oliwa 
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 16 książek i 64 cytaty, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą
    Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą
    Autor:
    Książka jest propozycją przepisania historii Polski oraz opisania jej społeczno-kulturowej tożsamości przy pomocy narzędzi teoretycznych, które albo w ogóle albo w niewielkim tylko stopniu wykorzys...
    czytelników: 658 | opinie: 26 | ocena: 8,05 (150 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-11 14:34:29
Została fanką tłumaczki: Małgorzata Łukasiewicz
 
2018-12-11 14:33:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Niemiecka
Autor:
 
2018-12-10 13:03:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 4. Środkowa półka, Hiszpańska
Autor:

Co za książka… Co za efekciarska i oszukańcza książka! Nie liczyłam na wielką literaturę, jedynie na niegłupią i uczciwą lekturę. Tymczasem jest to ”dzieło”, które na każdej stronie oszukuje czytelnika niespełnionymi obietnicami, udając, że jest czymś więcej, niż jest.

Można by przypuszczać, że jeśli autor przegania nas przez kilkaset lat historii, nie oszczędzając różnorakich tragedii,...
Co za książka… Co za efekciarska i oszukańcza książka! Nie liczyłam na wielką literaturę, jedynie na niegłupią i uczciwą lekturę. Tymczasem jest to ”dzieło”, które na każdej stronie oszukuje czytelnika niespełnionymi obietnicami, udając, że jest czymś więcej, niż jest.

Można by przypuszczać, że jeśli autor przegania nas przez kilkaset lat historii, nie oszczędzając różnorakich tragedii, nawet Oświęcimia nie oszczędzając, robi to w jakimś istotnym celu.
Aż do ostatnich stron żywiłam nieśmiałą nadzieję, że kluczem do rozwiązania tej zagadki będą nazwiska Vico i Berlina, myślicieli, którymi zajmuje się bohater (poliglota Adrian). Uwaga, spoiler – nic takiego nie następuje. Na koniec okazuje się bowiem, że Isaiah Berlin, który występuje w tej powieści jako jedna z postaci, jest tam jedynie po to, aby wysłać bohaterowi gratulacje, Vico natomiast, aby bohater mógł powiedzieć, że myślał dokładnie to samo, co on, zanim go przeczytał. Autor zatrudnił ich mniej więcej w takim celu, w jakim Salman Rushdie wystąpił w filmie „Bridget Jones”, mianowicie był tam pytany o drogę do toalety. Tylko że to był żart.

Przy pewnym udziale dobrej woli można sobie dopowiedzieć, po co autorowi tych dwoje. Vico, a za nim Berlin (pisze o tym Berlin w eseju „Giambatista Vico i historia kultury”, w zbiorze "Pokrzywione drzewo człowieczeństwa") uważał każdą epokę w historii, a z nią każdą kulturę za swego rodzaju odrębną całość, posiadającą własną wizję świata i odpowiadające jej ideały, wartości i normy. Zło przybiera w każdej z tych epok swoistą dla niej formę. Zbrodnia, przemoc, kara śmierci wyrażają daną epokę tak samo jak poezja czy architektura. Dla Vico próba zrozumienia Starożytnych powinna zawierać zarówno genialne dzieła sztuki, jak i akty barbarzyństwa. Berlin będzie się zastanawiał nad źródłami dwudziestowiecznego ludobójstwa w kontekście filozofii oświecenia. Można przypuszczać, że autor czerpie z nich inspirację; używając Vicowskiej fantasia (wnikanie w sposób myślenia dawnych ludzi), stara się ożywić przeszłość i opowiedzieć o różnych wcieleniach zła, zła, które przychodzi nie od Boga czy szatana, ale od społeczeństwa, i ma taki kształt, jaki ono mu nadaje. Ale czy rzeczywiście o to autorowi chodzi? Nie wiadomo, bo przez żadne swoje rozumowanie nie raczy nas przeprowadzić, a na sam koniec stwierdza ustami bohatera ni mniej ni więcej tyle, że wszystko jest dziełem przypadku lub boskiego planu. Byłby to może wynik załamania powieściowego myśliciela Adriana pod ciężarem osobistych tragedii, ale szczerze mówiąc, ten bęcwał żył całe życie jak pączek w maśle, a jedyne przykre rzeczy, które mu się przytrafiały, wynikały z jego własnych słabości.

Historia. Jako próbkę znajomości historii w wykonaniu autora polecam opowieść o hitlerowskim zbrodniarzu wojennym, który wychodzi z więzienia gdzieś tak około roku 50, 51, w strefie brytyjskiej, po czym rusza beztrosko – gdzie? Na Wschód, proszę państwa, do strefy radzieckiej, przechodzi sobie nie niepokojony przez granicę NRD, zaszywa się w zakonie (stalinizm z szaleje, ale nikt zakonników broń Boże nie niepokoi), po czym rusza sobie dalej i znów bez żadnych problemów krąży za Żelazną Kurtyną, przemierzając kolejne granice i ani przez myśl mu nie przejdzie, że ktoś z ocalonych może go rozpoznać.

Psychologia. Zbrodniarz wojenny, który żałuje za grzechy i odkupuje je całym swoim dalszym cnotliwym życiem. Mengele w afrykańskich slamsach. Jasne.

Wielka miłość. Nasz bohater kocha się całe życie w kobiecie, o której wiemy tylko tyle, że ładnie rysuje i jest Żydówką, bo tak pasuje do akcji. Jest to kobieta bez osobowości, bez jakichkolwiek własnych myśli, dzięki którym mogłaby sprawiać wrażenie człowieka z krwi i kości, a nie snującej się mary. Wielkie uczucia wyrażone są wyłącznie za pomocą wyświechtanych patetyczno-sentymentalnych zwrotów typu „kochać do szaleństwa”, „zatapiać się w głębi oczu”, „rzewnie płakać” itp. OK, de gustibus… , ale na mnie to jakoś nie działa. Czy raczej, działa odwrotnie do zamierzeń autora.

Jedyny przebłysk, jaki widzę w tej hucpie, to Bernat, przyjaciel głównego bohatera. Bernat, doskonały skrzypek, który czuje, że techniczna wirtuozeria to jeszcze nie sztuka – bo tej potrzeba autentyzmu, a on go nie ma. Bernat, który próbuje pisać, ale tu dotyka go ten sam problem. Za mało przeżył? Brak mu bożej iskry? Nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że to co pisze, jest wydumane, wykoncypowane, ale brak temu szczerości głębokiego wewnętrznego przeżycia. Jak dla mnie, wypisz wymaluj autor.

Jest taki cytat z Máraiego, który chodził za mną, kiedy tę książkę czytałam, zostawię go tu więc zamiast podsumowania:
„Szczery kryminał, uczciwy romans nigdy literaturze nie szkodziły: czytelnik wiedział, co czytał. Ale paraliteratura dusi literaturę, ponieważ oszałamia czytelnika, który nawet nie podejrzewa, że to, co czyta, to nie literatura, lecz syntetyczna namiastka”.

pokaż więcej

 
2018-12-07 23:22:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 3. Kryminał i sensacja, Islandzka
Cykl: Erlendur Sveinsson (tom 8) | Seria: Mroczna Seria
 
2018-12-06 20:40:51
Dodała cytat z książki: Vernon Subutex
Po czterdziestce wszyscy przypominają zbombardowane miasto.
 
2018-12-06 20:34:34
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Polska
 
2018-12-06 20:11:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 5. Wspomnienia, wywiady, biografie
 
2018-12-06 19:55:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Francuska
Cykl: Vernon Subutex (tom 1)
 
2018-11-28 20:01:15
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-28 14:08:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 5. Wspomnienia, wywiady, biografie, Polska
Seria: Poza serią
 
2018-11-19 17:31:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Polska
Autor:
 
2018-11-09 09:14:45
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-08 00:19:37
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-18 23:57:10
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Sulina
 
2018-10-17 07:03:46
Ma nowego znajomego: beata
 
Moja biblioteczka
1234 125 4693
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (53)

Ulubieni autorzy (16)
Lista ulubionych autorów
Ulubieni tłumacze (1)
Lista ulubionych tłumaczy
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd