Izabela 
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła" Wisława Szymborska _______________________________________________________ "Kto czyta książki, żyje podwójnie" Umberto Eco ___________________________________________ ___________ "Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać" Alojzy Żółkiewski _______________________________________________________ "Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie" Wolter
kobieta, status: bibliotekarka, dodała: 12 książek i 6 cytatów, ostatnio widziana 11 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-03-19 17:18:46
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-03-15 14:38:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Tym razem pani B.A. Paris się nie popisała swym talentem… Cóż bywa. „Pozwól mi wrócić” to naprawdę bardzo kiepski thriller z absurdalnie, według mnie, niedorzeczną fabułą. Słaba, słaba, bardzo słaba…

Wszystko zaczyna się od nagłego i niespodziewanego zniknięcia Layli. Fin, jej partner, z którym wracała z wakacji we Francji, składa zeznanie na policji. Wyjaśnia w jaki sposób doszło do...
Tym razem pani B.A. Paris się nie popisała swym talentem… Cóż bywa. „Pozwól mi wrócić” to naprawdę bardzo kiepski thriller z absurdalnie, według mnie, niedorzeczną fabułą. Słaba, słaba, bardzo słaba…

Wszystko zaczyna się od nagłego i niespodziewanego zniknięcia Layli. Fin, jej partner, z którym wracała z wakacji we Francji, składa zeznanie na policji. Wyjaśnia w jaki sposób doszło do zaginięcia kobiety. Choć jego zeznania wydają się być mało wiarygodne, mężczyzna nie pozostaje w kręgu podejrzanych. Layla po prostu „zapadła się pod ziemię”. Po dość długim czasie mężczyzna podejmuje próbę ułożenia sobie życia na nowo. Problem polega na tym, że jego nową wybranką serca jest Emma, siostra Layli. Gdy wieść o zbliżającym się ślubie Finna z Emmą okrąża ich „mały światek” nagle Layla daje o sobie znać… Dlaczego postanowiła wrócić? Czemu chce się pozbyć własnej siostry, żeby zająć jej miejsce? Manipuluje Finnem każdego dnia. Mąci mu w głowie. Ale czy osoba, z którą obecnie mężczyzna koresponduje w emailach i od której odbiera z każdym dniem coraz więcej charakterystycznych matrioszek jest rzeczywiście Laylą? Może to tylko jedna wielka mistyfikacja?

Hmmm… kogo by nie zaintrygowała chociażby taka informacja na temat treści tej powieści? Pewnie nie jeden dałby się skusić. Ja też się nabrałam. Dalsza część jej fabuły i to czego nie wypowiedziałam w tej opinii jest całkowicie absurdalna. Przekonacie się jeśli przeczytacie… Osobiście jednak uważam, że to absolutna strata czasu…

pokaż więcej

 
2019-03-15 11:21:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-03-15 11:19:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Fajnie, że na rynku wydawniczym ukazują się pozycje dla młodzieży w typie powieści obyczajowo-historycznej. Nie wiem jednak jak mam się wypowiedzieć na temat tej książki.

Akcja tej powieści osadzona jest w realiach drugiej wojny światowej. W okupowanym Amsterdamie roku 1943 w jednym z zakładów pogrzebowych pracuje niejaka Hanneke. Jest ona dziewiętnastoletnią recepcjonistką, która po...
Fajnie, że na rynku wydawniczym ukazują się pozycje dla młodzieży w typie powieści obyczajowo-historycznej. Nie wiem jednak jak mam się wypowiedzieć na temat tej książki.

Akcja tej powieści osadzona jest w realiach drugiej wojny światowej. W okupowanym Amsterdamie roku 1943 w jednym z zakładów pogrzebowych pracuje niejaka Hanneke. Jest ona dziewiętnastoletnią recepcjonistką, która po godzinach swej pracy zajmuje się zaopatrywaniem mieszkańców miasta w towary zdobyte na czarnym rynku. Wojna nadal trwa i wcale nie ma zamiaru się rychło skończyć. Hanneke zdołała już doświadczyć jej okrucieństw. Zabrała jej bowiem ukochanego, który zginął na froncie. W pewnym momencie od jednej ze swych stałych klientek Hanneke otrzymuje dość nietypowe zlecenie. Jej zadanie polega na odnalezieniu zaginionej piętnastoletniej dziewczyny – Żydówki, która w sposób niespodziewany zniknęła z sekretnej kryjówki w domu kobiety. Czy Hanneke zdoła znaleźć Mirjam zanim wpadnie w ręce Gestapo? Dziewczyna podąża śladami zaginionej. Poznaje wiele intrygujących tajemnic na jej temat, ale także zostaje uwikłana w sieć niebezpiecznych dla niej kłamstw. „Dziewczyna w niebieskim płaszczu” to thriller historyczny napisany z myślą o młodzieży.

Powiem więc tak… nie zachwyciła mnie wielce ta pozycja. Jest raczej przeciętna. Momentami akcja była mało wartka, aczkolwiek interesująca. Co tyczy się tła historycznego, to uważam, że sięgający po tą książkę nastolatek musi mieć jednak jakieś konkretne pojęcie o przebiegu II wojny światowej inaczej czytanie tego typu powieści nie ma najmniejszego sensu. Dlaczego tak sądzę? Ktoś kto zupełnie nie będzie posiadał wiedzy na temat historii tego burzliwego okresu w naszych dziejach, nie dość, że niczego nie zrozumie, to na dodatek w jego głowie zaczną mnożyć się kolejne pytania dotyczące historii. Jeśli natomiast kogoś interesuje tylko sama fabuła powieść, a realia, w których jest osadzona nie mają najmniejszego znaczenia to w porządku. Niech czyta bez obaw. Może ja zbyt mocno wszystko zawsze analizuję? Hmmm…., bo dla mnie faktografia zawsze ma ogromne znaczenie. ;)

pokaż więcej

 
2019-03-15 11:17:51
Ma nowego znajomego: Łędina
 
2019-02-28 15:05:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Bez dwóch zdań jest to jedna z lepszych książek napisanych pod adresem młodzieży. Dlaczego??? Bo traktuje o ich problemach, ale tym razem tych najbardziej ekstremalnych, dotyczących akceptacji niepełnosprawności swoich rówieśników. W przypadku książki „ Krzycz po cichu braciszku” mowa w niej o defektach intelektualnych, co jest przynajmniej w mojej ocenia dziś zjawiskiem dość powszechnym.

...
Bez dwóch zdań jest to jedna z lepszych książek napisanych pod adresem młodzieży. Dlaczego??? Bo traktuje o ich problemach, ale tym razem tych najbardziej ekstremalnych, dotyczących akceptacji niepełnosprawności swoich rówieśników. W przypadku książki „ Krzycz po cichu braciszku” mowa w niej o defektach intelektualnych, co jest przynajmniej w mojej ocenia dziś zjawiskiem dość powszechnym.

AUTYZM, bo to przede wszystkim o nim jest mowa w tej powieści, to słowo które wzbudza ogromny strach wśród rodziców. Na autyzm choruje jej główny bohater Jeremiasz. Życie Jeremiasza i jego rodziny jest bardzo trudne. Wychowywany przez mamę, nie mający nic do czynienia z ojcem chłopiec, za najlepszego swego przyjaciela ma jedynie siostrę Pamelę i jedną metalową pokrywkę. Chłopiec choruje na jedną z najcięższych form autyzmu. W zasadzie nigdy nie będzie zdolny samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie, a matka za żadne skarby nie chce go oddać do specjalnego domu opieki. Wraz ze swą córką, nomen omen siostrą bliźniaczką Jeremiasza, funkcjonują według pewnego utartego już schematu. Wszystko to po to, żeby zapewnić Jeremiemu stabilne życie emocjonalne. Wyjście poza te ściśle określone ramy , w zasadzie nawet najmniejsze odchylenie od zaakceptowanych przez chłopca norm grozi istną katastrofą. Ogromnym, nagłym i niekontrolowanym wybuchem totalnej furii, trwającej często nawet kilka dni.

Pamela natomiast jest bardzo dojrzałą, jak na swój wiek nastolatką, która nie ma lekko. Trwa jednak przy mamie, dodaje jej otuchy w każdej, chwili nawet najdrobniejszego załamania. Na dodatek jej pomoc przy Jeremiaszu jest wprost nieoceniona. W nowej szkole, do której aktualnie chodzi jest na etapie poznawania nowych rówieśników. Jej uwagę zwrócił pewien chłopiec… Okazuje się, że jest typem samotnika, z którym się nikt nie chce zadawać. Z czasem urzeka Pamelę jego nadzwyczajna inteligencja. Chłopiec też, co jest dość dziwne w jego przypadku jak się okazuje, akceptuje dziewczynę. Pamela staje się istotnym „elementem” jego życia. Dlaczego wywiązała się między nimi nić porozumienia? Okazuje się, że Patryk ma zespół Aspergera, dlatego tak dobrze zdaje się go rozumieć dziewczyna.

„Krzycz po cichu braciszku” to bardzo inteligentna i pouczająca lektura. Opowiada o niczym nieograniczonej miłości, magicznej wręcz sile przyjaźni, pokonywaniu ludzkich słabości oraz barier, ale także o zrozumieniu, akceptacji i budowaniu wzajemnych relacji z otoczeniem. Bez dwóch zdań jest to świetna historia, zawsze aktualna, na dodatek pełna dobrego humoru. Polecam gorąco. Lektura obowiązkowa dla młodzieży.

pokaż więcej

 
2019-02-26 15:44:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

O raju… Co to była za nuda!!! Nuda, nuda i jeszcze raz nuda! Przy wyborze książek i ich czytaniu zawsze staram się kierować trzema zasadami:

Pierwsza – Nigdy nie oceniaj książki po okładce.
Druga – Nawet po przeczytanych pierwszych stu jakże nudnych stronach postaraj się dać danej książce drugą szansę.
Trzecia – STOP!!! Nie bądź sadomasochistką! Porzuć czytanie czegoś, co Ci zupełnie nie...
O raju… Co to była za nuda!!! Nuda, nuda i jeszcze raz nuda! Przy wyborze książek i ich czytaniu zawsze staram się kierować trzema zasadami:

Pierwsza – Nigdy nie oceniaj książki po okładce.
Druga – Nawet po przeczytanych pierwszych stu jakże nudnych stronach postaraj się dać danej książce drugą szansę.
Trzecia – STOP!!! Nie bądź sadomasochistką! Porzuć czytanie czegoś, co Ci zupełnie nie pasuje. Jest tyle ciekawszych rzeczy do przeczytania. Twoja lista przecież pęka w szwach.

W przypadku „Żony między nami” nie zastosowałam się do punktu trzeciego i to był ogromny błąd. Od czego zacząć???
Powieść ta nie ma w sobie zupełnie nic z thrillera. Na początku nawet trudno jest się zorientować do czego zmierza główna jej bohaterka, a zarazem narratorka. Snuje swoją bardzo retrospektywną opowieść o nieudanym małżeństwie i chęci zemsty, ale nie wiadomo na kim i z jakiego powodu… Początkowo wszystko wskazywałoby na to, że nienawidzi nowej wybranki byłego męża i za wszelką cenę nie chce dopuścić do ich ślubu. Fakt ten częściowo się potwierdza na dalszych kartach tej historii, z pewną jednak różnicą. Vanessa nie pała bowiem do Emmy nienawiścią, a próbuje tylko ją ocalić. Przed czym? Albo przed kim? Ostatecznie wrogo nastawiona do Vanessy Emma wysłuchuje jej relacji ze związku z Richardem. Uzmysławia tym samym dziewczynie, że Richard nie do końca jest taki, jakim widzą go inny. Czy Emma w jakiś konkretny sposób zareaguje na ostrzeżenia zdesperowanej w swoim działaniu Vanessy? Hmmm….
Zakończenie tego w ogóle nie trzymającego w napięciu pseudo thrillera jest znośne, w pierwiastkowym stopniu nawet nieco zaskakujące. I nic poza tym… Pomysł może na powieść był całkiem niezły, ale jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia. Brakuje tej książce przysłowiowej ikry. Akcja monotonna, relacja Vanessy momentami nieco chaotyczna i bełkotliwa. Na dodatek w książce tej nie ma żadnej wyrazistej postaci. Wszyscy nudni jak „flaki z olejem”. Nie dostrzegam żadnych plusów tej powieści, więc jej nikomu nie polecam. Zupełnie stracony czas. Od tej pory będę przestrzegała mojej trzeciej zasady. Z pewnością!!!

pokaż więcej

 
2019-02-19 10:31:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

„Kobieta w oknie” w moim odczuciu to całkiem niezły thriller. Zdania na jego temat jak widzę są bardzo mocno podzielone… Cóż… Bywa i tak…

Główna bohaterka Anna Fox to kobieta doświadczona przez los. Straciła wszystko, co kochała – pracę, rodzinę i zdrowie. Teraz siedzi zamknięta niczym więzień we własnym domu, bo została zniewolona przez chorobę – agorafobię. Czym się zajmuje? Z zawodu jest...
„Kobieta w oknie” w moim odczuciu to całkiem niezły thriller. Zdania na jego temat jak widzę są bardzo mocno podzielone… Cóż… Bywa i tak…

Główna bohaterka Anna Fox to kobieta doświadczona przez los. Straciła wszystko, co kochała – pracę, rodzinę i zdrowie. Teraz siedzi zamknięta niczym więzień we własnym domu, bo została zniewolona przez chorobę – agorafobię. Czym się zajmuje? Z zawodu jest psychoterapeutką. W chwili obecnej udziela porad, osobom z problemami podobnymi do własnych, przez Internet. Prócz tego jej pasją jest oglądanie starych, na dodatek czarno-białych thrillerów i baczne obserwowanie własnych sąsiadów z perspektywy obiektywu aparatu fotograficznego. Rolą „podglądaczki” zajmuje się wręcz zawodowo. Zna plan dnia każdego ze współmieszkańców ulicy. Pewnego dnia dostrzega zza okna nowych sąsiadów i od tej pory tylko nimi zaprząta sobie głowę. Russellowie to na pozór normalna rodzina… Jednak każdej normalnej rodzinie przytrafiają się pewne problemy. Tak też jest w ich przypadku. Anna jednego wieczoru staje się „świadkiem” najprawdopodobniej morderstwa, jakie ma miejsce w domu nowych sąsiadów na skwerze. Ale czy wzrok jej nie mylił? Może to były tylko halucynacje? Przewidzenia wywołane wieloma różnymi lekami psychotropowymi, które musi brać każdego dnia, żeby móc jakoś funkcjonować w tym pełnym rozmaitych fobii świecie? Kogo ma poinformować o zaistniałym incydencie? Czy ktoś jej w ogóle uwierzy? Czy ktoś uwierzy podglądaczce, która niemalże nie przestaje być na rauszy, bo nie radzi sobie z własnymi słabościami? No właśnie…

Powieść A.J.Finn to dobrze skonstruowany thriller. Owszem można mu wiele zarzucić. Faktem jest, że może trochę nurzący wydawać się czytelnikowi ciągle nawracający problem z alkoholem głównej bohaterki, którego nazwałabym „spowalniaczem akcji”, ale na dłuższą metę gra ta warta jest zachodu. Autor wybrał taką, a nie inną drogę manipulacji czytelnikiem i nic na to nie poradzimy. Mimo to książka trzyma w napięciu prawie do samego końca. Rozwiązanie akcji może również nieco zaskoczyć. Z całą pewnością trudno jest się domyślić kto jest „inicjatorem” całego tego przedstawienia. Osobiście podobała mi się lektura. Jest to coś w sam raz dla „zabicia czasu”. Polecam…

pokaż więcej

 
2019-02-19 09:08:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-02-14 13:40:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Eric-Emmanuel Schmitt znów nie zawiódł. „Zemsta i przebaczenie” to zbiór czterech opowiadań. Każde z nich traktuje o miłości, ale także poświęceniu, w pewnym stopniu również o wyrządzanych krzywdach, przebaczaniu no i o… zemście, która nie zawsze ma jednak słodki smak.

„Siostry Barbarin” to bliźniaczki. Choć fizycznie identyczne to mentalnie zupełnie do siebie niepodobne. Różnią się...
Eric-Emmanuel Schmitt znów nie zawiódł. „Zemsta i przebaczenie” to zbiór czterech opowiadań. Każde z nich traktuje o miłości, ale także poświęceniu, w pewnym stopniu również o wyrządzanych krzywdach, przebaczaniu no i o… zemście, która nie zawsze ma jednak słodki smak.

„Siostry Barbarin” to bliźniaczki. Choć fizycznie identyczne to mentalnie zupełnie do siebie niepodobne. Różnią się charakterami. Są jak ogień i woda, dobro i zło. Jedna wzbudza sympatię druga wywołuje lęk. Mimo tego łączy je bardzo trudna więź, wprost nierozerwalna. Lily wieczna optymistka, wie czego chce od życia, stara się realizować swoje plany i marzenia. Moisette to ta zła, zawsze niezadowolona z niczego, zazdrosna, pałająca ogromną żądzą destrukcji. Lily jest w stanie każdą złośliwość wybaczyć siostrze, a Moisette…?

Z kolei opowiadanie „Mademoiselle Butterfly” to historia pewnej „przypadkowej” miłości. Okazuje się, że można kochać mimo wszelkich przeciwności. Jednak to co spotkało Zian jest też nieco przykre. Ona bowiem potrafiła kochać ponad wszystko. Williama natomiast pokonała obawa przed społecznym wstydem i potencjalnym brakiem zrozumienia, bo Zian uchodziła za kogoś „nienormalnego”, kogoś z pewnymi ułomnościami. Ale to ona potrafiła w sytuacji kryzysowej okazać największe serce i przebaczyć…

W „Zemście i przebaczeniu” przedstawiony został obraz matki, której zabito córkę i jej oprawcy. Elise odwiedza mordercę swojego dziecka w więzieniu. Po co? Czego oczekuje od Sama? Jej wizyty w więzieniu mają nieco terapeutyczny charakter. Sam jednak nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Czy uda jej się wpłynąć na Sama? Czy Sam zrozumie co zrobił i zacznie tego żałować? Od tego bowiem zależy przebaczenie Elise. Samowi w tej kwestii jest wszystko jedno, ale Elis zrobi wiele, żeby mu go udzielić. Wszystko natomiast zależy tylko i wyłącznie od niego, od jego chęci wewnętrznej przemiany…

W ostatnim opowiadaniu pewna mała dziewczynka o imieniu Daphne w sposób zupełnie nieświadomy podejmuje próbę wywołania konkretnych uczuć u pewnego starego lotnika. Mężczyzna jest już w podeszłym wieku, jego relacje z synem są bardzo trudne, nie dość, że sporadyczne to na dodatek pełne oziębłości i zgorzknienia. Daphne pragnie, żeby mężczyzna narysował dla niej zwyczajny samolot. Prośba ta wywołuje pewien impuls w staruszki, dzięki któremu staje się bardziej wrażliwy, nieco mniej samotny i na nowo zdolny do okazywania bliskim miłości…

Uwielbiam „filozofię” Schmitta. Jego nad wyraz inteligentna i zawsze przemyślana proza ma niezwykłą głębię. Jest to jeden z tych naprawdę niewielu autorów, który tworzy nie dla samej idei pisania, a z pobudek ideowych. On za każdym razem próbuje dotrzeć do najgłębszych uczuć czytelnika, dać nieco do myślenia, pouczyć, ubogacić ludzki charakter. Schmitt to doskonały moralizator, który nie ma sobie równych. Przynajmniej w mojej ocenie.

pokaż więcej

 
2019-02-11 13:17:34
Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-02-07 17:59:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

„Dziecko” Fiony Barton to pasjonujący thriller psychologiczny. Pierwszy raz miałam styczność z tą pisarką, chociaż wiem, że jest też autorką „Wdowy”. Sięgnęłam po audiobooka w świetnej interpretacji Marcina Hycnara. Książka wciągnęła mnie bez reszty i mile zaskoczyła.

Thriller opowiada o pewnym dziecku i trzech kobietach nim zainteresowanych. Wszystko za sprawą jednej krótkiej wzmianki w...
„Dziecko” Fiony Barton to pasjonujący thriller psychologiczny. Pierwszy raz miałam styczność z tą pisarką, chociaż wiem, że jest też autorką „Wdowy”. Sięgnęłam po audiobooka w świetnej interpretacji Marcina Hycnara. Książka wciągnęła mnie bez reszty i mile zaskoczyła.

Thriller opowiada o pewnym dziecku i trzech kobietach nim zainteresowanych. Wszystko za sprawą jednej krótkiej wzmianki w lokalnej gazecie, dotyczącej odnalezionych na placu budowy zwłokach noworodka. Autorką artykułu jest Kate, dziennikarka poszukująca pewnej sensacji. Uważa, że tym razem uda jej się rozwikłać zagadkę sprzed wielu lat i uda jej się poznać tożsamość tytułowego dziecka.

Drugą bohaterką książki jest niejaka Angela. Matka permanentnie tkwiąca w żałobie, po utracie córki. Przed kilkudziesięcioma laty ze szpitala, w którym powiła Alice, na kilka godzin po porodzie ktoś porwał jej dziecko. Dziewczynki do dziś nie odnaleziono, w związku z czym w kartotece policyjnej figuruje jako zmarła. Czy aby na pewno tak jest? Informacja z gazety budzi w Angeli lęk, ale daje też pewnego rodzaju nadzieję, że być może odnalezione zwłoki noworodka to jej ukochana Alice…

Trzecia kobieta to Emma. W Emmie artykuł o dziecku wprost mrozi krew w żyłach. Przypomina jej o przeszłości, o której tak bardzo chciała zapomnieć, wymazać z pamięci. Teraz zaczyna żyć na nowo w strachu. Czy będzie musiała wyjawić całemu światu swoje skrzętnie jak dotąd skrywane sekrety?

Powieść „Dziecko” trzyma w napięciu do ostatniej niemalże strony. Autorka w sposób bardzo inteligentny manipuluje czytelnikiem. Kiedy się już zdaje, że niby wszystko jest jasne, ale jednak zbyt szybko, nagle następuje gwałtowny zwrot akcji. Wszystko zostaje dosłownie wywrócone, nic nie jest już takie jak się wcześniej mogło wydawać. Zakończenie zatem jest swego rodzaju zaskoczeniem. Świetny thriller. Polecam…

pokaż więcej

 
2019-01-29 10:43:05
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-28 13:57:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Powiedz, ze jesteś moja” to całkiem udany debiut autorki. Jako thriller o charakterze psychologicznym jest nawet niezły, choć momentami bywa jednak bardzo przewidywalny. Akcja jest wartka, trzyma w napięciu do ostatniej strony, lecz zakończenie niestety nie zaskakuje… W czym tkwi błąd zasadniczy? A no w tym, że wydawca już zbyt wiele informacji na temat fabuły tejże powieści ujawnił na... „Powiedz, ze jesteś moja” to całkiem udany debiut autorki. Jako thriller o charakterze psychologicznym jest nawet niezły, choć momentami bywa jednak bardzo przewidywalny. Akcja jest wartka, trzyma w napięciu do ostatniej strony, lecz zakończenie niestety nie zaskakuje… W czym tkwi błąd zasadniczy? A no w tym, że wydawca już zbyt wiele informacji na temat fabuły tejże powieści ujawnił na okładce książki. Przez to jest bardzo łatwo domyślić się kto jest kim i po czyjej stronie leży wina… A szkoda…

Główną bohaterką powieści jest Stella, obecnie psychoterapeutka. Szczęśliwa żona Henrika, matka cudownego Mila. Przed dwudziestoma laty doświadczyła strasznego przeżycia. Jej roczna córka zaginęła na plaży podczas wypoczynkowego pobytu. Mimo wszczętych poszukiwań małej Alice nie znaleziono. Po dwóch latach od tego incydentu i braku jakichkolwiek konkretnych dowodów dziecko uznano za zmarłe. Czy jednak rzeczywiście Alice umarła?

Stella mimo upływu czasu nie jest przekonana o śmierci swego pierwszego dziecka. Cały czas żyje nadzieją, że jeszcze kiedyś los pozwoli jej spotkać się z ukochaną córką. Nic tak nie zaprząta jej myśli, jak właśnie wspomnienia tego najtragiczniejszego w jej życiu dnia, w którym straciła maleńką Alice. Dziś jednak ziarno wątpliwości zostaje zasiane ponownie, gdy w jej gabinecie terapeutycznym pojawia się niejaka Izabell o cechach fizycznych zbyt charakterystycznych, żeby Stella mogła je przeoczyć…

Polecam książkę Elisabeth Noreback wszystkim czytelnikom mało przewidywalnym...

pokaż więcej

 
2019-01-25 16:08:28
Ma nowego znajomego: Anna
 
Moja biblioteczka
328 241 2305
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (22)

Ulubieni autorzy (8)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (13)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd