BookReader 
Namiętny czytelnik literatury kryminalnej, horrorów Stephena Kinga oraz książek religijno-teologicznych. Właśnie na wyżej wymienionych gatunkach będę się skupiać. Mam wiele zainteresowań. Są to m.in. książki, filmy, muzyka rockowa i metalowa, gry komputerowe i religia katolicka. :)
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 35 książek i 66 cytatów, ostatnio widziany 2 godziny temu
Teraz czytam
  • 444
    444
    Autor:
    Uwaga! Nowe nazwisko w polskim thrilerze. Przepowiednia ukryta w obrazie Jana Matejki może odmienić losy świata i twoje… W 1881 r. Jan Matejko maluje “Chrzest Warneńczyka”, który wkrótce stanie się na...
    czytelników: 1298 | opinie: 142 | ocena: 7,11 (519 głosów)
  • ABW - Nic nie jest tym, czym się wydaje
    ABW - Nic nie jest tym, czym się wydaje
    Autor:
    To historia zwykłych ludzi postawionych w niezwykłej sytuacji, ujawniająca opatrzone klauzulą tajemnicy i najwyższej tajności szokujące szczegóły działania polskich służb specjalnych, odkrywająca mroc...
    czytelników: 316 | opinie: 19 | ocena: 7,09 (133 głosy)
  • Autopsja
    Autopsja
    Autor:
    Jane Rizzoli miała w spokoju oczekiwać narodzin córeczki, w szpitalu, otoczona profesjonalną opieką. Tak było – dopóki jedna z pacjentek nie sterroryzowała personelu, nie zabiła ochroniarza i nie wzię...
    czytelników: 6806 | opinie: 322 | ocena: 7,68 (3559 głosów) | inne wydania: 1
  • Ćwiczenia duchowe dla początkujących. Szukać i znajdować Boga we wszystkim
    Ćwiczenia duchowe dla początkujących. Szukać i znajdować Boga we wszystkim
    Autor:
    Ćwiczenia duchowe dla początkujących prowadzą czytelnika przez wszystkie najważniejsze sfery życia codziennego i religijnego, uczą konfrontowania się z samym sobą i właściwej relacji z Bogiem. Korzyst...
    czytelników: 11 | opinie: 0 | ocena: 6 (1 głos)
  • Dolina umarłych
    Dolina umarłych
    Autor:
    Bardzo możliwe, że to najbardziej mrożąca krew w żyłach powieść z cyklu Rizzoli & Isles. Daily Mail Coś przerażającego wydarzyło się w opuszczonej przez ludzi wiosce Królestwo Boże, ukrytej w pr...
    czytelników: 6680 | opinie: 368 | ocena: 7,8 (3445 głosów) | inne wydania: 6

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-14 11:26:51
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
 
2018-12-05 21:27:24
 
2018-12-05 21:15:47
Dodał cytat z książki: Macbeth
Każdego można kupić, tylko nie zawsze ceną są pieniądze.
 
2018-11-28 13:34:52
Dodał do serwisu książkę: Życie Jezusa Chrystusa
 
2018-11-26 18:06:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Mając w pamięci lekturę "Pudełka z guzikami Gwendy", zabierałem się za "Uniesienie" z dużymi oczekiwaniami. Nie jestem rozczarowany, ale też oczekiwałem czegoś więcej.
Scott Carey jest mężczyzną w średnim wieku. Pewnego dnia spostrzega u siebie coś dziwnego: traci na wadze regularnie, choć wygląd na to nie wskazuje. Co więcej, niezależnie od tego, czy jest ubrany i w co, czy też całkiem nagi,...
Mając w pamięci lekturę "Pudełka z guzikami Gwendy", zabierałem się za "Uniesienie" z dużymi oczekiwaniami. Nie jestem rozczarowany, ale też oczekiwałem czegoś więcej.
Scott Carey jest mężczyzną w średnim wieku. Pewnego dnia spostrzega u siebie coś dziwnego: traci na wadze regularnie, choć wygląd na to nie wskazuje. Co więcej, niezależnie od tego, czy jest ubrany i w co, czy też całkiem nagi, waży tyle samo. Waga spada z dnia na dzień.
No i to tyle właściwie, jeśli chodzi o fabułę. Ta przypadłość Scotta zmieni Castle Rock, ale o tym za chwilę.
"Uniesienia" nie nazwałbym powieścią, raczej takim dłuższym opowiadaniem. Czyta się to fajnie i szybko. King bardzo dobrze i w sposób wciągający kreśli obraz małego miasteczka i lokalnej społeczności. Nawet nie wiem kiedy się tam przeniosłem. Bohaterowie są raczej pozytywni i sympatyczni, choć nie u wszystkich ta pozytywna strona jest widoczna od razu. Scott jest przyjaźnie usposobionym, życzliwym dla wszystkich mężczyzną po czterdziestce. W opowiadaniu spotykamy także doktora Billa, jego żonę oraz Dairdre McComb i Missy Donaldson - sąsiadki Scotta, które są ze sobą w związku małżeńskim.
I właśnie wokół tych dwóch kobiet obraca się znaczna część akcji "Uniesienia". Opowiadanie tylko o gościu, który regularnie traci wagę, pewnie nie byłoby dla nikogo wielce interesujące. Musi zatem być jakiś konflikt. No i jest.
Dairdre i Missy prowadzą restaurację. Interes im nie idzie z powodu... orientacji seksualnej. Otóż tak, społeczność Castle Rock została tutaj przez Kinga podzielona na dwie grupy: ludzi nowoczesnych, tolerancyjnych, idących z duchem czasu oraz zacofanych, ciemnych, wręcz średniowiecznych dinozaurów, którzy nie akceptują Dairdre i Missy i bezceremonialnie dają wyraz swojej pogardzie.
I tu zaczyna się ta część, która, według mnie, jest czymś, co trochę kładzie całość. Czytając to opowiadanie, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że tekst jest w jakiejś części takim swego rodzaju manifestem polityczno-ideologicznym autora. I o ile do przeżycia są fragmenty, w których daje on wyraz swojemu braku sympatii dla obecnego prezydenta USA (prawdę powiedziawszy, nawet mnie to śmieszyło), o tyle oparcie konfliktu na podłożu de facto ideologicznym jest słabym zabiegiem, zwłaszcza u takiego pisarza jak Stephen King. No naprawdę, w tekście nie ma wzmianki, by któraś z tych kobiet coś złego kiedyś zrobiła. Nie, konflikt opiera się na orientacji seksualnej.
King poszedł tu po najmniejszej linii oporu i trochę przesadził. Istnieje przecież tyle innych przyczyn, z powodu których Dairdre i Missy mogły zrazić do siebie małomiasteczkową społeczność, że umysł tak plastyczny, jak umysł Kinga bez trudu wymyśliłby lepsze podwaliny dla konfliktu w tekście.
Druga rzecz, która mi się nie podobała, to narracja, a konkretnie sposób jej prowadzenia. Jest ona trzecioosobowa, a więc narrator stoi z boku i relacjonuje wydarzenia. Nie jest jednak w tym bezstronny. Jak pisałem wcześniej, Castle Rock jest tu podzielone na takie dwie grupy. Narrator nienatrętnie, ale sugestywnie opowiada się po jednej ze stron, tę drugą przedstawiając jako właśnie tą gorszą, zaściankową, itd. Co więcej, momentami narracja idzie w taki sposób, by próbować nakierować czytelnika na jedną z tych stron.
Nie lubię czegoś takiego, ponieważ uważam, że narrator w takich sytuacjach powinien być bezstronny. To znaczy, wolałbym, żeby po prostu przedstawił mi sytuację, bohaterów i to, czego dotyczy konflikt, ale zostawił mi swobodę oceny sytuacji. Zostawił mi możliwość samodzielnego wyboru, po której stronie się opowiem. Tutaj, mam wrażenie, próbowano mnie między wierszami agitować w konkretną stronę.
Podsumowując, opowiadanie z ciekawym zakończeniem. Nie uważam tego na pewno ani za coś cudownego, ani za barachło. Mój odbiór "Uniesienia" leży gdzieś po środku. Tekst ten zdecydowanie nie nadaje się dla kogoś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z książkami Kinga. "Uniesienie" nie jest horrorem ani przez moment. Nie ma tu nic strasznego, przerażającego. Określiłbym je jako dzieło obyczajowe z elementami nadprzyrodzonymi.
Dobre, ale do "Pudełka z guzikami Gwendy" się nie umywa.

pokaż więcej

 
2018-11-25 16:07:21
Dodał cytat z książki: W górę serca. Droga do duchowego pokoju
Człowiek, którego dusza cierpi udrękę, może znaleźć upodobanie w słuchaniu o mękach innych ludzi albo w oglądaniu takich sytuacji na ekranie, aby choć na chwilę zapomnieć o własnym wewnętrznym piekle.
 
2018-11-24 19:18:14
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
 
2018-11-24 19:17:27
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
 
2018-11-23 19:45:01
Dodał cytat z książki: Prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia
Człowiek musi odpowiedzieć w sposób dobrowolny na Bożą inicjatywę, lecz to wymaga obumarcia dla niższej egzystencji grzechu, egoizmu, pychy i pożądliwości. Bycie chrześcijaninem nie jest tożsame z czytaniem religijnych książek, śpiewaniem hymnów i byciem uprzejmym dla bliźnich; tożsame jest ono z udziałem w Boskości, która po raz pierwszy przyszła do nas w Betlejem. Możemy się począć w naszym podźwigniętym ku Bogu człowieczeństwie, ponieważ Bóg upokorzył się, by przyjąć naszą ludzką naturę. Gdy przeniknie nas to Chrystusowe życie, porusza nasz intelekt, dając nam prawdę, której sam rozum pojąć nie może, dając nam impuls i siłę do czynienia dobra, których sami nie bylibyśmy w stanie wykrzesać. Są to zatem, w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa, ponowne narodziny, choć tym razem rodzimy się nie z ciała, lecz z Ducha. Jak powiedział pewien człowiek: Obecnie wszyscy jesteśmy jajkami, ale nie możemy po prostu trwać jako przyzwoite jajka. Albo wyklujemy się ku Boskości, albo zgnijemy.
 
2018-11-23 19:21:06
Dodał do serwisu książkę: Prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia
 
2018-11-22 17:48:11
 
2018-11-19 08:54:13
Ma nowego znajomego: Katarzyna Katt
 
2018-11-13 17:45:55
Dodał cytat z książki: W górę serca. Droga do duchowego pokoju
Wolność jest nie tyle przyrodzonym prawem, co osiągnięciem. Rodzimy się z wolnością wyboru, ale jej używanie czyni nas niewolnikami lub wolnymi ludźmi.
 
2018-11-11 14:49:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Sophie Hannah po raz trzeci powróciła do przygód Herkulesa Poirota i znowu mnie nie zawiodła. Świetny kryminał, który nie tylko dostarcza inteligentnej zagadki, ale także porusza ważne sprawy natury moralnej oraz skłania czytelnika do zastanowienia.
Wyobraź sobie, że poszedłeś do restauracji. Zjadłeś znakomity obiad, który poprawił ci humor o 110%. Wracasz do domu cały w skowronkach i......
Sophie Hannah po raz trzeci powróciła do przygód Herkulesa Poirota i znowu mnie nie zawiodła. Świetny kryminał, który nie tylko dostarcza inteligentnej zagadki, ale także porusza ważne sprawy natury moralnej oraz skłania czytelnika do zastanowienia.
Wyobraź sobie, że poszedłeś do restauracji. Zjadłeś znakomity obiad, który poprawił ci humor o 110%. Wracasz do domu cały w skowronkach i... wszystko pryska jak bańka mydlana. Przed domem spotykasz bowiem wściekłą kobietę, która bez zbędnych ceregieli obwinia cię o wysłanie do niej listu podpisanego twoim nazwiskiem, w którym to liście oskarżasz ją o morderstwo. Próbujesz się tłumaczyć, bo nie wiesz o co chodzi, ale nic to nie daje - spotkanie kończy się w nieprzyjemnej atmosferze, najdelikatniej rzecz ujmując. To właśnie spotkało Poirota. Ktoś wysyła listy podpisane jego nazwiskiem, w których pada oskarżenie o morderstwo pewnego starszego człowieka. Dwoje oskarżonych utrzymuje, że są niewinni i że nie znali denata. Poirot też go nie zna.
Sophie Hannah często podkreśla, że jest fanką Agathy Christie. To widać, bowiem potrafi ona bardzo dobrze oddać to, za co tak bardzo lubię kryminały Agathy: klimat, język, którym posługuje się Poirot, maniery ówczesnych bogaczy, itd. U Królowej Kryminału istotny bywał często jakiś niepozorny szczegół; u Sophie Hannah jest tak samo. Nawet mały drobiazg może w tej intrydze mieć olbrzymie znaczenie. W tej historii jest wszystko: pieniądze, skandale, kłamstwa, dramaty z przeszłości i trudne relacje rodzinne.
Intryga jest wielopoziomowa i zawiła, ale przecież nie z takimi zagadkami radził sobie Poirot, który niezmiennie jest dla mnie uroczy. Niesamowity megaloman, ale w tej jego megalomanii jest coś uroczego i komicznego zarazem.
Bohaterowie to raczej ludzie z wyższej klasy społecznej, którzy mają poukładane i spokojne życie materialne, ale kiedy nikt nie widzi, często skrywają w sobie rany z przeszłości. Nie u wszystkich też te rany się zabliźniły - wspomnienia i związane z nimi uczucia wciąż są żywe. Na kartach powieści spotykamy np. zbuntowanego syna, który ma ciężki żal do ojca; nieustannie smutną kobietę, do szaleństwa zakochaną we własnym psie, a przy tym bardzo dziwnie się zachowującą, a także mężczyznę, który jest życiową ofermą i który bez pomocy żony niewykluczone, że zapomniałby nawet swojego imienia.
Zagadka jest bardzo ciekawa i stanowi wyzwanie nawet dla Poirota. Uwielbiam takie kryminały. Uwielbiam te intrygi i kłamstwa bogatych ludzi, które tak barwnie są odmalowane, że człowiek po prostu przenosi się tam i nie wiedzieć kiedy, zaczyna żyć tamtymi wydarzeniami.
Końcówka zaskakuje i to bardzo. Polecam. Nie jest to ostatnia książka z Poirotem od Sophie Hannah. Autorka zapowiedziała, że ukaże się przynajmniej jeszcze jedna powieść z belgijskim detektywem. Premiera ma nastąpić w 2020 roku. Przyznam, że już nie mogę się doczekać.

pokaż więcej

 
2018-11-10 17:09:29
Dodał cytat z książki: Zagadka trzech czwartych
Często najważniejszą rzeczą, jaką trzeba dostrzec, jest coś, czego nie ma.
 
Moja biblioteczka
455 185 3603
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (85)

Ulubieni autorzy (48)
Lista ulubionych autorów
Ulubieni tłumacze (2)
Lista ulubionych tłumaczy
Ulubione cytaty (59)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd