BookReader 
Namiętny czytelnik literatury kryminalnej, horrorów Stephena Kinga oraz książek religijno-teologicznych. Właśnie na wyżej wymienionych gatunkach będę się skupiać. Mam wiele zainteresowań. Są to m.in. książki, filmy, muzyka rockowa i metalowa, gry komputerowe i religia katolicka. :)
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 31 książek i 52 cytaty, ostatnio widziany 7 godzin temu
Teraz czytam
  • 444
    444
    Autor:
    Uwaga! Nowe nazwisko w polskim thrilerze. Przepowiednia ukryta w obrazie Jana Matejki może odmienić losy świata i twoje… W 1881 r. Jan Matejko maluje “Chrzest Warneńczyka”, który wkrótce stanie się na...
    czytelników: 1242 | opinie: 136 | ocena: 7,11 (485 głosów)
  • ABW - Nic nie jest tym, czym się wydaje
    ABW - Nic nie jest tym, czym się wydaje
    Autor:
    To historia zwykłych ludzi postawionych w niezwykłej sytuacji, ujawniająca opatrzone klauzulą tajemnicy i najwyższej tajności szokujące szczegóły działania polskich służb specjalnych, odkrywająca mroc...
    czytelników: 297 | opinie: 18 | ocena: 7,12 (129 głosów)
  • Autopsja
    Autopsja
    Autor:
    Jane Rizzoli miała w spokoju oczekiwać narodzin córeczki, w szpitalu, otoczona profesjonalną opieką. Tak było – dopóki jedna z pacjentek nie sterroryzowała personelu, nie zabiła ochroniarza i nie wzię...
    czytelników: 6808 | opinie: 320 | ocena: 7,67 (3555 głosów) | inne wydania: 1
  • Ćwiczenia duchowe dla początkujących. Szukać i znajdować Boga we wszystkim
    Ćwiczenia duchowe dla początkujących. Szukać i znajdować Boga we wszystkim
    Autor:
    Ćwiczenia duchowe dla początkujących prowadzą czytelnika przez wszystkie najważniejsze sfery życia codziennego i religijnego, uczą konfrontowania się z samym sobą i właściwej relacji z Bogiem. Korzyst...
    czytelników: 11 | opinie: 0 | ocena: 6 (1 głos)
  • Dolina umarłych
    Dolina umarłych
    Autor:
    Bardzo możliwe, że to najbardziej mrożąca krew w żyłach powieść z cyklu Rizzoli & Isles. Daily Mail Coś przerażającego wydarzyło się w opuszczonej przez ludzi wiosce Królestwo Boże, ukrytej w pr...
    czytelników: 6682 | opinie: 366 | ocena: 7,8 (3436 głosów) | inne wydania: 6

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-15 09:00:35
Ma nowego znajomego: NieGrzeczneRecenzje
 
2018-10-09 10:46:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Bernard Gross (tom 1)

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Roberta Małeckiego. Jeden z najlepszych polskich kryminałów, jakie czytałem. Serio, książka ma prawie 600 stron, a ja pochłonąłem ją w jeden dzień. Świetnie się to czytało.
Zimą w miejscowości Chełmża zostają znalezione dwa trupy. Z zamarzniętego jeziora zostają wyciągnięte zwłoki piętnastoletniego chłopca, znaleziono także ciało starszego bezdomnego...
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Roberta Małeckiego. Jeden z najlepszych polskich kryminałów, jakie czytałem. Serio, książka ma prawie 600 stron, a ja pochłonąłem ją w jeden dzień. Świetnie się to czytało.
Zimą w miejscowości Chełmża zostają znalezione dwa trupy. Z zamarzniętego jeziora zostają wyciągnięte zwłoki piętnastoletniego chłopca, znaleziono także ciało starszego bezdomnego mężczyzny. Początkowo nic nie wskazuje na to, by oba zgony w jakiś sposób były ze sobą powiązane. Nie wygląda też na to, by doszło do zbrodni. Niby nieszczęśliwy wypadek - chłopak wpadł do przerębla, bezdomny zamarzł. Nie ma co drążyć tematu. A jednak komisarzowi Bernardowi Grossowi coś tu nie gra. Zaczyna się śledztwo, a w zasadzie szukanie wiatru w polu. Krok po kroku jednak sprawa idzie do przodu i , jak się okazuje, ma ona związek z zaginięciem małżeństwa sprzed 10 lat.
Zanim zacząłem lekturę, w jednej z recenzji przeczytałem, że jest to bardzo przygnębiający kryminał. Atmosfera jest ponura, głównie za sprawą pory roku, w czasie której dzieje się zdecydowana większość akcji książki. Trudno znaleźć też jakieś elementy wielce radosne, ponieważ każda z osób, którą Gross a wraz z nim czytelnik, spotyka na swojej drodze ma jakieś tajemnice, przeżycia, traumy. Coś do ukrycia ma w zasadzie każdy, nawet ci, których za nic w świecie byśmy o to nie podejrzewali. Robert Małecki w "Skazie" fenomenalnie odmalował małomiasteczkową społeczność. Chełmża, leżąca nieopodal Torunia, jest miejscowością kompaktową, że tak powiem. Każdy tutaj zna każdego, wieści i plotki rozchodzą się lotem błyskawicy. Wspomniałem o ponurym klimacie książki. Akcja dzieje się zimą, a przynajmniej zdecydowana większość fabuły. Mało słońca, śnieg, zimno. Szybko też robi się ciemno. Dodając do tego wszechobecne tajemnice, wszelkiego rodzaju kłopoty, a nierzadko po prostu patologie, dostajemy książkę, która nie nastraja zbyt optymistycznie, ale mnie przynajmniej nie wprawiła w stan depresyjny. A tajemnic i dramatów osobistych jest sporo: urazy z przeszłości, zdrady, nieudane małżeństwa, itd.
Intryga jest wielowątkowa, wiele rzeczy nakłada się na siebie jednocześnie. Do tego sprawa ze zwłokami nastolatka i bezdomnego, która w pewnym momencie zdaje się być nie do popchnięcia. Ponieważ śledztwo ma ścisły związek z wydarzeniami sprzed dekady, akcja książki jest podzielona. Wydarzenia teraźniejsze przeplatają się z retrospekcjami. Daje to ciekawy efekt w postaci tego, że czytelnik jest w ten sposób jakby o krok przed śledczymi.
Styl autora jest rewelacyjny. Czyta się to doskonale i pomimo tego, że, jak wspomniałem na początku, książka ma prawie 600 stron, ani trochę tego nie czuć. Powiem szczerze, że gdybym nie musiał iść spać, to skończyłbym to jednym ciągiem. Podoba mi się bardzo to, że życie osobiste policjantów bardzo miesza się z ich pracą.
Bernard Gross jest typowym gliną, jakiego znamy z kryminałów. Ma przeszłość, przeżywa osobisty dramat, ma bardzo ciężki kontakt ze swoim synem. Facet uciekł w pracę, żeby te wszystkie wydarzenia po prostu go nie dobiły. W wolnych chwilach skleja model motocykla. I właśnie w takich momentach ta naprawdę cieniutka linia oddzielająca życie prywatne od zawodowego się ujawnia. W jednej chwili robi coś dla siebie, zajmuje się swoimi sprawami, by za dosłownie moment być pochłonięty śledztwem.
Bohaterowie są przeróżni. W większości sympatyczni i dający się lubić. Są jednak tacy, których niemal od razu nie cierpiałem. Niemal każdy jednak ma jakieś swoje sekrety. "Skaza" nie jest kryminałem, w którym uświadczymy hektolitry krwi, nie epatuje brutalnymi scenami. Siła tej książki to klimat, wszechobecne tajemnice i wielopoziomowa, skomplikowana intryga.
Często jest tak, że w książkach tej grubości mamy wątki, które nic nie wnoszą istotnego do fabuły, są jedynie takimi zapchajdziurami. Nie tutaj. Widać, że autor bardzo dokładnie miał tę powieść ułożoną w głowie. Nie ma tutaj zapychaczy, ani niczego, co w jakiś sposób nie byłoby ważne dla fabuły.
Powieść trzyma w napięciu do końca, zagadka jest dobrze zaplątana. Nie potrafiłem rozgryźć zakończenia do samego końca, a i nawet po skończeniu lektury jeszcze przez chwilę układałem sobie to wszystko w głowie.
Robert Małecki ma na koncie raptem kilka książek, ale wcale tego nie czuć. "Skaza" to kryminał bardzo dojrzały i solidny. Uważam, że może on się równać z tymi największymi gigantami w gatunku. Oczywiście jestem bardzo ciekaw dalszych przygód komisarza Grossa i mam nadzieję, że nie będę musiał na nie długo czekać. Wystawiłem bardzo wysoką ocenę, ale jest ona w pełni zapracowana i zasłużona. Gorąco polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-07 21:45:53
Dodał cytat z książki: Skaza
Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę. Gdy po pracy widzisz, jak wyrostek rzuca w przystanek autobusowy kubłem na śmieci, jak mąż przystawia żonie nóż do gardła, jak pedofil zastawia sidła na dziecko. Psem zostajesz wtedy, gdy reagujesz. Nie odwracasz się, nie uciekasz, tylko instynktownie działasz. Zwalczasz zło bez względu na sytuację.
 
2018-10-06 18:24:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Chyba najszybciej przeczytana przeze mnie książka. Skończyłem w kilka godzin dosłownie. Ten wywiad rzeka jest przede wszystkim świadectwem kapłana. Kapłana, który doświadczył w życiu wiele. I dobrego, i złego. Ksiądz Jarosław Cielecki jest największym popularyzatorem kultu Św. Charbela w Polsce. Nie tylko w Polsce zresztą, ponieważ jeździ on po całym świecie, a gdzie ksiądz Jarosław, tam i... Chyba najszybciej przeczytana przeze mnie książka. Skończyłem w kilka godzin dosłownie. Ten wywiad rzeka jest przede wszystkim świadectwem kapłana. Kapłana, który doświadczył w życiu wiele. I dobrego, i złego. Ksiądz Jarosław Cielecki jest największym popularyzatorem kultu Św. Charbela w Polsce. Nie tylko w Polsce zresztą, ponieważ jeździ on po całym świecie, a gdzie ksiądz Jarosław, tam i Charbel. Nie jest to jednak opowieść tylko o cudach. Te oczywiście też w tej rozmowie są, jednak ten wywiad jest o wszystkim. O życiu księdza, jego drodze do kapłaństwa, Matce Bożej, przyjaźni ze Św. Janem Pawłem II, Benedyktem XVI, bp. Pawłem Hnilicą, no i oczywiście ze Św. Charbelem. Także o cudach, momentach ciężkich, takich jak choroba nowotworowa, ale i tych radosnych, jak cudowne z niej uzdrowienie.
Przede wszystkim jednak, z tej rozmowy bardzo silnie daje się odczuć niesamowicie głębokie podejście księdza Jarosława do kapłaństwa, ale i do ludzi. Podejście szczere, pełne zrozumienia i miłości. Znakomita rozmowa z niezwykłym kapłanem. Rozmowa, która wiele daje do myślenia, która wywołuje na twarzy uśmiech, ale i łzy. Polecam gorąco.

pokaż więcej

 
2018-10-04 15:59:43
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Autor:
 
2018-10-03 12:29:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Książka ta dość długo czekała na swoją kolej. Nie żałuję, że po nią sięgnąłem i sięgnę z pewnością po kolejną książkę tego autora.
"Dziewczyna bez skóry" to kryminał, w czasie lektury którego, ten mróz z dalekiej północy będzie nieraz szczypał was w policzki i nosy. Powieść, w której opisy naprawdę brutalnych zbrodni są połączone z ciekawie oddanym klimatem, otoczeniem i przedstawieniem...
Książka ta dość długo czekała na swoją kolej. Nie żałuję, że po nią sięgnąłem i sięgnę z pewnością po kolejną książkę tego autora.
"Dziewczyna bez skóry" to kryminał, w czasie lektury którego, ten mróz z dalekiej północy będzie nieraz szczypał was w policzki i nosy. Powieść, w której opisy naprawdę brutalnych zbrodni są połączone z ciekawie oddanym klimatem, otoczeniem i przedstawieniem lokalnej społeczności, która coś wie, ale nie chce się tą wiedzą podzielić. Do tego wszystkiego dziennikarz, który wyjeżdża na Grenlandię, by zaznacz choć odrobiny spokoju po traumatycznych doświadczeniach z przeszłości. Jednak po kolei. Matthew w wypadku samochodowym stracił żonę i nienarodzone dziecko, córeczkę. Mężczyzna wyjeżdża na Grenlandię, gdzie podejmuje się pracy lokalnego dziennikarza. Wkrótce znajdzie się w samym środku tajemniczych i dziwnych wydarzeń.
Debiut Madsa Pedera Nordbo rozpoczyna się od zbrodni. Ginie mężczyzna. Lokalną społecznością grenlandzkiego Nuuk jakiś czas potem wstrząsa odkrycie trupa. Znalezione bowiem zostają zwłoki wikinga. Są one zmumifikowane. Szef gazety, w której Matthew pracuje, chce, aby jego gazeta była pierwszą na świecie, która opisze to wydarzenie. Matthew ma zatem trzymać rękę na pulsie. Im dalej w sprawę, tym coraz więcej podejrzanych rzeczy się wokół niej dzieje. Niedługo później ciało wikinga znika wraz ze wszystkim, co mogłoby wskazywać na to, że takie zwłoki w ogóle były. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy policjant mający pilnować tego ciała, również ginie. Dziennikarz zaczyna sam badać sprawę. W tym momencie mieszkańcy nabierają wody w usta. Okazuje się, że obecna sytuacja ma swoje źródło w przeszłości, dość dawnej, kiedy to paru mężczyzn padło ofiarą morderstwa, a po dwóch dziewczynach słuch zaginął.
Kryminał bardzo klimatyczny, w którym delikatność jest połączona z brutalnością. Matthew jest bohaterem, którego da się lubić, i któremu się współczuje z powodu tragedii, jakiej doświadczył. Wspomnienia o żonie i dziecku chodzą za nim bez końca. Opisy tych wspomnień są w tej książce częste, ale przynajmniej nie irytowały mnie tak jak bywało to choćby w książkach Harlana Cobena. Co zaś irytowało mnie tutaj, zwłaszcza na początku to silna obecność wątków i wtrętów politycznych. W sumie to nie byłoby jeszcze takie złe, gdyby nie fakt, że autor silnie akcentował, po której stronie stoi. Wolę jednak, gdy autorzy zachowują większy dystans do polityki w książkach.
Wrócę jeszcze na sekundę do kwestii bohaterów, ponieważ nie wspomniałem o jednej postaci, o której uważam, że warto wspomnieć. Kobieta o imieniu Tupaarnaq. Przesiedziała w więzieniu dwanaście lat pod zarzutem zamordowania rodziny. Ta bohaterka odgrywa istotną rolę w książce. Po odzyskaniu wolności stara się doprowadzić swoje życie do ładu w stolicy Grenlandii. Jest bardzo nieufna, ale z czasem przekonuje się do Matthew.
"Dziewczyna bez skóry" to brutalna historia, w której są morderstwa, tajemnice, rany i wspomnienia z przeszłości. Jest także bardzo fajnie pokazana Grenlandia i jej społeczność. Kolejny dobry, skandynawski kryminał. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-03 01:19:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę kupić
 
2018-10-02 23:48:47
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę kupić
 
2018-10-02 01:44:23
Dodał cytat z książki: Maryja. Pierwsza miłość świata
Zwolennicy powoływania się na pojedyncze cytaty twierdzą, że Biblia mówi, iż nasz Pan miał braci; dlatego dochodzą do wniosku, że nie narodził się z dziewicy. Jednak na to twierdzenie można odpowiedzieć. Kiedy kaznodzieja na ambonie zwraca się do zgromadzonych: "Moi drodzy bracia", nie znaczy to, że każdy w kościele ma tę samą matkę.
 
2018-10-02 01:37:41
Dodał cytat z książki: Maryja. Pierwsza miłość świata
Nikt nigdy nie robi awantury z powodu Zachariasza i Elżbiety, którzy spłodzili "największego człowieka między narodzonymi z niewiast", ale są tacy, którzy robią awanturę o dziewicze narodziny. Nie dzieje się tak z powodu ludzkich trudności, gdyż dla Boga są one możliwe do pokonania. Rzeczywisty powód niedowierzania jest taki, że atak na dziewicze narodziny jest subtelnym atakiem na bóstwo Chrystusa. Ten, kto wierzy, że nasz Pan jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, nigdy nie będzie miał kłopotu z dziewiczymi narodzinami.
 
2018-10-02 01:03:44
Dodał do serwisu książkę: Wada
Cykl: Bernard Gross (tom 2)
 
2018-10-01 16:31:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Czasami słyszę takie hasło, czy powiedzenie, że jedyna zasada to brak zasad. Według tego hasła żyją ludzie w najnowszej książce Pawła Lisickiego. Tytuł jest kontrowersyjny trochę. Pragnę jednak uspokoić, że, zgodnie z tym co głosi napis na okładce, jest to powieść. Nie żaden reportaż, publicystyka, czy literatura faktu, ale powieść. Alternatywna wizja chrześcijaństwa, a w zasadzie tego, co z... Czasami słyszę takie hasło, czy powiedzenie, że jedyna zasada to brak zasad. Według tego hasła żyją ludzie w najnowszej książce Pawła Lisickiego. Tytuł jest kontrowersyjny trochę. Pragnę jednak uspokoić, że, zgodnie z tym co głosi napis na okładce, jest to powieść. Nie żaden reportaż, publicystyka, czy literatura faktu, ale powieść. Alternatywna wizja chrześcijaństwa, a w zasadzie tego, co z niego zostało. Dla każdego świadomego katolika jest to wizja przerażająca.
Mamy rok 2217. Następcą Św. Piotra zostaje człowiek, który szokuje jeszcze zanim w ogóle powie choćby słowo. Okazuje się bowiem, że przyjął on imię... Judasz. Szybko zyskuje on fanatyczną wręcz miłość ludzi. Papież ten natychmiast po wyborze pokazuje, że dla niego postęp jest najważniejszy. Co ciekawe, a właściwie co gorsza, nowy papież to ateista. A w najlepszym razie agnostyk.
Obraz społeczeństwa w nowej książce Pawła Lisickiego, to obraz nędzy i rozpaczy Społeczeństwo zostało odarte z jakiegokolwiek poczucia tego, czym jest chrześcijaństwo. Bóg został wyrugowany w zasadzie z każdego miejsca, a w Jego miejsce postawiono człowieka; w miejsce moralności - wolną amerykankę, zaś rozróżnianie dobra i zła zostało zastąpione przez dobroludzizm i "tolerancję" rozumianą jako zatarcie granicy pomiędzy dobrem a złem. Wszelakie przejawy chrześcijaństwa i tradycyjnego rozumienia katolicyzmu, wiary, są piętnowane i traktowane jak zło konieczne.
"Epoka Antychrysta" utrzymana jest w konwencji science-fiction, jednak pewne elementy opisane w tej powieści już fantastyką wcale nie są. Wystarczy spojrzeć na kraje Zachodu, żeby zorientować się, że nauczanie dzieci o seksie do fikcji już nie należy. Poza tym, w książce mamy takie cuda jak: egzamin dla rodziców, który decyduje o tym, czy mogą wychowywać swoje dziecko, czy nie; maszyna do samobójstw, wyuzdany seks na ulicach, itd. Już nie wspominając o mocno rozwiniętej metodzie in vitro, która pozwala bardzo precyzyjnie określić wszystkie szczegóły anatomiczne dziecka, ale dostępna jest ta metoda tylko dla wybranych. Nie ma zatem mowy o ludziach z jakimikolwiek niepełnosprawnościami, czy wadami genetycznymi.
Iście przerażająca wizja, która miejmy nadzieję, pozostanie tylko efektem bujnej wyobraźni autora.
Co do minusów, to głównie przyczepiłbym się do tego, jak niektóre postaci się nazywają. Ligiduppa, Banał, itd. nie są nazwiskami brzmiącymi poważnie, ale powiedzmy sobie szczerze: w świecie "Epoki Antychrysta" nic nie jest normalne.
Książka mi się podobała, choć wiele było takich momentów, że mówiłem sobie, że to niemożliwe, by kiedykolwiek te wydarzenia miały swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Ta powieść, to jest fantastyka. Nie przepadam za tym gatunkiem, ale coś takiego mogę czytać. Coś, co jest w ten sposób napisane. Czyta się lotem błyskawicy. Głównie za sprawą stylu autora, który bardzo przypadł mi do gustu, ale również fabuła. W sumie nic odkrywczego, wizja tego, jak może wyglądać świat za 200 lat. A jednak byłem ciekawy, co wydarzy się dalej i do czego jeszcze powieściowy papież się posunie.

pokaż więcej

 
2018-09-29 01:30:54
Dodał cytat z książki: Epoka Antychrysta
Słuchacze mieli wrażenie, jakby ktoś chwycił ich za serce. Jakby ktoś wylał im na głowy kubeł zimnej, świeżej wody. Stali się czyści. Zostali usprawiedliwieni. Judasz ich wyzwolił. Pokazał im drogę. Nic nie było teraz straszne. Nic nie było niegodziwe. Nic nie obciążało i nie hamowało człowieka. Jesteśmy, jacy jesteśmy, i to jest dobre.
 
2018-09-24 15:24:17
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę kupić
 
2018-09-24 03:52:04
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę kupić
 
Moja biblioteczka
452 183 3491
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (83)

Ulubieni autorzy (48)
Lista ulubionych autorów
Ulubieni tłumacze (2)
Lista ulubionych tłumaczy
Ulubione cytaty (58)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd