Brian 
"Czymże jest śmierć? To jeden krok głębiej w spokój, a może i w ciszę." Aleksander Dumas – Hrabia Monte Christo
mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-14 11:26:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Gdy skończyłem tę książkę, sam nie wiedziałem co myśleć. Chyba to scena zakończenia tak mnie zdezorientowała. Jedno jednak wiem już na pewno, John Steinbeck to dla mnie pisarz numer jeden.

"Grona gniewu" nie jest może powieścią aż tak efektowną jak "Na wschód od Edenu", w której po prostu się zakochałem. Niemniej jednak również jest to opowieść wyjątkowa, której czytanie samoczynnie i...
Gdy skończyłem tę książkę, sam nie wiedziałem co myśleć. Chyba to scena zakończenia tak mnie zdezorientowała. Jedno jednak wiem już na pewno, John Steinbeck to dla mnie pisarz numer jeden.

"Grona gniewu" nie jest może powieścią aż tak efektowną jak "Na wschód od Edenu", w której po prostu się zakochałem. Niemniej jednak również jest to opowieść wyjątkowa, której czytanie samoczynnie i nieuchronnie zmusza człowieka do głębokiej refleksji. To poruszająca historia ludzi, którzy stracili wszystko co było dla nich najcenniejsze. Ta strata zmusiła ich do dalekiej podróży, podróży, na końcu której miał ich czekać dobrobyt i rozwiązanie wszelkich problemów. Co ich czekało? Na pewno nie to czego szukali. Na swój sposób niesamowite było to, że bohaterowie nieustannie odnosili jakieś straty, w końcu rozpadała się ich rodzina, ale jednak wciąż starali się iść przed siebie. Takie to aktualne, mimo upływu lat. Człowiek coś traci, albo traci wszystko, idzie przed siebie, aby to odzyskać, a ta podróż często nie ma końca.

Nie dziwię się, że wydawanie tej książki przez pewien czas było zakazane. Historia o cynicznym i wyjątkowo okrutnym wyzyskiwaniu drugiego człowieka z pewnością nie pasowała do amerykańskiego snu o bogactwie dla każego. Odnoszę wrażenie, że Steinbeck chciał nieco skrytykować amerykański system. Mówi się, że to po przeciwnej stronie była dyktatura i że to wrogowie nie liczyli się z ludzkim życiem. A co było za oceanem? Podobna dykatura, gdzie nie liczył się człowiek, liczył się pieniądz.

Ale końcowa scena przyniosła też pewne pokrzepienie. Bo oto człowiek, który stracił wszystko co najcenniejsze, potrafił poświęcić się, aby drugiego człowieka ocalić od niechybnej śmierci.

pokaż więcej

 
2018-10-01 20:03:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Krzyżowcy (tom 2)

Druga część tej historii jest równie dobra jak pierwsza. Szkoda, że tylko jedna z trzech części ma ponoć skupić się na krucjatach, bo to fascynujący temat.

 
2018-09-16 18:01:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

A jednak nie wszystkie współczesne kryminały pisane są "na jedno kopyto". Przyznam szczerze, że dawno już żadna książka tak mnie nie wciągnęła. Zazwyczaj takie historie kryminale szczegółowo są opisywane z jednej perspektywy, kata, ofiary albo policjanta/detektywa/agenta, który chce sprawę wyjaśnić. Tym razem autor przedstawił historię widzianą przez każdą z tych stron i w pewnym momencie nie... A jednak nie wszystkie współczesne kryminały pisane są "na jedno kopyto". Przyznam szczerze, że dawno już żadna książka tak mnie nie wciągnęła. Zazwyczaj takie historie kryminale szczegółowo są opisywane z jednej perspektywy, kata, ofiary albo policjanta/detektywa/agenta, który chce sprawę wyjaśnić. Tym razem autor przedstawił historię widzianą przez każdą z tych stron i w pewnym momencie nie wiadomo nawet, kto tu tak naprawdę jest kim. To jednak tylko działa na korzyść tej opowieści, bo dzięki temu nie wiadomo do końca, jaki będzie finał. A ten jest mocno zaskakujący...

pokaż więcej

 
2018-09-16 10:30:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Spór miedzy kibicami piłkarskimi o to, która liga jest najlepsza na świecie zapewne będzie trwał jeszcze długo. Choć sam kocham Premier League, to rozumiem argumentacje jej oponentów, chociażby najczęstszy zarzut pod adresem angielskich klubów, dotyczący słabych wyników w europejskich pucharach. Jednak nawet jeśli przyjdzie się zgodzić z tym, że liga angielska nie jest najlepsza, to z... Spór miedzy kibicami piłkarskimi o to, która liga jest najlepsza na świecie zapewne będzie trwał jeszcze długo. Choć sam kocham Premier League, to rozumiem argumentacje jej oponentów, chociażby najczęstszy zarzut pod adresem angielskich klubów, dotyczący słabych wyników w europejskich pucharach. Jednak nawet jeśli przyjdzie się zgodzić z tym, że liga angielska nie jest najlepsza, to z pewnością jest najbardziej unikatowa.

Właśnie tę unikatowość w niesamowity sposób przedstawił autor tej książki. To wręcz nieprawdopodobne, jak dynamicznie zmieniła się ta liga na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza. Dzisiaj wydaje się to nie do pomyślenia, bo pieniędzy na Wyspach jest aż nadto, ale dwie dekady temu tamtejsze drużyny trenowały na... pastwiskach dla zwierząt! A piłkarze sami musieli kupować sprzęt treningowy. To tylko wybrane smaczki z historii o rozwoju tej ligi. Podobnie niesamowity wydaje się być rozwój taktyczny, od prymitywnej gry długą piłką, po niezliczone kombinacje techniczne. Dzisiaj można odnieść wrażenie, że w Premier League jest po trochu wszystkiego. Oprócz wyspiarskiego charakteru i woli walki mamy brazylijską technikę, włoską taktykę i hiszpańskie zamiłowanie do gry piłką. Ale jak to się stało, że te wszystkie elementy trafiły na Wyspy Brytyjskie? Żeby poznać odpowiedź na to pytanie, trzeba po prostu przeczytać książkę Michaela Cox'a. Obowiązkowa lektura dla wszystkich fanów angielskiej piłki.

pokaż więcej

 
2018-08-31 22:42:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-21 21:18:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nieczęsto zdarza mi się ocenić książkę na maks gwiazdek, ale tym razem po prostu nie było opcji. Często używa się takiego sformułowania "przerost formy nad treścią" i jest to oczywiście stwierdzenie negatywne, ale tym razem forma książki jest tak genialna, że oceniłbym ją wysoko, nawet gdyby treść była mniej wartościowa. Tymczasem tutaj i forma i treść jest na mistrzowskim poziomie.

Tak to...
Nieczęsto zdarza mi się ocenić książkę na maks gwiazdek, ale tym razem po prostu nie było opcji. Często używa się takiego sformułowania "przerost formy nad treścią" i jest to oczywiście stwierdzenie negatywne, ale tym razem forma książki jest tak genialna, że oceniłbym ją wysoko, nawet gdyby treść była mniej wartościowa. Tymczasem tutaj i forma i treść jest na mistrzowskim poziomie.

Tak to już jest, kiedy do walki z rzeczywistością społeczno-polityczną staje sam Pan Stanisław Michalkiewicz. Szkoda, wielka szkoda, że takich osób jak Pan Stanisław jest bardzo mało w polskiej przestrzeni publicznej. Nawet jeśli już się pojawiają, to w tej przestrzeni publicznej (patrz media mainstreamowe) nie ma dla nich miejsca.

To wielka strata, bo Pan Stanisław swoim intelektem i erudycją bije na głowę dużyrne "autorytety moralne" III RP. Książkę "Niemcy Żydzi i folksdojcze" powinni przeczytać zarówno ci, którzy uważają, że o polityce wiedzą wszystko, tak jak i ci, którzy czują się w tej przestrzeni kompletnie zagubieni. Pan Stanisław w mistrzowski sposób wyjaśnia, dlaczego 'nasz nieszczęśliwy kraj", jak sam go określa, znajduje się w takim położeniu a nie innym. Dzięki lekturze tej książki można w końcu zrozumieć, jak to się dzieje, że stanowiska naszych "umiłowanych przywódców" zajmują ludzie, którzy nigdy nie powinni ich zajmować. Wreszcie nawet polityka "naszej złotej pani z Berlina" i "złego czekisty Putina" wydaje się być jasna i klarowna.

Do tego dorzucić trzeba niepowtarzalny styl autora. Niby Pan Stanisław pisze o poważnych i w gruncie rzeczy niepokojących zjawiskach, a jednak człowiek momentami nie może przestać się śmiać.

pokaż więcej

 
2018-08-21 21:05:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Krzyżowcy (tom 1)

Dotychczas byłem pewien, że pisarze z drugiej strony Bałtyku potrafią pisać tylko powieści kryminalne. Wielkie było zatem moje zdziwienie, gdy uświadomiłem sobie, że "Droga do Jerozolimy" jest jedną z najlepszych książek historycznych, jakie było mi dane przeczytać.

Nie spodziewałem się takiej rewelacji, bo zawsze wydawało mi się, że w średniowiecznej Skandynawii nie działo się nic...
Dotychczas byłem pewien, że pisarze z drugiej strony Bałtyku potrafią pisać tylko powieści kryminalne. Wielkie było zatem moje zdziwienie, gdy uświadomiłem sobie, że "Droga do Jerozolimy" jest jedną z najlepszych książek historycznych, jakie było mi dane przeczytać.

Nie spodziewałem się takiej rewelacji, bo zawsze wydawało mi się, że w średniowiecznej Skandynawii nie działo się nic ciekawego. Jan Guillou pomógł mi zrozumieć, że byłem w błędzie. Zapewne w dużej mierze uczynił to jego styl, który przemawiał do mnie całkowicie. Czytając tą książkę można naprawdę przenieść się w czasie. Dostrzegałem pewne podobieństwo do Kena Folletta i jego "Filarów Ziemi", ale działało to tylko na plus. Autor przede wszystkim w mistrzowski sposób opowiada o prawdziwych wydarzeniach, obok akcji fikcyjnej. Jedyny minus jest taki, że samych wypraw krzyżowych w tej pierwszej części jest bardzo mało. Na szczęście z tego co wiem, w kolejnej części ten wątek jest na pierwszym miejscu. Bardzo mnie to cieszy i zarazem sprawia, że nie mogę się doczekać dalszego ciągu tej opowieści.

pokaż więcej

 
2018-08-04 17:49:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nie spodziewałem się, że Arturo Perez-Reverte ma w swoim dorobku tak świetne książki. Dotychczas moje odczucia co do jego twórczości były mocno ambiwalentne. Doceniałem prawdziwą sztukę, którą był archaiczny styl książek o losach Kapitana Alatriste, ale inne powieści tego autora wzbudzały we mnie sprzeczne odczucia. Zarówno "Klub Dumas" jak i "Cmentarzysko bezimiennych statków" były dla... Nie spodziewałem się, że Arturo Perez-Reverte ma w swoim dorobku tak świetne książki. Dotychczas moje odczucia co do jego twórczości były mocno ambiwalentne. Doceniałem prawdziwą sztukę, którą był archaiczny styl książek o losach Kapitana Alatriste, ale inne powieści tego autora wzbudzały we mnie sprzeczne odczucia. Zarówno "Klub Dumas" jak i "Cmentarzysko bezimiennych statków" były dla mnie w takim samym stopniu intrygujące co irytujące.

Tym razem było zupełnie inaczej. "Ostatnia bitwa Templariusza" jest niesamowicie wciągającą historią. Temat niby wielokrotnie wałkowany w literaturze, bo skandal w kościele nie jest tutaj niczym szczególnym. Jednak tym razem Perez-Reverte przedstawił ten temat bardzo sugestywnie. Wielkim atutem są bohaterowie tej opowieści. Nikt z nich nie jest jednoznaczny, każdy toczy jakiś wewnętrzny spór z samym sobą, a takie postacie są najciekawsze.

pokaż więcej

 
2018-07-21 21:52:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ostatnimi czasy często zdarza mi się sięgnąć po klasykę literatury. Zazwyczaj efekt był bardzo dobry, bo zarówno "Nędzników", "Robinsona Crusoe" czy "Przeminęło z wiatrem", czytałem z zapartym tchem. Tym razem jednak mocno się zawiodłem. Oczywiście spodziewałem się, że będzie to raczej lekka historia, ale myślałem, że to nieco bardziej ambitne dzieło. Liczyłem na to, że będzie tu trochę więcej... Ostatnimi czasy często zdarza mi się sięgnąć po klasykę literatury. Zazwyczaj efekt był bardzo dobry, bo zarówno "Nędzników", "Robinsona Crusoe" czy "Przeminęło z wiatrem", czytałem z zapartym tchem. Tym razem jednak mocno się zawiodłem. Oczywiście spodziewałem się, że będzie to raczej lekka historia, ale myślałem, że to nieco bardziej ambitne dzieło. Liczyłem na to, że będzie tu trochę więcej interesującej akcji. Tymczasem było poszło gładko, raz, dwa, trzy i ziemia okrążona, a książka ukończona...

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
198 100 980
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (5)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd