Kasia_ 
instagram.com/zmora.czytelnicza
"Może taki był już los niezorganizowanych marzycieli, a może przez obcowanie z dziwoludami sami stali się częścią nienormiastności: nie ludzie i nie bajkowe stwory, coś rozpiętego między jednym a drugim, skazani na wplątywanie się w osobliwe historie, które co dzień miały miejsce we Wrocławiu, a mimo to były niezauważone przez zwykłych mieszkańców." / "Poczet dziwów miejskich"
24 lat, kobieta, Wrocław, status: bibliotekarka, dodała: 45 książek i 5 cytatów, ostatnio widziana 10 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-18 21:24:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam (przeczytane)

„Sokół Horus, bóg światła i Set, bóg zła walczyli o władzę nad Egiptem. Aż rada bogów zadecydowała, że Set zostanie wygnany a Horus będzie pierwszym egipskim faraonem. Przez 2 tysiące lat kolejni faraonowie zasiadali na egipskim tronie, ale Set planował zemstę...” Takimi słowami zaczynała się kiedyś jedna z moich ulubionych bajek dzieciństwa – „Papirus”. Dzięki niej jako mała dziewczyna byłam... „Sokół Horus, bóg światła i Set, bóg zła walczyli o władzę nad Egiptem. Aż rada bogów zadecydowała, że Set zostanie wygnany a Horus będzie pierwszym egipskim faraonem. Przez 2 tysiące lat kolejni faraonowie zasiadali na egipskim tronie, ale Set planował zemstę...” Takimi słowami zaczynała się kiedyś jedna z moich ulubionych bajek dzieciństwa – „Papirus”. Dzięki niej jako mała dziewczyna byłam zakochana w historii starożytnego Egiptu. Na długo przed poznaniem w szkole mitologii greckiej, rzymskiej czy dużo później słowiańskiej, miałam w jednym palcu imiona takich egipskich bogów jak Horus, Izyda, Ozyrys, Anubis czy Horus.

Teraz, po kilkunastu latach, otrzymałam kolejną historię rodem ze starożytnego Egiptu. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że „Przebudzeni” to tylko taka sklejka „Zmierzchu” z książkami wujka Riordana. Otóż po tysiącu lat w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku budzi się do życia mumia...(bardzo przystojna mumia!), która zgubiła swoje słoje z organami. Pech chce, że na pana mumię natrafia siedemnastoletnia Lily i zostaje magicznie połączona z przystojnym umarlakiem, dopóki ten swoich słojów nie znajdzie. I tak zaczyna się ich przygoda, która zaprowadzi ich z Nowego Jorku aż do Egiptu. Ostatecznie muszą jeszcze tylko uratować świat.

Spodziewałam się jedynie zwykłej młodzieżówki o popularnym schemacie z papierowymi bohaterami, ale dostałam coś jeszcze - całkiem zabawny humor. Jest to cecha, którą nie może się poszczycić każda książka, a którą ja ogromnie cenię. Początek, w którym pan mumia czyli Amon poznaje nasz obecny świat jest niesamowicie komiczna. Cały wieczór przesiedziałam i parskałam śmiechem. Chłopak z jednej strony bacznie obserwuje ludzi i chce się do nich upodobnić, co zwykle mu to nie wychodzi, a on nie rozumie dlaczego nie wyszło. Z drugiej strony pragnie także zachować swoje własne egipskie „ja”, co wychodzi mu już znakomicie. Okropnie przypominał mi wtedy postać Lucjusza Vladescu z książki „Przyrzeczeni”. Ten sam wywyższający się ton, ale zupełnie nieogarniający sytuacji. Trzeba jednak przyznać, że chłopak się starał. Nie spodobała mi się jednak Lily i dlatego właśnie wyżej porównałam tę książkę do „Zmierzchu”. Na początku dziewczyna wydaje się mieć swój własny charakter, ale im dalej w las...znaczy w pustynię, Lily zmieniała nam się z Bellę wdychającą do Edwarda i porównującą go do słońca jej życia. Buu! Ale olejmy Lily. Jakaś czarna owca...a może czarny wielbłąd?...zawsze się znajdzie. Nie ma co płakać nad rozsypanym piaskiem. Czy ja tworzę nowe związki frazeologiczne?

Książka naprawdę jest fajna - znowu poczułam się jak mała dziewczynka oglądająca „Papirusa”. W „Przebudzonych” mamy naprawdę dobrze zarysowaną fabułę z elementami komicznymi. Mamy postacie egipskich bogów, chodzące przystojne mumie (tak, jest więcej niż jedna!) i intrygujące zakończenie. A przede wszystkim mamy naprawdę dobrze napisaną książkę. Lekką, ale nie tandetną. Autorka bawi się słowami, opisami, ale nie przemęcza czytelnika. Serdecznie polecam wszystkim fanom starożytnego Egiptu czy po prostu dobrych młodzieżówek.

pokaż więcej

 
2019-01-16 11:15:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Motyw Wrocławia, Posiadam (przeczytane)
Autor:
 
2019-01-13 12:13:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam (przeczytane)
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 3)
 
2019-01-09 20:20:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam (przeczytane)
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 2)
 
2019-01-07 22:06:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam (przeczytane)
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 1)
 
2019-01-05 23:58:38

Ogromnie cieszy mnie fakt, że na rynku wydawniczym zaczyna pojawiać się coraz więcej publikacji o Słowianach dla dzieci. To nasza jedyna nadzieja, aby poznały one historię rodzimowierczą, ponieważ jak widać szkoły uznały, że jest to niepotrzebne a nasza historia zaczyna się od 966 r. Wcześniej była nicość czy tam parę chat na krzyż.

„Mitologia: przygody słowiańskich bogów” jest zbiorem...
Ogromnie cieszy mnie fakt, że na rynku wydawniczym zaczyna pojawiać się coraz więcej publikacji o Słowianach dla dzieci. To nasza jedyna nadzieja, aby poznały one historię rodzimowierczą, ponieważ jak widać szkoły uznały, że jest to niepotrzebne a nasza historia zaczyna się od 966 r. Wcześniej była nicość czy tam parę chat na krzyż.

„Mitologia: przygody słowiańskich bogów” jest zbiorem mitów. Przedstawiają one stworzenie świata i człowieka z punktu widzenia naszych przodków a także ukazują znaczenie axis mundi czyli drzewa kosmicznego. W książce zawarto także opowieść o słynnym wierzchowcu z Arkony na wyspie Rugii.

Jako miłośniczka Słowian nie odkryłam w tej książce niczego nowego. Jest to już kolejna wersja mitów słowiańskich z którą mam styczność, ale warto zaznaczyć, że odrobinę się one różnią od siebie dlatego mimo wszystko zawsze chętnie sięgam po nowe. Każdy autor dodaje jakiś smaczek od siebie. Mi się zawsze podobał wątek, w którym Perun ostatecznie zsyła Welesa do podziemi, gdzie ten został przykuty łańcuchami do swego tronu na wieczność. Tutaj po prostu Weles spadł co spowodowało, że poczułam, że czegoś mi brakuje. Zawsze także uwielbiam wątek axis mundi, które u Słowian przedstawiane jest zwykle jako ogromne drzewo. Tego wątku tutaj nie zabrakło i nie ukrywam, że tę historię czytałam najchętniej. Warto także zaznaczyć, że motyw drzewa pojawia się również na pierwszej stronie książki jako wycinanka. Jest to genialny dodatek do książki.

Jako pomysł na książkę dla dzieciaków, które dopiero mają poznać wątki słowiańskie, to idealny prezent. Nie tylko urzekną ich historie, ale także ilustracje, bo to właśnie one pobudzają najbardziej wyobraźnię u dzieci. To one nadają historii kształt w ich głowach. Tutaj obrazki przeplatają się z tekstem oraz nachodzą na niego co potęguje efekt. I to wszystko wydane na „niezniszczalnym” twardym, śliskim papierze. Książeczka na pewno wytrzyma długie lata i zostanie zachowana jako pamiątka na lata.

Na koniec chciałabym zwrócić uwagę na słowniczek, który został dołączony na końcu książki. Opisane są tam wszystkie postacie, które pojawiły się w opowiadaniach. Świetnie, że o czymś takim pomyślano, ale... po pierwsze pojawiają się tam informacje, które w mitach są powielane kilkakrotnie. Po drugie opisano tam bogów...i jednego demona, co wygląda dziwacznie. W moim odczuciu autorka powinna pokusić się o słowniczek podzielony na dwie części. W jednym opisać słowiańskich bogów (zarówno tych z mitów z książki oraz innych, którzy także są ważni, ale ich nie wymieniono. Jako dodatek i rozszerzenie) a w drugim najpopularniejsze demony słowiańskie. Wtedy miałoby by to ręce i nogi. Prawdę mówiąc to nie wiem skąd ten bannik się wziął w tej historii. Nigdy nie czytałam mitu o powstaniu świata, gdzie Perun idzie do łaźni a raczej sauny, której jak wiadomo bannik był opiekunem. Zwykle po prostu jest zaznaczane, że brał kąpiel. Jest to wyraźnie dodatek autorki, który nieco burzy główny motyw przewodni mitu. Skoro systematycznie mowa jest tylko o bogach a o demonach nie ma ani słowa to po prostu ta postać jest niepotrzebna i jedynie wprowadza w błąd.

Mimo tego drobnego potknięcia serdecznie polecam tę świetnie wydaną pozycję zarówno dla dzieciaków jak i ich rodziców. Rodzimych historii nigdy za wiele.

pokaż więcej

 
2019-01-02 22:48:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam (przeczytane)
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 0.5)
 
2018-12-31 18:24:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam (przeczytane), Świąteczne
Autor:
 
2018-12-30 11:07:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam (przeczytane)
Cykl: Obca (tom 4)
 
2018-12-25 12:25:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Film > Książka, Z biblioteki
 
2018-12-17 22:29:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam (przeczytane)
 
2018-12-16 10:38:03
Seria: Legendarz
 
2018-12-16 09:42:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam (przeczytane)
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3.5)
 
2018-12-09 08:22:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam (przeczytane)
Autor:
 
2018-12-09 08:13:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam (przeczytane)
Autor:
Seria: Harry Potter
 
Moja biblioteczka
671 55 1837
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (7)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (51)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd