Flowerbed 
If you think this has a happy ending, you haven't been paying attention.- George R. R. Martin
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-06-23 23:54:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2019-06-21 18:26:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Historia Targaryenów (tom 1.2)
 
2019-06-20 22:58:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2019-06-19 12:36:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Historia Targaryenów (tom 1.1)
 
2019-06-14 21:45:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2019-06-12 19:23:35

Uwaga!!! Wielce subiektywne opinie!!! 😉

Celność opisu małych miasteczek? Brrr a cóż to za szkaradztwo... 🤔 Ten pan chyba trochę nagina rzeczywistość... Z tymi uogólnieniami to bym aż tak daleko się nie posuwała, no chyba, że przyjmiemy za fakt, że w stanie Maine mieszkają sami zawistni, psychopatyczni, źli, wyzuci z pozytywnych emocji ludzie... King jest ostro lewicującym piewcą partii...
Uwaga!!! Wielce subiektywne opinie!!! 😉

Celność opisu małych miasteczek? Brrr a cóż to za szkaradztwo... 🤔 Ten pan chyba trochę nagina rzeczywistość... Z tymi uogólnieniami to bym aż tak daleko się nie posuwała, no chyba, że przyjmiemy za fakt, że w stanie Maine mieszkają sami zawistni, psychopatyczni, źli, wyzuci z pozytywnych emocji ludzie... King jest ostro lewicującym piewcą partii demokratycznej i często w swoich książkach odnosi się właśnie do prowincji jako tej złego i zaściankowego bastionu konserwatystów.

Po drugie snucie historii, od których nie można się oderwać? Może od Zielonej mili i Skazani na Shawshank nie można i wręcz nie eypada, ale już słabsze dziełka jak Cujo czy Rose Madder to aż ciężko skończyć.

Po trzecie przewodnik obsługi brzmi jakoś tak obraźliwie dla autora jak i czytelników.

Po czwarte po co w książce opartej na twórczości Kinga, nasi poczytni i względnie nieciekawi literacko autorzy z tymi ich piekielnie nudnymi wypowiedziami o jakże chwytliwym pierwszym razie z Kingiem? Kogo to obchodzi?

Może wyjdę na hejtera, ale jakoś mnie opis tej pozycji popełnionej przez pana Ziębińskiego nie przekonujei tym bardziej nie grzeje. Ja spasuję.😕😕😕

Zwłaszcza, że o zainteresowaniach literackich i roli horroru w kulturze amerykańskiej i jej wpływu na Stephena Kinga można doświadczyć czytając wydane przez niego Danse Macabre. 🙂🙂🙂

pokaż więcej

więcej...
 
2019-06-12 18:56:33

Popieram. Jako zadeklarowany mól książkowy, który rękami i nogami wzbraniał się przed technologią, muszę przyznać rację co do komfortu. Również dostałam pocketbooka jako prezent i już wiem, że to doskonały wybór. Mimo, że koszulki i akcesoria mi się podobają, to jednak wolałabym dostać książkę. 😁😁😁

więcej...
 
2019-06-12 18:35:11

Misja poszukiwawcza na wsi!!! 🙂🙂🙂

Moja mama często wspomina zdarzenie z mojego, wczesnego dzieciństwa kiedy to jako 4latka zgubiłam się na wsi u babci i dziadka. 😱 Ponoć bardzo marudziłam tego dnia.😌 Dziadkowi właśnie cieliła się krowa i mój tata razem z bratem mamy i weterynarzem pomagali przy porodzie. Ja biegałam koło budy najłagodniejszego i cierpliwego psa Tajfuna. 🐕 Mama mówi, że...
Misja poszukiwawcza na wsi!!! 🙂🙂🙂

Moja mama często wspomina zdarzenie z mojego, wczesnego dzieciństwa kiedy to jako 4latka zgubiłam się na wsi u babci i dziadka. 😱 Ponoć bardzo marudziłam tego dnia.😌 Dziadkowi właśnie cieliła się krowa i mój tata razem z bratem mamy i weterynarzem pomagali przy porodzie. Ja biegałam koło budy najłagodniejszego i cierpliwego psa Tajfuna. 🐕 Mama mówi, że dosłownie na chwilę spuściła mnie z oka, a mnie już nie było. Zaczęły się gorączkowe poszukiwania i bezskuteczne nawoływania, w których również pomagał im pies Tajfun. Babcia z mamą przetrząsnęły wszystkie kąty domu, stodoły, obory i tunelu. Nigdzie ani śladu. Zrezygnowane nie wiedziały co robić dalej dopóki nie zwróciły uwagi na fakt, że pies okropnie na nie szczeka i ciągnie za spódnicę babci, prowadząc ją w stronę swojej budy. Jak można się domyślić reszty historii, okazało się, że zguba czyli moja skromna osoba, cały czas spała sobie w budzie psa. 💤 I tak oto zostałam wielką fanką psów, a zwłaszcza łagodnego olbrzyma, owczarka niemieckiego Tajfuna. 🐶❤😎

pokaż więcej

więcej...
 
2019-06-12 18:04:46
Wypowiedziała się w dyskusji: Co tam u Pana słychać, panie Martin?

Z treści artykułu wynika, że dość dobrze sobie żyje. Współpraca z twórcami gier, telewizją, nowe projekty. Normalnie pączek w maśle. 😁😁😁 Winds of Winter i dream of spring również gdzieś w międzyczasie powstają (chociaż mogą już być ukończone, ale opóźnia ich wydanie marketing i spadek popularności powstały po kiepskim, ostatnim sezonie). 🤔 Nie możemy nic zrobić tylko czekać, więc po co... Z treści artykułu wynika, że dość dobrze sobie żyje. Współpraca z twórcami gier, telewizją, nowe projekty. Normalnie pączek w maśle. 😁😁😁 Winds of Winter i dream of spring również gdzieś w międzyczasie powstają (chociaż mogą już być ukończone, ale opóźnia ich wydanie marketing i spadek popularności powstały po kiepskim, ostatnim sezonie). 🤔 Nie możemy nic zrobić tylko czekać, więc po co wałkować kolejny raz te same informacje o domniemanym postępie prac Martina nad cyklem? Ciągnie się to wszystko jak jakaś telenowela brazylijska. Przewiduję, że takie wrzutki będą się jeszcze nie raz pojawiać na różnych portalach, bo taki temat w żargonie dziennikarskim nazywa się karmel, bo można go rozciągać, ugniatać i przerabiać bez końca. Ehhh 😕

pokaż więcej

więcej...
 
2019-06-12 17:51:08

Super inicjatywa. Dla zainteresowanych polskim dziedzictwem polecam stronę szukajwarchiwach.pl. ☺ można zobaczyć ciekawe i cenne dokumenty w wersji elektronicznej. 😊

więcej...
 
2019-06-11 22:55:26

Crazy little thing called love... ❤❤❤

Ta piosenka Queen zawsze wywołuje na mojej twarzy przeogromny uśmiech. Kojarzy mi się z moim pierwszym zauroczeniem i chłopakiem z podwórkowej paczki przyjaciół. Oczywiście nigdy nie wyznałam mu swojej fascynacji, ale wspomnienia takiej trochę śmiesznej, szczenięcej miłostki sprawiają, że już nie palę się że wstydu tylko raczej śmieje z własnych jakże...
Crazy little thing called love... ❤❤❤

Ta piosenka Queen zawsze wywołuje na mojej twarzy przeogromny uśmiech. Kojarzy mi się z moim pierwszym zauroczeniem i chłopakiem z podwórkowej paczki przyjaciół. Oczywiście nigdy nie wyznałam mu swojej fascynacji, ale wspomnienia takiej trochę śmiesznej, szczenięcej miłostki sprawiają, że już nie palę się że wstydu tylko raczej śmieje z własnych jakże poważnych wtedy, a dziś komicznych rozterek. 😁😁😁 Najlepszym zaś bonusem tej historii, o którym dowiedziałam się po latach był fakt, iż moja skromna osoba również była w orbicie zainteresowań wspomnianego absztyfikanta... 😂😂😂 Także ten... To chyba dość zwariowana historia miłosna, która nigdy się nie wydarzyła... 😁😁😁 Ale za słowami piosenki:

This thing called love, I just can't handle it
This thing called love, I must get round to it
I ain't ready
Ooh ooh ooh ooh
Crazy little thing called love ❤❤❤

pokaż więcej

więcej...
 
2019-06-11 19:12:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2019-06-10 17:39:45

Ach wspomnień czar. Aż trudno wybrać tylko jedną rzecz z tylu nostalgicznych dla mnie i prehistorycznych dla niektórych czasów.😁 Najczulej jednak wspominam niekończące się zabawy na trzepaku lub piaskownicy i prowizorycznych boiskach ziemno-trawiastych. 😁 W pamięci utkwiły mi zwłaszcza miejskie wakacje kiedy to z paczką równolatków bawiliśmy się w krowę, chowanego, podchody, sklep z wypiekami... Ach wspomnień czar. Aż trudno wybrać tylko jedną rzecz z tylu nostalgicznych dla mnie i prehistorycznych dla niektórych czasów.😁 Najczulej jednak wspominam niekończące się zabawy na trzepaku lub piaskownicy i prowizorycznych boiskach ziemno-trawiastych. 😁 W pamięci utkwiły mi zwłaszcza miejskie wakacje kiedy to z paczką równolatków bawiliśmy się w krowę, chowanego, podchody, sklep z wypiekami piaskowymi, kto najwyżej się rozhuśta i zakończy swój wyczyn zeskokiem w dal, kto zrobi yatamena na trzepaku, gra w piłkę nożną, siatkową czy kosza, jazda na pierwszym rowerze i łyżworolkach. Pierwsze kontuzje, rywalizację drużynowe, podbój sąsiedniego placu zabaw, słodycze, chipsy i oranżady, które rujnowaly nasze zęby, oszczędzając portfele.😁😁😁 Jedyne co mogło przywrócić nas do rzeczywistości to balkonowy okrzyk mamy OBIAaaaaaaD!!!😂😂😂 Ehhh piękne czasy...😊😊😊

pokaż więcej

więcej...
 
2019-06-10 16:34:33

Szmer różnorakich emocji szczelnie wypełniał małą salkę gimnastyczną Liceum imienia Oświeconego Tolkinga. Dosłownie za kilka sekund miało dojść do publicznej egzekucji byłego ucznia liceum, Tomka Babilończyka. Jego proces był szeroko omawiany i transmitowany praktycznie w każdym szanującym się medium. Wokół sprawy narosło mnóstwo kontrowersji i niedomówień. Nikt nie chciał uwierzyć, że tak... Szmer różnorakich emocji szczelnie wypełniał małą salkę gimnastyczną Liceum imienia Oświeconego Tolkinga. Dosłownie za kilka sekund miało dojść do publicznej egzekucji byłego ucznia liceum, Tomka Babilończyka. Jego proces był szeroko omawiany i transmitowany praktycznie w każdym szanującym się medium. Wokół sprawy narosło mnóstwo kontrowersji i niedomówień. Nikt nie chciał uwierzyć, że tak młody człowiek może przejawiać taki stopień degradacji psychicznej. Jak to możliwe, że ten cichy i miły chłopiec dopuścił się bestialskiego mordu na swoich rodzicach, cenionych fizykach, zatrudnionych w elektrowni atomowej oraz na dziwnie wyglądającym 5letnim chłopcu, przebywającym na miejscu zbrodni? Na szczęście dla zdrowego społeczeństwa, ten przestępca miał za chwilę otrzymać śmiertelny zastrzyk. Biały ekran i rzutnik rozjarzyły się blaskiem i oto wśród westchnień i okrzyków, ukazała się posiniaczona i przestraszona twarz Tomka. Ten widok nieco ostudził emocje, ponieważ nie tak wyobrażano sobie potwora. Jego ciało skrępowano pasami, usta zakneblowano i natychmiast podano truciznę. Niestety dawka była za mała i przerażeni uczniowe oglądali agonię Tomka przez kolejne 5 minut, zanim nauczyciel informatyki przypadkowo odłączył kable transmisyjne. Uczniowie jak na rozkaz, rozpierzchli się do swoich klas i tylko Paulina Rybak z IIIc potrzebowała pomocy pielęgniarki po ataku histerii, któremu uległa, powtarzając pod nosem cztery słowa: niewinny, projekt hodowla, zespół Downa, kryjówka...

pokaż więcej

więcej...
 
2019-06-09 18:02:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
653 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd