Anna 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-06 19:54:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Kiedy nad ranem Josie odbiera tajemniczy telefon, wie, że stało się coś złego. Przeczucie jej nie myli. Tej nocy zbudowane przez bohaterkę kilkanaście lat wcześniej nowe życie zostaje przewrócone do góry nogami, a sama Josie musi zmierzyć się z traumatycznymi wydarzeniami z dzieciństwa. Całą sytuację pogarsza fakt, że historia jej rodziny stała się tematem internetowego podcastu prowadzonego... Kiedy nad ranem Josie odbiera tajemniczy telefon, wie, że stało się coś złego. Przeczucie jej nie myli. Tej nocy zbudowane przez bohaterkę kilkanaście lat wcześniej nowe życie zostaje przewrócone do góry nogami, a sama Josie musi zmierzyć się z traumatycznymi wydarzeniami z dzieciństwa. Całą sytuację pogarsza fakt, że historia jej rodziny stała się tematem internetowego podcastu prowadzonego przez dziennikarkę Poppy Parnell. Reporterka postanowiła przeprowadzić śledztwo, które ponownie przeanalizuje sprawę zabójstwa ojca Josie. Dziewczyna niechętnie powraca do przeszłości, a w jej głowie rodzi się coraz więcej wątpliwości. Co, jeśli prawda jest inna niż wszyscy zakładają?
Książka Kathleen Barber „Czy już zasnęłaś” wywołuje wiele emocji. Autorka pokazuje trudne relacje rodzinne, skutki dramatycznych wydarzeń i ich wpływ na ludzką psychikę. Historia zbudowana jest tak, że nie można się od niej oderwać aż do zaskakującego finału.

pokaż więcej

 
2019-04-02 20:23:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Naprawdę to już koniec? To była pierwsza myśl, jaka pojawiła się, kiedy skończyłam czytać najnowszą powieść Doroty Gąsiorowskiej „Szept syberyjskiego wiatru”. Tyle czekania, a tu ostatnia strona. Zdecydowanie za szybko. Tak jednak jest z książkami, które są dobrze napisane i sprawiają, że na wiele godzin zapomina się o całym świecie. Utwór tym ciekawszy dla mnie, że duża część jego akcji... Naprawdę to już koniec? To była pierwsza myśl, jaka pojawiła się, kiedy skończyłam czytać najnowszą powieść Doroty Gąsiorowskiej „Szept syberyjskiego wiatru”. Tyle czekania, a tu ostatnia strona. Zdecydowanie za szybko. Tak jednak jest z książkami, które są dobrze napisane i sprawiają, że na wiele godzin zapomina się o całym świecie. Utwór tym ciekawszy dla mnie, że duża część jego akcji rozgrywa się właściwie w moich rodzinnych stronach. Wiele opisanych przez autorkę miejsc znam od dzieciństwa, a tym razem wraz z książkowymi postaciami na nowo mogłam odkryć ich piękno.
Pewnego dnia Kalina, główna bohaterka powieści, całkowicie zmienia swoje życie. Na zaproszenie babci przyjeżdża do Polski, zamieszkuje w domu nad Dunajcem i zaczyna pracę w rodzinnej fabryce porcelany. Jednak jej życie nie jest sielanką, choć tak mogłoby się wydawać. Nie wszyscy ludzie są jej życzliwi, a najbliżsi skrywają bolesne tajemnice. Kiedy dziewczyna na prośbę krewnej wyjeżdża do Rosji po tajemniczą przesyłkę, przeszłość zaczyna się łączyć z teraźniejszością, a ukrywane sprawy wychodzą na światło dzienne. W czasie swej podróży Kalina podziwia nie tylko wspaniały Petersburg, ale udaje się także nad Bajkał. To miejsce daje dziewczynie chwilę wytchnienia. Bliski kontakt z przyrodą i jej duchami uspokaja, równocześnie dając siłę do działania. A siły tej potrzebuje wiele, by przebaczyć i pokochać.
Czy w sercu dziewczyny znajdzie się miejsce na miłość, a szept syberyjskiego wiatru podpowie jej, którą drogę wybrać? Czy Kalina odnajdzie wreszcie swoje miejsce na ziemi? Odpowiedzi na te pytania oczywiście znajdują się w powieści, a w moim sercu zagościło marzenie o podróży śladami książkowej bohaterki.

pokaż więcej

 
2019-03-20 19:06:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Muszę przyznać, że nigdy nie byłam fanką robaków. Kiedy zaczynała się wiosna, od razu pojawiało się ich mnóstwo, a każde wyjście do słonecznego ogrodu nierozerwalnie wiązało się ze spotkaniem jakiegoś biegającego lub latającego owada. Jednak po przeczytaniu książki Anne Sverdrup-Thygeson „Terra insecta. Planeta owadów” zdecydowanie bardziej doceniam małych mieszkańców naszych lasów, ogrodów i... Muszę przyznać, że nigdy nie byłam fanką robaków. Kiedy zaczynała się wiosna, od razu pojawiało się ich mnóstwo, a każde wyjście do słonecznego ogrodu nierozerwalnie wiązało się ze spotkaniem jakiegoś biegającego lub latającego owada. Jednak po przeczytaniu książki Anne Sverdrup-Thygeson „Terra insecta. Planeta owadów” zdecydowanie bardziej doceniam małych mieszkańców naszych lasów, ogrodów i domów. Mimo tego, że owady bywają dokuczliwe, wiele z nich jest dla nas bardzo pożytecznych. Tak bardzo, że bez nich nasza rasa by nie przeżyła. Owady to nie tylko istoty, które zapylają rośliny. Odgrywają bardzo ważną rolę w porządkowaniu martwych drzew, oczyszczaniu lasów czy chronieniu roślin. Ostatnie badania wykazały, że niektóre gatunki potrafią rozkładać plastik. A z tym nasza planeta ma ogromny problem. Coraz popularniejszym pomysłem jest też idea wykorzystania owadów jako dużo tańszego w produkcji pokarmu dla człowieka. Zresztą w wielu krajach od dawna robaczki są wielkim smakołykiem.
Książka „Terra insecta. Planeta owadów” nie tylko przekazuje solidną porcję wiedzy. Autorka pisząc tekst naukowy, wykorzystuje współczesny języka bliski każdemu z nas. Ten aspekt oraz pasja Anne Sverdrup- Thygeson sprawiają, że książka dobrze się czyta i z powodzeniem może stać się lekturą na wieczór lub na letni piknik na łące. Zdecydowanie też może pomóc zafascynować młodego człowieka podczas lekcji biologii.
Po lekturze tej książki popieram apel autorki, by przyglądać się światu owadów i dbać o niego, bo on przeżyje bez nas, my bez niego już nie.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
39 39 187
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd