Uciekające strony 
Większość mojej biblioteczki zajmuje twórczość obca. Wybieram książki według własnego gustu i upodobania. Oprócz tego kocham sport i podróże, a przy tym zawsze przy sobie mam jakąś powieść :) Zapraszam wszystkich sympatyków literatury na bloga! http://www.uciekajacestrony.pl/
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 4 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-04 09:20:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Sensacja". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

Powieść czyta się bardzo szybko, nie tylko ze względu na lekki styl, prosty język i małą objętość, ale również dzięki dynamicznej akcji, odpowiednio utrzymanym napięciu, a także fajnym klimacie. Lektura spodobała mi się od samego początku. Polubiłam głównego bohatera – Nathana. Przede wszystkim za to, że jest postacią nienachalną i prostą. Ponadto pojawia się burmistrz, który za wszelką cenę... Powieść czyta się bardzo szybko, nie tylko ze względu na lekki styl, prosty język i małą objętość, ale również dzięki dynamicznej akcji, odpowiednio utrzymanym napięciu, a także fajnym klimacie. Lektura spodobała mi się od samego początku. Polubiłam głównego bohatera – Nathana. Przede wszystkim za to, że jest postacią nienachalną i prostą. Ponadto pojawia się burmistrz, który za wszelką cenę chce utrzymać władzę w mieście i wszystkich sobie podporządkować – typowe, oraz dziennikarz żądny sensacji i tematu, który przyniósłby mu rozgłos. Tego ostatniego też polubiłam, bo o dziwo nie szedł po trupach do celu i współpracował z policją.

Pomimo że nie jest to książka, która przeraża do tego stopnia, że włosy dęba stają, to jednak delikatne uczucie niepokoju i podekscytowania tajemniczymi wydarzeniami jest odczuwalne. Trudno się oderwać od powieści, bo dzieje się tu i dużo i szybko. Autor świetnie zbudował obraz małego miasteczka i mieszkańców – opisy nie są długie, ale za to konkretne i mocno działające na wyobraźnię. Fabuła jest bardzo intrygująca i wciągająca.

Trochę jestem zawiedziona zakończeniem. Było dość przewidywalne, mało zaskakujące i zdecydowanie za szybko wyjaśnione. Lektura nie jest obszerna, ale muszę przyznać, że byłoby super gdyby zarówno finał jak i treść były bardziej rozbudowane, bo całość czyta się naprawdę przyjemnie.

Nie jest to książka z najwyższej półki i podejrzewam, że fani literatury grozy mogą być nie do końca usatysfakcjonowani. Ja jestem zadowolona, bo to fajna lektura na dwa wieczory należąca do jednego z moich ulubionych gatunków.

pokaż więcej

 
2018-09-27 09:01:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Camille Verhoeven (tom 1)

Muszę przyznać, że początkowo trudno mi się czytało lekturę, bo autor posługuje się dość trudnym językiem. Momentami wypowiada się zbyt poetycko, a sporo wydarzeń opisanych jest z patosem, więc ciężko było mi się wczuć w fabułę i emocje bohaterów. Dokładne opisy, dbałość o najdrobniejsze szczegóły i starannie dobierane słowa sprawiają, że czuje się w odbiorze tej powieści doniosłość. Trochę mi... Muszę przyznać, że początkowo trudno mi się czytało lekturę, bo autor posługuje się dość trudnym językiem. Momentami wypowiada się zbyt poetycko, a sporo wydarzeń opisanych jest z patosem, więc ciężko było mi się wczuć w fabułę i emocje bohaterów. Dokładne opisy, dbałość o najdrobniejsze szczegóły i starannie dobierane słowa sprawiają, że czuje się w odbiorze tej powieści doniosłość. Trochę mi to przeszkadzało, bo niebyt pasuje do kryminału mającego zapewnić czytelnikowi luźny, ale emocjonujący wieczór, aczkolwiek po kilkudziesięciu stronach przekonałam się do takiego stylu autora. Pojawiły się nowe zbrodnie i tropy, a w związku z tym ciekawość jak potoczy się śledztwo i do czego jeszcze morderca jest zdolny, dlatego resztę lektury pochłonęłam szybko.

Bardzo podobał mi się klimat powieści – mroczny, nostalgiczny, wywołujący gęsią skórkę. Czytelnik cały czas czuje niepokój i obawę przed tym co ma nastąpić. Wpływ na to ma nie tylko poważny, oryginalny styl autora, ale też brutalne morderstwa. Opisy zgwałconych, zamordowanych, poćwiartowanych kobiet są drastyczne i przerażające. Sceny opisujące tortury są straszne! Mimo że mam niezłą wyobraźnię to mój umysł chyba się przed tym bronił, bo trudno mi było sobie zobrazować to okrucieństwo.

Ponadto pisarz świetnie zbudował portret mordercy – psychopaty, który czerpie ogromną przyjemność w zadawaniu bólu i jest totalnie zakręcony na punkcie powielania zbrodni literackich, traktując je jako swoje dzieło. Zimny, wyrafinowany, wydaje się żyć w jakimś szaleństwie. Natomiast jeśli chodzi o komisarza Camille to tak średnio go polubiłam, jest dość oryginalną postacią, ale odniosłam wrażenie, że jest surowy, powściągliwy, wydaje się nienaganny. W powieści poruszone są też jego prywatne problemy, co stanowi dodatkową atrakcję dla odbiorcy.

W pierwszej części książki autor nie przywiązuje dużej wagi do tła obyczajowego – nakreśla ogólną sytuację, pomija zbędne opisy i skupia się na śledztwie. Ale to co dzieje się potem, to po prostu totalne zaskoczenie i szok. Akcja nabiera tempa, a finał jest niewiarygodny! Ostatnie strony powieści tak mnie wmurowały, że nie wierzyłam w to co przeczytałam! Pierre Lemaitre świetnie sobie to wszystko zaplanował! Kryminałoluby o mocnych nerwach bierzcie się za tę książkę. Nie ma na co czekać. Ja z pewnością sięgnę po inne lektury tego autora.

pokaż więcej

 
2018-09-16 10:51:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Lipowo (tom 4)

Z jednym wyjątkiem to czwarty tom serii o policjantach z Lipowa. Znajdziecie tu ciekawy wątek kryminalny i mocno rozbudowane tło społeczno-obyczajowe. Zarówno w tej, jak i w poprzednich częściach fabuła przedstawiona jest w dwóch płaszczyznach czasowych. Osobiście bardzo lubię retrospekcję, bo jest to zabieg, który uatrakcyjnia powieść. Przeszłe wydarzenia są niezwykle intrygujące – próbowałam... Z jednym wyjątkiem to czwarty tom serii o policjantach z Lipowa. Znajdziecie tu ciekawy wątek kryminalny i mocno rozbudowane tło społeczno-obyczajowe. Zarówno w tej, jak i w poprzednich częściach fabuła przedstawiona jest w dwóch płaszczyznach czasowych. Osobiście bardzo lubię retrospekcję, bo jest to zabieg, który uatrakcyjnia powieść. Przeszłe wydarzenia są niezwykle intrygujące – próbowałam odgadnąć jaki wpływ wywrą na teraźniejszość, ale nic z tego, autorka i tak mile mnie zaskoczyła.

Bardzo lubię gdy akcja powieści umiejscowiona jest w małym miasteczku, bo ciągnie to za sobą mieszkańców, którzy ukrywają mroczne sekrety. Dzięki temu odbiorca otrzymuje fajny, wciągający klimat. Tak jest w tym wypadku. Właściwie każda z postaci ma coś na swoim sumieniu. Wyjaśnienie zagadki wydaje się oczywiste i jednocześnie skomplikowane – w momencie zbliżania się do rozwiązania śledztwa, nagle pojawiał się nowy trop, rzucający całkiem inne światło na sprawę. Policja krąży wokół podejrzanych, odkrywając coraz więcej śladów i tajemnic, zapewniając czytelnikowi świetną rozrywkę.

Bohaterów pokochałam od pierwszego tomu, więc chętnie i z dużym zaciekawieniem czytałam o tym, co u nich słychać. Bardzo czekałam na moment oświadczyn Daniela, śledziłam jak rozwiną się jego kontakty z synem, uśmiechałam się na sytuację, w której specyficzna Klementyna zyskuje nowego przyjaciela, obserwowałam też jak rozkręci się sytuacja pomiędzy prokuratorem, a policjantką. Ogólnie dzieje się tu naprawdę sporo.

Wszystkie wydarzenia, a także bohaterowie i ich prywatne sprawy opisane są bardzo starannie, tworząc spójną, logiczną i bardzo wciągającą historię, od której trudno się oderwać. Lektura jest dużej objętości, ale mimo to czyta się ją zadziwiająco szybko i płynnie. Lubię gdy obok wątku kryminalnego ważną rolę odgrywa tło obyczajowe – książka nie jest nudna i czyta się ją dużo przyjemniej. Cieszę się, że przede mną jeszcze kilka tomów. Niebawem znów wrócę do Lipowa.

pokaż więcej

 
2018-09-03 17:15:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

W książce wyodrębniono dwie płaszczyzny czasowe. Tak naprawdę wszystkie intrygujące wydarzenia dzieją się na przedwojennej Wileńszczyźnie i mroźnym Sybirze – czytelnik skupia się przede wszystkim na przeszłości. Wspomnienia - życie w okupacji, ból, cierpienie, stracona miłość, splatają się z teraźniejszością. Odbiorca krok po kroku odkrywa karty związane z przeszłością Nataszy. Wzruszająca,... W książce wyodrębniono dwie płaszczyzny czasowe. Tak naprawdę wszystkie intrygujące wydarzenia dzieją się na przedwojennej Wileńszczyźnie i mroźnym Sybirze – czytelnik skupia się przede wszystkim na przeszłości. Wspomnienia - życie w okupacji, ból, cierpienie, stracona miłość, splatają się z teraźniejszością. Odbiorca krok po kroku odkrywa karty związane z przeszłością Nataszy. Wzruszająca, burzliwa historia łączy ze sobą kilka pokoleń. Autorka bardzo dokładnie opisuje bohaterów, ich osobowość, zachowanie oraz myśli.

Pomimo że treść jest fikcją, a podobieństwo do rzeczywistych wydarzeń jest zupełnie przypadkowe, fabuła jest przedstawiona bardzo realnie. Nawet kilka informacji wstukałam w wyszukiwarkę – z ciekawości. Wyobraźnia działała na pełnych obrotach budując autentyczny obraz Sulistrowic i bohaterów. W głowie układałam różne scenariusze prawdopodobnego finału, który ostatecznie i tak był dla mnie dużym zaskoczeniem. Bardzo mi się spodobało tło powieści. Klimat jest nostalgiczny, dość posępny i jednocześnie dziwnie magiczny. Myślę że jest to spowodowane umiejscowieniem akcji oraz zastosowaną retrospekcją.

Magdalena Knedler bardzo umiejętnie podtrzymuje napięcie. Odbiorca cały czas zastanawia się jakie sekrety ukrywa prawie stuletnia kobieta. Emocje wylewają się z kartek powieści. Przyznam szczerze, że momentami miałam ochotę zamknąć książkę i rzucić nią o ścianę. Przechodziłam czyste katusze, bo bardzo szybko chciałam poznać o co w tym wszystkim chodzi, kim jest nieznajomy, dlaczego przyjechał do kobiet – niewiadomych jest bardzo dużo, więc w głowie miałam dziesiątki pytań. Aż cała chodziłam z podekscytowania! Historia jest niezwykle wciągająca i fascynująca – nie ma tu miejsca na nudę. Ponadto jest tak żywa, jak gdyby działa się tuż obok.

Bohaterowie są bardzo wyraziści. Natasza, niesympatyczna, zgryźliwa i jędzowata, a mimo to wzbudza sympatię i współczucie. U tej postaci widać wyraźną zmianę charakteru, co jest związane z podjętymi przez nią strasznymi decyzjami sprzed wielu lat. Milena – odważna reportażystka, w gorącej wodzie kąpana. Artur, który usilnie stara się poznać i wyjawić prawdę. I wreszcie policjant – Wojtek, który… świetnie gotuje – są tu też humorystyczne sytuacje.

To dopiero początek mojej przygody z tą autorką. Dziewczynę z daleka czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Są tu momenty wstrząsające i wzruszające. Fabuła jest poprowadzona znakomicie. Historia poruszyła mnie dogłębnie - jest bardzo emocjonująca. Nie sądziłam, że spotkam się tu z tyloma wrażeniami! Losy Nataszy długo pozostaną w mojej pamięci.

pokaż więcej

 
2018-08-26 20:14:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Uważam że jest to jedna z najlepszych biografii, które do tej pory przeczytałam. Styl i język jest prosty i przyjemny – książkę pochłania się błyskawicznie. Ponadto lektura jest bardzo oryginalna – Anna Kamińska skupia się przede wszystkim na osobowości bohaterki, a nie na suchych faktach i datach. Autorka wykonała naprawdę kawał dobrej roboty. Przeprowadziła mnóstwo spotkań, rozmów z osobami... Uważam że jest to jedna z najlepszych biografii, które do tej pory przeczytałam. Styl i język jest prosty i przyjemny – książkę pochłania się błyskawicznie. Ponadto lektura jest bardzo oryginalna – Anna Kamińska skupia się przede wszystkim na osobowości bohaterki, a nie na suchych faktach i datach. Autorka wykonała naprawdę kawał dobrej roboty. Przeprowadziła mnóstwo spotkań, rozmów z osobami z otoczenia Wandy oraz poświęciła kupę czasu na przestudiowani dokumentów dotyczących himalaistki, po to aby dokładnie opisać bohaterkę. Czytelnik otrzymuje zatem pełny obraz Wandy – relacje jakie łączyły ją z poszczególnymi członkami rodziny oraz z innymi wspinaczami.
Byłam nieco zaskoczona postawą alpinistki, ale w gruncie rzeczy wszystkie cechy pasują do jednej z najsłynniejszych Polek światowego himalaizmu. Pełna uroku, niezależna, wolna. Pełna sprzeczności. W młodości przodowała w większości dyscyplin sportowych. Zawsze chciała być najlepsza, na pierwszym miejscu. Od zawsze dążyła do doskonałości. Nigdy nie lubiła okazywać emocji, nie zawierała przyjaźni, nikomu się nie zwierzała, zawsze zdystansowana i chłodna. Myślę że w głębi duszy była bardzo samotną, zagubioną kobietą, która jechała w góry, bo tylko tam czuła się szczęśliwa, z dala od problemów i zgiełku miasta.

Bardzo mi się podoba to, że ta książka to przede wszystkim opowieść o kobiecie, o jej usposobieniu, zachowaniu, o tym jaka była i jak ją zapamiętali inni. Wanda urzekła mnie między innymi tym, że dbała o środowisko. Autorka napomyka sytuację, w której razem z Ewą Panejko-Pankiewicz, schodząc z Gaszerbrumów zostawiają czekany, a zbierają śmieci, bo przecież czekany ktoś weźmie, a śmieci każdy ominie łukiem. Zaskoczeniem było dla mnie również to, że Wanda bardzo dbała o wygląd, nawet w górach wysokich, na które zabierała przeróżne, eleganckie bluzeczki, sweterki, koszule czy perfumy, bo nie wiadomo kogo po drodze można spotkać. Pisarka wspomina sytuacje, gdy nad Morskim Okiem na sznurku suszyła się koronkowa bielizna, wszyscy wtedy wiedzieli, że w pobliżu jest Wanda.

Koniec książki jest bardzo wzruszający. Cała powieść jest ujmująca i piękna, ale moment zaginięcia Wandy i ogłoszenie go światu był niesamowicie przygnębiający. Wiara matki, że córka żyje i usilne próby przekonania o tym innych jest strasznie smutne. W czasie realizowania Karawany do marzeń i pod koniec życia bohaterki, inni wielcy himalaiści, podchodzili do niej z rezerwą. Wanda wręcz z obsesją dążyła do spełnienia swoich planów, nawet jeśli fizycznie była coraz słabsza. Miała w sobie bardzo dużo samozaparcia. Była tak zachłanna na życie, jak gdyby chciała przeżyć je dwa razy. Nawet odbiorca widzi stopniową autodestrukcję. Tak bardzo ukochała góry, tak bardzo była do nich przywiązana, że nie potrafiła żyć bez nich. Nie przyjmowała do wiadomości tego, że lat przybywa, w związku z czym kondycja i wytrzymałość już nie te co kiedyś. Miłość do gór w tym przypadku jest piękna i równocześnie tragiczna.

Całej biografii wam nie streszczę, a jest tu wiele ciekawych informacji. Ta kobieta to ogromna motywacja i dowód na to, że można żyć tak jak się tego pragnie. W publikacji czytelnik znajdzie dużo prostych, zabawnych sytuacji, fajnych zdarzeń i chwytających za serce momentów. Swoją rolę spełniają też czarno białe fotografie, które w magiczny sposób zatrzymują czas. To dzieło polecam szczególnie tym, którym na widok gór, przyspiesza bicie serca.

pokaż więcej

 
2018-08-19 08:56:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Justyna Kopińska porusza w książce kontrowersyjne historie, które wydarzyły się w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat. Porusza sprawę seryjnego mordercy, pedofila – Mariusza Trynkiewicza. Bez skrupułów, otwarcie opowiada o znęcaniu psychicznym i fizycznym jakie stosowało kierownictwo i personel w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, Ośrodku Sióstr Boromeuszek w... Justyna Kopińska porusza w książce kontrowersyjne historie, które wydarzyły się w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat. Porusza sprawę seryjnego mordercy, pedofila – Mariusza Trynkiewicza. Bez skrupułów, otwarcie opowiada o znęcaniu psychicznym i fizycznym jakie stosowało kierownictwo i personel w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim, Ośrodku Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, Ośrodku Socjoterapeutycznym w Łysej Górze – wyzwiska, bicia, gwałty, upokorzenia. To tylko kropla w morzu. Sprawy napomknięte przez autorkę dotyczą nie tylko indywidualnych osób, ale i całych grup. W dużej mierze odnoszą się do dzieci.

Już kilka pierwszych stron reportażu tak mnie zszokowały, że otwierałam buzię ze zdumienia. Autorka bez ogródek mówi o przestępstwach, niesprawiedliwości, dramatach jakich doświadczyły rodziny i dzieci. Jestem zszokowana tragediami, ale przede wszystkim brakiem odpowiedniej reakcji ze strony służb i instytucji mających na celu chronić i pomagać. Poraziła mnie skala przekupstwa i bezkarności. Autorka wprost opowiada o władzy, która dba tylko o swój tyłek, bogacąc się na krzywdzie innych. Zamiatanie spraw pod dywan – jakie to wygodne.

W głowie mam milion pytań. Przeczytawszy naraz wszystkie reportaże, całe to zło w nich zawarte, człowiek nie może uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się na świecie, że człowiek człowiekowi może zgotować takie piekło. Przerażający jest również fakt, że jeśli znalazła się osoba na wysokim stanowisku, która chciała poznać prawdę i pomóc ofierze, bardzo szybko była ona degradowana. Brak słów.

Wszystkie reportaże wstrząsają. Nie sposób ich omówić. O niektórych historiach słyszałam wcześniej, o innych dowiedziałam się dopiero z tej książki. Dziennikarka dokładnie opisuje brutalne wydarzenia. W lekturze umieszczone są rozmowy z pokrzywdzonymi, wszystkie najistotniejsze szczegóły, i te najbardziej okrutne. Czytelnik czuję ogromną bezsilność. Czyta i zastanawia się czy to aby nie zły sen. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby dopuścić się takich czynów? Co taki człowiek myśli i czuje, widząc przed sobą bezbronne, niewinne dziecko? Gdzie podziała się sprawiedliwość?

Myślę że każdy powinien poznać tę książkę. Pomimo ciężkiej tematyki, powinniśmy mieć świadomość tego co dzieje się w kraju. Ta pozycja literacka zmusza do refleksji. Jest również przestrogą i w pewnym sensie manifestacją wobec skorumpowanych władz.

pokaż więcej

 
2018-08-02 12:29:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Fabuła jest klasyczna. Mamy małe miasteczko, okrutne morderstwo oraz tajemnice skrywane przez mieszkańców. Historia przedstawiona jest z perspektywy trzech osób – szeryfa, Hattie oraz nauczyciela angielskiego, Petera. W pierwszej chwili mi się to nie spodobało, ponieważ rozdziały są dość krótkie – czytelnik siedzi w głowie bohatera, poznaje jego myśli i czyny, a za chwilę wskakuje do głowy... Fabuła jest klasyczna. Mamy małe miasteczko, okrutne morderstwo oraz tajemnice skrywane przez mieszkańców. Historia przedstawiona jest z perspektywy trzech osób – szeryfa, Hattie oraz nauczyciela angielskiego, Petera. W pierwszej chwili mi się to nie spodobało, ponieważ rozdziały są dość krótkie – czytelnik siedzi w głowie bohatera, poznaje jego myśli i czyny, a za chwilę wskakuje do głowy innego. Ten zabieg okazał się trochę rozpraszający, ale stopniowo wszystkie fragmenty zaczęły układać się w spójną całość.

Autorka poprowadziła fabułę w dwóch strefach czasowych – odtworzyła ostatni rok z życia zamordowanej oraz toczące się dochodzenie i aktualne wydarzenia. Śledztwo zostało przyćmione przez rozbudowane tło obyczajowe i to właśnie na tym czytelnik skupia całą swą uwagę. Osobiście mi to nie przeszkadzało, ponieważ szkolne i prywatne sprawy Hattie oraz problemy mieszkańców Pine Valley okazały się znacznie ciekawsze i bardziej emocjonujące. Bardzo też polubiłam tytułową bohaterkę. Być może dlatego, że mamy kilka wspólnych cech. Jest wrażliwa, ambitna, kocha literaturę i teatr, taka idealistka, która nie bała się marzyć. Jest też jedyną postacią z książki, z którą się zżyłam i którą dobrze zapamiętałam.

Pomimo braku oryginalności, bardzo podobało mi się wprowadzenie motywu theatrum mundi. Każdy z nas odgrywa pewne role społeczne i stara się dopasować do towarzystwa, w jakim obecnie się znajduje. Wszyscy chcemy być akceptowani, natomiast nie potrafimy być szczerzy. Ciągle udajemy, bo życie to scena, a my jesteśmy aktorami. Tak samo postacie z książki, cały czas odgrywają role m.in. kochającego męża, wzorowej uczennicy, super koleżanki. W końcu brak szczerości doprowadza do tragedii.

Szczerze powiedziawszy mam mieszane uczucia co do książki. Nie jest ona tak mroczna jak przypuszczałam i na pewno nie jest z najwyższej półki. Szczęka z wrażenia mi nie opadła. Zresztą daleko było do tego. Brakowało mi również większej dynamiki – czytając fragmenty dotyczące śledztwa czułam znużenie. Pomimo że jest napisana luźnym stylem i prostym językiem, nie pochłonęłam jej tak szybko. Może dlatego, że historia jest typowa i niczym mnie nie zaskoczyła – nastawiałam się na coś lepszego.

pokaż więcej

 
2018-07-29 08:25:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Joanna Chyłka (tom 4)

Sebastian Sendal, sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje oskarżony o zabójstwo człowieka, którego nie zna i którego nigdy nie spotkał. Sprawę prowadzi jego dawna znajoma, niezastąpiona adwokat - Joanna Chyłka. Obok sprawy kryminalnej i zmagań na sali sądowej, pisarz rozbudował tło obyczajowe m.in. problemy alkoholowe adwokatki. Wszystkie wątki współgrają ze sobą tworząc interesującą,... Sebastian Sendal, sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje oskarżony o zabójstwo człowieka, którego nie zna i którego nigdy nie spotkał. Sprawę prowadzi jego dawna znajoma, niezastąpiona adwokat - Joanna Chyłka. Obok sprawy kryminalnej i zmagań na sali sądowej, pisarz rozbudował tło obyczajowe m.in. problemy alkoholowe adwokatki. Wszystkie wątki współgrają ze sobą tworząc interesującą, aczkolwiek trochę naciąganą całość.

Bardzo przyjemnie było wrócić do jednego z moich ulubionych literackich duetów – Chyłki i Zordona. Ta dwójka zarówno w tym, jak i poprzednich tomach gra pierwsze skrzypce. Jedyna zmiana to coraz większa zażyłość między nimi. Jak zwykle nie brakuje ironicznych docinek Joanny, zabawnych dialogów, pyskówek. W trakcie lektury zdałam sobie sprawę, że relacja prawniczego duetu trochę przyćmiewa sprawę kryminalną, sądowe batalie oraz innych bohaterów. Niektórzy mogą uznać to za minus, ale mnie to jak najbardziej odpowiadało. Sięgnęłam po lekturę po to, żeby się odstresować i dobrze bawić – cel został osiągnięty.

Immunitet to powieść wielowątkowa. Główna sprawa, którą muszą wyjaśnić prawnicy jest intrygująca i wzbudza wiele emocji, ponieważ jej sznurki sięgają najwyższych szczebli państwa. Pierwsze o czym pomyślałam to spisek – ktoś chce wrobić sędziego. Czy moje przypuszczenia okazały się słuszne?

Innym zaskakującym wątkiem jest historia z dzieciństwa Chyłki. I choć znałam bohaterkę z poprzednich przygód i poniekąd domyślałam się traumy jaką przeżyła to muszę przyznać, że doznałam niemałego szoku. Pisarz nie szczędził szczegółów – odsłonił wszystkie karty dotyczące urazu Chyłki i jej nienawiści w stosunku do ojca. Wyjaśnia to dotychczasowe zachowanie pani mecenas, jej butność i szorstkość. Mnie w pewnym stopniu imponuje jej bystra i ambitna osobowość, którą potrafi bardzo dobrze wykorzystać.

Ponadto w fabułę wpleciony jest też inny szokujący temat, którego kompletnie nie mogłam przeżyć. Gotowałam się ze złości. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale muszę poruszyć tę kwestię. Jestem strasznie wyczulona na krzywdę zwierząt i przyznam szczerze, że ominęłam, a raczej przejrzałam powierzchownie kilka stron, które napawały mnie wstrętem. Ledwo to przebolałam.

Immunitet nie jest wymagającą lekturą i nie jest z najwyższej półki. Fabuła jest dość schematyczna porównując poprzednie tomy, aczkolwiek lektura jest relaksująca i bardzo wciągająca – idealna dla kogoś kto ma gorszy dzień. Napisana luźnym stylem i prostym językiem. Ciężko się oderwać od powieści, nie zapoznawszy się z kolejnym rozdziałem, a niespodziewany koniec sprawia, że ma się ochotę na więcej.

pokaż więcej

 
2018-07-23 08:07:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Gabriel Byś (tom 2) | Seria: Mroczna Seria

Bartosz Szczygielski po raz kolejny dostarczył mi ogromnej dawki emocji. Krew, druga część pruszkowskiej trylogii jest równie porywająca i mroczna jak pierwszy tom – Aorta. Dynamiczna akcja, ciekawa intryga, wyraziści bohaterowie, posępny klimat oraz brutalne sceny. Wszystko to sprawiło, że nie mogłam się oderwać od książki.

Akcja podzielona jest na dwa główne wątki. Gabriel Byś po...
Bartosz Szczygielski po raz kolejny dostarczył mi ogromnej dawki emocji. Krew, druga część pruszkowskiej trylogii jest równie porywająca i mroczna jak pierwszy tom – Aorta. Dynamiczna akcja, ciekawa intryga, wyraziści bohaterowie, posępny klimat oraz brutalne sceny. Wszystko to sprawiło, że nie mogłam się oderwać od książki.

Akcja podzielona jest na dwa główne wątki. Gabriel Byś po dramatycznych wydarzeniach ląduje w zakładzie psychiatrycznym w Tworkach. W miejscu, w którym jedyną rozrywką jest obserwacja innych pacjentów, czas płynie zdecydowanie zbyt wolno. Życie wśród murów wydaje się monotonne i nieskomplikowane. Wszystko się zmienia, gdy mężczyzna dokonuje makabrycznego znaleziska. Jedni uważają to za cud, inni są nieco bardziej sceptyczni. Co jest prawdą, a co wymysłem zbyt wybujałej wyobraźni bohatera?

W tym samym czasie poznajemy losy Kaśki Sokół, prostytutki świadczącej usługi na rzecz Andrzeja Dziergi, gangstera. Młoda kobieta ma u niego ogromny dług do spłacenia. Zamknięta w mieszkaniu, pilnowana przez ludzi Dziergi, przyjmuje wybrednych klientów, a w wolnych chwilach kombinuje jak wyrwać się z tego całego bajzlu.

W prozie Bartosza Szczygielskiego pokochałam bohaterów, szczególnie dwie główne postacie. Niebanalni, dokładnie scharakteryzowani, różnorodni. Gabriel Byś, silny charakter, podążający własnymi ścieżkami, ustalający własne zasady, bezpośredni, ale nie narzucający się, nie starający się przypodobać komuś na siłę. Podoba mi się jego cynizm, krytyczne – zdrowe podejście do życia i ironiczne wypowiedzi. Kaśka Sokół to bystra, pewna siebie, zwyczajna babka, opuszczona przez matkę. Jej życie nie było usłane różami, ale wielokrotnie udowodnia, że potrafi sobie radzić w trudnych sytuacjach. Fakt, że kocha zwierzęta totalnie mnie ujął.

Innym elementem, który wciąga tak mocno, że czytelnik zapomina o całym świecie to mroczny i ponury klimat. Pruszków. Gangsterskie porachunki, prostytucja, handel ludźmi, narkotyki. Aż ciarki przechodzą po całym ciele. Autor nie szczędził brutalnych, mocnych scen. Widać, że są doprecyzowane i bardzo realnie opisane. Szczegóły mrożą krew i jednocześnie sprawiają, że chce się poznać dalsze szczegóły. Nie ukrywam, że niektóre momenty sprawiły, że krzywiłam się na twarzy czytając o katuszach jakie przeżywają postacie. Odczucia potęguje swobodny, otwarty, momentami wulgarny język, jakim posługuje się autor oraz oryginalny, prosty styl.

Losy Gabriela i Kaśki splatają się na końcu tworząc zaskakujące i szokujące zakończenie. Wysoka poprzeczka, którą nadał pierwszy tom serii została utrzymana. Z niecierpliwością czekam na finalną część. Po skończonej lekturze stałam przed swoją biblioteczką i nie wiedziałam jaką książkę wybrać w następnej kolejności, żeby była równie satysfakcjonująca. Tak więc, bardzo, bardzo Wam polecam. Nie zawiedziecie się!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
332 117 884
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (16)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd