NaWidelcu 
przepisynawidelcu.blogspot.com
Moje pasje to czytanie, pisanie, gotowanie i jedzenie. Chętnie wymieniam się książkami na obszarze Łodzi.
kobieta, Łódź, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-24 23:06:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Jesteś zły, bo praca cię męczy, bo dzieci dają w kość, a rachunki wciąż rosną. Irytują cię korki na ulicy, kolejki do kas i wiecznie niezadowolone urzędniczki. W końcu dochodzisz do wniosku, ale masz... ciężkie życie. Ale czy aby na pewno? Po lekturze tej książki dojdziesz do wniosku... że spotkało cię wielkie szczęście!

Świat małej Sary rozpadł się na drobny mak. Wczoraj była córką...
Jesteś zły, bo praca cię męczy, bo dzieci dają w kość, a rachunki wciąż rosną. Irytują cię korki na ulicy, kolejki do kas i wiecznie niezadowolone urzędniczki. W końcu dochodzisz do wniosku, ale masz... ciężkie życie. Ale czy aby na pewno? Po lekturze tej książki dojdziesz do wniosku... że spotkało cię wielkie szczęście!

Świat małej Sary rozpadł się na drobny mak. Wczoraj była córką poważanego przedsiębiorcy, dziś razem z ojcem ucieka z kraju, by skryć się w obozie dla uchodźców. Sara jeszcze do końca wszystkiego nie rozumie, ale szybko i brutalnie przekonuje się, że bycie żydówką przysparza jej więcej wrogów, niż przyjaciół. A jednak próbuje w tym brutalnym świecie znaleźć dla siebie miejsce. W podobnej sytuacji jest Ameer, mieszkaniec obozu dla uchodźców w Libii. Czy jego bystry umysł wystarczy, by wyciągnąć rodzinę z piekła? A gdzieś pośrodku tego wszystkiego błąka się Rebeka, której ludzka krzywda i niesprawiedliwość nie pozwalają na wiedzenie wygodnego życia. Jednak czy jedna dziewczyna jest w stanie cokolwiek zmienić?

oblubienica%2Bmorza
Temat uchodźców dość niedawno był bardzo medialną kwestią. Wszystko, co obce budzi strach, a zagrożenia nigdy nie da się w pełni uniknąć. „Oblubienica morza” to książka, która w jakiś sposób wpisuje się w ten dialog, zabierając głos w sposób niezwykle emocjonalny. Autorki nie odnoszą się do bieżących wydarzeń. Historia, którą opisują dzieje się w przeszłości, jednak problemy w niej poruszone pozostają niestety bardzo aktualne. I mówiąc przeszłość, wcale nie mam na myśli zamierzchłych czasów, ale wydarzenia minionej epoki. Fabuła prowadzona jest dwutorowo w latach 30 i 90. Zwłaszcza ten drugi okres, to sytuacja bardzo świeża i wciąż niezwykle bolesna.

Emocje, przede wszystkim emocje oraz bardzo trudne refleksje. Powieść bardzo mocno „uderza” w kwestie człowieczeństwa, niezwykle wyraźnie i w sposób niepozostawiający złudzeń prezentuje sytuacje uchodźców. Czy w powieści pojawiają się w związku z tym dylematy moralne? Tylko w niewielkim zakresie. W większości sytuacji podział na dobro i złe jest skrajne oczywisty, a zachowanie wybierane przez chwilowych zwycięzców oburza i szokuje.

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/07/oblubienica-morza.html

pokaż więcej

 
2018-07-22 19:28:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Revved (tom 1)
 
2018-07-16 00:16:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Niezależnie od kraju, szerokości geograficznej, czy kultury, jedno pozostaje niezmienne. Dla większości rodziców dziecko to ich największy skarb. Dla jego szczęścia i bezpieczeństwa gotowi są zrobić wszystko. A co, jeśli na nic nie mają wpływu? Jeśli w ich uporządkowany świat wkracza ciężka choroba dziecka? Wtedy właśnie zaczyna się tragedia, która boli tak samo, nieważne, w którym miejscu na... Niezależnie od kraju, szerokości geograficznej, czy kultury, jedno pozostaje niezmienne. Dla większości rodziców dziecko to ich największy skarb. Dla jego szczęścia i bezpieczeństwa gotowi są zrobić wszystko. A co, jeśli na nic nie mają wpływu? Jeśli w ich uporządkowany świat wkracza ciężka choroba dziecka? Wtedy właśnie zaczyna się tragedia, która boli tak samo, nieważne, w którym miejscu na świecie się wydarzy...

Udało się! Po wielu latach starań i ciężkich chwil na świat przychodzi upragnione dziecko. Jack jest mądry, ciekawy świata i... chory. Szybko okazuje się, że w małej główce rozwija się niebezpieczny nowotwór. Czy w takiej sytuacji można chociaż udawać normalność? Czy rodzice chorego dziecka będą w stanie pozostać partnerami?


Kto chociaż raz w życiu miał styczność z nowotworem, nawet pośrednio, nigdy nie zapomni tego doświadczenia. Ba, nigdy nie będzie już tą samą osobą. To choroba, która w jednej chwili niszczy cały świat, każe odwoływać się do najgłupszych nawet nadziei, żeby z czasem odebrać wszystkie złudzenia. Tak, zrobiło się ciężko, ale temat powieści do lekkich nie należy. Takie choroby nie powinny przydarzać się małym dzieciom, a jednak tak się dzieje. To nie jest łatwy motyw, dlatego sięgając po tę powieść musicie spodziewać się wielu emocji, w tym również tych trudnych.


Czasami doświadczamy miłości w najbardziej nieoczekiwanych chwilach. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak łatwo mogą kogoś rozczulić.


Ale Luke nie ogranicza się do opisania samej choroby. Jest to jedynie wątek główny, który szybko rozwija się w coś o wiele głębszego. Bo gdy cierpi dziecko, ból odczuwa cała rodzina. Ponieważ powieść zaczyna się od chronologicznego wstępu w klimacie „jak poznali się rodzice”, możemy zaobserwować wpływ nowotworu na ich relację. Nie tylko wobec siebie, ale też wszystkiego, co kiedyś było ważne. Ta opowieść zmusza czytelnika do pewnych przemyśleń. Dlatego Niebo na własność zaliczam do książek, które coś sobą wnoszą i chociażby dlatego warto zmierzyć się z tematem.


Pomęczyłam was już trochę tym, że życie bywa ciężkie, ale... nie zawsze. Luke potrafi w tym wszystkim znaleźć miejsce dla nadziei. Dlatego nie obawiajcie się, że po lekturze tej powieści nigdy więcej się nie pozbieracie. Całe szczęście, nie ma tutaj ani epatowania smutkiem, ani szczególnych detali medycznych, to powieść o walce z konkretnymi przeciwnościami losu, ale takiej, która paradoksalnie daje pocieszenie.

Warto też wspomnieć, że całość została napisana w niezwykle przystępny sposób. Prosto, a jednocześnie przejmująco. Narracja jest pomysłowa, ale też intuicyjna. Po intrygującym wstępie, mamy klasyczne cofnięcie w czasie, a między poszczególnymi rozdziałami ciekawe wstawki, świetnie sprawdzające się w roli klamry fabularnej. Czytelnik bez problemu orientuje się w chronologii zdarzeń, która przeprowadza nas przez kluczowe momenty.

Jednak czy jest coś szczególnie oryginalnego w tej książce? Tu muszę przyznać, że nie. Jeśli czytaliście już tytuły o podobnej tematyce, tym razem nie odkryjecie nic nowego. Chwytający za serce motyw i przewidywalny bieg wydarzeń mogę zawieść czytelników stawiających przede wszystkim na oryginalną fabułę.

Niebo na własność to lektura niełatwa, ale też bardzo wartościowa. To opowieść o jednym z najtrudniejszych doświadczeń, które może spotkać rodziców. Koniecznie sięgnij po tę powieść, jeśli cenisz sobie prawdziwe emocje i niewymuszone wzruszenia.


http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/07/niebo-na-wasnosc.html

pokaż więcej

 
2018-06-14 22:26:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-06-13 18:45:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Ile warta jest prawda? Czy zasady mogą być nagięte, jeśli tylko winnym dzieje się krzywda? K.A. Tucker stawia trudne pytania i nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Chroń ją to książka, która porusza trudne tematy, ale też wciąga i przeraża.



Noah nigdy nie narzekał na swoje życie. Jego matka jest komendant policji, co zapewnia im bardzo dobrą sytuację materialną. Obraz ten odrobinę psuje...
Ile warta jest prawda? Czy zasady mogą być nagięte, jeśli tylko winnym dzieje się krzywda? K.A. Tucker stawia trudne pytania i nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Chroń ją to książka, która porusza trudne tematy, ale też wciąga i przeraża.



Noah nigdy nie narzekał na swoje życie. Jego matka jest komendant policji, co zapewnia im bardzo dobrą sytuację materialną. Obraz ten odrobinę psuje fakt, że po godzinach pracy kobieta nie stroni od alkoholu. Wszyscy zrzucają winę na piętno sprawę sprzed lat. Okazało się wtedy, że jej policyjny partner zginął z ręki dealera narkotyków, z którym współpracował. Jednak życie Noaha wywraca się do góry nogami dopiero, gdy Jackie popełnia samobójstw. Na jego barkach spocznie ciężar wyjaśnienia afery, która tak ciążyła marce. Czy policjant zamordowany lata temu był niewinny? Czemu Jackie ukrywała pod podłogą kupę pieniędzy, którą w pośmiertnym liście każe przekazać jego córce? Czy matka Noah była w to wszystko zamieszana? Chłopak wie, że musi wyjaśnić tę tajemnicę. Nie spodziewa się jednak… jak wiele będzie go to kosztować. Nic nie ułatwia fakt, że córka zabitego policjanta jest pełna gniewu i… seksapilu. Czy ich śledztwo ma szanse na powodzenie? Sprawy, które próbują odkryć, są groźniejsze, niż mogą przypuszczać.

Powieść już od pierwszej sceny wciąga nas w gęsty klimat policyjnej nieprawości. Tak, dokładnie, Tucker porusza problem korupcji wśród stróżów prawa. Bardzo szybko poznajemy pierwsze poszlaki. Intryga z każdą stroną staje się coraz bardziej zagmatwana, a liczba podejrzanych rośnie w zastraszającym tempie. Od początku do samego końca liczy się moralność. To właśnie ona napędza większość wydarzeń i determinuje los wszystkich bohaterów. Nic w tej książce nie jest jednoznaczne, a wybór między różnymi wartościami to chleb powszedni naszych bohaterów. Rodzina? Miłość? Prawda? Sprawiedliwość? Każda decyzja ma swoją cenę.

Ciąg dalszy na --> http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/06/chron-ja.html

pokaż więcej

 
2018-05-31 01:58:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Laleczki (tom 1)
 
2018-05-22 21:05:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
614 53 317
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd