Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Skaz 
bezskladu.pl
Blog: www.bezskladu.pl Biblioteczkę cały czas uzupełniam. Wiele książek, którym wystawiłem osiem gwiazdek (ocena bardzo dobra), to pozycje uznawane za arcydzieła literatury światowej. Często sam je za takie uważam, tj. rozumiem ich kanoniczność czy wartość, chciałem jednak dokonać pewnej indywidualizacji. W rezultacie oceny najwyższe pojawiają się u mnie rzadko i raczej tylko w przypadku tych dzieł, do których wiele razy wracałem i które szczególnie mnie poruszyły.
29 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Zgiełk czasu. Teodozja. Znaczek Egipski
    Zgiełk czasu. Teodozja. Znaczek Egipski
    Autor:
    "Między mną a stuleciem powstała przepaść, rów wypełniony zgiełkiem czasu, miejsce przeznaczone dla rodziny i domowego archiwum. Co chciała powiedzieć moja rodzina? – Nie wiem. Była jąkata od uro...
    czytelników: 21 | opinie: 0 | ocena: 6 (3 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-04-14 21:00:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Metro (tom 1) | Seria: Uniwersum Metro 2033

Od wydania pierwszej powieści z Uniwersum Metro 2033 minęło już 13 lat. Przez ten czas eksploatacja wątków apokaliptycznych i postapokaliptycznych, tak w filmach, jak i książkach, nabrała tempa. To nie dziwi — po dekadzie uśpienia, pax americana i mrzonek o końcu historii przyszedł 11 września i Historia przez duże "H" znowu wkroczyła na arenę dziejów, ciągnąc za sobą całe spektrum zjawisk o... Od wydania pierwszej powieści z Uniwersum Metro 2033 minęło już 13 lat. Przez ten czas eksploatacja wątków apokaliptycznych i postapokaliptycznych, tak w filmach, jak i książkach, nabrała tempa. To nie dziwi — po dekadzie uśpienia, pax americana i mrzonek o końcu historii przyszedł 11 września i Historia przez duże "H" znowu wkroczyła na arenę dziejów, ciągnąc za sobą całe spektrum zjawisk o wymiarze globalnym. Rosyjski pisarz Dmitrij Głuchowski był jednym z pierwszych, którzy spróbowali dać wyraz tej "nowej" perspektywie. Jego "Metro 2033" przedstawia świat, w którym nikt nie uciekł przed walcem historii. Apokalipsa w formie wojny atomowej dotknęła wszystkich, nieliczni zaś, którzy przeżyli, schronili się pod ziemią, w moskiewskim metro.

Jednym z ocalałych jest Artem, główny bohater powieści. W zasadzie Artem nie schronił się sam w podziemiach. Zabrała go tam matka, która niebawem straciła życie w strasznych okolicznościach. Chłopiec z trudem przeżył dzięki pomocy żołnierza Suchego. Kolejne lata spędził już pod jego opieką w północnej stacji — WOGN, przez długi czas stosunkowo spokojnej i słynącej z produkcji herbat z grzybów. O tym wszystkim czytelnik dowie się już post factum, bo kiedy "Metro 2033" się rozpoczyna, WOGN nie jest już spokojną stacją. Osadę zaczynają nachodzić tajemnicze stwory, ni to ludzie, ni to demony — czarni. Nie atakują fizycznie mieszkańców, ale sam ich pochód i wycie budzą przerażenie i pomieszanie zmysłów. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że zagrożenie jest większe niż w przypadku zwykłych mutantów. Niebezpieczeństwo ściąga też jednego ze stalkerów, żołnierzy zajmujących się wychodzeniem na powierzchnię. Hunter — tak się ów stalker nazywa — przybywa do Suchego, aby zbadać, jak można pokonać czarnych. Przed wyruszeniem w dalszą drogę poleca Artemowi, który zrobił na nim dobre wrażenie, żeby ten w razie niepowodzenia misji udał się do stolicy Metra, Polis, i odszukał niejakiego Młynarza. Nie trzeba chyba dodawać, że Hunter nie wróci. Dla Artema rozpoczyna się długa i pełna niebezpieczeństw podróż po metrze.

Podróż (i powieść) nie mogła być krótka, ponieważ powieściowe metro w pełni oddaje układ tego rzeczywistego (wydania utworu wyposażone są w obowiązkową mapkę) — a w moskiewskim metrze, wpisanym w coś na kształt okręgu, stacji i linii nie brakuje. Jak się prędko przekonamy, to podziemne państewko podzielone jest na mniejsze frakcje, wśród których znajdziemy Hanzę (ekonomicznego potentata), komunistów z Linii Czerwonej, faszystów, parę sekt, w tym wyznawców kultu Wielkiego Czerwia, krisznowców, i satanistów, a także kilka innych, mniej charakterystycznych grup. No i Polis, czyli centrum, jedyne miejsce, w którym zachowały się resztki upadłej cywilizacji. Daje się zauważyć, że przynajmniej w jakimś stopniu autor nie silił się tu na oryginalność — przykładowo grupy faszystów i komunistów bez większych zmian stanowią w wymiarze ideowym i retorycznym odwzorowanie historycznych grup politycznych. Jak można się domyślić, fabuła została tak poprowadzona, aby czytelnik miał szansę dowiedzieć się czegoś o każdej z frakcji.

Rozczarowani będą szczególni ci, którzy chcieliby widzieć w "Metro 2033" wielowątkowy utwór, równolegle przedstawiający kilka postaci i ich losy na tle jakichś społeczno-politycznych przemian w obrębie tego małego uniwersum. Autor podszedł do swojego pomysłu bez takich aspiracji i stworzył dość tradycyjną Bildungsroman, a więc powieść o formowaniu. Głównym bohaterem jest młodzieniec, w tym wypadku Artem, i to na jego podróży (klasyczna powieść drogi) skupia się uwaga narratora. Artem przemierza kolejne stacje metra, gdzie poznaje różnych ludzi, czasami niezłych dziwaków, i przeżywa liczne przygody, ale wszystkie one w zasadzie nie łączą się ze sobą, nie tworzą wielowątkowej, pełnej zależności sieci. Łączy je tylko postać Artema, którego osobowość formuje się w jakimś stopniu w czasie podróży, przy czym nazywanie tego utworem psychologicznym też byłoby na wyrost.

Kreacja bohatera i pewna zależność od reguł właściwych powieści o dojrzewaniu z elementami przygodowymi sprawiają, że "Metro 2033" tylko fragmentami jest tak mroczne i ciężkie, jak mogłoby się wydawać, a długimi partiami jest całkiem bliskie utworom młodzieżowym. Owszem, znajdziemy w nim sceny i obrazy dość brutalne, a także wypełnione napięciem, ale tak jak przesadą byłoby nazywanie tego utworu psychologicznym, tak i horrorem bez wątpienia nie jest. To, że nie pasuje do jakichś gatunkowych szufladek, nie byłoby jednak jeszcze zarzutem, rzecz w tym, że z wymienionych powodów nie byłem w stanie traktować dzieła Głuchowskiego do końca poważnie. Mimo postapokaliptycznego sztafażu Artem przypomina Alicję w Krainie Czarów albo Plastusia poznającego świat po wyjściu ze szkolnego piórnika, a ten etap literackich zainteresowań mam już „stety”, niestety za sobą. Przewijające się tu i ówdzie próby „filozofowania”, wśród których eksploatuje się szczególnie koncepcje relatywistyczne, raczej nie podnoszą poziomu całości, a właściwie to właśnie one czynią go naiwnym. Sama kreacja metra, z jego czernią, ponurością, brzydotą i czającymi się tu i ówdzie drapieżnikami tworzy sugestywną atmosferę, kłopotem, przynajmniej dla mnie, była interakcja Artema z tym światem, usilne konfrontowanie go z czym się da, wpisujące się właśnie, jak już napisałem, w utwór opowiadający o formowaniu się wyobraźni młodego chłopca, bombardowanej jak największą liczbą bodźców.

Podsumowując, jakkolwiek niesprawiedliwością byłoby ocenianie „Metra 2033” jako utworu pulpowego czy odpowiedniego do lektury w pociągu, to jednak wierzę, że postapokaliptyka z mutantami w tle może wyjść poza konwencję prozy przygodowej, w której kluczowe jest dojrzewanie głównego bohatera. Być może przeczytałem „Metro 2033” o 10 lat za późno, być może za szybko zgorzkniałem, powieść Głuchowskiego nie pozostawiła we mnie jednak większego śladu.

---

Tekst został opublikowany również na stronie biblionetka.pl i na moim blogu.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
205 22 169
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

zgłoś błąd zgłoś błąd