Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Przeczytanki-Dorota Lińska-Złoch 
przeczytanki-czekolada.blogspot.com
Czytelniczka, recenzentka i blogerka ;)
32 lat, status: Czytelnik, ostatnio widziany 4 dni temu
Teraz czytam
  • Dolina śmierci
    Dolina śmierci
    Autor:
    Zwarty epos Konrada Sikory inspirowana historią Ziemi Dukielskiej.
    czytelników: 9 | opinie: 4 | ocena: 8,67 (3 głosy)
  • Enklawa
    Enklawa
    Autor:
    Wyspy Owcze. Jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tutaj tylko jedno morderstwo, a mieszkańcom pojęcie przestępstwa jest właściwie nieznane. Farerzy żyją spokojnie...
    czytelników: 2026 | opinie: 143 | ocena: 6,71 (746 głosów)
  • Kobiety ciężkich obyczajów
    Kobiety ciężkich obyczajów
    Autor:
    Są kobiety, dla których mężczyzna jest tylko dodatkiem. Do sukienki i do życia. Kwiryna mieszka w barwnej, przedwojennej Warszawie, a splot nieoczekiwanych okoliczności wprowadza ją do świata ekskluz...
    czytelników: 249 | opinie: 34 | ocena: 6,73 (85 głosów)
  • Przeminęło z wiatrem
    Przeminęło z wiatrem
    Autor:
    Rok 1861. Czas wojny secesyjnej - Ameryka przechodzi głębokie wewnętrzne przemiany, które na zawsze zmienią jej obraz. Świat Południa, wielkich plantacji, możnych panów i czarnoskórych niewolników odc...
    czytelników: 21261 | opinie: 718 | ocena: 8,37 (9320 głosów) | inne wydania: 15
  • Tango z motylem
    Tango z motylem
    Autor:
    "Tango z motylem" to literacki dokument oparty na faktach. Autorka jako 12-letnia dziewczynka zostaje ciężko oparzona. Przechodzi 20 operacji w szpitalu Chirurgii Plastycznej w Polanicy Zdrój. Dziś je...
    czytelników: 172 | opinie: 14 | ocena: 6,52 (82 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Kiedy przysięgasz z kimś żyć na dobre i złe, masz obowiązek postępować tak, by przetrwać wspólnie nawet najgorsze życiowe sztormy. Za wszelką cenę."


Ania i Miłka poznały się na uczelni i chociaż różniły się bardzo charakterami i marzeniami ich przyjaźń przetrwała wiele lat. Jednak kiedy obie doświadczają życiowych huraganów, wzajemna lojalność zostaje wystawiona na wielką próbę. Dramatyczne...
"Kiedy przysięgasz z kimś żyć na dobre i złe, masz obowiązek postępować tak, by przetrwać wspólnie nawet najgorsze życiowe sztormy. Za wszelką cenę."


Ania i Miłka poznały się na uczelni i chociaż różniły się bardzo charakterami i marzeniami ich przyjaźń przetrwała wiele lat. Jednak kiedy obie doświadczają życiowych huraganów, wzajemna lojalność zostaje wystawiona na wielką próbę. Dramatyczne wydarzenia u jednej z nich oraz rozterki drugiej oddalają je od siebie. Jednak przyjaźń jest jak najsilniejszy mur, który chroni przed każdym sztormem.
Uwielbiam twórczość Agaty Przybyłek, szczególnie te "mocniejsze" powieści czyli "Bez Ciebie" i "Jeszcze raz". Natomiast Natalii Sońskiej czytałam do tej pory tylko "Obudź się Kopciuszku" i ta książka wydała mi się zbyt delikatna na mój gust. Tym bardziej byłam ciekawa, jak te dwa temperamenty literackie się połączą i jaki będzie efekt takiej podwójnej wyobraźni literackiej. Muszę przyznać, że jetem ogromnie zaskoczona "Przyjaciółkami", bo to bardzo dojrzała i odważna powieść, jak na tak młodziutkie pisarki.
"Jeden z jego wujków szepnął jej do ucha podczas wesela, że powinna cieszyć się mężem, póki może, bo tak naprawdę wyszła nie za niego, ale za samotność."
"Przyjaciółki" to przeplatana historia dwóch kobiet, które mieszkają w Gdańsku ze swoimi mężami. Jedna z nich, Anna, praktycznie samotnie wychowuje kilkumiesięczną córeczkę, ponieważ jej mąż jest marynarzem. Codzienna tęsknota, wymuszona samodzielność – to jej najbliższe towarzyszki. W zmaganiach wspierają ją rodzice oraz Ludmiła, na którą zawsze może liczyć. Jednak morze nie jest najbezpieczniejszym miejscem pracy a czasem wydarzają się tam olbrzymie tragedie... Próba pozbierania się na nowo po traumatycznych wydarzeniach z jednej strony hartuje młodą kobietę, z drugiej chwieje jej dotychczasowym spojrzeniem na życie i na małżeństwo. Jak dalekie są granice wytrzymałości psychicznej i czy należy do nich sięgać?

"Mam wrażenie, że ty wciąż szukasz wymówek! Co musiałoby się stać, byś w końcu zaczęła żyć jak dawniej, beztrosko i radośnie?! Czego ci brakuje?! Bo mam wrażenie, że sama do końca nie wiesz, czego chcesz, a winą obarczasz wszystkich dookoła, w tym mnie, nie znajdując wad w samej sobie!"

Druga z postaci – Ludmiła, zwana Miłką – od wielu lat wspiera męża w prowadzeniu rodzinnej restauracji. Nie jest to szczyt jej marzeń i ambicji, ale u boku Piotra czuje się stabilnie i bezpiecznie. Jednak w chyba każdym związku dochodzi do momentu, gdy jedna ze stron zaczyna rozmyślać, czy to jeszcze miłość, czy tylko przyzwyczajenie... Czasem realizacja własnych pragnień nie prowadzi do upragnionej satysfakcji. To jak w powiedzeniu: "Uważaj, czego sobie życzysz, bo może się spełnić". Miłka to zagubiona kobieta, która nie potrafi sprecyzować swoich oczekiwań wobec męża, pracy ani samej siebie. Skupiając się na sobie, nie zauważa jak wiele ma do stracenia. Czy przyjaciółka jest w stanie ją zrozumieć i wskazać właściwą drogę? Czy da się naprawić coś, co z łatwością się popsuło, choć tak trudno było to zbudować?

Agata i Natalia poruszyły w swojej powieści wiele trudnych tematów, nie dając oczywistych rozwiązań, nie piętnując. Głównym motywem jest samotność bohaterek, zarówno ta fizyczna, jak w przypadku Ani, jak i wewnętrzna, która jest udziałem Miłki. Jedyne, czego mi nieco brakowało w powieści to więcej spotkań tytułowych przyjaciółek i wzajemnych interakcji. Spodziewałam się lekkiej, letniej lektury, a dostałam mocną psychologiczno-społeczną powieść. Autorki wykazały się dojrzałością pisarską a przejścia między ich wątkami są płynne i nie wywołują czytelniczych zgrzytów. Po prostu świetna robota!

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

" – Zmysły prawdziwej artystki powinny być wyczulone do granic możliwości, twoje receptory muszą odczuwać więcej, dużo więcej niż innych. Tylko wtedy będziesz mogła naprawdę tworzyć."
Marianna Wisłocka jest utalentowaną lecz bardzo skromną flecistką, która nagle dostaje propozycję nie do odrzucenia. Wraz ze swoją nauczycielką wyrusza do Włoch, gdzie ma zagrać pod batutą niezwykłego Maestro. Ta...
" – Zmysły prawdziwej artystki powinny być wyczulone do granic możliwości, twoje receptory muszą odczuwać więcej, dużo więcej niż innych. Tylko wtedy będziesz mogła naprawdę tworzyć."
Marianna Wisłocka jest utalentowaną lecz bardzo skromną flecistką, która nagle dostaje propozycję nie do odrzucenia. Wraz ze swoją nauczycielką wyrusza do Włoch, gdzie ma zagrać pod batutą niezwykłego Maestro. Ta podróż staje się przygodą jej życia, podczas której z niewinnego pąka rozwija się barwny i egzotyczny kwiat...


Cechą charakterystyczną twórczości Agnieszki Walczak-Chojeckiej (do tej pory czytałam "Dziewczynę z Ajutthai" oraz dwa tomy Sagi Bałkańskiej) jest ogromna plastyczność i zmysłowość jej opisów. Czytelnik ma przed oczami opisywane krajobrazy, czuje smaki potraw i zapachy kwiatów. Nic dziwnego, że Autorka została zachęcona przez Wydawcę do napisania powieści erotycznej. Talent Agnieszki sprawił, że "Włoska symfonia" to uczta dla duszy i zmysłów. Nie jest to brutalna, nachalna erotyka ale mocno sugestywna i oddziałująca na wyobraźnię powieść. Oczywiście znajdziecie tutaj sceny wyłącznie dla dorosłych ale najważniejszym elementem pozostaje wątek rozkwitania i dojrzewania zmysłowego głównej bohaterki.

" Podeszła po kolei do każdego z mężczyzn i spojrzała im prosto w oczy, jakby chciała poczuć energię, jaka od nich bije."
Marianna została wychowana przez surowego ojczyma, jej chłopak wyznaje bardzo konserwatywne i katolickie zasady. Ambitna i zakochana w muzyce studentka zostaje wciągnięta w erotyczną grę, w której stawką jest jej serce i symfonia... Czy kolejne etapy wtajemniczenia uwolnią w dziewczynie potencjał artystki? Z pewnością wywołają rumieńce na twarzach czytelniczek. Tajemniczy Maestro, wyzwolona i rozpustna nauczycielka muzyki i gorący klimat Włoch to wybuchowa mieszanka, która łączy słodycz i pikanterię. Walczak-Chojecka umiejętnie poprowadziła Mariannę przez erotyczno-muzyczne doświadczenia pokazując jej dojrzewanie. Zarówno to seksualne jak i mentalne.

"Niewidzialna siła popchnęła Mariannę bliżej okna, poczuła dziwne napięcie między udami, które jeszcze wzrosło, gdy brodacz wycisnął z tuby bitą śmietanę na piersi partnerki. Malował na nich wzorki, jakby chciał stworzyć dzieło cukierniczej sztuki, a gdy tylko skończył, zaczął zachłannie zlizywać smakołyk."

Po obyczajowej "Dziewczynie z Ajutthai" i romansowo-historycznej Sadze Bałkańskiej obawiałam się, czy spodoba mi się powieść erotyczna tej autorki. Martwiłam się, że seks i wyuzdanie zniszczą klimat jej twórczości, który czułam w poprzednich powieściach. Na szczęście myliłam się. Z pewnością "Włoska symfonia" nie jest eteryczną i subtelną powieścią. To mocna, głęboka historia, która przypomina mi smak czarnej, gęstej kawy i ciężkiego, słodkiego wina. Uderza do głowy i budzi jednocześnie...

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Salamandra

" – Myślę, że ta strona jest prawdziwa – szepcze Emma. – I jestem nieszczęśliwa.– No, to akurat słyszę. Ale dlaczego?– Nie –mówi. – Mówię o sobie w przyszłości, Josh. Nigdy nie będę szczęśliwa. "
W 1996 roku komputery były wielkie, działały powoli, a internet dopiero raczkował. Kiedy Emma dostaje od przyjaciela płytę z oprogramowaniem internetowym, nie wie, że dzięki temu pozna swoje przyszłe...
" – Myślę, że ta strona jest prawdziwa – szepcze Emma. – I jestem nieszczęśliwa.– No, to akurat słyszę. Ale dlaczego?– Nie –mówi. – Mówię o sobie w przyszłości, Josh. Nigdy nie będę szczęśliwa. "
W 1996 roku komputery były wielkie, działały powoli, a internet dopiero raczkował. Kiedy Emma dostaje od przyjaciela płytę z oprogramowaniem internetowym, nie wie, że dzięki temu pozna swoje przyszłe życie... Okazuje się, że w ulubionych stronach wyświetla jej się Facebook (którego jeszcze nie ma) oraz jej strona profilowa a na niej zdjęcia i wpisy z przyszłości. Emma widzi swoją prawdopodobne życie za piętnaście lat. I wcale jej się ono nie podoba. Jednak każda drobna zmiana w teraźniejszości wpływa na przyszłość. Czy manipulowanie czasem wyjdzie nastolatce na dobre?


Po świetnej, psychologicznej powieści Ashera "13 powodów" wiedziałam już, że lubię styl tego autora i jego stopniowanie napięcia. Tym bardziej zaciekawiło mnie, jak uda się spleść w spójną całość watki poprowadzone przez dwoje autorów. Carolyn Mackler stworzyła z Asherem naprawdę zgrany duet i powieść czyta się płynnie, absolutnie bez żadnych zgrzytów. Ciekawy temat, prawdziwi bohaterowie i twist dodany do historii sprawiły, że "Ty, ja i fejs" czytało mi się szybko i lekko, bez znużenia.

"Czasami drogi przyjaciół się rozchodzą i nic się na to nie da poradzić."
Josh i Emma od dzieciństwa się przyjaźnili, jednak niedawno oddalili się od siebie. Teraz próbują ze sobą współpracować, by odkryć czym jest Facebook, dlaczego pojawił się w komputerze dziewczyny i jaka czeka ich przyszlość. O ile chłopak może czuć się zachwycony swoją, w której poślubi seksowną i bogatą dziewczynę a jego życie będzie pasmem sukcesów, to Emma wciąż czuje się zawiedziona swoimi wpisami. Kolejni przyszli partnerzy okazują się nic nie warci a jej dorosła odpowiedniczka wciąż jest smutna, nieszczęśliwa i zgryźliwa. Dlatego szesnastolatka bierze sprawy w swoje ręce i zmieniając teraźniejsze decyzje i deklarując przyszłe wybory, zmienia przyszłość. Jej działania wpływają jednak nie tylko na jej własne losy, a Josh wcale nie chce nic zmieniać...

"Kiedy w grę wchodziła miłość, zawsze się chroniłam. I może w tym tkwi problem. To, że za wszelką cenę nie daję się teraz nikomu skrzywdzić, kiedyś w przyszłości wywoła o wiele większy ból."
To, co najbardziej mi się podobało, to brak moralizowania, narzucania drogi. Autorzy pokazali typowych amerykańskich nastolatków z ich codziennymi problemami i rozterkami dojrzewania. Czy mając szesnaście lat można wiedzieć, czego oczekuje się od życia i jaką chce się mieć przyszłość? To, wbrew pozorom, dojrzała powieść o konsekwencjach każdego, nawet najmniejszego czynu czy podjętej decyzji. Pomyślcie, co byście zrobili, gdybyście w wieku nastu lat dowiedzieli się, jak będzie wyglądać wasza przyszłość. Zaakceptowalibyście ją czy próbowali zmienić? A może nie chcielibyście znać szczegółów?

"Ty, ja i fejs" w oryginale nosi tytuł "The Future of Us", który zdecydowanie bardziej mi pasuje. To powieść młodzieżowa z wątkiem fantastyczno-naukowym, ale ja, mając ponad trzydzieści lat, świetnie odnalazłam się w jej klimacie. Może spojrzałam na nią inaczej, niż zrobią to nastoletni czytelnicy, ale spodobała mi się. Zarówno ze względu na niespotykany motyw, ciekawą fabułę, ważne problemy poruszone w lekki ale nie infantylny sposób. Całość naprawdę świetnie się komponuje i zostaje w zakamarkach pamięci na dłużej. Po tej lekturze nie mogłam się powstrzymać przed rozmyślaniem, co ja bym zrobiła, gdybym poznała swoją przyszłość z Facebooka w wieku 16 lat... Przejrzyjcie swoje wpisy – wieją optymizmem, czy depresją? ;)

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Saga rodziny Neshov (tom 1) | Seria: Kontynenty

"Dwa lata pokoju w kraju i nagle ciepło powróciło. Pola nabrzmiały od kiełkujących zbóż i posadzonych ziemniaków, krzewy i drzewa owocowe stały pełne świeżych przyrostów, nawet niemieckie drzewa rosły jak szalone."
Norwegia – kraj, w którym można spotkać ludzi zahartowanych przez ciężkie warunki. Kraj pięknych fiordów, lasów i ogromnych przestrzeni. Miejsce, które inspiruje a czasem...
"Dwa lata pokoju w kraju i nagle ciepło powróciło. Pola nabrzmiały od kiełkujących zbóż i posadzonych ziemniaków, krzewy i drzewa owocowe stały pełne świeżych przyrostów, nawet niemieckie drzewa rosły jak szalone."
Norwegia – kraj, w którym można spotkać ludzi zahartowanych przez ciężkie warunki. Kraj pięknych fiordów, lasów i ogromnych przestrzeni. Miejsce, które inspiruje a czasem przytłacza. To właśnie tutaj Anne B. Ragde osadziła akcję swoich powieści, które urzekły wielu czytelników a nawet doczekały serialowej ekranizacji. Losy rodziny, w której każdy skrywa tajemnice i ma kompletnie odmienne spojrzenie na życie, są opisane w ciekawy, plastyczny sposób, dzięki któremu z każdą stroną odkrywamy kolejne niespodzianki.



Z początku powieść toczy się wolno, wręcz leniwie. W pewnym momencie poczułam nawet lekkie znudzenie ponieważ wciąż powracałam do tego samego okresu czasowego, widzianego oczami poszczególnych postaci. Jednak gdy pojedyncze wątki splotły się w całość, odkryłam, że to niezwykle misterny wzór. Bohaterami powieści są trzej bracia Neshov różniący się od siebie diametralnie. Jeden z nich jest przedsiębiorcą pogrzebowym, drugi prowadzi farmę rodzinną a najmłodszy został dekoratorem i wyjechał do Danii. Ich życiowe ścieżki rozeszły się w kompletnie różnych kierunkach, ale teraz ich matka trafia do szpitala po udarze. To powoduje lawinę nieoczekiwanych zdarzeń i prowadzi braci w całkiem nieprzewidywalne miejsca.

"Coś gdzieś musiało się odbywać, w Kopenhadze zawsze coś się działo, we wszystkich miejscach, w tym samym czasie, a człowiek o tym nie wiedział, nie dało się wszystkiego wiedzieć, to miasto mieściło w sobie tysiąc razy więcej, niż pojedynczy człowiek zdołał przyswoić."
Erlend – najmłodszy z braci Neshov, to postać najbarwniejsza i najbardziej kontrowersyjna. Homoseksualista o artystycznej duszy, uwielbiający przepych, zbytek i luksus. Od kilkunastu lat w szczęśliwym związku. Odciął się kompletnie od rodziny nie mogąc przeboleć odrzucenia. Jednak uczciwość każe mu odwiedzić umierającą matkę, co na zawsze burzy jego poukładany świat. Z blichtru trafia znów do dawnego, biednego i zaniedbanego domu rodzinnego.

" – Norwegowie uwielbiają takie gówna. Siedzą, gapiąc się na biedę, i w samozadowoleniu cieszą się swoim umiarkowaniem, wstydzą się głośno śmiać, wstydzą się radować z dobrego jedzenia i ze wszystkiego, co wnosi w życie trochę przepychu i przyjemności."
Dom i gospodarstwo rodziny Neshov to miejsce specyficzne, w którym rządy niepodzielnie dzierżyła do tej pory matka mężczyzn – Anna. Ojciec został zepchnięty w szary, zapomniany kąt a domownicy, w tym synowie i żona zawsze traktowali go z pogardą. Dla najstarszego syna, Tora, najważniejsze były świnie, które hodował. On jako jedyny z braci miał córkę, której nigdy nie widywał, ale postanowił sprowadzić do matki, by najmłodsza z rodu Neshov poznała w końcu swoją babkę. Pochodzenie dziewczyny również okryte było do tej pory tajemnicą, a jej przyjazd jest szokiem dla wielu osób.

"Nic nie byłoby w stanie przygotować jej na widok hodowlanych macior. Były jak monstrualne góry żywej masy, podparte krótkimi, grubymi nóżkami na dole. Ryje błyszczały wilgocią i poruszały się sprawnie w coraz to nowym kierunku, zupełnie jakby nie były przytwierdzone na stałe do reszty głowy, oczy stanowiły małe, niebieskie dziurki w gigantycznej czaszce, uszy tańczyły i drgały, na wpół wzniesione, na wpół wiszące."
Niewątpliwym atutem "Ziemi kłamstw" jest plastyczność opisów, dzięki czemu możemy oczami wyobraźni zobaczyć nawet najdrobniejszy detal wyglądu, a nawet zapachu, miejsc. Autorka w bardzo sugestywny sposób opisuje poszczególne postaci, nie oceniając ich postępowania ani nie definiując ich jednoznacznie. Z poszczególnych okruchów opowieści układa się skomplikowana historia rodziny, w której od lat rządzi zakłamanie i chore relacje pomiędzy poszczególnymi członkami rodu. Jako pierwszy tom "Ziemia kłamstw" jest wprowadzeniem do historii braci Neshov. To zarys głębszej opowieści, w której tajemnica goni tajemnicę i nikt nie ma czystego sumienia. Świetna analiza psychologiczna bohaterów ukazująca skomplikowany proces tworzenia tak odmiennych charakterów jest wielkim plusem, którego, mam nadzieję, nie zabraknie w kolejnych tomach.

Polecam tę powieść fanom ciekawych, skomplikowanych historii rodzinnych. Znajdziecie tu mniejsze i większe zagadki oraz wiele barwnych postaci, które tworzą piękną mieszankę. Surowość skandynawskiego klimatu dopełnia całości tego nietuzinkowego dzieła.

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Radykalni (tom 1)

"Wasz czas dobiega końca. Jesteście na tyle durni, że jeszcze tego nie widzicie, ale zapewniam cię, że niedługo każdy chrześcijanin,Żyd i wyznawca innego boga niż Najjaśniejszy Allah, Allahu Akbar, padnie pod mieczem Proroka. Wasze żony i córki przywdzieją burkę i zostaną naszymi niewolnicami. Nauczymy je pokory, będą uległe i posłuszne, a my będziemy uprawiać ich pola, kiedy i jak będziemy... "Wasz czas dobiega końca. Jesteście na tyle durni, że jeszcze tego nie widzicie, ale zapewniam cię, że niedługo każdy chrześcijanin,Żyd i wyznawca innego boga niż Najjaśniejszy Allah, Allahu Akbar, padnie pod mieczem Proroka. Wasze żony i córki przywdzieją burkę i zostaną naszymi niewolnicami. Nauczymy je pokory, będą uległe i posłuszne, a my będziemy uprawiać ich pola, kiedy i jak będziemy chcieli. Gdy będą rodzić naszych synów, was, wszystkich mężów i ojców, będą już żreć wtedy robaki."
Kuba Polak jest szczęśliwym, młodym mężczyzną. Studiuje i jednocześnie pracuje w gorącej Hiszpanii, a u jego boku jest Nawal – arabska piękność, która właśnie oznajmiła mu, że będą mieli dziecko. Sielanka kończy się dramatycznie, gdy wybranka Kuby zostaje zamordowana przez własnego ojca i braci w imię obrony honoru. Zemsta staje się motorem napędowym dla chłopaka oraz jego przyjaciół, którzy ruszają by odnaleźć morderców Nawal i jednocześnie porywaczy ich koleżanki – Moniki.

Autor osadził akcję w bardzo niedalekiej przyszłości – rok 2023 będzie dosłownie za chwilę... A wydarzenia, które opisuje, przypominają wizję, która (patrząc na to, co się dzisiaj dzieje) ma ogromne szanse się spełnić. Europa opanowana przez radykalnych wyznawców islamu, powszechnie stosowane prawo szariatu i uległość rządów wobec terroru to przerażające wyobrażenie czekającej nas przyszłości. Przemysław Piotrowski pod przykrywką sensacyjnego thrillera wysyła nam ostrzeżenie. Oby dotarło na czas do odpowiednich osób...

"Nawet robactwo nie sprawia cierpienia swoim pobratymcom, aby zaspokoić swoje chore żądze. [...] Bo czyż zwierzęta mordują? Nie, zwierzęta zabijają. Wtedy kiedy muszą, kiedy się bronią lub potrzebują zaspokoić głód. [...] Ludzkość morduje. Z pełną premedytacją i świadomością ludzkiego cierpienia."
"Radykalni. Terror" to powieść szokująca brutalnym realizmem. Opisy gwałtów, tortur i morderstw z pewnością nie należą do lekkich i na długo zapadają w pamięć rysując przed oczami sugestywne obrazy. Owszem, mniej tu makabry niż w "Drodze do piekła" tego samego autora, jednak tutaj mamy do czynienia z tak prawdopodobnymi sytuacjami, że aż ciarki chodzą po plecach. Przyznam, że momentami zastanawiałam się, czy to aby nie przesada i czy autor nie popada w paranoję przejaskrawiając pewne sytuacje. Ale wiele z nich potrafił tak logicznie wyjaśnić, że nie pozostaje nic innego, jak tylko bać się przyszłości. I to niedalekiej...

Postaci z książki Przemysława Piotrowskiego są, jak wyjaśnił w podziękowaniach, wzorowani na rzeczywistych osobach. Dzięki temu każda ma szczególny charakter, mocne i słabe strony. Są to po prostu bardzo wiarygodni bohaterowie, którzy przeżywają realistyczne zdarzenia. Plastyczność opisów sprawia, że "Radykalni. Terror" to powieść, która przewija się przed oczami niczym amerykański film akcji. Od pierwszej do ostatniej strony historia nie traci tempa, a przeskoki między różnymi postaciami sprawiają, że zyskujemy pełen obraz sytuacji. Mną osobiście najbardziej wstrząsnął pamiętnik Moniki – porwanej dziewczyny, która z rąk swoich oprawców codziennie przeżywała piekielny koszmar.

Podczas lektury tej książki możecie liczyć na dużą dawkę adrenaliny, dreszcze obrzydzenia i strachu oraz nieustająco kołaczące w głowie pytanie: czy to naprawdę możliwe??

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Wsiadłam do mojego małego pierdzipiórka i ruszyłam. Z oddali widziałam już karetkę. Stanęłam wbrew przepisom na środku pasa. Pierdoliłam przepisy, pierdoliłam wszystko. Serce mi waliło jak oszalałe, do oczu napływały łzy, wyobraźnia podpowiadała najgorsze scenariusze."
Martę spotyka ogromny dramat – w Wigilię traci w wypadku męża, a chwilę potem dwie córki. Na dziesięć lat opuszcza kraj i...
"Wsiadłam do mojego małego pierdzipiórka i ruszyłam. Z oddali widziałam już karetkę. Stanęłam wbrew przepisom na środku pasa. Pierdoliłam przepisy, pierdoliłam wszystko. Serce mi waliło jak oszalałe, do oczu napływały łzy, wyobraźnia podpowiadała najgorsze scenariusze."
Martę spotyka ogromny dramat – w Wigilię traci w wypadku męża, a chwilę potem dwie córki. Na dziesięć lat opuszcza kraj i wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Tam robi karierę w agencji PR przeistaczając się w zimną i wyrachowaną sukę. Gdy zostaje wysłana do polskiej placówki, los każe jej przewartościować całe życie i stawiając na jej drodze dawnych znajomych oraz kompletnie nowe osoby zmienia jej życie o sto osiemdziesiąt stopni. To scenariusz naprawdę dobrej historii, która jednak mnie nie kupiła...
Oczekiwałam wzruszającej historii, a dostałam dramat. Niestety jak dla mnie w losach Marty zabrakło realizmu, natomiast za dużo nawarstwiło się różnorodnych, momentami nieprawdopodobnych tragedii. Nieco muszę w tym momencie zaspojlerować, dlatego kolejny akapit będzie dla tych, którym to nie przeszkadza.

Niewiarygodne wydarzenia – nagła śmierć męża jadącego po spóźniony prezent, którą widzi Marta, po czym zostawia same córki w domu, dzwoni po swojego ojca. Ten przyjeżdża dosłownie po chwili i, z niewiadomych przyczyn, pakuje dziewczynki do swojego auta, nie zapina im pasów, po czym dostaje rozległego zawału i również się rozbija. Córki Marty doznają rozległych obrażeń i również giną. Naprawdę ciężko uwierzyć w taki scenariusz. Z jaką prędkością musiałby jechać, żeby tak się rozbić? Dodam, że dopiero wyjechał spod domu...

Niestety tragedie gonią tragedie. W powieści pojawiają się pokrzywdzone zwierzęta ze schroniska, hospicjum oraz samotny ojciec oraz zdradzająca z żonatym facetem szwagierka. Nadmiar, jak dla mnie. Mam za sobą już wiele książek obyczajowych, poruszających różne, czasami bardzo tragiczne wątki. Jednak czasem wiele, nie znaczy dobrze. W tym przypadku sam pomysł był naprawdę dobry, jednak forma zdecydowanie go przerosła. Życiem jednej bohaterki można by obdzielić co najmniej kilka.

"Spojrzałam na niego, zobaczyłam pełnego namiętności, silnego mężczyznę. Patrzył na mnie seksownie, całował, lizał i podgryzał usta. [...]Chciałam tego, chciałam się kochać, poznać to uczucie na nowo. Kochać się z kimś, z kim się sympatyzuje. [...] Zerwałam z niego bluzę, która uwidoczniła piękny tatuaż na klatce piersiowej, włożyłam rękę do spodni. Poczułam silne podniecenie, właściwie gotowe do ataku. [...] Cieszyłam się jego męskością, słyszałam jazgot jego podniecenia."
Kolejnym moim zarzutem do "Zaraz wracam" Anity Scharmach jest niestety styl i język. Powyższy przykład pokazuje, że niestety brak mu lekkości i płynności. Czasem musiałam kilkukrotnie wracać do przeczytanego fragmentu, by zrozumieć sens i przesłanie. Miałam nieprzyjemne poczucie "zgrzytania" treści. Bardzo mi przykro, ale według mnie Anita Scharmach ma do potrenowania i doszlifowania warsztat pisarski. Wulgarne słownictwo w połączeniu z infantylnymi wyrażeniami typu "miłosny warkocz" niestety sprawiają, że ta powieść nie zajęła wysokiego miejsca w moim rankingu. Na pewno sięgnę po inną powieść autorki, być może mile się zaskoczę. Dodam, że to oczywiście moja całkowicie subiektywna opinia i każdy ma prawo się z nią nie zgodzić.

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Głosy (tom 1)

"Teraz żył wyłącznie z dnia na dzień i niczego nie pragnął."
Świat uległ zagładzie zniszczony od wewnątrz. Ludzi opanowały tajemnicze Głosy zachęcając ich do wzajemnego mordowania i samobójstw. Dzisiaj nikomu nie można ufać, zdegenerowane niedobitki plądrują, gwałcą i mordują. Ten ponury, pusty krajobraz przemierza Pielgrzym – tajemniczy mężczyzna, któremu również towarzyszy Głos. Kim są obaj...
"Teraz żył wyłącznie z dnia na dzień i niczego nie pragnął."
Świat uległ zagładzie zniszczony od wewnątrz. Ludzi opanowały tajemnicze Głosy zachęcając ich do wzajemnego mordowania i samobójstw. Dzisiaj nikomu nie można ufać, zdegenerowane niedobitki plądrują, gwałcą i mordują. Ten ponury, pusty krajobraz przemierza Pielgrzym – tajemniczy mężczyzna, któremu również towarzyszy Głos. Kim są obaj i dokąd poprowadzi ich los? Stawiając na ich drodze dziewczynę oferującą lemoniadę całkowicie odmienia kierunek podróży Pielgrzyma. Jaką rolę w historii będzie pełnić Lacey, która chce się dostać do niewidzianej od kilku lat siostry...
Jak pewnie zauważyliście ostatnio sporo u mnie recenzji książek o tematyce postapokaliptycznej. Z jednej strony dlatego, że coraz więcej na rynku ukazuje się ciekawych pozycji z tego gatunku. Z drugiej strony dlatego, że fascynuje mnie ich fenomen – należą do fantastyki a jednak są tak bardzo prawdopodobne... Czyż "Rok 1984" Orwella albo powieści Lema nie klasyfikują się również do tej kategorii? Tam również mieliśmy wizję przerażających, odmiennych światów przyszłości. Co straszniejsze – sporo tych wizji dzisiaj się spełnia...

W "Obrońcy" mamy również powtarzający się w wielu tego typu powieściach, jak choćby przywoływanej na okładce "Drogi", wątek podróży przez zrujnowaną Amerykę. Autorka odświeża go jednak dodając powieści dozy mistycyzmu i tajemnicy poprzez wprowadzenie do powieści tajemniczych Głosów. Skąd się wzięły? Czym się kierują? Czy są ze sobą połączone a może posiadają indywidualne osobowości? Będący pierwszoplanową postacią Pielgrzym, nazywany też Skautem, niejednokrotnie spiera się ze swoim wewnętrznym towarzyszem, potrafią się nawet obrażać na siebie.

"Nie istnieje jasny podział na ludzi, którzy nas słyszą i którzy są na nas głusi. [...] Jest wielu ludzi, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że słyszą głosy. I żyją w strachu, kryjąc swój sekret."
Z jednej strony "Obrońca" wydawał mi się kalką znanych wcześniej powieści, z drugiej potrafił nieźle zaskoczyć szalonymi zwrotami akcji. Bohaterami jest twardziel zamknięty w sobie i ukrywający wrażliwe serce oraz delikatna, naiwna nastolatka, która do tej pory nie poznała całej prawdy o okrutnych realiach. We wspólnej podróży napotykają bezmiar rozpaczy i stają się uczestnikami makabrycznych wydarzeń. Na ich drodze stają bezwzględni mordercy i oprawcy oraz zwykli opętani bólem i strachem ludzie. Kto okaże się przyjacielem, kto wrogiem? Komu można zaufać?

Autorka jest debiutantką, jednak jako bibliotekarka zna ogromną ilość książek. Widać to w pewnych inspiracjach motywami i wątkami, jednak można dostrzec także bardzo indywidualny sznyt pisarski, który mam nadzieję w kolejnych powieściach jeszcze bardziej się wyostrzy. Po lekturze "Obrońcy" zdecydowanie czuję niedosyt, chciałabym poznać zarówno wcześniejsze jak i kolejne losy bohaterów. Z niecierpliwością będę wyglądać kolejnego tomu.

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Komornik (tom 2) | Seria: Fantastyczna Fabryka

"Zebrałem w sobie wszystkie siły, a potem wyrzuciłem jednym tchem:- Kim tak naprawdę jesteś?
Spojrzał na mnie, w jego oczach błysnęło coś… niemalże ludzkiego. Uśmiechnął się szeroko:
- Jam jest bestia straszna, sroga, jam jest szatan, śmierć i trwoga; dowodziłem na Wołyniu, pociągałem spust w Katyniu, prowadziłem Tupolewa, celowałem prosto w drzewa..."
Ezekiel Siódmy, Komornik na rozkazach...
"Zebrałem w sobie wszystkie siły, a potem wyrzuciłem jednym tchem:- Kim tak naprawdę jesteś?
Spojrzał na mnie, w jego oczach błysnęło coś… niemalże ludzkiego. Uśmiechnął się szeroko:
- Jam jest bestia straszna, sroga, jam jest szatan, śmierć i trwoga; dowodziłem na Wołyniu, pociągałem spust w Katyniu, prowadziłem Tupolewa, celowałem prosto w drzewa..."
Ezekiel Siódmy, Komornik na rozkazach Góry ściga tych, na których został wydany wyrok, by posłać ich do "lepszego świata". Jak już pewnie wiecie z pierwszego tomu, jego praca jest bardzo niewdzięczna a metody przez niego stosowane nie należą do pokojowych. Tropiąc swojego wyjątkowo upartego przeciwnika trafia w miejsce, gdzie nie sięgają oczy ani ręce niebiańskich wysłanników – do Rewersu. To ciemna strona ziemi, w której rządzą degeneraci i cienie. Co kryje się w mroku? I jakie ma plany? Uwierzcie, że tego się nie spodziewacie...
"Człowiek przeważnie głupieje, gdy agresję wobec niego przejawia coś mniejszego i słabszego, co jednak robi dużo szumu i zamieszania. Na przykład, nie wiem – kura. Albo kobieta."
Jeśli sądziliście, że w pierwszym tomie Autor bardzo subiektywnie potraktował motywy biblijne to jestem ciekawa, co powiecie czytając tom drugi... Wiemy już, że Apokalipsa nie wyszła, tak jak planowano. Jednak teraz pada bardzo ważne pytanie – czy w ogóle powinna się wydarzyć? Zek to bohater, którego nie da się nie lubić. Cham, gbur, prostak i morderca. Ale z zasadami i (niestety dla niego) często zbyt miękkim sercem. Jeśli dołożycie mu balast w postaci byłego, zgłupiałego anioła i postawicie na drodze bardzo istotną dla chrześcijaństwa postać ( a nawet dwie), to otrzymacie niesamowicie zakręconą historię, od której nie będziecie mogli się oderwać.

Gołkowski ponownie zachwyca sarkazmem, ironią i groteską na wysokim, lecz smacznym poziomie. Poplątane wątki komplikuje coraz bardziej robiąc czytelnikowi po prostu sieczkę z mózgu. Ja w czasie lektury nie mogłam się powstrzymać od komentarzy w stylu: "ale co, ku...a??" :P Jak dla mnie to najzabawniejsze postapo jakie kiedykolwiek miałam w rękach. Pastisz wszelkich wydumanych historii o końcu świata, gniewie Boga jedynego i samotnych mścicielach. Tutaj mamy przypadkowego gościa, który wplatał się w niesamowitą kabałę i brnie w nią by na końcu... No nie, tego Wam nie powiem. Zdradzę jedynie, że rzucicie kilka przekleństw pod adresem autora i niecierpliwie będziecie czekać na kolejny tom...

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Dziecko. Zawsze tak do niej mówili. Odejdź, dziecko. Uspokój się, dziecko. Nie hałasuj, dziecko. Na dobrą sprawę mogłaby nie mieć imienia."
Kornelia wychowała się w zimnym i bezdusznym domu, gdzie nigdy nie zaznała odrobiny miłości ani choćby uwagi. Przyszła na świat bo "tak wypadało", a całe jej wychowanie polegało na "co ludzie powiedzą". Wyobcowana wśród najbliższych, również w szkole nie...
"Dziecko. Zawsze tak do niej mówili. Odejdź, dziecko. Uspokój się, dziecko. Nie hałasuj, dziecko. Na dobrą sprawę mogłaby nie mieć imienia."
Kornelia wychowała się w zimnym i bezdusznym domu, gdzie nigdy nie zaznała odrobiny miłości ani choćby uwagi. Przyszła na świat bo "tak wypadało", a całe jej wychowanie polegało na "co ludzie powiedzą". Wyobcowana wśród najbliższych, również w szkole nie odnalazła akceptacji. Głupie, okrutne plotki zniszczyły jej reputację odsuwając od rówieśników. Dopiero przyjaźń z wesołą i szaloną Joanną wniosła w jej życie nową nadzieję. Jednak, jak to w życiu, nic nie trwa wiecznie.


W dniu dziewiętnastych urodzin Kornelia, czekając na przyjaciółkę w barze, poznaje przystojnego Łukasza. Dobra zabawa kończy się, gdy ten usiłuje zgwałcić dziewczynę. Zamiast oczekiwanej pomocy, ze strony policji spotyka ją szykanowanie i obrażanie. Sprawca okazuje się jednym z policjantów, a oni stają za nim murem. Poniżona i zrozpaczona dziewczyna próbuje zapomnieć o tej sprawie i zacząć żyć na nowo. Jednak po wielu latach w miarę stabilnego życia, ktoś postanawia przypomnieć jej o przeszłości. Listy z pogróżkami, martwe kocięta i rozbite okna znów prowadzą Kornelię na policję, gdzie nieoczekiwanie spotyka ducha z przeszłości.

" – Godzinę temu tulił mnie pan i całował, a teraz znowu traktuje jak kurwę. Niechże się pan wreszcie zdecyduje, bo już jestem zmęczona tymi ciągłymi przeskokami."
"Jak kamień w wodę" to powieść wielowymiarowa, którą ciężko mi sklasyfikować do określonego gatunku. Z jednej strony nosi znamiona wytrawnego kryminału z zaskakującą puentą, z drugiej, to mocno psychologiczna powieść obyczajowa. Przede wszystkim jest to opowieść o tym, jak złośliwa, głupia plotka potrafi zniszczyć całe życie. Wystarczy przypiąć komuś łatkę, by ta osoba stała się napiętnowana. O ile łatwiej uwierzyć w kłamstwa powtarzane przez wiele osób, niż przyjąć, że jedna osoba mówi prawdę...

Hanna Greń stworzyła powieść, która na długo zapada w pamięć i porywa. Zarówno akcją, tajemnicą, jak i bohaterami. Szczerze polubiłam Kornelię i jestem pełna podziwu, że mimo marnego startu i wielu przeszkód w życiu, nie straciła ducha walki i potrafiła poświęcić się swojej pasji. Tworzenie niezwykłych kreacji, idealnie pasujących do właścicielek uczyniło z niej dobrą wróżkę, która potrafiła przemieniać żaby w księżniczki. To też kolejny atut "Jak kamień w wodę" – plastyczność z jaką autorka opisuje proces twórczy projektantki i krawcowej. Od razu czuć, że ma o tym spore pojęcie.

W najnowszej książce Hanny Greń znajdziecie wiele elementów, które łączą się w fascynującą i poruszającą opowieść. O błędach, które czasem ciężko naprawić. O słowach, które ranią bardziej niż czyny. O tragicznych skutkach splotu zbiegów okoliczności. To powieść, która wciąż drga mi w podświadomości, nie dając o sobie zapomnieć...

pokaż więcej

 
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"[...]musisz wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży. Zawsze jakoś się układa."
Która z kobiet nie marzyła jako mała dziewczynka o życiu z bajki – przystojnym księciu na białym rumaku i pokonaniu złej macochy? Czy jednak bajka ma szansę zakończyć się szczęśliwie w prawdziwym życiu? W powieści Natalii Sońskiej mamy próbę przeniesienia baśniowego motywu do czasów współczesnych. Bohaterka, niczym...
"[...]musisz wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży. Zawsze jakoś się układa."
Która z kobiet nie marzyła jako mała dziewczynka o życiu z bajki – przystojnym księciu na białym rumaku i pokonaniu złej macochy? Czy jednak bajka ma szansę zakończyć się szczęśliwie w prawdziwym życiu? W powieści Natalii Sońskiej mamy próbę przeniesienia baśniowego motywu do czasów współczesnych. Bohaterka, niczym Kopciuszek, traci ukochaną matkę a jej macocha i przyrodnia siostra odpychają ją od ojca. Nie czekając na wróżkę ani księcia, dziewczyna bierze życie w swoje ręce i zamyka się w świecie pracy i poświęcenia dla innych. Jednak, jak to w bajce, wkrótce do jej niedostępnej wieży zapuka przeznaczenie...


Przyjaciele Alicji postanawiają wyciągnąć ją na niezapomnianego Sylwestra w Zakopanem. Lekarka, która praktycznie nie wychodzi z pracy i nie korzysta z urlopów, trafia do magicznego, zasypanego śniegiem miejsca. Bal Sylwestrowy kończy się jak w bajce – ucieczką o północy na bosaka... W rolę księcia wciela się w "Obudź się, Kopciuszku" Michał – przystojny ratownik TOPR-u. Czy jednak pisane im jest zakończenie "i żyli długo i szczęśliwie"? Na drodze do szczęścia staje wiele przeszkód – przeszłość, nieporozumienia, odległość...

"[...] nic tak w życiu nie doskwiera człowiekowi jak samotność. Można mieć wszystko, i dutków pełno, i robotę dobrą, ale jak kto sam jest, nijak cieszyć się tym nie potrafi"
Osadzona we współczesnych, zakopiańskich realiach nowa wersja bajki o Kopciuszku to typowa romantyczna historia o sile miłości, która przezwycięża wszystko. Ubrana w lekki, momentami nieco poetycki język trafi z pewnością do wielbicielek tradycyjnych romansów. Muszę przyznać, że dla mnie momentami była zbyt słodka i infantylna, nieco przewidywalna. Na pewno piękna i rozgrzewająca serce, ale chyba zbyt bajkowa. Oczywiście ja również w dzieciństwie marzyłam o balowych sukniach i księciu jednak dawno z tych marzeń wyrosłam i wiem, że takie rzeczy to tylko w bajkach...

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Natalii Sońskiej, ale z pewnością sięgnę po inne jej powieści. Chciałbym się przekonać, czy ta młodziutka autorka rozwinie skrzydła i wyrobi sobie ostrzejsze pióro, czy pozostanie w sferze delikatnego romansu. Z ogromną niecierpliwością czekam na wspólną powieść Natalii oraz Agaty Przybyłek "Przyjaciółki", która ma się ukazać 14 czerwca.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
364 228 1239
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (29)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd