Niku 
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 6 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-07 22:14:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-29 16:42:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Choroby i zaburzenia, Psychologiczne

Są książki, które się czyta i są książki, nad którymi się myśli. "Mama i sens życia" Yaloma należą zdecydowanie do tej drugiej kategorii.
Yalom jest emerytowanym profesorem psychiatrii Uniwersytetu Stanfordzkiego, który w tejże książce przedstawia nam 10 opowiadań terapeutycznych. Opowiadań osobistych, trudnych, przesiąkniętych emocjami. Książka oscyluje wokół tematu śmierci i godzenia się z...
Są książki, które się czyta i są książki, nad którymi się myśli. "Mama i sens życia" Yaloma należą zdecydowanie do tej drugiej kategorii.
Yalom jest emerytowanym profesorem psychiatrii Uniwersytetu Stanfordzkiego, który w tejże książce przedstawia nam 10 opowiadań terapeutycznych. Opowiadań osobistych, trudnych, przesiąkniętych emocjami. Książka oscyluje wokół tematu śmierci i godzenia się z nią. "Jak możesz znieść świadomość, że masz tylko jedno życie?" - takie pytanie słyszy bohater ostatniego, fantastycznego nieco opowiadania i sądzę, że właśnie to zdanie jest motywem przewodnim wszystkich historii. Historii traktujących o grupach wsparcia dla osób śmiertelnie chorych, terapii wdów, zbliżania się do kresu własnego życia.

Szczerze? Ta książka zmusiła mnie do wypisywania i zakreślania cytatów, do zawieszania się, by to i owo przemyśleć, do zmierzenia się z bardzo trudnymi prawdami, o których na co dzień nie myślę. Za każdym razem, gdy ją odkładałam, w głowie tłoczyły mi się myśli. Niewielu dziełom się to do tej pory udało.
Była dla mnie również ciekawym spojrzeniem od drugiej strony. Co czuje psychoterapeuta? Czy się przejmuje? Czy czasem ma dosyć swoich pacjentów? Chyba nie spotkałam się jeszcze z książką z zakresu psychologii, która by tak dokładnie pokazywała sztukę psychoterapii (to ja wygląda, co dzieje się za drzwiami gabinetu) jednocześnie skupiając się na osobie terapeuty, a nie pacjenta.

Na pewno, mimo przyjemnego stylu i zachwycającego języka, jest to pozycja trudna i wymagająca. Myślę jednak, że warta przeczytania i podumania nad nią chociaż chwilkę.

pokaż więcej

 
2018-09-22 19:04:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Psychologiczne

Kupiliście kolejny magiczny zestaw garnków, którego nie potrzebujecie? A może znowu daliście o 10 zł za dużo na biedne dzieci w Azerbejdżanie, mimo że w ogóle Was one nie obchodzą i nawet nie wiecie, gdzie leży Azerbejdżan? Jesli tak, to "Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka" Cialdiniego jest pozycją idealną dla Was. A jeśli nie... To też przeczytajcie!
Mimo iż książka jest już dość...
Kupiliście kolejny magiczny zestaw garnków, którego nie potrzebujecie? A może znowu daliście o 10 zł za dużo na biedne dzieci w Azerbejdżanie, mimo że w ogóle Was one nie obchodzą i nawet nie wiecie, gdzie leży Azerbejdżan? Jesli tak, to "Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka" Cialdiniego jest pozycją idealną dla Was. A jeśli nie... To też przeczytajcie!
Mimo iż książka jest już dość leciwa, nie straciła raczej na aktualności. Autor zręcznie prowadzi nas przez meandry psychologii społecznej, przekazując zaawansowaną i fachową wiedzę w sposób przystępny, lekki i ubarwiony przykładami z życia codziennego. Dzięki tej zaledwie 250 - stronicowej książce poznacie automatyczne reguły rządzące naszym zachowanie, zrozumiecie, dlaczego tak łatwo ulegamy oszustwom, a przede wszystkim zaznajomicie się ze sposobami obrony przed przeróżnej maści manipulatorami. Wszystko to przedstawione ciekawie i przyjemnie, a jednak rzeczowo i zwięźle.

pokaż więcej

 
2018-09-22 19:04:29
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-19 15:36:27
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-14 22:04:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Choroby i zaburzenia, Psychologiczne

Kiedy słyszycie "bestialski eksperyment", co Wam przychodzi na myśl? Eksperymenty III Rzeczy, chore badania Japończyków w czasie II wś? Na pewno nie nic, co ma związek z cywilizowanym, współczesnym światem, prawda? Bestialstwo w medycynie jest przecież reliktem odległej przeszłości, tak myśli wielu ludzi i.... Myli się.

"Eksperyment" to powieść, nie rozpraw naukowa, nie reportaż, ale naprawdę...
Kiedy słyszycie "bestialski eksperyment", co Wam przychodzi na myśl? Eksperymenty III Rzeczy, chore badania Japończyków w czasie II wś? Na pewno nie nic, co ma związek z cywilizowanym, współczesnym światem, prawda? Bestialstwo w medycynie jest przecież reliktem odległej przeszłości, tak myśli wielu ludzi i.... Myli się.

"Eksperyment" to powieść, nie rozpraw naukowa, nie reportaż, ale naprawdę przyjemna powieść faktu (non - fiction) opowiadająca o całkiem nam bliskich (lata 50-80) bestialstwach tak zwanej psychochirurgii. Lobotomia, nieprzemyślane operacje, makabryczne terapie chorób psychicznych (jak zapaści insulinowe) - wszystko to zebrane tworzy niesamowitą historię, która mogłaby wyjść spod pióra niejednego świetnego powieściopisarza. Z tą jedną różnicą, że to nie fikcja.

Poznajcie nieprawdopodobne losy pacjenta H.M - prawdopodobniej najlepiej przebadanej osoby na świecie, który w wyniku takiego "eksperymentu" na zawsze został uwięziony w teraźniejszości przez swoją głęboką amnezję. Poznajcie jego lekarza, pozostałych pacjentów, światek naukowców, którzy ludzkie cierpienie usprawiedliwiali dobrem nauki. Czy słusznie?

Podsumowując, bardzo polecam wszystkim, nawet tym, ktorzy na co dzień się medycyną nie interesują.

pokaż więcej

 
2018-09-12 22:17:17

Czy życie można zmieścić w trylogii? Może być ciężko, jeśli jednak stanęłabym przed tym zadaniem (i jeśli ktokolwiek chciałby efekt tegoż zadania wydać), zatytułowałabym mój cykl po prostu: "Zielona truskawka". Każdy kto wychował się w pobliżu poletka truskawek wie, jaki to ból, kiedy truskawki są zielone. Śmiem twierdzić, że nie ma nic bardziej odrażającego w życiu dziecka niż zielona... Czy życie można zmieścić w trylogii? Może być ciężko, jeśli jednak stanęłabym przed tym zadaniem (i jeśli ktokolwiek chciałby efekt tegoż zadania wydać), zatytułowałabym mój cykl po prostu: "Zielona truskawka". Każdy kto wychował się w pobliżu poletka truskawek wie, jaki to ból, kiedy truskawki są zielone. Śmiem twierdzić, że nie ma nic bardziej odrażającego w życiu dziecka niż zielona truskawka. Jest ona bowiem przyczyną nieustannego rozczarowania, ciągłego czekania, stałego zniecierpliwienia. Chyba właśnie taka była większa część mojego życia: wiecznie niegotowa, ukryta pod grubymi liśćmi, które zasłaniały światło i nie pozwalały rozwiną skrzydeł. Czy jednak zielona truskawka nie zostawia nadziei? O ile żadne dziecko się nie pokusi i nie zje tego paskudnie kwaśnego owocu, wciąż może dojrzeć i stać się piękną. Mnie chyba jeszcze nikt nie zerwał.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-07 18:27:41
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-30 17:24:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Psychologiczne

Philip G. Zimbardo - jeden z najbardziej znanych współczesnych psychologów społecznych - rozpoczął swoje badania nad nieśmiałością po słynnym eksperymencie stanfordzkim. Zaczął on wtedy zadawać sobie pytania o to, czy można być więźniem samego siebie i doszedł do wniosku, iż osoby nieśmiały, to istoty żyjące wciąż pod nadzorem "złego strażnika", którym są oni sami. Efektem jego badań nad... Philip G. Zimbardo - jeden z najbardziej znanych współczesnych psychologów społecznych - rozpoczął swoje badania nad nieśmiałością po słynnym eksperymencie stanfordzkim. Zaczął on wtedy zadawać sobie pytania o to, czy można być więźniem samego siebie i doszedł do wniosku, iż osoby nieśmiały, to istoty żyjące wciąż pod nadzorem "złego strażnika", którym są oni sami. Efektem jego badań nad zjawiskiem tytułowej nieśmiałości jest właśnie opisywana tu przeze mnie książka. Dzieli się ona na dwie części. W pierwszej przeczytamy w o różnych hipotezach dotyczących genezy nieśmiałości, jej wpływie na ludzkie życie, zachowanie, uczucia. Przyjrzymy się jej skutkom osobistym, ale także społecznym, a także zajrzymy w głowę osoby nieśmiałej.
W drugiej zaś znajdziemy praktyczne porady i ćwiczenia, które pozwolą wyjść nam z nieśmiałości lub zacząć sobie z nią lepiej radzić. Są one oparte o doświadczenia Zimbardo z kliniki nieśmiałości, którą z powodzeniem prowadził.
Bardzo polecam osobom interesującym się psychologią, a także osobom nieśmiałym, które może po przeczytaniu nie staną się magicznie otwarte, ale będą mogły lepiej zbadać problem, który ich dotyczy.

pokaż więcej

 
2018-08-27 18:14:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-24 15:25:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-23 17:39:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Powieści

"Córka proboszcza" dla czytelników, którzy do tej pory znali tylko "Rok 1984" czy "Folwark zwierzęcy" zapewne stanowić może ogromne zaskoczenie. Mnie - po wielu mniej znanych książkach Orwella - już nie zaskoczyła, jednak pozostawiła pozytywne wrażenia.
Właściwie każda z powieści Orwella była dla mnie gorzka i po każdej musiałam zebrać myśli. Po tej, niby zwykłej, obyczajowej opowiastce,...
"Córka proboszcza" dla czytelników, którzy do tej pory znali tylko "Rok 1984" czy "Folwark zwierzęcy" zapewne stanowić może ogromne zaskoczenie. Mnie - po wielu mniej znanych książkach Orwella - już nie zaskoczyła, jednak pozostawiła pozytywne wrażenia.
Właściwie każda z powieści Orwella była dla mnie gorzka i po każdej musiałam zebrać myśli. Po tej, niby zwykłej, obyczajowej opowiastce, również zostałam z małym rozgardiaszem w głowie.
Główną bohaterką książki jest dwudziestoośmioletnia panna Dorota Hare - tytułowa córka proboszcza. Spędza ona dni wciąż w ten sam sposób, to znaczy zamęczając się wstawianiem o 5:30 rano, przygotowywaniem posiłków dla ojca, odwiedzaniem parafian i robieniem wszystkiego, by ratować zrujnowany budżet parafii. Ojciec jej, mimo że jest głową lokalnego kościoła nie przywiązywał bowiem do tego wagi, a jedyne co szło mu dobrze, to robienie długów i zrażanie do siebie wiernych. Wszystko to mogłoby trwać w życiu Doroty w niezmieniony sposób przez najbliższe 40 lat, jednak pewnej nocy doznała amnezji, w skutek której nagle znalazła się w Londynie bez grosza przy duszy, bez tożsamości, bez niczego, za to z ogromnym skandalem, który nie pozwalał jej na powrót.
Wartym dodania jest tutaj fakt, iż Orwell zamieścił w książce wątki autobiograficzne. Twierdził jednak podobno, że książka jest nieudana i nie zalecał wznawiania jej po jego śmierci. Czy jest jednak zła? Moim zdaniem nie. Mimo początkowej nudy, losy Doroty bardzo szybko mnie pochłonęły, zaś po jej zakończeniu zostałam z mnóstwem spraw do przemyślenia. Spraw wiary, pieniądza, sensu życia, świata... Orwell bowiem jak zawsze zwrócił w niej uwagę na sprawy istotne, o których mało na co dzień się myśli. Oczywiście nie jest to książka, którą czyta się w jedno popołudnie, choćby ze względu na złożoność języka, co moim zdaniem stanowi atut tego dzieła. Chyba nikt nie szuka w twórczości Orwella szybkiego czytadła.
Jednym słowem fanom autora serdecznie polecam. Tym zaś, którzy go nie znają może wydać się zupełnie nieorwellowskie i spowodować zawód. Może jednak warto spróbować?

pokaż więcej

 
2018-08-08 20:44:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Psychologiczne
 
2018-08-06 23:12:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Psychologiczne

„Efekt lucyfera. Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?”

Philip Zimbardo niewątpliwie jest jednym z najbardziej znanych współczesnych psychologów. Zapewne wszyscy kojarzycie go z eksperymentem więziennym, jednak jego dorobek nie kończy się na tym jednym badaniu. Ten wychowany w biedzie, w getcie na Bronksie badacz sporo czasu w życiu poświęcił na badania zła. I co mu z tego wyszło? Efekt...
„Efekt lucyfera. Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?”

Philip Zimbardo niewątpliwie jest jednym z najbardziej znanych współczesnych psychologów. Zapewne wszyscy kojarzycie go z eksperymentem więziennym, jednak jego dorobek nie kończy się na tym jednym badaniu. Ten wychowany w biedzie, w getcie na Bronksie badacz sporo czasu w życiu poświęcił na badania zła. I co mu z tego wyszło? Efekt lucyfera mu wyszedł i właśnie o nim opowiem.

Już we wstępie autor przekonuje, iż każdy z nas jest zdolny do zła. „Oj nie, nie, panie Zimbardo, nie ze mną te numery. W życiu nawet długopisu nie ukradłam, więc proszę mi tu o złu nie mówić”, pomyślałam z całą pewnością, a później przeczytałam książkę i... ta pewność zniknęła.
Książka ta bowiem jest potężnym i rozległym na pięćset pięćdziesiąt stron przewodnikiem po współczesnej wiedzy z zakresu psychologii społecznej na temat zła i przemian charakteru.
Autor zabiera nas w niesamowicie trudną podróż do samego jądra ciemności, na samo dno ludzkiej natury, gdzie nie dociera już światło moralności. Pokazuje nam najczarniejszą i najbardziej przez nas na co dzień odrzucaną stronę każdego z nas.

Praca ta dzieli się na kilka etapów. Mamy okazję przyjrzeć się w niej zarówno aktom mordów i gwałtów, które zdarzyły się naprawdę, jak i prześledzić dokładnie zaplanowane eksperymenty, w których nic nie pozostawiono ślepemu losowi. W obu tych przypadkach momentami trudno uwierzyć w przedstawiane nam wyniki, które niestety są boleśnie prawdziwe.

Nie bez powodu wspomniałam jednak na początku o stanfordzkim eksperymencie więziennym, bowiem spora część książki poświęcona jest dokładnemu jego opisowi i analizie wyników. Muszę tutaj uczynić osobiste wynurzenie, gdyż wydawało mi się, iż sporo wiem o tymże badaniu, ale i tutaj Zimbardo zaskoczył mnie nowymi, nieznanymi mi wcześniej szczegółami oraz gruntowną analizą wyników. Sam zaś we wstępie przyznał, iż to pierwsza tak dokładna relacja z tych wydarzeń. Opis tego eksperymentu stanowił idealną bazę pod kolejne rozdziały, w których zostaliśmy zaproszeni do rozważania zarówno innych badań psychologicznych, jak i motywów hitlerowców, czy przyczyn tortur w irackich więzieniach.

Nie jest to na pewno literatura rozrywkowa czy popularna, która pozwala się czytać z zapartym tchem. Nie jest jednak również trudną pracą naukową. Zimbardo bardzo przyjemnie stąpa po cienkiej granicy stylu naukowego i popularnonaukowego, dzięki czemu jego dzieło jest dobrą lekturą zarówno dla starych wyjadaczy, jak i dla ludzi, którzy na co dzień psychologią się nie zajmują.

Czy każdy z nas jest zatem zdolny do zła? Tego na sto procent nie wiemy, choć, jak się okazuje, zło jest banalne i powszechne. Pewne jest natomiast, iż oprócz funkcji naukowej, książka ta zmusza do refleksji nad samym sobą, a ta może być pierwszym krokiem do obrony przed ciemniejszą stroną własnej duszy.

pokaż więcej

 
2018-08-06 00:14:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
148 28 172
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd