Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
pannakac 
pannakac-pisze.blogspot.com
24 lata, filolożka i copywriterka. Krążę między chronicznym lenistwem a zrywami nadnaturalnej motywacji. Piszę w pracy i w domu, co najmniej 12 godzin na dobę. Spędzam dużo czasu na eksplorowaniu krańców Internetu. Chętnie sięgam po nowe rzeczy, choć nie wszystkie zostają ze mną na dłużej.
24 lat, kobieta, Poznań, status: Czytelniczka, dodała: 4 książki i 6 cytatów, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Losy Tearlingu
    czytelników: 358 | opinie: 6 | ocena: 8,07 (29 głosów) | inne wydania: 2
  • Narratologia
    Narratologia
    Autor:
    Jak kupujesz różne rzeczy? Na przykład mleko. Chodzi Ci o coś, co można po prostu wlać do kawy czy miski z porannymi płatkami zbożowymi. Ale kiedy stoisz przed półką w sklepie, na której jest dziesięć...
    czytelników: 51 | opinie: 1 | ocena: 7,67 (3 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-15 18:44:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Jest w tej książce coś osobliwego. Główna bohaterka? Jej historia? A może jakaś wypadkowa tych dwóch – prostota, z jaką opowiada nam o zawiłym związku. Ale zaraz! Przecież w zdradzie nie ma nic złożonego, przecież nie jest to ani nieprawdopodobne, ani rzadko spotykane; nie jest też dobre, więc dlaczego z takim żalem odkłada się książkę na bok?

Nie ma ani w tej bohaterce, ani w tej historii...
Jest w tej książce coś osobliwego. Główna bohaterka? Jej historia? A może jakaś wypadkowa tych dwóch – prostota, z jaką opowiada nam o zawiłym związku. Ale zaraz! Przecież w zdradzie nie ma nic złożonego, przecież nie jest to ani nieprawdopodobne, ani rzadko spotykane; nie jest też dobre, więc dlaczego z takim żalem odkłada się książkę na bok?

Nie ma ani w tej bohaterce, ani w tej historii absolutnie niczego zawiłego. To rzecz, z której dość szybko zdałam sobie sprawę. Szkielet jest prosty, bezwstydny, brutalny. Skąd osobliwość? Chyba tylko z perspektywy, która jest tak intymna, że chwilami – tak mi się zdaje – narratorka sama przed sobą wstydzi się niektórych wniosków. Opowiada jednak lekko, chwytając swoje życie w ramy ironiczne, łagodne. Ocenia siebie, a jednocześnie niezupełnie – bo kto z nas byłby w stanie w pełni obiektywnie wskazać swoje błędy, zwłaszcza te związane z miłością? Uczucia manipulują perspektywą.

Wydaje mi się, że w jakimś sensie wszystko opiera się na szczegółach. Nie ma tu przecież wszechwiedzącego narratora. Cokolwiek powiedziane o postaciach czy zdarzeniach, przechodzi przez Ginę. Bohaterów poznajemy za sprawą szczegółów, które widzi narratorka; niektóre rzeczy z czasem stają się dla niej jasne, a wiele – jak sądzę – odczytuje błędnie. Choćby opis Seana – taki obraz może mieć w głowie tylko zakochana kobieta; takie drobiazgi, dla innej osoby odrzucające, ubóstwiać może tylko ktoś zauroczony. Jest w tej książce coś osobliwego, bo traktuje o zdradzie w sposób czuły, a jednocześnie szczery. Na tyle szczery, na ile Gina może się do tego przyznać.

Więcej: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2017/04/zapomniany-walc-anne-enright.html

pokaż więcej

 
2017-04-15 18:04:37
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Królowa Tearlingu (tom 3)
 
2017-04-14 13:24:24
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-04-13 17:56:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
 
2017-04-13 17:53:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Zgubiłam się. Ze wściekłą, soczystą pewnością siebie sięgnęłam po tę książkę, zaczęłam ją czytać – i pogubiłam się tak tragicznie, że nie dotarłam do końca. Mam wrażenie, że mogłam otworzyć tę książkę gdziekolwiek, a moje rozumienie byłoby dokładnie takie samo, jak w przypadku czytania od początku. Chodzi o rozwój bohaterki? O opowieść dla samej opowieści? Rok królika składa się z... Zgubiłam się. Ze wściekłą, soczystą pewnością siebie sięgnęłam po tę książkę, zaczęłam ją czytać – i pogubiłam się tak tragicznie, że nie dotarłam do końca. Mam wrażenie, że mogłam otworzyć tę książkę gdziekolwiek, a moje rozumienie byłoby dokładnie takie samo, jak w przypadku czytania od początku. Chodzi o rozwój bohaterki? O opowieść dla samej opowieści? Rok królika składa się z nieskończonej, zbitej narracji, ze skojarzeń, z dziwacznych metafor, wyimaginowanych wizji i interpretacji głównej bohaterki. Ze wszystkiego. A to jednak trochę za dużo.

Nie jestem już pewna, czym Rok królika właściwie jest, w jakim nazewnictwie mam go umieszczać i jak rozpatrywać. Moim zdaniem brakuje tej powieści dowcipnej lekkości, dzięki której przepływałoby się lekko z rytmem narracji lub jakiegoś pazura, który wyostrzałby chaos. Gonitwa za zmyślonymi historyjkami mnie nie przekonuje, podobnie jak figura głównej bohaterki, świat ją otaczający, w końcu humor, problem kryminalny. Jasne, powieść miała być zbudowana jak tabloid, zbita, składająca się z masy. I takie interpretacje tej książki przejrzałam – analizujące ją jako tą, która podejmuje tematy znane z popkultury oraz powszechne formy przedstawiania trendowych historii. Ja tego nie kupuję.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2017/02/rok-krolika-joanna-bator.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
206 160 886
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (58)

Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd