Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
AnotherDesire 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 5 dni temu
Teraz czytam
  • Czarne koty i prima aprilis. Skąd się wzięły przesądy w naszym życiu?
    Czarne koty i prima aprilis. Skąd się wzięły przesądy w naszym życiu?
    Autor:
    Racjonaliści czy przesądni? Żyjemy w morzu przesądów, czy chcemy tego czy nie. Gdy czarny kot przebiegnie nam drogę, skręcamy wtedy w bok albo zawracamy. Na widok kominiarza łapiemy się za guzik. Akt...
    czytelników: 158 | opinie: 8 | ocena: 6,04 (56 głosów)
  • Doktor Jeremias
    Doktor Jeremias
    Autorzy:
    Poznań pod zaborem pruskim, 1913 rok. W mieście panuje strach przed zbliżającym się nieuchronnie konfliktem zbrojnym; strach przed wojną, która ma być ostatnią. W tej atmosferze dochodzi do okrutnej z...
    czytelników: 160 | opinie: 14 | ocena: 5,82 (71 głosów)
  • Ucieczka z Lake Falls. Budząc dawno umarłych bogów.
    Ucieczka z Lake Falls. Budząc dawno umarłych bogów.
    Autor:
    Śmiertelna przepowiednia, nieśmiertelne dziedzictwo i nieuchronne przeznaczenie. Najpierw pojawiła się ciemność, z niej wyłonił się ból – pierwszy sygnał nadciągającej rzeczywistości. Ocknęła się z g...
    czytelników: 57 | opinie: 4 | ocena: 7,64 (11 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-02-20 21:16:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Główną bohaterką książki jest Jenna, trzydziestolatka, która rozpoczyna swoją opowieść wspomnieniem z dzieciństwa, a konkretnie dniem swoich trzynastych urodzin, który zmienił i ukształtował jej życie. Kobieta opowiada o tragicznym dniu, który oprócz tego, że wprowadził ją w wiek nastoletni, to zmusił do przedwczesnej dojrzałości, bowiem był to dzień, w którym zamiast tortu, trzynastoletnia... Główną bohaterką książki jest Jenna, trzydziestolatka, która rozpoczyna swoją opowieść wspomnieniem z dzieciństwa, a konkretnie dniem swoich trzynastych urodzin, który zmienił i ukształtował jej życie. Kobieta opowiada o tragicznym dniu, który oprócz tego, że wprowadził ją w wiek nastoletni, to zmusił do przedwczesnej dojrzałości, bowiem był to dzień, w którym zamiast tortu, trzynastoletnia Jenna i jej młodsza siostra zastały w kuchni kałużę krwi i podcięte nadgarstki matki.
Życie dorosłej Jenny stało się owiane widmami przeszłości. Jenna, jako dorosła już kobieta zaczęła stronić od towarzystwa, przyjemności i... życia. Kobieta podporządkowuje depresji każdą dziedzinę swojego życia, będąc przekonana, że nosi ona brzemię, jakim jest "gen samobójstwa", który, jak sama twierdzi, czyha na odpowiedni moment.
Dwadzieścia lat po tragicznym wydarzeniu, nadchodzą kolejne urodziny Jenny, które w zwyczaju przestała obchodzić. Kobieta z trudem zgadza się na spotkanie ze młodszą siostrą Cassie, która czeka na nią z niespodzianką. Niespodzianką okazuje się być dom, który dla Cassie staje się personifikacją nadziei i nowego życia, i w który postanawia zainwestować dla dobra swojego i swojej starszej siostry.
Jenna, przekraczając próg potencjalnego nowego domu doznaje dziwnego uczucia, które sprawia, że dom okazuje się być jednocześnie bliski, znany, ale również i obcy. Mieszane uczucia sprawiają, że kobieta nazywa go Domem Łez, na cześć jednego z wierszy napisanych przez jej matkę. Gdy kobieta przekracza próg jednego z pomieszczeń, zaczyna odczuwać dziwne zawroty głowy sprawiające, że wszystko wokół zaczyna wirować, mieszając się w ciemność.

Gdy kobieta odzyskuje przytomność, znajduje się w tym samym pomieszczeniu, jednak szybko uświadamia sobie, że rzeczywistość jest inna. Schodząc na dół zauważa w kuchni swoją... matkę, po której depresji nie ma ani śladu. Gdy po początkowej fazie niedowierzania Jenna przyjmuje do wiadomości, że znajduje się w alternatywnej rzeczywistości, kobieta zaczyna aklimatyzować się w nowym otoczeniu. Szybko jednak przychodzi jej się pożegnać z nowym życiem, bowiem trafia do coraz to nowszych równoległych światów, w których odkrywa inne ścieżki i analizuje swoje życie.

Dom łez, mimo początkowego smutku, z czasem nabiera barw, tak jak i główna bohaterka książki, która dzięki swoim metafizycznym podróżom uświadamia sobie, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Autorka ukazała nam metamorfozę osoby wycofanej, w osobę pełną nadziei, osobę niebojącą się inicjatywy, która mimo, że czasami wiąże się z ryzykiem, często przynosi pozytywne zmiany.

Głównym motywem powieści są wybory, z którymi przychodzi nam się zmierzać codziennie. Często podejmujemy szybkie, pochopne decyzje, nie do końca będąc świadomi tego, jakie niosą one konsekwencje. Bohaterka książki razem z nami zaczyna rozumieć znaczenie przesłania, które głosi, że każdy z nas jest kowalem własnego losu.

Dzięki swoim odniesieniom do motywów przeznaczenia, zmian i ich konsekwencji, fabuła przywodzi mi na myśl film, który zna zapewne większość z Was, a jest to Efekt Motyla. Natomiast styl autorki, który łączy powieść obyczajową z pewnymi cechami fantastyki przypomina mi prozę Cecilli Ahern i książkę Kraina zwana Tutaj, którą pozytywnie wspominam.

To, co nieco mnie zawiodło, to fakt, że niektóre wątki zostały niedoprowadzone do końca, przez co ich potencjał mogący sprawić, że książka ta byłaby jeszcze głębsza, został niewykorzystany.

Podsumowując, myślę, że jest to jedna z pozycji, które wiele wnoszą do naszego życia. Dom łez uczy nas, że mimo niepowodzeń losu, zawsze stoją przed nami możliwości, z których możemy korzystać. Jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich tych, którzy sami borykają, bądź borykali się w przeszłości ze stanami depresyjnymi, ponieważ książka ta skłania do refleksji nad samym sobą, niosąc niezwykłą, pokrzepiającą wartość pełną motywacji i nadziei.

pokaż więcej

 
2018-02-18 21:32:05
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-02-18 21:31:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Aleksandra Tyl to polska autorka znana przede wszystkim z inspirowanymi naturą powieściami dla kobiet. W dorobku autorki znajdują się tytuły takie jak Magiczne lato, Karmelowa jesień, czy Anielska zima, z czego każdy tytuł poświęcony jest innej bohaterce. Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać Anielską zimę, której główną bohaterką jest Kaja, którą fanki autorki będą kojarzyć z... Aleksandra Tyl to polska autorka znana przede wszystkim z inspirowanymi naturą powieściami dla kobiet. W dorobku autorki znajdują się tytuły takie jak Magiczne lato, Karmelowa jesień, czy Anielska zima, z czego każdy tytuł poświęcony jest innej bohaterce. Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać Anielską zimę, której główną bohaterką jest Kaja, którą fanki autorki będą kojarzyć z poprzednich powieści z cyklu. Zapraszam zatem na recenzję!

Kaja to kobieta, która jest sztandarowym przykładem stereotypowej "wielkomiejskiej panienki". Jest wyniosła, (czasami zbyt) pewna siebie i bezpośrednia. Na złość wszystkim wokół, zamiast rodziny, Kaja pragnie popularności i bogactwa. Jej substytutem znienawidzonych przez nią dzieci okazuje się być (typowo), mały York o imieniu Daisy. Nie ma co się oszukiwać, większość z nas nie będzie do niej pałać sympatią. W Anielskiej zimie, Kaja zostaje ofiarą matrymonialnego oszusta, jej byłego narzeczonego, który sprawia, że prosperująca wcześniej bizneswoman staje się całkowicie spłukana. Uciekając przed wstydem, znajomymi i krytyką, kobieta postanawia uciec do Polanki, małej wsi, o której słyszała od jednej ze swoich byłych przyjaciółek. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy do Polanki wraca rozgoryczony i wściekły Paweł, właściciel domu, w którym zamieszkuje Kaja. Kobieta postanawia wykorzystać swoje kobiece walory w celu udobruchania Pawła, który zaskoczony obecnością obcej kobiety w domu, rozkazuje się jej natychmiast wynieść.

Autorka stworzyła wielowątkową powieść, na którą oprócz perypetii Kai, składają się również losy jej koleżanek znanych z poprzednich tomów i folklor Polanki wraz z jej mieszkańcami i wydarzeniami.

Tak jak wspominałam wcześniej, główna bohaterka Anielskiej zimy wywołuje negatywne emocje przez swoją wyniosłość i bezczelność, która od samego początku daje o sobie znać. Jest to postać, której zwykle czytelnicy nie kibicują. Aleksandra Tyl zadbała jednak o to, by ten stan nie był permanentny, serwując nam ciekawą metamorfoze głównej bohaterki, dzięki której kobieta staje się niejednoznaczną i trójwymiarową postacią pełną głębi. Oprócz Kai, autorka również mistrzowsko wykreowała resztę postaci, szczególnie komicznych mieszkańców Polanki.

To, co nie do końca przypadło mi do gustu to dialogi, na które tak często zwracam uwagę. Niektóre dialogi i myśli bohaterów sprawiają wrażenie sztucznych, niekiedy na siłę wyolbrzymionych, przez co tracą na swej naturalności, którą tak bardzo sobie cenię w wypowiedziach bohaterów fikcyjnych.

Pozostaje jeszcze kwestia wielowątkowości, która cechuję tą powieść. Jak wspominałam wcześniej, orpócz głownego wątku jakim jest życie Kai, poznajemy również perypetie jej koleżanek czy mieszkańców wsi, w której Kaja się zatrzymała. Dla kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z tą serią Aleksandry Tyl (jak ja), na poczatku częste smiany perspektywy i osób moga wpędzić w niemałe zakłopotanie, jednak z czasem wszystko staje się jasne i logiczne, a te częste zmiany stają się ciekawą odskocznią od wątku głownego.

Podsumowując, wyraziści bohaterowie i bogata różnorodność miejsc, charakterów i wydarzeń sprawiają, że powieść wywiera bardzo pozytywne wrażenie. Kolejnym plusem jest również fakt, że akcja książki toczy się zimą, w święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku, do których mam ogromną słabość. Mimo drobnych niedociągnięć, początkowego wrażenia chaosu i niezbyt naturalnych dialogów, Aleksandra Tyl stworzyła ciekawą powieść dla kobiet, która emanuje różnego rodzaju emocjami, klimatem i ciepłem, którego tak często nam brakuje. Mimo, że fanką tego typu powieści nie jestem, to książkę mogę polecić nie tylko fanom autorki, ale i każdej kobiecie, która zaczytuje się w powieściach obyczajowych, i która nie pogardzi poczuciem humoru, w który pozycja ta obfituje.

pokaż więcej

 
2018-02-18 21:29:07
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2017 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2017? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2017. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2018-01-08 16:46:58
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Lake Falls (tom 2)
 
2017-12-18 17:08:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Gabriel Allon (tom 17)

Ostatnio miałam przyjemność przeczytać "Dom szpiegów" autorstwa jednego z najpopularniejszych teraźniejszych twórców powieści szpiegowskich, Daniela Silvy. Autor ten rozpoznawalny jest ze swojej serii o Gabrielu Allonie, która liczy sobie już siedemnaście tomów. Jest to moje drugie podejście do twórczości autora, pierwszym (udanym) była część zatytułowana "Uciekinier", w której główny bohater... Ostatnio miałam przyjemność przeczytać "Dom szpiegów" autorstwa jednego z najpopularniejszych teraźniejszych twórców powieści szpiegowskich, Daniela Silvy. Autor ten rozpoznawalny jest ze swojej serii o Gabrielu Allonie, która liczy sobie już siedemnaście tomów. Jest to moje drugie podejście do twórczości autora, pierwszym (udanym) była część zatytułowana "Uciekinier", w której główny bohater zmierzyć się musiał z wpływowym szefem rosyjskiej mafii.


Dom szpiegów, tak jak i pozostałe książki z serii opowiadają o przygodach i zmaganiach Gabriela Allona, pracownika izraelskiego wywiadu, który na początku tego tomu jest świeżo po awansie przejmując stanowisko szefa. Poza pracą, Gabriel ma piękną żonę Chiarę, dwójkę dzieci, a w wolnych chwilach zajmuje się konserwacją dzieł sztuki. Względny spokój Gabriela zostaje szybko zaburzony w momencie, gdy londyński West End zostaje zaatakowany przez islamskich terrorystów. Okazuje się, że za śmierć setek ludzi odpowiedzialny jest Saladyn, dawny i nieuchwytny wróg Gabriela, który właśnie zaczął współpracować z ISIS. Gabriel, wraz z pomocą swoich kontaktów z brytyjskiego, francuskiego i amerykańskiego wywiadu, zobowiązuje się do rozpracowania islamistycznej siatki, a w ramach prywatnej wendetty, zobowiązuje się do unicestwienia jej lidera Saladyna.

Myślę, że autor jak mało kto potrafi tak adekwatnie dostosować swoją fikcję do problemów i kwestii, które rządzą dzisiejszym światem. Terroryzm, zorganizowane grupy przestępcze i ich powiązania z europejskim światem biznesu, przemytu narkotyków i korupcji to tylko część aspektów współczesnego świata, które autor zgrabnie umieścił w swojej najnowszej książce.

Tak jak i w przypadku pozytywnie wspominanego przeze mnie Uciekiniera, tak też i w tym tomie postacie są bardzo wyraziste i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Wymowne spojrzenia, powściągliwe gesty, inteligentne dialogi i wnikliwe obserwacje cechują bohaterów książek Daniela Silvy. Sam Gabriel jest niewątpliwie najsilniejszą z wszystkich postaci w serii, jako jeden z nielicznych mimo wielu metamorfoz, zmian otoczenia i chwilowych porażek, nadal pozostaje nieugięty w swym postępowaniu i charakterze.

To, za co autora szczególnie sobie cenię to fakt, że podczas czytania, jest mi niesamowicie łatwo "wprowadzić się" w setting i styl , które porywają nas dynamiczną akcją już od samego początku. Dom szpiegów to nie tylko opowieść o terroryzmie i szpiegach, to przede wszystkim wartka akcja, która w ciąga i w którą książka ta obfituje.

Jedyny aspekt książek Silvy, tak jak i wielu innych powieści szpiegowskich, który nie do końca przypada do mojego gustu, to brak swego rodzaju realizmu, który odczuwalny jest szczególnie w sytuacjach "operacyjnych", w których opisywane wydarzenia są tak niesamowite, że sprawiają wrażenie mocno przesadzonych i nieprawdopodobnych. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że jest to nieodłączny element powieści z wywiadem w tle, dlatego przymykam na to oko, czerpiąc przyjemność z ciekawej lektury.

Podsumowując, Dom szpiegów utwierdził mnie w przekonaniu, że o ile wielką fanką powieści szpiegowskich nie jestem, o tyle zawsze z chęcią sięgnę po książki wyjęte spod pióra Daniela Silvy. Książkę tą mogę polecić wszystkim tym, którzy łakną dynamiki, akcji i tajnych operacji, w które Dom szpiegów obfituje.

pokaż więcej

 
2017-12-09 19:14:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Lake Falls (tom 1)

Tytułowe Lake Falls to malownicze amerykańskie miasteczko, do którego trafia (a może raczej ucieka?) główna bohaterka - Victoria wraz ze swoją córeczką Kat. Vic, mimo młodego wieku, sporo już przeszła. Po wyjściu za maż i urodzeniu dziecka doświadczyła odrzucenia ze strony własnej rodziny, a ze strony byłego męża przemocy, upokorzenia i zdrady. Po wyczerpującej sprawie rozwodowej, kobieta wraz... Tytułowe Lake Falls to malownicze amerykańskie miasteczko, do którego trafia (a może raczej ucieka?) główna bohaterka - Victoria wraz ze swoją córeczką Kat. Vic, mimo młodego wieku, sporo już przeszła. Po wyjściu za maż i urodzeniu dziecka doświadczyła odrzucenia ze strony własnej rodziny, a ze strony byłego męża przemocy, upokorzenia i zdrady. Po wyczerpującej sprawie rozwodowej, kobieta wraz z małą Kat postanawia uciec wystarczająco daleko, by demony przeszłości opuściły jej życie raz na zawsze. Niestety, w momencie, gdy matka z córką aklimatyzują się w nowym miejscu, ich azyl szybko dobiega końca, gdyż okazuje się, że miasteczko zostało wykupione na rzecz budowy elektrowni, skazując mieszkańców na przymusowe wysiedlenia. Mało tego, pewnego felernego dnia Kat słabnie i trafia do szpitala, gdzie czekają tragiczne wieści. Victoria dowiaduje się, że jej córka ma nieoperacyjnego raka mózgu i pozostało jej niewiele miesięcy życia. Załamana kobieta izoluje się od wszystkich, zaszywając się w domu. Jednej nocy zostaje wyrwana ze swego letargu przez pukanie do drzwi. Gdy kobieta je otwiera, tajemniczy mężczyzna ujawnia swą tożsamość i proponuje jej układ - cudowne lekarstwo dla nieuleczalnie chorej Kat w zamian za pomoc w uwolnieniu jego braci. Victoria, świadoma tego jak niewiele ma do stracenia, akceptuje niebezpieczną propozycję.

Przyznam szczerze, że szczegółowy opis miasteczka do złudzenia przypominał mi Bright Falls, miasteczko z gry Alan Wake. Wzbudziło to we mnie pozytywne odczucia, sprawiając, że miejsce tak odległe naszemu polskiemu folklorowi, stało się mi bliskie.

Plusem jest również fakt, że Co zdarzyło się w Lake Falls, to jedna z niewielu powieści z super naturalnymi istotami, które nie opierają się wyłącznie na romansie i kobietach lgnących w ramiona mrocznych krwiopijców.

Jednak to, co sprawiło, że książka nie spełniła wszystkich moich oczekiwań to język, a raczej sposób, w jaki autor się nim posługuje. Owszem, jest on pełen różnorakich form gramatycznych i bogatego słownictwa urozmaicającego treść. Jednak formy te, szczególnie w postaci bardzo długich zdań i miejscami niecodziennej składni sprawiają, że czytelnik męczy się próbując je rozszyfrować.

Myślę, że najmocniejszą stroną książki jest jej fabuła, o której wspominałam wcześniej. Co prawda, posiada ona nieco schematów, jednak autor mimo wszystko sprawił, że jest w niej coś nowego, świeżego, oryginalnego. Niestety, o ile fabuła ogółem zapowiada się bardzo dobrze, o tyle przy bliższym spojrzeniu, miejscami okazuje się być niespójna i niedopracowana. Niektóre wątki jawnie ignorują pierwszą zasadę kreatywnego pisania "Show, don't tell!", przez co czytelnik w pewnych momentach odczuwa niedosyt. Podobnie jest w przypadku bohaterów, którzy mimo, że są wyraziści, to w ich myśleniu, zachowaniu i osobowości pojawia się mnóstwo sprzeczności, które wzajemnie się wykluczają i które nie są do końca logiczne.

Nie do końca również zrozumiała jest dla mnie klasyfikacja książki zaliczająca ją do powieści młodzieżowych. W Co zdarzyło się w Lake Falls jest wiele aspektów, które moim zdaniem wykluczają książkę z kanonów literatury młodzieżowej. Pomijając bohaterkę, której daleko do wieku nastoletniego, nie brakuje tutaj również poważnych wątków dramatycznych, zmagań z chorobą bliskiej osoby, upokorzenia ze strony partnera czy manipulacja, które sprawiają, że książka z pewnością trafi przede wszystkim dla osób dorosłych, nie tylko dla młodzieży, dla której książka ta z założenia jest kierowana.

Na koniec dodam, że warto również zwrócić uwagę na nową okładkę książki, za którą należą się wyrazy uznania dla grafika.

Podsumowując, książka ta do teraz wzbudza we mnie ambiwalentne odczucia, przez które nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić i wyrazić opinii na jej temat. Co zdarzyło się w Lake Falls posiada wiele aspektów, które mi się spodobały, takie jak niecodzienna fabuła i ciekawy setting, jednak posiada również elementy, które nie do końca przypadły mi do gustu. Mimo wszystko jednak jej zalety i moja ciekawość wygrywają, dlatego jestem pozytywnie nastawiona w stosunku do jej niedawno wydanej kontynuacji, po którą z pewnością sięgnę.

pokaż więcej

 
2017-12-04 17:40:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Na początku poznajemy Ewę, która zawodowo jest architektem, a prywatnie szczęśliwą żoną, matką i babcią. Jej beztroskie życie toczące się w małej mazurskiej miejscowości zostaje zaburzone w momencie, gdy umiera jedna z jej przyjaciółek. Pogrzeb przywraca bolesne wspomnienia na temat śmierci starszej siostry Ewy. Od tej pory Ewa wyrusza w podróż w przeszłość, podążając tropem wspomnień i... Na początku poznajemy Ewę, która zawodowo jest architektem, a prywatnie szczęśliwą żoną, matką i babcią. Jej beztroskie życie toczące się w małej mazurskiej miejscowości zostaje zaburzone w momencie, gdy umiera jedna z jej przyjaciółek. Pogrzeb przywraca bolesne wspomnienia na temat śmierci starszej siostry Ewy. Od tej pory Ewa wyrusza w podróż w przeszłość, podążając tropem wspomnień i pamiętnika tragicznie zmarłej siostry, Joanny, która zginęła w tajemniczych okolicznościach w kwiecie swego wieku i kariery.

Autorka przedstawia nam barwne kulisy powojennego środowiska artystycznego, do którego należała Joanna będąc jedną z najpopularniejszych ówczesnych piosenkarek. Dostajemy się do wewnątrz polskiego świata rozrywki, wnikliwie analizując poszczególne wydarzenia z krótkiego życia Joanny.

Jedną z najmocniejszych stron powieści jest język, którym autorka posługuje się bardzo sprawnie, tworząc obrazowe, plastyczne i konkretne opisy, dzięki którym poszczególne miejsca i sytuacje nie są nam odległe. Minusem natomiast są dialogi, które czasami sprawiają wrażenie przekombinowanych, nienaturalnych.

Jednak to, co w tej książce okazało się dla mnie największą zmorą to narracja, która nieraz wprowadziła mnie w niemałą dezorientację. Opowieść często zmienia narratora, przez co w pewnych momentach ciężko jest się połapać co, kto i o czym mówi.

Tak jak wspominałam wcześniej, autorka prowadzi nas przez wnikliwą analizę życia Joanny. W praktyce jednak ta wnikliwa analiza jest niczym innym, jak przedstawieniem tych samych sytuacji z punktu widzenia różnych osób. Przez ten zabieg, czytelnik w pewnym momencie ma pełne prawo do odczucia zmęczenia i znużenia spowodowanego maglowaniem tego samego materiału.

Podsumowując, motyw podróży, poszukiwania prawdy i tajemniczej śmierci posiadał spory potencjał, który w przypadku tej powieści nie został wykorzystany. Myślę, że gdyby nie fakt ciągłego powtarzania tych samych wydarzeń i nieco rozczarowującego rozwiązania zagadki, byłaby to ciekawa powieść z wątkiem kryminalnym w tle. Niestety, przez to że potencjał fabuły został zaniedbany, mamy do czynienia ze średnią obyczajówką, która przez większość stron nudzi.

pokaż więcej

 
2017-11-26 15:44:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Żałując macierzyństwa to książka, która w rzeczywistości jest zbiorem artykułów autorstwa izraelskiej socjolożki Orny Donath, która poświęciła osiem lat badaniom zjawiska żalu związanego z decyzjami kobiet, które zostały matkami.

Artykuły te podzielone są na sześć rozdziałów, z czego każdy porusza inną kwestię związaną z tematem. Artykuły przeplatane są autentycznymi wypowiedziami dwudziestu...
Żałując macierzyństwa to książka, która w rzeczywistości jest zbiorem artykułów autorstwa izraelskiej socjolożki Orny Donath, która poświęciła osiem lat badaniom zjawiska żalu związanego z decyzjami kobiet, które zostały matkami.

Artykuły te podzielone są na sześć rozdziałów, z czego każdy porusza inną kwestię związaną z tematem. Artykuły przeplatane są autentycznymi wypowiedziami dwudziestu trzech kobiet biorących udział w badaniu. Kobiety, które zdecydowały się na rozmowę z autorką, pochodzą z różnych środowisk, są w różnym wieku, niektóre z nich są już nawet babciami. Dzięki temu zróżnicowaniu, zjawisko to mogło zostać zbadane z szerokiej perspektywy, w bardzo wnikliwy sposób.

Książka ta porusza bardzo kontrowersyjny temat, który w niektórych społeczeństwach uznawany jest również za temat tabu, przez co wzbudziła ona wiele głosów na całym świecie. Właśnie społeczeństwu, jego konstruktom i stereotypom autorka poświęciła przeważają część swojej książki. Dzięki temu, że kładziony tu jest szczególny nacisk na kulturowe i społeczne "mądrości" i "dogmaty", lektura ta na wielu z nas będzie miała uświadamiający, otwierający wpływ.

Na początku autorka ustala przyczyny, które sprawiły, że bohaterki jej artykułów (tak jak i inne kobiety żałujące) zdecydowały się na zajście w ciąże. Z wypowiedzi badanych kobiet, jasno wynika fakt, że większość z nich zostały mamami przez presję i nacisk pronatalistycznego społeczeństwa, rzucającego na prawo i lewo hasła głoszące, że kobieta bez dziecka nie zasługuje na miano "kobiety kompletnej", "dziecko to prawdziwe pragnienie każdej kobiety" czy "poczekaj aż będziesz miała swoje, zmienisz zdanie". Brzmi znajomo, nieprawdaż? Właśnie te obietnice "pełni" i "szczęścia" zakorzenione w społecznej mentalności doprowadziły (i nadal doprowadzają) wiele kobiet do cierpień i szeroko rozumianego żalu, który jest kolejnym z głównych tematów obecnych w tejże pracy. Część książki poświęcona jest wnikliwemu studium nad istotą żalu, żalu jako zjawiska pojawiającego się w odniesieniu do przeszłości, której się nie da zmienić. Kobiety biorące udział w badaniu otwarcie mówią o tym, że gdyby mogły cofnąć się w czasie i zmienić swoją decyzję, zrezygnowały by z macierzyństwa. Równocześnie te same kobiety zwracały również uwagę na to, z jak wielkim społecznym stygmatyzmem i alienacją muszą się liczyć wszystkie te osoby, które tego żalu nie ukrywają. Orna Donath w dalszej części swojej książki kładzie również nacisk na różnicę faktem pojawiającego się żalu, a bezinteresowną miłością, które kobiety, które żałują, darzą swoje własne dzieci.

Podsumowując, książka sama w sobie zawiera bogatą treść popartą licznymi badaniami, przypisami i dającymi do myślenia cytatami (w szczególności tymi autorstwa jednej z największych przedstawicielek feminizmu ubiegłego wieku - Luce Irigaray). Jedyne, czego mi w tej pozycji brakuje, to brak szerszego ujęcia sytuacji kobiet w bardziej ogólnikowym podejściu, nie tylko z punktu widzenia (nie)zostania mamą.

Żałując macierzyństwa, porusza kontrowersyjne kwestie, które zazwyczaj zostają przemilczane, ponieważ konformistyczna natura ludzka nie chce o nich słyszeć. Zarówno artykuły, jak i wypowiedzi, którymi są one przeplatane, budzą ambiwalentne uczucia, burząc wcześniejsze światopoglądy, uświadamiając nas w tym, jak bardzo jesteśmy ograniczeni przez społeczne konstrukty i stereotypy, przez które czujemy się tak jak gdybyśmy dostali "publiczne przyzwolenie" na ocenianie i krytykowanie osób, która poza te stereotypy i dogmaty wychodzą. Jest to książka, po którą powinna sięgnąć każda kobieta, niezależnie od tego czy jest przyszłą, obecną lub "niczyją mamą", ponieważ lektura ta składnia do refleksji nie tylko na temat macierzyństwa, ale przede wszystkim na temat pozycji i roli kobiet we współczesnym społeczeństwie

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
244 70 355
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (17)

zgłoś błąd zgłoś błąd