Szkolny_Klub_ 
szkolnyklubrecenzenta.pl
Na naszym blogu umieszczamy opinie i recenzje książek pisane przez uczniów I i VIII Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy. Swoim działaniem chcemy zachęcić innych młodych ludzi do czytania :) oraz promować te Wydawnictwa, które mają ciekawą ofertę dla młodego czytelnika. Wszystkich, którzy chcą współpracować z Szkolnym Klubem Recenzenta lub mają propozycje czy sugestie zapraszamy :) Opiekun nauczyciel-bibliotekarz: Monika Piotrowska Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 1 w Bydgoszczy ul. Plac Wolności 9 85-004 Bydgoszcz tel. 52 339 83 30 e-mail: szkolnyklubrecenzenta@gmail.com
status: Czytelnik, dodał: 23 książki, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-18 13:01:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Joe Hill to znany i popularny pisarz w Ameryce, w tej chwili też coraz bardziej w Polsce. I powodem tego jest nie tylko pokrewieństwo ze Stephanem Kingiem, ale i świetne pióro. Miałam możliwość przeczytać jego trzy powieści i byłam pod wrażeniem. Tym razem sięgnęłam po zbiór 4 nowel pod wspólnym tytułem „Dziwna pogoda". Jak sam pisarz zaznacza, powstawały one przez kilka lat, chciał sprawdzić... Joe Hill to znany i popularny pisarz w Ameryce, w tej chwili też coraz bardziej w Polsce. I powodem tego jest nie tylko pokrewieństwo ze Stephanem Kingiem, ale i świetne pióro. Miałam możliwość przeczytać jego trzy powieści i byłam pod wrażeniem. Tym razem sięgnęłam po zbiór 4 nowel pod wspólnym tytułem „Dziwna pogoda". Jak sam pisarz zaznacza, powstawały one przez kilka lat, chciał sprawdzić się w mniejszej formie (jego powieści liczą po 700 stron) „Takie historie chce się połknąć w czasie jednego, dwóch posiedzeń. Chce się, żeby zacisnęły człowiekowi rękę na gardle".

Pierwszym opowiadaniu „Zdjęcie” pewien nastolatek odkrywa dziwny aparat i jeszcze dziwniejszego właściciela sprzętu. Po zrobieniu zdjęcia wymazuje on bezpowrotnie ludzkie wspomnienia. Co zrobi z tą wiedzą? W kolejnym opowiadaniu „Naładowany” mężczyzna, którego wszyscy biorą za bohatera, okazuje się zupełnie innym człowiekiem. Jak skończy się skok ze spadochronem dla nieszczęśliwie zakochanego Aubrey w „Wniebowziętym"? Co się stanie, gdy z nieba, zamiast deszczu zaczną padać wielkie ostre gwoździe? Dowiecie się czytając "Deszcz". Historie zostały wzbogacone ilustracjami różnych artystów.

Autor ma rację, nowele czyta się szybko, bo człowiek musi dowiedzieć się jak to się skończy. Najbardziej spodobała mi się druga nowela, gdzie zobrazowano słabość Amerykanów do broni. To właściwie thriller nie horror ze świetnym zakończeniem.

Choć sama wolę dłuższe opowieści, bardziej rozbudowane wątki i bohaterów, mogę z czystym sumieniem polecić lekturę „Dziwnej pogody".
M.M., lat 16
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-09-18 09:21:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Jak dzieciom przedstawić wydarzenia z zamierzchłych czasów, by nie mogły oderwać się od lektury? Brytyjski pisarz Terry Deary ma na to sposób. O historii można pisać z humorem i pasją.

W książce „Strrraszna historia.To okropne średniowiecze” autor przedstawia najważniejsze wydarzenia w Brytanii wieków średnich. Opisuje nie tylko epidemie czarnej śmierci, bitwy, które dziesiątkowały ludność,...
Jak dzieciom przedstawić wydarzenia z zamierzchłych czasów, by nie mogły oderwać się od lektury? Brytyjski pisarz Terry Deary ma na to sposób. O historii można pisać z humorem i pasją.

W książce „Strrraszna historia.To okropne średniowiecze” autor przedstawia najważniejsze wydarzenia w Brytanii wieków średnich. Opisuje nie tylko epidemie czarnej śmierci, bitwy, które dziesiątkowały ludność, trudy życia pańszczyźnianego chłopa, ale i losy królów, mnichów. Smaczkom faktom dodają takie informacje jak np.: na dżumę bogatym pacjentom lekarze zalecali spożywanie sproszkowanych pereł lub szmaragdów, powszechne w owych czasach było bekanie przy stole i dłubanie w nosie, a mocz dodawany do prania spełniał rolą wybielacza. W książce tej można również zaleźć przepisy na średniowieczne przysmaki takie jak np. pudding różany. Lekturę uzupełniają zabawne ilustracje Martina Browna.

Seria „Strrraszna historia” liczy ponad czterdzieści tomów, Wydawnictwo Egmont właśnie wznowiło jej wydanie. Myślę, że każdy młody czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie.
K.K.
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-09-10 14:02:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Do zobaczenia w zaświatach” to powieść autorstwa Pierre’a Lemaitre’a, uhonorowana Nagrodą Goncourtów i przeniesiona na ekrany kin rok temu. Francuski autor umiejętnie wplata w nią elementy kryminału, jednak przede wszystkim rzuca się w oczy dramatyczna historia dwóch przyjaciół, weteranów I wojny światowej, Alberta i Edouarda. Obaj w ostatnich dniach wojny odnoszą ciężkie rany z winy... „Do zobaczenia w zaświatach” to powieść autorstwa Pierre’a Lemaitre’a, uhonorowana Nagrodą Goncourtów i przeniesiona na ekrany kin rok temu. Francuski autor umiejętnie wplata w nią elementy kryminału, jednak przede wszystkim rzuca się w oczy dramatyczna historia dwóch przyjaciół, weteranów I wojny światowej, Alberta i Edouarda. Obaj w ostatnich dniach wojny odnoszą ciężkie rany z winy ambitnego dowódcy, który prowokuje żołnierzy do ataku na Wzgórze 113. Ratując zasypanego w leju pocisku Alberta Edouard odnosi ranę, kosztującą go utratę dolnej połowy twarzy.

Uratowany przez nieznajomego żołnierza Albert czuje się odpowiedzialny za jego los. Cóż, jego nowy przyjaciel okazuje się dużym wyzwaniem wychowawczym. Okaleczony żołnierz z trudem przyjmuje trwałe oszpecenie, na które został skazany. Szybko uzależnia się od morfiny, początkowo łagodzącej ból. Przede wszystkim nie chce jednak wracać do rodziny, a dokładniej bogatego, despotycznego ojca, zawsze zawiedzionego zachowaniem syna. Co można jednak zrobić, by ranny żołnierz zniknął z powierzchni ziemi?

Pan Péricourt ze zdziwieniem odkrywa, że tęskni za synem, który zginął na wojnie. Pustka, którą czuje, zdumiewa go przede wszystkim dlatego, że pojawia się rok po śmierci chłopaka. Może ma z tym coś wspólnego koszmarny zięć, wkradający się do uporządkowanego życia pana Péricourta, a może notatnik z rysunkami, jaki jego córka otrzymała wraz z listem powiadamiającym o śmierci brata? Właściwie ta spóźniona i niespełniona miłość do dziecka przytłacza ojca. Postanawia uczcić jego pamięć z rozmachem, fundując ogromny pomnik na cześć poległych żołnierzy.

Kapitan Henri Pradelle, potomek starego arystokratycznego rodu, może z dumą stwierdzić, że wojna była – i jest – dla niego pasmem osobistych sukcesów. Najpierw szybki awans, później korzystny ożenek, a w końcu ogromne zyski, czerpane z prowadzenia na wpół legalnych, ale tak potrzebnych powojennej Francji interesów. W jego uporządkowane życie wkrada się jednak pewien niefortunny raport, dotyczący szokujących praktyk, do jakich dochodziło podczas pochówku bohaterów Francji, poległych podczas I Wojny Światowej.

Historia opisana w powieści przywołuje charakterystyczne elementy rzeczywistości powojennej; sytuację żołnierzy pozbawionych źródła utrzymania, biedę, szerzącą się korupcję i napięcie społeczne. Przeplatające się losy bohaterów skazanych przez siebie wzajemnie na życie w skrajnie różnych warunkach, od nieprzyzwoitej biedy do nieprzyzwoitego bogactwa, dylematy moralne i granice, które można przekraczać w imię własnych, wyższych celów tworzą niepowtarzalną opowieść, do której chce się wracać.
Weronika, lat 18
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-09-05 09:14:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

W moje ręce trafiła książka „Ci wredni Rzymianie” angielskiego pisarza Terrego Deary z nowej serii Wydawnictwa Egmont „Strrraszna historia". Cykl kierowany jest do młodych czytelników w przedziale wiekowym 8-14 lat.

Muszę przyznać, że sama okładka przyciąga wzrok, a książka, choć liczy tylko 120 stron, zawiera sporo informacji.

Ile lat trzeba było służyć w rzymskiej armii?

Jakie kary...
W moje ręce trafiła książka „Ci wredni Rzymianie” angielskiego pisarza Terrego Deary z nowej serii Wydawnictwa Egmont „Strrraszna historia". Cykl kierowany jest do młodych czytelników w przedziale wiekowym 8-14 lat.

Muszę przyznać, że sama okładka przyciąga wzrok, a książka, choć liczy tylko 120 stron, zawiera sporo informacji.

Ile lat trzeba było służyć w rzymskiej armii?

Jakie kary groziły żołnierzowi za lenistwo?

Jak naprawdę miała na imię królowa Icenów i jak wyglądała?

Jakim sposobem 10-tysięczna armia rzymska mogła pokonać 100-tysięczny tłum Brytów?

Jacy byli rzymscy władcy, który z nich był najokrutniejszy?

Jakie dzieciństwo miały rzymskie dzieci, jak wyglądała ich szkoła?

Na te i wiele innych pytań można znaleźć odpowiedź, w tej wydawało, by się niewielkiej książeczce, a wszystko przedstawione w prosty, często humorystyczny sposób. Mamy tu krótkie komiksy, fragmenty pamiętników, testy wiedzy, zabawne ilustracje Martina Browna. Lektura wcale się nie dłuży, a wręcz przeciwnie i bardzo przyjemnie się ją czyta. Ta historia może nie nuży, a niektóre wydarzenia mogą przyprawić o dreszcz czy grozę. Autor przybliża daty wydarzeń i postacie historyczne w formie interesującej dla młodego czytelnika.

Szkoda tylko, że Terry Deary prezentuje tylko brytyjski punkt widzenia, i śledzimy wielkie imperium rzymskie w Brytanii. Pomimo wszystko uważam, że książka ta jest warta poznania i polecenia.
Ika, lat 18
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-09-05 09:13:59
Dodał do serwisu książkę: Ci wredni Rzymienie
Autor:
 
2018-08-19 13:06:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Manitou (tom 5)

Nie ostatni Armagedon w dziejach Ameryki

Książka „Armagedon” zaskoczyła mnie, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę jej dość drastyczny tytuł. Z pewnością na moją niekorzyść działał dość istotny fakt – powieść jest czwartą częścią cyklu Grahama Mastertona, który opowiada o zmaganiach fałszywego iluzjonisty z zemstą ducha indiańskiego szamana, Misquamacusa.

Szaman, główny antagonista w...
Nie ostatni Armagedon w dziejach Ameryki

Książka „Armagedon” zaskoczyła mnie, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę jej dość drastyczny tytuł. Z pewnością na moją niekorzyść działał dość istotny fakt – powieść jest czwartą częścią cyklu Grahama Mastertona, który opowiada o zmaganiach fałszywego iluzjonisty z zemstą ducha indiańskiego szamana, Misquamacusa.

Szaman, główny antagonista w powieści, jest z tego co zdążyłam wywnioskować istotą dość uciążliwą. W poprzednich częściach wypędzany z kolejnych ofiar, a nawet trwale pozbawiony prawa powrotu do świata żywych, wciąż nie potrafi spolegliwie udać się w podróż do Krainy Wiecznych Łowów. Przeciwnie – znajduje wciąż nowe rozwiązania, które mają mu pomóc w wypędzeniu najeźdźców z ziem należących do rdzennych Amerykanów i przywróceniu dawnego, naturalnego porządku. Tym razem werbuje do pomocy dusze innych indiańskich szamanów, których za życia spotkała krzywda z rąk białego człowieka. Przy ich pomocy rozpętuje prawdziwy Armagedon, który szybko ogarnia całą Amerykę. Głównym problemem, z którym musi mierzyć się ludzkość, jest niekontrolowana epidemia utraty wzroku. Co szybko wychodzi na jaw, dotyka ona każdego, kto miał przyjemność spotkania popleczników Misquamacusa osobiście. A to przecież tylko preludium do prawdziwego występu szamana, który planuje cofnąć ludzkość do czasów ostatniej bitwy między kolonistami a rdzenną ludnością Ameryki.

Akcja ukazywana jest z kilku perspektyw, co pozwala czytelnikowi dochodzić do wniosków na temat źródeł i przebiegu epidemii znacznie szybciej, niż udaje się to pojedynczym bohaterom. Co najgorsze, nie dodaje im to szczególnej lotności, wręcz przeciwnie – trudno nie odnieść wrażenia, że bohaterowie znaleźli się w fabule przypadkowo i liczą jedynie na łut szczęścia, który pozwoli im na pokonanie Złych Mocy. I sytuacja bohaterów pobocznych, pozostawionych w takiej roli, byłaby zupełnie zrozumiała. Problem stanowi jednak autor, który uparcie stara się zgromadzić wszystkie wątki narracji w jednym, spektakularnym zakończeniu, przez co wypada ono faktycznie blado i niekoniecznie aż tak spektakularnie. Mimo ciekawego pomysłu powieść wydaje się skrócona, jakby w procesie tłumaczenia czy choćby edycji komuś wypadło kilka kartek, zawierających dokładnie doszlifowaną przez autora historię. Może jest to jedynie wybieg, mający drażnić wyobraźnię czytelnika? Trudno to ocenić, ale ostatecznie moim zdaniem nie wpływa pozytywnie na odbiór książki.

Historia sama w sobie powinna zaspokoić oczekiwania wszystkich fanów serii, przerażonych wcześniejszymi pogróżkami o całkowitym zniszczeniu Misquamacusa. W czwartej odsłonie powraca – prawie cały i zdrowy – z bagażem zupełnie nowych pomysłów na odwrócenie losów swojego kontynentu o 180 stopni. Wraz z nim wracają nieznane legendy i wierzenia indiańskie, oddziały wojsk kolonistów, demony i duchy, a także starzy bohaterowie serii, których autor pracowicie wyciąga z lamusa i odkurza. Biorąc pod uwagę rozmiary tytułowego „Armagedonu” należy spodziewać się również i pokaźnych żniw wśród nieświadomych i świadomych światków zagłady. Jako że pierwszy raz spotykam się z historią pióra tego pisarza, muszę przyznać, że nie ma oporów w szastaniu życiem osób, do których czytelnik mógł poczuć sympatię.

Podsumowując – dla fanów gatunku spotkanie z „Armagedonem” może być ciekawą przygodą, jeśli jednak ktoś spodziewa się lektury bardziej skupionej na bohaterze niż na akcji, polecam mimo wszystko powrót do starego, dobrego „Miasta ślepców”, które opisuje mechanizm podobnej klęski z zupełnie innej strony.
Weronika, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-08-11 17:14:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

James Rollins to amerykański pisarz mający na swoim koncie kilkanaście książek. Miałam okazję przeczytać jego powieść pt. „Amazonia".

Parę lat wcześniej z wyprawy naukowej w głąb amazońskiego lasu deszczowego nie wrócił ojciec Nathana Randa - Carl. Poszukiwania nic nie dały. Niespodziewanie odnajduje się jeden z uczestników. Niestety jest zbyt słaby, bo opowiedzieć, co się wydarzyło, wkrótce...
James Rollins to amerykański pisarz mający na swoim koncie kilkanaście książek. Miałam okazję przeczytać jego powieść pt. „Amazonia".

Parę lat wcześniej z wyprawy naukowej w głąb amazońskiego lasu deszczowego nie wrócił ojciec Nathana Randa - Carl. Poszukiwania nic nie dały. Niespodziewanie odnajduje się jeden z uczestników. Niestety jest zbyt słaby, bo opowiedzieć, co się wydarzyło, wkrótce umiera. Jego śladami rusza kolejna ekipa m.in. Nathan, jego przyjaciele: półkrwi Indianin Manny ze swoim jaguarem Tor-torem i profesor Kouwe lingwista, antropolog i botanik oraz pracownicy międzynarodowej korporacji Tellux z grupą ochraniających ich Rangerów. Chcą wiedzieć, nie tylko co się stało z poprzednikami, poznać budzące wśród tubylców przerażenie plamie Indian Ban-ali - Krwawych Jaguarów, ale i znaleźć lekarstwo na rozprzestrzeniającą się nagle zarazę.

Jest to książka z rodzajów tych to, co człowiek chce przeczytać jak najszybciej, by dowiedzieć się jak, to wszystko się skończy, a równocześnie nie chce, by się skończyła. Przeczytałam z przyjemnością i teraz mi smutno jak to już koniec? Jest to świetna powieść przygodowa, nasi bohaterowie, co rusz napotykają na jakieś przeszkody i niebezpieczeństwa. Grozi im nie tylko dzika przyroda, trujące rośliny, jadowite owady, przyczajone w rzece kajmany, czy konkurencyjna ekipa czyhająca za ich plecami, pragnąca wykraść z zyskiem ich odkrycia, ale przede wszystkim niepoznane plemię Indian Ban-ali, za którego tajemnice spora część ekipy zapłaci życiem.

Polecam gorąco, to bardzo ciekawa lektura na upalne dni, można się jeszcze lepiej wczuć się w atmosferę egzotycznej wyprawy w głąb mało poznanej dżungli amazońskiej.
Edyta, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-08-06 09:23:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Peter May to szkocki pisarz i scenarzysta. Pracował jako dziennikarz m.in. w BBC. W tej chwili zajmuję się tylko pisarstwem. Ma na swoim koncie ponad dwadzieścia powieści kryminalnych. Największą popularność zdobył trylogią „Wyspa Lewis". „Na szlaku trumien” to jego najnowsza powieść.

Neal Maclean budzi się na plaży wyrzucony przez morze. Nie pamięta ani kim jest, ani co zrobił. Choć...
Peter May to szkocki pisarz i scenarzysta. Pracował jako dziennikarz m.in. w BBC. W tej chwili zajmuję się tylko pisarstwem. Ma na swoim koncie ponad dwadzieścia powieści kryminalnych. Największą popularność zdobył trylogią „Wyspa Lewis". „Na szlaku trumien” to jego najnowsza powieść.

Neal Maclean budzi się na plaży wyrzucony przez morze. Nie pamięta ani kim jest, ani co zrobił. Choć przeczuwa, że nie było to nic dobrego. W domu poza korespondencją, z której dowiaduję się tylko jak się nazywa, nie ma żadnych dowodów jego tożsamości. Próbuję ze strzępków informacji odtworzyć swoje życie. Karen to zbuntowana nastolatka, która po dwóch latach po samobójczej śmierci ojca trafia na dowody, które temu przeczą. Sierżant George Gunn, detektyw musi rozwiązać zagadkę morderstwa mężczyzny odnalezionego w starej kapliczce na Wyspie Flannana.

Muszę przyznać, że nie żałuję czasu spędzonego nad książką. Czytało się ją z zaciekawieniem. Byłam bardzo ciekawa kim okażę się Neal i co tak naprawdę robił na Wyspie Harris. Denerwowała mnie Karen. Rozumiem jej rozpacz po starcie bliskiej osoby, ale czy aż tak musiała znienawidzić matkę? I to jej kompletnie nierozsądne postępowanie. Śledzimy tutaj też działania policji w sprawie morderstwa niezidentyfikowanego mężczyzny. Czy Neal miał coś z tym wspólnego? Z lektury dowiadujemy się też sporo interesujących rzeczy o... pszczołach. Tak, bo wszystkie te sprawy łączą pszczoły. Atmosferę podkreśla otoczenie, w którym toczy się akcja: piękne szkockie wyspy Hybrydy Zewnętrzne.
„Na szlaku trumien” mogę z czystym sercem polecić osobom lubiącym książki z wartką akcją i tajemnicą.
K.K., lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-08-03 17:24:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Osiem minut” to debiutancka powieść Darren O'Sullivan. Jak zapewnia Wydawca, to wciągający thriller psychologiczny.

Na początku poznajemy Chrisa. W nocy na pustym peronie rozmyśla o swojej żonie. Ma wszystko zaplanowane. Niespodziewanie pojawia się Sara i ratuję go od podjęcia ostatecznego kroku...

Co takiego wydarzyło się w życiu Chrisa?
Jak wpłynie to na życie Sary, która nie chce...
„Osiem minut” to debiutancka powieść Darren O'Sullivan. Jak zapewnia Wydawca, to wciągający thriller psychologiczny.

Na początku poznajemy Chrisa. W nocy na pustym peronie rozmyśla o swojej żonie. Ma wszystko zaplanowane. Niespodziewanie pojawia się Sara i ratuję go od podjęcia ostatecznego kroku...

Co takiego wydarzyło się w życiu Chrisa?
Jak wpłynie to na życie Sary, która nie chce odpuścić i coraz bardziej zbliża się do mężczyzny?
Czy wraz ze Stevem - przyjacielem Chrisa, uda się jej mu pomóc?

Książka do przeczytania w jeden, dwa dni. Czyta się ją łatwo, a poprzez pierwszoosobową narrację poznajemy lepiej bohaterów, ich odczucia. Być może zbyt wiele czytam podobnych powieści, bo szybko domyśliłam się zakończenia. Jest tu wykorzystany popularny motyw w literaturze, nie napiszę więcej, by nie zdradzić zbyt wiele z fabuły.

Myślę, że jest to książka dla osób zaczynających swoją przygodę z thrillerami. Będzie to wtedy zaskakująca lektura na wakacyjny wieczór.
Kora, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-08-02 11:25:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Powieść Iana McEwana opowiada o stopniowym procesie godzenia się z utratą dziecka. To dość popularny ostatnio w kulturze masowej temat – zewsząd napływają obrazy dzieci umierających na nieuleczalne choroby, ginących tragicznie lub zagubionych. Postać dziecka sama w sobie jest uosobieniem bezbronności, ufności i miłości, czyli tego wszystkiego, czego najmocniej pragniemy bronić przed... Powieść Iana McEwana opowiada o stopniowym procesie godzenia się z utratą dziecka. To dość popularny ostatnio w kulturze masowej temat – zewsząd napływają obrazy dzieci umierających na nieuleczalne choroby, ginących tragicznie lub zagubionych. Postać dziecka sama w sobie jest uosobieniem bezbronności, ufności i miłości, czyli tego wszystkiego, czego najmocniej pragniemy bronić przed niesprawiedliwością świata. W przypadku śmierci ukochanej córki albo syna rodzicowi pozostaje jedynie pogodzenie się ze stratą. Trudniej natomiast stracić nadzieję – dlatego często sprawy zaginięcia dziecka są dla bliskich otwarte aż do końca życia. Główny bohater „dziecka w czasie”, ojciec małej Kate, również nie jest w stanie zrezygnować z myśli, że jego córeczka nadal żyje i kiedyś do niego wróci. Zmaga się też z poczuciem winy, ponieważ dziecko zniknęło w supermarkecie, gdy tylko na chwilę spuścił je z oka. Marzenia Stephena stopniowo zaczynają przenikać do jego rzeczywistości i wpływać na jego postrzeganie przeszłości, teraźniejszość oraz relacje międzyludzkie.

Ciekawa jest atmosfera, w jakiej buduje swoją opowieść Ian McEwan. Bohater jego książki nie przechodzi spektakularnej przemiany duchowej, nie udaje mu się również całkowite pogodzenie się ze stratą. Mimo to powieść ukazuje trudną drogę akceptacji i wiążącej się z nią ceny, którą zapłacić musi nie tylko osoba, którą strata dotknęła bezpośrednio, ale również jej bliscy, jej otoczenie. Pokazuje proces wracania do normalności, skupiając się na wielu płaszczyznach życia, jakie stanowią wyzwanie dla człowieka ogarniętego bólem i niechęcią do samego siebie. Opisy uczuć Stephena są barwne, ustępują jednak przed złożonym mechanizmem historii, jaka rozgrywa się obok niego, w pewnym stopniu poza jego świadomością i całkowicie niezależnie od jego woli. Właśnie ta historia ostatecznie pozwala mu na odnalezienie siły, która, nawet jeśli nie zalecza starych lęków i wyrzutów sumienia, zmusza do podejmowania kolejnych prób odnalezienia dawnej radości.

Nie potrafię jednoznacznie ocenić swojego stosunku do powieści „Dziecko w czasie”, ponieważ wydaje się zbyt zamknięta i jednocześnie niedokładna, by dać czytelnikom jednoznaczną odpowiedź na zadawane przez samego autora pytania. Niektóre elementy wydają się w niej zbędne, jednak ostatecznie ukształtowana historia wykracza poza spodziewane ramy dramatu rodzica, któremu odebrano dziecko, co mnie jako czytelnika zdecydowanie satysfakcjonuje.
Weronika, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-07-25 07:40:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Po przeczytaniu pierwszych stron „Cyfraka” można stwierdzić, że to jeszcze jedna wizja przyszłości – społeczności oddzielonej murem od świata zniszczonego przez wielki kataklizm, zbiorowości uzależnionej od elektroniki i zasobów energii. Władzę sprawuje korporacja RepTek próbująca kontrolować niemal wszystko, łącznie z ludzkimi umysłami. Jak zwykle w takich historiach, pojawia się ten, który... Po przeczytaniu pierwszych stron „Cyfraka” można stwierdzić, że to jeszcze jedna wizja przyszłości – społeczności oddzielonej murem od świata zniszczonego przez wielki kataklizm, zbiorowości uzależnionej od elektroniki i zasobów energii. Władzę sprawuje korporacja RepTek próbująca kontrolować niemal wszystko, łącznie z ludzkimi umysłami. Jak zwykle w takich historiach, pojawia się ten, który przyniesie ratunek, a jest nim niepozorny Neth, jeden z szeregowych pracowników wszechwładnej firmy, dorabiający na różnych zleceniach, często nielegalnych.

Jednak, co cieszy, akcja stopniowo rozkręca się, pojawia się napięcie i książka zaczyna wciągać, a autor wprowadził elementy nadające powieści oryginalny charakter. To cyfrowy świat bardzo rozwiniętej techniki, ludzi z osobistymi portami, multiterminalami, niesamowitymi przesyłami danych, modyfikacjami „podrasowującymi” człowieka i innymi osiągnięciami elektroniki i biologii. A działaniom głównych postaci przyświeca najważniejszy cel – ocalenie przed przekształceniem ludzi w mechanizmy sterowane przez korporację. Dzięki temu „Cyfrak” staje się powieścią interesującą, pozwalającą wyobrazić sobie świat zdominowany przez maniaków posiadających w swoim ręku potężną broń w postaci zaawansowanej technologii.
ZJ
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-07-25 07:33:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Salomon Creed (tom 2)

Simon Toyne angielski autor, który dla pisania porzucił dobrze płatną posadę w branży filmowej, by móc poświęcić się pisaniu książek. „Chłopiec, który widział” to drugi tom, z przewidziany pięciu o Salomonie Creedzie - tajemniczym mężczyźnie, nieprzeciętnie inteligentnym, ratującym ludzi w potrzebie.

W małym francuskim miasteczku zostaje brutalnie zamordowany żydowski krawiec Josef Engel. To...
Simon Toyne angielski autor, który dla pisania porzucił dobrze płatną posadę w branży filmowej, by móc poświęcić się pisaniu książek. „Chłopiec, który widział” to drugi tom, z przewidziany pięciu o Salomonie Creedzie - tajemniczym mężczyźnie, nieprzeciętnie inteligentnym, ratującym ludzi w potrzebie.

W małym francuskim miasteczku zostaje brutalnie zamordowany żydowski krawiec Josef Engel. To od niego Salomon Creed miał się dowiedzieć, kim właściwie jest. Niestety przybył za późno. W niebezpieczeństwie jest teraz wnuczka krawca Marie-Claude i jej syn Leo. Salomon czuje, że musi chronić chłopca - niestety nie wie przed kim i dlaczego. W trójkę wyruszają w podróż nie tylko do miasteczka oddalanego kilka godzin jazdy samochodem, ale i w przeszłość, do czasów II wojny światowej, do obozu śmierci i czwórki ocalonych.

Muszę przyznać, że autor mnie zaskoczył, zwłaszcza końcówką. Sam Salomon okazuję się, że wcale nie jest taki kryształowy. Poruszono tu ciekawą kwestie dziedziczenia win i grzechów przodków. Czy ze zła może narodzić się dobro?

Powieść czyta się, jakby oglądało się film sensacyjny. Czytelnik nie spostrzega, kiedy pochłania te 500 stron. Książka dla osób lubiących akcje i tajemnice. Sama jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Salomona i z niecierpliwością czekam na kolejne części cyklu.
Kinga, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-07-20 07:59:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Guillaume Musso to popularny francuski pisarz, autor kilkunastu bestsellerów. Jego książki wydawane są na całym świecie. Miałam przyjemność przeczytać przedpremierowo jego najnowszą powieść „Apartament w Paryżu".

Madeline Greene to była policjantka, która postanawia przyjechać do Paryża, by odpocząć w samotności i nabrać sił. Gaspard Contances to wzięty scenarzysta, ma właśnie pisać w spokoju...
Guillaume Musso to popularny francuski pisarz, autor kilkunastu bestsellerów. Jego książki wydawane są na całym świecie. Miałam przyjemność przeczytać przedpremierowo jego najnowszą powieść „Apartament w Paryżu".

Madeline Greene to była policjantka, która postanawia przyjechać do Paryża, by odpocząć w samotności i nabrać sił. Gaspard Contances to wzięty scenarzysta, ma właśnie pisać w spokoju kolejną sztukę. Przypadkowo wynajmują ten sam apartament - willę zmarłego niedawno malarza Seana Lorenza. Po chwilowej niechęci postanawiają połączyć siły, by odkryć tajemnice rodziny artysty.

Tragiczne losy Seana Lorenza, jego żony Penelope i synka Juliana poruszają. Prywatne śledztwo, które prowadzi Madeline z Gaspardem dotyczące zaginionych obrazów wciąga od pierwszych stron i sprawie, że nie można się oderwać od książki. Co z tego wyniknie i gdzie ich zaprowadzi? Ja pochłonęłam „Apartemant...” w jeden dzień. Po prostu musiałam dowiedzieć się, jak skończy się ta historia...

Czytaj dalej: https://www.szkolnyklubrecenzenta.pl/2018/07/apartament-w-paryzu-guillaume-musso.html

pokaż więcej

 
2018-07-18 12:13:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Debiutancka powieść angielskiego pisarza S.R. Masters'a pt. „Nigdy się nie dowiesz” przyprawia o niemały dreszczyk emocji.

Paczka przyjaciół powraca i po latach łączy siły, aby prowadzić grę z dzieciństwa. Kiedyś niewinna gra - teraz walka o życie. Kto stoi za tą krwiożerczą zabawą? Nie wie nikt, ale jedno jest pewne, nie można się ufać nikomu - nawet sobie.

Książka nieustannie trzyma w...
Debiutancka powieść angielskiego pisarza S.R. Masters'a pt. „Nigdy się nie dowiesz” przyprawia o niemały dreszczyk emocji.

Paczka przyjaciół powraca i po latach łączy siły, aby prowadzić grę z dzieciństwa. Kiedyś niewinna gra - teraz walka o życie. Kto stoi za tą krwiożerczą zabawą? Nie wie nikt, ale jedno jest pewne, nie można się ufać nikomu - nawet sobie.

Książka nieustannie trzyma w napięciu, zmienia nasze odczucia co do bohaterów i nie pozwala polubić, ani utożsamiać się z żadnym z nich. Nie jesteśmy w stanie do samego końca ocenić, kto jest postacią dobrą, a kto złą. Wszystko oparte jest na naszych domysłach i uczuciach.

Moim zdaniem jest to fascynujący kryminał psychologiczny, który może wywołać różne nastroje u czytelnika. Książkę czytało się szybko i przyjemnie. Polecam ją każdemu lubiącemu rozwiązywać kryminalne zagadki.
Kaja, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
2018-07-17 17:55:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Wysłannicy (tom 1)

„Larista”, czyli książka, której autorką jest Melissa Darwood. To pierwszy tom nieziemskiej serii „Wysłannicy” pełnej miłości i tajemniczości.

Melissa Darwood - pisarka, która ma na swoim koncie wiele świetnych bestsellerów. Czytelniczki chętnie sięgają po jej powieści, ponieważ są one przeważnie o tematyce romantycznej.

„Larista” to niesamowita historia miłosna Larysy i Gabriela....
„Larista”, czyli książka, której autorką jest Melissa Darwood. To pierwszy tom nieziemskiej serii „Wysłannicy” pełnej miłości i tajemniczości.

Melissa Darwood - pisarka, która ma na swoim koncie wiele świetnych bestsellerów. Czytelniczki chętnie sięgają po jej powieści, ponieważ są one przeważnie o tematyce romantycznej.

„Larista” to niesamowita historia miłosna Larysy i Gabriela. Bohaterowie poznają się w dziwnych i na początku nielogicznych okolicznościach, więc zaczynają się zastanawiać czy to przeznaczenie ich połączyło, czy też zwykły przypadek. Niesamowite jest to, jak dziwnym trafem, można spotkać prawdziwą miłość. Larysa na początku nie ufa Gabrielowi, jednak po niedługim czasie bohaterowie zakochują się w sobie bez opamiętania. Chłopak staje przed koniecznością wyboru: czy zaryzykować i zdradzić prawdę, czy stracić ukochaną. Jak się później okazuje, nie wszyscy mają dobre zamiary. Zafascynowało mnie zakończenie powieści, gdyż było ono nieco inne niż przypuszczałam. W książce możemy się spotkać z elementami fantastycznymi, co czyni ją jeszcze bardziej tajemniczą i fascynującą. Książka rozbudziła we mnie wiele pozytywnych emocji, była wzruszająca i zaskakująca.

Mogę polecić ją czytelnikom, którzy są ciekawi historii Larysy i Gabriela. Jej treść pobudza wyobraźnie, co pozwala na chwile odciąć się od rzeczywistości i miło spędzić czas.
Kaja, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
612 608 3098
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (13)

zgłoś błąd zgłoś błąd