Dusia 
moje-czytadla.blogspot.com
25 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki i 3 cytaty, ostatnio widziana 4 godziny temu
Teraz czytam
  • Wiatrogon Aeronauty
    Wiatrogon Aeronauty
    Autor:
    Od niepamiętnych czasów kasztele, piętrzące się na wiele mil nad spowitą mgłami powierzchnią świata, były schronieniem ludzkości. Arystokratyczne rody, władające nimi od pokoleń, tworzyły cuda nauki,...
    czytelników: 285 | opinie: 18 | ocena: 7,46 (78 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-06-19 08:17:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Zakupione
Autor:
Cykl: Alyssa z innej krainy (tom 1)
 
2019-06-13 22:13:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w oryginale
 
2019-06-03 20:59:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Recenzyjne

Rok 1997. Dzięki rozwojowi nauki udało się opanować zdolność podróży w czasie oraz przestrzeni, odkrywania nowych światów czy poznawania przyszłości. Agentka NCIS, Shannon Moss, zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Ofiarą morderstwa padła kobieta oraz dwójka dzieci, a głównym podejrzanym jest mąż kobiety, Patrick Mulsult - astronauta, podróżnik po Głębokich Wodach, załogant statku Waga. Statku,... Rok 1997. Dzięki rozwojowi nauki udało się opanować zdolność podróży w czasie oraz przestrzeni, odkrywania nowych światów czy poznawania przyszłości. Agentka NCIS, Shannon Moss, zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Ofiarą morderstwa padła kobieta oraz dwójka dzieci, a głównym podejrzanym jest mąż kobiety, Patrick Mulsult - astronauta, podróżnik po Głębokich Wodach, załogant statku Waga. Statku, który uznaje się za zaginiony w akcji. Okazuje się, że Mursultowie mieli jeszcze jedną córkę. Agentka Moss podejmuje się zadania odnalezienia nastolatki, licząc, że ta jeszcze żyje. W tym celu udaje się w przyszłość, do roku 2015, mając nadzieję zdobyć informacje, które pomogą jej w rozwikłaniu "współczesnej" zagadki. W międzyczasie kobieta próbuje zapobiec Terminusowi - zbliżającej się do Ziemi zagładzie ludzkości.


Pozwolę sobie zacząć od wątku podróży w czasie, który ciekawił mnie najbardziej i odgrywa w "Świecie minionym" niebagatelną rolę. Autor miał ciekawy pomysł, ale jego wykonanie - w moim odczuciu - nie zostało przeprowadzone do końca wyczerpująco. Po pierwsze, cała mechanika przejścia z czasu A do czasu B (tylko w przyszłość, nigdy w przeszłość): dowiadujemy się, że jest to możliwe dzięki pianie kwantowej, ale nie zostało powiedziane, jak sprecyzować moment, do którego pragniemy się udać. Najpowszechniejsze są podróże ok. 19 lat do przodu, ale wiemy także, że można podróżować w dalszą przyszłość - jak to ustawić? Czy długość podróży określa ktoś z obsługi bazy "lotniczej"? Czy może odpowiada za to czujnik wewnątrz kosmicznego okrętu? Czy istnieją jakieś reguły dotyczące tych podróży (jak, na przykład, w "Harrym Potterze i Więźniu Azkabanu" - "nie możesz spotkać siebie samego"), ograniczenia? Czy długość pobytu statku w kosmosie, "pomiędzy czasami", to zawsze 3 miesiące? Troszeczkę brakowało mi odpowiedzi, doprecyzowania niektórych zagadnień.

Inną kwestią, która zaczęła mnie nurtować w pewnym momencie, jest zasadność prowadzenia tych podróży w przyszłość. O ile podobał mi się (domniemany) element losowości - wszak sytuacja za 19 lat zależeć będzie od wielu czynników; istnieją miliardy położeń, w których możemy się znaleźć po tym okresie czasu - o tyle nie rozumiałam, jaki sens - w chwili, gdy chcemy rozwiązać zagadkę - ma podróżowanie w przyszłość. Skoro istnieją miliony możliwości, czy naprawdę warto udawać się wiele lat do przodu, by poznać jedną z nich? Bez znajomości sytuacji, która doprowadziła do tego momentu? A tym samym bez wiedzy o tym, co poprawić? (Ten problem jest wspomniany pod koniec historii - ale męczył mnie długo ;))


"Świat miniony" to mieszanka gatunków. Przez ponad połowę powieści to raczej przecięty kryminał sensacyjny z elementami sci-fi, za którym, gdzieś w tle, czai się większy problem; intryga, którą powoli odkrywamy, ma znamiona bardziej thrillera (z elementami sci-fi); i dopiero końcówka (oraz prolog) wprowadzają bardziej wyraźne elementy science fiction.


Zanim zakończę tę recenzję, chcę wspomnieć co nieco o jakości tłumaczenia - lub materiału źródłowego, nie mam możliwości sprawdzenia. "Świat miniony" jest pełen długich, wielokrotnie złożonych zdań, których części składowe trochę do siebie nie pasują. Mamy tu wiele równoważników zdań, które - poprzez pewną zmianę szyku - z powodzeniem można by zastąpić zdaniami. Odniosłam wrażenie, że tłumacz trochę nie odnalazł się w tej stylistyce - lub też sam autor stosował dziwne, zawiłe struktury, których przekład był problematyczny. Uznaję to za minus tego wydania, ponieważ zdarzało mi się czytać jakieś zdanie wielokrotnie, by załapać jego sens, pokrętne znaczenia i pozornie pozbawione sensu równoważniki.


Podsumowując, największą radość z czytania "Świata minionego" czerpałam już pod koniec, na ostatnich stronach (poza epilogiem... on był dziwny i bardzo oderwany od całości), kiedy elementy układanki nareszcie zaczęły do siebie pasować. Wcześniej trochę nudził mnie sposób prowadzenia wątku kryminalnego, a pewne niedomówienia związane z zagadnieniem podróży w czasie (oraz ich, w moim odczuciu, bezsensowność) dodatkowo uprzykrzały lekturę. Ostatecznie, kiedy zamknęłam tę powieść i zastanowiłam się nad nią, doszłam do wniosku, że jest to historia kompletna fabularnie, z naprawdę satysfakcjonującym otwartym zakończeniem (ponownie, poza epilogiem) i dobrym pomysłem. Przeszkadzało mi tłumaczenie oraz niezbyt ciekawa droga od początku do punktu kulminacyjnego.


Czy zatem warto? Mnie ta historia nie porwała; nie jest zła, opiera się na ciekawym pomyśle, ale pomieszanie gatunków nie wyszło jej - w mojej ocenie - na dobre.

pokaż więcej

 
2019-05-29 18:35:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Zakupione
Autor:
 
2019-05-29 18:32:45
Ma nowego znajomego: Małgorzata Szafrańska
 
2019-05-17 09:21:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Zakupione
Cykl: Sky in the Deep (tom 1)
 
2019-05-07 14:14:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Recenzyjne
 
2019-05-01 21:23:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane w oryginale
Autor:
Cykl: Bourbon Kid (tom 5)
 
2019-04-27 16:09:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Zakupione
Autor:
Cykl: Dotyk Julii (tom 2)

Julia, James i Adam trafiają do bazy antyrządowej organizacji o nazwie Punkt Omega. Dziewczyna ma za zadanie nauczyć się panować nad swoją mocą, ale przychodzi jej to z trudem. Bardziej niż na opanowaniu swojego przekleństwa swoich zdolności, zależy jej na spędzaniu czasu z Adamem. Ten jednak wydaje się mocno zajęty. Niebawem Julia odkrywa sekret, który może przekreślić ich wspólną przyszłość.
...
Julia, James i Adam trafiają do bazy antyrządowej organizacji o nazwie Punkt Omega. Dziewczyna ma za zadanie nauczyć się panować nad swoją mocą, ale przychodzi jej to z trudem. Bardziej niż na opanowaniu swojego przekleństwa swoich zdolności, zależy jej na spędzaniu czasu z Adamem. Ten jednak wydaje się mocno zajęty. Niebawem Julia odkrywa sekret, który może przekreślić ich wspólną przyszłość.


Zacznijmy od tego, co rzuca się w oczy już od pierwszych stron: niesamowicie kwiecistej, pełnej dziwnych porównań narracji. Podobnie jak w "Dotyku Julii", narratorką tej powieści jest główna bohaterka, Julia, która co jakiś czas (na początku bardzo często, z biegiem wydarzeń coraz rzadziej) raczy nas swoimi komentarzami, które zapewne mają [wydłużyć książkę] nadać dramatyzmu i pomóc nam we wczuciu się w sytuację. W moim odczuciu, te kwiecistości momentami zakrawają o śmieszność i raczej niewiele wnoszą do całości.


Na plus powieści można zaliczyć względnie dobre tempo wydarzeń. Przebrnąwszy przez początkowe rozdziały, które mają za zadanie wprowadzenie czytelnika w nowe otoczenie, zostajemy wciągnięci w wir pewnych wydarzeń, które mają doprowadzić do rewolucji w Sektorze 45, w pobliżu którego znajduje się podziemna baza. I tak, doceniam, że wątek romantyczny nie stłamsił całej fabuły, że nadal dzieje się coś więcej niż podziwianie urody Adama i wzdychanie bohaterki nad tym, jak bardzo go ona pragnie (choć i tego nie brakuje, nie oszukujmy się). A jednocześnie wciąż żywo pamiętam fabularny "plot-twist", który sprawił, że [zamknęłam książkę i zaczęłam się śmiać] zaczęłam się zastanawiać "po co?". Tylko po to, bym zaczęła współczuć Adamowi jego "złej i okrutnej przeszłości"? Żebym jeszcze bardziej znienawidziła antagonistę?


Skoro już jesteśmy przy bohaterach. Nienawidzę Julii! To postać tak przedramatyzowana i skora do przesady, że podczas lektury nieraz przewracałam oczami nad jej zachowaniem. W wielu sytuacjach siedemnastoletnia(!?) dziewczyna zachowuje się jak rozpieszczona siedmiolatka: krzyczy, bije, miota się, a dopiero potem [stawia żądania] zadaje pytania. Nie otwiera się na ludzi, patrzy na wszystkich spode łba, a potem zarzuca całemu światu, że rebelianci z Punktu Omega jej nie lubią. Jak mają cię lubić, skoro cię nie znają, a ty nie próbujesz się choćby do nich uśmiechnąć i pokazać, że jesteś sympatyczna; skoro słyszeli plotki na temat twojej niesamowitej mocy, która wzbudza w nich przerażenie?

Mojej sympatii nie wzbudza też Adam - chłopak Julii - który w "Sekrecie Julii" pojawia się rzadko, ale jeśli już, to: a) powtarza Julii, jak bardzo jej pragnie; b) przeprasza i/lub błaga Julię; c) po prostu jest i się nie odzywa? Czy w "Dotyku Julii" też był taki... nijaki? Uważam, że pod względem "nastoletniego romantycznego angstu", on i Julia znajdują się na jednym poziomie. I nie, to nie jest komplement.

W tym miejscu warto wspomnieć o antagonistach, ponieważ w "Sekrecie Julii" mamy ich już dwójkę. Do mojego ulubieńca Warnera, którego poznaliśmy w pierwszym tomie, dołącza jego ojciec. I powiem wam, że o ile kreacja tego pierwszego jest naprawdę dobra (w tej części staje się nawet lepsza niż w poprzedniej, antybohater zyskuje jeszcze więcej wymiaru i, mimo pewnych scen, które niesamowicie upodabniają go do Adama, nadal jest moją ulubioną postacią), o tyle drugi z panów zostaje potraktowany bardzo powierzchownie. Nie wymagam od Autorki, by od razu opowiedziała nam całą historię jego życia, ale Anderson to taki najbardziej sztampowy "zły", jakiego można spotkać w literaturze. Jest zły, bezwzględny, nie okazuje uczuć, brak w nim jakiejkolwiek empatii, "bo tak". Jego jedynym dobrym punktem jest jego... wygląd. Piękny mężczyzna o paskudnym sercu i bez grama człowieczeństwa *głębokie westchnienie* Nie wiem, czy Autorka wprowadziła go tylko dla kontrastu, by pokazać, że Warner nie jest taki zły? Jakby bała się, że czytelnicy nie dostrzegą różnicy?


Pozwolę sobie jeszcze na chwilę wrócić do aspektów fabularnych i zaapelować do Was. W "Sekrecie Julii" pojawia się pewna scena, w której ostatecznie straciłam szacunek dla Julii. Nie chcę tu niczego spoilerować, ale, drogie Czytelniczki, bardzo Was proszę, doceńcie, kiedy chłopak, którego lubicie, mówi wam o czymś, co jest dla niego ważne, co świadczy o jego zaufaniu wobec Was... Nie wypowiadajcie nagle imienia innego. Tak... no, kurczę, nie wypada. Szanujmy się.


Podsumowując, "Sekret Julii" wydaje mi się godną kontynuacją Dotyku. Od lektury pierwszego tomu minęło sporo czasu; gdybym sięgnęła po "dwójkę" od razu, ocena mogłaby być wyższa. Nie ma tragedii, fabuła płynie wartko i lektura mija przyjemnie, ale... za często przewracałam oczami nad zachowaniem Julii.

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:13:20
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Podniebne kasztele (tom 1)
 
2019-03-22 08:20:18
Ma nowego znajomego: Łędina
 
Moja biblioteczka
701 123 790
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (21)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd