Pola 
na-drugie-mam-pola.blogspot.com
26 lat, kobieta, Bydgoszcz, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 9 godzin temu
Teraz czytam
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
    czytelników: 30 | opinie: 3 | ocena: 8 (14 głosów)
  • Maria Stuart
    Maria Stuart
    Autor:
    Biografia Marii Stuart
    czytelników: 379 | opinie: 13 | ocena: 7,15 (143 głosy)
  • Zawodowiec
    Zawodowiec
    Autor:
    Rick Dockery budzi się w szpitalu - nie pamięta, po jakiej kontuzji i w jakim meczu... Zawsze jest tak samo. Przez sześć lat zaliczył osiem drużyn i zawsze potrafił zmienić prawie pewną wygraną w tota...
    czytelników: 857 | opinie: 36 | ocena: 6,01 (443 głosy) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-15 14:03:26
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-08-15 13:46:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-08-14 20:59:22

Moja ostatnia PODRÓŻ ZIMOWA zakończyła się w miejscu, które z chęcią wybrałabym na WAKACJE. To Babiniec - urokliwa wieś położona między mazurskimi jeziorami, schowana głęboko w lasach, miejsce do którego docierają tylko najbardziej wytrwali poszukiwacze przygód. SIŁĄ tego miejsca, oprócz dziewiczej przyrody, są jego mieszkańcy. Niewielka społeczność – ledwie 300 osób – w której próżno szukać... Moja ostatnia PODRÓŻ ZIMOWA zakończyła się w miejscu, które z chęcią wybrałabym na WAKACJE. To Babiniec - urokliwa wieś położona między mazurskimi jeziorami, schowana głęboko w lasach, miejsce do którego docierają tylko najbardziej wytrwali poszukiwacze przygód. SIŁĄ tego miejsca, oprócz dziewiczej przyrody, są jego mieszkańcy. Niewielka społeczność – ledwie 300 osób – w której próżno szukać osób przeciętnych i zwyczajnych. Jej specyfika polega na iście matriarchalnym systemie społecznym, w którym kobiety mają głos decydujący nie tylko w sprawach gospodarki i polityki, ale i w kwestiach seksu, spędzania wolnego czasu i doboru rozrywek (czy to nie to samo?). Mieszkańcy Babińca zajmują się AGROTURYSTYKĄ. Brzmi banalnie? Ależ skąd. Miejsce jest urokliwe, więc ta właśnie sfera gospodarki rozwinęła się tu bardzo dynamicznie: kobiety otwierają tu pensjonaty, linie produkcyjne miejscowego masła i chleba, łowiska ryb oraz sklepy z rzeźbionymi w drewnie fallicznymi przedstawieniami jedynego bóstwa w które wierzą – Babola. Do tego nie brak chętnych na organizowane przez nie warsztaty szydełkowania, walki wręcz drągiem jesionu czy smażenia na ruszcie połowy prosiaka. Dla wymagających są i pokazy kuchni wege bio i eko, i szamańskie tańce w spódnicach z trawy.
Nie trzeba chyba wspominać, że wszystkimi czynnościami porządkowymi i całą „brudną robotą” zajmują się panowie. Kobiety są tu bizneswoman, nigdy nie wybierają macierzyńskiego, a okres przechodzą bez mrugnięcia okiem. Mężczyzna za to jest tu złotą rączką, je w osobnej stołówce, ubiera się w wedle mody sprzed dekady (by nie rozkojarzać agroturystek), a przede wszystkim jest po prostu niewidzialny. Taki oto Babiniec...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-13 18:34:12

STAN CHOROBOWY/SYTUACJA WYMAGAJĄCA PODJĘCIA LECZENIA: pacjentka wpada w histerię widząc książki poustawiane na półce nie tak, jak należy (najpierw kolorami, potem alfabetycznie)

ZALECANA TERAPIA: medytacja w razie sytuacji wprowadzającej w stan chorobowy

OPIS SYTUACJI WPROWADZAJĄCEJ W STAN CHOROBOWY: poprzedniego dnia ktoś inny niż pacjentka sprzątał na półkach z książkami i owe książki...
STAN CHOROBOWY/SYTUACJA WYMAGAJĄCA PODJĘCIA LECZENIA: pacjentka wpada w histerię widząc książki poustawiane na półce nie tak, jak należy (najpierw kolorami, potem alfabetycznie)

ZALECANA TERAPIA: medytacja w razie sytuacji wprowadzającej w stan chorobowy

OPIS SYTUACJI WPROWADZAJĄCEJ W STAN CHOROBOWY: poprzedniego dnia ktoś inny niż pacjentka sprzątał na półkach z książkami i owe książki poprzestawiał, pacjentka dojrzawszy to stanęła jak wryta naprzeciwko regału, wciągnęła głośno powietrze, gwizdnęła przeciągle, źrenice się jej rozszerzyły, nozdrza również, z gardła dobył się zwierzęcy pomruk niezadowolenia, przed wściekłym atakiem na książki powstrzymała pacjentkę wielka do nich miłość (cóż one w końcu winne!)

ZASTOSOWANIE TERAPII: nim pacjentka wpadła w histerię, terapeuta przypomniał o medytacji, wówczas pacjentka zamknęła oczy i zaczęła w myślach odliczanie… Po tym otworzyła oczy i z opanowanym oddchem zaczęła szybko, metodycznie, jednak bez histerii ustawiać książki jak należy.

DALSZE ZALECENIA: stosować terapię w dalszym ciągu, gdyż DZIAŁA! Pacjentka po medytacji nie zauważyła, że Borisa Pasternaka ustawiła przed Orhanem Pamukiem, a żarówiasto żołtego Żulczyka wstawiła między ognisto pomarańczowe tytuły (choć zgodnie z alfabetem). Niezgodności tych nie dostrzegła również następnego dnia. Zatem nerwica natręctw ustępuje...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-13 15:49:58
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-08-13 15:44:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-07-31 09:58:27

Stanowisko, które sobie wymyśliłam, a które spełniałoby wszystkie wymogi mojej wymarzonej pracy to recenzent. Wiecie, taki o wysublimowanym smaku i guście, którego opinie są cenne na całym świecie i liczą się z nimi… I tu jest ten haczyk. Otóż nie byłabym recenzentką książek. Albo recenzentką pokazów mody. Chciałabym recenzować wszystko: książki, muzykę, filmy, modę, restauracje, hotele,... Stanowisko, które sobie wymyśliłam, a które spełniałoby wszystkie wymogi mojej wymarzonej pracy to recenzent. Wiecie, taki o wysublimowanym smaku i guście, którego opinie są cenne na całym świecie i liczą się z nimi… I tu jest ten haczyk. Otóż nie byłabym recenzentką książek. Albo recenzentką pokazów mody. Chciałabym recenzować wszystko: książki, muzykę, filmy, modę, restauracje, hotele, sklepy, biżuterię, obuwie, szkoły językowe i szkoły tańca – po prostu wszystko. Łączyłoby się to z podróżami (mowa o hotelach zarówno w Kairze, jak i na Alasce), kosztowaniem potraw w najróżniejszych miejscach (street food w Nowym Jorku i eleganckie restauracje w pięciogwiazdkowych hotelach w Singapurze), odwiedzaniem miejsc turystycznych (wieża Eiffla, Wielki Kanion), pokazów mody (Chanel, Dior, Gucci)… Ojej, to byłaby nie tylko wymarzona praca, ale i wymarzone życie: zobaczyć to wszystko, doświadczyć, poznać i jeszcze ktoś by mi za to płacił! Bo wyobraźcie sobie taki etat: 40 godzin w tygodniu, weekendy wolne, a pensja mogłaby być przeciętna (przecież nocleg, wyżywienie i transport otrzymywałabym w ramach pracy jako coś oczywistego).
I naturalnie pisanie – to byłby efekt finalny, czyli moje recenzje publikowane w czasopismach – podróżniczych, modowych, kulinarnych. Ostatecznie więc robiłabym to, co uwielbiam: podróżowałabym i pisałabym. Oto moja wymarzona praca.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-30 11:16:34

Jestem z tych osób, które czytają w autobusach i tramwajach, na przystankach i w kolejkach do lekarza czy w urzędzie. Czytam, jadąc choć jeden przystanek lub gdy do okienka na poczcie przede mną są trzy osoby. Zawsze mam w torebce książkę. W podróże (małe i duże) zabieram zazwyczaj formaty mniejsze, kieszonkowe. Te opasłe zostawiam sobie do zapadnięcia się w fotel z kubkiem herbaty.
Jako że...
Jestem z tych osób, które czytają w autobusach i tramwajach, na przystankach i w kolejkach do lekarza czy w urzędzie. Czytam, jadąc choć jeden przystanek lub gdy do okienka na poczcie przede mną są trzy osoby. Zawsze mam w torebce książkę. W podróże (małe i duże) zabieram zazwyczaj formaty mniejsze, kieszonkowe. Te opasłe zostawiam sobie do zapadnięcia się w fotel z kubkiem herbaty.
Jako że jestem „z tych osób”, uwielbiam ludzi, którzy robią jak ja: umilają sobie czas do pracy czy szkoły lekturą. Uwielbiam zatem starsze panie pochłaniające harlequiny, młode mamy korzystające z paru minut spokoju, gdy ich dzieci śpią w wózku, studentów zaczytanych w egzemplarzach z tak zużytymi już kartkami i popodkreślanymi cytatami, że aż wstyd. Niemniej uwielbiam ich wszystkich, niezależnie od tego co czytają i w jakiej formie (papierowa książka/e-book).
Ilekroć tylko mam okazję, podpatrują co oni czytają. Widząc znajomy tytuł, chcę zapytać, czy lektura się podoba. Gdy kojarzę tytuł, a nie pamiętam dokładnie o co szło – chcę prosić o przypomnienie fabuły. A gdy widzę coś nowego – chcę zapytać, co w tej książce jest wartego uwagi.
Bardzo poruszającym (?) czytelnikiem jest bezdomny, który ilekroć go widzę, coś czyta. Widuję go od czasu do czasu: siedzi na przystanku z całym swym dobytkiem i przerzuca kartki jakiejś książki. Podobno chętnie przyjmuje książki od ludzi, bo wiecznie mu mało. Zatem nawet na życiowych zakrętach, nie można sobie odmawiać tej przyjemności.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-30 10:27:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-07-17 16:34:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-06-21 17:46:15

Bunt Chimery - wszystko po to by zaspokoić książkowy głód i dać Wam odpocząć w najlepszym do tego środowisku, czyli wśród książek.
Hotel podzielono na cztery strefy: romantyczną, kryminalną, fantasy i przygodową – o tym do której traficie, decydują Wasze zainteresowania. Wszystkie pokoje urządzono w odpowiednim stylu (np. romantyczne na różowo z jedwabnymi pościelami i kwiatami w wazonach, a...
Bunt Chimery - wszystko po to by zaspokoić książkowy głód i dać Wam odpocząć w najlepszym do tego środowisku, czyli wśród książek.
Hotel podzielono na cztery strefy: romantyczną, kryminalną, fantasy i przygodową – o tym do której traficie, decydują Wasze zainteresowania. Wszystkie pokoje urządzono w odpowiednim stylu (np. romantyczne na różowo z jedwabnymi pościelami i kwiatami w wazonach, a fantasty z potworami 3D pod sufitem, przygodowe w kolorach westernu), a podręczna biblioteka w każdym z nich zawiera odpowiednie, tematyczne egzemplarze. Hasła do pokojów to cytaty z książek (np. pokój w strefie fantastycznej otwierałoby hasło: Wolę jedno życie z Tobą niż samotność przez wszystkie ery tego świata z Tolkiena– choć połowa obsługi hotelowej otwierała tym hasłem pokoje w strefie romantycznej…). W restauracji czeka na Was tematyczne menu (np. dla kryminalnych – zupa pomidorowa wg panny Marple lub stek po holmes’owsku). W podziemiach hotelowych znajduje bogato wyposażona biblioteka, a w piątki odbywają się spotkania czytelników przy kawie i słodkościach. Obowiązującą u nas walutą jest miłość do książek, więc kto więcej ich przeczytał, tym większy pokój dostanie. Dlatego warunkiem pobytu jest posiadanie konta na portalu Lubimy Czytać celem weryfikacji ilości przeczytanych książek. Dodatkowe bonusy można otrzymać za dodane książki, recenzje i dyskusje na forum, a ekstra punkty dajemy tym, którzy wygrywają konkursy na tym portalu. Zapraszamy do Buntu Chimery!

pokaż więcej

więcej...
 
2018-06-21 17:19:09

Cóż. Moje urodziny wypadają w lutym. Zatem bardzo często miały miejsce podczas ferii zimowych. I dlatego zawsze byłam zawiedziona, kiedy nie mogłam poczęstować cukierkami całej klasy w ten szczególny dzień. No niestety, wodniki tak mają. I jest to chyba moje anjwcześniejsze urodzinowe świadome wspomnienie: żal. :)
A tak na poważnie to była i druga strona medalu: owe ferie zimowe bardzo często...
Cóż. Moje urodziny wypadają w lutym. Zatem bardzo często miały miejsce podczas ferii zimowych. I dlatego zawsze byłam zawiedziona, kiedy nie mogłam poczęstować cukierkami całej klasy w ten szczególny dzień. No niestety, wodniki tak mają. I jest to chyba moje anjwcześniejsze urodzinowe świadome wspomnienie: żal. :)
A tak na poważnie to była i druga strona medalu: owe ferie zimowe bardzo często spędzałam wraz z siostrą u dziadków. I tam moje urodziny – tak! Właśnie moje! - świętowali nie tylko rodzice i siostra, ale i dziadkowie, i chrzestna i kuzynostwo. I był tort czy inne ciacho i prezenty od wszystkich. Jednego razu to nawet zapakowany po królewsku, bo w wielki karton wypełniony gazetami, włożono mniejszy karton, w ten mniejszy – znów jeszcze mniejszy – a w samym środku był prezent. Nie pamiętam już jaki, ale takie uroki mojej pamięci. Tyle właśnie pamiętam ze swoich wczesnych celebracji urodzinowych.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-06-21 17:06:57

Demony? Jakie demony?
Nie denerwują mnie kolejki w sklepach czy na poczcie. Ani niemiłe panie w urzędach i sekretariatach. Deszcz kiedy dopiero co wyszłam od fryzjera i złamany paznokieć, gdy dopiero wyszłam od manikiurzystyki. Ani to że znów zapomniałam kupić pieczywo i będę musiała iść po nie rano, przed śniadaniem. Ani też to, że ludzie parkują gdzie i jak chcą, tak że ledwo piesi mogą...
Demony? Jakie demony?
Nie denerwują mnie kolejki w sklepach czy na poczcie. Ani niemiłe panie w urzędach i sekretariatach. Deszcz kiedy dopiero co wyszłam od fryzjera i złamany paznokieć, gdy dopiero wyszłam od manikiurzystyki. Ani to że znów zapomniałam kupić pieczywo i będę musiała iść po nie rano, przed śniadaniem. Ani też to, że ludzie parkują gdzie i jak chcą, tak że ledwo piesi mogą przejść. Nie denerwują mnie też właściciele psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach ani ci, którzy wyrzucają papierki na chodnik, zamiast do śmietnika obok. Nic sobie nie robię z tego, że przegapiłam odbiór przesyłki z paczkomatu i ta wróciła do nadawcy. Nie robi na mnie wrażenia auto, które z impetem wjeżdża w kałużę, żeby mnie ochlapać. Nie jestem zła nawet jeśli ktoś lizusostwem uzyskał coś, co mu się nie należało.
W gruncie rzeczy wszystkie te drobiazgi mogą denerwować. Ale ja jestem oazą spokoju i potrafię nad nimi zapanować.
Za to jak widzę PUSTĄ ROLKĘ PO PAPIERZE TOALETOWYM W ŁAZIENCE, to wstepuje we mnie naprawdę DZIKI DEMON i wtedy nie ma zmiłuj – to jest Sodoma i Gomora, Armageddon i lepiej niech winowajca przyzna się od razu albo ucieka, gdzie pieprz rośnie.
Wy tak nie macie?

pokaż więcej

więcej...
 
2018-06-21 16:21:24

Na tło dla naprawdę mrocznego thrillera wybrałabym lata 50 XX wieku i złote Hollywood pełne gwiazd, blichtru, czerwonych dywanów i nieustających skandali. W tle cudowna Marylin Monroe – której biografia to przecież scenariusz na niejeden film – lecz prawdziwe intrygi mrożące krew w żyłach toczą się wszędzie. Seryjny zabójca rudych aktoreczek z musicali, czyli stażysta grający w każdej... Na tło dla naprawdę mrocznego thrillera wybrałabym lata 50 XX wieku i złote Hollywood pełne gwiazd, blichtru, czerwonych dywanów i nieustających skandali. W tle cudowna Marylin Monroe – której biografia to przecież scenariusz na niejeden film – lecz prawdziwe intrygi mrożące krew w żyłach toczą się wszędzie. Seryjny zabójca rudych aktoreczek z musicali, czyli stażysta grający w każdej produkcji lokalnego reżysera. Słynna femme fatale, zdobywczyni Oscara, trująca swoich kolejnych mężów. Agent CIA wśród producentów filmowych szukający porywacza dzieci gwiazd filmowych. Scenarzysta piszący scenariusze w oparciu o własne, mordercze instynkty i przeżycia… Hollywood to naprawdę mroczy świat.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-06-21 15:55:03

Świetne, Meghan na pewno jest przyrodnią siostrą Kate (o czym one nie wiedzą), a ich biologiczny ojciec chce przejąć brytyjski tron - i tu zaczyna się walka o władzę, pieniądze i... jakżeby inaczej: miłość. :)

więcej...
 
Moja biblioteczka
829 18 154
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (13)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (10)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd