Jerzy Rzymowski 
43 lat, status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • 12 życiowych zasad. Antidotum na chaos
    12 życiowych zasad. Antidotum na chaos
    Autor:
    Co powinien wiedzieć każdy, komu przyszło żyć we współczesnym świecie? Odpowiedzi renomowanego psychologa Jordana B. Petersona łączą z trudem wypracowane prawdy starożytnych tradycji z wymownymi ustal...
    czytelników: 474 | opinie: 7 | ocena: 8,36 (39 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-23 23:56:49
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-09-23 23:56:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Klasyka grozy
 
2018-08-30 00:37:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Belgariada (tom 1-5)

Gdy po 1989 roku rynek książki został uwolniony od centralnego sterowania, do Polski trafiła ogromna liczba przekładów literatury fantastycznej, zarówno klasyki, jak tytułów wówczas stosunkowo nowych. Jednym z pisarzy, którzy zdobyli wtedy w naszym kraju olbrzymią popularność, był David Eddings. W niespełna siedem lat ukazało się wówczas aż szesnaście jego powieści, składających się na cztery... Gdy po 1989 roku rynek książki został uwolniony od centralnego sterowania, do Polski trafiła ogromna liczba przekładów literatury fantastycznej, zarówno klasyki, jak tytułów wówczas stosunkowo nowych. Jednym z pisarzy, którzy zdobyli wtedy w naszym kraju olbrzymią popularność, był David Eddings. W niespełna siedem lat ukazało się wówczas aż szesnaście jego powieści, składających się na cztery najpopularniejsze cykle jego autorstwa: „Elenium”, „Tamuli”, „Belgariadę” oraz „Malloreon”. Teraz, po dłuższej przerwie, „Belgariada” doczekała się wznowienia w formie omnibusa, zawierającego pięć tomów serii: „Pionek proroctwa”, „Królowa magii”, „Gambit magika”, „Wieża czarów” i „Ostatnia rozgrywka czarodziejów”.
Cykl Eddingsa to na wskroś klasyczna high fantasy. Mamy tu złego boga, Toraka, pożądającego władzy nad światem, w której zdobyciu ma mu pomóc potężny magiczny klejnot. Mamy dwoje starożytnych czarodziejów, Belgaratha i Polgarę, prowadzących ku spełnieniu proroctwa Gariona ‒ prostego chłopaka, w rzeczywistości obdarzonego potężną mocą. Jest księżniczka, Ce’Nedra, która zakochuje się w bohaterze. Są szpiedzy, wielkie armie, demony, driady, zmiennokształtni… Innymi słowy: wszystko, czego dusza miłośnika gatunku zapragnie.
Ktoś mógłby powiedzieć: „sztampa” ‒ i w jakimś zakresie miałby rację. Trzeba jednak mieć na uwadze, że mówimy o powieściach, które powstały ponad trzy dekady temu, kiedy gatunek nie był jeszcze tak wyeksploatowany. W podobnych przypadkach książki mogą bronić się dwiema rzeczami: bohaterami i stylem. A pod tym względem twórczość Davida Eddingsa (czy raczej: państwa Eddingsów ‒ wypada bowiem odnotować, że większość dorobku stworzył wspólnie z żoną, Leigh) broni się znakomicie. Postacie są pełnokrwiste i budzące sympatię, fraza lekka, dialogi naturalne i błyskotliwe. Eddings wie, kiedy uderzyć patosem, a kiedy zrównoważyć scenę żartem; potrafi zgrabnie lawirować między emocjami. W pewnym sensie jego książki można pod tymi względami porównać z Kinowym Uniwersum Marvela ‒ i zapewne właśnie z tego powodu niezmiennie czyta się je z przyjemnością. Dawni czytelnicy po latach wrócą do nich z sentymentem; nowym ‒ szczególnie tym młodszym, którzy obecnie są w tym wieku, w którym ja byłem, gdy pierwszy raz sięgałem po „Belgariadę” ‒ opowieści o Garionie i jego przyjaciołach dostarczą znakomitej, bezpretensjonalnej rozrywki.
Pięknie wydane, omnibusowe wydanie Eddingsa cieszy oko. Jedyne, czego mu brakuje, to spis treści i może jakaś zakładka, które ułatwiłyby odnalezienie się w liczącym niemal tysiąc trzysta stron tomiszczu. Pozostaje mieć nadzieję, że książka odniesie sukces, który zachęci wydawnictwo do wznowienia „Malloreonu” (i reszty dorobku pisarza) i tam będzie już wszystko, czego trzeba.

[recenzja oryginalnie opublikowana w "Nowej Fantastyce" 01/2018]

pokaż więcej

 
2018-08-30 00:34:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-08-30 00:33:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:33:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:31:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

„Leksykon filmów postapokaliptycznych” to pozycja podwójnie zasługująca na uwagę. Raz, że należy do nielicznych przypadków, gdy książka wydana w self-publishingu nie ustępuje w najmniejszym stopniu jakością profesjonalnym wydawnictwom ‒ począwszy od estetyki okładki, przez staranność opracowania redakcyjnego, aż po jakość wydania. Dwa, że w odróżnieniu od przytłaczającej większości publikacji... „Leksykon filmów postapokaliptycznych” to pozycja podwójnie zasługująca na uwagę. Raz, że należy do nielicznych przypadków, gdy książka wydana w self-publishingu nie ustępuje w najmniejszym stopniu jakością profesjonalnym wydawnictwom ‒ począwszy od estetyki okładki, przez staranność opracowania redakcyjnego, aż po jakość wydania. Dwa, że w odróżnieniu od przytłaczającej większości publikacji własnym sumptem ‒ często trudno odróżnialnych od wykwitów z kategorii vanity press ‒ mamy tu do czynienia z rzetelnie przygotowanym, bogatym kompendium popularnonaukowym. Ma ono wartość zarówno dla filmoznawców, jak krytyków filmowych, i wreszcie dla fanów.
W obszernym wstępie do „Leksykonu…” autor przedstawia genezę i proces ewolucji tej odmiany fantastyki, a równocześnie nakreśla granice, w ramach których będzie się poruszał w dalszej części opracowania (i wyjaśnia, dlaczego pomija filmy ukazujące świat po apokalipsie zombie ‒ tym poświęcony będzie odrębny artykuł w drugim tomie). Rdzeń książki stanowi zestawienie ponad 180 produkcji ‒ od tych z numeracją w nazwie, aż do litery „O” ‒ od tych najsłynniejszych, po rzeczy niszowe, zapomniane i niekiedy zaskakujące. Wbrew tytułowi, są tu zaprezentowane nie tylko filmy, ale również seriale, co dodatkowo zwiększa walory „Leksykonu…”. Horowski pisze rzeczowo, przystępnie i ciekawie, posiłkując się bogatą bibliografią. Równocześnie widać u niego rzadką w podobnych opracowaniach dbałość o fana, która objawia się m.in. dodatkowym oznaczeniem haseł, w których treści znajdują się istotne spoilery fabularne oraz umieszczeniem na końcu książki spisu tytułów z kratkami, w których czytelnik może zaznaczyć obejrzane już pozycje.
Jedyne, czego „Leksykonowi…” brakuje, to ilustracje, można się jednak domyślić, że ich zamieszczenie znacząco zwiększyłoby cenę książki. Biorąc pod uwagę całokształt, jest to brak w pełni wybaczalny.

[recenzja opublikowana oryginalnie w "Nowej Fantastyce" 02/2018]

pokaż więcej

 
2018-08-30 00:30:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:30:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:29:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Artyści Komiksu (tom 2)
 
2018-08-30 00:28:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:21:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:20:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:20:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-30 00:20:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
504 17 89
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1)

zgłoś błąd zgłoś błąd