Jarek Zawisza 
Od zawsze uwielbiałem słuchać opowieści... Kiedy tylko nauczyłem się czytać wpadłem w czarną dziurę fantastyki: Lem, Asimov, Dick, Zelazny. Z czasem pojawiły się postaci takie jak Tolkien i Pratchett... przedzierając się przez fantasy zainteresowałem się historią. Czytam też reportaże, thrillery i sporo biografii... Mówiąc szczerze, w książce najważniejsza jest dla mnie opowieść, gawęda, narracja... Uwielbiam kiedy historia okręca się wokół mnie, niczym makaron na widelcu. Akcja, akcja też jest ważna, ale dla mnie akcja to bohater drugoplanowy, najważniejsza jest ciekawa opowieść. Bibliotekę na LC podzieliłem na kolejne lata, aby można było zobaczyć jak (i czy?) ewoluował mój gust czytelniczy. Wszystko to, co przeczytałem dawno i niewiemkiedy oraz to, co uleciało z pamięci wrzucam na półkę "Wykopaliska niepamięci" Jeśli lubisz czytać, serdecznie zapraszam :) PS Jeśli nie interesuje Cię to co przeczytałem i/lub to co o tym napisałem. Jeśli nie interesuje Cię żadna forma interakcji ze mną. A jakimś dziwnym losu zrządzeniem znalazłem się na Twojej liście znajomych, nie miej skrupułów "odznajomić" się ze mną, nie pogniewam się ;)
mężczyzna, Kraków, status: Czytelnik, dodał: 9 książek i 6 cytatów, ostatnio widziany 8 minut temu
Teraz czytam
  • Odyssey One. Przebudzenie Odyseusza
    Odyssey One. Przebudzenie Odyseusza
    Autor:
    Powstrzymać nieuniknione. Taka jest misja Erica Westona, kapitana okrętu Konfederacji „Odyseusz”, patrolującego rubieże przestrzeni Priminae i starającego się przewidzieć kolejne ataki Imperium. Dzięk...
    czytelników: 112 | opinie: 8 | ocena: 7,18 (44 głosy)
  • Polska – Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek
    Polska – Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek
    Autor:
    Andrzej Klim przedstawia ponad 1000 lat polsko-niemieckiej historii w sposób rzetelny, a jednocześnie dowcipny i anegdotyczny. W błyskotliwy sposób rozprawia się z narodowymi mitami i stereotypami.
    czytelników: 87 | opinie: 10 | ocena: 7 (30 głosów)
  • Senni zwycięzcy
    Senni zwycięzcy
    Autor:
    Jest to kultowa powieść science fiction wydana na początku lat 80., została wtedy zaliczona do nurtu fantastyki socjologicznej. Wizja społeczeństwa zamkniętego, także w sensie dosłownym, wielopię...
    czytelników: 154 | opinie: 5 | ocena: 5,96 (74 głosy)
  • Van Gogh. Życie
    Van Gogh. Życie
    Autorzy:
    W październiku na ekrany kin wejdzie animacja „Twój Vincent”. Film opowiadający o ostatnich dniach życia Vincenta van Gogha i jego zagadkowej śmierci. Twórcy opowiadają ostatnie dni życia malarza uniw...
    czytelników: 653 | opinie: 10 | ocena: 8,5 (46 głosów) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-20 11:29:12
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Poszukuję
 
2018-08-19 19:29:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Przyznać muszę iż Iwona Kienzler odrobiła pracę domową na piątkę!

Naprawdę dobrze napisana biografia, lekki przystępny język, słów akurat tyle, ile potrzeba aby ubrać w nie fakty z życia najsłynniejszej polskiej Marii.
Myślę że może ją przeczytać każdy, nawet osoby niespecjalnie zainteresowane nauką czy faktami z życia naukowców.

Mamy tu wszystko: począwszy od dzieciństwa, przez lata nauki,...
Przyznać muszę iż Iwona Kienzler odrobiła pracę domową na piątkę!

Naprawdę dobrze napisana biografia, lekki przystępny język, słów akurat tyle, ile potrzeba aby ubrać w nie fakty z życia najsłynniejszej polskiej Marii.
Myślę że może ją przeczytać każdy, nawet osoby niespecjalnie zainteresowane nauką czy faktami z życia naukowców.

Mamy tu wszystko: począwszy od dzieciństwa, przez lata nauki, fascynacji, zauroczeń, miłości, zmagań, biedy, ciężkiej harówki, poniżeń, aż po sławę i materialny dostatek.
Maria Curie-Skłodowska była tytanem pracy, gdy wciągnął ją jakiś problem, zapominała o świecie, o sobie, nawet o jedzeniu!
Była niedożywiona, wpadała w anemię, pracowała z materiałami radioaktywnymi bez zabezpieczeń (w tamtych czasach, nikt nie miał pojęcia o ich szkodliwości!)

Bezustannie zmagała się z ignorancją mężczyzn i stworzonych przez nich instytucji.
By móc się kształcić musiała wyjechać do Paryża, żadna uczelnia na terenie ówczesnych zaborów nie przyjmowała kobiet!
Maria miała niesamowity hart ducha, upadała, pogrążała się w depresji, to znów wstawała, waliła głową w mur patriarchatu - aż pojawiały się rysy...

I ukontentowany, poprzestałbym na achach i ochach, gdyby nie ten tytuł...
Jaka ja się zapytowywam "Złodziejka mężów"?
Autorka opisała raptem jeden epizod z grubsza podpadający pod tę kategorię, a tytuł sensacyję wzbudza swym wydźwiękiem... i może o tę sensacyję chodziło?
Fe, nieładny chwyt... no, ale cóż, żyjemy w świecie reklamy...

Serdecznie polecam :)

PS
A dla wnikliwych, obszerna bibliografia, czegóż chcieć więcej od dobrze napisanej biografii?

pokaż więcej

 
2018-08-19 17:44:57
Ma nowego znajomego: matram
 
2018-08-19 17:27:20
Ma nowego znajomego: Aleksandra
 
2018-08-19 13:41:16
Ma nowego znajomego: Pietruszek145678
 
2018-08-19 12:21:34
Wypowiedział się w dyskusji: 52 ksiązki

63/52

O tych co odeszli...

Zapomniane narody Europy Zapomniane narody Europy

moim zdaniem...

więcej...
 
2018-08-17 15:44:02
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Będzie ostro...

Polska – Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek Polska – Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek

Może uda się też

Senni zwycięzcy Senni zwycięzcy

więcej...
 
2018-08-17 13:48:47
Ma nowego znajomego: betsy
 
2018-08-17 13:48:45
Ma nowego znajomego: Kasia
 
2018-08-17 13:48:43
Ma nowego znajomego: Atramentowa Przystań
 
2018-08-15 20:59:28
Ma nowego znajomego: Radek
 
2018-08-15 11:49:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Całe stada achów i ochów za treść, merytorycznie ta książka to po prostu pasza treściwa dla głodnego wiedzy umysłu...
Ale ta forma... ło moja matko z Buska!
Przydałoby się czymś ją osłodzić, polukrować, nawodnić chociaż!

Po przeczytaniu odczuwam jakaś taką suchość pod powiekami, spowodowaną niewątpliwie językiem nazbyt rzeczowym, by nie powiedzieć drętwym.
Zdania bywają nazbyt długie, a...
Całe stada achów i ochów za treść, merytorycznie ta książka to po prostu pasza treściwa dla głodnego wiedzy umysłu...
Ale ta forma... ło moja matko z Buska!
Przydałoby się czymś ją osłodzić, polukrować, nawodnić chociaż!

Po przeczytaniu odczuwam jakaś taką suchość pod powiekami, spowodowaną niewątpliwie językiem nazbyt rzeczowym, by nie powiedzieć drętwym.
Zdania bywają nazbyt długie, a informacje są w nich upakowane tak gęsto, że zrozumienie ich sensu, wymaga niezłej ekwilibrystyki mentalnej.
Myślę że nie od rzeczy byłoby, podczas pisania pozycji notabene popularnonaukowej, ulżyć trochę słowu, łagodnie odpłynąć w ton przyjemnie gawędziarski.
I to właśnie, gdybym tylko mógł, profesorowi doradzić bym chciał, ale kim że ja jestem, aby naukę polską strofować?

Ad rem:
Strzelczyk w swym dziele podejmuje temat arcyciekawy, choć z historycznego punktu widzenia nie nazbyt ważki (przynajmniej jeśli przyjąć za fakt, iż historię zwykli spisywać zwycięzcy)
Tematem owym są ci co odeszli, zaginęli gdzieś w pomroce dziejów, a więc ludy których już z nami nie ma.
Autor z konieczności skupił się na kilku wybranych nacjach, pokrótce przedstawił nam dzieje: Wenetów, Swebów, Alanów, Piktów, Longobardów, Wiślan, Chazarów, Obodrzyców, Jaćwięgów i Drzewian połabskich.
Każdy z "Zapomnianych narodów Europy" ma oddzielny, sobie poświęcony szkic historyczny (rozdział). Można więc czytać tę książkę w dowolnej kolejności i to jest jej bezsporną zaletą.

Dzięki Jerzemu Strzelczykowi możemy dowiedzieć się że istniała nacja wyznająca judaizm, etnicznie nie mająca nic wspólnego z żydami!
Dowiemy się również skąd pochodzi nazwa Lombardia, zdobędziemy informacje ile przetrwało z języka Jaćwięgów w nazewnictwie geograficznym w północnej Polsce.
Przeczytamy też o zagładzie Obodrzyców i innych Słowian połabskich, a także o stopniowym rozpuszczaniu się Drzewian w żywiole niemieckim.
Nam jako jedynemu z ludów Lechickich udało się przetrwać, dla Połabian, naszych najbliższych krewnych, wir historii nie okazał się na tyle łaskawy...

Innym niewątpliwym plusem tej publikacji jest obszerna bibliografia.
Gdyby więc naszła nas ochota na zgłębianie tajemnic któregoś z opisanych tu plemion, możemy czerpać z niej pełnymi garściami.

Serdecznie polecam

pokaż więcej

 
2018-08-13 00:18:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Ta książka, to jakaś dziwna gra pozorów.

Pozornie... wydawać by się mogło iż mamy tu do czynienia z kolejnym wytworem nurtu steampunk (przynajmniej tak sugeruje okładka, utrzymana w owej specyficznej konwencji).
Również pozornie, wydawać by się mogło iż jest to literatura z gatunku SF (przynajmniej to właśnie sugerują, wszelakie opisy tej książki).

A jednak wbrew okładce, steampunku tu nie...
Ta książka, to jakaś dziwna gra pozorów.

Pozornie... wydawać by się mogło iż mamy tu do czynienia z kolejnym wytworem nurtu steampunk (przynajmniej tak sugeruje okładka, utrzymana w owej specyficznej konwencji).
Również pozornie, wydawać by się mogło iż jest to literatura z gatunku SF (przynajmniej to właśnie sugerują, wszelakie opisy tej książki).

A jednak wbrew okładce, steampunku tu nie znajdziemy, ba science tu równie mało, a pod dostatkiem jedynie - fiction.
Ale za to jakiego fiction, akcja jest ostra, czasem wręcz gorąca, gorąca jak świat z którym przyszło się zmierzyć bohaterom tej niewątpliwie sensacyjnej powieści.

I pomimo tego iż autor osadził swą opowieść w nieodległej przyszłości, to fikcja ta już dziś, zda się namacalnie wręcz realna.

Rok 2018 nasza współczesność...

Ów rok, raczy nas upałami już od kwietnia, poziom wód opada, spękana ziemia, powietrze przesycone pyłem, wszechobecny żar...
Świat za oknem, z wolna zaczyna przeistaczać się w preludium do uniwersum wykreowanego przez Paolo Bacigalupiego.

A tytułowy wodny nóż, to po prostu... a nie, tego będziecie musieli dowiedzieć się sami ;)

Ku przestrodze, poczytać warto.

pokaż więcej

 
2018-08-06 01:17:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Arystokratka (tom 2)

Recenzując pierwszy tom "Arystokratki", obiecywałem że jeszcze na Kostkę wrócę, no i jestem.

Evžen Boček kolejny raz nie zawiódł!
Jego ponowna inkarnacja w roli młodej hrabianki Marii, z pieczołowitością średniowiecznego skryby prowadzącej swój pamiętnik, znów rozśmiesza do łez.

Już same postaci występujące w książce są przezabawnie przerysowane.
Zamkowy ogrodnik Pan Spock - zawdzięcza swą...
Recenzując pierwszy tom "Arystokratki", obiecywałem że jeszcze na Kostkę wrócę, no i jestem.

Evžen Boček kolejny raz nie zawiódł!
Jego ponowna inkarnacja w roli młodej hrabianki Marii, z pieczołowitością średniowiecznego skryby prowadzącej swój pamiętnik, znów rozśmiesza do łez.

Już same postaci występujące w książce są przezabawnie przerysowane.
Zamkowy ogrodnik Pan Spock - zawdzięcza swą ksywę podobieństwu do jednego z bohaterów "Star Trecka". Jednakże jego powaga, w przeciwieństwie do słynnego Volkanina, nie wypływa z zasad logiki, lecz z chronicznej hipochondrii. Innymi słowy jeśli istnieje jakieś schorzenie na tym świecie, Pan Spock z pewnością je ma (a przynajmniej jest o tym przekonany)
Kasztelan Józef - cóż Józef nie cierpi wszystkiego i wszystkich, szczególnie zaś muflonów (czytaj turystów).
Pani Cicha - zamkowa kucharka, miłośniczka Helenki Vondrackovej i pędzonej na boku orzechówki.
Hrabia Franciszek Kostka - skończony sknera, marzący o wielkim bogactwie.
Hrabina Vivien Kostka - małżonka Franciszka, Amerykanka mówiąca po czesku (niestety jedynie we własnej opinii), pozostali zastanawiają się czy aby nie mówi po chorwacku...
Hrabianka Maria - ich córka, autorka pamiętnika, jedyny głos rozsądku w całej tej menażerii i cała plejada pobocznych postaci, podkreślających jedyne powagę sytuacji ;)

Absurd, gry słowne, ironia, humor sytuacyjny, purnonsens, kontrast, jednym słowem wszystko co może i powinno rozbawić czytelnika.
Autor z laserową wręcz precyzją punktuje i rozprawia się z wszelakiej maści przywarami naszych południowych sąsiadów, nie pozostawiając na nich suchej nitki.

Doskonały lek na stres, serdecznie polecam :)

pokaż więcej

 
2018-08-06 00:50:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Khaled Hosseini, nazwisko to, do niedawna mówiło mi niewiele, od teraz będzie przemawiać do mnie bezustannie.

"Tysiąc wspaniałych słońc" - historia niezwykle głęboka, poruszająca, wzruszająca, chwilami wręcz rozdzierająca a jednocześnie opowiedziana prostymi i pięknymi słowami.
Słowami sprawiającymi iż staje się ona, wręcz do bólu realna, wiarygodna, a jednak baśniowa zarazem.
Autor ma...
Khaled Hosseini, nazwisko to, do niedawna mówiło mi niewiele, od teraz będzie przemawiać do mnie bezustannie.

"Tysiąc wspaniałych słońc" - historia niezwykle głęboka, poruszająca, wzruszająca, chwilami wręcz rozdzierająca a jednocześnie opowiedziana prostymi i pięknymi słowami.
Słowami sprawiającymi iż staje się ona, wręcz do bólu realna, wiarygodna, a jednak baśniowa zarazem.
Autor ma niesamowity dar słowa, niczym prawdziwy hakawati snuje swą opowieść o losach dwu kobiet, kobiet zda się, z zupełnie rożnych światów...
A jednak.
Jednak, coś splata ich losy, łączy je niczym wątek z osnową, tym czymś jest wojna, wojna, męska to rzecz...

Hosseini za pomocą słów rysuje przed naszymi oczyma, niezwykle plastyczny i przerażający obraz swej uciemiężonej ojczyzny, kraju o którym świat wolałby zapomnieć. Wizerunek Afganistanu staczającego się w otchłań chaosu, fanatyzmu i zdegenerowanego patriarchatu.

Smutna to opowieść, pełna przemocy, deptania praw kobiet, religijnej ciemnoty, niemej akceptacji, odwracania oczu.
A może... może również niosąca promyk nadziei tysiącom afgańskich kobiet ukrytych gdzieś za murami, bo przecież:

"Nikt nie policzy księżyców, co lśnią na jego dachach ani tysiąca wspaniałych słońc, co kryją się za jego murami"

Serdecznie polecam.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1211 109 17690
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (310)

Ulubieni autorzy (13)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (45)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd