Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Przeczytanki-Dorota Lińska-Złoch 
przeczytanki-czekolada.blogspot.com
Czytelniczka, recenzentka i blogerka ;)
32 lat, status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Dolina śmierci
    Dolina śmierci
    Autor:
    Zwarty epos Konrada Sikory inspirowana historią Ziemi Dukielskiej.
    czytelników: 9 | opinie: 4 | ocena: 8,67 (3 głosy)
  • Przeminęło z wiatrem
    Przeminęło z wiatrem
    Autor:
    Rok 1861. Czas wojny secesyjnej - Ameryka przechodzi głębokie wewnętrzne przemiany, które na zawsze zmienią jej obraz. Świat Południa, wielkich plantacji, możnych panów i czarnoskórych niewolników odc...
    czytelników: 21031 | opinie: 705 | ocena: 8,37 (9217 głosów) | inne wydania: 15
  • Tango z motylem
    Tango z motylem
    Autor:
    "Tango z motylem" to literacki dokument oparty na faktach. Autorka jako 12-letnia dziewczynka zostaje ciężko oparzona. Przechodzi 20 operacji w szpitalu Chirurgii Plastycznej w Polanicy Zdrój. Dziś je...
    czytelników: 171 | opinie: 14 | ocena: 6,52 (82 głosy)
  • Woła mnie ciemność
    Woła mnie ciemność
    Autor:
    XIX wiek. Z amerykańskiego Południa do Londynu przybywa potomek zubożałego rodu, młody Armagnac Jardineux. Bez pieniędzy, perspektyw, niemal bez dachu nad głową, za to z wielkim talentem do gry na for...
    czytelników: 86 | opinie: 19 | ocena: 7,3 (33 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Złodziejka marzeń (tom 3)

"Czasami miałam wrażenie, że hospicjum to właśnie takie miejsce, które wystawia na próbę ludzką cierpliwość i wiarę w to, że będzie dobrze."
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Sakowicz, chociaż z samą autorką już się widziałam. Sięgnęłam po "Już nie uciekam" szukając lekkiej, kobiecej powieści. Troszkę się pomyliłam... To nie tylko piękna opowieść o sile marzeń i kobiecej...
"Czasami miałam wrażenie, że hospicjum to właśnie takie miejsce, które wystawia na próbę ludzką cierpliwość i wiarę w to, że będzie dobrze."
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Sakowicz, chociaż z samą autorką już się widziałam. Sięgnęłam po "Już nie uciekam" szukając lekkiej, kobiecej powieści. Troszkę się pomyliłam... To nie tylko piękna opowieść o sile marzeń i kobiecej solidarności. To także naprawdę niezwykle wzruszająca historia o tym, że trzeba walczyć do końca i warto dawać innym dobro. Czasem drobne gesty czynią czyjeś życie pięknym, ważnym, lepszym.
"Już nie uciekam" to trzeci tom cyklu zwanego sagą kociewską. Chociaż nie czytałam poprzednich uważam, że można spokojnie sięgnąć po tę książkę jako osobne dzieło i zachwycić się treścią oraz warsztatem autorki. Główna bohaterka, Joanna, to przykład na to, że nigdy nie jest za późno by zmienić swoje życie. Czterdziestka na karku, dorastająca córka – wydawałoby się, że w takim wieku nie powinno się już robić żadnych rewolucji. A jednak Asia wywraca całe swoje życie do góry nogami. Rzuca pracę, rozstaje się z mężem, sprzedaje mieszkanie i wyprowadza do ciotki. A nawet zaręcza się z przystojnym chirurgiem, którego jej matka traktuje jak dar z nieba i najlepszą partię, jaką mogła wymarzyć dla córki. Jednak czy ideał jest tak idealny? I czy Asia zobaczy w końcu na suficie słonia?
"Wierzyłam, że aromat gorącego wypieku jest w stanie przywołać odpowiedni nastrój. W zapachach była ogromna moc."
Historia Joanny to nie cukierkowy romans, gdzie mamy "żyli długo i szczęśliwie". To historia prawdziwej kobiety z krwi i kości, która walcząc z cieniem zmarłej rywalki usiłuje zbudować swoje szczęście. Do całości szczypty pikanterii dorzuca natrętny i bezczelny Jaromir – ilustrator bajek Asi. Sercowe problemy bohaterki, okraszone smakami i zapachami ciast, czy raczej kuchów stają się tłem do pokazania mniej słodkiej strony życia. Joanna jest wolontariuszką w dziecięcym hospicjum, odwiedza dzieci, pomaga im się uczyć oraz pisze dla nich bajki. Do hospicjum nie trafiają dzieci z grypą czy złamaną nogą... Często jest to ostatni przystanek na bolesnej drodze odchodzenia. Anna Sakowicz oczami swojej bohaterki pokazała, jak wielki ładunek emocji niosą ze sobą spotkania z tymi dziećmi. Jak się nie poddawać i nie załamywać, gdy patrzy się na cierpienie niewinnych dzieciaków, które powinny mieć przed sobą mnóstwo życia a po prostu pomału gasną? Jak wytrzymać ból, gdy odchodzi jedno z nich?

Książka Ani bardzo mnie poruszyła. Z jednej strony sprawiła, że płakałam i drżałam ( a właściwie do tej pory drżę) ze strachu o swoje dzieci. Z drugiej przyniosła ogromny ładunek pozytywnej energii. Takiej ciepłej, domowej. Pachnącej gorąca kawą, babką drożdżową i plackami. Z "Już nie uciekam" biją promienie nadziei i miłości. To powieść przepełniona ciepłem domowego ogniska, rozjaśniająca dzień rodzinną atmosferą i dająca mocnego kopniaka do działania. Pamiętajcie – warto czynić dobro!

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Policjanci nie wiedzieli, gdzie spoglądać: w stronę wyimaginowanego punktu w lesie czy raczej obserwować manewry odbywające się w spodniach świadka, który niezrażony ich obecnością podciągał i przesuwał to, co uchwycił brudną dłonią z obgryzionymi paznokciami, najwyraźniej nie potrafiąc znaleźć miejsca dla swędzących jąder."
Mała wieś, która rządzi się swoimi prawami, staje się areną...
"Policjanci nie wiedzieli, gdzie spoglądać: w stronę wyimaginowanego punktu w lesie czy raczej obserwować manewry odbywające się w spodniach świadka, który niezrażony ich obecnością podciągał i przesuwał to, co uchwycił brudną dłonią z obgryzionymi paznokciami, najwyraźniej nie potrafiąc znaleźć miejsca dla swędzących jąder."
Mała wieś, która rządzi się swoimi prawami, staje się areną okrutnych i niewytłumaczalnych zdarzeń. Zamordowane, powieszone na płocie sołtysa koty czy zaklejone drzwi i okna lokalnego kościoła to dopiero preludium. Wkrótce w lesie zostaje znalezione ciało jednej z mieszkanek Koniuszek. Kto i dlaczego zamordował Teresę? Czy ma z tym coś wspólnego głęboko skrywana tajemnica sprzed lat? Jak do tego wszystkiego pasuje Ola – wczasowiczka, która przyjechała tropiąc ślad swojej przeszłości?
Nina Majewska-Brown stworzyła obraz mocno eklektycznej społeczności wiejskiej, w której wszystko kręci się wokół wypraw do kościoła i plotek pod sklepem. Bohaterowie "Grzechu" to ludzie zastali w swoich pozach, niepotrafiący się wyrwać z marazmu. Jest człowiek z marginesu – były więzień, alkoholik i złodziej, na którego łatwo zawsze scedować odpowiedzialność za mniejsze czy większe przestępstwa. Jest lokalna celebrytka – sołtysówna, która ma pustą głowę, długi język i zbyt wysokie mniemanie o sobie. Jest też cicha i niepozorna "szara myszka" – sklepowa Laura, która marzy by wyrwać się ze wsi. Uwiązana do schorowanych rodziców, nielubiana i wyśmiewana kobieta czuje, że nie pasuje do małej społeczności. Wtedy trafia na dokumenty, które wywracają jej dotychczasowe życie...
"Pokój wyglądał ponuro. Zachmurzone niebo odebrało mu resztki radosnego wyglądu, zastępując go długimi cieniami, zahaczającymi o widoczne w kątach pajęczyny."
Język, jakim posługuje się autorka jest bardzo plastyczny, opisy są realistyczne. Chociaż momentami drażniący był pesymizm i multum negatywnych emocji bijących z powieści. Według Majewskiej-Brown wszyscy skrywają większe i mniejsze grzechy, za które w końcu przyjdzie zapłacić karę. Kryminał, który trafił w moje ręce jest mroczny, smutny i przygnębiający. Przeraża marazm, lenistwo policjantów, społeczne wyklęcie inności...

Polecam "Grzech" fanom kryminału społecznego, dla których analiza osobowości i psychologia działań bohaterów jest istotniejsza od zwrotów akcji i szczęśliwych rozwiązań zagadek.

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Wciąż podobało mu się jedno z haseł niespełnionego proroka: <<Żyjemy teraz! Nie wczoraj, nie pojutrze. Teraz>> Choć o przyszłości Kapitan czasem myślał, ale tylko w kontekście planowania. Co trzeba zrobić teraz, by przetrwać jutro – to było najważniejsze."
Na cały świat spadła niespodziewana zaraza. Ludzie, którzy jej ulegli zamienili się w bezmyślne potwory, których jedynym celem było...
"Wciąż podobało mu się jedno z haseł niespełnionego proroka: <<Żyjemy teraz! Nie wczoraj, nie pojutrze. Teraz>> Choć o przyszłości Kapitan czasem myślał, ale tylko w kontekście planowania. Co trzeba zrobić teraz, by przetrwać jutro – to było najważniejsze."
Na cały świat spadła niespodziewana zaraza. Ludzie, którzy jej ulegli zamienili się w bezmyślne potwory, których jedynym celem było zabijanie i pożeranie innych. Bez rozróżniania przyjaciół czy rodzin... Dlatego po przebudzeniu nikt nie chce wracać do tego okresu. Niepamięć jaka dotknęła ogarniętych gorączką jest dla nich wybawieniem. Te objawy – żądza mordu, ślepa furia i zanik pamięci – przywodzą na myśl mitologiczną kreaturę, od której nazwę bierze choroba. Tak powstał berserk...
Paweł Majka opisał tylko jedno miasto, Kraków, które zostało dramatycznie odmienione przez apokalipsę. Przetrwali nieliczni, ci, którzy byli najbardziej agresywni i najsprytniejsi w okresie panowania berserka. Teraz społeczeństwo próbuje na nowo odnaleźć się w rzeczywistości dzieląc się na grupy Strażników dbających o porządek, Pokutników wierzących w boską karę czy Nomadów podróżujących między miastami na motocyklach. Wśród nich poznajemy kilkoro bohaterów, którzy, choć diametralnie się od siebie różnią, łączą się niewidzialną nicią losów. Każde z nich jest wyjątkowe, obdarzone szczególnym darem. Każde z nich chce znaleźć sobie miejsce w nowych warunkach.
"Czy za kilkadziesiąt lat ktoś postawi pomnik mający uwiecznić pamięć o berserku? Co przedstawiałby taki monument? Ludzi w maskach? Biczujących się Pokutników? A może uciętą maczetą głowę wetkniętą na górne ramię krzyża?"
"Berserk" Majki to wizja społeczeństwa, które pozbawione hamulców usiłuje na nowo wyznaczyć sobie granice. Jednak ludzie na zawsze pozostają ludźmi a zawiść, zazdrość i żądza władzy wygrywają zwykle z rozsądkiem i współczuciem. Ta powieść to jednocześnie świetne postapo, jak i głęboka, momentami okrutna analiza ludzkich zachowań. Bohaterowie wykreowani przez Majkę są bardzo realistyczni, wielowymiarowi, a skrywane przez nich tajemnice dodają emocji lekturze. Nie mogłam się oderwać od "Berserka", z niedowierzaniem przewracałam kolejne strony by poznawać coraz bardziej zaskakujące wątki.
"Największe wrażenie robiła ich liczba. Dziesiątki, być może nawet setki ciał. Opętanym naprawdę musiało zależeć na zdobyciu zamku.. Być może dlatego, że pod koniec gorączki coraz trudniej było upolować kogoś na mieście. Szaleńcy podzielili się na walczące ze sobą stada. A gdy zabrakło innych ofiar, atakowali się nawzajem."
W "Berserku" mamy doskonałą mieszankę fantastyki, nieco horroru i świetnej powieści akcji. Nietuzinkowe postaci, obdarzone oryginalnymi zdolnościami, umieszczone w zniszczonym Krakowie, nadają książce mnóstwo energii i oryginalności. Śledzenie ich losów było dla mnie ogromną przyjemnością a zakończenie zdecydowanie mnie usatysfakcjonowało! Ta książka będzie świetna zarówno dla fanów typowej postapokalipsy, wielbicieli wszelkich wizji wirusów zmieniających świat, jak i dla tych, którzy są ciekawi, jak mogłoby wyglądać ich życie w obliczu szokujących przeżyć.

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Widzisz zdrajców wszędzie tam, gdzie nie ma lustra, w którym mogłabyś się przejrzeć."
Po zakończeniu lektury "Ani żadnej rzeczy" natychmiast sięgnęłam po drugi tom. Bardzo chciałam wiedzieć, jak się potoczą dalsze losy Zoji i czy wraz z pomocnikami uda jej się rozwikłać mnożące się zagadki. Kolejny tom to kolejne przeszkody oraz piętrzące się na drodze kobiety tajemnice. Zoja ma coraz mniej...
"Widzisz zdrajców wszędzie tam, gdzie nie ma lustra, w którym mogłabyś się przejrzeć."
Po zakończeniu lektury "Ani żadnej rzeczy" natychmiast sięgnęłam po drugi tom. Bardzo chciałam wiedzieć, jak się potoczą dalsze losy Zoji i czy wraz z pomocnikami uda jej się rozwikłać mnożące się zagadki. Kolejny tom to kolejne przeszkody oraz piętrzące się na drodze kobiety tajemnice. Zoja ma coraz mniej czasu by odnaleźć Ewangelię Apostolic. Czy uda jej się tego dokonać i jaka będzie cena?
Sandra Borowiecky swoimi książkami stylem przypomina nieco Dana Browna – podobna tematyka oraz zwroty akcji sprawiają, że fani autora "Kodu Leonarda da Vinci" z pewnością polubią twórczość tej autorki. Intryga opisana przez Borowiecky sięga od czasów biblijnych, gdy po ziemi chodził Jezus ze swoimi uczniami, przez okres II wojny światowej i okrutne procedery stosowane przez Hitlera i jego zwolenników, aż do czasów obecnych, w których za wielkimi pieniędzmi i władzą kryją się zbrodniarze z przeszłości.

"Papież, łowcy nazistów, wnuczka Hitlera , a teraz jeszcze ktoś z Pałacu
Buckingham?"
Muszę przyznać, że po tej części czuję pewien niedosyt. Mam wrażenie, że kilka wątków nie zostało zakończonych i wyjaśnionych. Rozmyły się w głównym nurcie powieści. Ciężko jest mi określić, czy obdarzyłam sympatią główną bohaterkę. Wydaje mi się ona nieco chaotyczna i histeryczna. Ma też niesamowitego pecha do sprzymierzeńców, którzy okazują się być wrogami...

Cała historia opisana przez Sandrę Borowiecky jest niesamowita – wciągająca, zaskakująca, pełna niesamowitych zwrotów akcji i plastycznych opisów autentycznych miejsc. Z pewnością mogłaby zostać zekranizowana i przyciągnęłaby rzecze fanów do kin. Tematyka, którą porusza autorka jest kontrowersyjna, lecz jak najbardziej na czasie. Ruchy nacjonalistyczne i nazistowskie dochodzą do głosu jak również władzy w wielu krajach. Zbrodnie Hitlera odchodzą w zapomnienie, są bagatelizowane i wybielane a jego naśladowcy zyskują coraz większe społeczne poparcie.

Kościół, który powinien być oparciem w tych coraz trudniejszych czasach, stał się polityczną areną, w której skandale i pieniądze odgrywają większą rolę niż wiara i chrześcijańska miłość. Dlatego wizja zakonu, który walczy z tą niesprawiedliwością i próbuje nagłośnić niewygodne fakty z dziejów Jezusa i Kościoła oraz pokazać związek między Ewangelią Apostolic a chorymi rojeniami Hitlera, wydaje się być całkiem prawdopodobny.

Mój zachwyt nad pierwszym tomem był wielki, tutaj mam kilka wątpliwości. Tak, jak pisałam, mam wrażenie nie wykończenia kilku wątków i potraktowania ich zbyt powierzchownie. Niestety sporym minusem jest też błąd składu, który pozlepiał wiele słów. Drażniło mnie to bardzo w trakcie czytania...

Polecam "Ani żadnej rzeczy" oraz "Która jego jest" wszystkim fanom dobrej sensacji, mocnej akcji i świetnie skonstruowanej intrygi okraszonej historycznymi (wstrząsającymi) faktami.

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Od wieków wiadomo, że z pobudek materialnych człowiek jest w stanie zabijać, cudzołożyć, kraść, kłamać..."
Jeśli kiedykolwiek czytaliście książki Dana Browna, odnajdziecie się w klimacie tej powieści. "Ani żadnej rzeczy" to historia, w której dzieje biblijne i symbolika religijna ogrywają ogromną rolę. Tu również, jak w przypadku "Kodu Leonarda da Vinci" autorka twierdzi, że Maria Magdalena...
"Od wieków wiadomo, że z pobudek materialnych człowiek jest w stanie zabijać, cudzołożyć, kraść, kłamać..."
Jeśli kiedykolwiek czytaliście książki Dana Browna, odnajdziecie się w klimacie tej powieści. "Ani żadnej rzeczy" to historia, w której dzieje biblijne i symbolika religijna ogrywają ogromną rolę. Tu również, jak w przypadku "Kodu Leonarda da Vinci" autorka twierdzi, że Maria Magdalena była żoną Jezusa, a jego potomkowie żyją do dzisiaj.
Ponieważ powieść Sandry Borowiecky jest kryminałem, zaczyna się już mocnym akcentem – odnalezieniem ukrzyżowanej kobiety na dachu Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie. Potem poznajemy główną bohaterkę – Zoję Pietrowną, która przyjeżdża do Polski pochować babkę, o której istnieniu do tej pory nie wiedziała. Tym samym trafia w środek intrygi, w której palce maczają zarówno hierarchowie kościelni jak i członkowie organizacji nazistowskiej.

Zoja musi poznać swoją przeszłość i odnaleźć Ewangelię Apostolic, po drodze napotykając niespodziewanych wrogów i fałszywych sprzymierzeńców. Wraz z bohaterką wędrujemy do łódzkiego domu dziecka, w którym naziści torturowali i zabijali polskie i żydowskie dzieci, do galerii, w której Święta Anna skrywa swoje tajemnice oraz w dalsze zaskakujące podróże, dodające coraz więcej zagadek do rozwiązania.

Akcja książki wciągnęła mnie niesamowicie, a realizm opisywanych scen bardzo poruszył. Myśl, że naprawdę istnieją ludzie wierzący w idee Hitlera i realizujący wciąż jego chore plany jest przerażająca. Z drugiej strony pomysł o potomkach Jezusa, którzy chodzą do dzisiaj po ziemi jest równie zaskakująca a jednocześnie tak możliwa... Podoba mi się połączenie tych dwóch wątków w dobrze skonstruowaną całość. W powieści widać świetny research autorki i dbałość o prawdopodobieństwo opisywanych osób i wydarzeń.

Język książki jest bardzo płynny i pełen ekspresji. Opisy miejsc są szczegółowe i plastyczne, dzięki czemu można poczuć klimat powieści a bohaterowie skrywają wiele tajemnic i potrafią je odpowiednio stopniować.

"Ani żadnej rzeczy" jest pierwszym tomem, w którym autorka nawarstwia tajemnice. Mamy tu historię Kościoła, tajemniczą przeszłość Zoji, która nie pamięta wielu wydarzeń z dzieciństwa, oraz skomplikowane losy jej matki i babki. Powieść urywa się w tak mocnym momencie, że cieszę się, że miałam od razu pod ręką tom drugi...

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
346 212 1090
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (28)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd