Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Brulion_kulturalny 
brulionkulturalny.blogspot.com
Piję jaśminową senchę i czarną kawę. Czytam. Oglądam. Ubieram w słowa.
status: Czytelnik, dodał: 5 książek, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Mleko i miód
    Mleko i miód
    Autor:
    „Mleko i miód” to opowieści o miłości i kobiecości, ale też przemocy i stracie. W krótkiej, poetyckiej formie skrystalizowały się pełne cielesności emocje. Każdy z rozdziałów dotyka innych doświadczeń...
    czytelników: 2313 | opinie: 113 | ocena: 7,44 (679 głosów) | inne wydania: 2
  • Wakacje nad Adriatykiem
    Wakacje nad Adriatykiem
    Autor:
    Jak daleko może posunąć się człowiek – w okrucieństwie i miłości? Dwie kobiety, które trafiły do piekła. Pierwsza wierzy, że uda jej się przeżyć. Druga nie ma nawet nadziei. Choć wcześniej się nie...
    czytelników: 303 | opinie: 22 | ocena: 7,37 (68 głosów) | inne wydania: 1
  • Zaginiony świat bieszczadzkiego kresu. Bojkowie, Żydzi, Polacy, Niemcy i Cyganie
    Zaginiony świat bieszczadzkiego kresu. Bojkowie, Żydzi, Polacy, Niemcy i Cyganie
    Autor:
    Tamte Bieszczady to moja przepadła Atlantyda, której już nikt i nigdy nie zdoła wskrzesić ani nawet opowiedzieć, bo nie staje słów, żeby opisać ludzką wiarę i nadzieję, radość i smutek, miłość i udręk...
    czytelników: 40 | opinie: 2 | ocena: 7,4 (5 głosów)
  • Życie pasterza
    Życie pasterza
    Autor:
    Najbardziej zaskakujące wydarzenie literackie ostatnich lat. Bestseller „New York Timesa”. Międzynarodowy fenomen. „To jest moje życie. Nie chcę innego”. James Rebanks powrócił z wielkiego miasta na...
    czytelników: 610 | opinie: 57 | ocena: 7,13 (126 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-04 13:28:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-07-04 13:27:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-05-21 19:12:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-18 21:26:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Można rzec, że niewiele rzeczy w życiu mi brakuje. W obliczu większości ludzi na świecie mam wszystko. Dach nad głową, ciepłą wodę w kranie, wygodne łóżko. Mam też stałą pracę, kilka par spodni a nawet auto. Do tego rodzinę, przyjaciół i szereg znajomych. Nie jestem chora, mam czas na popołudnia z dziećmi i czytanie książek. Jestem wielką szczęściarą, mam tego świadomość i codziennie staram... Można rzec, że niewiele rzeczy w życiu mi brakuje. W obliczu większości ludzi na świecie mam wszystko. Dach nad głową, ciepłą wodę w kranie, wygodne łóżko. Mam też stałą pracę, kilka par spodni a nawet auto. Do tego rodzinę, przyjaciół i szereg znajomych. Nie jestem chora, mam czas na popołudnia z dziećmi i czytanie książek. Jestem wielką szczęściarą, mam tego świadomość i codziennie staram się być za to wszystko wdzięczna. Na co zatem może narzekać biała kobieta z klasy średniej w cywilizowanym kraju europejskim (mimo wszystko JEST cywilizowany, ostatnio może mniej, ale to minie jak katar)? Nie, nie na żaden brak materialny, chociaż nie mam domu z basenem, ani w ogóle nawet domu, nie mam koszulek Ralpha Laurena i ani jednego pierścionka z diamentem. Jedyne,co mnie martwi czasem, a czego nie mam, to cisza. To jest coś, za czym zdecydowanie tęsknię. Przypomniał mi się pewien wywiad z Wisławą Szymborską (bardzo chciałam go dla was w sieci znaleźć i podlinkować, ale mi się nie udało) ,w którym mówiła ona, że wszystkiego jest teraz za dużo. Że gdyby się unieść nad powierzchnię planety, to hałas, zgiełk, łomot, paplanina dobiegające z dołu, byłaby nie do zniesienia. Im jestem starsza, tym bardziej to rozumiem. I dlatego nie ma mnie dziś na Targach Książki w Warszawie, choć zapisane od tygodni w kalendarzu. Ale....no właśnie za dużo. Za dużo ludzi, za dużo spotkań, stoisk i książek, które wypadałoby mieć, przejrzeć, znać. Coraz gorzej znoszę takie eventy. Pomimo ich oczywistej społecznej użyteczności i bogatej oferty mózg stymulującej. Zabieram dziś książkę zwyczajnie do parku.
Tym to przydługim wstępem przystępuję do polecenia wam książki o ciszy właśnie. "Cisza. Opowieść o tym, dlaczego straciliśmy umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać" to niezbyt długie dzieło norweskiego podróżnika i myśliciela Erlinga Kagge (Duńczycy mają hygge, Norwedzy ciszę?). To jego osobiste refleksje na temat ciszy, zarówno tej, której doświadczył w czasie samotnej wyprawy na biegun południowy, podczas której przez 50 dni z nikim nie rozmawiał, jak i tej, którą mamy w sobie, nawet gdy wokół wrzawa. Czym jest cisza? Gdzie ją znaleźć? Dlaczego jest ona współcześnie taka ważna? Na te trzy pytania kluczowe Kagge odpowiada w kilku krótkich rozdziałach, przytaczając także rozważania znanych filozofów. W świecie, w którym odurzamy się dźwiękiem, zagłuszamy szumem radia, komputera, telewizora, odtwarzaczy muzyki, jest towarem deficytowym (dlatego są miejsca, które już na ciszy robią biznes - jest coraz więcej chętnych, którzy za duże pieniądze zamykają się na kilkadziesiąt minut w dźwiękoszczelnych pomieszczeniach). A przecież to w ciszy możemy odnaleźć drogę do siebie (tak, słyszę, jak to brzmi), zebrać myśli, odpocząć, porozmawiać, być. Hałas narusza nasz system nerwowy, który nie został skonstruowany do przebywania w głośnych miejscach cały dzień.
Książka Kagge jest bardzo refleksyjna, nienachalna, a do tego choć z filozoficznym zacięciem (Kygge studiował filozofię na Oxfordzie), to bardzo prosta. Nie ma tam recepty, jak znaleźć w życiu spokój, ale lektura książka zatrzymuje w miejscu. Cisza w środku nas jest wartością samą w sobie i można się jej nauczyć. I pięknie wydana. Cisza kosmiczna na okładce mieni się blaskiem niemych gwiazd.

http://brulionkulturalny.blogspot.com/2017/05/cisza.html

pokaż więcej

 
2017-05-15 19:02:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-05-15 19:02:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-05-15 19:01:10
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-04-25 16:54:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-25 16:53:45
Dodał do serwisu książkę: It's all easy
 
2017-04-25 16:48:56
Dodał do serwisu książkę: Goop Clean Beauty
 
2017-04-23 19:58:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Chciałoby się rzec: "O, roku ów!". Rzecz jednak nie dotyczy pełnego nadziei roku 1812 z "Pana Tadeusza", ale smutnego, trudnego roku 1945, bowiem tuż po wojnie dzieje się akcja najnowszej powieści Kuby Wojtaszczyka.
1945 w powieści "Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica" nie jest rokiem o smaku chwały. Z dziecięctwa pamiętam durny wierszyk, który zamieszony był w podręczniku do klasy...
Chciałoby się rzec: "O, roku ów!". Rzecz jednak nie dotyczy pełnego nadziei roku 1812 z "Pana Tadeusza", ale smutnego, trudnego roku 1945, bowiem tuż po wojnie dzieje się akcja najnowszej powieści Kuby Wojtaszczyka.
1945 w powieści "Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica" nie jest rokiem o smaku chwały. Z dziecięctwa pamiętam durny wierszyk, który zamieszony był w podręczniku do klasy pierwszej z okazji majowego zwycięstwa. (Leciał jakoś tak "Dzień zwycięstwa/ maj zielony/ białe kwitną bzy/ dziadek usiadł zamyślony/ wspominał wojny dni Jak z radziecką armią sławną/ w bój na wroga szedł/ działo się to tak niedawno/ a zda się, że wiek itd.) Gloryfikował chwałę bohaterów, pokonanie "Niemca" i ogólnie nastrajał refleksyjnie z naciskiem na refleksyjny patriotyzm. Przypomniał mi się ten wierszyk w czasie lektury, wyskoczył z jakiejś szufladki mojej pamięci. Dlaczego, dlaczego jeszcze w latach 80. w polskiej szkole karmiono nas takimi bajeczkami o końcu wojny? Bardzo długo żyłam w mentalnym cieniu tej "poezji" , do dziś w zasadzie hasło "koniec wojny" kojarzy mi się z żołnierzami obrzucanymi kwiatami i ogólną wesołością. Oczywiście jest to tylko częściowo prawda. Rewers tego obrazyu pokazuje nam Wojtaszczyk w swojej książce.
Osią akcji są dzieje kilku bohaterów, którzy tworzą razem osobliwy cyrk. Freak show. Festiwal odmieńców. Jest mi ten temat niezwykle bliski - tematem mojej pracy magisterskiej byli "Odmieńcy w filmach Jana Jakuba Kolskiego" i jakikolwiek przegląd szeroko pojętej "inności" jest w mojej głowie mile widziany.
W świecie pomiędzy pokojem a wojną, pomiędzy Polską a nie-Polską, pomiędzy życiem a śmiercią obracają się: karzeł Szczepan, który występował kiedyś u samego Hitlera, Fela - niewidoma dziewczyna udająca wróżkę, którą wojna dopadła w momencie, gdy się kończyła, Żyd Moryc pokazywany w klatce jako "Ostatni Żyd w Polsce", klaun Cassiel, który jest Volksdeutschem udającym niemowę (a jednocześnie kolejnym literackim klaunem dołączającym do korowodu potworów cyrkowych - pamiętacie klauna z "It" Stephena Kinga? To ten sam sort.), kobieta guma oraz Cassiel - nazista zrozpaczony przegraną ulubieńców zza Odry.
Bohaterowie Wojtaszczyka są spoza kategorii "lubić/ nie lubić". Ich osobność i osobliwość zainteresowała mnie szczególnie, narzuciła skojarzenia z poezją Leśmiana (tam też pełno ludzi "niedokończonych"). Odmieńcy z tej książki są znakiem różnorodności formy, niejednoznaczności rzeczywistości. Ba, są bohaterami z antybaśni. Ale już Bruno Bettelheim zauważył, że nierealistyczny charakter baśni (antybaśni zatem też) wskazuje na to, że chodzi głównie o przedstawienie procesów zachodzących we wnętrzu człowieka. Świat tych bohaterów jest okrutny (przemoc jest malowana grubą kreską, jak w filmach Tarantino), ale wielorakość tych istot, różne warianty ich istnienia (wiemy, kim byli kiedyś, wiemy, kim się stali), w których mieści się życie, śmierć i erotyka, jest też niezwykle sensualistyczna. Fellini byłby zachwycony.
Rzeczywistość autora uderza w schematy. W człowieku zasadniczo istnieje silna potrzeba klasyfikacji, ale w tej książce świat i człowiek to sprawy nieobliczalne. Liczne postaci dziwadeł czynią z tej literackiej estetyki turpizmu perełkę. Szczególne wartościowanie człowieka marginesu ma długą tradycję w europejskiej literaturze. Od wieków tego typu bohater przeciwstawiony jest unormowanemu społeczeństwu.Tylko czy po doświadczeniu wojny cokolwiek może być jeszcze "normalne"? Dobro i zło nie dopełniają się tak prosto. A sacrum i profanum stykają się tak blisko, że chwilami zmierza ta powieść w stronę tragigroteski. Postaci i to co je spotyka (straszna historia Feli na przykład) są przerysowane, ale hiperbolizacja ta ma na celu ukazanie - jak mniemam - fascynacji postaciami kalekimi, chromymi oraz ich relacji z wartościami, które zazwyczaj idą parami: dobro/zło, życie/śmierć, piękno/brzydota, tragizm/komizm, wina/kara, niewinność/grzech. Są to naturalnie także kategorie uniwersalne opisujące ludzkie życie.Tym razem to co "inne" pojawia się w centrum świata, nie przychodzi zza horyzontu. A typowo groteskowo motyw kalectwa (bycie niewidomym, karłowatość) staje się nośnikiem treści głębszych, to antropologia na antypodach klasycznej koncepcji człowieka pięknego i harmonijnego.
Skąd zatem tytułowe psy z Titanica? Wspomniane są w powieści tylko raz. Jako stworzenia, o których nikt nie pamięta, i których nikt nie żałuje. Piękne, rasowe psy, które bogaci zabrali ze sobą na pokład. Tu kłania się jeszcze jeden aspekt - psy te należały do upper class. A wojna, ta góra lodowa, na którą wpadło całe społeczeństwo, sprawiła, że system klasowy przestał istnieć. Wszystko w zasadzie jest post jakieś tam. Nasi bohaterowie są jak psy, co prawda to zwykłe kundle, ale o nich też nikt nie wspomina. Występują w tym swoich przedziwnym cyrku straceńców, karmią ideę homo ludens, ale ich świat jeszcze nie wykrystalizował. Trwa w zawieszeniu. Może wszystko się jeszcze wydarzy. A może już zupełnie nic.

Za egzemplarz książki dziękuję agencji Business & Culture promującej kulturę.

http://brulionkulturalny.blogspot.com/2017/04/dlaczego-nikt-nie-wspomina-psow-z.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
855 9 57
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

zgłoś błąd zgłoś błąd