Kosz_z_Książkami 
status: Czytelnik, dodał: 11 książek i 1 cytat, ostatnio widziany 6 tygodni temu
Teraz czytam
  • Golem z Limehouse
    Golem z Limehouse
    Autor:
    Jesień 1880 roku: Londynem wstrząsa seria brutalnych morderstw, dokonanych na prostytutkach. Scenariusze kolejnych zabójstw są do siebie bardzo podobne – nieznany sprawca atakuje mieszkanki biednej, p...
    czytelników: 121 | opinie: 9 | ocena: 5,89 (35 głosów)
  • Krąg życia
    Krąg życia
    Autorzy:
    Czy chowańce zdołają pokonać armię zombi? W Bezkresji trwa wojna. Armia nieumarłych zwierząt sieje spustoszenie. Dowodzi nią Paksahara, która dzięki władzy nad Ruchomym Zamkiem wydaje się niezwyciężo...
    czytelników: 99 | opinie: 14 | ocena: 8,62 (34 głosy)
  • O pewnej dziewczynce i jej podróży wokół krainy czarów na okręcie własnoręcznie wykonanym
    O pewnej dziewczynce i jej podróży wokół krainy czarów na okręcie własnoręcznie wykonanym
    Autor:
    Lubicie „Czarnoksiężnika z krainy Oz”, „Alicję w krainie czarów” i „Opowieści z Narni”? Jeśli tak, to na pewno spodoba się wam i ta książka. Catherynne M. Valente zabiera nas w baśniową podróż, podcza...
    czytelników: 177 | opinie: 10 | ocena: 7,53 (30 głosów) | inne wydania: 1
  • Pieśń węży
    Pieśń węży
    Autor:
    Upadający monarchowie sprowadzają na swoich popleczników nieszczęście za nieszczęściem. Na własnej skórze przekonał się o tym Ren Maghar. Ten niegdyś najpotężniejszy po królu człowiek w imperialnym Ka...
    czytelników: 41 | opinie: 1 | ocena: 6,5 (12 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-07 21:51:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Opis z tyłu okładki ,,Xani” nie zdradza zbyt wiele, jednak zapowiada historię pełną magii, co wystarczyło by skusić mnie do sięgnięcia po ten tytuł. Zapraszam do lektury recenzji książki Małgorzaty Samulak- Piłat.

Fabuła książki jest bardzo ciekawa. Xani jest młodą dziewczyną, która zabiera czytelnika w niesamowitą przygodę. Cała historia porywa czytelnika w świat magii, czarów i przygód....
Opis z tyłu okładki ,,Xani” nie zdradza zbyt wiele, jednak zapowiada historię pełną magii, co wystarczyło by skusić mnie do sięgnięcia po ten tytuł. Zapraszam do lektury recenzji książki Małgorzaty Samulak- Piłat.

Fabuła książki jest bardzo ciekawa. Xani jest młodą dziewczyną, która zabiera czytelnika w niesamowitą przygodę. Cała historia porywa czytelnika w świat magii, czarów i przygód. Autorka książki, Pani Małgorzata Samulak-Piłat, stworzyła piękną fantastyczną krainę, w której dobro i zło ponownie stacza ze sobą wojnę.

Na początku jej historii musimy się jednak uzbroić w cierpliwość, gdyż czeka nas bardzo dużo opisów, a zbyt mało akcji. Jestem czytelnikiem, który uwielbia kiedy akcja ma miejsce już po paru rozdziałach, aniżeli dopiero w połowie książki. Opisy te mają jednak swoje plusy, pozwalające czytelnikowi dokładnie wyobrazić sobie napotykanych bohaterów i świat w którym żyją.

Dużym plusem książki są dialogi, które są pełne dowcipu. Także drogi czytelniku, sięgając po ,,Xani” przygotuj się na sporą dawkę humoru, dzięki której nie raz szeroko uśmiechniesz się podczas lektury.

Okładka książki jest równie minimalistyczna co opis. W oczy rzuca się tajemnica postać stojąca na tle ponurego lasu. Pobudza to mocno wyobraźnię i zachęca do sprawdzenia co kryje w sobie historia tytułowej Xani.

Serdecznie polecam każdemu czytelnikowi, który uwielbi świat magii oraz zaklęć i szuka lekkiej powieści z gatunku fantasy, z pewnością spędzi przy książce kilka przyjemnych godzin. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy naszej bohaterki Xani.

https://koszzksiazkami.pl/recenzja-xani-malgorzata-samulak-pilat/

pokaż więcej

 
2018-07-11 19:33:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Lśnienie (tom 1)

Jako, że okres wakacyjny już trwa z pewnością wielu z Was szuka odpowiedniego miejsca na wyjazd. Dziś pragnę Wam przedstawić hotel, do którego z pewnością nie chcecie się wybrać. Chyba, że planujecie swoje ostatnie w życiu wakacje. Zapraszam do hotelu Panorama w książce Stephena Kinga – ,,Lśnienie”.

Jack Torrence – były nauczyciel desperacko poszukujący pracy, mający w przeszłości poważne...
Jako, że okres wakacyjny już trwa z pewnością wielu z Was szuka odpowiedniego miejsca na wyjazd. Dziś pragnę Wam przedstawić hotel, do którego z pewnością nie chcecie się wybrać. Chyba, że planujecie swoje ostatnie w życiu wakacje. Zapraszam do hotelu Panorama w książce Stephena Kinga – ,,Lśnienie”.

Jack Torrence – były nauczyciel desperacko poszukujący pracy, mający w przeszłości poważne problemy z alkoholem i borykający się z napadami agresji, bez większego zastanowienia zgadza się objąć stanowisko dozorcy w hotelu Panorama. Nawet jeżeli oznacza to dla niego i jego rodziny: żony Wendy i pięcioletniego syna Dannego, odcięcie od reszty świata w położonym w górach, opuszczonym na zimowy sezon hotelu. Jednak to co miało być drobnymi niedogodnościami okazuje się niczym w porównaniu z tym co czeka na nich w Panoramie. Hotel okazuje się bowiem mieć wyjątkowo bogatą historię, która nie daje o sobie zapomnieć. Sama Panorama zaś z każdym dniem coraz dobitniej upomina się o życia swoich nowych lokatorów.

Historia w równej mierze skupia się na Jacku jak i jego małym synku. Z jednej strony czytelnik obserwuje miotającego się mężczyznę, który przez swój wybuchowy charakter i problemy z alkoholem nie sprawdza się w żadnej roli, której się podejmuje – zawiódł jako nauczyciel, mąż oraz ojciec. Czytelnik obserwuje go w momencie gdy rozpaczliwie stara się sprostać najnowszemu wyzwaniu – zostać godnym zaufania dozorcą hotelu, na jego nieszczęście jednak Panorama wykorzystuje to pogłębiając szaleństwo mężczyzny. Z kolei mały Danny jest dzieckiem niezwykłym – wprowadzającym do fabuły książki wątek paranormalny, często obecny w książkach Kinga, pogłębiający uczucie niezwykłości historii, a także będący przyczyną kłopotów bohaterów.

Stephen King niewątpliwie zasłużył sobie na tytuł Mistrza, autor w fantastyczny sposób potrafi budować napięcie i nawet gdy zdradza czytelnikowi co wydarzy się w przyszłości, to gdy dojdziemy do tych wydarzeń emocje wcale nie są przez to mniejsze. ,,Lśnienie” również stanowi przykład tego typu pozycji – autor bawi się z czytelnikiem, dając to mniej to bardziej jasne zajawki tego co czeka bohaterów, by następnie powoli przybliżać zarówno ich jak i czytelnika do nich. Jednocześnie jednak, choć nie mogę zaprzeczyć iż ,,Lśnienie” to historia trzymająca w napięciu i nie raz przyprawiająca o dreszcze, to jednak nie rozumiem dlaczego została uznana za jeden z najstraszniejszych horrorów. Książka wzbudziła we mnie wiele emocji, ale z pewnością nie był to strach.

,,Lśnienie” było kolejną z superprodukcji Audioteki, z którą miałam okazję się zapoznać i po raz kolejny byłam oczarowana audiobookiem w takiej formie. Przytłaczająca w odpowiednich momentach muzyka, lektorzy świetnie wczuwający się w swoje role, a także dźwięki dopełniające całości – jestem pewna, że nie jedna osoba słysząc okrzyki bólu czy trzask łamanej kości mimowolnie wzdrygnie się podczas słuchania, a ciarki przebiegną jej po plecach. Nie dziwię się, że ta superprodukcja otrzymała nagrodę Audiobook Roku 2016. Jedyne do czego mogę się przyczepić to, że w momentach gdy lektorzy szeptali ich słowa niekiedy były przytłumione przez muzykę.

,,Lśnienie” stanowi fascynująca, trzymającą w napięciu lekturę, a audiobook jeszcze bardziej podsyca emocje towarzyszące wyprawie do hotelu Panorama. I choć samej historii nie określiłabym mianem horroru, to jednak żaden miłośnik mocnych wrażeń nie będzie rozczarowany ,,Lśnieniem”.

https://koszzksiazkami.pl/lsnienie-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-07-10 20:07:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Oblivion Song [PL] (tom 1)

Zapraszamy do wspólnej wyprawa do świata Oblivion, do którego zabiera nas najnowsza pozycja autora ,,The Walking Dead”, ,,Invincible” czy ,,Outcast” – przedstawiamy pierwszy tom komiksu ,,Oblivion Song. Pieśń Otchłani”.

Filadelfia została dotknięcia przez katastrofę jakiej jeszcze świat nie widział. Nagle część miasta dosłownie zniknęła, zastąpiona przez pustynię. Jak się jednak okazało...
Zapraszamy do wspólnej wyprawa do świata Oblivion, do którego zabiera nas najnowsza pozycja autora ,,The Walking Dead”, ,,Invincible” czy ,,Outcast” – przedstawiamy pierwszy tom komiksu ,,Oblivion Song. Pieśń Otchłani”.

Filadelfia została dotknięcia przez katastrofę jakiej jeszcze świat nie widział. Nagle część miasta dosłownie zniknęła, zastąpiona przez pustynię. Jak się jednak okazało fragment miasta wraz z jej mieszkańcami nie tyle zniknął, co został przeniesiony do innego wymiaru – który ochrzczono nazwą Oblivion. Początkowa radość z wieści iż zaginione osoby nadal żyją nie trwał jednak długo, gdy okazało się iż nowy świat, delikatnie mówiąc, nie stanowi przyjaznego ludziom środowiska. Jednak gdy po opadnięciu emocji większość świata chciałaby przejść do porządku dziennego, jeden człowiek nie poprzestaje w poszukiwaniach odpowiedzi i próbach ściągnięcia ludzi zaginionych w Oblivion z powrotem do domu.

,,Oblivion Song” to tytuł czysto przygodowy, autor skupia się na przedstawieniu wartkich przygód i jednoczesnym podtrzymywaniu ciekawości czytelnika, nie bawiąc się w żadne poważniejsze rozważania. To pozycja rozrywkowa, pozwalająca spędzić kilka równie przyjemnych co emocjonujących chwil.

Podczas lektury mimowolnie nie raz i nie dwa nasuwały mi się skojarzenia z serią Stalker – choć tym razem czytelnik przenoszony jest do innego wymiaru, a nie w okolice Czarnobyla, to jednak schemat jest podobny. Jednostka przeciw wyjątkowo nieprzyjemnego otoczeniu, pełnego niebezpieczeństw, swego rodzaju anomalii i mutantów. I tak samo to co niebezpieczne, jednocześnie jest równie fascynujące i tym na których rzuci swój urok, nie daje łatwo odejść.

Pod względem graficznym komiks prezentuje się naprawdę dobrze – żywe kolory dodają światowi Oblivion wyrazistości, nie zabrakło tutaj także nietypowych projektów potworów czy dynamicznych scen walk.

Za polskie wydanie odpowiada wydawnictwo Non Stop Comics – ,,Oblivion Song” ukazał się w charakterystycznym dla tego wydawnictwa formacie i miękkiej oprawie. Miłym dodatkiem jest znajdująca się na końcu tomu galeria obejmująca zarówno czarno-białe szkice postaci i ich przedstawienie, a także kilka rysunków w pełnym kolorze.

,,Pieśń Otchłani” to pozycja, która z pewnością zainteresuje miłośników wartkiej akcji i klimatów podobnych do tych znanych ze Stalkera. Seria nie pokazała jednak jeszcze w pełni swojego potencjału, dlatego z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, pewna, że historia nabierze głębi, a świat Oblivion jeszcze niejednym zaskoczy czytelnika.

https://koszzksiazkami.pl/oblivion-song-piesn-otchlani-tom-1-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-07-01 20:42:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Revved (tom 1)

Jak tylko przeczytałam opis książki Revved, wiedziałam, że to będzie pozycja idealna dla mnie. Uwielbiam wszelkiego rodzaju romanse, czy to o sportowcach, czy biurowe. Nigdy jednak do tej pory nie spotkałam takiego w którym akcja działa się na torach wyścigowych Formuły 1… Co tylko wzmożyło moją ciekawość.

Anderessa ”Andi” Amaro jako mała dziewczynka traci ojca w wypadku podczas wyścigu, to...
Jak tylko przeczytałam opis książki Revved, wiedziałam, że to będzie pozycja idealna dla mnie. Uwielbiam wszelkiego rodzaju romanse, czy to o sportowcach, czy biurowe. Nigdy jednak do tej pory nie spotkałam takiego w którym akcja działa się na torach wyścigowych Formuły 1… Co tylko wzmożyło moją ciekawość.

Anderessa ”Andi” Amaro jako mała dziewczynka traci ojca w wypadku podczas wyścigu, to wydarzenie odciska na niej swoje piętno. Czternaście lat później dostaje propozycję pracy marzeń, jako mechanik w zespole Formuły 1. Na przeszkodzie stoi tylko jedna osoba. Carrick Ryan, najlepszy kierowca F1. Jest on wielkim kobieciarzem i gdy tylko po raz pierwszy poznaję seksowną panią mechanik postanawia ją zdobyć. Andi jednak ma jedną złotą zasadę, której nie zamierza łamać pod żadnym pozorem, a mianowicie nigdy nie umawia się z kierowcami. Pamiętając co działo się z jej matką po śmierci ojca postanawia nigdy nie zakochać się w osobie, która zawodowo się ściga. Carrick jednak nie zamierza się poddawać i za wszelką cenę próbuje zdobyć Andi. Czy mu się to uda? Odpowiedź znajdziecie w książce.

Głównej parze kibicowałam od pierwszych stron. Zdobyli oni moją sympatię i chciałam, żeby jak najszybciej byli razem. Z resztą jak można nie polubić takiego faceta jak Carrick, typowy kobieciarz, ale jednocześnie facet o wielkim sercu. Co do Andi trzeba się do niej przekonać. Czasami irytuje swoim zachowaniem, ale i tak ją lubię. Jednak autorka co do głównej pary miała inne plany i gdy myślałam, że wszystko idzie ku dobremu nastąpił nagły zwrot akcji. Po przeczytaniu całej książki, stwierdzam, że był to dobry zabieg, ponieważ dobrze być w trakcie czytania zaskakiwanym. Zwłaszcza, gdy ma się do czynienia z romansem, w którym to fabuła zazwyczaj nie jest jakoś mocno skomplikowana.

Bardzo podobał mi się styl autorki. Od samego początku czuło się chemię między bohaterami. Widać, że autorka miała pomysł na całą historię i trzymała się jej od pierwszej do ostatniej strony. Muszę przyznać, że sięgając po książkę nie miałam bladego pojęcia o wyścigach, samochodach ani o tym jak to w ogóle wygląda. A po przeczytaniu Revved zapragnęłam obejrzeć jakiś wyścig. Bohaterowi drugoplanowi również zostali dobrze wykreowani. Dość często pojawiają się w historii, zwłaszcza Petra, którą chyba każdy polubi.

Fajnym urozmaiceniem książki jest umieszczenie na początku każdego rozdziału bolidu oraz flagi państwa, w którym aktualnie znajdują się bohaterowie.

Podsumowując, książka mi się podobała. Każdy bohater został dobrze wykreowany, czuć pomiędzy nimi chemię. W powieści jest dużo emocji, trochę zabawnych i trochę smutnych sytuacji. Zdecydowanie jest to lektura dla każdego fana romansu.

https://koszzksiazkami.pl/revved-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-07-01 20:19:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Kłamca (tom 5)

Co by nie mówić zakończenie czwartego tomu Kłamcy czyli Kill’em all mógł pozostawić pewien niesmak w odczuciu fanów twórczości Jakuba Ćwieka oraz postaci boga kłamstw Lokiego. Choć autor zapewnił dwa dodatkowe tomy z tego uniwersum – Machinomachia oraz Papież sztuk – to dopiero Stróże przedstawiają nowe przygody znanych i lubianych, opowiedziane tym razem trochę z innej perspektywy. Więc... Co by nie mówić zakończenie czwartego tomu Kłamcy czyli Kill’em all mógł pozostawić pewien niesmak w odczuciu fanów twórczości Jakuba Ćwieka oraz postaci boga kłamstw Lokiego. Choć autor zapewnił dwa dodatkowe tomy z tego uniwersum – Machinomachia oraz Papież sztuk – to dopiero Stróże przedstawiają nowe przygody znanych i lubianych, opowiedziane tym razem trochę z innej perspektywy. Więc zmówcie teraz paciorek do swoich Aniołów Stróżów i rozpoczynajcie lekturę.

WINA jest zawsze po Twojej stronie

Jakub Ryjek, komisarz wrocławskiego oddziału policji, badając kolejne miejsce zbrodni, napotyka nikomu nieznanego funkcjonariusza. Wysoki, barczysty mężczyzna, ubrany praktycznie na szaro okazuje się agentem WINA – Wydziału Interwencyjnego Nadzoru Anielskiego. Był to Butch, z którym Ryjek, który stał się świętym z przypadku, będzie współpracował. A będzie dane im się zmierzyć z mafią, przeznaczeniem, Bunshee i tropikalnymi bóstwami. We wszystko oczywiście będzie zamieszany Loki, zaś Butcha wspomagać będzie Zadra – kolega z Wydziału.

Czy muszę komukolwiek przedstawiać cykl Kłamcy? Mam nadzieję, że nie. Jednakże, gdyby ktoś się taki zdarzył, czytając te słowa wiedz, że sięgniesz po tę pozycję i od razu się w niej odnajdziesz. Jakub Ćwiek tak zręcznie operuje słowem i znanymi schematami, wplątując w treść książki tyle odniesień popkulturowych, że gdy zasiadasz do lektury od razu czujesz się jak w domu. Poza tym uniwersum Lokiego jest barwne, ciekawe i wypełnione zapadającymi w pamięć charakterami. Wprowadzenie kolejnych było zdecydowanie pozytywnym pomysłem ze strony autora. Ryjek, Butch i Zadra to kolejni bohaterowie którzy dadzą nam dawkę przedniego humoru, jednocześnie pojawiając się wraz z Lokim w centrum wydarzeń.

A na sam koniec jest jeszcze jeden smaczek, który każdemu powinien przypaść do gustu, za który należy podziękować Iwo Strzeleckiemu. Bez niego tego by nie było. Także de mnie tysiąckrotne dzięki i peany na cześć tego pana. Bo wyobraźcie sobie sytuację gdy w jednym pomieszczeniu spotyka się Kędzior, Rychu i Loki. Rozumiecie teraz co może się stać. Absolutnie wszystko!!!

Za wydanie odpowiedzialne jest wydawnictwo SQN, które jak zawsze stanęło na wysokości zadania. Cudowna ilustracja Piotra Sokołowskiego oraz taki smaczek jak uwypuklony tytuł robią razem świetne wrażenie.

Krótko i na temat – książka na którą czekałem i która mnie nie zawiodła. Loki jest wciąż w formie i wiem, że jeszcze nie jedną pozycję z jego uniwersum przyjdzie mi przeczytać. Z czego na zapas już się cieszę.

https://koszzksiazkami.pl/stroze-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-07-01 19:03:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: vei (tom 1)

Wszystkich miłośników mitologii nordyckiej, a także klasycznych powieści przygodowych zapraszamy na wspólną wyprawę na statku wikingów do mitycznej krainy olbrzymów – wśród atrakcji przewidujemy: emocjonujące potyczki, spotkanie z olbrzymami i bogami, przeprawę przez malowniczy Jotunheim i wiele innych. Mówiąc krótko, przedstawiamy pierwszy tom ,,Vei”.

Podczas morskiej przeprawy w...
Wszystkich miłośników mitologii nordyckiej, a także klasycznych powieści przygodowych zapraszamy na wspólną wyprawę na statku wikingów do mitycznej krainy olbrzymów – wśród atrakcji przewidujemy: emocjonujące potyczki, spotkanie z olbrzymami i bogami, przeprawę przez malowniczy Jotunheim i wiele innych. Mówiąc krótko, przedstawiamy pierwszy tom ,,Vei”.

Podczas morskiej przeprawy w poszukiwaniu mitycznej krainy olbrzymów – Jotunheimu – grupa wikingów wyławia z morza kobietę, która po przebudzeniu okazuje się nie być człowiekiem. Vei – bowiem takie nosi imię – prowadzi wojowników ku celowi ich wyprawy, a swojemu domowi. Na nieszczęście dla niedoszłych zdobywców ich statek rozbija się u brzegów Jotunheimu, a losy Vei zostają związane z jednym z ocalałych z katastrofy – wikingiem imieniem Dal.

W ,,Vei” wątki przygodowe przeplatają się z elementami klasycznymi dla powieści obyczajowych. Bohaterowie wrzuceni w środek konfliktu między Jotunami, Asami i ludźmi nie tylko będą zmuszeni do walki o swoje życie, ale także zaczną zastanawiać się nad tym jak wyglądało ich dotychczasowe życie. Nie zabraknie także rodzącego się między Vei i Dalem uczucia, które będzie kolejnym motorem do przemyśleń na temat otaczającego ich świata i praw, które wytyczał tor życia nie tylko ich samych, ale także ich pobratymców.

Pod względem fabularnym ,,Vei” stanowi przykład tradycyjnej historii przygodowej opartej na motywach mitologii – w tym przypadku mitologii nordyckiej. W komiksie brak jakiś zaskakujących zwrotów wydarzeń, czy głębokich charakterów postaci, które zostałyby w pamięci czytelnika na dłużej. Ot kolejna opowieść o spotkaniu dwójki z pozoru bardzo różnych osób, których początkowa niechęć szybko ustępuje innym uczuciom gdy los zmusza ich do ścisłej współpracy i stawianiu razem czoła różnym niebezpieczeństwom, a także sprawia, że zaczynają oni kwestionować swój dotychczasowy światopogląd. Mimo owej schematyczności historii i postaci ,,Vei” stanowi dobrą pozycję, może nie zaskakującą niczym czytelnika, ale za to wyjątkowo przyjemną w odbiorze i miłą dla oka. Zaś oparcie całości na mitologii nordyckiej z pewnością będzie stanowiło dodatkowy atut dla miłośników tego typu motywów.

Komiks ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Non Stop Comics. W przeciwieństwie do większości serii tego wydawnictwa ,,Vei” doczekał się wydania w twardej oprawie, co nie ukrywam bardzo mnie cieszy. Całość prezentuje się nad wyraz dobrze, kreska jest przyjemna dla oka, w szczególności podobały mi się plansze przedstawiające Jotunheim – jest to kraina pełna magii i rysunki świetnie oddają jej niezwykłość i malowniczość.

,,Vei” zapowiada się na dobrą, choć niestety dość krótką, bo dwutomową, serię fantasy opartą na motywach mitologii nordyckiej. Mamy tutaj burzliwe przygody, emocjonujące pojedynki, wszechobecną magię, a nawet wątek miłosny – a całość tworzy spójną i bardzo klimatyczną choć niezbyt skomplikowaną historię, którą czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. Jeżeli szukacie lekkiego tytułu jako odskoczni między poważniejszymi pozycjami, ,,Vei” sprawdzi się w tej roli idealnie.

https://koszzksiazkami.pl/vei-tom-1-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-07-01 18:32:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Maggie Stiefvater podbiła serca polskich czytelników zwłaszcza kruczym cyklem. Jej książki są nietuzinkowe i wyrywają się wszelkim znanym szablonom i ramom. Jej najnowsza powieść Przeklęci święci granice niezwykłości przesuwa jeszcze dalej. Oto historia świętych żyjących pośród nas, których zadaniem jest dokonywanie na innych cudów… poza własną rodziną.

Mrok nigdy nie kipi. Zawsze zostaje...
Maggie Stiefvater podbiła serca polskich czytelników zwłaszcza kruczym cyklem. Jej książki są nietuzinkowe i wyrywają się wszelkim znanym szablonom i ramom. Jej najnowsza powieść Przeklęci święci granice niezwykłości przesuwa jeszcze dalej. Oto historia świętych żyjących pośród nas, których zadaniem jest dokonywanie na innych cudów… poza własną rodziną.

Mrok nigdy nie kipi. Zawsze zostaje wewnątrz.

Ludzi od zawsze przyciągały cuda. Kto bowiem może odrzucić możliwość lepszego życia? Rodzina Soria z miasteczka Bicho Raro czyni takie cuda. Czy jednak czyni ich to wszechmocnymi? Zdecydowanie nie. Są oni bowiem w stanie uczynić cud pierwszy. Polega on na wydobyciu z pątnika mroku. Cud drugi należy tylko i wyłącznie do nich – czy będą w stanie poradzić sobie z własnym mrokiem wyciągniętym na zewnątrz? I czy przede wszystkim – będą tego chcieli?

Nie da się przewidzieć co jednego człowieka uszczęśliwi, a co drugiego zupełnie nie poruszy. Często nawet konkretna osoba będzie zaskoczona co jej daje szczęście.

Cała rodzina Soria jest świętymi. Ich historia nie ma jednego głównego bohatera. Jest nim Daniel, który zajmuje się odprawianiem cudów na pątnikach, który prowadzi ich swoją dobrocią i łagodnością. Jest nim także jego kuzynka Beatriz, dziewczyna do bólu pragmatyczna i racjonalna, praktycznie jego przeciwieństwo. Bohaterem jest także Joaquin, także ich kuzyn prowadzący piracką stację radiową pod pseudonimem Diablo Diablo. Są nimi także Antonia i Francesco, dziadkowie rodu, którzy już nie potrafią ze sobą być, choć łączy ich pragnienie chronienia rodziny. Aż w końcu bohaterami są także pątnicy: olbrzym, ksiądz z głową kojota, bliźniaczki połączone wężem, kobieta na którą wiecznie pada deszcz, mężczyzna pokryty mchem czy dziewczyna, która potrafi odpowiadać tylko słowami, które ktoś do niej powiedział. A na samym końcu Pete Wyatt – który nie jest ani świętym ani pątnikiem. Rodzina Soriów mimo niezwykłości musi także mierzyć się z normalnymi dla każdych ludzi problemami – troską o byt i o rodzinę. Nie potrafią odmówić pomocy przybywającym do nich osobom, a jednocześnie – odcinają się od nich, by chronić siebie i najbliższych. Starsze pokolenie dręczy wydarzenie dotyczące zmarłych rodziców Daniela, które spowodowało wprowadzenie tabu. Będą musieli jednak spojrzeć w głąb siebie i zmierzyć się ze swoją historią oraz ze swoją mocą.

Marisita nie miała pewności, czy Święci i wiedźmy tak naprawdę mocno się od siebie różnią.

Przeklęci święci to książka niezwykła. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji, pościgów (poza gonitwą za uciekającym koniem). A jednak nie sposób się oderwać od lektury. Autorka znakomicie oddała ludzkie problemy oraz przywary, które tak dobrze oddaje mrok. Pokazała, że cuda mogą być nie tylko błogosławieństwem, ale i przekleństwem. Oraz to, że tak naprawdę każdy sam powinien działać swoje cuda, bo inni mogą jedynie pomóc – ale nie zrobią tego za nas. Tej książki nie da się jednoznacznie podsumować, włożyć w sztywne ramy. Nie jestem pewna nawet czy można ją wepchnąć w ramy fantasy, mimo występowania cudów. Jednego jestem pewna – jest to chyba najbardziej niezwykła i niebanalna powieść jaką czytałam. Zmusza do zastanowienia i myślenia oraz porusza niesamowicie. Jednak na końcu zostawia przyjemne ciepło.

Miłość w głębi pustyni do dziwna rzecz. Jest coś w tamtejszym klimacie – odosobnienie, surowość pór roku, suchość powietrza, niezwykłe piękno – co sprawia, że ludzie odczuwają silniej.

Wydanie powieści w Polsce zawdzięczamy wydawnictwu Uroboros – temu samemu, który wydał także cykl Króla kruków tej autorki. Okładka jest prosta, a jednocześnie hipnotyzująca i sugestywna, cieszę się, że przejęto ją za oryginalnym wydaniem. Jakość wydania jest na najwyższym poziomie, nie ma strachu, że książka łatwo się zniszczy czy pęknie grzbiet. Tłumaczenie Piotra Kucharskiego fenomenalnie oddaje nastrój historii oraz czasów i miejsca wydarzeń.

Za cudami zawsze będą podążać ludzie oraz sowy. To one są zwiastunami nadchodzących cudów. Warto rozglądać się po niebie, bo jeśli zaczynają krążyć to znak, że wydarzy się coś niezwykłego. Myślę, że musiało ich krążyć bardzo wiele nad autorką kiedy pisała swoją powieść. Przeklęci święci – książka o której ciężko coś powiedzieć poza tym, że trzeba po nią sięgnąć.

https://koszzksiazkami.pl/przekleci-swieci-recenzja/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
638 587 2150
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd