Ivon 
women-life.blog.pl
25 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-10 11:41:51

Zdecydowanie jestem ekspertem w kwestii asertywnego zachowania i z przyjemnością przekazałabym swoje wskazówki ludziom, którym słowo „nie”, nie może przejść przez gardło. Mam wrażenie, że bardzo wiele osób zmaga się z tym problemem i nie bardzo wiedzą jak sobie z nim poradzić. Większość obawia się wyjść na egoistę i gbura, przy czym źle czują się z tym co robią, bo są to działania wbrew... Zdecydowanie jestem ekspertem w kwestii asertywnego zachowania i z przyjemnością przekazałabym swoje wskazówki ludziom, którym słowo „nie”, nie może przejść przez gardło. Mam wrażenie, że bardzo wiele osób zmaga się z tym problemem i nie bardzo wiedzą jak sobie z nim poradzić. Większość obawia się wyjść na egoistę i gbura, przy czym źle czują się z tym co robią, bo są to działania wbrew własnej woli i przekonaniom. Jestem zwolenniczką zabiegania o własne szczęście i skutecznego odmawiania ludziom oraz unikania sytuacji, które wysysają całą pozytywną energię. Raz się żyje i jeśli sami nie zadbamy o realizację własnych marzeń to ktoś inny zatrudni nas do spełniania swoich, a tego osobiście chyba bym nie przeżyła. Od kiedy robię wszystko w zgodzie z własnym sumieniem mogę śmiało powiedzieć, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem i chciałabym żeby każdy mógł się tak poczuć. To jak dostać nowe życie i kreować je według własnego planu bez żadnych ograniczeń. Bardzo chciałabym uświadomić ludziom, że odmawianie i posiadanie własnego zdania nie jest niczym złym i każdy ma do tego pełne prawo. Nie świadczy to o egoizmie, a wszyscy którzy próbują ganić ludzi za to, że nie są podwykonawcami ich pomysłów – to oni maja ze sobą poważny problem, który w końcu zacznie ich trawić od wewnątrz jak trucizna. Jestem przekonana, że podczas mojej wyprawy miałabym pełne ręce roboty, ale przyjemność z patrzenia na osoby odzyskujące kontrolę nad własnym życiem byłaby podwójna.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-09 15:41:26

Czy próbowałam dociec czyja wersja wydarzeń jest prawdziwa? Jasna sprawa! Kłamstwo czai się na każdym kroku i przeważnie zajmuję stanowisko bacznego obserwatora i to wszystko wyjaśnia przy odrobinie cierpliwości. Z czasem kłamca traci swoją czujność i zaczyna popełniać błędy, a mi wtedy pozostaje przyćmić jego zuchwały postępek ciętą ripostą lub przypadek jest na tyle beznadziejny, że... Czy próbowałam dociec czyja wersja wydarzeń jest prawdziwa? Jasna sprawa! Kłamstwo czai się na każdym kroku i przeważnie zajmuję stanowisko bacznego obserwatora i to wszystko wyjaśnia przy odrobinie cierpliwości. Z czasem kłamca traci swoją czujność i zaczyna popełniać błędy, a mi wtedy pozostaje przyćmić jego zuchwały postępek ciętą ripostą lub przypadek jest na tyle beznadziejny, że pozostawiam sprawę bez komentarza. Dawno temu pisałam z pewnym chłopakiem na portalu społecznościowym i znajomość byłaby o tyle fajniejsza, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie częstował swoimi tekstami moją koleżankę, którą również miałam w znajomych. Jak wiadomo w internecie nic nie ginie, więc wypieranie się chłopaka było bez sensu i po ludzku słabe. Wcześniej jednak postanowiłam poinformować koleżankę i wyświadczyć jej przysługę, ale wzięła stronę niewinnego młodzieńca i daty oraz wszelkie jego wypowiedzi, które biły po oczach zasadą „kopiuj, wklej”, nie zrobiły na niej większego wrażenia. W tym momencie stwierdziłam, że nie będę stawać na drodze „prawdziwej” miłości i zostałam poniekąd wybawiona od totalnego fiaska z czego bardzo się ucieszyłam. Swoją drogą nie mogę wyjść z podziwu, że ludzie dostają konkretne dowody kłamstwa jak na tacy i sami odrzucają to co widzą. Matrix :) Niemożliwe staje się możliwe przy ludziach pełnych wiary w nieskazitelnie czyste serca.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-09 13:57:11

Mój początek znajomości z obecnym partnerem obfitował w wyborny humor, bo oboje uwielbiamy się śmiać i w taki sposób chcieliśmy też przełamać swoją nieśmiałość. Kluczowe okazały się żarty z podtekstem w dobrym guście, które zapoczątkowały bardzo fajny flirt trwający do dziś i z którego pewnie nie zrezygnujemy do późnej starości :) W zwyczajnej relacji ktoś mógłby to źle odebrać i poczuć się... Mój początek znajomości z obecnym partnerem obfitował w wyborny humor, bo oboje uwielbiamy się śmiać i w taki sposób chcieliśmy też przełamać swoją nieśmiałość. Kluczowe okazały się żarty z podtekstem w dobrym guście, które zapoczątkowały bardzo fajny flirt trwający do dziś i z którego pewnie nie zrezygnujemy do późnej starości :) W zwyczajnej relacji ktoś mógłby to źle odebrać i poczuć się wręcz urażony, ale w naszym przypadku chemia pojawiła się od pierwszej wiadomości i nić porozumienia wywiązała się błyskawicznie. Flirt, pikantny żarcik, dużo śmiechu i beztroski. Tak właśnie pamiętam nasze początki i uważam, że nie mogłam sobie wymarzyć lepszego startu dla nas dwojga. Niby banalne żarty przeplatane nutką osobistej fantazji, a dały mi jasny przekaz, że trafiłam na swoją drugą połówkę, która mnie świetnie rozumie. Ktoś kto ujawnia nam coś więcej, niż czystą sympatię nie może być tylko dobrym kolegą, świetnym przyjacielem, ale partnerem do tańca i różańca i to na całe życie. Zdecydowanie preferuję jasne przekazy, niż domyślanie się ukrytych intencji drugiej osoby przez pół życia i za tą bezpośredniość i odwagę pół żartem, pół serio jestem mojemu facetowi niezmiernie wdzięczna.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-09 11:40:01
Wypowiedziała się w dyskusji: Crazy Reader - wygraj książkę „Hot Mess".

Sweet challenge – tak więc jestem słodkim wyzwaniem, bo nie ma przyjemności bez trudności. Moja drobna postura i buzia, która wciąż przypomina dziewczynę w wieku nastoletnim zaowocowały tym, że zyskałam miano współczesnej Calineczki. Jak żyje się Calineczce w świecie dalekim od ideału? Otóż całkiem sympatycznie. Mężczyźni traktują mnie po rycersku i zawsze służą swoim silnym ramieniem. To mój... Sweet challenge – tak więc jestem słodkim wyzwaniem, bo nie ma przyjemności bez trudności. Moja drobna postura i buzia, która wciąż przypomina dziewczynę w wieku nastoletnim zaowocowały tym, że zyskałam miano współczesnej Calineczki. Jak żyje się Calineczce w świecie dalekim od ideału? Otóż całkiem sympatycznie. Mężczyźni traktują mnie po rycersku i zawsze służą swoim silnym ramieniem. To mój mały przywilej i niekłamana przyjemność dla większości kobiet, więc sobie jej nie odmawiam. Wygląd słodkiej i bezbronnej czasem potrafi jednak mylnie wpływać na to jak jestem postrzegana przez otoczenie. Bo oczywiste, że jak jestem drobniutką kokietką i chętnie raczę ludzi uroczym uśmiechem to muszę być cichym słabeuszem, wiecznie potrzebuję pomocy i można mnie trochę pourabiać jak plastelinę, by zmienić moje zdanie. I tu pojawia się wyzwanie dla każdego komu przyjdzie mnie bliżej poznać. Wbrew temu jak wyglądam jestem osobą, która mocno stąpa po ziemi, ma swoje zdanie i głośno je wyraża, potrafi narobić sporo hałasu w istotnej sprawie i ma ognisty temperament. Sporej części osób taka postawa wręcz imponuje, jeszcze inni chętnie podejmują wyzwanie, by poznać mnie bliżej, ale są też tacy, którzy spalają się na starcie i dziewczyna z kręgosłupem moralnym jest wyzwaniem nie do przeskoczenia. Słodka buzia w połączeniu z silnym charakterem to zdecydowanie moja broń kobieca. Jedno pomaga zjednać ludzi, a drugie ich sortuje na grono „bliskich” i „obcych”. Jak dla mnie pakiet idealny.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-23 12:05:42
Wypowiedziała się w dyskusji: Dobrana para - wygraj książkę „Biuro M".

Moim zdaniem nie ma związków idealnych, ale ze swojego jestem bardzo usatysfakcjonowana i czuję się w nim szczęśliwa. Miłość, szczerość i wspólne cele są dla mnie tak oczywistymi pojęciami, że nie będę się o nich rozpisywać, ale skupię się właśnie na romantycznym aspekcie związku. Nie rzucamy na siebie magicznych zaklęć, ale „urok” osobisty musi być, dlatego nieustannie zabiegamy o to, żeby... Moim zdaniem nie ma związków idealnych, ale ze swojego jestem bardzo usatysfakcjonowana i czuję się w nim szczęśliwa. Miłość, szczerość i wspólne cele są dla mnie tak oczywistymi pojęciami, że nie będę się o nich rozpisywać, ale skupię się właśnie na romantycznym aspekcie związku. Nie rzucamy na siebie magicznych zaklęć, ale „urok” osobisty musi być, dlatego nieustannie zabiegamy o to, żeby być dla siebie atrakcyjnymi połówkami, które pożąda się wzrokiem i to wciąż procentuje. Mimo, że jesteśmy ze sobą przeszło siedem lat to nie zrezygnowaliśmy też z romantycznych randek. Kolacja przy świecach, kino lub spontaniczny wyjazd na weekend zawsze uskrzydla. Naszym wspólnym afrodyzjakiem jest gorąca czekolada, dobrze schłodzony szampan i truskawki w bitej śmietanie, które oczywiście wspólnie kosztujemy. Przez żołądek do serca i nie ma co ukrywać, że ulubione potrawy bardzo poprawiają humor dlatego nasza dwójka w kuchni nie jest rzadkim obrazkiem. Coś bez czego nie wyobrażam sobie trwałej i pełnej miłości relacji to oczywiście bliskość fizyczna. Nie ma lepszego spoiwa związku przy wartościowej więzi emocjonalnej. Oboje bardzo się staramy, żeby nikomu niczego w związku nie brakowało i otwarcie mówimy o swoich pragnieniach. Fajnym urozmaiceniem dla związku jest także spełnianie nawzajem swoich skrytych fantazji, które partner akceptuje i podziela. Szara codzienność i wścibska rutyna potrafią przyćmić każde uczucie więc warto zabiegać o utrzymanie stałej temperatury w związku.

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
102 11 83
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd