Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
cubic 
status: Czytelnik, dodał: 2 cytaty, ostatnio widziany 7 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-04-10 13:40:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook
Autor:

Autobiografia, pamiętnik, reportaż, powieść, studium socjologiczne... książka Vance'a wymyka się trochę z klasycznego podziału literackiego, gdyż jest po trochu każdym z wymienionych. Opowiada o pokoleniu "bidoków" w USA, ale to co mnie uderzało od pierwszego do ostatniego zdania to absolutna uniwersalność tej historii. Bo polski czytelnik znajduje w tej historii mnóstwo analogii do naszych... Autobiografia, pamiętnik, reportaż, powieść, studium socjologiczne... książka Vance'a wymyka się trochę z klasycznego podziału literackiego, gdyż jest po trochu każdym z wymienionych. Opowiada o pokoleniu "bidoków" w USA, ale to co mnie uderzało od pierwszego do ostatniego zdania to absolutna uniwersalność tej historii. Bo polski czytelnik znajduje w tej historii mnóstwo analogii do naszych realiów i do roszczeniowych bywalców opieki społecznej i beneficjentów 500+. Gdy słuchałem (audiobook) o zwalaniu całej winy na swój los na Obamę, Clintona i Busha, pobrzmiewało mi w uszach narzekanie na pozostałości socjalizmy, krwiożerczy kapitalizm, czy mitologiczną "żydokomunę", która nie pozwala się ludziom dorobić. Do tego brak wiary w edukację, własne siły, w sukces, który jest zarezerwowany dla "elit" itd itp.

Na koniec autor zwraca się do "bidoków", żeby przestali zwalać winę na wszystkich, tylko wzięli swoje życie we własne ręce. Pod apelem podpisuję się w 100% i myślę, że Polacy też powinni to wziąć do siebie, ale obawiam się, że akurat Ci którzy powinni to przeczytać... nie przeczytają :(

pokaż więcej

 
2018-04-10 13:34:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Z Marlonem Jamesem spotkałem się pierwszy raz w "Krótkiej historii..." i wtedy nie przebrnąłem do końca. Postanowiłem jednak dać drugą szansę, ponieważ tematyka "Nocnych kobiet" mocno mnie zaintrygowała. Kiedyś pamiętam tematyka niewolnictwa była bardzo obecna w amerykańskich serialach, począwszy od "Przeminęło z wiatrem", "Niewolnica Izaura" po "Północ - Południe". Teraz znowu temat wrócił... Z Marlonem Jamesem spotkałem się pierwszy raz w "Krótkiej historii..." i wtedy nie przebrnąłem do końca. Postanowiłem jednak dać drugą szansę, ponieważ tematyka "Nocnych kobiet" mocno mnie zaintrygowała. Kiedyś pamiętam tematyka niewolnictwa była bardzo obecna w amerykańskich serialach, począwszy od "Przeminęło z wiatrem", "Niewolnica Izaura" po "Północ - Południe". Teraz znowu temat wrócił m.in. w "Django", czy "Zniewolony, 12 lat...". Ale w literaturze nie spotkałem się z tym już dawno. Szczególnie, że akcja "Nocnych kobiet" dzieje się w koloniach i opowiada o powstaniach niewolników.

Książka jest mocna, wulgarna, pełna drastycznych scen. Naturalistyczny język, który w "Krótkiej historii" kompletnie mnie przytłoczył, tutaj jest ewidentnym plusem. Losy Lilit wciągają i do końca trzymają w napięciu. Uważam, że warto, szczególnie że klimat kolonii na przełomie XIX i XX wieku jest bardzo ciekawy.

pokaż więcej

 
2018-03-31 23:47:53
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-14 10:25:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Historia jak z Hollywoodzkiego filmu. Oficer przedwojennego kontrwywiadu na Śląsku cofa się się z wojskami września 39, przez Rumunię dostaje się do Francji, następnie wraca do kraju, aby dowodzić wywiadowi jednemu z najbardziej znanych i zasłużonych oddziałów podziemia. W najdrobniejszych szczegółach przygotowuje słynne akcje odwetowe na najwyższych rangą nazistów w Warszawie i Krakowie.... Historia jak z Hollywoodzkiego filmu. Oficer przedwojennego kontrwywiadu na Śląsku cofa się się z wojskami września 39, przez Rumunię dostaje się do Francji, następnie wraca do kraju, aby dowodzić wywiadowi jednemu z najbardziej znanych i zasłużonych oddziałów podziemia. W najdrobniejszych szczegółach przygotowuje słynne akcje odwetowe na najwyższych rangą nazistów w Warszawie i Krakowie. Gdyby był Amerykaninem już by miał swój film. Ale jest Polakiem, a Polacy filmów o swoich bohaterach robić nie potrafią.

Dlaczego warto przeczytać te wspomnienia? "Rayski" pisze o swoich przeżyciach bez żadnych dłużyzn i przeciągania. Jednocześnie opisuje w pigułce najsłynniejsze akcje bojowe, które przygotowywał, a także słynną wsypę w Kościele św. Aleksandra z czerwca 43', kilka sztandarowych akcji oddziału "Zagra-Lin", który podkładał bomby w Berlinie i kilka historii z Pawiaka. Dzięki czemu jego wspomnienia zahaczają o kilka innych istotnych akcji podziemia i są swoistą pigułką informacji o podziemiu z tego okresu. Dodatkowo w nowszych wydaniach wyjaśniona jest sprawa Jastera, którego "Rayski" niesłusznie oskarżył o kolaborację. Dla zaintersowanych IIWŚ pozycja obowiązkowa.

pokaż więcej

 
2018-03-11 15:06:51
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-03-08 19:34:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-08 13:04:48
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Powszechna". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2018-03-07 10:44:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Poza serią

Świetny punkt obserwacyjny dla kogoś kto chce opisać przeplatające się losy Polaków i Żydów przed i w czasie drugiej wojny światowej. Dlaczego? Każdy kto wcześniej je opisywał był albo Żydem albo Polakiem, czyli mimo wszystkich starań, był w jakiś sposób stronniczy czy nieobiektywny. Natomiast autorka tej książki wywodzi się z rodziny polsko-żydowskiej. I zanim tata autorki poznał jej mamę,... Świetny punkt obserwacyjny dla kogoś kto chce opisać przeplatające się losy Polaków i Żydów przed i w czasie drugiej wojny światowej. Dlaczego? Każdy kto wcześniej je opisywał był albo Żydem albo Polakiem, czyli mimo wszystkich starań, był w jakiś sposób stronniczy czy nieobiektywny. Natomiast autorka tej książki wywodzi się z rodziny polsko-żydowskiej. I zanim tata autorki poznał jej mamę, jej przodkowie żyli obok siebie, nic o sobie nie wiedząc, a może nawet nie przypuszczając, że do takiego małżeństwa może dojść. Czyli ich losy są absolutnie obiektywne i względem siebie niezależne. Autorka opisuje je więc takimi jakie są, ale jednocześnie opisując jedną gałąź drzewa genealogicznego wie, w jakiej sytuacji była wtedy druga odnoga rodziny. I jest to bardzo trudne, bo jedni i drudzy to przodkowie, bliscy, ale jednocześnie, gdy jedni byli zamknięci w getcie, drudzy obstawiali na Wyścigach. Pytanie, które kłębi się w głowie autorki jest jedno: czy polscy krewni mogli zrobić więcej, czy mogli pomóc, czy jednak nuta antysemityzmu, którą autorka dostrzega była silniejsza niż się wydaję?? A może to nie była tylko nuta?

Bardzo trudne pytania, bardzo trudny temat i bardzo ważna książka. Minusem jest to, że autorka bardzo mocno wchodzi w opisy koligacji rodzinnych, co staje się dość nużące, ale z drugiej strony książka ma podtytuł "Historia rodzinna", więc nie powinienem marudzić.

Na koniec bardzo mocny cytat: "Tylko dlaczego nie mogę przestać myśleć o nas jedzących w 1941 roku wystawny obiad i o nas głodujących w getcie? O nas grających w brydża i o nas żebrzących o kawałek chleba? O nas kibicujących na wyścigach i o nas oglądających śmierć? O nas planujących odbudowę Muranowa w państwie nareszcie wolnym od Żydów i o nas ulicami Muranowa idących na Umschlagplatz?:

pokaż więcej

 
2018-03-07 10:38:13
Dodał cytat z książki: Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna
Tylko dlaczego nie mogę przestać myśleć o nas jedzących w 1941 roku wystawny obiad i o nas głodujących w getcie? O nas grających w brydża i o nas żebrzących o kawałek chleba? O nas kibicujących na wyścigach i o nas oglądających śmierć? O nas planujących odbudowę Muranowa w państwie nareszcie wolnym od Żydów i o nas ulicami Muranowa idących na Umschlagplatz?
 
2018-03-07 10:32:33
Dodał cytat z książki: Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna
Po wojnie można było na powrót zostać dzieckiem - o ile się umiało.
 
2018-03-06 19:40:14
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-02-27 19:44:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Audiobook

Dobra, trzymająca w napięciu powieść. Niestety dość łatwo, moim zdaniem, domyślić się pewnego bardzo ważnego faktu (nie chce spoilerować). Na szczęście zakończenie jest dość zaskakujące. Ja słuchałem jako audiobooka w wykonaniu Ogrodnika i Dygant. I tak jak Dygant wypada bardzo dobrze i przekonywująco, to Ogrodnik jest niestety fatalny. Czyta bardzo naiwnie, jak książkę dla młodzieży.

 
2018-02-25 19:47:28
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2017 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2017? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2017. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2018-02-25 19:45:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-02-25 11:56:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To jest moje trzecie podejście do Małeckiego i ostatnie. Bo jak Dygot miał jeszcze konkretny, oryginalny pomysł, Ślady były dla mnie zbiorem średnio powiązanych ale ciekawych opowiadań, tak Rdza to książka, którą mógłbym spokojnie przegapić. Dlaczego? Rdza to splątane losy kilku pokoleń mieszkańców jednej wsi. I oczywiście są to losy tragiczne. No bo jakby inaczej? Przecież żeby było o czym... To jest moje trzecie podejście do Małeckiego i ostatnie. Bo jak Dygot miał jeszcze konkretny, oryginalny pomysł, Ślady były dla mnie zbiorem średnio powiązanych ale ciekawych opowiadań, tak Rdza to książka, którą mógłbym spokojnie przegapić. Dlaczego? Rdza to splątane losy kilku pokoleń mieszkańców jednej wsi. I oczywiście są to losy tragiczne. No bo jakby inaczej? Przecież żeby było o czym pisać musi być kalectwo, tragedia rodzinna, wojna, samobójstwo, gwałt, morderstwo i co jeszcze... jeszcze może wypadek, alkoholizm... mało... myślę, że Jakub Małecki coś jeszcze wymyśli.

Do Rdzy zabrałem się zaraz po przeczytaniu "Dżentelmena w Moskwie". Jest to powieść, której akcja dzieje się w hotelu. Nie ma w niej morderstw, kalectwa, wojna przechodzi gdzieś daleko, a mimo to jest to książka ważna, mądra i wartościowa.

Ale lepiej pójść na łatwiznę. Niech w pierwszym rozdziale spadną bomby, niech płonie las, stodoła, dom, w drugim może jakiś gwałt ale jak gwałt to tylko brutalny, straszny, albo zsyłka, daleko, bardzo daleko... a jak się dzieje coś dobrego, to tylko na chwilę, tak żeby za chwilę to całe dobro zmieniło się w zło, albo żeby ktoś tego dobra nie doczekał, złośliwość losu, tragedia czasów, chichot historii... ważne, żeby było tragicznie, dramatycznie, strasznie i depresyjnie, bo na tym polega wielka literatura.

Otóż moim zdaniem nie.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
156 82 450
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd