Siemomysła 
ziarnomysli.blogspot.com
Dawniej przysłowiowy pożeracz książek. Potem nieco zwolniłam, zaczęłam się delektować i więcej myśleć nad tym co czytam. Sięgam z radością po prawie wszystko. Konto założyłam głównie po to, by wreszcie zrobić porządek we własnej głowie i by nie zapominać dlaczego ta właśnie, a nie inna książka szarpnęła mnie za serce. Późnym latem 2016, po przemyśleniach, zaprzestałam gwiazdkowania. Stopniowo gwiazdki znikną całkowicie z mojej biblioteczki.
39 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 5 książek i 3 cytaty, ostatnio widziana 33 minuty temu
Teraz czytam
  • Timbuktu
    Timbuktu
    Autor:
    Bohaterem, a zarazem narratorem ostatniej powieści Paula Austera jest kundel o imieniu Gnat. Jego pan, Willy, to znękany życiem, błyskotliwy oryginał, poeta-misjonarz rodem z nowojorskiego Brooklynu....
    czytelników: 205 | opinie: 8 | ocena: 7 (58 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-16 20:05:23

Absurdalne przygody kapitana Trappa, zwanego ostatnim piratem, to dla mnie takie trochę guilty pleasure. Z uciechą czytałam tom pierwszy "Wojna Trappa", drugi zaś po kilku latach z pewną nostalgią przy ogranych w pierwszym motywach. Nie było porywająco, bez żalu odkładałam książkę nawet w połowie zdania, a w trakcie wielkiego finału zasnęłam. Ale były statki, głównie zatapiane, były... Absurdalne przygody kapitana Trappa, zwanego ostatnim piratem, to dla mnie takie trochę guilty pleasure. Z uciechą czytałam tom pierwszy "Wojna Trappa", drugi zaś po kilku latach z pewną nostalgią przy ogranych w pierwszym motywach. Nie było porywająco, bez żalu odkładałam książkę nawet w połowie zdania, a w trakcie wielkiego finału zasnęłam. Ale były statki, głównie zatapiane, były strzelaniny i absolutnie nierealna załoga popaprańców. I wszystko razem do kupy jakoś mnie bawiło...

pokaż więcej

 
2018-08-16 08:49:10
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-08-16 08:45:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Seria: Kontrapunkty

Mój pierwszy kontakt z prozą Wita Szostaka. Nie mogę powiedzieć, żeby "Sto dni bez słońca" to była dobra zabawa, ale przyczynek do rozmyślań ogromny.
Dlaczego nie było zabawy? Bo główny bohater i zarazem narrator najpierw mnie irytował, a potem wzbudzał tak ogromne zażenowanie, że po prostu skręcało mnie nad kartkami. Autor wspaniale rozegrał sposób podawania treści - króciutkie rozdziały,...
Mój pierwszy kontakt z prozą Wita Szostaka. Nie mogę powiedzieć, żeby "Sto dni bez słońca" to była dobra zabawa, ale przyczynek do rozmyślań ogromny.
Dlaczego nie było zabawy? Bo główny bohater i zarazem narrator najpierw mnie irytował, a potem wzbudzał tak ogromne zażenowanie, że po prostu skręcało mnie nad kartkami. Autor wspaniale rozegrał sposób podawania treści - króciutkie rozdziały, pomiędzy którymi mogłam wziąć oddech i borykać się dalej z poznawaniem rzeczywistości przez mocno wykrzywione spojrzenie doktora Srebronia. Zażenowanie nie opuściło mnie do końca, ale irytacja wygasła. Zastąpiło ją współczucie dla samotnego, wiodącego nijakie życie, ambitnego człowieka, który chowa się przed ponurą rzeczywistością za murem własnych, kompletnie abstrakcyjnych wyobrażeń. Jeszcze później - już odłożywszy książkę - pomyślałam, że może właściwie to jedyny sposób na przetrwanie? Może Srebroń jest szczęśliwy w swoim fantastycznym świecie? I ilu z nas chowa się tak samo?

pokaż więcej

 
2018-08-16 07:17:25

Jeśli o forach - działa na pewno forum "Literka". Nie jest duże, ale ma pewną grupę użytkowników, którzy chcą się dzielić swoim doświadczeniem. Trzeba spełnić pewne warunki, by móc publikować - wszystko jest w regulaminie. Może warto spróbować?
Jest też NaNoWriMo - listopadowa akcja pisania powieści w miesiąc. W październiku na stronie nanowrimo.org rusza forum, które potem działa prężnie w...
Jeśli o forach - działa na pewno forum "Literka". Nie jest duże, ale ma pewną grupę użytkowników, którzy chcą się dzielić swoim doświadczeniem. Trzeba spełnić pewne warunki, by móc publikować - wszystko jest w regulaminie. Może warto spróbować?
Jest też NaNoWriMo - listopadowa akcja pisania powieści w miesiąc. W październiku na stronie nanowrimo.org rusza forum, które potem działa prężnie w listopadzie i jeszcze dłużej. Można tam poznać ludzi piszących, a wielu z nich chętnie pomaga innym.
Sama należę do sekcji literackiej Śląskiego Klubu Fantastyki "Logrus". Spotykamy się raz w miesiącu w Katowicach w siedzibie klubu i dyskutujemy nad naszymi tekstami. Nawet jeśli nie jesteś z okolicy, warto się zapisać na forum (można uczestniczyć w spotkaniach poprzez komunikatory internetowe). Oczywiście większość z nas pisze fantastykę, ale nie tylko, pojawiają się kryminały i obyczajówki, jesteśmy otwarci.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-13 20:39:02

Edytorów tekstowych jest więcej niż jeden MS Word :) I tak, znam system zaznaczania zmian korektorskich systemem znaczków na wydruku. Ale - choć skończę w tym roku lat czterdzieści - faktycznie nie pracowałam nad tekstem inaczej niż w formie elektronicznej. Swoją drogą jedyne wydawnictwo, jakie na swojej stronie w zaleceniach dla autorów pisze, że oczekuje wersji wydrukowanej tekstu to Foksal.

więcej...
 
2018-08-13 20:14:42

OK. Rozumiem - to faktycznie problemy składu e-bookowego. To nie jest proste przekonwertowanie, trzeba to dodatkowo ogarnąć. Aż przykro coś takiego czytać - w sensie, że takie rzeczy się zdarzają :/

więcej...
 
2018-08-13 20:05:26

Ale tam też wersja autorska nie znika przecież pod wersją redaktora/korektora. Naniesienie propozycji zmiany nie likwiduje z papieru oryginału.

więcej...
 
2018-08-13 20:02:02

@Agata - zgadzam się, że uogólnienia są brzydkie i że nie jest sprawiedliwie traktować wszystkich selfpublisherów identycznie. Powody wybrania tego sposobu wydania mogą być bardzo różne. Pierwsze wydanie "Marsjanina" Andy'ego Weira też było selfem.

więcej...
 
2018-08-13 19:59:12

Przyznam, że nie bardzo rozumiem o co chodzi z różnicą między e-bookiem a książką papierową. Występują różnice w treści? E-book zawiera błędy a wersja papierowa tej samej pozycji nie? Wiedziałam, że mogą się zdarzyć problemy przy składzie e-booka - typu brak justowania prawego marginesu, ale to jedyna różnica pomiędzy wersją papierową i elektroniczną tej samej książki jaką ja spotkałam do tej... Przyznam, że nie bardzo rozumiem o co chodzi z różnicą między e-bookiem a książką papierową. Występują różnice w treści? E-book zawiera błędy a wersja papierowa tej samej pozycji nie? Wiedziałam, że mogą się zdarzyć problemy przy składzie e-booka - typu brak justowania prawego marginesu, ale to jedyna różnica pomiędzy wersją papierową i elektroniczną tej samej książki jaką ja spotkałam do tej pory, stąd moje zaskoczenie.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-13 19:55:51

Nie ma na to reguły, jak mi się wydaje. W przypadku "Zatopić >>Niezatapialną<<" od pierwszej rozmowy telefonicznej z wydawcą, kiedy wyraził zainteresowanie do dnia premiery upłynęło 20 miesięcy. Przy czym książka musiała się znaleźć w planie wydawniczym. Praca z redaktorką to 3 miesiące. Potem korekta, skład i tak dalej.

więcej...
 
2018-08-13 19:49:39

Jako przykład bardzo dobrze zrealizowanego selpublishingu przywołam zbiór opowiadań pt. "Karaluch w uchu" autorstwa Agnieszki Żak.

więcej...
 
2018-08-12 18:36:54

Przede wszystkim (jak zresztą zauważyła Monika) - istnieje różnica między selfpublishing a vanity publishing. Selfpublishing jest wtedy, gdy autor za wszystko odpowiada sam. I bywa z tym bardzo różnie. Są selpublisherzy, którzy zatrudniają na własny koszt redaktora, korektora, składacza, ilustratora. Są też tacy, którzy po prostu wysyłają poskładaną własnym sumptem powieść do drukarni, płacą... Przede wszystkim (jak zresztą zauważyła Monika) - istnieje różnica między selfpublishing a vanity publishing. Selfpublishing jest wtedy, gdy autor za wszystko odpowiada sam. I bywa z tym bardzo różnie. Są selpublisherzy, którzy zatrudniają na własny koszt redaktora, korektora, składacza, ilustratora. Są też tacy, którzy po prostu wysyłają poskładaną własnym sumptem powieść do drukarni, płacą za usługę druku i rozpoczynają rozprowadzanie książki. Stąd jakość może być bardzo różna. Co pewne - przy selfpublishing nie istnieje etap recenzji wewnętrznych, ponieważ autorzy wydający w ten sposób nie współpracują z żadnym wydawnictwem. Z kolei vanity publishing jest wtedy, jeśli autor płaci wydawnictwu za to, że wyda ono jego powieść. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy wydawnictwa takie zatrudniają recenzentów wewnętrznych, lecz jeśli wziąć pod uwagę, że ich zarobek zależy od ilości wydanych pozycji, nie byłoby dziwne, gdyby ten etap pomijały.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-09 08:03:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ulubione

To taka książka, w którą wchodzi się z trudem, która męczy, wymagając stałego skupienia, taka, w której co chwilę wzrok się zatrzymuje na obcym - choć przecież jak najbardziej słowiańskim - słowie. I jednocześnie taka, która sama w sobie jest nagrodą dla wytrwałego czytelnika. Przychodzi bowiem moment, gdy słowa stają się jasne, a rzeczywistość jednej z ostatnich ludzkich kolonii zrozumiała.... To taka książka, w którą wchodzi się z trudem, która męczy, wymagając stałego skupienia, taka, w której co chwilę wzrok się zatrzymuje na obcym - choć przecież jak najbardziej słowiańskim - słowie. I jednocześnie taka, która sama w sobie jest nagrodą dla wytrwałego czytelnika. Przychodzi bowiem moment, gdy słowa stają się jasne, a rzeczywistość jednej z ostatnich ludzkich kolonii zrozumiała. Autor wprowadza w nią czytelnika bez wykładów i suchych wyjaśnień. Pokazuje mu po prostu okres życia wioski pomiędzy zimowymi letargami, który trudno przełożyć na ludzki rok, choć nazwy miesięcy zostały zachowane. Pobudka, zbieranie pożywienia na kolejny okres, nauczanie młodszych, tego, co potrzebne im będzie do przetrwania, ale i wiedzy niepotrzebnej, a ważnej jedynie z punktu widzenia utrzymania świadomości gatunku. Wreszcie moment kulminacyjny, czyli wymiana pokoleń i ponowny letarg w czasie, gdy jest zbyt zimno by funkcjonować. Tu nie ma akcji trzymającej w napięciu, nie ma przygody. Jest powolne trwanie i schyłek. I są relacje między ostatnimi ludźmi, napięcia, emocje, choroby i głęboka świadomość braku jakichkolwiek możliwości poprawy sytuacji. To jest jak przejmująca pieśń na pamiątkę po życiu. Wciągnęłam się szybko, mimo trudności tekstu, doceniam styl autora, który bardzo przypadł mi do gustu - oszczędny, prosty, konkretny. I doceniam jego wyobraźnię, świat, który wykreował i o którym (co widać, dzięki dwóm opowiadaniom zamieszczonym po powieści) wie znacznie więcej, niż opowiedział w historii Vatrana Auraio. Dzięki temu bardzo łatwo w ten świat uwierzyć i łatwo się nim przejąć.
Polecam.

pokaż więcej

 
2018-08-02 13:12:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ulubione

Bardzo dobra, pełna akcji przygodówka z ciekawym tłem i świetnym przedstawieniem idei superbohaterów. Autorka zadbała także o to, żeby dać bohaterom wspólną przeszłość, dzięki której ich teraźniejsza relacja działa na emocje, świat należy do tych nakładek na naszą rzeczywistość, w których łatwo się odnaleźć, a pod zachęcającą przygodową przykrywką chowają się głębsze tematy społeczne. Lubię to... Bardzo dobra, pełna akcji przygodówka z ciekawym tłem i świetnym przedstawieniem idei superbohaterów. Autorka zadbała także o to, żeby dać bohaterom wspólną przeszłość, dzięki której ich teraźniejsza relacja działa na emocje, świat należy do tych nakładek na naszą rzeczywistość, w których łatwo się odnaleźć, a pod zachęcającą przygodową przykrywką chowają się głębsze tematy społeczne. Lubię to i czekam na ciąg dalszy.

pokaż więcej

 
2018-07-30 08:07:39
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Nike
 
Moja biblioteczka
692 231 1730
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (35)

Ulubieni autorzy (16)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (37)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd