Magdalena T 
zapiski-okularnicy.pl
Marzycielka, dla której największą życiową pasją jest czytanie książek. Tak w kilku słowach mogę siebie opisać. Uwielbiam zagłębiać się w świat książek dzięki czemu odrywam się chociaż na moment od tej szarej codzienności. Zapraszam na mój blog z recenzjami: http://www.zapiski-okularnicy.pl
29 lat, kobieta, Śrem, status: Czytelniczka, dodała: 43 cytaty, ostatnio widziana 20 godzin temu
Teraz czytam
  • Byle do przodu
    Byle do przodu
    Autor:
    Trup był, ale już sobie poszedł. Maria marzy o własnej restauracji. O jej prowadzeniu, tak jak o gotowaniu, nie ma pojęcia, ale od czego jest kucharz i menedżer? Piotr, jej brat, zarządza centrum ur...
    czytelników: 215 | opinie: 8 | ocena: 6,94 (16 głosów)
  • Sherlock Holmes. Nieautoryzowana biografia
    Sherlock Holmes. Nieautoryzowana biografia
    Autor:
    Podejrzenia czytelników, którzy latami wysyłali listy na londyński adres Sherlocka Holmesa - Baker Street 221B - wreszcie się potwierdziły. Słynny detektyw istniał naprawdę! I w końcu doczekał się pra...
    czytelników: 429 | opinie: 16 | ocena: 6,6 (143 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-09 16:32:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

„W samym środku zimy” to powieść, która narodziła się spontanicznie podczas rodzinnych świąt Bożego Narodzenia w 20015 roku. W domu z czerwonobrązowego piaskowca, nie gdzie indziej jak na Brooklynie podczas burzy mózgów przy porannej kawie. Wszystko zaczęło się od jednego niewinnego pytania o tematykę nowej powieści Allende, którą powinna zacząć pisać ósmego stycznia jak to miało miejsce od... „W samym środku zimy” to powieść, która narodziła się spontanicznie podczas rodzinnych świąt Bożego Narodzenia w 20015 roku. W domu z czerwonobrązowego piaskowca, nie gdzie indziej jak na Brooklynie podczas burzy mózgów przy porannej kawie. Wszystko zaczęło się od jednego niewinnego pytania o tematykę nowej powieści Allende, którą powinna zacząć pisać ósmego stycznia jak to miało miejsce od ponad trzydziestu lat. Okazało się, że nie ma jeszcze pomysłu na książkę i w taki oto sposób z niczego powstał zarys tej wyjątkowej historii. Historii, która z początku wydaje się niepozorna i leniwa, by w pewnym momencie zaskoczyć i otworzyć się przed czytelnikiem. Autorka znana jest z niezwykłego snucia opowieści, które wciągają do świata głównych bohaterów i zostawiają po sobie całą garść refleksji i faktycznie coś w tym jest. Najnowsza książka Allende również nie należy do tych z kategorii „czytadełko na jedno popołudnie, które nas odmóżdży i tyle”. Porusza tematykę trudną, bolesną i niezwykle ważną, a mianowicie przybliża postać nielegalnych imigrantów. Ludzi dla których Ameryka jest rajem, nowym życiem i ucieczką z piekła. W niezwykle obrazowy sposób pokazuje nam losy tych ludzi, to co musieli przejść, żeby podjąć próbę okraszoną ryzykiem i to często śmiertelnym. Polityka, masowe morderstwa, gangi, egzekucje, zemsta, bieda – to namiastka tego co znajdziecie w tej opowieści.
Autorka zgrabnie przeplata przeszłość swoich bohaterów z wydarzeniami, które dzieją się w danej chwili, dzięki temu czytelnik odbywa jakby kilka podróży w jednej i tym samym poznaje lepiej swoich literackich kompanów, układając całą historię w jeden obraz. W powieści podoba mi się zestaw bohaterów. Jest to para w podeszłym już wieku i młoda dziewczyna. Ich losy splatają się podczas śnieżycy, ale tak naprawdę łączą ich trudy przeszłości. Każda z tych osób jest na swój sposób pokiereszowana przez los, śmierć, niesprawiedliwość, chorobę. Każde z nich przeszło swoje piekło, stracili bliskich, ale trafili na siebie. Tą tytułową zimę można odbierać też jako metaforę – nigdy nie jest za późno na nowe życie czy też miłość, bo przecież nawet w czasie najgorszej zimy można przekonać się, że nosimy w sobie słoneczne i upalne lato. Pokazują nam to nasi podstarzali bohaterowie swoim nagłym uczuciem, które nie boi się metryki, zmarszczek, ani tego co już za nami. „W samym środku zimy” to książka, która oczaruje miłośników twórczości Isabel Allende, ale nie tylko, bo powinna przypaść do gustu także tym, którzy cenią sobie wartościowe historie, które zostawiają po sobie jakiś ślad. Autorka kolejny raz udowodniła, że potrafi pisać trudne i piękne historie, nad którymi unoszą się duchy przeszłości i zmarłych i w tym przypadku również tak jest. Ważne jest to, że mimo niełatwej tematyki, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Gorąco polecam!

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/10/w-samym-srodku-zimy-isabel-allende.html

pokaż więcej

 
2018-10-09 15:51:23
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-10-09 15:50:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Kirke” to fantastyczna powieść oparta na mitologii, od której nie można się oderwać. Można by powiedzieć, że to mitologia napisana na nowo, z dużą dawką świeżości i kobiecości. Przyjemna i wciągająca fabuła, nie wymaga od czytelnika przesadnego skupienia, co skutecznie pozwala delektować się opisaną przez autorkę historią. Narratorem jest Kirke, która tak doskonale opowiada czytelnikowi swoje... „Kirke” to fantastyczna powieść oparta na mitologii, od której nie można się oderwać. Można by powiedzieć, że to mitologia napisana na nowo, z dużą dawką świeżości i kobiecości. Przyjemna i wciągająca fabuła, nie wymaga od czytelnika przesadnego skupienia, co skutecznie pozwala delektować się opisaną przez autorkę historią. Narratorem jest Kirke, która tak doskonale opowiada czytelnikowi swoje życie, że ten nie zauważa kiedy kończy swoją opowieść. Kirke to mitologiczna postać, której do tej pory nie znałam i chyba nie ma w tym nic dziwnego skoro nie wyróżniała się tak jak Atena, Helios czy choćby Prometeusz. Jednak jako bohaterka powieści Madeline Miller zachwyca. Jak dla mnie to postać, która przechodzi metamorfozę, pokazuje pazur, mająca swój charakter, taka, którą poznajemy w różnych wcieleniach. To książka, którą warto przeczytać i pozwolić swojej wyobraźni poszybować do krainy, które znamy z bajek i oderwać się od codzienności. Spodziewałam się dobrej historii z interesująca kobiecą postacią na pierwszym planie i ją dostałam. Komu polecam? A co mi tam – wszystkim- a w szczególności tym, którzy chcą odkryć mitologię na nowo i spojrzeć na nią inaczej niż w szkolnych czasach. Osobom lubiącym czary, potwory, kobiety z pazurem, odwagą, uporem i sercem otwartym na miłość. Nie doszukujcie się tutaj tego co było na lekcjach z języka polskiego, otwórzcie się na dobrą powieść z bohaterami mającymi cechy bogów i bohaterów z motywów mitologicznych. Autorka w swojej książce pokazuje, że nawet wiedźma ma swój honor i jest zdolna do miłości czy namiętności. Co ważne, to w jakiej rodzinie się ktoś urodził nie definiuje go jako człowieka, każdy może stać się kim chce. Tak więc, jeśli chcecie przeczytać coś innego, barwnego i do tego ładnie się prezentującego to polecam. Ja świetnie spędziłam czas w towarzystwie wiedźmy Kirke i tego życzę wszystkim sięgającym po ten tytuł.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/10/kirke-madeline-miller.html

pokaż więcej

 
2018-10-08 21:41:39
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Dom duchów (tom 3)
 
2018-09-25 22:01:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

„Tysiąc dni w Orvieto” to książka, w której próżno szukać dynamicznej akcji, bądź trzymającej w napięciu fabuły. To po prostu leniwie płynąca z własnym nurtem opowieść o miasteczku na skale i urokach Umbryjskich okolic. To także ludzie i ich losy, często splecione w jeden warkocz urazów pielęgnowanych od lat i miłości, które miały w sobie iskrę, ale także wiele warstw cierpienia. Autorka w... „Tysiąc dni w Orvieto” to książka, w której próżno szukać dynamicznej akcji, bądź trzymającej w napięciu fabuły. To po prostu leniwie płynąca z własnym nurtem opowieść o miasteczku na skale i urokach Umbryjskich okolic. To także ludzie i ich losy, często splecione w jeden warkocz urazów pielęgnowanych od lat i miłości, które miały w sobie iskrę, ale także wiele warstw cierpienia. Autorka w swoich wspomnieniach próbuje przekonać nas do zaakceptowania tego co przynosi życie i płynięciu z jego nurtem. Marlena de Blasi po raz kolejny czaruje tym co Włoskie, zaczynając od jedzenia poprzez krajobrazy, zwyczaje, a na ludziach kończąc. Czytając książki tej autorki mam wrażenie, że bohaterów jej wspomnień znam osobiście, jestem świadkiem rozmów, spacerów, wspólnego gotowania czy picia wina. Dla wielu ta książka może okazać się zwyczajnym niewypałem, bo nic się w niej nie dzieje, ja jednak znalazłam to czego szukałam. Strony tej książki przesycone są zapachami kuchni tradycyjnej. Ona jest w połowie o jedzeniu i o uwielbieniu do prostoty posiłków, ale przede wszystkim pachnie ziołami, gorącym chlebem, aromatycznym mięsem i winem. Czytając te pachnące wspomnienia pozwoliłam sobie na odpoczynek i podróż po Orvieto – taka nieśpieszna wędrówka podczas, której nie muszę ruszać się z fotela. Komu poleciłabym książkę Marleny de Blasi? Miłośnikom Italii, dobrego jedzenia i powieści wspomnieniowych.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/09/tysiac-dni-w-orvieto-marlena-de-blasi.html

pokaż więcej

 
2018-09-25 22:00:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

„Dziewczyna z Brooklynu” to intrygujący, dynamiczny, poplątany i genialny thriller, który trzyma w napięciu do samego końca. Zagadka godni zagadkę, a tajemnica tkwi w przeszłości. Wielowątkowa fabuła nie pozwala się nudzić, a na akcję nie trzeba długo czekać. Autor od początku nadaje tempa swojej historii, burzy poukładany świat swoich bohaterów i wrzuca ich w wir niebezpiecznych rozgrywek.... „Dziewczyna z Brooklynu” to intrygujący, dynamiczny, poplątany i genialny thriller, który trzyma w napięciu do samego końca. Zagadka godni zagadkę, a tajemnica tkwi w przeszłości. Wielowątkowa fabuła nie pozwala się nudzić, a na akcję nie trzeba długo czekać. Autor od początku nadaje tempa swojej historii, burzy poukładany świat swoich bohaterów i wrzuca ich w wir niebezpiecznych rozgrywek. Guillaume Musso jak zwykle spisał się na medal. Zgrabnie połączył wątek miłosny z kryminalnym doprawiając to szczyptą przeszłości oraz ciekawych portretów psychologicznych. Zaprosił czytelników w trzydniową podróż po dwóch krajach, aby rozwikłać tajemnicę jednej kobiety. Niebezpieczna polityka, psychopata, tajemnica sprzed lat, fałszywe tożsamości i tragiczne losy bohaterów, to znajdziecie na ponad 360 stronach tej książki. Znajdziecie nawet więcej, ale nie będę psuć zabawy zdradzając zbyt wiele. To książka, którą warto przeczytać i z czystym sumieniem polecam zarówno ten tytuł jak i inne książki autora. Facet po prostu potrafi tworzyć fascynujące historie, czasem dodając nawet nutkę fantastyki i robi to w fenomenalnym stylu. Dla kogo ta książka? Dla miłośników niebanalnych, trzymających w napięciu thrillerów, napisanych w ciekawym stylu. Czytając książki Musso nawet nie zauważycie jak dojechaliście do końca.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/09/dziewczyna-z-brooklynu-guillaume-musso.html

pokaż więcej

 
2018-09-25 21:58:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Komisarz Maigret (tom 50)

„Maigret się bawi” to smakowity kąsek dla miłośników kryminałów retro z francuskim akcentem w tle. Książka Georgesa Simenona nie należy do obszernych, więc czytanie jej nie zajmuje wiele czasu, jednak niewielkie gabaryty nie są przeszkodą w delektowaniu się fabułą. Tak naprawdę to książka idealna na leniwy jesienny wieczór, gdy nie ma się ochoty na nic o rozbudowanej i skomplikowanej treści,... „Maigret się bawi” to smakowity kąsek dla miłośników kryminałów retro z francuskim akcentem w tle. Książka Georgesa Simenona nie należy do obszernych, więc czytanie jej nie zajmuje wiele czasu, jednak niewielkie gabaryty nie są przeszkodą w delektowaniu się fabułą. Tak naprawdę to książka idealna na leniwy jesienny wieczór, gdy nie ma się ochoty na nic o rozbudowanej i skomplikowanej treści, za to pojawia się ochota na coś w czym można się zatopić i relaksować podczas podążania za bohaterami. Wybierając Maigreta nie zmęczycie się czytaniem zawiłych opisów, dynamiczne zwroty akcji nie sprawią, że złapiecie zadyszkę, liczba postaci też jest w sam raz, a co najważniejsze, pobudzicie do pracy szare komórki, ale to też na spokojnie. Atutem tej powieści jest niezwykły klimat, akcja toczy się powoli, bez pośpiechu, a czytelnik podąża ramię w ramię za głównym bohaterem. Lekka i przyjemna lektura z morderstwem na pierwszym planie. Jeśli lubicie klimaty starego Paryża, kryminały, które uwodziły prostotą i nie przytłaczały ilością treści i poplątaniem fabuły, a do tego cenicie sobie starą dobrą dedukcję to ta książka jest w sam raz dla Was.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/09/maigret-sie-bawi-georges-simenon.html

pokaż więcej

 
2018-09-23 10:38:06
Ma nowego znajomego: Anezka
 
2018-09-21 18:46:55
Ma nowego znajomego: andzia123321
 
2018-09-21 18:46:34
Ma nowego znajomego: Black_Orchid
 
2018-09-03 13:33:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Prowadź swój pług przez kości umarłych” nie należy do grona lekkich i przyjemnych lektur, jakie zabiera się na plażę, żeby urozmaicić sobie opalanie i nie przemęczyć się intelektualnie. Książka Olgi Tokarczuk to gruby kaliber literacki, który daje do myślenia, zachwyca bogactwem językowym i treścią, która potrafi zaskoczyć tym, co teoretycznie jest do przewidzenia. Thriller moralny, w który... „Prowadź swój pług przez kości umarłych” nie należy do grona lekkich i przyjemnych lektur, jakie zabiera się na plażę, żeby urozmaicić sobie opalanie i nie przemęczyć się intelektualnie. Książka Olgi Tokarczuk to gruby kaliber literacki, który daje do myślenia, zachwyca bogactwem językowym i treścią, która potrafi zaskoczyć tym, co teoretycznie jest do przewidzenia. Thriller moralny, w który została wpleciona zagadka kryminalna, gdzie główną rolę odgrywają zwierzęta. Janina Duszejko to ekscentryczna kobieta, której na sercu lezy dobro zwierząt. Jest wyśmiewana przez otoczenie i często nazywana wariatką. Mieszka na odludziu, a zimą rzuca okiem na pobliskie posesje. W wolnych chwilach układa tarota, prowadzi wojnę z myśliwymi i walczy z powracającymi dolegliwościami. To bardzo ciekawa postać literacka, która swoim zachowaniem ma coś do przekazania. Autorka w swojej książce porusza temat kłusownictwa, tego jak traktujemy braci mniejszych i jak bardzo nasze życie się zmienia. W książce Tokarczuk nie tylko znajdziecie niesamowicie surowy i zarazem zachwycający obraz Kotliny Kłodzkiej, ale również świetnie odzwierciedlony portret ludzkiej natury. Ta książka to skarbnica cytatów, zilustrowana fotografiami z planu filmowego „Pokot”, a także nie zabraknie w niej fragmentów poezji Blake’a. Podsumowując: są takie książki przy których warto się zatrzymać dłużej, po prostu pozwolić się oczarować porządnej literaturze. „Prowadź swój pług przez kości umarłych” lektura warta uwagi, ale z pewnością nie dla każdego.

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/08/prowadz-swoj-pug-przez-kosci-umarych.html

pokaż więcej

 
2018-09-03 13:32:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

„Rozdarta zasłona” to literacki kąsek, którym można delektować się do samego końca, tak jak w przypadku debiutanckiej „Tajemnicy Domu Helclów” tak i tutaj możemy spokojnie mówić o kryminale z wysokiej półki. Tym razem fabuła przenosi nas do roku 1895, do momentu, w którym Wisła wyrzuca na brzeg ciało młodej dziewczyny. Tą dziewczyną jak się okazuje była służąca profesorstwa Szczupaczyńskich,... „Rozdarta zasłona” to literacki kąsek, którym można delektować się do samego końca, tak jak w przypadku debiutanckiej „Tajemnicy Domu Helclów” tak i tutaj możemy spokojnie mówić o kryminale z wysokiej półki. Tym razem fabuła przenosi nas do roku 1895, do momentu, w którym Wisła wyrzuca na brzeg ciało młodej dziewczyny. Tą dziewczyną jak się okazuje była służąca profesorstwa Szczupaczyńskich, Karolcia. Urodziwa młoda osóbka, która nagle porzuciła pracę by ruszyć za miłością. Pytanie tylko, dlaczego ruszyła aż na tamten świat i kto jej w tym pomógł? Jak się domyślacie Zofia Szczupaczyńska nie spocznie póki nie dowie się kto zamordował jej podwładną i co tak naprawdę kryje się za całą tą historią. A kryje się oj kryje i to sporo… Tym razem nasz detektyw na obcasikach trafi na trop brudny, odrażający i taki, który powinien być obcy damie z towarzystwa. Jeśli ktoś sądzi, że kobiety to słaba płeć, która od wszystkich straszności dostają zawrotów głowy i mdleją to się grubo myli, szczególnie w przypadku Zofii Szczupaczyńskiej.Zapewne się powtórzę, ale „Rozdarta zasłona” Maryli Szymiczkowej to również kryminał z charakterem, w którym górą jest kobieta. Powiem więcej, ta kobieta wykazała się większym zaangażowaniem i dedukcją niż policja. Jej spryt, logika i odwaga pozwoliły nie tylko zdemaskować zabójcę, ale również odkryć szereg licznych powiązań z bezlitosną szajką przestępców i skorumpowaną władzą. Nagle Kraków stał się miastem z podwójną tożsamością, miastem pozorów, w którym każda kamienica kryje swoje sekrety i ciemne sprawki. Jest to dowód na to, że nie tylko mężczyzna może być mistrzem na polu dedukcji, co więcej kobieta radzi sobie równie dobrze i to pod nosem niczego niepodejrzewającego męża. Podsumowując: książka godna polecenia wszystkim miłośnikom tego gatunku. Przyznam szczerze, że obawiałam się rozczarowania, szczególnie po pierwszej połowie książki, jednak później lawinowo akcja się rozkręciła, nabrała rumieńców i to dosłownie… Najlepsze i tym samym najsmaczniejsze jest zakończenie, gdy po raz kolejny profesorowa Szczupaczyńska zamienia się jakby w Poirota i krok po kroku zgromadzonym uczestnikom spotkania opowiada jak doszła do rozwiązania sprawy. Arcydzieło polskiego kryminału. To nie przypadek, że autorce (autorom) po raz kolejny udała się tak dobra książka, którą można się wręcz delektować i polecać znajomym. Polecam gorąco!

http://www.zapiski-okularnicy.pl/2018/08/rozdarta-zasona-maryla-szymiczkowa.html

pokaż więcej

 
2018-09-02 16:12:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Arrowood Mystery (tom 1)

„Detektyw Arrowood” chodzi w za ciasnych i o rozmiar mniejszych butach, nie przeszkadza mu to jednak nadepnąć na odcisk niebezpiecznym ludziom z Londynu. Musi rozwiązać sprawę, która z pozoru wydaje się łatwa, jednak wraz z upływającym czasem i przybywającą ilością kłamstw, staje się naprawdę niebezpieczna, a na szali postawione zostaje życie w tym zupełnie niewinnych osób. Nasz detektyw nie... „Detektyw Arrowood” chodzi w za ciasnych i o rozmiar mniejszych butach, nie przeszkadza mu to jednak nadepnąć na odcisk niebezpiecznym ludziom z Londynu. Musi rozwiązać sprawę, która z pozoru wydaje się łatwa, jednak wraz z upływającym czasem i przybywającą ilością kłamstw, staje się naprawdę niebezpieczna, a na szali postawione zostaje życie w tym zupełnie niewinnych osób. Nasz detektyw nie tylko przemierza mało eleganckie ulice jednego z najsłynniejszych miast, on przedziera się wręcz przez gęstwinę poszlak i niedomówień swojej klientki. Sprawa, która miała być banalna nagle prowadzi do zadziwiających odkryć i staje się wielowątkowa. Tak jak Sherlock Holmes ma swojego wiernego kompana i sekretarza, tak Arrowood ma swojego pracownika od zadań specjalnych.Nie są co prawda na takiej stopie przyjacielskiej jak Watson i Holmes, ale dogadują się nieźle. Książka sama w sobie jest niezła, chyba nawet bardziej dynamiczna niż te opisujące przygody bohatera wymyślonego przez Arthura Conana Doyle’a. Narratorem jest Barnett, który w lekki i przyjemny sposób prowadzi czytelnika w ślad za swoim pracodawcą. Jeśli lubicie klimaty starego Londynu i kryminalne zagadki z prywatnymi detektywami, to polecam wam serdecznie. Czytanie nie sprawi wam żadnych trudności, nie obciąży szarych komórek, ani nie powieje nudą (ja się nie nudziłam). Mick Finlay napisał książkę, która potrafi wciągnąć, stworzył fabułę, która nabiera tempa z każdym kolejnym tropem, a śledztwo tak naprawdę prowadzi na inne tory niż początkowo na to wyglądało. Tak więc kochani, zapraszam na fajną przygodę opisaną w trzydziestu siedmiu rozdziałach, bo jest ona naprawdę warta uwagi. Więcej na: zapiski-okularnicy.pl

pokaż więcej

 
2018-08-15 18:33:52
Została fanką autorki: Melissa Darwood
 
2018-08-15 18:32:05
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Wysłannicy (tom 2) | Seria: Young
 
Moja biblioteczka
515 364 11440
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (208)

Ulubieni autorzy (21)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (51)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd