Maggie 
booksbymags.blogspot.com
28 - letnia dziewczyna, uzależniona od czytania i zakochana w książkach, która swoją pasją do literatury dzieli się na blogu booksbymags.blogspot.com
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 17 książek, ostatnio widziana 5 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-14 19:39:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Quinn i Graham poznali się w okolicznościach, których żadne z nich nie przewidziało. No bo jak inaczej określić sytuację, że kiedy Quinn wraca wcześniej z podróży, chcąc zrobić niespodziankę ukochanemu, pod drzwiami jego mieszkania zastaję obcego mężczyznę, który wygląda jakby zaraz miał wybuchnąć. Okazuję się, że narzeczony dziewczyny – Ethan i Sasha – dziewczyna Grahama mają romans, a nasi... Quinn i Graham poznali się w okolicznościach, których żadne z nich nie przewidziało. No bo jak inaczej określić sytuację, że kiedy Quinn wraca wcześniej z podróży, chcąc zrobić niespodziankę ukochanemu, pod drzwiami jego mieszkania zastaję obcego mężczyznę, który wygląda jakby zaraz miał wybuchnąć. Okazuję się, że narzeczony dziewczyny – Ethan i Sasha – dziewczyna Grahama mają romans, a nasi bohaterowie przyłapali ich na gorącym uczynku, kiedy usłyszeli dźwięki dochodzące z mieszkania Ethana. Ani Quinn, ani Graham nie przewidzieli, że teoretycznie najgorszy dzień w ich życiu będzie jednocześnie tym w którym ich serca zostaną rozbite, ale czy do końca? Po kilku miesiącach nasi bohaterowie spotykają się całkiem przypadkiem w restauracji, w której oboje są na randkach – ale ich wzajemna fascynacja z ostatniego spotkania wcale nie minęła.

Warto wspomnieć, że Colleen Hoover podzieliła książkę na rozdziały „wtedy” i „teraz” dzięki czemu dokładnie, krok po kroku wiemy jak potoczyła się relacja Quinn i Grahama na przestrzeni czasu.

W zapowiedziach książkach mogliśmy przeczytać „Idealna miłość. Nieidealni ludzie”. I taka właśnie okazała się historia naszych bohaterów.

„Nie chciałem, żebyś zakochała się we mnie ze względu na przeznaczenie (...) Chciałem, żebyś zakochała się we mnie dlatego, że nie będziesz mogła się powstrzymać.”

Teraz – Quinn i Graham są małżeństwem z kilkuletnim stażem.
Wtedy – byli młodymi ludźmi, którzy z prędkością światła zorientowali się, że uczucie takie jak połączyło właśnie ich, zdarza się raz w życiu.

Teraz – oboje walczą, aby utrzymać na powierzchni związek, który zaczyna tonąć.
Wtedy – czerpali radość z każdej spontanicznej chwili, które tworzyły ich idealną miłość.

Czytając książkę, zaczęłam się zastanawiać co mogło sprawić, że parę taką jak Graham i Quinn, których połączyła niesamowita, szczera, prawdziwa miłość – taka, której nic i nikt nie było w stanie zniszczyć, taka o której czytałam w rozdziałach z przeszłości … w teraźniejszości zdaję się powoli umierać. Co mogło doprowadzić do tego, że coś idealnego, zaczęło z biegiem czasu zmieniać się w coś czego ideałem nazwać nie można.

Dziecko.

Jedno słowo. Jeden mały człowiek. Jedna mała istota, której pragnęli nasi bohaterowie. Ale los bywa okrutny, tak strasznie okrutny – lata prób, kilka nieudanych zabiegów in-vitro, podania odrzucone przez agencje adopcyjne. Takimi ciosami los zadawał ból naszej parze. Ból, który odczuwałam z każdą czytaną stroną, z każdymi wypowiadanymi słowami. Szkoda tylko, że nasi bohaterowie kierowali te słowa do samych siebie, a nie do tej drugiej osoby.

„Wszystkie nasze obietnice” to jedna z najpiękniejszych, a jednocześnie najsmutniejszych historii napisanych przez Colleen Hoover. Kończyłam czytanie ze łzami, które ciekły po moich policzkach, ciekły i nie chciały przestać, takimi, które pojawiły się ponownie właśnie teraz, kiedy piszę dla was tą recenzję.

Uważam, że ta książka to niezwykle bolesne, ale jakże prawdziwe świadectwo tego, jak na każde małżeństwo starające się o potomstwo, wpływają kolejne nieudane próby jego poczęcia. Historia Grahama i Quinn utwierdziła mnie w przekonaniu, że walczyć o małżeństwo trzeba zawsze, nawet, kiedy brakuję już sił, kiedy mamy wrażenie, że toniemy, ale jeśli dwie osoby nadal łączy miłość, to jest ona tym co wygra - ZAWSZE.

Czytając książkę, przez jej fabułę przewija się tajemnicza szkatułka, której owa tajemnica zostanie rozwiązana pod koniec lektury. I to właśnie wtedy wylałam najwięcej łez.


Colleen Hoover zrobiłaś to po raz kolejny. Znowu rozbiłaś mnie emocjonalnie. Kolejny raz wywołałaś we mnie całą masę uczuć, które pozostaną ze mną jeszcze długi czas.

„Wszystkie nasze obietnice” to książka, którą powinny przeczytać wszystkie … małżeństwa. Bo problemy w niej są tak życiowe, ta realne, tak współczesne… Quinn i Graham to postaci fikcyjne, ale jestem przekonana, że wiele osób mających podobne problemy jak oni, mogą się z nimi utożsamiać.

Już wiem, że ta książka wyląduję w moim zestawieniu pt. Najlepsze książki 2018.

pokaż więcej

 
2018-11-07 17:56:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Royally (tom 2)
 
2018-11-07 17:55:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Royally (tom 4)
 
2018-11-05 18:25:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: The Kane Trilogy (tom 1)

Tatum O’Shea, główna bohaterka „Poniżenia” to młoda, nieśmiała zdawać by się mogło, a co istotne niedoświadczona prawdziwym życiem dziewczyna, która niedawno rozpoczęła studia na elitarnym uniwersytecie Harvarda. Jednak jedna chwila zapomnienia, jedna nieprzemyślana decyzja zmieniają jej życie na zawsze. Bo za błędy się płaci. A Tatum za swój zapłaciła naprawdę wysoką cenę - zerwaniem... Tatum O’Shea, główna bohaterka „Poniżenia” to młoda, nieśmiała zdawać by się mogło, a co istotne niedoświadczona prawdziwym życiem dziewczyna, która niedawno rozpoczęła studia na elitarnym uniwersytecie Harvarda. Jednak jedna chwila zapomnienia, jedna nieprzemyślana decyzja zmieniają jej życie na zawsze. Bo za błędy się płaci. A Tatum za swój zapłaciła naprawdę wysoką cenę - zerwaniem kontaktów z rodziną i koniecznością zrezygnowania ze studiów. Sami przyznajcie, że jedna chwila zapomnienia w ramionach Jamesona - chłopaka rodzonej siostry nie była zbyt mądrą decyzją ze strony naszej bohaterki. Ale stało się, a Tatum musiała zmierzyć się z konsekwencjami tego co zrobiła.


Od tamtych wydarzeń minęło siedem lat, a z nieśmiałej, naiwnej Tatum nie ma ani śladu. Nasza bohaterka stała się pewną siebie, bezkompromisową, stanowczą, lubiącą dobrą zabawę kobietą, która obecnie pracuję m.in. jako barmanka. Ma także najlepszego przyjaciela Anga z którym łączy ją dziwna relacja oparta zarówno na silnej przyjaźni jak i … seksie, który uprawiają, gdy którekolwiek ma na niego ochotę.

Jeden wieczór, w trakcie którego Tatum dorabia jako kelnerka w firmy cateringowej sprawia, że nasza bohaterka zmuszona jest wrócić wspomnieniami do pamiętnego dnia, kiedy ona i Jamesom Kane przekroczyli granicę, która zmieniła przyszłość dziewczyny. Tatum nie przeczuwała, że podczas kilkugodzinnego kelnerowania na przyjęciu w jednym z nowoczesnych biurowców, spotka swoją przeszłość. Przeszłość w osobie samego Jamesona Kane’a, powraca w jeszcze bardziej pewnej siebie, wulgarnej i aroganckiej postaci, niż był przed siedmiu laty.

"- Jesteś...inna. - Jego głos złagodniał.
- Cóż, tak naprawdę nigdy mnie nie znałeś.
- Chyba poznałem cię całkiem dobrze.
(...)
- To był tylko jeden numerek. Nic o mnie nie wiesz - wyszeptała, patrząc prosto w jego oczy."

Spotkanie tej dwójki okaże się początkiem wyrafinowanej seksualnej gry, którą każde z naszych bohaterów ma zamiar wygrać.

Myślę, że idealnym podsumowaniem „Poniżenia” mógłby być komentarz jednego z moich czytelników, odnoszący się do mojego posta na FB w którym po lekturze 1/3 książki określiłam ją jako bardzo słabą lekturę. Cytuję „książka powstała na fali popularności pewnego schematu, a gdy taki jest eksploatowany do granic wytrzymałości, to każda kolejna książka będzie słabsza”. I w przypadku „Poniżenia” ta teoria wg. mnie się sprawdziła.


Wulgarność książki, czy sama PRZEDZIWNA relacja jaka zaczęła łączyć Tatum i Jamesona w żadnym wypadku mnie nie odrzuciła. Zrobił to raczej styl pisania samej autorki, który przynajmniej dla mnie był nijaki, słaby i nieskładny. Kiepskie dialogi z których nic nie wynika to początek góry lodowej. Nakreślenie postaci w przypadku „Poniżenia” to przedstawienie dwóch naprawdę pokręconych osób w których charakterach nie odnalazłam nic interesującego. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że nie jest to historia do której wrócę, a szkoda bo liczyłam na mocny, a jednocześnie dobry erotyk (a gwarantuję wam, że takie istnieją).

pokaż więcej

 
2018-10-22 19:34:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Biały dom (tom 1)

Charlotte Wells to młoda, inteligentna kobieta, córka senatora, która na co dzień pracuję w „Kobietach Świata” organizacji społecznej, która pomaga kobietom przechodzącym przez najtrudniejsze chwile w życiu takie jak rozwód, choroba czy inne traumy. Teraz jednak nasza bohaterka ma szansę zmienić świat w jeszcze bardziej globalny zasięgu i to nie tylko życie kobiet, ale wszystkich obywateli... Charlotte Wells to młoda, inteligentna kobieta, córka senatora, która na co dzień pracuję w „Kobietach Świata” organizacji społecznej, która pomaga kobietom przechodzącym przez najtrudniejsze chwile w życiu takie jak rozwód, choroba czy inne traumy. Teraz jednak nasza bohaterka ma szansę zmienić świat w jeszcze bardziej globalny zasięgu i to nie tylko życie kobiet, ale wszystkich obywateli Stanów Zjednoczonych. Charlotte otrzymała bowiem niezwykłą propozycję, taką której raczej nikt nie powinien odrzucać – została poproszona, aby dołączyć do sztabu wyborczego jednego z kandydatów na najważniejszy urząd - urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Świat Matthew Hamiltona rozpadł się na kawałki, kiedy jego ojciec piastujący ówcześnie urząd amerykańskiego prezydenta, w trakcie swojej drugiej kadencji został zastrzelony przez nieznanego sprawcę. Matt stracił tatę, jego mama męża, a Ameryka straciła ukochanego prezydenta. Ojciec naszego bohatera od zawsze powtarzał mu, że kiedyś to on sam zostanie prezydentem, jednak młody Matthew traktował te słowa z przymrużeniem oka. Do czasu. Teraz 35-letni mężczyzna jako niezależny kandydat zamierza szturmem zdobyć Biały Dom, aby móc kontynuować to, czego jego ojciec nie zdążył dokończyć. Chcę walczyć o lepszą przyszłość dla obywateli, chcę stworzyć nowe miejsca pracy, poprawić kwestie związane z finansami, edukacją czy zdrowiem. Matthew ma serce, które chcę oddać swojemu krajowi, aby uczynić go jeszcze lepszym. Nie wie jednak, że w jego sercu znajdzie się miejsce nie tylko dla kraju, ale i dla kobiety.


Nasi bohaterowie poznali się wiele lat temu jako bardzo młodzi ludzie, praktycznie dzieci. Ale już wtedy serce rezolutnej Charlotte, skradł syn ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Teraz Matthew już zapisał się w historii jako najmłodszy kandydat na amerykańskiego prezydenta, co więcej sondaże dają mu ogromną szansę na zwycięstwo w wyborach. Niepowiązany ani z partią republikańską, ani z demokratyczną, Matt jako niezależny kandydat z każdym dniem zyskuję coraz więcej zwolenników. Z młodym, pełnym zapału sztabem i pomysłami wierzy, że jest w stanie dać Ameryce lepszą przyszłość.

"Ludzie muszą wiedzieć, co im oferujesz! woła jakiś starszy mężczyzna.
- Zaoferuję im siebie.Cisza
Matt opiera dłonie na mównicy i nieco się pochyla.
Od wielu lat opinia publiczna jest przekonana o tym, że każda obietnica, jaką składa kandydat, to kłamstwo. Nikt im już nie wierzy. Politykę całkowicie skaziła propaganda. Chcę powiedzieć, że prowadzimy kampanię skąpą w hasła wyborcze i pozbawioną pomówień. Służę swojemu krajowi. Kiedy zapytano mnie, jak zamierzam rządzić, razem z moim zespołem - patrzy na mnie znacząco - doszliśmy do właśnie do tego. - Wskazuję za siebie - gdzie Carlisle już włączył prezentację. - Nazywamy to kampanią alfabetu. Naprawiamy, przerabiamy i pracujemy nad wszystkim w tym kraju, od A do Z. Artyści. Biurokracja. Cyfryzacja. Dług. Edukacja. Finanse..."


Jeśli romans w miejscu pracy uznawać za niemoralny, to jak określić romans między kandydatem na prezydenta USA, a członkinią jego sztabu? Bo kiedy w grę wchodzą silne uczucia, czasem jesteśmy zmuszeni do gry o najwyższą stawkę. A kiedy stawką jest najważniejszy urząd polityczny w kraju i na świecie, walka zarówno o stanowisko jak i o miłość może nieść za sobą wielkie niebezpieczeństwo.

"Mr. President" to książka, którą czyta się bardzo szybko. Historia Matta i Charlotte to coś dla fanek zakazanego romansu. Jeśli ktoś z was słyszał albo jest fanem serialu Skandal (witam w klubie), to z pewnością powinien sięgnąć po najnowszą propozycję od Katy Evans. Może "Mr. President" nie jest aż tak skandaliczny, ale wątek ukrytego romansu między kandydatem na prezydenta, a kobietą pracująca w jego sztabie jest równie intrygujący.

pokaż więcej

 
2018-10-13 13:39:58
Ma nowego znajomego: melania1987
 
2018-10-12 17:34:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Mackenzie Malcolm właśnie straciła siostrę – swoją bliźniaczkę. Willow i ją łączyło podobieństwo zewnętrzne, ale różniły się charakterem i usposobieniem do życia. To Mackenzie znalazła w łazience ich rodzinnego domu ciało swojej siostry leżącej w kałuży krwi. Samobójstwo to ostatnia rzecz jakiej po Willow spodziewałaby się cała rodzina Malcolmów. To Mackenzie najbardziej dotknęła ta śmierć, bo... Mackenzie Malcolm właśnie straciła siostrę – swoją bliźniaczkę. Willow i ją łączyło podobieństwo zewnętrzne, ale różniły się charakterem i usposobieniem do życia. To Mackenzie znalazła w łazience ich rodzinnego domu ciało swojej siostry leżącej w kałuży krwi. Samobójstwo to ostatnia rzecz jakiej po Willow spodziewałaby się cała rodzina Malcolmów. To Mackenzie najbardziej dotknęła ta śmierć, bo jako bliźniaczki łączyła je wyjątkowa więź. Dokładnie w dniu w którym Mac traci siostrę, przez zwykłą pomyłkę poznaję Ryan’a Jansena, którego ojciec pracuję w tej samej firmie w której zatrudniony jest tata Mackenzie.

"- Co? - wydusił i popatrzył na mnie z otwartymi ustami. (...)
- Chyba się wczoraj zgubiłam - wymamrotałam. (...) Proszę, nie rób tego. Zanim tu przyszłam, nie mogłam zasnąć. Nie wiem dlaczego, ale teraz mogę. Po prostu chcę spać."

Ryan jest miły, inteligentny, pewny siebie, a wszyscy w szkole traktują go z szacunkiem. Jego pasją jest koszykówka, w którą z wielkim zaangażowaniem gra w szkolnej drużynie, której jest kapitanem. Ryan dobrze wie jak to jest stracić kogoś bliskiego, bo sam dwa lata wcześniej zmarł jego najlepszy przyjaciel. Dlatego kiedy na jego drodze staję Mackenzie, rozumie ją bardziej niż jej własna rodzina.

Mackenzie w nowo poznanym chłopaku odnajduję siłę i wiarę, którą straciła wraz ze śmiercią siostry. Nawet jej rodzice w pewnym stopniu się od niej odwrócili i stracili zainteresowanie jej życiem, bo za każdym razem gdy patrzyli na dziewczynę widzieli twarz zmarłej Willow, która przecież była identyczna.

„Pozwól mi zostać” było moim drugim po „Anti-stepbrother” spotkaniem z piórem Tijan Meyer. Tamta historia była bardzo słaba o czym mogliście się przekonać czytając moją recenzję na blogu. Co do historii Mackenzie i Rayan’a miałam dość duże oczekiwania. Blurb była intrygujący, a okładka książki piękna. Miało być dobrze, a było … znowu słabo.

Zacznijmy od głównych bohaterów. Ja rozumiem, że głównym wątkiem tej książki miała być żałoba i radzenie sobie z nią, ale mimo to oczekiwałam jakiejś chemii między parą odgrywająca główną rolę w książce. Ja niestety żadnych fajerwerków nie wyczułam.

Wątek tego, że Mackenzie, ciągle słyszała, widziała, a czasem nawet rozmawiała ze swoją zmarłą siostrę, był dla mnie naprawdę kiepsko przedstawiony, który w ogóle do mnie nie przemówił.

Całą fabułę książki uważam za nijaka. Duża część dialogów była o wszystkim i o niczym. Niestety „Pozwól mi zostać” to jedna z tych książek, które przeczytałam, ale do której raczej nie wrócę. Szczerze muszę przyznać, że styl pisania Tijan niczym się nie wyróżnia i po prostu ginie w natłoku innych autorek.

Książka nie wywołała we mnie praktycznie żadnych emocji, no chyba, ze mówimy o tych złych. Szkoda, że w tym przypadku wnętrze nie dorównało cudownej okładce.

pokaż więcej

 
2018-09-23 12:26:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Potwory z ciemności (tom 1)

Tess Snow jest dwudziestoletnią australijką, która od dwóch lat jest w zdawałoby się szczęśliwym związku z Braxem. Kochający, delikatny, inteligentny i czuły mężczyzna – czyż nie każda dziewczyna marzy o takim chłopaku? Naszą bohaterkę jednak już od pewnego czasu nachodzą myśli, które nie dają jej spokoju. Tess marzy o byciu zdominowaną, o poczuciu satysfakcji płynącej z seksu, której już... Tess Snow jest dwudziestoletnią australijką, która od dwóch lat jest w zdawałoby się szczęśliwym związku z Braxem. Kochający, delikatny, inteligentny i czuły mężczyzna – czyż nie każda dziewczyna marzy o takim chłopaku? Naszą bohaterkę jednak już od pewnego czasu nachodzą myśli, które nie dają jej spokoju. Tess marzy o byciu zdominowaną, o poczuciu satysfakcji płynącej z seksu, której już dawno nie odczuła w relacji z Braxem, chcę aby ich pożycie wyszło poza nudne schematy. Jej potrzeby są czymś, o czym nigdy nie podzieliła się ze swoim chłopakiem, który w jej odczuciu nigdy by się na coś takiego nie zgodził. Kiedy pewnego dnia Brax z okazji ich rocznicy zabiera Tess na wycieczkę do Meksyku, ta ma nadzieję, że wreszcie przyzna się chłopakowi do swoich ukrytych pragnień. Nie wie jednak, że wycieczka zamieni się w prawdziwe piekło.


Jedna wycieczka do centrum meksykańskiego miasteczka, jedna wizyta w pobliskiej knajpce, jeden nieodwracalny moment.

Kiedy Brax udaję się na chwilę do toalety, czekająca na niego przy barze Tess ma złe przeczucie. Przeczucie, które okazuję się uzasadnione, bo gdy tylko postanawia wyjść z knajpki i poczekać na Braxa na zewnątrz, trzej mężczyźni tarasują jej drogę. Bieg do toalety do której udał się jej chłopak, jest spełnieniem jej najgorszych koszmarów, bo widok leżącego i rannego Braxa to scena, która już na zawsze wryję się w umysł naszej bohaterki.

Tess zostaje porwana. Porwana nie dla okupu. Bo wiecie z czego słynie Meksyk? Już spieszę z wyjaśnieniem. Z handlu „żywym towarem”.

Dziewczyna zostaję pobita i ląduję w miejscu w którym nie jest jedyną kobietą, którą spotkał taki sam co ją los. To coś w rodzaju „przejściowego więzienia”, gdzie zostaje oznakowana tatuażem, wszczepiono jej chip z nadajnikiem GPS oraz przeprowadzono badanie ginekologiczne. Dokładnie w tym momencie Tess dostaję ostateczne potwierdzenie tego, co ją spotkało – ZOSTAŁA SPRZEDANA.

Teraz ma dwa wyjścia – poddać się albo walczyć.

Walczyć zaczyna już z porywaczami, ale prawdziwa walka i to bardziej ta psychologiczna rozpoczyna się kiedy trafia do swojego nowego właściciela. Tajemniczy, opanowany Q. Kim jest? Jej Panem, którego własnością od teraz jest Tess. Ale czasem to co nas najbardziej przeraża, staję jest tym czego najbardziej potrzebowaliśmy.


"- Są pewne rzeczy, które musisz zrozumieć.
- Jedyną rzeczą, którą muszę zrozumieć jest to, że jesteś potworem, który mnie kupił. Ukradłeś moje życie. Moich bliskich. Zabrałeś wszystko. I tylko to muszę zrozumieć."


„Łzy Tess” to książka, która ma zarówno swoje dobre jak i złe strony. Owszem są w niej sceny wywołujące przerażenie, obrzydzenie, strach, niedowierzanie – czyli teoretycznie to co każdy dark romance powinien mieć. Ale historia Tess i Q zawiera też momenty w których przede wszystkim nie rozumiem niektórych zachowań głównej bohaterki, pewne sceny i opisy są zbyt długie i męczące, w niektórych momentach brakuję tego czegoś.


To na pewno nie jest książka dla każdego. Zapewne dla kogoś kto nigdy nie czytał żadnego dark romance – pewne sytuacje będą nie do przyjęcia. Będą zbyt brutalne, ze zbyt dużą ilością przemocy. Ale takie właśnie są książki tego gatunku.

Pepper znana jest z mocnych książek, o czym zdołałam się już przekonać we wspomnianej na samym początku mojej recenzji serii „Indebted”. Tam autorka zaserwowała mi coś wg. mnie genialnego. Czy o „Łzach Tess” powiedziałabym to samo. Niestety nie. Wiem, że to zupełnie inna historia, z innymi bohaterami, ale mimo to zabrakło mi tutaj tego czegoś, tej iskry, która skradałby moje serce. Co wcale nie znaczy, że nie sięgnę po drugą część historii Tess i Q, którą już zapowiedziało Wydawnictwo Kobiece. Dlaczego? Bo liczę, że autorka zdoła jeszcze wykrzesać iskrę z tej historii.

Aha i jeszcze jedno. Q jest tym, którego (o dziwo) w tej historii polubiłam bardziej, niż główną bohaterkę.

pokaż więcej

 
2018-09-17 10:08:47
Wypowiedziała się w dyskusji: Recenzenci poszukiwani!

Teraz spojrzałam i mój email też tak jakby nie odczytany. Hmm...

więcej...
 
2018-09-16 11:47:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: The King (tom 4)

Tych, którzy nie czytali pierwszej części ostrzegam przed spojlerami, które się za moment pojawią.

Jak pamiętamy „Lawless” kończy się cliffhangerem i dużym zwrotem akcji. Bear przyznaję się do zbrodni, której nie popełnił. Wszystko, by chronić kobietę, którą kocha. Przyznanie się do zabicia rodziców Thii, to tylko początek góry lodowej. Bo kiedy wkrótce po tym, w więzieniu odwiedza go jego...
Tych, którzy nie czytali pierwszej części ostrzegam przed spojlerami, które się za moment pojawią.

Jak pamiętamy „Lawless” kończy się cliffhangerem i dużym zwrotem akcji. Bear przyznaję się do zbrodni, której nie popełnił. Wszystko, by chronić kobietę, którą kocha. Przyznanie się do zabicia rodziców Thii, to tylko początek góry lodowej. Bo kiedy wkrótce po tym, w więzieniu odwiedza go jego matka – matka, która od kilkunastu lat powinna nie żyć, w głowie Beara pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi.


Tak więc Bear siedzi w więzieniu – miejscu, które tylko w teorii może wydawać się bezpieczniejsze niż świat zewnętrzny. Nic bardziej mylnego. To właśnie w zamknięciu czai się największe zagrożenie. Zagrożenie od tych, którzy jeszcze niedawno byli twoimi "braćmi".

"Już nie istnieje coś takiego jak dobro klubu. Braterstwo również zniknęło, a jego miejsce zajęła dyktatura opływająca w motocyklowy olej i kłamstwa, spowita skórą."

Thia nie może przeboleć tego, że jej ukochany wziął na siebie winę za śmierć jej rodziców i zrobi wszystko, aby mu pomóc. Sama jednak również nie jest bezpieczna, bo Chop – ojciec Beara i szef gangu Beach Bastards nie zamierza odpuścić, a zemsta to jego drugie imię. Na szczęście dzięki Kingowi (najlepszemu przyjacielowi Beara), dziewczynie zostaje przydzielona jednoosobowa ochrona. Ochrona pod postacią Rage. Niech was nie zwiedzie metr pięćdziesiąt wzrostu i blond włosy, bo Rage to dziewczyna, która zabijanie ma w małym paluszku. A teraz ma dopilnować, żeby Thii nie spadł włos z głowy.

„Soulless” to nie tylko świetnie napisana historia i wykreowani bohaterowie. Największą zaletą tej książki są tajemnice, które odkrywane są z każdą kolejną stroną. Mamy wiele pytań, na które nasi bohaterowie szukają odpowiedzi.

Gdzie podziewała się Sadie – mata Beara przez ostatnie kilkanaście lat?
Jakie znaczenie ma zdjęcie małego Beara ukryte w domu Grace - kobiety, którą traktował jak matkę?

To tylko niektóre z tajemnic, jakie odkryjemy razem z bohaterami tej historii.

Odkąd przeczytałam „Kinga” T.M. Frazier dołączyła do grona moich ulubionych autorek. Łączenie romansu i thrillera to w jej wydaniu coś genialnego. Brutalność, zło do szpiku kości, intensywność, niebezpieczeństwo - taka właśnie jest ta historia.


Po skończeniu „Kinga” pisałam tak – „I uprzedzam lojalnie – końcówka wgniecie was w fotele, zrobi z waszych mózgów sieczkę i poczujecie się jakby ktoś właśnie walnął was młotkiem w głowę!”

Po skończeniu „Lawless” pisałam tak – „A teraz to o czym już wspominałam na fanpage’u zaraz po lekturze „Lawless”, czyli cliffhanger. Jakby to ująć. No cóż - powiem prosto z mostu. T.M. Frazier rozwaliła system i wbiła mnie w fotel po raz kolejny. Jak ta kobieta to zrobiła? Nie mam pojęcia. Czy spodziewałam się takiej końcówki? A w życiu.”

Ale to był pikuś. To było nic. To było jak lekki prztyczek. Bo to, co w końcówce „Soulless” zaserwowała nam autorka to jeden, wielki, genialny, nieprzewidywalny, szokujący MAJSTERSZTYK! Nie da się tego inaczej określić. Tego na bank nie przewidzieliście. Ja tego nie przewidziałam, a jestem dość przewidująca, co do niektórych zakończeń.

Wydawnictwo Kobiece – oddam wam nerkę albo kawałek wątroby, ale dajcie mi kolejną książkę.

pokaż więcej

 
2018-09-16 11:42:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Revved (tom 2)

Ci, którzy czytali „Revved” wiedzą, że pod koniec książki Leandro ulega na torze wypadkowi. O ile złamane obie nogi, roztrzaskany nadgarstek, połamane żebra i dolna część kręgosłupa oraz krwiak w głowie, można było wyleczyć dzięki operacjom i żmudnej rocznej rehabilitacji, o tyle stan psychiczny i emocjonalny Leandra uległ zmianie. Strach przed zajęciem fotela kierowcy w zwykłym samochodzie... Ci, którzy czytali „Revved” wiedzą, że pod koniec książki Leandro ulega na torze wypadkowi. O ile złamane obie nogi, roztrzaskany nadgarstek, połamane żebra i dolna część kręgosłupa oraz krwiak w głowie, można było wyleczyć dzięki operacjom i żmudnej rocznej rehabilitacji, o tyle stan psychiczny i emocjonalny Leandra uległ zmianie. Strach przed zajęciem fotela kierowcy w zwykłym samochodzie jest ogromny, nie mówiąc już o prowadzeniu samochodu Formuły 1. Nasz bohater ma tylko kilka miesięcy, aby w nowym sezonie być w gotowym w stu procentach na rywalizację na torze. Ale droga do tego nie będzie ani łatwa, ani prosta.

Leandro nie ma wyboru i musi stawić czoło swoim największym demonom, a pomóc ma mu w tym terapia. Nasz bohater nie przypuszczał jednak, że jego terapeuta będzie ... kobietą - piękną, inteligentną, trzydziestoletnią kobietą. Jednym słowem – nasz Brazylijczyk ma przerąbane.


"- Do jasnej cholery, dlaczego mi nie powiedziałeś, jak ona wygląda? - warczę w słuchawkę.
- Mnie też miło cię słyszeć - odpowiada Carrick ze śmiechem. - Kto jak wygląda?
Dupek.
- Doskonale wiesz, o kim mówię. Doktor Harris, idioto. (...)
- Naprawdę nie wiem, o czym mówisz.
- Przestań strugać wariata. Doskonale wiesz, o co mi chodzi. Może zostałeś pantoflarzem i teraz świata nie widzisz poza swoją Andi, ale przecież nie jesteś ślepy. Mogłeś mnie chociaż ostrzec."

Życie nie rozpieszczało Indii Harris i już w młodym wieku przekonała się, że nie jest ono usłane różami. Teraz skupia się na pracy terapeuty, a priorytetem jest dla niej wychowywanie nastoletniego syna, w czym pomaga brat bliźniak naszej bohaterki Kit. Okazuję się, że nowy pacjent Indii będzie dla niej nie tylko wyzwaniem w pracy terapeuty, ale i w życiu.


Czy związek lekarza i pacjenta jest nieetyczny. Teoretycznie tak. Ale kiedy dwoje ludzi połączy nić zrozumienia, sympatii, a przede wszystkim chemia – praktyka może okazać jednym wielkim wyzwaniem. Czy India pomoże Leandro wrócić na tor? Czy brazylijski kierowca udowodni pani doktor, że czasem warto zaryzykować i posłuchać serca, a nie rozumu? Przekonajcie się sami sięgając po „Revived”.

Czy druga część serii, jest równie dobra, co jej poprzedniczka? Tak. Śmiem nawet stwierdzić, że okazała się jeszcze lepsza. Postać Leandra przypadła mi do gustu już w „Revved” i wprost nie mogłam się doczekać, jak potoczy się jego historia w „Revived”, którą to książkę autorka postanowiła poświęcić właśnie tej postaci.

Podoba mi się jak autorka przedstawiła postać samej Indii – silnej kobiety, która już jako młoda dziewczyna musiała sobie poradzić z wczesnym macierzyństwem. I dzięki determinacji oraz pomocy brata wyszła z tego zwycięsko. Także postaci drugoplanowe w osobach jej brata Kita i syna Jetta skradły moje serce i nie obraziłabym się, gdyby kiedyś autorka powróciła do świata tych bohaterów np. w formie książki o Kicie właśnie, bo myślę, że jego historia miałaby potencjał.

pokaż więcej

 
2018-09-08 09:13:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Begin Again (tom 3)

Sawyer to współlokatorka Dawn, którą mieliśmy szansę już nieco poznać w „Trust Again”. To dziewczyna z charakterem, która jednak skrywa niełatwą przeszłość. Sawyer prowadzi dość imprezowy tryb życia, przez co często poddawana jest niesprawiedliwej ocenie przez innych, a zwłaszcza studentki. Ogromną pasją naszej bohaterki jest fotografia, którą studiuję. Miłość do robienia zdjęć jest jedynym... Sawyer to współlokatorka Dawn, którą mieliśmy szansę już nieco poznać w „Trust Again”. To dziewczyna z charakterem, która jednak skrywa niełatwą przeszłość. Sawyer prowadzi dość imprezowy tryb życia, przez co często poddawana jest niesprawiedliwej ocenie przez innych, a zwłaszcza studentki. Ogromną pasją naszej bohaterki jest fotografia, którą studiuję. Miłość do robienia zdjęć jest jedynym uczuciem jakie ją interesuję. Wkrótce Sawyer przekona się, że to czego nigdy nie chciała, będzie tym co da jej największą siłę.

Sawyer wkrótce ma przedstawić swój dyplomowy projekt z fotografii, jednak kiedy jej początkowy pomysł legł w gruzach, dziewczyna musi szybko wymyślić coś nowego, coś co będzie unikatowe i zachwyci jej wykładowczynię.

Nasza bohaterka na imprezie na której bawiła się z przyjaciółmi poznaję swoje zupełne przeciwieństwo. Grant, Isaac Grant – nieśmiały, skromny, noszący muszki i marynarki chłopak, który wychowywał się na farmie to ostatnia osoba, której na swojej drodze spodziewałaby się spotkać Sawyer Dixon. Chłopak, który na każdy komplement reaguje purpurą na twarzy, a brak pewności sprawia mu nie lada problem – może okazać się ostatnim ratunkiem dla Sawyer.

Czy pewną siebie Sawyer i nerda w osobie Isaaca ma w ogóle szansę coś połączyć? Oczywiście. Sawyer potrzebuję pomysłu na projekt dyplomowy, Isaac potrzebuję pomocy w relacjach damsko-męskich – okazuję się, że mogą pomóc sobie nawzajem. Ona udokumentuję jego przemianę na zdjęciach, a jednocześnie pomoże mu zmienić się z nieśmiałego kujona w pewnego siebie chłopaka, który będzie w stanie flirtować z dziewczyną. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami sięgając po „Feel Again”.

"- Człowieku, to są żółte szelki! Żółte szelki w łosie! Nie masz sześciu lat, tylko dwadzieścia jeden, i nie jesteś ani klaunem, ani przedszkolanką. Żaden argument, żadne wytłumaczenie nie przekona mnie, że powinieneś coś takiego mieć w swojej szafie."

Zazwyczaj dostajemy twardo stąpającego po ziemi męskiego bohatera, a dziewczyna jest tą przysłowiową słabszą płcią. Tym razem autorka zaskoczyła nas, kiedy te role w jej historii się odwróciły. To Sawyer jest tu dominującą postacią, a Isaac stanowi jej kompletne przeciwieństwo. Nie często można spotkać w książkach takich bohaterów, a czy w tym przypadku taki pomysł się obronił? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Byłam wręcz zauroczona tąhistorią. A Isaac? No cóż - mogę śmiało powiedzieć, że ten bohater skradł spory kawałek mojego serducha.

Jest zabawnie, jest wzruszająco, jest przewrotnie - jest tak, jak w młodzieżówce być powinno.

pokaż więcej

 
2018-08-26 14:46:12
Ma nowego znajomego: Papierowa
 
2018-08-26 10:19:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Święci Grzesznicy (tom 2)

Główną bohaterką książki jest Rosie, siostra Emilii, której historię mieliśmy okazję poznać w pierwszym tomie serii. Po tym jak siostra naszej bohaterki dostała swoje szczęśliwe zakończenie, Rosie została sama w swoim nowojorskim mieszkaniu, które jeszcze niedawno dzieliła z siostrą. Mimo mukowiscydozy na którą choruję od urodzenia, nasza bohaterka nie chcę być traktowana jakby była... Główną bohaterką książki jest Rosie, siostra Emilii, której historię mieliśmy okazję poznać w pierwszym tomie serii. Po tym jak siostra naszej bohaterki dostała swoje szczęśliwe zakończenie, Rosie została sama w swoim nowojorskim mieszkaniu, które jeszcze niedawno dzieliła z siostrą. Mimo mukowiscydozy na którą choruję od urodzenia, nasza bohaterka nie chcę być traktowana jakby była porcelanową lalką, która w każdej chwili może rozbić się na milion drobnych kawałków. Jej rodzice jednak tego nie rozumieją i za każdym razem starają się ją przekonać, że powinna wrócić do rodzinnego Todos Santos.

Kilka pięter nad mieszkaniem Rosie, rezyduję Dean Cole – pewny siebie, przedsiębiorczy i diabelnie przystojny mężczyzna, który kiedyś spotykał się z siostrą Rosie. Jedenaście lat temu dziewczyna musiała być świadkiem tego, jak jej siostra Emilia i chłopak, który skradł serce Rosie tworzą parę. Rosie nigdy jednak nie przyznała się przed nikim, a już na pewno nie zwierzyła się swojej siostrze z tego, że kochała się w Deanie. Czy jedenaście lat wystarczyło by jej uczucia przygasły? Nie.


Dean zawsze miał słabość do Rosie, nawet (UWAGA) wtedy kiedy spotykał się z jej siostrą. Czy po wielu latach wreszcie uda mu się zdobyć dziewczynę do której zawsze miał słabość? Będzie musiał walczyć nie tylko z upartą, czasem arogancką i wyszczekaną dziewczyną, ale i z czasem którego Rosie nie ma tyle, ile każda inna zdrowa dziewczyna.

"Widzicie, mój zegar tyka szybciej niż u innych. Nie urodziłam się taka jak reszta. Jestem chora. Czasami pokonywałam chorobę. Czasami ona pokonywała mnie. (...) Moje płatki opadały jeden po drugim. I chociaż wiedziałam, że ta historia nie skończy się szczęśliwie, nie mogłam przestać się zastanawiać...czy mogłam zaznać szczęśliwego zakończenia, nawet jeśli na krótką chwilę?"

Czy historia w „Chaosie” mnie zaskoczyła? Hmm…i tak i nie. Rosie i Dean byli sobie przeznaczeni jedenaście lat temu, ale nie mieli wtedy szans na związek. Teraz kiedy dostali od losu drugą szansę wreszcie (choć nie bez przeszkód) ją wykorzystali. Autorka nakreśliła typowego, pewnego siebie męskiego bohatera (taką odrobinę lepszą wersję Barona z „Intrygi”). Rosie jako postać na pewno była mniej irytującą bohaterką niż jej starsza siostra.

Podobało mi się, że autorka poświęciła chwilę, aby przedstawić objawy i problemy z jakimi musi zmagać się osoba chora na mukowiscydozę. To była bodaj pierwsza książka w której spotkałam się z bohaterką, która na nią cierpi. Mam wrażenie, że zazwyczaj książkowi bohaterowie mają raka. A może tylko ja trafiam na takie książki. Kto wie.

Muszę przyznać, że „Chaos” w moim odczuciu był lepszy od swojej poprzedniczki „Intrygi”. Rosie i Dean dużo bardziej przypadli mi do gustu niż Emilia i Baron. Co nie zmienia faktu, że książka daleka jest od ideału, bo ma swoje rysy na szkle. Plus daję L.J. Shen za tajemnicę, którą obarczyła Dean’a, a która ujawniona zostaję nam jak i samemu bohaterowi w końcówce książki. Zostałam autentycznie zaskoczona.

Premiera ostatniej część serii Święci Grzesznicy czyli „Skandal” planowana jest jeszcze na ten rok. I przyznam wam bez ogródek, że jestem już po jej lekturze w oryginale i już nie mogę się doczekać, aż w moje ręce trafi polskie wydanie. Dlaczego? Bo to bez wątpienia najlepsza część całej serii. Ze świetną fabułą i jeszcze lepiej nakreślonymi postaciami.

pokaż więcej

 
2018-08-19 14:33:15
Wypowiedziała się w dyskusji: Recenzenci poszukiwani!

Czy można załączyć recenzję w innym formacie oprócz PDF? Np jako plik w Wordzie?

więcej...
 
Moja biblioteczka
491 64 290
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (23)

Ulubieni autorzy (33)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (34)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd