achaau 
39 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 13 cytatów, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-24 21:42:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

" Porównując sprawy sprzed lat i te współczesne, policjanci z krakowskiego Archiwum X stwierdzają, że w zbrodni przez wieki zmieniła się tylko technika, ale motywacje zabójców pozostają te same. To wciąż chciwość, strach, żądza dominacji, pycha i poczucie bezkarności. (...)

Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie zasugerował Prokuratorze Rejonowej w Tarnowie wykonanie dodatkowych badań...
" Porównując sprawy sprzed lat i te współczesne, policjanci z krakowskiego Archiwum X stwierdzają, że w zbrodni przez wieki zmieniła się tylko technika, ale motywacje zabójców pozostają te same. To wciąż chciwość, strach, żądza dominacji, pycha i poczucie bezkarności. (...)

Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie zasugerował Prokuratorze Rejonowej w Tarnowie wykonanie dodatkowych badań identyfikacyjnych odnalezionych kości poprzez porównanie rentgena zatok obocznych nosa tzw czołowych znalezionej czaszki ze zdjęciami rentgenowskimi czaszki Justyny B. Według doktora Adama Grossa z krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej ukształtowanie tych zatok jest indywidualne dla każdego człowieka . (...)

Wynika ono wprost ze słynnej definicji profesora Jana Sehna. Twierdził on, że dowodem, śladem w sprawie jest każda zmiana w obiektywnej rzeczywistości, czyli między innymi w zachowaniu podejrzanego. W przypadku Andrzeja Z na tę zmianę zwróciło uwagę wielu świadków. Andrzej był silnym mężczyzną w kwiecie wieku, który nagle zaczął się staczać. Schudł, przestał pracować i pił na umór. (...)

Sprawa zostałaby zamknięta bez rozwiązania . A wystarczyło zadać sobie właściwe pytania. Wyglądało to trochę, jakby ofiary zza grobu podpowiadały nam, co się z nimi mogło stać. Zresztą tak nas uczono w szkole policyjnej w Szczytnie: w przypadku zaginięcia należy zakładać od początku śmierć osoby zaginionej , więc zabójstwo . Dopiero śledztwo może tę hipotezę wykluczyć. (...)

W tej sprawie po raz kolejny pojawiło się zakłamanie rzeczywistości przez sprawcę. Powtarzam, że kryminologia i nauka o duszy były mi zawsze bliższe niż kryminalistyka , która bada przede wszystkim ślady. Zbrodnia pozostawia blizny w psychice zabójcy, ale żeby je zobaczyć, trzeba trochę na tym świecie pożyć. Zło rodzi się wewnątrz człowieka, kiełkuje w jego duszy, a później przechodzi w zły czyn. Żeby zrozumieć to niematerialne zło, nie wystarczy zbadać materialne ślady. Jak śpiewał mój ulubiony Kazik- Nie zważysz tego ani nie zmierzysz. Jeśli nie zechcesz, to nie uwierzysz "

pokaż więcej

 
2018-08-27 19:56:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Drogi do wolności. (tom 1)

" Stali oboje nieopodal pomnika Matejki, kiedy Janina zaczęła opowiadać zniemczałemu czeskiemu profesorowi o trwającym pół roku marszu kobiet za kibitkami wiozącymi ich mężów na syberyjską zsyłkę po powstaniu styczniowym.
Profesor opuścił głowę, pokiwał nią z niedowierzaniem i powiedział po polsku:
- Silna kobieta. Czasem tu u was słyszę, jak mówią, że ta czy tamta to prawdziwa matka- Polka. I...
" Stali oboje nieopodal pomnika Matejki, kiedy Janina zaczęła opowiadać zniemczałemu czeskiemu profesorowi o trwającym pół roku marszu kobiet za kibitkami wiozącymi ich mężów na syberyjską zsyłkę po powstaniu styczniowym.
Profesor opuścił głowę, pokiwał nią z niedowierzaniem i powiedział po polsku:
- Silna kobieta. Czasem tu u was słyszę, jak mówią, że ta czy tamta to prawdziwa matka- Polka. I nikt nie umiał mi wytłumaczyć co to znaczy. Teraz rozumiem . (...)

Tego dnia szala zwycięstwa wyraźnie przechylała się na stronę Austriaków. W świetle zachodzącego słońca Ignacy zobaczył tuż obok płonącej synagogi dwóch obejmujących się się żołnierzy: jeden miał na głowie austriackie czako, a drugi okrągłą czapkę z daszkiem , na którym błyszczał carski orzeł. Zbliżył się do nich i wtedy posłyszał ich głosy. Mówili po polsku.
- Przekleństwo rozbiorów- uświadomił sobie Biernacki i nacisnął wężyk aparatu.
Nagle padły dwa strzały. Ignacy zobaczył obu żołnierzy leżących na ziemi zaledwie trzy metry od niego. Schował aparat, nie robiąc już zdjęcia. (...)

- Wnusiu, zachowuj się stateczniej- zwróciła jej uwagę babka- Ja w twoim wieku byłam już mężatką.
Z Lali jakby uszło powietrze. Popatrzyła na Emilię i powiedziała poważnie:
- Jeżeli nie będę umiała znaleźć choć odrobiny radości w tych potwornych czasach, to zwariuję. A jeśli chodzi o małżeństwo, babciu, to do tego trzeba mężczyzn. Tymczasem oni albo zginą, albo wrócą kalekami . (...)

Tango już się skończyło. Słychać było tylko zgrzyt obracającej się bezmuzycznie szelakowej płyty. Ze zdjęcia przy patefonie patrzyła na obu awiatorów uśmiechająca się Helena Grasnick stojąca obok jakiegoś mężczyzny. Pod fotografią widać było napis w języku rosyjskim i polskim: Zakład fotograficzny Panorama Alojzy Biernacki, Tiumeń, Wodnoprowodnaja 35, Tobolskaja Gubernia. (...)

Myślę, że mija czas długich zdań i nostalgicznych opisów przyrody. To szczególnie ważne u piszących kobiet. Wy musicie pokazać, że wasz styl jest nowocześniejszy niż styl mężczyzn. Pamiętaj, że oni niczego nie muszą udowadniać . (...)

- To czego się boisz najbardziej ? Że spadniesz ?
- Nie. Najbardziej się boję, że nie usłyszę iskry.
- Nie usłyszę iskry ? Co to znaczy ?
- Od iskry zależy wszystko. Kiedy nagle jej nie ma, silnik najpierw się krztusi, potem gaśnie, śmigło przestaje się kręcić i tylko czasem udaje się w takiej sytuacji w miarę bezpiecznie wylądować.
- Miałeś już kiedyś tak, że tam na górze, zawiodła cię.. no, że zawiodła cię ta twoja iskra ?
- Tylko raz. Wtedy się udało. Ale nie chciałbym przeżyć tego jeszcze raz.

- Ale dlaczego " Iskra " ?- zapytała nagle Alina.
- Bo widzisz siostrzyczko, w dzisiejszych czasach bez iskry, bez tej jednej maleńkiej iskry nie pojedzie ani samochód, ani nie poleci aeroplan, ani nic nie wybuchnie. Dlatego właśnie " Iskra "
Lala nie przyznała się , skąd posiadała tę wiedzę . "

pokaż więcej

 
2018-07-28 20:38:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Lipowo (tom 2)

" Przeprosiny? W ustach Beaty ? Kto by pomyślał ! Daria tylko wzruszyła ramionami. Nie wierzyła koleżance ani trochę . Wesołowska niczego nie żałowała. Niczego. Nigdy. (...)

Niezbędne narzędzia są już w moim czarnym plecaczku. Paralizator, nóż myśliwski, nożyczki, sznurek, plastikowa torebka na włosy. Niedużo, ale dokładnie tyle, ile mi trzeba. (...)

W Lipowie ważne było zachowanie pozorów....
" Przeprosiny? W ustach Beaty ? Kto by pomyślał ! Daria tylko wzruszyła ramionami. Nie wierzyła koleżance ani trochę . Wesołowska niczego nie żałowała. Niczego. Nigdy. (...)

Niezbędne narzędzia są już w moim czarnym plecaczku. Paralizator, nóż myśliwski, nożyczki, sznurek, plastikowa torebka na włosy. Niedużo, ale dokładnie tyle, ile mi trzeba. (...)

W Lipowie ważne było zachowanie pozorów. Chcąc nie chcąc, Podgórski musiał przyznać, że pozory trzymały ich wioskę w jakże potrzebnych ryzach. Uczucie, które połączyło Weronikę i Daniela, stało się na pewien czas obiektem lipowskich plotek. Nic dziwnego. Plotkowanie było ulubionym sportem mieszkańców wsi. (...)

Daniel Podgórski ruszył w kierunku największego zbiegowiska. Oprócz mieszkańców Lipowa zauważył w tłumie wiele nieznajomych twarzy. Podejrzewał, że byli turyści z ośrodka wczasowego Słoneczna Dolina, spragnieni wakacyjnych wrażeń. Nagle Podgórski ja zauważył. Naga dziewczyna siedziała oparta o rosnącą tuż przy drodze strzelistą sosnę. Jej głowa zwisała pochylona bezwładnie do piersi, tak że Daniel nie mógł dostrzec jej twarzy. Ręce i nogi miała związane białym sizalowym sznurkiem. Na jej skórze widać było jeszcze świeżą opaleniznę i blade miejsca, które podczas kąpieli słonecznych musiało zakrywać nad wyraz skąpe bikini. Jej doskonałe ciało szpeciły liczne siniaki i wybroczyny, jakby ktoś niedawno brutalnie ją pobił. (...)

Policjant poczuł lekkie mrowienie w całym ciele. Pani psycholog miała w sobie zdecydowanie zbyt dużo uroku. Starał się pomyśleć o rudowłosej Weronice. Kochał ją i nic nie mogło tego zmienić. Nawet urodziwa Julia Zdrojewska. (...)

A co myślicie o tych oczach i uszach, które morderca wyciął ofiarom ?- zapytał Jacek Czarniecki. (...)

Kamil Mazur zdjął czapkę ratownika i wrzucił ją do plecaka. Kolejny dzień skończony, westchnął w duchu z ulgą. Przeszedł nawet szybciej, niż przypuszczał. Kamil uśmiechnął się do jednej z pań, ciągle jeszcze opalającej się na pomoście. Mrugnęła do niego porozumiewawczo. Chłopak znów westchnął w duchu. Ratował ją dzisiaj chyba więcej niż trzy razy.

Dyrektor wolałby oczywiście, żeby to syn pomagał mu w pracy, ale Feliks był zbyt słabej konstytucji. Zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Wszystko przez tamto wydarzenie. Tego Eryk Żukowski był pewny. Odegnał szybko te niechciane myśli. Wolał nie zastanawiać się za bardzo nad losem syna. Kiedy pracował, liczyli się tylko uczniowie. To ich sukces był teraz najważniejszy. Na szczęście na swojej asystentce Bernadecie Augustyniak zawsze mógł polegać. (...)

To, co zaczynała czuć do Daniel Podgórskiego, mogło tylko niepotrzebnie wszystko skomplikować. Zniszczyć wątły spokój, który udało jej się znaleźć w życiu. Klementyna wstała i wyjrzała przez przybrudzone okno. Kończył się kolejny dzień. Co on teraz robił ? Zaklęła cicho. Skąd przychodzą jej do głowy tak idiotyczne pytania. Jesteś komiczną, starą babą, Kopp ! (...)

- Nie pójdę do żadnego psychiartyka- powiedziała komisarz Klementyna Kopp ostrzegawczo- Julio, zwariowałaś , czy co ?
- Nie nazwałabym Magnolii psychiatrykiem- zaśmiała się Julia Zdrojewska- Powiedziałabym, że to raczej luksusowe spa z elementami psychologii. Odpoczęłabyś, Klementyna. Przydałby ci się relaks. Ale nic na siłę. Chciałam tylko, żebyś wiedziała, że zawsze jesteś mile widziana. U mnie w domu też. (...)

Zaczyna być o nas głośno. W jednym z tabloidów ochrzczono nawet naszego zabójcę. Nazwali go Mordercą Dziewic. Czy może być coś bardziej pretensjonalnego i kiczowatego ? (...)

Jeśli analizujemy przysłowie mizaru, kikazaru, iwazaru według nauczania boga Wadziry, jego interpretacja jest bliższa słowom- kto nie widzi zła, nie słysz zła, nie mówi o złu, tym samym chroni się przed złem. (...)

pokaż więcej

 
2018-07-28 20:07:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

" Catherine niechcący potknęła się o samą siebie uwięzioną na stronach książki. Wszelki podobieństwo do osób i zdarzeń...Klauzulę zastrzeżenia odpowiedzialności przekreślono starannie. Kiedy sięgnęła po książkę, nie zwróciła na nią uwagi. Nie ma mowy o pomyłce. Chodzi o nią. Jest główna postacią, pierwszym rozgrywającym. (...)

To było dwadzieścia lat temu.Gdyby powiedziała mu teraz, nigdy by...
" Catherine niechcący potknęła się o samą siebie uwięzioną na stronach książki. Wszelki podobieństwo do osób i zdarzeń...Klauzulę zastrzeżenia odpowiedzialności przekreślono starannie. Kiedy sięgnęła po książkę, nie zwróciła na nią uwagi. Nie ma mowy o pomyłce. Chodzi o nią. Jest główna postacią, pierwszym rozgrywającym. (...)

To było dwadzieścia lat temu.Gdyby powiedziała mu teraz, nigdy by zrozumiał. Ślepy na wszystkie argumenty zarzuciłby jej, że przez cały czas to przed nim ukrywała. Trzymała w tajemnicy coś, co w jego mniemaniu miał prawo wiedzieć. Słyszy jego głos : na litość boską, on jest naszym synem. (...)

Jako wydawca figuruje Rhamnousia. Kiedy szukała firmy, jej podejrzenia się sprawdziły. Wydane nakładem autora. Wcześniej nie miała pojęcia co znaczy Rhamnousia. Teraz wie. Bogini zemsty alias Nemezis. (...)

Wino i lęk, niebezpieczne połączenie. Powinna już na tyle zmądrzeć, by nie mieszać swoich trucizn. (...)

Martwiłem się, że gdy skończę porządkowanie rzeczy Nancy, znów zapadnę w letarg, który ogarnął mnie od przejścia na emeryturę, ale nic takiego nie nastąpiło. Choć to było smutne , wiedziałem, ze zrobiłem coś, co Nancy by pochwaliła. (...)

Jak Nancy mogła przyniesć te fotografie do naszego domu ? Powinna je zniszczyć. Jeśli nie zamierzała o nich powiedzieć, powinna je zniszczyć. Zamiast to zrobić, pozwoliła mi je znaleźć, kiedy byłem żałosnym staruchem; długo po sprawie; długo po tym, kiedy mogłem coś zrobić. (...)

Ten, kto to napisał, przepoczwarzył ją w podłą istotę. Oszpecił. Autor lub autorka chce, by się wytłumaczyła. Czemu miałaby to zrobić ? Nie musi. Nie powinna być obsadzona w takiej roli. (...)

Chociaż nigdy się nie spotkaliśmy, nie wątpiłem, że Catherine Ravenscroft to mój cel. I oto był też jej mąż. Robert. Robert i Catherine. (...)

Teraz wierzy, że odzyskał dawną Catherine. Myli się, nigdy nie będzie tamtą kobietą. Catherine Roberta nie mogła mu powiedzieć prawdy. Tamta Catherine wolała dźwigać ciężar sama,niż podzielić się nim z Robertem. Była samowystarczalną, niezależną kobietą.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
113 59 268
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubione cytaty (36)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd