Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/

Czy mogę już umrzeć?, czyli w trasie z Neilem Gaimanem

15 wartościowy tekst

W roku 2013 Neil Gaiman ruszył w ostatnią w swojej karierze trasę promocyjną książki. Towarzyszyła mu kamera Patricka Meaneya, który dodatkowo wypytał bliskich i współpracowników pisarza o jego dzieciństwo, początki kariery i rolę, jaką jego twórczość odegrała w ich życiu.

Bycie popularnym pisarzem to ciężki kawałek chleba. Potwierdzeniem tego jest Neil Gaiman, a dokładnie Neil Gaiman na koniec trzymiesięcznej serii spotkań z fanami, w czasie których promował powieść Ocean na końcu drogi. Każdego dnia podróżował w nowe miejsce, niekiedy zaliczając nawet dwa spotkania dziennie, i w efekcie w dwanaście tygodni – jak sam szacuje – rozdał około stu pięćdziesięciu tysięcy autografów. W trakcie trasy zaczął tracić czucie w prawej dłoni, zszedł mu paznokieć z kciuka, tak że ostatecznie po zakończeniu każdej sesji autografowej musiał zamrażać dłoń i łokieć w wiadrze wypełnionym wodą z lodem.

W filmie dokumentalnym „Dream Dangerously” mnóstwo jest scen, w których widzimy Gaimana w – jak to określa – trybie „braindead”, czyli martwicy mózgu, gdy jest wyczerpany, półprzytomny i obolały po godzinach machania piórem (na jego spotkaniach nie ma limitu autografów, siedzi zawsze do ostatniego chętnego), raz zapytał swoich asystentów: „Czy mogę już umrzeć?”

Jednocześnie Brytyjczyk imponuje tym, że cały ten ból, zmęczenie i narzekanie zachowuje dla siebie i swoich współpracowników, dla fanów pozostając uśmiechniętym, pogodnym, otwartym i niezwykle cierpliwym; dziękuje za każdą pochwałę, cieszy się z każdego wyznania, jak ważna jego twórczość jest dla innych, odpowiada na choćby i najgłupsze i najbardziej oklepane pytanie, i nie tylko podpisuje podsuwane mu książki, ale dostrzega stających przed nim ludzi, przytula też tych, którzy są bliscy płaczu (co wydaje się być częste).

Owszem, kreśli Meaney w swoim dokumencie wyidealizowany obraz Gaimana, którego nie zweryfikujemy, jeżeli nie towarzyszyliśmy pisarzowi w trasie, nawet jeśli jednak wybrano te najlepsze sceny, te, w których jest najbliżej z fanami, w których widać jego troskę i wdzięczność, to trzeba przyznać, że było ich naprawdę sporo. Jest też w „Dream Dangerously” przykład pozytywnego celebrytyzmu, tego z rodzaju inspirujących.

Narracją w tym filmie biegnie jednak dwutorowo i obok relacji z trasy wiele miejsca poświęca się przeszłości Neila Gaimana. On sam opowiada o swoim dzieciństwie w Porstsmouth, o roli, jaką książki i komiksy odegrały w jego życiu, wreszcie o karierze punkowca, no i oczywiście początkach pracy jako dziennikarz i scenarzysta komiksowy. Co ciekawe, Gaiman otwarcie przyznaje, że pierwsze zlecenia komiksowe otrzymywał dzięki kłamstwom – gdy redaktorzy pytali go, dla kogo pisał, wymyślał sobie dorobek, a że potrafił pięknie ściemniać i był ogólnie sympatyczny, jakoś to szło. Na liście osób przepytywanych przez Meaney są redaktorka Vertigo Karen Berger, kolega po piórze Grant Morrison, aktorzy Wil Wheaton i Michel Sheen, a także Terry Pratchett, gościnnie pojawiają się również George R.R. Martin i rzecz jasna żona Gaimana, Amanda Palmer.

„Neil Gaiman: Dream Dangerously” pokazuje dzięki temu pełen obraz popularnego pisarza, od młodości aż po współczesność, od początków kariery, gdy musiał kłamać dla zleceń, aż po dzień dzisiejszy, gdy jest jednym z najchętniej czytanych autorów na świecie.

Zwieńczeniem tej opowieści jest wyznanie Gaimana, zadowolonego po zakończeniu trasy, że strasznie się cieszy, bo teraz wreszcie będzie mógł… pisać. Okazuje się, że Brytyjczyk był tak popularny, że nie był już w stanie normalnie pracować nad książkami, stąd decyzja o zaprzestaniu tras promocyjnych, stąd częściowe wycofanie się z życia publicznego (choć to tak nie do końca mu wyszło). Pod koniec 2013 roku, gdy kręcono ten film, zapowiadał, że ma przygotowanych kilka notatników i zapas piór, weźmie się więc do pracy nad kolejnymi powieściami. Dostaliśmy już Mitologię nordycką, w przygotowaniu są kolejne książki, w tym i kontynuacja Amerykańskich bogów.

Film dokumentalny „Neil Gaiman: Dream Dangerously” można obejrzeć w całości (po uiszczeniu niewielkiej opłaty) tutaj:

Powiązane treści:
Ostatnia opowieść Tolkiena?

„Beren and Lúthien” to najciekawsza wydana pośmiertnie książka J.R.R. Tolkiena od czasów „Dzieci Húrina” i choć w formie wciąż przypomina rozprawę akademicką na temat opowieści, pozostaje przystępną. Choć może trzeba zaznaczyć, że prozy w tej książce jest mało, najwięcej zaś komentarzy Christophera i poezji Johna Rolanda Reuela.



więcej
W pewnym małym, polskim miasteczku

Najnowsza powieść Jakuba Żulczyka w pełni zasługuje na towarzyszący jej rozgłos. Gorzka, brutalnie realistyczna opowieść o miasteczku Zybork, pełnym złamanych, okrutnych ludzi przywodzi na myśl fabuły Wojtka Smarzowskiego.



więcej
Jesteśmy coraz bliżej życia w dystopii

Premiera serialu na podstawie „Opowieści podręcznej” Margaret Atwood dała tej książce nowe życie. Okazuje się, że ponad trzy dekady od pierwszego wydania ta historia wciąż jest przerażająco aktualna, a ludzkość co najwyżej przybliżyła się do stworzenia własnego Piekła.



więcej

Pokaż wszystkie artykuły użytkownika Marcin Zwierzchowski


Komentarze
Autor:  Marcin |  wypowiedzi: 7  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1204
Suechan
28-07-2017 15:05
Szkoda, że nie wyrusza już w trasy promocyjne. W Polsce byłoby sporo osób na takim spotkaniu. :/ Tak, wiem, że był już u nas, ale ja byłam wtedy dzieckiem, jeszcze wtedy nie było mi dane poznać jego twórczość. "Ocean na końcu drogi" to jedyna książka tego autora jaką przeczytałam , ale wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. :)
książek: 3036
wiejskifilozof
28-07-2017 18:00
Księga cmentarna :-)
książek: 1498
Alcyone
28-07-2017 19:22
Zawsze miałam wrażenie, że Gaiman jest raczej powściągliwy i zamknięty, niż otwarty na fanów. Miło wiedzieć, że jest inaczej :)
książek: 84
GłowaZebry
29-07-2017 11:17
Kilka lat temu jego książka sprawiła, że zacząłem czytać "na poważnie". Poznałem genialnych twórców, rozwinąłem swoje zainteresowania. Chciałbym kiedyś z nim porozmawiać :)
książek: 1140
asymon
29-07-2017 23:43
Podobno z żoną czasem jeździ w trasy koncertowe, choć ostatnio w Polsce się nie pojawił.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Biblioteczka redaktora
48 0 943
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

zgłoś błąd zgłoś błąd