książek Jakuba Małeckiego nie można przejść obojętnie. Każda z nich wnosi coś do naszego życia, każe się na chwilę zatrzymać, zadumać, pomyśleć, może nawet zmienić coś w sobie? Może...
Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu musi się podobać taki typ literatury. Tu nie ma akcji pędzącej na łeb na szyję, a jednak oderwać się od książki nie można. Ja to uwielbiam. Małeckiego kupuję w ciemno. Oby dalej udało mu się trzymać tak wysoki poziom.

pokaż więcej

 
2018-11-05 19:07:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook
Autor:
Cykl: Dom na Wyrębach (tom 3)

No, w końcu coś drgnęło. Szkoda, że dopiero przy ostatniej części. Cóż, lepiej późno niż wcale :) Nowy dom na Wyrębach II ma dobre zadatki na powieść grozy, czego nie mogłam powiedzieć o pierwszych dwóch tomach cyklu. W tym przypadku udało się autorowi kompletnie przykuć moją uwagę, od czasu do czasu czułam nawet pewien dreszczyk :) To dobrze, bo takie właśnie emocje książka pretendująca do... No, w końcu coś drgnęło. Szkoda, że dopiero przy ostatniej części. Cóż, lepiej późno niż wcale :) Nowy dom na Wyrębach II ma dobre zadatki na powieść grozy, czego nie mogłam powiedzieć o pierwszych dwóch tomach cyklu. W tym przypadku udało się autorowi kompletnie przykuć moją uwagę, od czasu do czasu czułam nawet pewien dreszczyk :) To dobrze, bo takie właśnie emocje książka pretendująca do powieści grozy powinna budzić. Nie wiem, czy sięgnę po kolejne książki autora, aż tak bardzo mnie nie zachwycił. Nie uważam jednak, że to był kompletnie stracony czas.

pokaż więcej

 
2018-11-03 21:06:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Dom na Wyrębach (tom 2)

Straszny mam problem z oceną tej części. Ni groma nie pasuje mi zakwalifikowanie jej jako powieść grozy, jako że grozy żadnej we mnie nie wzbudziła. Trochę zaciekawienia, zainteresowania, czasami lekkiego napięcia lecz na pewno nie grozy. Ale jak się powiedziało "A" to trzeba kontynuować :) W tej części główne skrzypce gra Hubert, który dziedziczy dom na Wyrębach po Marku, bohaterze części... Straszny mam problem z oceną tej części. Ni groma nie pasuje mi zakwalifikowanie jej jako powieść grozy, jako że grozy żadnej we mnie nie wzbudziła. Trochę zaciekawienia, zainteresowania, czasami lekkiego napięcia lecz na pewno nie grozy. Ale jak się powiedziało "A" to trzeba kontynuować :) W tej części główne skrzypce gra Hubert, który dziedziczy dom na Wyrębach po Marku, bohaterze części pierwszej. I jest jakoś tak płasko, bezbarwnie. Może się czepiam, może to po prostu nie jest moja bajka, może jestem już za duża na takie historie. Nie wiem sama. Ale dokończę cykl. Postanowiłam sobie, że w końcu pokończę wszystkie, pozaczynane kiedyś cykle.Tak więc zabieram się za kolejną część.

pokaż więcej

 
2018-11-02 09:42:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook
Autor:
Cykl: Dom na Wyrębach (tom 1)

Nie jestem wielką zwolenniczką literatury grozy ale miałam ochotę na coś innego. Słyszałam dużo dobrego o Dardzie i jego cyklu Dom na Wyrębach i mój wybór padł na niego. Cóż mogę powiedzieć, książka bardzo prosta, język nie do końca wypracowany, czasami było przydługawo i nudno ale... coś jednak zaiskrzyło. Coś takiego było w tej książce, że chciało mi się czytać dalej. Darda zna zasady... Nie jestem wielką zwolenniczką literatury grozy ale miałam ochotę na coś innego. Słyszałam dużo dobrego o Dardzie i jego cyklu Dom na Wyrębach i mój wybór padł na niego. Cóż mogę powiedzieć, książka bardzo prosta, język nie do końca wypracowany, czasami było przydługawo i nudno ale... coś jednak zaiskrzyło. Coś takiego było w tej książce, że chciało mi się czytać dalej. Darda zna zasady pisania, stara się stopniować napięcie, nawet mu to wychodzi, do mistrza gatunku jednak mu jeszcze daleko. A porównanie do Kinga to naprawdę ogromna przesada.
Jak powiedziałam, coś mnie jednak urzekło w tej historii, zaczynam więc część drugą, z nadzieją, że będzie trochę lepiej :)

pokaż więcej

 
2018-11-02 09:19:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Nie dałam rady dotrwać do końca
Autor:

Zastanawiam się czy czytałam tę samą książkę co inni użytkownicy portalu. Nie dałam rady doczytać do końca. Było fatalnie, infantylnie, książka zupełnie bez emocji. Miałam wrażenie, że czytam wypracowanie licealistki, chociaż myślę, że moja córka, kiedy była w liceum, pisała lepiej. To było nudne i bardzo słabo napisane. Mam tylko nadzieję, że to wypadek przy pracy i dam autorce jeszcze jedną... Zastanawiam się czy czytałam tę samą książkę co inni użytkownicy portalu. Nie dałam rady doczytać do końca. Było fatalnie, infantylnie, książka zupełnie bez emocji. Miałam wrażenie, że czytam wypracowanie licealistki, chociaż myślę, że moja córka, kiedy była w liceum, pisała lepiej. To było nudne i bardzo słabo napisane. Mam tylko nadzieję, że to wypadek przy pracy i dam autorce jeszcze jedną szansę... kiedyś.

pokaż więcej

 
2018-10-28 09:27:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook

Każdy z nas zna mitologię prawda? Nikomu nie są obce takie imiona, jak Zeus, Kirke, Apollo, Atena, Penelopa, Telemach, Achilles, Helena, Ariadna, Helios, Dedal, Ikar i inne. Bogowie wielcy, bożkowie pomniejsi, herosi i śmiertelnicy. Zapewniam jednak, że nikt z Was nie zna mitologii w takiej formie, jak ta przedstawiona nam w "Kirke". Przecudowna historia ukazująca życie Bogów, jako życie... Każdy z nas zna mitologię prawda? Nikomu nie są obce takie imiona, jak Zeus, Kirke, Apollo, Atena, Penelopa, Telemach, Achilles, Helena, Ariadna, Helios, Dedal, Ikar i inne. Bogowie wielcy, bożkowie pomniejsi, herosi i śmiertelnicy. Zapewniam jednak, że nikt z Was nie zna mitologii w takiej formie, jak ta przedstawiona nam w "Kirke". Przecudowna historia ukazująca życie Bogów, jako życie codzienne, takie jakiego my doświadczamy, ze wszystkimi radościami, cierpieniami, miłością, nienawiścią, śmiercią.
Na podstawie historii czarownicy Kirke, córki Króla Słońca, wygnanej z jego królestwa za nieposłuszeństwo, poznajemy całą plejadą znanych nam z mitologii postaci. Razem z Kirke przeżywamy jej historię, aż do bardzo nieoczekiwanego zakończenia, które mnie osobiście zauroczyło. Życie Kirke nie jest łatwe, a jak radzi sobie ze wszystkimi przeciwnościami, które zesłali na nią Bogowie, dowiecie się czytając tę powieść. Ja Wam tego nie powiem, żeby nie umniejszać przyjemności czytania.
Powiem tylko jedno - ja dawno nie czytałam czegoś tak fantastycznego i polecam z całego serca.

pokaż więcej

 
2018-10-24 19:30:59
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Pochyłe niebo (tom 1)
 
2018-10-24 18:58:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Nie dałam rady dotrwać do końca
Autor:

Tak strasznie mi przykro... Przecież ja kocham Kisiel, a tu taka wpadka! Zawsze mówiłam, że nie jestem zwolenniczką krótkich form ale dla mojej ulubienicy postanowiłam zrobić wyjątek. Niestety, nie dałam rady. Jedynie Dożywocie i Szaławiłę przeczytałam z uśmiechem na twarzy, reszta była po prostu nudna. Już nigdy nie zrobię wyjątku dla żadnego autora. Krótkie formy nie dla mnie i już. Oceniać... Tak strasznie mi przykro... Przecież ja kocham Kisiel, a tu taka wpadka! Zawsze mówiłam, że nie jestem zwolenniczką krótkich form ale dla mojej ulubienicy postanowiłam zrobić wyjątek. Niestety, nie dałam rady. Jedynie Dożywocie i Szaławiłę przeczytałam z uśmiechem na twarzy, reszta była po prostu nudna. Już nigdy nie zrobię wyjątku dla żadnego autora. Krótkie formy nie dla mnie i już. Oceniać nie będę.

pokaż więcej

 
2018-10-22 20:33:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Cykl: Skazaniec (tom 7) | Seria: Skazaniec

Marzena skradła moją opinię. Napisała dokładnie to, co kłębiło się w mojej głowie. Proszę więc o wybaczenie, jeśli nasze opinie będą podobne :)
Przebierałam nóżkami z niecierpliwością w oczekiwaniu na kolejny tom. Krzysztof Spadło każe nam długo czekać na kolejne odsłony ale za to dostajemy dopracowaną w każdym calu historię. Zbliżamy się do końca historii Ropucha - najstarszego wiekiem i...
Marzena skradła moją opinię. Napisała dokładnie to, co kłębiło się w mojej głowie. Proszę więc o wybaczenie, jeśli nasze opinie będą podobne :)
Przebierałam nóżkami z niecierpliwością w oczekiwaniu na kolejny tom. Krzysztof Spadło każe nam długo czekać na kolejne odsłony ale za to dostajemy dopracowaną w każdym calu historię. Zbliżamy się do końca historii Ropucha - najstarszego wiekiem i stażem więźnia zakładu we Wronkach. Nasz bohater nie robi się młodszy, co daje się odczuć czytając jego historię. Akcja zdecydowanie zwalnia, przechodząc w spokojne, nostalgiczne, wyważone opowiadanie. Ropuch szczerze spowiada się nam, czytelnikom, ze swojego życia i jest to bardzo pouczająca spowiedź. Do tego bardzo dobrze oddane tło historyczne. Przeżywamy wraz z bohaterem czasy komunizmu, jego upadek, stan wojenny, upadek muru berlińskiego, wybór polskiego papieża, itd., i tak dochodzimy razem z nim do lat dziewięćdziesiątych XX wieku.
Stefan Żabikowskie po raz kolejny wciągnął mnie w swój świat, nie pozwolił wyjść, za to przypomniał mi o wielu ważnych sprawach i zostawił w bardzo nostalgicznym nastroju. Dał mi również bardzo ważną wskazówkę - JUTRO JEST CZYSTE.
Kolejny raz dziękuję autorowi za przepiękną historię. Nie chcę nawet myśleć, że to już prawie koniec, że tylko jeden tom przed nami. Nigdy nie czekałam na żadną książkę z takim przejęciem, jak czekam na kolejny tom Skazańca. Krzysztof, ja Cię błagam, pisz szybciej!

pokaż więcej

 
2018-10-21 10:23:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Po książki Marcina Szczygielskiego sięgam w ciemno. Uwielbiam jego styl, lekkie pióro, piękny język, wyobraźnię i poczucie humoru. Kocham jego książki dla dzieciaków i te dla starszaków również.
Weronika i Zombie to lektura troszkę inna od wcześniej przeczytanych przeze mnie książek autora. W poprzednich było zawsze sporo magii, świetnych przygód, gadających zwierzaków i postaci z innych...
Po książki Marcina Szczygielskiego sięgam w ciemno. Uwielbiam jego styl, lekkie pióro, piękny język, wyobraźnię i poczucie humoru. Kocham jego książki dla dzieciaków i te dla starszaków również.
Weronika i Zombie to lektura troszkę inna od wcześniej przeczytanych przeze mnie książek autora. W poprzednich było zawsze sporo magii, świetnych przygód, gadających zwierzaków i postaci z innych światów. Tu mamy realne życie nastolatki. Niełatwe, trzeba zaznaczyć.
Weronika ma prawie 14 lat. Do tej pory była szczęśliwą nastolatką, miała kochającą się rodzinę i przyjaciół. Niespodziewanie wszystko się zmienia. Rodzice się rozwodzą, Weronika z mamą przeprowadzają się do Warszawy, gdzie zaczynają nowe życie. Nowe ale czy lepsze? Niestety, niekoniecznie. Nowa szkoła, problemy z aklimatyzacją i jak się można domyślić - problem prześladowania nowych dzieciaków w szkole. Jak sobie z tym wszystkim radzi Weronika? No cóż, nie najlepiej. Jest przerażona i samotna. Poznaje sąsiada, tytułowego Zombie. I ta znajomość przeradza się w przyjaźń chociaż nic by na to nie wskazywało. No bo jak to tak, dziewczynka i starzec? Kto by pomyślał, że mogą znaleźć wspólny język. A jednak. Dodać trzeba, że Weronika ma wieeelką wyobraźnię, a Pan Jan jest dobrym słuchaczem, chociaż udaje, że wcale nie lubi paplania dziewczyny.
No i zakończenie... nie ukrywam, że łezka popłynęła, a zazwyczaj nie płaczę czytając książki.
Panie Marcinie, ja Pana uwielbiam. Nikt, tak jak Pan, nie wzrusza, nie bawi i nie naucza zarazem. Chapeau bas!
Pięknie dziękuję Wydawnictwu Latarnik za przesłany egzemplarz. Czas spędzony z Weroniką to była wielka przyjemność.

pokaż więcej

 
2018-10-18 12:31:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ebook
Cykl: Obca (tom 5)

Piąte spotkanie z Obcą za mną. Nie przypominam sobie, żebym jakąkolwiek książkę czytała tak długo! Trochę zawinił brak czasu, trochę objętość książki. I za tę objętość mam trochę żalu do autorki, bo można to było ująć w bardziej skondensowanej formie, bez (czasami zupełnie niepotrzebnych) opisów, które wydłużały książkę bez żadnego znaczenia dla fabuły. Ale to styl Diany, już się do niego... Piąte spotkanie z Obcą za mną. Nie przypominam sobie, żebym jakąkolwiek książkę czytała tak długo! Trochę zawinił brak czasu, trochę objętość książki. I za tę objętość mam trochę żalu do autorki, bo można to było ująć w bardziej skondensowanej formie, bez (czasami zupełnie niepotrzebnych) opisów, które wydłużały książkę bez żadnego znaczenia dla fabuły. Ale to styl Diany, już się do niego przyzwyczaiłam :)
Zakochałam się w Obcej po obejrzeniu pierwszego sezonu serialu Outlander. Moja miłość trwa dalej i chyba to się już nie zmieni. Wiem tylko, że muszę sobie dawkować lekturę kolejnych części, bo czytanie jedna po drugiej może być trochę męczące, chociażby ze względu na objętość każdego z tomów.
Przechodząc do treści Ognistego Krzyża - mamy rok 1770, jesteśmy w Karolinie Północnej, gdzie Claire i Jamie osiadają i zagospodarowują swój teren. Claire, jak zawsze niepokorna, niespokojna, ratująca ludzkie życia, zawsze tam, gdzie potrzeba lekarskiej opieki. Ciężko udzielać pomocy w czasach braku penicyliny, antybiotyków i podstawowej dwudziestowiecznej wiedzy medycznej. Ale Claire nie byłaby sobą, gdyby taki drobiazg stanął jej na przeszkodzie. Mając wiedzę XX wieku, dobra natury wieku XVIII i pomocników w osobach męża, córki i zięcia, radzi sobie doskonale i udaje jej się uratować niejedno życie.
W tej części wszystkiego jest po trochu. Trochę Claire i Jamiegp i ich zmagań z codziennością, trochę Briany i Rogera i ich życia, jako rodziców i świeżych małżonków. Trochę jest również innych członków rodziny i przyjaciół oraz wrogów. Trochę szkoda, że tak trochę. Myślę, że lepiej wychodziło, kiedy każda część skupiała się na jednej konkretnej rzeczy, a reszta tworzyła tło.
Ale ja i tak kocham Obcą i będę czytać kolejne części. Temat podróży w czasie w takim wydaniu nigdy mi się nie znudzi :)
I jak najbardziej polecam całą serię.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
835 522 43331
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (283)

Ulubieni autorzy (26)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (10)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd