Bibliofilem_być 
bibliofilembyc.pl
Nieuleczalny bibliofil. Studentka bibliotekoznawstwa, marząca o pracy w bibliotece i posiadaniu własnej kawiarnio-czytelni. Kociara.
26 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-17 22:34:49
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-10-16 12:54:28
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Żniwiarz (tom 3)
 
2018-10-15 22:06:32
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Seria: Klasyka grozy
 
2018-10-15 22:05:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
 
2018-10-13 11:09:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-10-13 11:08:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-10-07 21:11:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Macie tak czasem, że niby chcielibyście zapoznać się z twórczością jakiegoś pisarza, ale ciągle to przekładacie na później, a jak to później wreszcie nadejdzie, zastanawiacie się, dlaczego, do cholery, tyle zwlekaliście.

Ja tak miałam z Jakubem Małeckim. Teraz mogę zaliczyć go do jednego ze swoich ulubionych pisarzy. I m.in. dlatego nie rzuciłam się od razu na przedpremierowy egzemplarz jego...
Macie tak czasem, że niby chcielibyście zapoznać się z twórczością jakiegoś pisarza, ale ciągle to przekładacie na później, a jak to później wreszcie nadejdzie, zastanawiacie się, dlaczego, do cholery, tyle zwlekaliście.

Ja tak miałam z Jakubem Małeckim. Teraz mogę zaliczyć go do jednego ze swoich ulubionych pisarzy. I m.in. dlatego nie rzuciłam się od razu na przedpremierowy egzemplarz jego nowej książki, a odkładałam lekturę najdłużej jak się da. Czemu? Żeby delektować się chwilą, że ta literacka uczta przede mną. Taki czytelniczy masochizm.

Król małych wielkich dramatów
Małecki to król małych wielkich ludzkich dramatów. W jego książkach szczęście jest ulotne i jedyne, czego możemy być pewni - będzie bolało. Nas i bohaterów. A każdy moment szczęścia budzi we mnie tylko niepokój. Kiedy i jak szybko autor pozbawi nas złudzeń na happy end? I mimo że jestem miłośniczką zakończeń “i żyli długo i szczęśliwe”, twórczość Małeckiego fascynuje mnie m.in. ze względu na ten ludzki, życiowy dramatyzm. Nie jest on wyolbrzymiony, przesadzony, przerysowany na potrzeby fikcji. Dramaty bohaterów spotykają też zwykłych szarych Kowalskich i chyba właśnie w tym cały urok twórczości pisarza.

Książka o niczym?
O czym jest «Nikt nie idzie»? Kiedy przeczytacie opis na tylnej okładce książki, właściwie nic wam on nie powie. Jakaś dziewczyna, jakiś “ni to mężczyzna, ni to dziecko” i kolorowe balony. Przed lekturą powieści moje oczy kilka razy prześlizgnęły się po tym krótkim tekście. Prześlizgnęły, bo właściwie za każdym razem nie mogłam się skupić na tyle, aby zrozumieć, o czym właściwie ma być ta książka. Byłam jednak pewna, że o czymkolwiek by nie była, ja będę zachwycona, a opis i tak na pewno nie zawiera tego, co w nowej powieści Małeckiego najbardziej istotne. I tak jest w rzeczywistości.

Pokręcone życiorysy, bolesne doświadczenia
Olga, dziewczyna, której właściwie nic nie brakuje w życiu, a jednak kompletnie nie potrafi się w nim odnaleźć. Igor, chłopak, który co jakiś czas pojawia się w jej życiu i znika. Marzena i Antonii, zwykłe małżeństwo, któremu rodzi się niepełnosprawne intelektualnie dziecko. Dziecko, które kiedyś dorośnie i zostanie samo. I właśnie wtedy na Klemensa trafi Olga. Kim jest mężczyzna z kolorowymi balonami, plecakiem i w dwóch ciepłych kurtkach? Małecki zabiera nas w podróż przez życiorysy całej piątki, życiorysy pokręcone i pełne bolesnych doświadczeń.

Nieco inna niż «Dygot» i «Ślady»
Autor po raz kolejny czaruje czytelnika swoim kunsztem literackim. Co prawda odnoszę wrażenie, że tym razem jego pióro różni się nieco od tego, które poznałam w «Dygocie» czy «Śladach», jest mniej baśniowe, bardziej przyziemne, ale wciąż zachwyca. Jak i sama powieść, w której Małecki opisując nam teraźniejszość, co jakiś czasu cofa się ku minionym przeżyciom bohaterów, odkrywając kawałek po kawałku z ich doświadczeń. Co tu się rozpisywać, po prostu kolejna wspaniała powieść, od której ciężko się oderwać! Uwielbiam to, jak prawdziwi są bohaterowie wykreowani przez autora, jak łatwo wyobrazić sobie, że podobni ludzie mogą mieszkać za ścianą.

Kiedy jakaś książka mnie zachwyci, mam drobne wyrzuty sumienia, że nie potrafię napisać bardziej składnej recenzji. Ale jak tu stworzyć tekst, kiedy na język przychodzą tylko ochy i achy?

Jeśli lubicie twórczość Jakuba Małeckiego, jestem pewna, że i «Nikt nie idzie» przypadnie wam do gustu. A jeśli jeszcze nie znacie książek tego autora, premiera jego najnowszej powieści to doskonała okazja, żeby się z nim zapoznać. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-06 10:46:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

www.bibliofilembyc.pl

Październik to miesiąc walki z rakiem piersi. Co roku organizuje się z tej okazji mnóstwo spotkań, mniej i bardziej głośnych wydarzeń itp., ale wiele ze zdrowych kobiet wciąż zapomina o tym, że ta choroba może dotyczyć kiedyś także ich.

Boimy się robić regularne badania, bo “mogą coś pokazać, a lepiej nie wiedzieć”. A przecież lepiej wiedzieć wcześniej, niż dowiedzieć...
www.bibliofilembyc.pl

Październik to miesiąc walki z rakiem piersi. Co roku organizuje się z tej okazji mnóstwo spotkań, mniej i bardziej głośnych wydarzeń itp., ale wiele ze zdrowych kobiet wciąż zapomina o tym, że ta choroba może dotyczyć kiedyś także ich.

Boimy się robić regularne badania, bo “mogą coś pokazać, a lepiej nie wiedzieć”. A przecież lepiej wiedzieć wcześniej, niż dowiedzieć się za późno. Książka dr Kristi Funk może okazać się bodźcem do tego, aby nie tylko pilnować badań, ale również bardziej o siebie dbać.

Poradnik dla każdej kobiety
«Piersi. Poradnik dla każdej kobiety» to obszerna i, zdaje się, wyczerpująca temat książka. Dr Funk jest specjalistką w chirurgii piersi i założycielką kalifornijskiego centrum zdrowia i badania piersi Pink Lotus Breast Center. Przy lekturze jej książki szybko zauważycie, że lekarka wie niemal wszystko na temat tego kobiecego organu. Co jeść, a czego nie, aby chronić się przed rakiem? Jakie badania wykonywać i jak często? Jak samej zacząć badać piersi i jakie korzyści z tego wynikają? To książka również dla tych kobiet, które już chorują lub wygrały walkę z nowotworem. Autorka opisuje różne metody walki z rakiem oraz daje nadzieję, że nie każdy guzek to wyrok śmierci.

Ale przecież u mnie w rodzinie nikt nie chorował na raka
W mojej rodzinie, z tego co mi wiadomo, nie ma historii z nowotworami. Nie słyszałam o żadnej ciotce czy wujku, który chorowałby na raka. Siłą rzeczy, tkwiłam sobie w tym przekonaniu, że i mnie nic takiego nie może spotkać. Swoje już przecież odchorowałam. Dr Funk swoją książką uświadomiła mi, jak głupie było moje myślenie, a jestem pewna, że i wiele z was myśli podobnie. I choćby z tego powodu warto przeczytać jej książkę. To taki mały kopniak w zadek zmuszający do tego, by inaczej spojrzeć na swoje życie i zdrowie. Może nam się wydawać, że nie mamy predyspozycji do zachorowania, a później niemiło się zaskoczyć.

Czy muszę pozbyć się połowy zawartości lodówki i szafek w kuchni?
W poradniku dr Funk jest tyle informacji, że mózg może momentami poczuć się tym przytłoczony. Ja tak miałam i od razu wam radzę czytać tę książkę na spokojnie i z otwartą głową. Autorka przytacza masę badań co jest zdrowie, a co nie, co zwiększa nasze szanse na zachorowanie, a co zmniejsza itp. Przyznam, że początkowo wpadłam w lekką panikę: muszę wyrzucić połowę zawartości lodówki i szafek w kuchni! Później jednak zaczęłam podchodzić do tego na spokojnie. Ok, wiem już, co warto wyrzucić z jadłospisu, a co powinnam do niego dodać, ale wiem też, że szaleństwem byłoby wprowadzić w życie wszystkie rady Kristi Funk od razu, z dnia na dzień. Tak zdecydowanie się nie da. Ważne, abyśmy z tej książki wyniosły to, co dla nas najlepsze, ale również to, co jesteśmy w stanie zrobić.

Dla kogo jest ta książka
«Piersi. Poradnik dla każdej kobiety» na pewno odpowie na wiele waszych pytań, zarówno jeśli jesteście zdrowie bez genetycznych obciążeń, jeśli wiecie, że jesteście w grupie podwyższonego ryzyka, jeśli walczycie właśnie z tym paskudztwem lub wygrałyście z rakiem i nie wiecie, co dalej. To zdecydowanie książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, choćby nastolatka. Ja swoją zawiozę mamie.

pokaż więcej

 
2018-10-02 21:01:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-09-29 21:08:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3.5)
 
2018-09-27 20:52:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
 
2018-09-23 22:04:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
 
2018-09-21 11:02:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

www.bibliofilembyc.pl

Tegoroczne pierwsze spotkanie z twórczością Elizabeth Strout mogę uznać za udane. «Amy i Izabelle», historia niełatwej relacji matki i córki, zrobiła na mnie spore wrażenie. Na tyle, że zdecydowałam się sięgnąć po jej kolejną książkę.

«Trwaj przy mnie», oryginalnie wydane w 2006 r., to wrześniowa premiera wydawnictwa Wielka Litera. Tym razem jednak między nami nie...
www.bibliofilembyc.pl

Tegoroczne pierwsze spotkanie z twórczością Elizabeth Strout mogę uznać za udane. «Amy i Izabelle», historia niełatwej relacji matki i córki, zrobiła na mnie spore wrażenie. Na tyle, że zdecydowałam się sięgnąć po jej kolejną książkę.

«Trwaj przy mnie», oryginalnie wydane w 2006 r., to wrześniowa premiera wydawnictwa Wielka Litera. Tym razem jednak między nami nie zaiskrzyło.

Małomiasteczkowa żądza sensacji

Nowa powieść Strout to historia pastora, który z młodziutką żoną trafia do małego miasteczka w Nowej Anglii i swojej pierwszej parafii. Tyler Caskey jest uwielbiany przez mieszkańców, a jego kazania, prawione z pasją i z głębi serca, przemawiają do wiernych jak żadne inne. Kiedy młody pastor zostaje wdowcem, nie tylko nie potrafi poradzić sobie z wychowywaniem dzieci, stopniowo traci też szacunek i posłuch parafian. Małomiasteczkowa żądza sensacji i zamiłowanie do plotek dają o sobie znać.

Małe wielkie dramaty

Poprzednia powieść Strout, chociaż nie od razu się polubiłyśmy, wywarła na mnie spore wrażenie. Bardzo podobał mi się jej klimat (historia rozgrywa się w latach 90., ale bardziej przypominały mi lata 60.), momentami nieco leniwy, ale pasujący do małomiasteczkowej otoczki fabuły. «Trwaj przy mnie» przenosi czytelnika do końca lat 50. i kolejnego małego miasteczka. Właśnie takie miejsca służą małym wielkim dramatom: znudzeniu swoim małżeństwem, osamotnieniu, plotkom i niszczeniu czyjegoś dobrego imienia. Historia pastora, który nagle zostaje wdowcem i mimo wszystko musi dalej pełnić swoją posługę, jest przejmująca, ale i przytłaczająca.

Trwaj przy mnie, Boże

Jeśli macie problem z religią w literaturze, z postaciami głęboko wierzącymi, z przytaczaniem fragmentów Biblii, to książka zdecydowanie nie dla was. Ja nie przepadam za tą tematyką, a mimo wszystko byłam przekonana, że odnajdę się w tej historii i to będzie lektura co najmniej na miarę «Amy i Isabelle»: początkowo niełatwa, aby później mnie zauroczyć. Nie tym razem. Choć pod koniec rzeczywiście zauważyłam u siebie jakieś zrozumienie, przy ostatnich stronach przyznałam, że ta historia ma swój specyficzny urok, to nie mogę powiedzieć, żeby lektura «Trwaj przy mnie» sprawiła mi przyjemność. Nie wymęczyła mnie, nie całościowo, choć były fragmenty, które niesamowicie mnie irytowały, nie mogę jednak powiedzieć, że była to lektura przyjemna.

Zły wybór na pierwsze spotkanie z twórczością Elizabeth Strout

Religia i to, w jaki sposób Tyler ignoruje żałobę po stracie żony, zdecydowanie najbardziej przytłacza w tej książce. Ale to właśnie główne motywy, więc siłą rzeczy, sprawiają, że cała powieść jest ciężka. Gdyby to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Strout, raczej nie zdecydowałabym się sięgnąć po jej kolejne książki. Jeśli więc jeszcze nie czytaliście żadnej powieści tej autorki, nie polecam zaczynania od «Trwaj przy mnie». Mimo że historia w niej zawarta ma elementy, które właśnie ze Strout mi się kojarzą, całość jest zbyt ciężka i przytłaczająca.

Na lubimy czytać «Trwaj przy mnie» otrzymała ode mnie 6 gwiazdek, bo nie potrafię odmówić tej powieści tego, że jest dobrze napisana. Jeśli miałabym jednak oceniać samą przyjemność z lektury, dałabym jej ocenę między 4 a 5.

pokaż więcej

 
2018-09-20 09:14:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Z twórczością Gabrielle Zevin spotkałam się, kiedy jako nastolatka odkryłam czytanie dla przyjemności. Pamiętam, że przeglądając wtedy stronę internetową Empiku w oczy rzuciły mi się dwa tytuły: «Zapomniałam, że cię kocham» i «Gdzie indziej». Młodzieżówki.
Bardzo podobały mi się obydwie historie, ale nie spotkałam się już później z innymi powieściami tej autorki. Do czasu, aż jakieś dwa lata...
Z twórczością Gabrielle Zevin spotkałam się, kiedy jako nastolatka odkryłam czytanie dla przyjemności. Pamiętam, że przeglądając wtedy stronę internetową Empiku w oczy rzuciły mi się dwa tytuły: «Zapomniałam, że cię kocham» i «Gdzie indziej». Młodzieżówki.
Bardzo podobały mi się obydwie historie, ale nie spotkałam się już później z innymi powieściami tej autorki. Do czasu, aż jakieś dwa lata temu, grzebiąc w koszach z książkami w Carrefourze (wiem, jak to brzmi) trafiłam na nomen omen «Między książkami». Gabrielle Zevin w wydaniu dla dojrzalszych czytelników. A teraz na polskim rynku pojawiła się kolejna powieść dla dorosłych jej autorstwa - «Wzloty i upadki młodej Jane Young». Nie mogłam przejść obok niej obojętnie.

Niebanalność w banalności
Zarówno treść powieści, jak i opis fabuły na tylnej okładce, nawiązują do klasycznej «Szkarłatnej litery». Widziałam, że wielu czytelników właśnie ten element zaintrygował, ja jednak nie czytałam książki Nathaniela Hawthorne’a (ale ewidentnie będę musiała to nadrobić). Sięgnęłam po «Wzloty i upadki...» głównie ze względu na nazwisko autorki i jej niebanalne pomysły na historie. Bo tak właśnie zapamiętałam dwie młodzieżówki, o których wspominam na początku. Jako niebanalne. Czy historia młodej dziewczyny, która nawiązuje romans z dużo starszym od niej mężczyzną, i do tego żonatym, jest czymś niecodziennym? Z pewnością nie, ale już sposób, w jaki została przez Zevin opowiedziana, jak najbardziej.

Drudzy Clinton i Levinsky
Historię romansu Avivy Grossman ze starszym kongresmenem poznajemy z kilku punktów widzenia: jej matki, córki, zdradzonej żony, a także samej Avivy, i to w dwóch wcieleniach. Zauważcie, że wszystkie te postacie to kobiety. Czy zabrakło punktu widzenia samego kongresmena? I tak, i nie. Z jednej strony jestem bardzo ciekawa, jak by wyglądał rozdział, w którym właśnie Aaron Levin dochodzi do głosu, z drugiej zaś - w tej historii zupełnie nie miałby sensu bytu. Gabrielle Zevin stworzyła powieść feministyczną, która zwraca uwagę na podwójne standardy. Młoda stażystka romansująca ze znanym politykiem vs polityk romansujący z młodą stażystką. Kobieta zostanie napiętnowana za próbę wybicia się na kimś znanym, za dążenie do zniszczenia udanego małżeństwa. A mężczyzna? Pokaja się, pokaże, jak bardzo żałuje poczynionego błędu i choć ludzie mu go nie zapomną, prędzej czy później wyjdzie z tego obronną ręką. Przypomnijcie sobie skandal z Billem Clintonem i Moniką Lewinsky, na którym Zevin z pewnością wzorowała swoją książkę (i o którym nie raz wspominają jej bohaterowie).

Choose Your Own Adventure
Ten zabieg z różnymi punktami widzenia jest mistrzowski, ale żeby nie było zbyt nudno, został dodatkowo urozmaicony: jeden rozdział został napisany w całości w formie wiadomości e-mail, inny zaś to imitacja hipertekstu, wzorowana na słynnych w Stanach książkach dla dzieci z serii «Choose Your Own Adventure». Jestem pod ogromnym wrażeniem jak z mało oryginalnej historii Gabrielle Zevin zrobiła istny majstersztyk pod względem literackim. Bardzo podoba mi się też fakt, że we «Wzlotach i upadkach...» poczułam ten sam styl, który znałam właśnie z młodzieżówek autorki. Niby inny rodzaj literatury, ale charakter zachowany. Co ciekawe, nie czułam tego przy «Między książkami».

Podsumowując
Jestem w tej książce zakochana. Od pomysłu na fabułę, poprzez sposób jej przedstawienia. Zevin udowadnia, że pisarz może odnaleźć się w literaturze młodzieżowej, aby później stworzyć coś dojrzałego, zachowując przy tym swój styl. «Wzloty i upadki młodej Jane Young» to powieść, po którą zdecydowanie warto sięgnąć.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
777 300 2240
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (42)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd