ewelina zdaniewicz 
tekstykultury.pl
Absolwentka filologii polskiej na UWr, obecnie nauczycielka języka polskiego w jednej z wrocławskich szkół ponadgimnazjalnych. Czytam i uczę o czytaniu, czego chcieć więcej? :)
27 lat, kobieta, wrocław, status: Czytelniczka, dodała: 40 książek, ostatnio widziana 2 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-09 20:55:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-12-05 20:40:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione
Cykl: Joanna Chyłka (tom 7)
 
2018-11-26 22:14:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam

Alex niedawno rozstał się z żoną. Z powodu jego częstych wyjazdów służbowych, kobieta zaczęła szukać szczęścia w ramionach innego mężczyzny i tam już została. Główny bohater długo nie może pogodzić się z nową sytuacją życiową. Święto Dziękczynienia spędza z kolegą i jego żoną, ale chociaż nie jest tego wieczoru sam, to jednak czuje się samotny, ponieważ wie, że jedynie litość sprawiła, że... Alex niedawno rozstał się z żoną. Z powodu jego częstych wyjazdów służbowych, kobieta zaczęła szukać szczęścia w ramionach innego mężczyzny i tam już została. Główny bohater długo nie może pogodzić się z nową sytuacją życiową. Święto Dziękczynienia spędza z kolegą i jego żoną, ale chociaż nie jest tego wieczoru sam, to jednak czuje się samotny, ponieważ wie, że jedynie litość sprawiła, że postanowili dzielić z nim ten wieczór. Za namową przyjaciół postanawia założyć konto na portalu randkowym. Wypełnia bardzo szczegółowy kwestionariusz i już wkrótce otrzymuje kilka dopasowań. Jednym z nich jest jego była żona. Jego zapał słabnie i z nudów zaczyna przeglądać inne strony internetowe. Przez przypadek trafia na blog pewnej kobiety…

Blogerka przynajmniej raz dziennie zamieszcza wpis, który jest „listem do wszechświata”. W każdym z nich opisuje swoje uczucia i emocje, analizuje swoją samotność. Przytacza wyniki badań naukowych związanych z samotnością i jej skutkami. Każda notatka wydaje się Alexowi tak przejmująca i prawdziwa, że bardzo szybko dochodzi do wniosku, że chciałby poznać tę kobietę. I tutaj pojawiają się schody. Na stronie nie ma formularza kontaktowego, nie ma również zdjęcia. Wpisy są podpisane jako „LBH”. Główny bohater dochodzi do wniosku, że nie ma nic do stracenia i kiedy dociera do informacji na temat imprezy, która odbywa się tuż pod oknami domu blogerki oraz pogody, która przeważa w jej stronach, zawęża zakres poszukiwań do jednej małej miejscowości, rezerwuje tam pokój, kupuje bilet na samolot i postanawia tam właśnie spędzić przedświąteczny czas.

Jak pewnie się domyślasz, poszukiwania będą obfitowały w różne, mniej lub bardziej zabawne, przygody. Alex pozna sporo życzliwych ludzi – w tym kobiet, których inicjały będą takie jak podpis na blogu. Ale czy na pewno o inicjały chodzi? Kim okaże się tajemnicza „LBH”? I czy uda im się uratować ich własne święta? Tego dowiesz się jeżeli przeczytasz.

A co ode mnie?

„Tajemnica pod jemiołą” to piękna opowieść o tym, że nasze życie nie może być pełne, kiedy nie dzielimy go z drugą osobą. To historia o potrzebie kochania i bycia kochanym, zwłaszcza w tak wyjątkowym czasie, jakim jest Boże Narodzenie i tygodnie bezpośrednio je poprzedzające. To powieść o tym, że warto czekać i mieć nadzieję, bo po wielu latach cierpień, może się zdarzyć coś, co przejdzie nasze najśmielsze oczekiwania.

Richard Paul Evans po raz kolejny serwuje swoim czytelnikom piękną, naładowaną emocjami powieść, która nie tylko pozwala przeżyć kilka wspaniałych godzin, ale również daje nadzieję na to, że cuda mogą się zdarzyć nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że gorzej być nie może. I chyba właśnie o to chodzi w Bożym Narodzeniu?

pokaż więcej

 
2018-11-25 21:46:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-11-21 18:08:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-15 20:25:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Lipowo (tom 9)
 
2018-11-11 22:11:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 6)
 
2018-11-07 21:36:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-07 21:36:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 5)
 
2018-10-30 20:52:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Autor:

Zapytasz, co to właściwie jest PCOS? W Polsce jest lepiej znane jako zespół policystycznych jajników. Zaburzenie endokrynologiczne, które objawia się zaburzeniami cyklu miesiączkowego, nadmiernym tyciem, nadciśnieniem, trądzikiem, łysieniem, nadmiernym owłosieniem w nietypowych miejscach (np. na twarzy), podwyższonym poziomem cukru we krwi czy powiększonymi jajnikami. Przez wiele lat PCOS był... Zapytasz, co to właściwie jest PCOS? W Polsce jest lepiej znane jako zespół policystycznych jajników. Zaburzenie endokrynologiczne, które objawia się zaburzeniami cyklu miesiączkowego, nadmiernym tyciem, nadciśnieniem, trądzikiem, łysieniem, nadmiernym owłosieniem w nietypowych miejscach (np. na twarzy), podwyższonym poziomem cukru we krwi czy powiększonymi jajnikami. Przez wiele lat PCOS był bardzo trudny do zdiagnozowania, a kobiety, które się z nim borykały, były niemalże skazane na porażkę. Leczone objawowo, zamiast czuć się lepiej, najczęściej czuły się coraz gorzej. Dziś z pomocą przychodzi Amy Medling, która sama przez wiele lat cierpiała na zespół policystycznych jajników, a kiedy w końcu dowiedziała się, co właściwie jej dolega, postanowiła wziąć zdrowie we własne ręce, zgłębiła temat, wprowadziła zmiany, a potem opracowała program, dzięki któremu każda kobieta, której dokuczają podobne dolegliwości, idąc w jej ślady, ma szansę poczuć się dobrze.
Program opracowany przed Medling obejmuje trzy tygodnie, które mają sprawić, że całkowicie zmienisz sposób postrzegania swojego ciała, zdrowia i życia, a następnie wprowadzisz permanentne zmiany na wielu płaszczyznach. Jak podkreśla autorka, najważniejszy jest cel, który pozwoli wytrwać w programie. Dla niej przełomowym momentem był dzień, kiedy mąż wrócił z pracy, a ona leżała na kanapie bez sił na cokolwiek, a ich małe dzieci zajmowały się same sobą. Wtedy postanowiła, że musi coś zrobić ze swoim życiem, bo chce być aktywną matką i atrakcyjną żoną, a nie kanapowym leniem.
W pierwszej części swojej książki autorka wprowadza pojęcie DIWY PCOS. Przyznam, że początkowo wydawało mi się dosyć pejoratywne, natomiast po zgłębieniu całości, to odczucie nieco osłabło. DIWA PCOS to osoba, która wie, czego chce, jest świadoma swoich wyborów i nie boi się dociekać swoich praw oraz potrzeb. W kolejnych rozdziałach tej części Medling mówi o tym, jak powinno się zmienić sposób myślenia, nawyki żywieniowe oraz podejście do sportu, aby móc sprawnie wprowadzić plan leczenia.
Druga część zawiera 21-dniowy plan leczenia PCOS, który wygląda następująco:
Tydzień pierwszy: odkrywaj
Tydzień drugi: żyj
Tydzień trzeci: rozkwitaj
Na każdy tydzień autorka przygotowała dokładne plany posiłków, złote myśli, tematy, nad którymi należy się zastanowić oraz czynności, które trzeba wdrożyć do swojego planu dnia, aby z czasem stały się dobrymi nawykami.
Na końcu zamieszczone zostały porady dotyczące tego, jak postępować po ukończeniu programu, bibliografia, z której można skorzystać, aby poszerzyć swoją wiedzę na temat PCOS oraz coś, co dla mnie – osoby zdrowej, jest ABSOLUTNYM HITEM. Przepisy na zdrowe potrawy. Przyznam, że znalazłam kilka(naście), które zamierzam wypróbować w najbliższym czasie.
„Wylecz PCOS” to książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, która choćby podejrzewa u siebie zespół policystycznych jajników. Dzięki tej pozycji nie tylko możemy wyleczyć się z choroby (jeżeli już nas dotyczy), ale również zwiększamy swoją świadomość w tym temacie i być może kiedyś będziemy mogli pomóc swoim najbliższym. Poza tym, oprócz walorów typowo praktycznych, tytuł ten ma sporą wartość psychologiczną, Amy Medling to przede wszystkim dobry trener personalny, który skupia się na naszym rozwoju mentalnym i fizycznym. To osoba, która chce, żebyśmy dzięki jej staraniom i jej doświadczeniu poczuły się lepiej. I to jest świetne!

pokaż więcej

 
2018-10-29 20:48:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 4)
 
2018-10-28 14:04:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam

Książka składa się z dwunastu rozdziałów, w których autorka sukcesywnie przekonuje nas o tym, że chociaż kultura wschodu jest bardziej konserwatywna od naszej, że chociaż mają tam wiele nakazów i ograniczeń, to jednak ludzie żyją tam tak samo jak my i (być może) jeszcze lepiej potrafią się bawić.
Przyznam, że zanim sięgnęłam po tę pozycję, to nie miałam pojęcia, że chusta, którą tamtejsze...
Książka składa się z dwunastu rozdziałów, w których autorka sukcesywnie przekonuje nas o tym, że chociaż kultura wschodu jest bardziej konserwatywna od naszej, że chociaż mają tam wiele nakazów i ograniczeń, to jednak ludzie żyją tam tak samo jak my i (być może) jeszcze lepiej potrafią się bawić.
Przyznam, że zanim sięgnęłam po tę pozycję, to nie miałam pojęcia, że chusta, którą tamtejsze kobiety są zobowiązane zakładać nazywa się czador. W ogóle moje pojęcie o tamtejszej kulturze było nikłe i w większości oparte na stereotypach, a nie wiedzy i doświadczeniu. Ale z drugiej strony: skąd miałabym taką wiedzę czerpać? W moim otoczeniu nie ma osób, które fascynowałyby się tamtejszą kulturą. Dopiero od niedawna książek na ten temat wychodzi coraz więcej, a podejrzewam, że to dopiero początek, bo temat jest nośny. W każdym razie!
Aleksandra Chrobak zabiera czytelnika w swoistą podróż. W miarę czytania mamy wrażenie, że autorka prowadzi nas za rękę, przy okazji opowiadając o rzeczach, które równie dobrze mogłyby się dziać tuż przed naszym nosem – tak plastycznie opisuje wszelkie obrazy i sytuacje, których sama kiedyś doświadczyła. I oto dowiadujemy się wielu rzeczy nie tylko na temat tamtejszej mody, stylu ubierania się i zasad panujących w kwestii dress code’u, ale również poznajemy tamtejszą kulturę od podszewki. Towarzyszymy Chrobak w uroczystościach pogrzebowych, na których czynny udział biorą płaczki i „artystki” specjalizujące się w pieśniach żałobnych, które mają wycisnąć łzy nawet z tych najbardziej zatwardziałych. Jesteśmy świadkami bajkowych wesel, które są szalenie drogie, ale tak samo widowiskowe, a cały tradycyjny obrządek zaczyna się na wiele dni przed samymi zaślubinami.
Ważnym elementem każdej podróży jest jedzenie. Każdy kraj ma jakieś charakterystyczne potrawy, których należy spróbować, bo właśnie one składają się (przynajmniej częściowo) na jego kulturę. Tak samo jak nie wyobrażamy sobie Polski bez schabowego z ziemniaczkami i pierogów, tak samo Iran nie będzie dla nas istniał bez… no właśnie: kebaba! Wzmianki o nim również nie zabrakło w „Fashionistkach…”. Autorka zaznacza jednak, że potrawa, którą możemy spotkać w każdym niemal zakątku świata, tak naprawdę nie umywa się do tej, która jest serwowana w Iranie. Opisuje, jak powinien wyglądać tradycyjny kebab, z czym najlepiej go jeść i czym właściwie różni się od tego, który czeka na nas nad morzem, w górach i za rogiem 
Tym, co w tej pozycji zaciekawiło mnie najbardziej była kwestia języka. Okazuje się bowiem, że chociaż Irańczycy kojarzą nam się z surowymi ludźmi, którzy w imię zasad są w stanie nawet popełnić najgorszą zbrodnię, to jednak ich sposób porozumiewania się jest zupełnie inny niż nasz. Dlaczego? Od dawna mówi się, że język, którym porozumiewają się współcześni Polacy jest pełen negatywnych emocji. W języku wschodu jest zupełnie inaczej. Tam aż roi się od komplementów, na które nie wystarczy odpowiedzieć dziękuję i spłonić się rumieńcem, należy odpowiedzieć kolejnym komplementem, umniejszającym ten, którym sami zostaliśmy obdarowani. Ludzie są dla siebie (przesadnie?) mili i być może w tym zakresie powinniśmy brać z nich przykład. 
Chociaż mogłabym napisać jeszcze wiele na temat treści tej książki, to jednak nie o to chodzi, a więc podsumowując: „Fashionistki zrzucają czadory” to książka, która w zabawny i nieinwazyjny sposób zapoznaje czytelnika z kulturą Iranu. Język jest lekki, sprawia wrażenie, jakby naszym przewodnikiem była dobra koleżanka, która w trakcie spaceru zabawia nas rozmową o tym, co właśnie widzimy. Słowem kluczowym dla tej pozycji jest „współczesny”, ponieważ zarówno język, którym posługuje się Chrobak, jak i treści, do których się odwołuje są… dzisiejsze. Dzięki temu każdy z młodego pokolenia będzie wiedział, o czym mowa, a z drugiej strony autorka uświadamia nam, że chociaż kultura wschodu jest konserwatywna, to szeroko pojęty postęp cywilizacyjny ich nie ominął. Ba! Sądząc po rozdziale na temat operacji plastycznych, zabiegów fryzjerskich i kosmetycznych – to my jesteśmy przysłowiowe „sto lat za Murzynami” 
Komu zatem poleciłabym tę pozycję? Każdemu, kto interesuje się podróżami, kto lubi poznawać inne kultury albo po prostu chce mieć szersze perspektywy.

pokaż więcej

 
2018-10-27 18:38:58
Ma nowego znajomego: boookster
 
2018-10-27 18:38:32
Ma nowego znajomego: Annam
 
2018-10-27 18:38:31
Ma nowego znajomego: Julian Adamczyk
 
Moja biblioteczka
2661 75 1175
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (115)

Ulubieni autorzy (8)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd