NaWidelcu 
przepisynawidelcu.blogspot.com
Moje pasje to czytanie, pisanie, gotowanie i jedzenie. Chętnie wymieniam się książkami na obszarze Łodzi.
kobieta, Łódź, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 3 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-04 22:01:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

My, czytelnicy, lubimy powieści oparte na silnych emocjach. Ale w jakich historiach ich szukamy? Z reguły w dość... trywialnych. A to dramaty miłosne nastolatków, innym razem kobieta, która zaczyna życie od nowa po nieudanym małżeństwie. Nie są to proste sytuacje, ale ich wydźwięk zupełnie blednie w obliczu... wojny. Lubisz się wzruszać przy czytaniu? Zdarza ci się płakać nad losem bohaterów?... My, czytelnicy, lubimy powieści oparte na silnych emocjach. Ale w jakich historiach ich szukamy? Z reguły w dość... trywialnych. A to dramaty miłosne nastolatków, innym razem kobieta, która zaczyna życie od nowa po nieudanym małżeństwie. Nie są to proste sytuacje, ale ich wydźwięk zupełnie blednie w obliczu... wojny. Lubisz się wzruszać przy czytaniu? Zdarza ci się płakać nad losem bohaterów? Sięgnij po „Gospodę pod Bocianem”, by poznać prawdziwe emocje!


Gdy Henryk Bogosz kupuje ziemię pod bocianim gniazdem, nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo zwiąże losy swojej rodziny z tym miejscem. Od tego momentu wszystko, co dobre, ale też złe, dziać się będzie u progów tej gospody. A czasy nadchodzą niespokojne. Wojna i okupacja wystawią na próbę przyjaźnie i miłości. Na jaw wyjdą namiętności, ale też skrywane urazy. Rodzinie Bogoszów przyjdzie zmierzyć się z historią, która nikogo nie pozostawi bez szwanku. Nawet kraj.

Sama nie wiem, czego spodziewałam się po tej książce, ale zdecydowanie nie tego! Niezwykle emocjonalna, porywająca i dająca do myślenia. Wciągająca i wzruszająca już od pierwszej strony. Autorka, za sprawa fascynującej opowieści i świetnej narracji, porywa czytelnika w niezwykłą wyprawę, przez czas, przez historię swojej rodziny i całego narodu!

„Tego mnie wojaczka nauczyła-odpowiedział- że człowiek bezpieczny to człek bogaty. Ciało ludzkie rwie się od kul jak szmata. Zdrowie nic tu nie da, szczęścia łut więcej. A moneta przetrwa…”.

Główna akcja książki rozgrywa się daleko w przeszłości, ale wszystko zaczyna się teraz, we współczesnej Polsce, w domu pisarki. Ta opowieść, pełna tajemnic, pojawia się w jej życiu przez przypadek, ale kiedy tam trafia, nie daje jej spokoju. To doprowadza do rozmowy z nestorem rodu Bogoszów. Człowiekiem, który wiele w życiu doświadczył, i który czuje, że nadszedł moment, by opowieść o jego bliskich ujrzała światło dzienne. I właśnie tak przenosimy się w przeszłość. Za sprawą wielu rozmów, wspomnień, słów, ale też niedopowiedzeń. Ten zabieg, powoli wprowadzający nas w sedno opowieści, jest naprawdę świetny i przede wszystkim, niejednorazowy! Podczas lektury kilkukrotnie będziemy na chwilę „wracać” do współczesności. W tych momentach za każdym razem miałam wrażenie, jakbym się ocknęła z zasłuchania, jakbym sama uczestniczyła w tych spotkaniach, wsłuchiwała się w pełną emocji relacje starszego mężczyzny.

Bo trzeba przyznać, że opowieść jest porywająca i wzruszająca jednocześnie. „Gospoda pod Bocianem” obnaża przed nami wszystkie najtrudniejsze momentu Polski XX wieku. Śledzimy zagmatwane losy rodziny Bogoszów, których los nigdy nie oszczędzał. Angażujemy się w ich życie codzienne, problemy i bolączki, by wraz z wybuchem wojny zdać sobie sprawę, jak trywialne to było. Zaczynamy się zastanawiać nad tym, co jest w życiu ważne. Powstrzymując łzy, nie raz zastanowimy się, w jak dobrym momencie przyszło nam żyć, jak wiele cierpień i bólu dotknęło wcześniejsze pokolenia.

Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2019/01/gospoda-pod-bocianem-katarzyna-droga.html

pokaż więcej

 
2019-01-03 00:42:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2019-01-03 00:42:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-12-16 18:38:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: The Perfect Game (tom 3)

Czekałam na tę książkę jak na zbawienie. Poprzednie tomy zapewniły mi morze uczyć i jeszcze więcej wrażeń. Te same oczekiwania miałam do kontynuacji. Tymczasem po jej przeczytaniu mogę powiedzieć tylko jedno: lepiej by było, gdyby ta książka nigdy nie wyszła.


Kariera baseballisty wcale nie jest usłana różami. I chociaż w teorii brzmi to jak oczywistość, w praktyce nie jest tak różowo. Ale to...
Czekałam na tę książkę jak na zbawienie. Poprzednie tomy zapewniły mi morze uczyć i jeszcze więcej wrażeń. Te same oczekiwania miałam do kontynuacji. Tymczasem po jej przeczytaniu mogę powiedzieć tylko jedno: lepiej by było, gdyby ta książka nigdy nie wyszła.


Kariera baseballisty wcale nie jest usłana różami. I chociaż w teorii brzmi to jak oczywistość, w praktyce nie jest tak różowo. Ale to nic... w porównaniu z jej schyłkiem. Jack właśnie osiąga szczyty, jest znany, szanowany i rozchwytywany. Robi to, co lubi, po prostu kocha życie. I nie widzi w nim miejsca dla trudności, szybko jednak okazuje się, że nie ma racji. Podczas jednego z meczów nabawia się poważnej kontuzji. Musi przejść wielotygodniową rehabilitację, po której nie wiadomo, czy wróci do ukochanej drużyny. Czy związek Cassie i Jacka podoła kolejnej próbie?


Oglądając niektóre anime, ma się wrażenie, że zostały one skonstruowane z fantazji dorastających chłopców. Czytając tę książkę stwierdziłam, że autorka zebrała wszystkie marzenia kobiet, nieważne jak nieprawdopodobne. I w praktyce jest dokładnie tak, jak sugeruje tytuł... słodko, aż do... przesady.


"No bo przecież jakim trzeba być szczęściarzem, żeby dostawać kupę szmalu za codzienne pojawianie się na boisku? Ale życie rzadko okazywało się tak proste, jak to sobie wyobrażano. W baseballu chodziło o znacznie więcej. To był biznes. Czasem brzydki".


Przede wszystkim w powieści czeka nas naprawdę mało skrajnych emocji. Bohaterowie głównie pławią się w szczęściu i miłości (w zasadzie takiego życie można spokojnie życzyć teraz na święta). W związku z tym ta historia zdecydowanie bardziej przypomina harlequina niż porządne new adult. Owszem, na początku pojawia się pewien kryzys, jednak i ten motyw mocno kuleje. Jack zachowuje się irracjonalnie, przesadza tak bardzo, że nie byłam w stanie odczuwać jego cierpienia, a raczej wyśmiać zachowanie. Równie irracjonalny jest punkt zwrotny. Pojawia się ni stąd ni zowąd, chłopak dowiaduje się oczywistości i z dnia na dzień znowu jest ideałem. I tak już do samego końca. Tak, niestety później nie dzieje się nic ciekawego, dosłownie nic!


Ciąg dalszy: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/sodkie-zwyciestwo-j-sterling.html

pokaż więcej

 
2018-12-16 00:16:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Ladyjanistki

Ona jeszcze nie wiem, że ma w sobie „to coś”. On chce zdobyć ją za wszelką cenę. Brzmi jak początek klasycznego romansu? Nic bardziej mylnego. O tej książce można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest typowa.

Jane Eyre, dziewczyna bez grosza przy duszy, bez rodziny, zatrudnia się jako guwernantka. Jej chlebodawcą jest pan Rochester, mężczyzna równie tajemniczy, co podciągający....
Ona jeszcze nie wiem, że ma w sobie „to coś”. On chce zdobyć ją za wszelką cenę. Brzmi jak początek klasycznego romansu? Nic bardziej mylnego. O tej książce można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest typowa.

Jane Eyre, dziewczyna bez grosza przy duszy, bez rodziny, zatrudnia się jako guwernantka. Jej chlebodawcą jest pan Rochester, mężczyzna równie tajemniczy, co podciągający. Miłość dosłownie wisi w powietrzu. Za nic mając konwenanse, różnice w pochodzeniu, decydują się na ślub. Ale chwila... czy na pewno oni? A może coś ich opętało? A wydawałby się, że skoro Jane potrafi widzieć duchy, będzie ostrożniejsza. Ale nie bójcie się, z pomocą zmierza ekipa nie od prady! Będzie się działo!

"Człowiek obdarzony darem kreatywności nie zawsze nad nim panuje. Z czasem okazuje się, że niektóre z jego pomysłów żyją własnym życiem i podejmują niezależne decyzje".


„Moja Jane Eyre” to już drugie podejście autorek „Mojej Lady Jane” do klasycznej literatury. Tym razem na tapet wzięły opowieść o miłości, która pokonuje wszystkie podziały klasowy. Omówiły ją na swój sposób – zdecydowanie specyficzny.

Przede wszystkim narracja, jest bardzo lekka, bezpośrednia i niesamowicie współczesna. Autorki za jej pomocą przełamują czwartą ścianę i... zawracają się bezpośrednio do czytelnika. I ta narracja praktycznie kreuje nam oddzielną postać. Która nie tylko opowiada historię, ale też zdradza nam swój stosunek do niej, co jednocześnie jest zabiegiem ciekawym, jak i pomysłowym.

Po drugie, pomieszanie z poplątaniem. Chociaż fabuła powieści teoretycznie dzieje się w przeszłości, próżno szukać poważnego podchodzenia do konwenansów. W pewnym stopniu bohaterowie je stosują, jednak w większości z nonszalancją i bardzo współczesnym podejściem. Ich sposób myślenia jest na wskroś nowoczesny i próżno szukać w nim oznak minionej epoki. I mi się to... bardzo podobało. Było przede wszystkim niecodziennym zabiegiem, zastosowanym z pełną premedytacją.

Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/moja-jane-eyre.html

pokaż więcej

 
2018-12-09 22:44:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Maggie O'Dell (tom 3) | Seria: Z zimną krwią

Praca policyjnej profilerki do łatwych nie należy. Kiedy na co dzień ogląda się makabryczne zbrodnie, trudno pozostać przy zdrowych zmysłach. Jednak Maggie O'Dell wciąż brnie do przodu, niezrażona, niepokonana, ale... czy aby na pewno? W końcu kiedyś musi trafić na sprawę nie do rozwikłania.

Zaczyna się z grubej rury, czyli od wielu morderstw. Najpierw w urokliwej mieścinie pełnej domów...
Praca policyjnej profilerki do łatwych nie należy. Kiedy na co dzień ogląda się makabryczne zbrodnie, trudno pozostać przy zdrowych zmysłach. Jednak Maggie O'Dell wciąż brnie do przodu, niezrażona, niepokonana, ale... czy aby na pewno? W końcu kiedyś musi trafić na sprawę nie do rozwikłania.

Zaczyna się z grubej rury, czyli od wielu morderstw. Najpierw w urokliwej mieścinie pełnej domów letniskowych dochodzi do strzelaniny. Nie żyje pięciu na sześciu napastników. Potem w podejrzanych okolicznościach ginie córka senatora. Do wyjaśnienia sprawy zostaje wyznaczona Maggie, jednak jest to dziwna decyzja. Anetka bowiem specjalizuje się w seryjnych morderstwach, a te sprawy wyglądają na zupełnie niepowiązane! Czy coś je łączy? Tak, wielebny Josepha Everetta, przywódca religijnej sekty. Z każdą chwilą sprawa robi się coraz bardziej pogmatwana.


To już może trzecie spotkanie z policyjną profilerka Maggie. Wcześniej "widziałyśmy się" przy okazji Przedsmaku zła i W ułamku sekundy. Tym razem czeka nas zupełnie inna sprawa, kolejne makabryczne morderstwa i sprawca do schwytania. Czy doczekałam się tylu emocji, co wcześniej?


Tym razem muszę przyznać, że... niekoniecznie. Owszem, książkę czytało mi się dobrze, akcja była szybka i dynamiczna. Tak samo, jak i wcześniej, autorka postawiła na działanie. Jednak inaczej, niż poprzednio sama historia była mocno... oklepana. Zwroty wydarzeń nie był zaskakujące, a opowieść potoczyła się w przewidywalnym kierunku.


Na wyrazie straciła również główna bohaterka. Aż chciałoby się powiedzieć: wypalenie zawodowe. Z wcześniejszej żywiołowości i dowcipu niewiele zostało. Agenta stała się postacią bez większego wyrazu, wręcz przezroczystą. Nie zachwycają również bohaterzy drugoplanowi. Ich charaktery i role w intrydze są mocno oklepane.


Ciąg dalszy: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/owca-dusz-alex-kava.html

pokaż więcej

 
2018-12-09 22:41:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Maggie O'Dell (tom 2) | Seria: Z zimną krwią

Czasami praca staje się obsesją. Chcemy być doskonali, niezastąpieni, zawsze przekraczać oczekiwania. Przesada jednak nigdy nie kończy się dobrze. A gdy praca polega na ściganiu groźnego psychopaty, cóż... obsesja na tym punkcie po prostu nie może się dobrze skończyć.


Nazwali go Kolekcjonerem i to bynajmniej nie dlatego, że zbiera niepotrzebne bibeloty. Zbiera, ale... ofiary, a potem...
Czasami praca staje się obsesją. Chcemy być doskonali, niezastąpieni, zawsze przekraczać oczekiwania. Przesada jednak nigdy nie kończy się dobrze. A gdy praca polega na ściganiu groźnego psychopaty, cóż... obsesja na tym punkcie po prostu nie może się dobrze skończyć.


Nazwali go Kolekcjonerem i to bynajmniej nie dlatego, że zbiera niepotrzebne bibeloty. Zbiera, ale... ofiary, a potem pozbywał się ich w wyjątkowo okrutny sposób. Jest niezwykle inteligenty i przebiegły. Ciągle się chowa i jest o krok przed policją. Nawet złapany potrafi uciec z więzienia. Maggie O'Dell zrobi wszystko, żeby go skazać. Poświęciła dwa lata na poszukiwania i nie zamierza odpuszczać. Ta sprawa staje się jej obsesją, a kobieta coraz mniej odróżnia życie zawodowe od osobistego. Chce zemsty, odwetu za wszystkie okrutnie potraktowane ofiary. Czy Maggie wciąż pamięta... że jest z policji? A może pościg za psychopatą odkryje najmroczniejsze strony jej charakteru?

Jakiś czas temu miałam przyjemność recenzować Przedsmak zła, książkę będącą prequelem do serii o Maggie O'Dell. Ta powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie, wciągnęła, a jednocześnie przeraziła. Dlatego z zainteresowaniem wróciłam do mrocznego świata policyjnej profilarki.

Po raz kolejny nie rozczarowałam się. W ułamku sekundy porywa czytelnika już od pierwszych stron. Wartka akcja, intrygująca zagadka i dynamiczne opisy. Całe szczęście bez zbędnych scen, czy niepotrzebnego przedłużania. Historia jest niezwykle dynamiczna i bardzo skoncentrowana na głównym wątku.

Warto podkreślić, że jest to thriller psychologiczny o ciężkiej, wciągającej atmosferze. W powieści wyraźny jest klimat szaleństwa oraz moralnych dylematów. Głównej bohaterce przyjdzie przemyśleć wiele kwestii, a wraz z nim czytelnikowi. Co jest moralne, a co niekoniecznie? Czy okoliczności uzasadniają wyście poza regulamin?


Ciąg dalszy: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/w-uamku-sekundy-alex-kava.html

pokaż więcej

 
2018-12-09 22:38:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Jak dobrze znasz swoją matkę? Myślisz, że wiesz o niej wszystko? W tym momencie pewnie uśmiechasz się lekko sceptycznie. Oczywiście, że tak! Może nie znasz jej ulubionych słodyczy, ale przecież jest obecna przez większość twojego życia. Po prostu znasz ją jak samą siebie. Ale czy aby na pewno?


Andrea uważa, że wie wszystko o swojej matce. Jest przekonana, że bycie filarem lokalnej...
Jak dobrze znasz swoją matkę? Myślisz, że wiesz o niej wszystko? W tym momencie pewnie uśmiechasz się lekko sceptycznie. Oczywiście, że tak! Może nie znasz jej ulubionych słodyczy, ale przecież jest obecna przez większość twojego życia. Po prostu znasz ją jak samą siebie. Ale czy aby na pewno?


Andrea uważa, że wie wszystko o swojej matce. Jest przekonana, że bycie filarem lokalnej społeczności od zawsze stanowiło jej cel w życiu. Że spokojna, czasem nawet nudna egzystencja w całości ją zadowala. I spotkanie matki z córką w restauracji idealnie się w ten schemat wpasowuje. Ale coś psuje ten wizerunek. A dokładniej ktoś – uzbrojony mężczyzna, który przerywa Andrei i Laurze spokojne spotkanie. Czy kobieta stoi jak sparaliżowana, czy wpada w panikę? Nie, najzwyczajniej w świecie... eliminuje napastnika. Skąd Laura potrafi tak się bronić? I kim... tak naprawdę jest. Andrea zadaje pytania, ale nie dostaje odpowiedzi, tę układankę będzie musiała ułożyć sama.

Muszę przyznać, że opis powieści mnie zaintrygował. Połączenie wątku obyczajowego z kryminałem brzmiał świeżo i ekscytująco. I tak też to wyszło w praktyce. Po pierwsze, bardzo ciekawa historia. Naprawdę świetny pomysł i jego realizacja. Z niegasnącym zainteresowaniem śledziłam rozwój wydarzeń i zaskakujące zwroty akcji.

Ciąg dalszy: www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/ukadanka-karin-slaughter.html

pokaż więcej

 
2018-12-09 22:28:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wojna.pl (tom 2)

Wojna to nie zabawa, militarne akcje to nie tylko brawurowe akcje i filmowe strzelaniny. A może jednak? Cóż... w książce zawsze można spróbować!

Polska przegrała z Rosją, i to nie w sporcie, a na wojnie! Wraca Imperium Rosyjskie, a u nas PRL. Tak jednak być nie może. „Farba”, czyli organizacja konspiracyjna, nie zamierza zaakceptować takiego stanu rzeczy i nie składa broni. Czy jednak zdoła...
Wojna to nie zabawa, militarne akcje to nie tylko brawurowe akcje i filmowe strzelaniny. A może jednak? Cóż... w książce zawsze można spróbować!

Polska przegrała z Rosją, i to nie w sporcie, a na wojnie! Wraca Imperium Rosyjskie, a u nas PRL. Tak jednak być nie może. „Farba”, czyli organizacja konspiracyjna, nie zamierza zaakceptować takiego stanu rzeczy i nie składa broni. Czy jednak zdoła ocalić całą Polskę?

Sama nie wiedziałam, czego się spodziewać. Z pewnością... nie tego. „Farba” to alternatywna wersja historii, która poruszy emocje niejednego czytelnika. Bo bieg wydarzeń i samej wojny, nie może nie wzburzyć. Zwłaszcza gdy opisywana jest z perspektywy rosyjskiego człowieka u władzy. I ten aspekt paradoksalnie jest bardzo fajnie przedstawiony. Cała ta patologia i hipokryzja przeraża, bulwersuje, ale też wciąga. To jest tak straszne, że aż fascynujące. Powoduje też u czytelnika wrażenie, że zagląda nie tam, gdzie powinien, a to już prawdziwie grzeszna przyjemność.

"Faceci lgną do niej jak uchodźcy do socjalu".

Autor postawił przede wszystkim na akcję, w książce dużo się dzieje i są to sceny iście filmowe. Jednak mimo wszystko jest to przygoda mocno naciągana, miałam wrażenie, jakby wszystko działo się na siłę, a najlepsze zostało już wykorzystane w pierwszym tomie.

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/farba-wojtek-mioszewski.html

pokaż więcej

 
2018-12-09 21:47:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Polski psychopata (tom 5)

Od pracy policjanta to już krótka droga do... kryminału. To znaczy, powieści kryminalnej. Każdy, kto przeczytał chociaż kilka powieści z tego gatunku z pewnością zdążył zauważyć, że to z reguły mundurowi odgrywają rolę głównych bohaterów. Obrońcy sprawiedliwości, bez skazy i wad? Bohaterzy dnia codziennego... cóż... niekoniecznie.

W podejrzanych okolicznościach ginie emerytowany policjant...
Od pracy policjanta to już krótka droga do... kryminału. To znaczy, powieści kryminalnej. Każdy, kto przeczytał chociaż kilka powieści z tego gatunku z pewnością zdążył zauważyć, że to z reguły mundurowi odgrywają rolę głównych bohaterów. Obrońcy sprawiedliwości, bez skazy i wad? Bohaterzy dnia codziennego... cóż... niekoniecznie.

W podejrzanych okolicznościach ginie emerytowany policjant Jacek Szymon. Dla niektórych mentor, dla innych bardzo wątpliwy autorytet. Jedno jest pewne, był policjantem, więc sprawę tę należy wyjaśnić jak najszybciej. Szybko jednak okazuje się, że nie jest to wcale takie łatwe. Heinz, profiler policyjny oddelegowany na urlop zdrowotny, nie zamierza pozostawiać wszystkiego kolegom po fachu. Sam angażuje swoje prywatne śledztwo, a poszlaki stają się coraz bardziej niepokojące. Wszystko wskazuje na to, że śmierć Jacka wiąże się ze sprawą sprzed lat, sprawą, która złamała jego karierę i stała się... obsesją. Heinz musi mieć się na baczności. I on nie powinien czuć się bezpieczny.

Powieść zaczyna się z przytupem, od morderstwa i zagadki. Główna intryga związuje się bardzo szybko, dosłownie w kilku pierwszych rozdziałach dostajemy wstępną hipotezę oraz całe mnóstwo niewiadomych. Dzięki temu zabiegowi poczułam się zaintrygowana i... zaniepokojona.

"Istnieją różne typy zabójczyń. Tak przynajmniej głosi teoria. Jedne są aniołami śmierci, mordującymi staruszków i ciężko chorych w hospicjach, domach opieki albo szpitalach. Czarne wdowy trują swoich kolejnych mężów i partnerów w celu przejęcia majątku. Modliszki realizują pewien typ chorych fantazji (...)".

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/12/dziewczyna-z-zapalniczka-mariusz-czubaj.html

pokaż więcej

 
2018-11-29 19:17:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Każda tragedia zaczyna się niewinnie. Od kroku w złą stronę, niekorzystny zbieg okoliczności, czy spotkania niewłaściwej osoby. Na początku nic jeszcze nie zapowiada dramatu. I chociaż po wszystkim rozkładamy cale zdarzenie na czynniki pierwsze, w końcu przychodzi nam skonfrontować się ze smutną prawdą. Nie zawsze da się uniknąć nieszczęścia.

To miała być zwykła wycieczka do Londynu. Dwie...
Każda tragedia zaczyna się niewinnie. Od kroku w złą stronę, niekorzystny zbieg okoliczności, czy spotkania niewłaściwej osoby. Na początku nic jeszcze nie zapowiada dramatu. I chociaż po wszystkim rozkładamy cale zdarzenie na czynniki pierwsze, w końcu przychodzi nam skonfrontować się ze smutną prawdą. Nie zawsze da się uniknąć nieszczęścia.

To miała być zwykła wycieczka do Londynu. Dwie młode dziewczyny i teatr. W pociągu poznają dwóch chłopaków, którzy, jak się okazuje, właśnie wyszli z więzienia. Co byś zrobiła, gdybyś była świadkiem takiego spotkania? Pogadała z dziewczynami? Zadzwoniła do ich rodziców, na policję? A może uśmiechnęła się w duchu na myśl, że miłość jest ślepa i głupia. Elle nie zrobiła nic i teraz nie może pokonać wyrzutów sumienia. Bo dzień później okazuje się, że jedna z dziewczyn zaginęła. To rozpoczyna bardzo trudny okres w życiu zarówno rodziny zaginionej, jak i Elle. Co tak naprawdę się stało? Kto jest winny?

"(...) problem z kłamaniem jest taki, że trzeba pamiętać szczegóły tego kłamstwa, aby za każdym razem".

Powieść Obserwuję cię to nie tylko historia o zaginięciu, to także opowieść o tym, jak to tragiczne wydarzenie wpływa na innych ludzi, tych, którzy byli blisko, ale też tych trochę dalej. I tutaj na myśl przychodzi mi powieść o podobnej tematyce Ostatni dzień roku Katarzyny Misiołek. Tym razem ponownie śledzimy historię zaginięcia z wielu różnych perspektyw. I tak samo, obok głównego wątku na jaw wychodzi całe mnóstwo dodatkowych kwestii. Wszystkie rodziny mają swoje problemy, jednak tak tragiczne okoliczności nie sprzyjają ich rozwiązaniu. W Obserwuję cię autorka idzie o krok dalej, nie tylko ujawnia przed nami brudne sekrety, ale też podkręca wątek kryminalny. Zaginięcie to bowiem nie ostatni temat dla policji. Zagrożona czuje się również Elle, która zaczyna dostawać dziwne wiadomości. Co więcej, do głosu dochodzą również sprawy z przeszłości. Przyjaciółka zaginionej mierzy się z własnymi demonami. Tak, ta książka porusza wiele różnych tematów. Dlatego jej lektura zmusza do myślenia. I gdy główna bohaterka zadaje sobie pytanie, czy wtedy, w pociągu, powinna była interweniować, czytelnik w końcu zaczyna się zastanawiać, jak on postąpiłby w tej sytuacji. A jest to dopiero początek moralnych dylematów.

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/11/obserwuje-cie-teresa-driscoli.html

pokaż więcej

 
2018-11-16 19:59:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Trylogia pomorska (tom 1)

Nie mogę powiedzieć, żeby kryminał był moim ulubionym gatunkiem. Szczerze mówiąc, przez długi czas unikałam go jak ognia. Kojarzył mi się przede wszystkim z prostym, powtarzalnym schematem. Trup plus śledztwo. Czasem prowadzone przez policjanta, czasem przez dziennikarza, a czasem przez ciotkę Klotkę. Nic ciekawego? Do czasu! Gdyby wszystkie powieści kryminalne były napisane jak „Wiatraki”... Nie mogę powiedzieć, żeby kryminał był moim ulubionym gatunkiem. Szczerze mówiąc, przez długi czas unikałam go jak ognia. Kojarzył mi się przede wszystkim z prostym, powtarzalnym schematem. Trup plus śledztwo. Czasem prowadzone przez policjanta, czasem przez dziennikarza, a czasem przez ciotkę Klotkę. Nic ciekawego? Do czasu! Gdyby wszystkie powieści kryminalne były napisane jak „Wiatraki” Krzysztofa A. Zajasa, to byłby to mój ulubiony gatunek! Zdecydowanie!


Tak to już czasem bywa, że nawet gdy się bardzo nie chce wszczynać się kolejnej afery, ta robi to sam. Lucek jedzie na Pomorze zorganizować wykład na temat interwencji policji poza godzinami służby. I tak się składa, że po drodze sam przeprowadza jedną. Może nic by tego nie było, ale jedno nieostrożne „nadepnięcie na odciska” sprawia, że mężczyzna angażuje się w porachunki lokalnej mafii. Luckowi jest to... jak najbardziej na rękę. Kiedy jego życie osobiste wali się w posadach, on może ganiać „za tymi złymi”. Jednak sprawy szybko się komplikują. Komu może ufać? I gdy Lucek walczy z teraźniejszością, po Krzyckiego coraz bardziej upomina się przeszłość. Kto wygra? Czy rachunki zostaną uregulowane? A wiatraki... kręcą się dalej.

Zakochałam się w tej książce już od pierwszych strona! I nie mówię tutaj od „trzęsienia” ziemi, którym powinno się zacząć każde dzieło. Tak, nawet pomijając ten element, akcja bardzo szybko nabiera tempa, a historia rozwija się dynamicznie i gna w nieoczekiwane kierunki. Zupełnie nie chcę niczego zdradzać, ale dzieje się i to nawet bardzo dużo!

Tak, skończyłam czytać tę książkę parę dni temu i wciąż trzymają mnie emocje. Zacznijmy więc od nich. Historia „Wiatraków” uderza w uczucie czytelnika na wiele możliwych sposobów. Raz go prowokuje, raz wzrusza, czasem odwołuje się do refleksyjnych tonów, a zaraz potem każe biec za bohaterem bez zastanowienia. I ta różnorodność jest jej ogromną zaletą! Bo z jednej strony dostarcza nam wartką, pełną dynamiki opowieść, z drugiej odwołuje się do rzeczy ważnych, spawając, że jest to również lektura wartościowa, skłaniająca do myślenia.

Kolejnym, ogromnym plusem jest kreacja bohaterów. O tak! Co do był za duet, wręcz niepowtarzalny. Autor nie szczędzi swoim postaciom wad i cech charakterystycznych. Z mieszanki tego, co wzniosłe i tego, co wątpliwe moralnie powstają osobowości prawdziwie, a jednocześnie niepowtarzalne. Każdego z nich chce się lubić, ale jest to lubienie z pewnymi wątpliwościami, oparte na kredycie zaufania i świadomości wad. Jednym słowem, dość nietypowe w literaturze. Główny bohaterzy nie są jednoznaczni i to nadaje całej powieści drugiego dna. Co innego, jeśli chodzi o postacie drugoplanowe. Ich ocena nie jest już tak trudna, czarne charaktery budzą przede wszystkim negatywne uczucia i chociaż w historii pojawia się próba odwrócenia takiego wizerunku, nie odniosła ona wielkiego skutku.

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/10/wiatraki-krzysztof-zajas.html

pokaż więcej

 
2018-10-28 23:26:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Best Friend (tom 1)

Tak już mam, że daję autorom drugą, a nawet trzecią szansę. Czytałam wcześniej kilka powieści Kirsty Moseley i były to spotkania... nieszczególnie udane. Minęło już trochę czasu, we mnie zmalała uraza, postanowiłam jeszcze raz zaryzykować. Czy „Chłopak, który wiedział o mnie wszystko” mnie oczarował? A może zupełnie zmarnował tę wiedzę i ponownie zawiódł moje zaufanie?

Riley ma przyjaciela,...
Tak już mam, że daję autorom drugą, a nawet trzecią szansę. Czytałam wcześniej kilka powieści Kirsty Moseley i były to spotkania... nieszczególnie udane. Minęło już trochę czasu, we mnie zmalała uraza, postanowiłam jeszcze raz zaryzykować. Czy „Chłopak, który wiedział o mnie wszystko” mnie oczarował? A może zupełnie zmarnował tę wiedzę i ponownie zawiódł moje zaufanie?

Riley ma przyjaciela, takiego od serca i od dzieciństwa. Jego obecność docenia jeszcze bardziej po miesięcznych wakacjach z dala od cywilizacji i przede wszystkim... z dala od wifi. Ten rok będzie dla niej wyjątkowo trudny, bo zmiana klasy pod sam koniec nie jest niczym przyjemnym. Jednak kiedy idzie do szkoły i słyszy głos swojego najlepszego przyjaciela... już wie, nic nie może pójść źle. Riley i Clay od zawsze byli ze sobą blisko. Ale teraz ich relacja wchodzi na kolejny poziom. Co z tego będzie? Czy nie za wcześnie na prawdziwą miłość?

Może zacznijmy od plusów. Doceniam to, jak wydawnictwo konsekwentnie nadaje tytuły według jednego schematu i projektuje okładki w podobnym stylu. Nie jest to co prawda cykl, ale seria powieści młodzieżowych, które mają zbliżony klimat. Utrzymanie tych publikacji w jednakowej stylistyce fajnie się prezentuje na półce i daje jasny komunikat czytelnikowi: jeśli podoba ci się pisarstwo autorki, bez wahania sięgaj po inne tytuły.

To, czego z pewnością nie można odmówić książce, to lekki styl. Klasycznie mamy narrację pierwszoplanową oraz równie typowo, bardzo młodzieżowy sposób wypowiedzi bohaterów. I to można odbierać dwojako. Momentami miałam wrażenie, że jest w tym odrobinę przesady, a takie słowa, jak „LOL” zwyczajnie drażnią mnie w literaturze. Nie mniej niż następujące po nich zdania, które zamiast brzmieć zabawnie, są zwyczajnie infantylne.

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/10/chopak-ktory-wiedzia-o-mnie-wszystko.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
641 77 449
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (2)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd