Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Andrzej 
"Your library is reflection of who you are" - Paul Theroux
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 6 książek i 3 cytaty, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Teraz czytam
  • Ale nam się wydarzyło
    Ale nam się wydarzyło
    Autor:
    „Ale nam się wydarzyło” – bez docenienia, jak bardzo zostaliśmy obdarowani przez Pana historii, żyjąc w okresie pontyfikatu Jana Pawła II, fenomenu „Solidarności” oraz niepodległej III Rzeczpospolitej...
    czytelników: 10 | opinie: 0 | ocena: 8 (2 głosy)
  • Chodźcie, idziemy
    Chodźcie, idziemy
    Autor:
    Chodźcie, idziemy, nowa powieść Janusza Rudnickiego, to książka zabawna i przerażająca zarazem. O sprawach poważnych i dla Polaków trudnych mówi się w niej bez namaszczenia - autor stawia na groteskę,...
    czytelników: 171 | opinie: 5 | ocena: 6,18 (74 głosy)
  • Chwile oderwane
    Chwile oderwane
    Autor:
    Chwile oderwane Konstantego Aleksandra Jeleńskiego (1922–1987) możemy czytać dzisiaj jak autobiografię intelektualną niezwykłej, tajemniczej postaci literatury polskiej i europejskiej sceny intelek...
    czytelników: 84 | opinie: 3 | ocena: 7,54 (13 głosów)
  • Das Tao des Reisens
    czytelników: 3 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Inside IS - 10 Tage im 'Islamischen Staat'
    czytelników: 1 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-09-13 19:43:48
Ma nowego znajomego: Pierogi_i_Pączki
 
2017-09-12 01:56:31
Wypowiedział się w dyskusji: Olga Tokarczuk z nagrodą IX Kongresu Kobiet!

Jak widać - i pisarki z trzecim okiem i pisarzy z krzaczastymi brwiami i inne dziwadła można sobie wynająć do walki ideolo. Ta pani z trzecim okiem oprócz tego że kocha zwierzęta kocha też multikulti i ubogacenie. Warto o tym pamiętać.

więcej...
 
2017-09-10 22:19:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane 2017
Autor:
Seria: Oblicza zła

Książka napisana w lekkim stylu, b. zajmująca z idiotyczym zdaniem w posłowiu zrównującym utopię socjalizmu z wczesnym chrześcijaństwem. Na taką mądrość mógł wpaść tylko Niemiec.

Zabrakło mi refleksji ma temat istoty zła. Jego metafizycznej strony. A spodziewałem się tego po nawiązaniu autora we wstępie do Hannah Arendt. To co mnie uderzyło to subtelna uroda niezwykle prymitywnej żony...
Książka napisana w lekkim stylu, b. zajmująca z idiotyczym zdaniem w posłowiu zrównującym utopię socjalizmu z wczesnym chrześcijaństwem. Na taką mądrość mógł wpaść tylko Niemiec.

Zabrakło mi refleksji ma temat istoty zła. Jego metafizycznej strony. A spodziewałem się tego po nawiązaniu autora we wstępie do Hannah Arendt. To co mnie uderzyło to subtelna uroda niezwykle prymitywnej żony dyktatora - Eleny. Nie mogę się zgodzić z pasażami dotyczącymi cech narodowych Rumunów nawet gdy są formułowane przez nich samych. Ustrój totalitarny powoduje zbydlęcenie prawie każdego a oportunizm może zrobić z każdego bestię. Żal mi tego narodu traktowanego jak pariasi. A przecież dal on swiatu wspaniałych Eliadego, Ciorana czy Ionesco.

Szkoda, że upadek komunizmu skutkował we wszystkich krajach komunistycznych zainstalowaniem się komunistów w nowej rzeczywistości co zauważył niemiecki autor, co widzi wielu a czego nie chce przyjąć do wiadomości polska elita a na pewno jej wiekszosc. Jak widać syndrom Bokassy, Ceausescu i innych dotknął i naszych krajowych myślicieli.

pokaż więcej

 
2017-09-06 16:57:01
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-09-06 07:26:46
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-08-30 19:56:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Muszę do tego wrócić, Przeczytane 2017

Do sztambucha wszystkim naiwnym entuzjastom ekumenizmu. Chociaż teraz mainstream jest zakochany w islamie. Jak wiadomo obecną elitę cechuje bezprzykładna nienawiść do Kościoła Katolickiego i paktowanie z każdym kto ową nienawiść podziela.

P.S. Maksymalna ilość gwiazdek nie za to, iż esej jest arcydziełem (nie mieści się w tych kategoriach) a za znakomity styl, uczciwe i bogate udokumentowanie...
Do sztambucha wszystkim naiwnym entuzjastom ekumenizmu. Chociaż teraz mainstream jest zakochany w islamie. Jak wiadomo obecną elitę cechuje bezprzykładna nienawiść do Kościoła Katolickiego i paktowanie z każdym kto ową nienawiść podziela.

P.S. Maksymalna ilość gwiazdek nie za to, iż esej jest arcydziełem (nie mieści się w tych kategoriach) a za znakomity styl, uczciwe i bogate udokumentowanie źródeł oraz wreszcie za odwagę poruszenia trudnego i politycznie niepoprawnego tematu, z którym w Polsce niewielu (np. red Lisicki) ma odwagę się zmierzyć.

pokaż więcej

 
2017-08-27 15:24:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Dno i siedem metrów mułu, Przeczytane 2017

Jakub Żulczyk napisał nudną za to przeraźliwie długą i grafomańską książkę z akcją toczącą się w kiepskich dekoracjach udających Polskę „B”. Patent to przedwczorajszy. Ileż można delektować się jakimiś ćpunami, menelami, otyłymi policjantami w małym miasteczku gdzie każdy każdego zna? Ileż można szkicować (a raczej kreślić grubą krechą) postać jakichś heroinistów i alkoholików uprawiających... Jakub Żulczyk napisał nudną za to przeraźliwie długą i grafomańską książkę z akcją toczącą się w kiepskich dekoracjach udających Polskę „B”. Patent to przedwczorajszy. Ileż można delektować się jakimiś ćpunami, menelami, otyłymi policjantami w małym miasteczku gdzie każdy każdego zna? Ileż można szkicować (a raczej kreślić grubą krechą) postać jakichś heroinistów i alkoholików uprawiających przemoc domową? Przeciez to wszystko było w „Domu złym”, „Weselu”, w „Cześć Tereska” i w wielu innych filmach ponad dekadę temu.

Mam wrażenie, że autor był za leniwy by odwiedzić małą miejscowość i poczuć genius loci. Nawet Tokarczuk pofatygowała się do Offenbachu by poznać otoczenie Jakuba Franka. Mamy za to jakieś barejopodobne znudzone, brudne, nieszczęśliwe kelnerki serwujące – a jakże – paskudne jedzenie. Nie zmierzam do tego, że polska prowincja to arkadia jak niegdyś (niegdyś bo przed kryzysem migracyjnym) bawarskie miasteczka. Jest pewnie w Polsce „B” i brzydota i bieda, jednak nie pod taką postacią. Bedąc na urlopie w Polsce zwiedziłem Podkarpacie. Niestety beznadzieja nie dominowała nad porządkiem i kolejne miejsca miały wslaniałą atmosferę ryneczków, placyków i ogródków piwnych, do których – o zgrozo! – bezpiecznie można było wejść i zamówić piwo.

Autor popelnił kilka merytorycznych błędów, które zapewne ujdą uwadze czytelników. Po pierwsze nie ma takiej modlitwy jak „koronka różańca” którą chciał odmawiać ksiądz. Jest albo koronka, albo różaniec. Nie wymagam by Żulczyk - poganin takie subtelności rozróżniał. Jednak jako pisarz mogłby sobie zadać nieco trudu. Chociaż pewnie sam sobie nie zdaje z tego sprawy, że tkwi tam błąd. Podobnego bubla wysmażyła Zadie Smith pisząc o nowej generacji polskich emigrantów zapełniających na powrót...protestanckie kościoły. Drugi błąd to opis niemieckich emerytów w kiepskiej restauracji, gdzie jedna z owych nieszczęśliwych kelnerek pracowała. Żaden niemiecki emeryt nie pójdzie za granicą na urlopie do obskurnej mordowni. Co to to nie. Takich zgrzytów jest więcej, które w połączeniu z koszmarnymi metaforami zamieniają lekturę w mękę. A pamietajmy że książka ma prawie 1000 stron! O skali tortur niech świadczy poniższa metafora z żulczykowego skarbca. Wybrana na chybił trafił: „Usiadłam na tapczanie. Zaskrzypiał jak piłowany kamien. Gdy się pieprzyliśmy, musiał brzmieć jak piłowanie marmuru”.

Nie jestem wściekły na Żulczyka, jestem natomiast wściekły na Andrzeja Horubałę, który z entuzjazmem owa książkę zrecenzował. Nie mogę uwierzyć, że tak błyskotliwy krytyk, tak wyczulony na literacki detal i fałsz mógł dać inną ocenę niż najniższą. Przez niego wydałem kilkadziesiąt złotych i utopiłem kilka tygodni, bo na raz nie da się przez to przebrnąć.

pokaż więcej

 
2017-08-27 10:28:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Bez oceny
Seria: Fabryka Faktu

Po kilku latach sięgnąłem ponownie po „Polactwo“ Ziemkiewicza. To kolejna książka, która pokazuje jak bardzo zmienił się świat i jak stare zasady do których się autor odwołuje zostały unieważnione.

Ziemkiewicz stosuje ten sam chwyt co krytykowany przezeń Adam Michnik. Tak jak naczelny Gazety Wyborczej we wstępie wygłasza jakąś tezę, po czym forsuje tezę przeciwną. Polactwo rozpoczyna od...
Po kilku latach sięgnąłem ponownie po „Polactwo“ Ziemkiewicza. To kolejna książka, która pokazuje jak bardzo zmienił się świat i jak stare zasady do których się autor odwołuje zostały unieważnione.

Ziemkiewicz stosuje ten sam chwyt co krytykowany przezeń Adam Michnik. Tak jak naczelny Gazety Wyborczej we wstępie wygłasza jakąś tezę, po czym forsuje tezę przeciwną. Polactwo rozpoczyna od stwierdzenia, że nie pisze o Polakach źle en masse, tylko o pewnym typie posługując się właśnie terminem „polactwo”. Jest to określenie pogardliwie i jednoznacznie stygmatyzujące cały naród a nie jego podgrupę jak by autor chciał. Katolikożercy też często mówią, że cenią oświeconych księży i wiernych a określenie „katol” czy „panowie w sukienkach” rezerwują dla określonych typów. I co z tego?

Kryzys migracyjny unieważnił praktycznie wszystkie zarzuty wobec polactwa, albo inaczej. Pokazał, że polactwo ma dokładnie te same deficyty co społeczeństwa na Zachodzie. Należy do nich w szczególności niemyślenie o dobru wspólnym w perspektywie przyszłych pokoleń. Rzekomo polska prymitywna radość chłopa, że dziedzic ma zatrutą studnię pomimo, że on sam z niej pije to pikuś przy samozagładzie ku której prze radośnie Zachód z kredą w dłoni. Jego obywatelskość okazała się humbugiem. Choćby w kontekście upadku całych dzielnic europejskich stolic i dużych miast. Kompletna pobłażliwość wobec nieodpowiedzialnych polityków i wybieranie na kolejną kadencję nie tych, którzy powiedzą, że trzeba pokonać problem lecz tych, którzy obiecają dalej święty spokój to nie polski patent.

Własciwie można by książkę Ziemkiewicza wydać pod tytułem francustwo, hiszpaństwo, szedzctwo, i każdorazowo ta książka bedzie równie trafna.

pokaż więcej

 
2017-08-23 08:08:01

Pozostanmy przy tym, ze jest piekna.

więcej...
 
2017-08-22 23:41:25

Wielka aktorka skrojona na miare wielkiej literatury.

więcej...
 
2017-08-20 15:49:49
Wypowiedział się w dyskusji: Nie żyje Janusz Głowacki

Inteligentny, ale oportunista czym się bez skrępowaniania chełpił. Jego drwiny z Polski z Polaków oraz przykładanie różnych miar do nas i do Zachodniej Europy i USA były odrażające. Hagiograficzny scenariusz filmu o Wałęsie jest nie do przyjęcia. Szkoda jako człowieka nie szkoda jako pisarza.

więcej...
 
2017-08-15 12:29:08
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-08-11 22:11:30
Ma nowego znajomego: Mariolka
 
2017-08-11 22:01:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane 2017
Autor:

Wstrząsająca, przygnębiająca i do tego doskonale napisana książka. Jest to najgorsze z możliwych połączeń.

Dokument Joby Warricka o pierwszych latach XXI wieku przywołał wspomnienia, bo przecież historia najnowsza dzieje się na naszych oczach. Byłem świeżo upieczonym absolwentem politechniki, gdy wieże WTC legły w gruzach. Byłem początkującym inżynierem gdy wszystkich przeszywały wieści o...
Wstrząsająca, przygnębiająca i do tego doskonale napisana książka. Jest to najgorsze z możliwych połączeń.

Dokument Joby Warricka o pierwszych latach XXI wieku przywołał wspomnienia, bo przecież historia najnowsza dzieje się na naszych oczach. Byłem świeżo upieczonym absolwentem politechniki, gdy wieże WTC legły w gruzach. Byłem początkującym inżynierem gdy wszystkich przeszywały wieści o odcinanych głowach Amerykanów. Jestem tatą o młodym stosunkowo stażu, gdy coś co miało początek w Waszyngtonie czy w zmienionym w gruzy Iraku coraz pewniej rozpycha się na naszym, wydawało się, bezpiecznym choć umęczonym historią kontynencie. I o tym opowiada amerykański publicysta.

Zastanawiam się na ile i czy w ogóle Zachód przepracował Oświęcim, Gułag i Rewolucję Kulturalną. Jest to oczywiście pytanie retoryczne i o tyle zasadne w kontekście „Czarnych Flag”, że wspomniane piekło XX wieku powstało bądź z powodu cynicznej gry zachodnich mocarstw, bądź z powodu ich oportunizmu i wycofania. Czyli tego co robi obecnie EU oraz Ameryka. Mam coraz silniejsze poczucie, że Państwo Islamskie to gad, którego żeśmy sobie sami wyhodowali i utuczyli. Nie tylko Państwo Islamskie zresztą.

Książka Warricka tylko ugruntowała mnie w tym przekonaniu.

pokaż więcej

 
2017-08-09 13:15:18
Wypowiedział się w dyskusji: Spis lektur bez Czesława Miłosza

Ta sama nagonke organizowal salon na Giertycha za rzekome skreslanie Gombrowicza. Fake newesy maja dluga tradycje... A potem i tak sie towarzycho przeprosilo z Giertychem i zyli dlugo i szczesliwie.

więcej...
 
Moja biblioteczka
274 156 1805
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (23)

Ulubieni autorzy (13)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (5)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd