Pola 
na-drugie-mam-pola.blogspot.com
26 lat, kobieta, Bydgoszcz, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 11 godzin temu
Teraz czytam
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
    czytelników: 62 | opinie: 4 | ocena: 8 (23 głosy)
  • Maria Stuart
    Maria Stuart
    Autor:
    Biografia Marii Stuart
    czytelników: 378 | opinie: 13 | ocena: 7,16 (144 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-12 19:40:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-12-10 13:29:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

To nieważne, czy czytam sagę rodu Laceyów, historię Wojny Dwóch Róż, dzieje wszystkich sześciu małżeństw Henryka VIII, czy w końcu historię z końca XVIII wieku o miłości przekraczającej bariery - każda historia Philippy Gregory wciąga od początku. Od pierwszych stron przecież czuję się jak bohaterka książki. Postaci i miejsca są tak barwne, tak poruszają wyobraźnię, że stają obok jak żywe, a... To nieważne, czy czytam sagę rodu Laceyów, historię Wojny Dwóch Róż, dzieje wszystkich sześciu małżeństw Henryka VIII, czy w końcu historię z końca XVIII wieku o miłości przekraczającej bariery - każda historia Philippy Gregory wciąga od początku. Od pierwszych stron przecież czuję się jak bohaterka książki. Postaci i miejsca są tak barwne, tak poruszają wyobraźnię, że stają obok jak żywe, a koleje losów bohaterów zapierają dech.
Tytułowy "nobliwy proceder" to zyskowny dla Jozjasza Cole handel niewolnikami, czemu towarzyszy jeszcze handel rumem, cukrem i tytoniem. Gdy jego żoną zostaje zubożała wszak, lecz w dalszym ciągu arystokratka, Jozjasz liczy na ruch w interesie, w czym dopomóc ma pozycja społeczna żony. Liczy też, że jego żona, niedoszła guwernantka, zajmie się szkoleniem czarnoskórych niewolników na służących, których można będzie później sprzedać. Nie przewiduje jednak, że jego chciwość zaprowadzi go na skraj bankructwa, a pani Cole wkrótce zakocha się w kimś znacznie bardziej niż kiedykolwiek była zakochana w swoim mężu...
Naprawdę: uwielbiam!

pokaż więcej

 
2018-12-09 19:28:14

Trzymam kciuki! :)

więcej...
 
2018-12-05 21:39:54
Ma nowego znajomego: Tsukuyomi
 
2018-12-05 02:21:17

Miasto idealne brzmi trochę jak oksymoron.
W moim mieście idealnym nie ma korków, opóźnionych autobusów, zimy, beznadziejnych restauracji i bezpańskich zwierząt (wszystkie są za to „pańskie”, nie że się je wybija czy coś!).
Co zatem w nim jest? Mam dylemat czy powinno to być nowoczesne miasto z przeszklonymi budynkami i symetryczną siatką ulic, czy też miasto na poły XIX-wieczne z...
Miasto idealne brzmi trochę jak oksymoron.
W moim mieście idealnym nie ma korków, opóźnionych autobusów, zimy, beznadziejnych restauracji i bezpańskich zwierząt (wszystkie są za to „pańskie”, nie że się je wybija czy coś!).
Co zatem w nim jest? Mam dylemat czy powinno to być nowoczesne miasto z przeszklonymi budynkami i symetryczną siatką ulic, czy też miasto na poły XIX-wieczne z brukowanymi, krętymi uliczkami, z kamienicami o dużych oknach i dorożkami odjeżdżającymi z każdego rogu ulicy. W gruncie rzeczy – to nieistotne.
Moje miasto idealne to bowiem miasto miłośników książek, gdzie kwitnie bookcrossing, biblioteki są oblegane, a księgarnie osiągają zyski jak nigdzie indziej. Jest też dużo przeróżnych punktów handlowo-usługowych dla książkomaniaków. Chcesz spersonalizowaną półkę na książki? A proszę bardzo! Zakładkę do ksiązki o zapachu czekolady i pomarańczy? Czemu nie! Jane Austen po angielsku? Wydrukują na miejscu! Wiedżmin czytany przez Manna lub Niedźwieckiego? Ależ proszę bardzo, robi się na specjalne zamówienie.
Wszędzie jest mnóstwo ławek gdzie można przysiąść na przedpołudniową lekturę, a przy nich możliwość ładowania sprzętu do e- i audiobooków.
A po ciężkim dniu można przysiąść z kawą w „U Wonki” lub przy piwie w pubie „Pod Trzema Miotłami”.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-05 02:06:50

Nieduży osiedlowy sklep z galanterią, bielizną i różnymi tego typu drobiazgami. Miejsce idealne, bo nie ma kamer, bramek, klipsów na rzeczach, jedna ekspedientka, a rzeczy stosunkowo marnej jakości i w niskich cenach, więc nikomu nie powinno się chcieć wzywać policji…
-NIKT NIE IDZIE, możesz brać – usłyszałam gdzieś obok, wsuwając do kieszeni kurtki parę męskich bokserek. Zignorowałam ten...
Nieduży osiedlowy sklep z galanterią, bielizną i różnymi tego typu drobiazgami. Miejsce idealne, bo nie ma kamer, bramek, klipsów na rzeczach, jedna ekspedientka, a rzeczy stosunkowo marnej jakości i w niskich cenach, więc nikomu nie powinno się chcieć wzywać policji…
-NIKT NIE IDZIE, możesz brać – usłyszałam gdzieś obok, wsuwając do kieszeni kurtki parę męskich bokserek. Zignorowałam ten głos. Odwróciłam się od stojaka z bielizną i przeszłam do półek ze sztuczną biżuterią. Przy małym lusterku sprawdziłam jak wyglądałabym w wiszących kolczykach z czerwonymi kamieniami. Uśmiechnęłam się do swojego odbicia w lusterku i włożyłam te parę do koszyka. Kieszeń kurtki była wprawdzie pełna, ale uznałam, że wygląda jeszcze naturalnie.
-Czuję randkę w powietrzu – znów ten sam głos. Mężczyzna, około lat trzydziestu zerkał w mój koszyk: para kolczyków i czerwone, koronkowe stringi. Zarumieniłam się. Sama nie wiem czy z powodu wypchanych kieszeni czy też moich zakupów.
-A ja czuję w powietrzu stalkowanie – odparłam, nie mając pojęcia co powiedzieć.
-Masz chłopaka? - zapytał, przerzucając zimowe szale.
-Oho.
-Dla niego te bokserki?
Spąsowiałam tak, że już bardziej chyba nie można było, ale nie byłam w stanie nic powiedzieć, by zakończyć tę bezsensowną wymianę zdań.
-Nikomu nic nie powiem, jeśli pójdziesz ze mną na randkę.
Oczy miał cudowne. Szarozielone. Zagryzłam wargę i uznałam, że chyba warto, jeśli moja kleptomania nie robi na nim wrażenia. Też poczułam w powietrzu randkę.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-04 00:59:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 3)
 
2018-12-03 23:07:27

Zrobiłam casting. Przyszło wiele znamienitych gwiazd. Głównie blondynki o szaroniebieskich oczach (i wariacje na ten temat), chcąc się wkupić w serial podobieństwem z wyglądu. Wpadły więc Cate Blanchett, Scarlett Johansson, Michelle Pfeiffer, Reese Witherspoon i inne. Ekipę serialową w zdumienie wprowadziły zaś Halle Berry i Whoopi Goldberg, również chcące mnie zagrać. I mimo wielu filmowych... Zrobiłam casting. Przyszło wiele znamienitych gwiazd. Głównie blondynki o szaroniebieskich oczach (i wariacje na ten temat), chcąc się wkupić w serial podobieństwem z wyglądu. Wpadły więc Cate Blanchett, Scarlett Johansson, Michelle Pfeiffer, Reese Witherspoon i inne. Ekipę serialową w zdumienie wprowadziły zaś Halle Berry i Whoopi Goldberg, również chcące mnie zagrać. I mimo wielu filmowych zasług, żadna z tych gwiazd nie wydawała się dostatecznie odpowiednia.
W moim zaś sercu jest jedna aktorka, która może i nie ma na swoim koncie Oscara (jest jeszcze taka młoda!), a w showbiznesie jest po prostu żoną Deadpoola, czyli Ryana Reynoldsa i to bez skandalicznego, omówionego przez wszystkie bulwarówki życia. Pasuje więc chyba idealnie. :) Jest skromna, utalentowana, na pierwszym miejscu stawia rodzinę, a do tego całkiem przypadkiem jest blondynką o szarych oczach.
Dzwoniłam do niej.
Przeprasza, prosi o wybaczenie, ale ma pokazy u Versace i innych. Obiecała wpaść za to na premierę.
No nic. Pozostaje wybrać z pozostałych. Waham się między Cate a Scarlett, a Wy co sądzicie?

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-21 11:16:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-11-18 23:13:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 6)
 
2018-11-18 23:13:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-18 23:13:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-18 23:01:15

#ktoś #ukradł #wszystkie #moje #książki!

(Jasna sprawa, że po czymś takim w grę wchodzi krwawa zemsta.)

więcej...
 
2018-11-09 22:31:27

Odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji w jakiej się znajduję zawyczaj jestem podwładną własnego kota, bo to rytm jego dnia rozporządza rytmem mojego dnia - robię sobie śniadanie, on drze japę przy swoich miskach, że musi dostać pierwszy (dostaje), zbieram się do wyjścia, on stoi pierwszy przy drzwiach, bo przecież na zewnąrz jest tyle ciekwaych miejsc do zwiedzenia (jednak jest kotem... Odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji w jakiej się znajduję zawyczaj jestem podwładną własnego kota, bo to rytm jego dnia rozporządza rytmem mojego dnia - robię sobie śniadanie, on drze japę przy swoich miskach, że musi dostać pierwszy (dostaje), zbieram się do wyjścia, on stoi pierwszy przy drzwiach, bo przecież na zewnąrz jest tyle ciekwaych miejsc do zwiedzenia (jednak jest kotem niewychodzącym i tutaj to mój głos jest decydujący), chcę spać, on się uwala obok i mruczy i wyraźnie życzy sobie głaskania (głaszczę, bo nie sposób mu się oprzeć). Przez wiekszą zatem część mojego życia jestem podwładną.
Wyobraźcie sobie zatem moją radochę kiedy staję sie panią jakiejś sytuacji. Np. kiedy na stację benzynową, gdzie pracuję podjeżdża pan w garniturze i lakierkach i nie potrafi zatankowac sobie gazu. A ja tak.
Mała rzecz, a ile punktów do samooceny. :)

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-19 10:44:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
840 19 159
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (14)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (10)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd