Megan Jameson 
ohnoitsmegan.wordpress.com, facebook.com/pisarzeamatorzy, pisarze-amatorzy.blogspot.com, facebook.com/MegansMagicalWorld
Siedzę dużo w książkach... I nie tylko ;)
32 lat, kobieta, Gdynia, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 3 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-13 10:52:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Angelica kocha pszczoły, opiekuje się nimi i tylko wśród nich czuje się dobrze. Całą wiedzę, jaką posiada na ich temat zdobyła jako dziecko, mieszkając na Sardynii. To tam spędziła najszczęśliwsze a zarazem najtrudniejsze lata swojego życia. Gdy pewnego dnia jej matka wraca z nowym mężem i postanawia zabrać ją do Rzymu, wszystko się zmienia. Od tamtej pory, Angelica nie może zagrzać nigdzie... Angelica kocha pszczoły, opiekuje się nimi i tylko wśród nich czuje się dobrze. Całą wiedzę, jaką posiada na ich temat zdobyła jako dziecko, mieszkając na Sardynii. To tam spędziła najszczęśliwsze a zarazem najtrudniejsze lata swojego życia. Gdy pewnego dnia jej matka wraca z nowym mężem i postanawia zabrać ją do Rzymu, wszystko się zmienia. Od tamtej pory, Angelica nie może zagrzać nigdzie miejsca i staje się nieufna, pełna strach i zawsze gotowa do ucieczki.

Jednak los dał jej szansę, której nie mogła przepuścić. Na malowniczej wyspie, która kiedyś była jej domem, czeka na nią piękny dom z ogromnym ogrodem, otoczony fioletowymi polami lawendy i pasieką. I właśnie tam, Angelica postanawia znaleźć swoje szczęście.

Pięknie napisana, pachnąca miodem i latem książka, która porusza i sprawia, że uśmiech gości na twarzy. Pomimo ciężkiego życia, Angelica nie traci wiary w miłość i stara się ją odnaleźć a dzięki odziedziczeniu domu, realizuje się też w swojej pasji, jaką jest pszczelarstwo.

Jest to niewątpliwie jedna z tych książek, które można uznać za idealną na letnie wylegiwanie się na plaży czy w ogrodzie. Co mi osobiście się podobało, to sposób, w jaki autorka na wstępie każdego rozdziału, nadawała mu "miodowy" charakter.

Jestem przekonana, że ta książka zyska sobie wiele czytelniczek, gdyż ma w sobie coś wyjątkowo lekkiego a jednocześnie opowiada o trudnych dla głównej bohaterki sprawach i o tym, w jaki sposób nawet z najciemniejszego miejsca można wyjść i cieszyć się życiem.

Bardzo pozytywna powieść, która podniesie na duchu i przywoła uśmiech na twarzy każdemu, kto po nią sięgnie.

pokaż więcej

 
2018-08-11 09:43:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Azeroth umiera. A zjednoczone siły Hordy i Przymierza muszą zmierzyć się z jeszcze większą grozą niż ta, którą rozpętał Płonący Legion. Głęboko pod ziemią, w samym sercu Azeroth, zieje śmiercionośna rana, zadana przez upadłego tytana Sargerasa w ostatnim akcie okrucieństwa.

Władca Anduin, król Wichrogrodu, Sylwana, wódz Hordy oraz królowa Porzuconych nie mają czasu na odbudowę tego, co...
Azeroth umiera. A zjednoczone siły Hordy i Przymierza muszą zmierzyć się z jeszcze większą grozą niż ta, którą rozpętał Płonący Legion. Głęboko pod ziemią, w samym sercu Azeroth, zieje śmiercionośna rana, zadana przez upadłego tytana Sargerasa w ostatnim akcie okrucieństwa.

Władca Anduin, król Wichrogrodu, Sylwana, wódz Hordy oraz królowa Porzuconych nie mają czasu na odbudowę tego, co zniszczyła wojna i opłakiwanie zmarłych. Rana, zadana Azeroth sprawiła, że na powierzchnię wydostał się materiał zwany azerytem. Ma ona niezwykłe właściwości, które mogą być zarówno dobre jak i doprowadzić do niewyobrażalnych zniszczeń.

Tymczasem Anduin próbuje za wszelką cenę zachować pokój, jaki został zawarty między nim a Hordą, lecz Mroczna Pani ma inne plany. By trwały pokój był możliwy, lata waśni i wzajemnej nienawiści musiałyby pójść w niepamięć. Zarówno Horda jak i Przymierze próbują ujarzmić potęgę azerytu, lecz ich własna pycha i żądza władzy może doprowadzić do ostatecznego upadku Azeroth, które i tak umiera…

W tej części, duży nacisk jest położony na relacje między Hordą a Przymierzem, które były od zawsze bardzo napięte. Teraz, z racji pojawienia się nowej substancji, mogącej przeważyć władzę na jedną ze stron, konflikt między tymczasowymi sprzymierzeńcami narasta, a los pokoju wisi na włosku…

Dla mnie, jako laika w dziedzinie gry, ta książka to epicka powieść fantasy, która porywa, trzyma w napięciu i pozostawia czytelnika z pewnego rodzaju niedosytem. I bardzo dużą dawką niedomówień, spowodowaną nie znajomością gry czy świata.

Jest to moja druga książka z uniwersum World of Warcraft i po raz kolejny jestem pod wielkim wrażeniem jak ogromny i rozbudowany jest ten świat . Jego złożoność i mitologia wręcz przytłacza, choć historia jest poprowadzona w sposób bardzo ciekawy, to czytelnik, który nie ma zbyt dużego obeznania w całości historii, może mieć uprzejme: ” ale o co chodzi?”, gdyż wiele rzeczy pozostaje nie wyjaśniochych dla tych, którzy gier nie znają lub wcześniej nie sięgali po inne książki z uniwersum WoW.

Jednak mimo to, bardzo podobała mi się ta książka i zachęcia mnie by zagłębić się w świat Azeroth i jego mitologii jeszcze bardziej. Na pewno fani serii będą bardzo zadowoleni, bo głównie jest to książka dla nich.

pokaż więcej

 
2018-07-27 13:59:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Pierwszy raz mam okazję wyrazić swoją opinię o przewodniku po historii sztuki. Jako wielka miłośniczka sztuk wszelakich nie mogłam sobie odmówić przyjemności przyjrzenia się tejże pozycji.

Jeśli kiedykolwiek wybraliście się do galerii sztuki i oglądaliście obrazy, zastanawiając się co tak właściwie dzieje się na tym płótnie i o co tyle szumu, to potrzebujecie tej książki. Jest to krótki...
Pierwszy raz mam okazję wyrazić swoją opinię o przewodniku po historii sztuki. Jako wielka miłośniczka sztuk wszelakich nie mogłam sobie odmówić przyjemności przyjrzenia się tejże pozycji.

Jeśli kiedykolwiek wybraliście się do galerii sztuki i oglądaliście obrazy, zastanawiając się co tak właściwie dzieje się na tym płótnie i o co tyle szumu, to potrzebujecie tej książki. Jest to krótki przewodni po stylach, kierunkach i technikach w jakich wykonane zostały jedne z najcenniejszych i najbardziej innowacyjnych dzieł sztuki.

Susie Hodge zabiera w podróż po czasach impresjonistów, klasyków, sztuki współczesnej i rzeźby. Tłumaczy kto, jak i kiedy stworzył dane dzieło i wyjaśnia, dlaczego dany artysta tworzył tak a nie inaczej.

Jest to wyjątkowa książka, która pozwala zbliżyć się do tak zwanej wyższej sztuki i poznać ją od nieco innej strony.

Książkę polecam nie tylko uczniom i studentom kierunków artystycznych ale przede wszystkim każdemu, kto choć trochę interesuje się malarstwem lub rzeźbą.

Autorka zamienia skomplikowane teorie w proste i przejrzyste definicje, które poparte są przykładami. Piękne repliki dzieł sprawiają, że ten przewodnik jest miły dla oka i zachęca czytelnika do zagłębienia się w dany temat.

Idealna książka na wyprawę do muzeum i nie tylko.

pokaż więcej

 
2018-07-16 22:35:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Casey Pendergas jest ambitną dyrektorką kreatywną w agencji reklamowej i czuje się świetnie w świecie brandów i nowinek ze świata mody. Jest bardzo ambitna i bezwzględnie pnie się po szczeblach kariery. W wolnych chwilach czyta Instagrama…

Kiedy jej szefowa wpada na genialny pomysł zatrudnienia pisarzy do kampanii reklamowej, Casey ma pozyskać najbardziej gorące nazwiska tej branży. Gdy na...
Casey Pendergas jest ambitną dyrektorką kreatywną w agencji reklamowej i czuje się świetnie w świecie brandów i nowinek ze świata mody. Jest bardzo ambitna i bezwzględnie pnie się po szczeblach kariery. W wolnych chwilach czyta Instagrama…

Kiedy jej szefowa wpada na genialny pomysł zatrudnienia pisarzy do kampanii reklamowej, Casey ma pozyskać najbardziej gorące nazwiska tej branży. Gdy na pierwszy ogień trafia się przystojny Ben, sprawy zaczynają się wymykać spod kontroli…

Co wyniknie z tego spotkania? Na pewno wiele dziwnych sytuacji.

Sięgając po tę powieść, nie byłam do końca przekonana na co się piszę tak naprawdę. Z opisu wynikało, że jest to historia o ambitnej dziewczynie, która robi wszystko by osiągnąć sukces i nagle się zakochuje. Schemat, jakich wiele w tego typu literaturze, ale tak nie do końca można powiedzieć, że w tym wypadku się sprawdził.

Co prawda, mamy tutaj wątek prężnie rozwijającej się kariery i dochodzenia do wszystkiego nawet po trupach. Głównie widzimy Casey w jej naturalnym środowisku, czyli pracy. Więc nie jest to do końca opowieść całkowicie skupiona na romansie. Owszem, pojawia się tutaj element romantyczny. Ba, nawet kilka zabawnych sytuacji się tu znalazło, ale czy była to powieść, którą przyrównałabym do „Diabeł ubiera się u Prady”? Raczej nie, przynajmniej w moim odczuciu taką nie była.

Jak powieści Lauren Weisberger nie lubię, to historia Casey mnie zaintrygowała. Czytało mi się ją bardzo dobrze, choć nie do końca mogę powiedzieć, że przypadła mi ona do gustu. Choć główną bohaterkę da się lubić, mimo początkowego bardzo irytującego zachowania, to oceniając ją po całości książki, stwierdzam że jest nawet fajną bohaterką.

Miała kilka ciekawych wątków i nie ukrywam, że kilka razy się uśmiechnęłam, czytając. Jednak nie mogę powiedzieć by mnie powaliła na kolana i sprawiła, że chciałabym do niej wracać.

Jest to dobra lektura na letnie wieczory, bo czyta się ją szybko. Ale też daje trochę do myślenia, zwłaszcza jeśli chodzi o podejście do pracy i swoich własnych ambicji, które czasem mogą przyćmić nam to, co jest najważniejsze w życiu.

Jak na powieść debiutancką, jest ona naprawdę fajnie napisana. Czy polecam? Owszem, jeśli lubicie eksperymentować z książkami. Na pewno ta będzie to dla was ciekawa lektura, nawet jeśli sam gatunek nie jest tym, po który zwykle sięgacie.

pokaż więcej

 
2018-07-04 18:05:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: The Kissing Booth (tom 1)

Lee i Elle znają się od urodzenia i są najlepszymi przyjaciółmi. Lubią robić wszystko razem i nie mają przed sobą tajemnic. Są praktycznie jak rodzeństwo, gdyż ich rodziny przyjaźnią się od bardzo wielu lat. Wszystko by było super, gdyby nie mały problem… Gdy Elle dorasta, uświadamia sobie, że co raz bardziej podoba jej się Noah, starszy brat Lee. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie... Lee i Elle znają się od urodzenia i są najlepszymi przyjaciółmi. Lubią robić wszystko razem i nie mają przed sobą tajemnic. Są praktycznie jak rodzeństwo, gdyż ich rodziny przyjaźnią się od bardzo wielu lat. Wszystko by było super, gdyby nie mały problem… Gdy Elle dorasta, uświadamia sobie, że co raz bardziej podoba jej się Noah, starszy brat Lee. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że uczucie zaczynało narastać.

Podczas dorocznego festynu, organizowanego w szkole, Elle i Lee wpadają na pomysł by zorganizować budkę z całusami, co wywołało ogromne zainteresowanie wśród uczniów. I to właśnie tam, Elle, wplątana w dość dziwną sytuację, staje twarzą w twarz z Noah. Przystojnym, najpopularniejszym i najbardziej aroganckim chłopakiem w szkole. I to właśnie z nim miała się całować po raz pierwszy…

Ten pocałunek zmienił wszystko i dziewczyna postanowiła nic nie mówić o tym Lee, co doprowadziło finalnie do bardzo poważnej kłótni między tą uroczą trójką….

Więcej nie zdradzę. Sami będziecie musieli doczytać, co też się wydarzyło po spotkaniu Noah i Elle w budce z całusami.

Ale mogę powiedzieć jedno. Książka jest bardzo lekka i przyjemna. Czyta się ją niebywale szybko i jest to idealna lektura na letnie popołudnie, gdy leżycie sobie na plaży i korzystacie z uroków lata. Jeśli lubicie literaturę o pierwszych miłościach, złamanych sercach i problemach, jakie może przysporzyć jeden pocałunek, to ta książka jest idealna dla was.

Polecam też obejrzenie adaptacji, która was rozśmieszy, wzruszy i sprawi, że będziecie mieli motyle w brzuchu. Co prawda nie umywa się ona do książki, która jest naprawdę fajną młodzieżówką, ale jest warta uwagi.

pokaż więcej

 
2018-07-04 17:18:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Droga Szamana (tom 1)

Barliona. Wirtualny świat pełen potworów, walk, przygód, tajemnic i graczy spragnionych tego, co w prawdziwym życiu niedostępne: elfów, magii, krasnoludów, gnomów, smoków i księżniczek oraz niezapomnianych konfrontacji.

Gracze Barliony pozostają online całymi miesiącami, zamknięci w podtrzymujących funkcje życiowe kapsułach, nie wracają do realu, ścigając się z innymi w levelowaniu postaci i...
Barliona. Wirtualny świat pełen potworów, walk, przygód, tajemnic i graczy spragnionych tego, co w prawdziwym życiu niedostępne: elfów, magii, krasnoludów, gnomów, smoków i księżniczek oraz niezapomnianych konfrontacji.

Gracze Barliony pozostają online całymi miesiącami, zamknięci w podtrzymujących funkcje życiowe kapsułach, nie wracają do realu, ścigając się z innymi w levelowaniu postaci i zdobywaniu kolejnych osiągnięć. W Barlionie prawie wszystko jest dozwolone, a gracze ni eodczuwają bólu i cierpienia. tak działają filtry doznań: każdy cios, potknięcie, rana odbierane są przez graczy tak, jakby rozgrywały się na ekranie monitora.

Ale od każdej zasady są wyjątki. Istnieje grupa graczy dla których Barliona zamieniła się w piekło. To przestępcy, zesłani tam w ramach odbywania kary- ich filtry doznań są wyłączone. Odczuwają wszystko tak, jak w prawdziwym życiu.

Po niefortunnym zakładzie, główny bohater zostaje skazany na osiem lat więzienia. W ramach kary, osadzono go w jednej z barliońskich kopalni i przydzielono mu postać Szamana. Ma wyzerowane statystyki i nie zna reguł, dotyczących życia więźniów. Ich świat wygląda nieco inaczej niż świat wolnych graczy. Czy uda mu się przetrwać w tym wirtualnym piekle? Tego dowiecie się sięgając po najnowszą powieść Wasilija Machanienko.

Wykreował on świat, który nie tylko porywa ale i przede wszystkim uświadamia nam, że my też, samowolnie, wpychamy się do wirtualnego więzienia. Spędzamy mnóstwo czasu na graniu w gry, które bardzo często są tylko marnowaniem naszego czasu.

Ta powieść należy do jednej z tych, które promują nowy nurt czyli tak zwane litRPG. Czyli to jest takie połączenie gry RPG ( Role Play Game) z science-fiction fantasy. Dość nietypowe, ale bardzo ciekawe połączenie gatunków, dzięki któremu ta powieść jest wyjątkowa pod wieloma względami. Czyta się ją bardzo sprawnie, gdyż napisana jest w narracji pierwszoosobowej. Chciałam się powstrzymać od porównań, ale niestety nie potrafię. Fabuła tej opowieści bardzo przypomina mi film "Matrix" lub " Ready Player One". W obu tych produkcjach mamy wyimaginowany świat, który działa jak odskocznia od rzeczywistości a nawet działa jako alternatywny świat. To samo mamy u Machanienki, który przedstawia nam bardzo inteligentnego bohatera i wystawia go na ciężką próbę.

Finał pozostawia wiele pytań i pewnego rodzaju niedosyt. Dobrze, że już niedługo pojawi się kolejny tom, bo była to dla mnie niezwykle wciągająca lektura.

pokaż więcej

 
2018-06-21 11:22:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kwiat paproci (tom 4)

Gdy zaczynałam swoją przygodę z Katarzyną Bereniką Miszczuk, byłam do niej bardzo sceptycznie nastawiona. Pomimo, iż autorka ma niebywałą wyobraźnię a jej fantastyczne historie z teorii były świetne, to trochę się zawiodłam jej serią "Ja, diablica" i "Ja, anielica".

Od tamtego momentu, raczej stroniłam od tej autorki aż do momentu aż nie przeczytałam "Obsesji" i wtedy stwierdziłam: hej, to...
Gdy zaczynałam swoją przygodę z Katarzyną Bereniką Miszczuk, byłam do niej bardzo sceptycznie nastawiona. Pomimo, iż autorka ma niebywałą wyobraźnię a jej fantastyczne historie z teorii były świetne, to trochę się zawiodłam jej serią "Ja, diablica" i "Ja, anielica".

Od tamtego momentu, raczej stroniłam od tej autorki aż do momentu aż nie przeczytałam "Obsesji" i wtedy stwierdziłam: hej, to jest świetne! Książka bardzo przypadła mi do gustu i mam nadzieję na kolejne w tym samym klimacie. Natomiast jeśli chodzi o serię "Kwiat Paproci" to ... Jakoś nie miałam ochoty po nią sięgać. Nie przepadam za obyczajówkami aczkolwiek zdarza mi się ich czytać dość sporo. Finalnie zdecydowałam się wziąć na warsztat tę serię i o mój Boże...

Jedna lepszych serii, jakie ostatnio zdarzyło mi się czytać. Napisana z niebywałym rozmachem i humorem, wciąga od pierwszej strony. Zabawna, zaskakująca, ciągle zmieniająca kierunek opowieść, która porywa, wzrusza, wkurza i sprawia, że zżywamy się z bohaterami bardziej niż powinniśmy.

Polska nie przyjęła chrztu. Jest wciąż rządzona przez Piastów i nadal żyjemy tradycjami naszych praojców. Słowiańska mitologia, magia, miłość. W tej serii jest wszystko.

Już nie wspomnę o intrygach, o zwrotach akcji i przede wszystkim o relacji między Mieszkiem a Gosią.

Ostatni tom, zabiera nas w kolejną podróż. Mieszko nie chce uwierzyć w swoje ojcostwo. Przyciśnięta do muru mama, wyjawia Gosi sekret rodzinnej klątwy. A kim jest jej ojciec? Tego nikt nie chce zdradzić. Nawet Baba Jaga ma przed Gosią tajemnice, a na strychu ukrywa pokój pełen świec. Jeśli chodzi o Swarożyca, to wcale nie jest lepszy! Kręci się w pobliżu, zwodzi, uwodzi ale podać imię tego, kogo będzie musiała zabić? Pf.. Zapomnijcie. No i na dokładkę mamy pełnego oczekiwań Welesa, wystającą pod oknami Mokosz i pospolite mdłości...

Pierwsze tygodnie ciąży są dla Gosi nad wyraz uciążliwe. Aż strach pomyśleć, co przyniesie finał!

A przynosi wiele. Przede wszystkim zwroty akcji. Tak samo, jak w poprzednich powieściach, nie wszystko jest takie jakie by się mogło wydawać... Wiele emocji, wiele zaskakujących sytuacji i jak zwykle wiele humoru, który urzekł mnie w tej serii jeszcze bardziej. Jeśli szukacie serii idealnej na wakacje, to na pewno "Kwiat Paproci" będzie dla was niebywałą gratką. Co więcej, czytając tę historię poznacie alternatywną wersję naszych dziejów oraz wiele słowiańskich mitów, które już teraz wkłada się tylko i wyłącznie w kanwy bajek. A szkoda, bo powinniśmy znać swoje dziedzictwo.

pokaż więcej

 
2018-06-20 22:50:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak to jest przenieść się w kosmos, to dzięki tej książce możecie tego doświadczyć! „Kosmiczne dziewczyny” zabiorą Was w niezwykłą, pasjonującą i czasem trudną podróż przez meandry kosmicznych stereotypów i walki kobiet nauki o uznanie. Tak, jak w każdej innej dziedzinie życia, tak i tutaj, kobiety przez wiele lat czy nawet wieków pozostawały w cieniu... Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak to jest przenieść się w kosmos, to dzięki tej książce możecie tego doświadczyć! „Kosmiczne dziewczyny” zabiorą Was w niezwykłą, pasjonującą i czasem trudną podróż przez meandry kosmicznych stereotypów i walki kobiet nauki o uznanie. Tak, jak w każdej innej dziedzinie życia, tak i tutaj, kobiety przez wiele lat czy nawet wieków pozostawały w cieniu wybitnych mężczyzn Mimo, iż wiele z nich dokonywało odkryć, czy robiło coś po raz pierwszy, to i tak to mężczyzna zgarniał wszystkie laury. Libby Jackson przedstawia historie pięćdziesięciu niezwykłych kobiet, które swoją charyzmą i wiedzą, spełniły swoje marzenia o podboju kosmosu.

Kobiety na całym świecie przesuwają granice, do których dociera ludzkość, udowadniając, że inteligencja nie ma płci. Od Ady Lovelace , która wymyśliła pierwszy prototyp komputera po szwaczki szyjące nowoczesne kombinezony dla astronautów. Wszystkie te panie są niezwykłe. I musiały ciężko pracować na swoją pozycję.

Książka Libby Jackson, czołowej brytyjskiej ekspertki w lotach kosmicznych, jest doskonałą lekturą zarówno dla młodszych czytelniczek jak i dla tych ciut starszych. Co jest niezwykłe w tych opowieściach to nie tylko ich treść ale i ilustracje.

Myślę, że dzięki tym historiom może narodzić się wiele pasjonatek i pasjonatów kosmosu, którzy w przyszłości będą chcieli podbijać Wszechświat. Na pewno każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

pokaż więcej

 
2018-06-20 22:41:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książka, która rozbudziła moją wyobraźnię i zachęciła do poznania swojej własne historii. Karin Bojs, pochodząca z niepełnej rodziny, po tym jak straciła matkę, postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i o swoich korzeniach. Wykorzystała w tym celu możliwości, jakie daje nowoczesna genetyka. Dzięki archiwom oraz badaniom genetycznym prześledziła dzieje swojej rodziny zarówno w okresie... Książka, która rozbudziła moją wyobraźnię i zachęciła do poznania swojej własne historii. Karin Bojs, pochodząca z niepełnej rodziny, po tym jak straciła matkę, postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej o sobie i o swoich korzeniach. Wykorzystała w tym celu możliwości, jakie daje nowoczesna genetyka. Dzięki archiwom oraz badaniom genetycznym prześledziła dzieje swojej rodziny zarówno w okresie historycznym jak i przedhistorycznym. To popchnęło ją też do udania się w niezwykłą podróż, która zaowocowała bardzo ciekawymi wnioskami: Wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu spokrewnieni.

Jestem oczarowana tą książką. Jako, że jedną z moich ulubionych dziedzin historii jest archeologia, czytanie tej pozycji sprawiło mi niebywałą radość. Możliwość prześledzenia historii rodziny Karin oraz jej wniosków, których poparcia można szukać we współczesnej genetyce, dało mi wiele do myślenia.
Uwielbiam książki popularnonaukowe, dlatego też polecam tę pozycję wszystkim tym, którzy jak ja lubują się w temacie.

Autorka na osobistym przykładzie pokazuje, że jeśli odpowiednio poszukamy, znajdziemy swoich dalekich krewnych nawet w miejscach, w których byśmy się ich nie spodziewali!
Jest to prawdziwa gratka dla miłośników archeologii i antropologii. A także wszystkich tych, którzy są zafascynowani historiami z pogranicza nauki i historii.

pokaż więcej

 
2018-06-20 22:17:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Pierwszy raz na moim blogu pojawia się książka kucharska. I to nie taka zwyczajna a z wypiekami… z 3 składników. Szczerze powiedziawszy, jestem trochę zaskoczona, bo nie sądziłam, że coś takiego kiedykolwiek powstanie, a jednak. Książka opatrzona jest pięknymi i smakowitymi ilustracjami dań, które można wykonać z zaledwie trzech składników.

Niestety nie czuję się specjalistką od opisywania...
Pierwszy raz na moim blogu pojawia się książka kucharska. I to nie taka zwyczajna a z wypiekami… z 3 składników. Szczerze powiedziawszy, jestem trochę zaskoczona, bo nie sądziłam, że coś takiego kiedykolwiek powstanie, a jednak. Książka opatrzona jest pięknymi i smakowitymi ilustracjami dań, które można wykonać z zaledwie trzech składników.

Niestety nie czuję się specjalistką od opisywania książek kucharskich, bo… Wolę praktykę. Zdecydowanie ta pozycja zagości u mnie w kuchni, gdyż jestem fanką spędzania jak najmniej czasu na przygotowywaniu posiłków a Sarah Rainey ułatwiła mi sprawę jeszcze bardziej.
Co prawda jej przepisy w większości są bardzo kaloryczne i napisane pod rynek amerykański, ale można łatwo zamienić produkty na zdrowsze i przystosować je do naszych, polskich realiów.

Próbowałam kilka z tych receptur i muszę przyznać, że wyszły pyszne. I robiło je się w ekspresowym tempie!

Jeśli i wy nie lubicie spędzać godzin w kuchni lub macie ochotę na coś dobre „na teraz”, to ta książka jest dla Was.

Szukajcie na półkach księgarń i na stronach internetowych!

pokaż więcej

 
2018-06-05 21:39:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

W świecie, w którym zawsze mamy pod ręką telefon, tablet, komputer czy konsolę, często nie zauważamy, ile radości czeka na nas poza domem.

Budujemy światy w Minecrafcie, kiedy moglibyśmy budować tratwę; oglądamy najnowszy serial na Netfliksie, kiedy moglibyśmy oglądać gwiazdy; bezmyślnie buszujemy po mediach społecznościowych, kiedy moglibyśmy buszować po lesie; szukamy okazji w internecie,...
W świecie, w którym zawsze mamy pod ręką telefon, tablet, komputer czy konsolę, często nie zauważamy, ile radości czeka na nas poza domem.

Budujemy światy w Minecrafcie, kiedy moglibyśmy budować tratwę; oglądamy najnowszy serial na Netfliksie, kiedy moglibyśmy oglądać gwiazdy; bezmyślnie buszujemy po mediach społecznościowych, kiedy moglibyśmy buszować po lesie; szukamy okazji w internecie, kiedy moglibyśmy szukać złota w strumieniu.

Mamy coraz lepsze smartfony, ale coraz mniej doświadczeń – świat skurczył się do rozmiaru ekranu przed oczami.

David Scarfe zaprasza nas do wyjścia na zewnątrz i zrobienia czegoś z niczego. Może zbudować szałas? Iść na długi spacer po lesie i znaleźć miejsce, gdzie można by rozpalić ognisko? A może spróbować rozniecić ogień, używając tylko krzesiwa i suchego patyka?

Tego wszystkiego możecie się spodziewać w książce, która nie jest poradnikiem. Jest przewodnikiem po zabawach i przydatnych umiejętnościach, jakie mieliśmy, gdy byliśmy dziećmi a o których zapomnieliśmy w dorosłym życiu.

Jest to doskonała pozycja dla wszystkich tych, którzy lubią spędzać czas na świeżym powietrzu a także dobry pomysł na spędzenie wesołego po południa czy weekendu z naszymi pociechami ( jeśli oczywiście je posiadamy). I rzecz jasna, możemy odbyć sentymentalną podróż do świata przygód.

Co można zrobić a kawałka patyka i kilku monet? Jak znaleźć czystą wodę w bajorze czy co zrobić by znaleźć kierunek, kiedy nie mamy GPSa.

Książka ta jest jak sentymentalna podróż w przeszłość, dzięki której możemy znów poczuć się jak dzieci, jeśli tylko pozwolimy sobie wyjść ze "strefy komfortu", w której sami się zamknęliśmy.

Polecam serdecznie wszystkim wyjść z domu i odkryć w sobie dziecko!

pokaż więcej

 
2018-06-04 23:12:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Vivian Miller to kochająca matka czwórki dzieci, szczęśliwa żona idealnego męża i ojca, Matta. Jako analityczka CIA zajmuje się rozpracowywaniem rosyjskich szpiegów w USA. Pewnego dnia widzi zawartość komputera Jurija Jakowa, podejrzanego o bycie łącznikiem agentów. Lecz to, co odkryła zagraża wszystkiemu, co kocha i jej samej.
Porywająca, trzymająca w napięciu książka, która była dla mnie nie...
Vivian Miller to kochająca matka czwórki dzieci, szczęśliwa żona idealnego męża i ojca, Matta. Jako analityczka CIA zajmuje się rozpracowywaniem rosyjskich szpiegów w USA. Pewnego dnia widzi zawartość komputera Jurija Jakowa, podejrzanego o bycie łącznikiem agentów. Lecz to, co odkryła zagraża wszystkiemu, co kocha i jej samej.
Porywająca, trzymająca w napięciu książka, która była dla mnie nie krytą przyjemnością. Główna bohaterka zostaje uwikłana w sieć intryg, które nie są do końca oczywiste. Podobało mi się w jaki sposób autorka bawi się z czytelnikiem i zwodzi go by po chwili zaskoczyć czymś, czego się nie spodziewamy. Ostatnio czytuję bardzo wiele thrillerów, które są do siebie podobne. Ta historia, mimo iż z pozoru wydaje się oklepana to ma w sobie coś intrygującego. Jeśli szukacie dobrej lektury na wieczór, to ta książka na pewno was miło zaskoczy.

pokaż więcej

 
2018-06-02 10:32:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: The Hatching (tom 1)

W głębi peruwiańskiej dżungli, czarna szeleszcząca masa atakuje amerykańskich turystów. W odległym o tysiące kilometrów Minneapolis, agent FBI, prowadząc dochodzenie w sprawie dziwnej katastrofy lotniczej, dokonuje makabrycznego odkrycia. W Kanpurze naukowcy z centrum ostrzegania przed trzęsieniami ziemi nie mogą dać wiary odczytom sejsmografów i wyruszają, by go sprawdzić. W tym samym... W głębi peruwiańskiej dżungli, czarna szeleszcząca masa atakuje amerykańskich turystów. W odległym o tysiące kilometrów Minneapolis, agent FBI, prowadząc dochodzenie w sprawie dziwnej katastrofy lotniczej, dokonuje makabrycznego odkrycia. W Kanpurze naukowcy z centrum ostrzegania przed trzęsieniami ziemi nie mogą dać wiary odczytom sejsmografów i wyruszają, by go sprawdzić. W tym samym tygodniu rząd Chin zrzuca bombę atomową na peryferyjne miasto przygranicznej prowincji własnego kraju. Podczas gdy fala niepokojących incydentów przetacza się przez świat, do pewnego waszyngtońskiego laboratorium dociera tajemnicza paczka z Ameryki Południowej. Cokolwiek jest w środku, rwie się na wolność.

Pradawny gatunek rusza na łowy, a świat staje w obliczu zagłady…

Nie sądziłam, że kiedykolwiek z własnej, nieprzymuszonej woli sięgnę po książkę, której jednymi z głównych bohaterów są pradawne pająki, chcące zgładzić ludzkość… Sam fakt, że książka choć o nich wspomina, przyprawia mnie o dreszcze aczkolwiek w tym przypadku zaintrygowała mnie sama tematyka apokalipsy z udziałem tych przerażających i jednocześnie fascynujących owadów.

Fabuła książki opiera się na kilku zdarzeniach, które zdają się być zupełnie ze sobą nie powiązane a jednak prowadzą do kulminacyjnego momentu, gdzie następuje tytułowe „wyklucie” i pojawiają się krwiożercze pająki.

Czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że autor bardzo zainspirował się filmem „Arachnofobia” Franka Marshala z 1990 roku, gdzie pojawił się podobny motyw, co tu.

Efekt był ten sam, co podczas oglądania filmu a nawet większy, bo moja wyobraźnia pogalopowała w takie regiony, że trudno mi było potem wyrzucić z głowy wizję pająków obłażących wszystkich i zawijających w kokony a potem powoli zjadających wszystkich… Brr…

Ogólnie, polecam. Świetnie poprowadzony thriller… A nawet śmiem twierdzić, że horror, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę niektóre opisy. Dobra lektura by poczuć dreszczyk emocji i stawić czoło swoim fobiom. Osobiście bardzo lubię tego typu książki, dlatego będę obserwować dalsze poczynania Ezekiela Boone’a. Choć sam język nie był górnolotny i elegancki, to historia sama w sobie wciągała i napawała grozą. Dobra rozrywka, zwłaszcza dla tych, którzy lubią się bać.

pokaż więcej

 
2018-05-31 14:47:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Shinrin-Yoku, czyli sztuka kąpieli leśnych jest innowacyjnym sposobem na to, by pozbyć się stresu, być spokojniejszym i szczęśliwszym. Od dziesiątków lat ta filozofia stanowi jeden z filarów japońskiej kultury i sposobu odbudowywania naszych więzi z naturą. Dr. Quing Li, który jest ekspertem w dziedzinie medycyny leśnej, dowiódł, że obcowanie z drzewami lub ustawienie w domu czy biurze... Shinrin-Yoku, czyli sztuka kąpieli leśnych jest innowacyjnym sposobem na to, by pozbyć się stresu, być spokojniejszym i szczęśliwszym. Od dziesiątków lat ta filozofia stanowi jeden z filarów japońskiej kultury i sposobu odbudowywania naszych więzi z naturą. Dr. Quing Li, który jest ekspertem w dziedzinie medycyny leśnej, dowiódł, że obcowanie z drzewami lub ustawienie w domu czy biurze odpowiednich roślin, może obniżać ciśnienie krwi, zmniejszać stres i zwiększać energię życiową i pobudzać układ odpornościowy. Bazując na swoich wieloletnich badaniach, dr Li pisze o odmieniającej życie mocy drzew oraz dzieli się praktycznymi radami i wskazówkami by każdy z nas mógł skorzystać z dobrodziejstw tej starożytnej, japońskiej sztuki.

Szczerze powiedziawszy to pierwszy raz spotkałam się z teorią, że drzewa mają uzdrawiającą moc. Prawdopodobnie coś w tym jest, gdyż całe życie mieszkam przy lesie i mam wrażenie, że dzięki temu jestem bardziej pozytywnie nastawiona do ludzi i życia ogółem. Choć dopiero po przeczytaniu książki dr. Li, zaczęłam zwracać większą uwagę na to, jaki wpływ ma na mnie spacer po lesie czy przebywanie w zielonych pomieszczeniach czy miejscach, gdzie są krzewy bądź inne rośliny.

Często przechadzając się po lesie, nie zwracamy uwagi na trele ptaków, na szum wody w pobliskim strumyku czy na wiatr, który w swoim równym rytmie sprawia, że czujemy się wyciszeni i spokojni.

Tego właśnie możemy się nauczyć z tej niezwykle ciekawej książki, która nie tylko jest dobrym przewodnikiem przez „leśne kąpiele” ale i cieszy oko przepięknymi ilustracjami lasów i miejsc, które działają na nas w sposób kojący.

Polecam serdecznie tę książkę każdemu, kto choć trochę chciałby zgłębić japońską sztukę kąpieli leśnych i dzięki niej stać się nieco zdrowszym. Pewnie wielu z was stwierdzi, że coś mi musiało paść na głowę, że piszę w taki sposób o książce, która de facto jest poradnikiem pewnego rodzaju. Jednak zapewniam was, że jeśli sięgnięcie po tę lekturę, nie pożałujecie. Dla mnie była ona ciekawym eksperymentem, do którego pewnie nie raz powrócę.

pokaż więcej

 
2018-05-31 14:25:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Siedemnastoletni Ben Fletcher na skutek dość nietypowego zbiegu okoliczności zostaje objęty dozorem kuratorskim. W ramach resocjalizacji musi przez rok pisać pamiętnik, chodzić na wybrane zajęcia i pracować na rzecz lokalnej społeczności. Niestety wybór zajęć jest dość skromny - mechanika samochodowa z ojcem, garncarstwo i robienie na drutach. Kierowany swoimi młodzieńczym pobudkami Ben... Siedemnastoletni Ben Fletcher na skutek dość nietypowego zbiegu okoliczności zostaje objęty dozorem kuratorskim. W ramach resocjalizacji musi przez rok pisać pamiętnik, chodzić na wybrane zajęcia i pracować na rzecz lokalnej społeczności. Niestety wybór zajęć jest dość skromny - mechanika samochodowa z ojcem, garncarstwo i robienie na drutach. Kierowany swoimi młodzieńczym pobudkami Ben wybiera zajęcia z dziergania, gdyż nauczycielka, która je prowadziła była bardzo atrakcyjna. Jednak wybór okazał się strzałem w dziesiątkę, bo Ben ma prawdziwy dryg do robienia na drutach. Ale jak powiedzieć kumplom i dziewczynie, którą lubił, że go nie interesują mecze Chelsea Londyn ani naprawa samochodów?

Wybór jest ciężki ale czasem warto podjąć ryzyko, by nauczyć się czegoś nowego i odkryć w sobie potencjał, który pewnie by się zmarnował przez stereotypy, jakie powodują naszymi wyborami. Bo właśnie to próbuje pokazać nam autor tej bardzo przyjemnej w odbiorze książki.

Mimo swojej lekkiej formy, ta historia niesie w sobie głębsze przesłanie. Uświadamia czytelnika ,jak bardzo nasze społeczeństwo jest definiowane poprzez pryzmat stereotypów i jak te stereotypy zabijają pasję, którą każdy z nas posiada. W mądry sposób, autor daje do zrozumienia, że jednak faceci nie muszą być macho, chodzącymi na mecze i interesującymi się wyłącznie samochodami.

Moim zdaniem, ta książka jest warta przeczytania. Polecam ją zwłaszcza tym, którzy kiedykolwiek mieli jakiekolwiek wątpliwości, co do swoich wyborów lub musieli stanąć przed wyborem: pasja czy opinia innych.

Dla mnie, ta książka stała się pewnego rodzaju inspiracją, dlatego też zachęcam do jej przeczytania.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
268 132 723
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (10)

zgłoś błąd zgłoś błąd