Angelika 
23 lat, kobieta, Kętrzyn, status: Czytelniczka, dodała: 39 cytatów, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-14 22:00:04
Ma nowego znajomego: Endrimaris
 
2019-04-16 12:40:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Przyznam szczerze, że nie jestem zagorzałą fanką tego typu literatury, zdecydowanie bardziej wolę romanse lub romanse z wątkiem kryminalnym, więc może nie jestem najlepszą osobą do wypowiadania się na temat poziomu tej książki. Być może dla kogoś, kto thrillery czyta nałogowo, ten jest po prostu przeciętny, ale ja osobiście jestem nim totalnie zauroczona.

W tej książce podoba mi się...
Przyznam szczerze, że nie jestem zagorzałą fanką tego typu literatury, zdecydowanie bardziej wolę romanse lub romanse z wątkiem kryminalnym, więc może nie jestem najlepszą osobą do wypowiadania się na temat poziomu tej książki. Być może dla kogoś, kto thrillery czyta nałogowo, ten jest po prostu przeciętny, ale ja osobiście jestem nim totalnie zauroczona.

W tej książce podoba mi się najbardziej to, że pomimo iż jest to thriller psychologiczny, to czyta się go naprawdę lekko. Nie ma przydługich, nudnych opisów, które zawsze mnie denerwują w tego typu książkach. Dużym plusem jest też na pewno pierwszoosobowa narracja, dzięki której możemy się lepiej wczuć w tę historię i razem z bohaterką przeżywać towarzyszące jej emocje. W pewnym momencie czytelnik jest równie bezradny i zagubiony co Cass. Trudno odgadnąć co jest prawdą, a co jedynie wytworem chorej wyobraźni.

Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie towarzyszące wszystkim dziwnym zdarzeniom, pojawiającym się w życiu bohaterki, przez co naprawdę trudno choć na chwilę oderwać się od lektury. W dodatku B. A Paris nie sili się na żadne wyszukane słownictwo, pisze w sposób prosty, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko.

"Na skraju załamania" jest na pewno książką godną polecenia. Intrygujący, do reszty pochłaniający, ale przy tym bardzo lekki thriller psychologiczny, idealny na samotne wieczory.


http://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2019/04/na-skraju-zaamania-b-paris.html

pokaż więcej

 
2019-04-11 22:13:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Maxton Hall (tom 1)

W momencie, kiedy dowiedziałam się, ze Mona Kasten wydaje w Polsce kolejną książkę niemalże podskoczyłam z radości. Poprzednie jej powieści z serii "Begin Again" niesamowicie mi się podobały i żałowałam, że autorka nie ma na swoim koncie nic więcej, więc wiadomość o "Save me" naprawdę bardzo mnie ucieszyła. Teraz jestem już po lekturze i muszę Wam powiedzieć, że...

Strasznie irytowało mnie...
W momencie, kiedy dowiedziałam się, ze Mona Kasten wydaje w Polsce kolejną książkę niemalże podskoczyłam z radości. Poprzednie jej powieści z serii "Begin Again" niesamowicie mi się podobały i żałowałam, że autorka nie ma na swoim koncie nic więcej, więc wiadomość o "Save me" naprawdę bardzo mnie ucieszyła. Teraz jestem już po lekturze i muszę Wam powiedzieć, że...

Strasznie irytowało mnie zachowanie Jamesa. Kolejny bogaty gnojek, któremu wydaje się że wszystko może. Każdy normalny człowiek, w kryzysowej sytuacji zwrócił by się o pomoc do kogoś bliskiego, ale nie James. On woli rzucać się w wir alkoholu, narkotyków i przyjaciół, którzy tak naprawdę nimi nie są, a jedyną osobę, której na nim zależy, poniżać i mieszać z błotem.

Kolejną rzeczą, która mnie trochę zdziwiła i odrobinę rozczarowała, to zakończenie. Historia skończyła się w momencie, który jak dla mnie powinien być zakończeniem rozdziału, a nie całej książki. Zdaję sobie sprawę, że to dopiero pierwsza część trylogii i ta historia będzie kontynuowana, ale i tak to zakończenie mnie totalnie zaskoczyło. Tę książkę miałam okazję przeczytać przedpremierowo, w formie ebooka i pierwsza moja myśl po przeczytaniu ostatniej strony była taka, że po prostu wydawnictwo przesłało mi niekompletny plik.

Niemniej jednak, mimo tych dwóch zgrzytów, książka naprawdę mi się podobała i z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić.

Mona Kasten po raz kolejny stworzyła historię wciągającą do granic możliwości. Historię z typowym dla tej literatury schematem, jednakże jakże pochłaniającą, bawiącą, wzruszającą, momentami wkurzającą. Wkurzającą ze względu na zachowanie Jamesa, oczywiście. Ta książka wywołuje w nas tyle emocji, że po prostu chce się ją czytać.

Dobrze wykreowani bohaterowie, świetnie prowadzone dialogi, oraz lekki styl autorki sprawiają, że tę jak i poprzednie jej powieści czyta się w zawrotnym tempie oraz z ogromną przyjemnością.

http://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2019/02/save-me-mona-kasten.html

pokaż więcej

 
2019-04-11 22:10:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Z każdym oddechem" jest pierwszą książką Nicholasa Sparksa, po którą sięgnęłam i miałam nadzieję, że nie ostatnią. Tyle osób zachwyca się jego twórczością, nadano mu nawet miano mistrza historii miłosnych, więc nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Niestety, muszę przyznać, że bardzo się zawiodłam.

Cała akcja tej książki jest tak naprawdę zamknięta w jej połowie. Reszta...
"Z każdym oddechem" jest pierwszą książką Nicholasa Sparksa, po którą sięgnęłam i miałam nadzieję, że nie ostatnią. Tyle osób zachwyca się jego twórczością, nadano mu nawet miano mistrza historii miłosnych, więc nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Niestety, muszę przyznać, że bardzo się zawiodłam.

Cała akcja tej książki jest tak naprawdę zamknięta w jej połowie. Reszta to opisy- krajobrazów, przeszłości, uczuć i rozterek bohaterów. Choć muszę przyznać, że nawet ta pierwsza część, w której powiedzmy, coś się dzieje, nie jest szczególnie ciekawa i jakoś nadzwyczaj wciągająca. Bohaterowie także nie skradli mojego serca, ani Tru, ani Hope nie mieli w sobie niczego za co mogłabym ich lubić. Oboje są tchórzami, nie potrafiącymi walczyć o to na czym im zależy. Nie mają odwagi i woli walki, które sprawiłyby, że ich historia popłynęłaby innym torem, jednocześnie czyniąc tę książkę dużo ciekawszą.

Sięgając po "Z każdym oddechem" miałam nadzieję na chwytającą za serce, dogłębnie wzruszającą i piękną historię miłosną dwojga ludzi. Niestety, otrzymałam nudną i w moim odczuciu mocno naciąganą historię z równie naciąganym zakończeniem. Wiem, że większości ta książka się podobała i nie zgodzą się z moją opinią, jednak mnie ona nie porwała i przez większość czasu niestety nudziła. Wydaje mi się, że autor po prostu jej nie dopracował. Miał bardzo dobry pomysł, który najzwyczajniej w świecie źle zrealizował.


http://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2019/01/z-kazdym-oddechem-nicholas-sparks.html

pokaż więcej

 
2019-04-11 22:09:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

"Wszystkie nasze obietnice" porusza bardzo trudny temat jakim jest bezpłodność i choć książkę czyta się naprawdę szybko, to wcale nie jest to łatwa i przyjemna lektura. Przejmująca, wzruszająca, bardzo emocjonalna- to na pewno.

Colleen Hoover, którą znam słynie z tego, że potrafi ubrać w słowa wszelkie emocje, uczucia towarzyszące bohaterom, w taki sposób, że czytelnik czuje się tak, jakby...
"Wszystkie nasze obietnice" porusza bardzo trudny temat jakim jest bezpłodność i choć książkę czyta się naprawdę szybko, to wcale nie jest to łatwa i przyjemna lektura. Przejmująca, wzruszająca, bardzo emocjonalna- to na pewno.

Colleen Hoover, którą znam słynie z tego, że potrafi ubrać w słowa wszelkie emocje, uczucia towarzyszące bohaterom, w taki sposób, że czytelnik czuje się tak, jakby to on to wszystko przeżywał. Tym razem nie było inaczej. Książka ogromnie mną wstrząsnęła i wzruszyła do granic możliwości.


Akcja tej książki toczy się dwutorowo - "teraz" i "wtedy". Czytając wspominki z przeszłości mamy czas, aby ochłonąć, uspokoić się, otrząsnąć z emocji, które towarzyszą nam i naszym bohaterom w teraźniejszości. Cały ten zabieg powala nam również lepiej poznać bohaterów oraz wczuć się w te historię jeszcze bardziej.


Jeśli chodzi o bohaterów, to bardzo polubiłam Grahama. Został on przedstawiony jako mężczyzna czuły, troskliwy, zaangażowany w związek.

Quinn natomiast strasznie mnie denerwowała. Z jednej strony zrozumiałe, że było jej ciężko, bo pragnęła czegoś, co jest niemożliwe. Cały czas obwiniała się o to, że nie może dać swojemu mężowi potomstwa, o którym oboje tak marzyli. I chwilami było mi jej naprawdę szkoda, ale z drugiej strony była ona straszną egoistką pozbawioną empatii, ponieważ tak naprawdę myślała tylko o sobie. O tym, jak jej jest źle w tej sytuacji, jaka jest biedna i nieszczęśliwa, kompletnie nie myśląc o swoim mężu, którego raz, że cały czas odtrącała, dwa, że nie była w stanie choćby przez chwilę postawić się na jego miejscu.

Podsumowując, Colleen tworzy naprawdę mądre i dające do myślenia książki. Książki z przesłaniem. W jej powieściach nie znajdziemy banalnych romansów, zawsze jest coś więcej, coś co sprawia, że książka jest wyjątkowa. Zawsze o tym wiedziałam, ale wydaje mi się, że w "Wszystkie nasze obietnice" autorka przeszła samą siebie. Ta książka jest absolutnie piękna i gorąco ją Wam polecam.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
188 36 288
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (140)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (47)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd