włóczykijka 
literackieimponderabilia.blogspot.com
21 lat, kobieta, Katowice, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 3 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Małe życie
    Małe życie
    Autor:
    Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, kt...
    czytelników: 20275 | opinie: 1291 | ocena: 7,88 (7002 głosy) | inne wydania: 1
  • Sekretne życie drzew
    Sekretne życie drzew
    Autor:
    Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu, publicystyka. W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa...
    czytelników: 10022 | opinie: 611 | ocena: 7,24 (3606 głosów) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-01 18:42:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Luty. W sam środek zimowej pluchy do Wrocławia z dwiema walizkami przybywa Adela Henert. 34 letnia wdowa z pokaźnej długości warkoczem, która po bolesnej stracie opuszcza włoską Sperlongę, limonkowe morze, swoją księgarnio- kawiarnię Giro Tondo oraz piękne wspomnienia i postanawia wrócić do rodzinnego miasta. W planach ma tylko zrobić ,,jedną dobrą rzecz", dlatego pierwszym miejscem, które... Luty. W sam środek zimowej pluchy do Wrocławia z dwiema walizkami przybywa Adela Henert. 34 letnia wdowa z pokaźnej długości warkoczem, która po bolesnej stracie opuszcza włoską Sperlongę, limonkowe morze, swoją księgarnio- kawiarnię Giro Tondo oraz piękne wspomnienia i postanawia wrócić do rodzinnego miasta. W planach ma tylko zrobić ,,jedną dobrą rzecz", dlatego pierwszym miejscem, które odwiedza we Wrocławiu jest salon fryzjerski, w którym oddaje swój warkocz na rzecz fundacji Rak'n'Roll. Postanawia zacząć wszystko od nowa i znajduje pracę w kawiarni literackiej Becky Sharp. Skłócona i nie utrzymująca kontaktu z rodzicami kobieta nie ma się gdzie podziać, wynajmuje więc kąt w starej, poniemieckiej kamienicy na ulicy Kasprowicza. Tam poznaje wykładowcę polonistyki Daniela Raczyńskiego, który na zawsze odmienia jej los. Od tego momentu towarzyszą nam nie tylko sekrety Adeli, ale także ciotki Daniela, Stefanii Raczyńskiej, której tajemnice odkrywamy przy pomocy literackiej korespondencji i pękniętej filiżanki. Kto jest autorem listów zagadkowej treści adresowanych do Stefanii? Z jakiego powodu Adela nie chce wyjawić prawdy o tym, co wydarzyło się we Włoszech? I dlaczego co raz, to kolejne dobre uczynki nie są w stanie zmniejszyć jej poczucia winy?

Ludzką rzeczą jest popełniać błędy. Wyciągamy z nich wnioski i staramy się drugi raz ich nie powtórzyć. Mamy jednak tendencję do przypisywania sobie błędów, których nie popełniliśmy. I odczuwać po nich ogromne wyrzuty sumienia...
„Historia Adeli” to pierwsza książka w dorobku Magdaleny Knedler, którą było mi dane przeczytać. Już teraz mogę stwierdzić, że na pewno nie ostatnia! Jednym słowem - zakochałam się w tej książce! Z wielu powodów stała mi się ona bardzo bliska. Nie tylko dlatego, że sama oddałam swoje warkocze na peruki dla podopiecznych fundacji Rak'n'roll. Dlatego, że wszechobecna jest w niej kultura, czyli coś, czym oddycham na co dzień. Adela poleca nam dobre filmy i słuch jazzu, Daniel tańczy do Georga Michaela, a korespondencja Stefanii zawiera fragmenty z arcydzieł światowej literatury. Muzyka obecna jest w każdym rozdziale tej powieści. „Historia Adeli” to także ukryty przewodnik po kulturalnej mapie Wrocławia. Miasta, które po lekturze książki na pewno będziecie chcieli odwiedzić!

Bardzo podoba mi się styl, w którym książka została napisana. Czyta się ją szybko, z wciąż narastającym zainteresowaniem. Narracja jest pierwszoosobowa, patrzymy więc na świat przedstawiony z perspektywy głównej bohaterki. Bohaterki, która jest największą zaletą tejże pozycji. Została bowiem wykreowana bardzo ciekawie i spójnie. Sama konstrukcja powieści też jest bardzo przemyślana. Fabuła miarowo dąży do momentu kulminacyjnego na końcu, a każdy wątek dzieje się wtedy, kiedy powinien. Wiele razy myślałam, że domyślam się, jaki sekret ukrywa Adela, ale zawsze orientowałam się w ostateczności, że wprowadzono mnie w błąd!

„Historia Adeli” to godna polecenia, wciągająca powieść z którą warto się zapoznać. Zaintryguje, wzruszy, czasem zasmuci. Wzbudzi refleksję, że często sami obwiniamy się o coś, czemu nie mogliśmy zaradzić. Ale gwarantuję Wam, że nawet jeżeli historia nie porwie, to nie będzie Wam łatwo ją odłożyć. Bo obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Czytelnik prędzej czy później uświadamia sobie, że „Historia Adeli” jest też po części jego historią...

pokaż więcej

 
2018-10-01 13:11:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Wiedziałeś, że las żyje własnym życiem? Każde drzewo, tak jak my, przeżywa wzloty i upadki. Dba o to, by rosnąć coraz wyżej i wyżej. Walczy o pożywienie. Wytwarza dla nas tlen. Może także liczyć na wsparcie swojej leśnej rodziny.
Nigdy może nie było Ci dane usłyszeć, jak wiele dobrego las ma do zaoferowania także Tobie. A zwłaszcza Twojemu zdrowiu.
Nie rozglądaj się. Właśnie Ciebie mam na...
Wiedziałeś, że las żyje własnym życiem? Każde drzewo, tak jak my, przeżywa wzloty i upadki. Dba o to, by rosnąć coraz wyżej i wyżej. Walczy o pożywienie. Wytwarza dla nas tlen. Może także liczyć na wsparcie swojej leśnej rodziny.
Nigdy może nie było Ci dane usłyszeć, jak wiele dobrego las ma do zaoferowania także Tobie. A zwłaszcza Twojemu zdrowiu.
Nie rozglądaj się. Właśnie Ciebie mam na myśli!
„Kąpiele leśne” to książka autorstwa M. Amosa Clifforda, założyciela kalifornijskiego Stowarzyszenia Przewodników i Programów Przyrodniczych oraz Terapii Leśnej (ANFT). Opracował on niezwykle ciekawą teorię kąpieli leśnych, korzystając z założeń dawnej, japońskiej sztuki shinrin yoku.
Jego książka uświadamia, jak ważny jest dla nas, ludzi, kontakt z naturą. Przypomina, jak dobroczynne właściwości może mieć zwrócenie się ku temu, co pierwotne, a co od dawna próbujemy wyprzeć ze swojego jestestwa.
Kąpiel leśna to nie tylko spacer po lesie, jak by się mogło wydawać. To nawiązanie niecodziennej więzi z przyrodą. Wymiana emocji pomiędzy człowiekiem, a lasem.
Książka zaprasza nas do wykonania konkretnych, leśnych rytuałów. Opisane na jej kartach krok po kroku w intrygujący sposób przywodzą natychmiastową chęć ich wykonania. Autor dzieli się z nami wiedzą co zabrać ze sobą do lasu, dlaczego warto spacerować po nim boso, oraz co dobrego przyniesie nam zakończenie kąpieli rytuałem parzenia herbaty na łonie natury.
Największym plusem przewodnika po sztuce kąpieli leśnych jest jego rzetelność. Zawiera on naprawdę konkretne informacje, które w prosty sposób możemy wykorzystać. Śmiało mogę nazwać go podręcznikiem do tego nadzwyczajnego zabiegu jedności z naturą. Podręcznikiem nieco innym, takim, który nie koniecznie kojarzyć możemy z czasami szkolnymi. Jest to bowiem pozycja utrzymana w niebywale przystępnej stylistyce, napisana prostym, zrozumiałym językiem. Ogromną zaletą książki jest także jej niewielki, wygodny rozmiar (13 x 18 cm) który umożliwia wzięcie jej ze sobą do lasu. Prostą okładkę zdobią wszelkie bogactwa lasu. Od siebie dodałabym jednak ilustracje bądź fotografie do wnętrza książki.
„Kąpiele leśne” i ich praktykowanie to coś w sam raz na dzisiejsze czasy. To lektura dla cywilizacji żyjącej w ciągłym pędzie, która powoli zapomina już jak się zatrzymać. Skazując się tym samym na zagładę.
Zieleń. Drzewa. Lasy. Istnieją na powierzchni naszej planety o wiele dłużej niż my. Może warto dać im szansę, by czegoś nas nauczyły?

pokaż więcej

 
2018-09-23 18:34:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Klara Stankowska urodziła się w 1930 roku we Francji, w której spędziła beztroskie lata swojego dzieciństwa. W otoczeniu kochających osób Klara rosła, a wraz z dziewczynką rosła także jej miłość do muzyki. Przed wojną rodzice Klary podjęli decyzję o powrocie do ukochanego kraju i osiedleniu się w nim na stałe. Tak oto rodzina Kasperków zaczęła układać sobie życie w Częstochowie. Jednak i tam... Klara Stankowska urodziła się w 1930 roku we Francji, w której spędziła beztroskie lata swojego dzieciństwa. W otoczeniu kochających osób Klara rosła, a wraz z dziewczynką rosła także jej miłość do muzyki. Przed wojną rodzice Klary podjęli decyzję o powrocie do ukochanego kraju i osiedleniu się w nim na stałe. Tak oto rodzina Kasperków zaczęła układać sobie życie w Częstochowie. Jednak i tam we wrześniu 1939 roku dotarła wojna. Wraz z jej nadejściem odszedł także tata Klary, więc jej mama została sama z trójką dzieci. Tak oto rozpoczęła się ich wojenna tułaczka. Mimo rozłąki z braćmi i mamą, Klara nie traciła wiary w swoje marzenia i to, że jeszcze zobaczy najbliższych. Szła naprzód. Od pomagania na wsi i wypasania krów, aż do Liceum Pedagogicznego. A w tej wędrówce zawsze towarzyszyła jej muzyka. I śpiew po francusku...
Wspomnienia z dzieciństwa Klary są głęboko nacechowane emocjami. Narracja książki jest pierwszoosobowa, co bardzo mi odpowiadało, gdyż niejednokrotnie miałam wrażenie, że znajduję się w centrum wydarzeń. To, co uderzyło mnie w niej najbardziej, to niesamowita szczerość bijąca z jej kart. Mamy okazję zobaczyć na nich jak wyglądało życie w czasie wojny...oczami dziecka. Dziecka, które dzieli się z nami swoim niepokojem, strachem ale też nadziejami na przyszłość. Dzieli się z nami tym co przeżywa, w sposób autentyczny, prosto z serca. Mało co bowiem jest w książce przemilczane. Nawet te przykre, bolesne czy wstydliwe sprawy zostają wyłożone czytelnikowi. Dodaje to książce ogromnego realizmu, co czyni ją jeszcze bardziej poruszającą. Wyjątkowo uderzyło mnie też ukazanie rozwijającej się relacji Klary z muzyką.
Książka przypominała mi nieco ,,Dziennik Anny Frank" czy ,,Dziennik Helgi" które kiedyś czytałam. Poruszyła mnie bardzo i uświadomiła, że często zapominamy o tym, iż w wojnie każdego dnia walczyli również najmłodsi. Walczyli o przetrwanie. Dzieci, którym w tych niespokojnych czasach całkowicie zacierała się granica pomiędzy dobrem a złem. Dzieci, które pełne wiary w ludzkość, rozpaczliwie tego dobra szukały...
„Klara.O dziewczynce, która śpiewała po francusku” to wzruszająca opowieść o małej dziewczynce, której bronią przeciwko wojennej zawierusze była muzyka...

pokaż więcej

 
2018-09-12 11:57:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Rok 1783, Prusy. Żydówka, słynna wirtuozka klawesynu Sara Itzig Levy otrzymuje w prezencie ślubnym od swojego wieloletniego nauczyciela Wilhelma Friedemanna Bacha niebezpieczne arcydzieło jego sławnego ojca. Nie wie wtedy, iż ta antysemicka kantata odmieni losy kolejnych pokoleń jej rodziny. Po latach, przechodząc z rąk do rąk, trafi ona między innymi w ręce jej krewnej Fanny Mendelssohn,... Rok 1783, Prusy. Żydówka, słynna wirtuozka klawesynu Sara Itzig Levy otrzymuje w prezencie ślubnym od swojego wieloletniego nauczyciela Wilhelma Friedemanna Bacha niebezpieczne arcydzieło jego sławnego ojca. Nie wie wtedy, iż ta antysemicka kantata odmieni losy kolejnych pokoleń jej rodziny. Po latach, przechodząc z rąk do rąk, trafi ona między innymi w ręce jej krewnej Fanny Mendelssohn, siostry słynnego kompozytora.
1945, powojenne Niemcy. W opuszczonym, żydowskim domu w pobliżu obozu koncentracyjnego Buchenwald niedaleko Weimaru, amerykański oficer Henry Sachs natrafia na ten sam manuskrypt. Jako meloman, na pamiątkę zabiera kompozycję ze sobą . Ta decyzja powoduje zbieg przypadków, w wyniku których Henry przez pomyłkę zabija dziewczynę, która próbuje powstrzymać go przed kradzieżą rękopisu.
Stany Zjednoczone, rok 2010. Siostrzenica Henry'ego, Susanna Kessler, po śmierci wuja znajduje w jego domu tajemniczą kopertę. Kryje ona stary rękopis muzyczny. Kobieta postanawia poznać historię dzieła i ustalić, jak znalazło się w jej rodzinnym domu. To co odkryje sprawi, że jej życie nigdy już nie będzie takie same...
Jako osoba od kilkunastu już lat związana z muzyką poważną uwielbiam powieści właśnie z muzyką w tle. Fascynuje mnie to, w jaki sposób współcześni autorzy są w stanie ubogacać nią karty swoich utworów literackich. Niejednokrotnie pięknie ubierają w słowa swoje odczucia względem świata dźwięków, używają muzyki do łączenia ludzi w pary oraz czynią z niej nieodłączny element życia kreowanych przez siebie bohaterów.
W książce „Ukryty rękopis” pierwsze skrzypce gra rękopis religijnej kantaty Jana Sebastiana Bacha, której tekst, delikatnie mówiąc, tępi wyznawców religii judaistycznej. Sam utwór nigdy nie powstał naprawdę i stworzony został na potrzeby fabuły. Wiele z osób i wydarzeń, które ukazują się nam na kartach książki to jednak elementy prawdziwej historii. Na mój gust realia historyczne oddane zostały bardzo wiernie i z godną pozazdroszczenia precyzją.
Tym, co oprócz muzyki, najbardziej zapadło mi w pamięć z lektury tej książki była kwestia Żydów. Powieść w bardzo ciekawy sposób opisuje losy przedstawicieli wyznania Mojżeszowego w hitlerowskiej Europie oraz w Ameryce, do której uciekali. W książkach usytuowanych fabularnie w czasach wojen często śledzimy losy żołnierzy, czekających na nich kobiet...ale o Żydach rzadko pisze się powieści. A to właśnie ich wojna najbardziej dotknęła.
Język, którym napisana została książka Lauren Belfer jest przystępny. Powieść czytało się naprawdę dobrze i szybko. Były momenty nudniejsze, ale także takie, w których przewracałam stronice z zawrotną prędkością, żądna dalszego biegu wydarzeń. Wykreowani przez autorkę bohaterowie - zwłaszcza Sara, Susanna i Daniel - to postaci niespotykanie ciekawe i złożone.
„Ukryty rękopis” Lauren Belfer to interesująca pozycja na zbliżające się, jesienne wieczory. To książka która zaciekawi i wzruszy. Zachęci do posłuchania muzyki. Bacha na przykład. Do zainteresowania się pewnymi fragmentami historii, o których chcemy często zapomnieć...
Bo tak, jak przez lata ukrywany był nieodgadniony rękopis, tak i gdzieś głęboka w Nas ukrywa się przeszłość. Przeszłość, która nigdy nie mija...

pokaż więcej

 
2018-08-21 23:53:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Jestem człowiekiem lasu. Sympatykiem drzew i naturalnego środowiska. Niespełnionym leśniczym. Częścią natury...
Przy okazji recenzji książki ,,Sekretne życie drzew" wspominałam już co nieco o mojej długotrwałej relacji ze środowiskiem naturalnym. Mimo, że mieszkam w dużym mieście, mam ogromne szczęście posiadać mały, wiekowy już domek w górach, do którego wybywam kiedy tylko nadarza się ku...
Jestem człowiekiem lasu. Sympatykiem drzew i naturalnego środowiska. Niespełnionym leśniczym. Częścią natury...
Przy okazji recenzji książki ,,Sekretne życie drzew" wspominałam już co nieco o mojej długotrwałej relacji ze środowiskiem naturalnym. Mimo, że mieszkam w dużym mieście, mam ogromne szczęście posiadać mały, wiekowy już domek w górach, do którego wybywam kiedy tylko nadarza się ku temu okazja. Leży on na samym skraju najpiękniejszego lasu jaki istnieje. Lasu, w którym spędziłam już niezliczone godziny, i wiele zapewne jeszcze ich spędzę.
Las przynosi mi ukojenie w gorszych chwilach. Leczy zszargane nerwy. Uspakaja. Odwiedzam go gdy potrzebuję natchnienia. Odpoczynku.
Nigdy jednak nie zdawałam sobie sprawy, że te moje spacery to nic innego...jak kąpiele leśne!
Kąpiele leśne to zbawienny zabieg z kręgu medycyny leśnej. Polega na doświadczeniu lasu wszystkimi zmysłami i pozwoleniu sobie na zjednoczenie z naturą. Powrót do pierwotnych zwyczajów. Czegoś, co kiedyś było normą.
Książka dr Qing Li napisana została w przystępny, ciekawy sposób. Wiele z przeczytanych słów zapada w pamięć na naprawdę długi czas. Całość dopełniona jest pięknymi fotografiami leśnych przestrzeni, działających na wyobraźnię.
Shinrin - yoku jest sztuką japońską, dlatego właśnie na przykładzie tamtejszych lasów i gatunków drzew wszystko jest objaśniane. Myślę, że jest to więc zaiste ciekawa lektura dla miłośników japońskiej kultury, tak bardzo drzewa chełpiącej.
,,Shinrin-yoku" to jedna z lektur tego typu, które otwierają nasze oczy na sprawy, na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi. Książka, której już samo czytanie wiele może w naszym życiu zmienić. Kąpiele leśne uczą nas, jak dzięki drzewom stać się szczęśliwszym i zdrowszym.
Czy w dzisiejszym wymagającym i pędzącym naprzód świecie, w którym zapomnieliśmy już jak się zatrzymać, pozwolimy sobie na chwilę odpoczynku...i zaczerpniemy z natury?

https://literackieimponderabilia.blogspot.com/2018/08/shinrin-yoku-sztuka-i-teoria-kapieli.html

pokaż więcej

 
2018-08-19 00:42:47
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: EKO
 
Moja biblioteczka
479 51 357
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (12)

Ulubieni autorzy (8)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (17)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd