JoannaNatalia 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Lek na smierć
    Lek na smierć
    Autor:
    Lek na śmierć to trzeci tom serii Więzień labiryntu, amerykańskiego autora Jamesa Dashnera, która stała się światowym bestsellerem i została przeniesiona na ekran filmowy przez wytwórnię Twentieth Cen...
    czytelników: 66 | opinie: 5 | ocena: 6,86 (29 głosów)
  • Ostatni list od kochanka
    Ostatni list od kochanka
    Autor:
    Ellie, młoda dziennikarka, natrafia na ślad romansu sprzed lat. Po wielkiej miłości, która połączyła młodą mężatkę Jennifer i Anthony’ego, szorstkiego w kontakcie, ale wrażliwego reportera, pozostały...
    czytelników: 3718 | opinie: 216 | ocena: 7,48 (1162 głosy) | inne wydania: 4

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-06-24 10:47:16

Zacznę tekstem zapożyczonym z jednego z rysunków Andrzeja Mleczki: "Od kiedy egzorcysta wypędził ze mnie diabła, czuję się bardzo samotna"
Kiedy budzą się we mnie demony? Chyba już je przegnałam. ...albo one opuściły mnie... z nudów... Czasem jeszcze jakiś mały diablik daje o sobie znać, zazwyczaj w mało spodziewanym i nieodpowiednim momencie, ale mruczę wtedy cicho "keep calm...".
Zdarza...
Zacznę tekstem zapożyczonym z jednego z rysunków Andrzeja Mleczki: "Od kiedy egzorcysta wypędził ze mnie diabła, czuję się bardzo samotna"
Kiedy budzą się we mnie demony? Chyba już je przegnałam. ...albo one opuściły mnie... z nudów... Czasem jeszcze jakiś mały diablik daje o sobie znać, zazwyczaj w mało spodziewanym i nieodpowiednim momencie, ale mruczę wtedy cicho "keep calm...".
Zdarza się to w urzędach gdzie po prostu ręce potrafią opaść gdy "Pani Urzędniczka" myśli że jest alfą i omegą i wszystkich traktuje z góry, a ja wtedy zastanawiam się czy tak jak w poprzednim ustroju miało to miejsce, nie powinnam przynieść przed załatwianiem sprawy kilograma kiełbasy i paczki kawy...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-06-24 10:22:59

W tym magicznym miejscu literacka fikcja miesza się z codziennością a za każdym razem doświadczysz czegoś nowego.
Hotel "Bunt Chimery" jest jak książka- przewracając jej karty nigdy nie wiesz jaka historia cię czeka, kiedy autor zaskoczy cię opowieścią i wciągnie w wir zdarzeń.
Nie oceniaj książki po okładce, a wstąp do nas Drogi Gościu i stań się bohaterem tej powieści.
Zapraszamy również do...
W tym magicznym miejscu literacka fikcja miesza się z codziennością a za każdym razem doświadczysz czegoś nowego.
Hotel "Bunt Chimery" jest jak książka- przewracając jej karty nigdy nie wiesz jaka historia cię czeka, kiedy autor zaskoczy cię opowieścią i wciągnie w wir zdarzeń.
Nie oceniaj książki po okładce, a wstąp do nas Drogi Gościu i stań się bohaterem tej powieści.
Zapraszamy również do hotelowej restauracji gdzie możesz spróbować dań, którym zajadali się bohaterowie z Twojej ulubionej książki.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-06-13 23:30:53

raz dwa trzy
ktoś tu drży
ktoś ma pecha i ucieka
strona zła
ha ha ha
nie masz sił
będziesz gnił
cztery pięć no i sześć
łowca głodny
chce coś zjeść
mlask mlask mlask
chrup chrup chrup
chrzęści gnat
stary nóż
serce wyrwane jeszcze puka
łowcy wzrok CIEBIE szuka!

więcej...
 
2018-06-13 23:04:03

Kuchnia! Kurka wodna, bo kuchnia to moje miejsce! W sumie już jest niepodległa i należy tyko do mnie. Panoszą się w niej dumne książki kucharskie zajmując wysokie półki regału. Stary piec, którego nie mam serca rozebrać, pełni funkcję trybunału. Na środku stół- okrągły, a jakże! Obrady okrągłego stołu zwołuję nie szukając okazji. Ostatnio dla przykładu z głową innej niepodległej kuchni... Kuchnia! Kurka wodna, bo kuchnia to moje miejsce! W sumie już jest niepodległa i należy tyko do mnie. Panoszą się w niej dumne książki kucharskie zajmując wysokie półki regału. Stary piec, którego nie mam serca rozebrać, pełni funkcję trybunału. Na środku stół- okrągły, a jakże! Obrady okrągłego stołu zwołuję nie szukając okazji. Ostatnio dla przykładu z głową innej niepodległej kuchni pochylone nad kilkoma rodzajami nalewek obradowałyśmy o ważnych aspektach życia zwykłego codziennego. A całkiem niedawno nawet prowadziłam wojnę- armie mrówek chciały przejąć moją kuchnię!
Myślę, że moje państwo ma już swoją nazwę- wypowiadane pośpiesznie "Idędojoanny" :)

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
73 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd