Milena 
ja-sie-dystansuje.blogspot.com
24 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 3 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-21 15:20:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wilk (tom 2)
 
2018-09-21 15:13:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

„Alicje z Krainy Czarów” kojarzą chyba wszyscy. Może nie czytali samej książki, ale przecież są różne ekranizacje filmowe, animowane, teatralne. Tego jest naprawdę dużo, w sumie nie dziwie się, bo historia po prostu magiczna. Tym razem mamy do czynienia z historią nawiązującą do zdarzeń, które właśnie tam miały miejsce.
Allysa, czyli główna bohaterka książki jest prapraprawnuczką słynnej...
„Alicje z Krainy Czarów” kojarzą chyba wszyscy. Może nie czytali samej książki, ale przecież są różne ekranizacje filmowe, animowane, teatralne. Tego jest naprawdę dużo, w sumie nie dziwie się, bo historia po prostu magiczna. Tym razem mamy do czynienia z historią nawiązującą do zdarzeń, które właśnie tam miały miejsce.
Allysa, czyli główna bohaterka książki jest prapraprawnuczką słynnej Alicji. Okazuje się, że na kobietach z rodziny Liddell panuje klątwa, którą zapoczątkowała właśnie ona. Teraz Alyssa musi pojawić się w Krainie Czarów, aby wszystko naprawić, lecz nie wszystkim tam podoba się jej obecność.
Z jednej strony „Alyssa i jej czary” to książka magiczna, pełna stworzeń, które tak dobrze znamy z czasów dzieciństwa i bajki. Jednak klimat jest nieco mroczniejszy, na główną bohaterkę czyha wiele niebezpieczeństw, którym musi stawić czoła. Pomaga jej przyjaciel, zwykły człowiek, a mianowicie Job. To on wskakuje z nią do króliczej nory.
Z drugiej strony to historia z nutą miłosną. Choć jest ona jedynie tłem dla całej reszty wydarzeń to nadaje fajnego klimatu. To jest coś co zdecydowanie uwielbiam w książkach i nie raz o tym mówiłam.
Przyznam się, że bałam się tej książki równie mocno jak mnie intrygowała. Obawiałam się, że dostane drugą Alicje jedynie z innym imieniem. Cieszę się, że tak się nie stało. Mamy do czynienia z zupełnie inną, równie ciekawą fabułą i interesującymi nowymi bohaterami.
Czytając czułam się jakbym była naocznym świadkiem wydarzeń, jakbym i ja trafiła do Krainy Czarów razem z bohaterami. Wciągnęłam się już niemal od pierwszych stron. Czytałam gdzieś, że jest to dopiero początek serii tak więc już czekam na kolejną odsłonę.
Choć nadal jestem wierna oryginałowi, to myślę, że to ciekawe nawiązanie i alternatywa. Coś czuję, że książka będzie miała sprzeczne opinie, dlatego tym bardziej zachęcam was do przeczytania.
Ja z swojej strony mogę was zachęcić, do sięgnięcia.

pokaż więcej

 
2018-09-01 17:39:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

„Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość” jest moją pierwszą przygodą z wydawnictwem NieZwykłe. Do tej pory pomimo tego, że wydają książki zdecydowanie w moim guście to jakoś się rozmijaliśmy. Mam nadzieje, że już tak nie będzie. Czemu?

Główną bohaterką książki jest Lisanne, poukładana młoda dziewczyna, która niedawno zaczęła studiować muzykę, a także za namową rodziców biznes. To...
„Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość” jest moją pierwszą przygodą z wydawnictwem NieZwykłe. Do tej pory pomimo tego, że wydają książki zdecydowanie w moim guście to jakoś się rozmijaliśmy. Mam nadzieje, że już tak nie będzie. Czemu?

Główną bohaterką książki jest Lisanne, poukładana młoda dziewczyna, która niedawno zaczęła studiować muzykę, a także za namową rodziców biznes. To właśnie dzięki temu drugiemu kierunkowi poznaje Daniela. Chłopak nie ma dobrej opinii w szkole. Jest uważany za gbura, ignoranta, ale przy tym również za bożyszcze kobiet i łamacza serc. Nie jednokrotnie pierwsze wrażenie może być mylne. Okazuje się, że to tylko złudzenie, poza na którą się kreuje, a w rzeczywistości jest zupełnie innym facetem.

Jak nietrudno się domyślić, głównym wątkiem w tej historii jest oczywiście miłość, młodzieńcze uczucie, które narodziło się pomiędzy naszą dwójką bohaterów. Pomimo, że dość szybko zaczyna się robić słodko i poważnie, to w żaden sposób mi to nie przeszkadzała, a nawet pasowało mi do tej bajki i bohaterów.

"..musisz przejść milę w czyichś butach nim możesz go oceniać.."

Z bohaterów moje serce skradł przede wszystkim Daniel. Co tu dużo mówić, posiadał cechy chłopaka, dla którego z pewnością nie jednej zabiłoby szybciej serce. Po pierwsze typ niegrzecznego chłopca. Jego ciało pokrywają tatuaże, jest tajemniczy, a przy tym jeździ na motocyklu. Nie zapominajmy, że dla bliskich osób odsłania swoje inne oblicze. Daniel jest troskliwy, opiekuńczy, a przede wszystkim jest w stanie walczyć o to co dla niego ważne.

„Niebezpieczna znajomość, niebezpieczna miłość” jest książką, którą czyta się przyjemnie już od pierwszych stron. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika, wciągnąć go w swój stworzony świat. Sam pomysł na fabułę również przypadł mi do gustu. Oprócz z pozoru błahych zagadnień mamy również pokazane te bardziej istotne, trudniejsze. Niepełnosprawność, pragnienie akceptacji wśród otoczenia.

Fani gatunku New adult, po prostu muszą przeczytać tę książkę, ponieważ wyróżnia się ona spośród innych historii z tego rodzaju. Czym? Przede wszystkim ciekawymi bohaterami, nieprzeidealizowanymi, różnobarwnymi. Wydaję mi się, że każdy znajdzie wśród nich takiego, który szczególnie przypadnie mu do gustu. Na plus oczywiście fabuła, mimo lekkich schematów i rozwiązań, które można było w mniejszym lub większym stopniu przewidzieć, książkę czyta się naprawdę z zaciekawieniem.

pokaż więcej

 
2018-08-25 15:09:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wilk (tom 1)

Seria „Wilk” przychodzi do nas w nowym wydaniu. Stary miałam w planach, ale tak się jakoś złożyło, że nie było ku temu okazji i nasze drogi się rozminęły. Nowe wydanie, nowa szansa i oto jestem właśnie po przeczytaniu pierwszej części.
Główną bohaterką książki, a zarazem narratorką i przedstawicielką wydarzeń jest Margo. Nastolatka, która właśnie zmieniła miejsce zamieszkania, szkołę i trafia...
Seria „Wilk” przychodzi do nas w nowym wydaniu. Stary miałam w planach, ale tak się jakoś złożyło, że nie było ku temu okazji i nasze drogi się rozminęły. Nowe wydanie, nowa szansa i oto jestem właśnie po przeczytaniu pierwszej części.
Główną bohaterką książki, a zarazem narratorką i przedstawicielką wydarzeń jest Margo. Nastolatka, która właśnie zmieniła miejsce zamieszkania, szkołę i trafia do Wolftown. Sama nazwa miejscowości mówi chyba sama za siebie i nietrudno się domyślić co tam znajdziemy. To właśnie tam poznaje Maksa – „metalowca”, bo właśnie tak jest odbierany przez większą połowę szkoły. Choć jest małomówny i nie sprawiający wrażenia chętnego do zawierania nowych znajomości to i tak zainteresował naszą główną bohaterkę, która za wszelką cenę chciała dowiedzieć się o nim jak najwięcej.
„Sprawdź, co wydarzyło się przed „Zmierzchem” „ nie lubię porównać w opisie książek do innych, tak jakby sami od razu nam narzucali, że nie znajdziemy tu nic oryginalnego, a przecież to nie o to chodzi. Owszem da się znaleźć sporo podobnych zdarzeń łączące obie te historie, ale tylko na początku. Później okazuje się, że mamy do czynienia z zupełnie z czymś nowym co mnie niezmiernie ucieszyło. Zdecydowanie wolę czytać o czymś nowym, tak żeby historia mnie zaskoczyła.
Lubię styl autorki, jej pomysły na przebieg fabuły i kreowanie bohaterów. Choć tu moje serce zawładnęła postać drugo planowa, a mianowicie Ivette, której wszędzie było pewno. Uwielbiam żywe, przebojowe postacie, no co tu ukrywać, przy takich inne po prostu bledną.
Porównując okładki książek nowego i starego wydania to tu mamy zdecydowanie krok na przód. Nowa podoba mi się bardziej. Poprzednia była aż nazbyt przesadzona w porównaniu do tego co znajdziemy w fabule. W końcu mamy do czynienia z fantastyką młodzieżową z połączeniem lekkiego romansu. Coś co oczywiście ja lubię.
„Wilka” czyta się w zawrotnym tempie. Historia lekka, a przy tym ciekawa, więc ciężko się od niej oderwać. Kiedy już akcja się rozkręciła na dobre to nie było miejsca na długi i głęboki oddech, ponieważ autorka zasypywała nas co raz to zaskakującymi informacjami.
Czas sięgnąć po kontynuacje, czyli „Wilczyce”. Oj coś czuję, że tam również będzie się działo.

pokaż więcej

 
2018-08-23 12:30:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Ben jest naukowcem instytutu. Dla eksperymentu przenosi się do świata Fajstos z 1627 roku p.n.e., a wszystko dzięki grze Maya VR. Pozwala mu to zbadać jak żyli ludzie na Krecie w bardzo dawnych czasach. Oprócz niego do gry trafiają co raz to nowi ludzie. Świat na wyspie wydaje się bardzo realistyczny, trudno odróżnić w nim fikcje.
Wszystko toczy się w miarę spokojnie, ale wszystko do czasu....
Ben jest naukowcem instytutu. Dla eksperymentu przenosi się do świata Fajstos z 1627 roku p.n.e., a wszystko dzięki grze Maya VR. Pozwala mu to zbadać jak żyli ludzie na Krecie w bardzo dawnych czasach. Oprócz niego do gry trafiają co raz to nowi ludzie. Świat na wyspie wydaje się bardzo realistyczny, trudno odróżnić w nim fikcje.
Wszystko toczy się w miarę spokojnie, ale wszystko do czasu. Na wyspie wybucha wulkan i od tej chwili nic nie jest takie jakby się wydawało, szczególnie ludzie. Zaczyna się walka o przetrwanie, a co za tym idzie koniec jakichkolwiek zasad, wszystkie chwyty są widoczne, a wszystko po to aby przeżyć.
"Immersja" to przede wszystkim fantastyka. Akcja książki początkowo dzieje się w przyszłości, gdzie w modzie jest sztuczna inteligencja i wszystko co jest z nią związane. Jednak główne wydarzenia mają miejsce w wirtualnym świecie, który często miesza się z realnym.
Podczas czytania o znużenie nie macie co się martwić, albowiem mamy tu do czynienia z ciągłymi zwrotami akcji, a postacie nie do końca tacy jakbyśmy się po nich spodziewali.
Erick Pol świetnie potrafi pisać opisy. To właśnie dzięki nim czytelnik może bez problemu wyobrazić sobie i weź w grę, w której uczestniczą bohaterowie. Musicie być gotowi, że ich w książce jest naprawdę dużo. Choć przyznam się, że przez parę pierwszych stron ciężko było mi się wczytać, ale później już nie mogłam oderwać się od literatury.
Na uwagę zasługuję również bohaterowie. Każdy z nich jest inny i wielowymiarowy, o sztuczności i przewidywalności nie ma tu mowy. Jestem pewna, że podczas czytania niejednokrotnie was zaskoczą swoim zachowaniem i decyzjami.
„Immersja” posiada również parę ciekawych ilustracji, dużo na ten temat wam nie chce zdradzać. Powiem jedynie, że kiedy otrzymałam książkę to zdecydowanie się takich nie spodziewałam ujrzeć.
Dla kogo książka?
Przede wszystkim dla fanów fantastyki, nowych technologii w książce. Mam nadzieje, że ten świat wciągnie was tak samo jak i mnie. Z tego co wiem ma powstać kontynuacja, po którą z pewnością sięgnę.

pokaż więcej

 
2018-08-14 11:30:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Adam nie miał szczęśliwego dzieciństwa wartego wspominania na stare lata. Jego biologiczny ojciec odszedł od razu jak dowiedział się o jego przyjściu na świat, a ojczym nie zasługiwał na to miano. Znęcał się zarówno na nim jak i na jego matce, aż w końcu sytuacja ta doprowadziła do wizyty w szpitalu i śmieci jego matki. Pomocną dla niego dłoń wyciągnęła rodzina zielonookiej dziewczyny, która... Adam nie miał szczęśliwego dzieciństwa wartego wspominania na stare lata. Jego biologiczny ojciec odszedł od razu jak dowiedział się o jego przyjściu na świat, a ojczym nie zasługiwał na to miano. Znęcał się zarówno na nim jak i na jego matce, aż w końcu sytuacja ta doprowadziła do wizyty w szpitalu i śmieci jego matki. Pomocną dla niego dłoń wyciągnęła rodzina zielonookiej dziewczyny, która czuła zbyt mocno. Dość szybko nastolatkę intryguje nowy współlokator, choć początkowo oboje traktują się jak powietrze. W końcu mimo sprzeciwie rodziców nastolatkowe zbliżają się do siebie, poznają swoje tajemnice, pragnienia. Okazuję się, że pod wieloma względami są bardziej do siebie podobni niż mogłoby się wydawać to do tej pory.

“Widzę dziewczynę, bez której ktoś kiedyś nie będzie potrafił żyć.
I boję się.. I boję się, że tym kimś będę ja.”

To nie jest tylko historyjka miłosna dwójki nastolatków. Jestem pewna, że "Adam" rozwali wasze serca na milion kawałków, które ciężko będzie później pozbierać do kupy. Autorka z każdą swoją kolejną książką ustawia poprzeczkę co raz wyżej. Tak więc nie będę mówić, że jest to moja ulubiona książka autorki, bo pewnie za niedługi czas pojawi się kolejna i tak samo będę mówić o tamtej.

Adam jest postacią złożoną. Przeszedł w życiu bardzo wiele, przeszłość cały czas puka do jego drzwi, a mimo to nadal walczy o swój los. Kiedy wydaje nam się, że znamy już jego wszystkie tajemnice okazuje się, że byliśmy w dużym błędzie. Jest postacią wobec której po prostu nie da się przejść obojętnie i zapomnieć wraz z kończeniem czytania książki. Wydawać mogłoby się, że skoro sam tyle przeszedł to będzie to osoba oziębła. Nic bardziej mylnego, bo to przecież szczególnie do niego najbardziej lgnęły inne dzieci mieszkające w domu. I przede wszystkim jako jedyny rozumiał co czuje dziewczyna.

Nie miałam w planach na ten miesiąc przeczytać tej książki. Kupiłam ją pod wpływem chwili, ale jak już zaczęłam ją czytać wiedziałam, że to była słuszna decyzja. "Adam" to lekka książka, a jednak potrafiąca wzbudzić uczucia. Nie mam do czego się przyczepić. Spodobała mi się fabuła, choć nie oszukujmy się nie jest aż nadto oryginalna, ale jednak pewne rozwiązania potrafiły mnie zaskoczył. Polubiłam bohaterów, oboje mieli co przekazać swoimi osobami, mieli swoje wady jak i zalety, tak więc o sztuczności czy przeidealizowaniu nie ma co mówić.

Tak więc nie zastanawiajcie się, po prostu poznajcie Adama.

pokaż więcej

 
2018-08-13 16:48:08
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Dianę poznajemy jako uczennice gimnazjum, która zazwyczaj trzyma się gdzieś na uboczu, stara się nie wychylać po za szereg. Jest osobą mało zauważalną wśród swoich rówieśników, przynajmniej tak jej się do tej pory wydawało. Pewnego dnia do ich klasy dołącza nowy chłopak i od tej pory świat Diany nie wygląda już do tej pory. Dziewczyna staje się obiektem kpin, a to wszystko dzięki właśnie jemu.... Dianę poznajemy jako uczennice gimnazjum, która zazwyczaj trzyma się gdzieś na uboczu, stara się nie wychylać po za szereg. Jest osobą mało zauważalną wśród swoich rówieśników, przynajmniej tak jej się do tej pory wydawało. Pewnego dnia do ich klasy dołącza nowy chłopak i od tej pory świat Diany nie wygląda już do tej pory. Dziewczyna staje się obiektem kpin, a to wszystko dzięki właśnie jemu. To właśnie zdarzenie motywuje ją za wzięcie się za swój wygląd, jednak jak się okazuje nie każda motywacja jest dobra.

Książka podzielona jest na trzy etapy: wiarę, nadzieje i miłość. W każdej z nich oczywiście najważniejszą role odgrywa Diana. Jesteśmy świadkami jej wzlotów i upadków. Autorka udowadnia nam, że zawsze trzeba mieć nadzieje na lepsze jutro, pod żadnym z pozorów nie powinniśmy się podawać, trzeba walczyć o swoje szczęście.

Pomimo, że książka jest naprawdę krótka, bo liczy sobie ledwie ponad sto stron to porusza naprawdę wiele, trudnych tematów, które tyczą się młodzieży. Wiek gimnazjalny to chyba najgorszy wiek. Dlaczego? Z jednej strony czujemy się już dorośli, pojawiają się pierwsze poważniejsze uczucia, a z drugiej strony bywa, że w głowie mamy pełno głupot i oczywiście zdanie większości w tym czasie jest najważniejsze. Często aby komuś zaimponować jesteśmy w stanie zrobić straszne rzeczy, zniszczyć innej osobie życie.
Kolejnym ważnym tematem jest anoreksja i bulimia. Również w dużej mierze efekt próby zaimponowania innym, bo przecież bycie szczupłym jest w modzie.
Lubię książki, które niosą za sobą jakieś przesłanie, a ta właśnie taka jest.

Czy mamy tu jakieś minusy?
Grubość książki. Tak jak wspominałam wcześniej to nie jest opasłe tomisko, wiec kiedy się wczytamy w lekturę, okazuję się, że to już jej koniec, a szkoda.
\
Myślę, że to naprawdę obiecująca pozycja, która nie zajmie wam dużo czasu i nie będziecie żałować sięgnięcia po nią. "Wiara, Nadzieja, Miłość" to książka napisana prostym językiem a zarazem potrafi wzbudzić w czytelniku emocję. To już moje drugie spotkanie z autorką, czekam więc na kolejne.

pokaż więcej

 
2018-07-27 17:44:01
Ma nowego znajomego: Annie
 
2018-07-24 10:29:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Czasami już tak mamy, że z pozoru niepozorna lektura może nam wyrwać serce. Uwielbiam tego typu, pozytywne niespodzianki.
Życie Maddy uporządkowane jest pod to co robi jej młodsza siostra. Dziewczyna kiedy nie jest w pracy to opiekuję się właśnie nią. Jej życie towarzyskie jest niewielkie, a w sumie wcale go nie ma. Kiedy na horyzoncie pojawia się Albert zaczyna widzieć cień w tunelu, przez...
Czasami już tak mamy, że z pozoru niepozorna lektura może nam wyrwać serce. Uwielbiam tego typu, pozytywne niespodzianki.
Życie Maddy uporządkowane jest pod to co robi jej młodsza siostra. Dziewczyna kiedy nie jest w pracy to opiekuję się właśnie nią. Jej życie towarzyskie jest niewielkie, a w sumie wcale go nie ma. Kiedy na horyzoncie pojawia się Albert zaczyna widzieć cień w tunelu, przez myśl przechodzi jej, że jej los wcale nie musi wyglądać dokładnie tak jak jej się wydawało do tej pory.
Albert marzy o tym żeby się usamodzielnić, a szczególnie czym kol wiek zaimponować ojcu, który nie ma o nim najlepszego zdania. Maddy pokazuje mu, że w relacjach rodzinnych może być zupełnie inaczej niż u niego w domu. Razem uczą się życia, o którym do tej pory nawet nie śnili.
Polubiłam głównych bohaterów za ich naturalność i przede wszystkim tolerancje wobec drugiego człowieka. Zaczynając czytać, wydawało mi się, że to będzie kolejna taka na zabicie czasu młodzieżówka. Sądziłam, że przeczytam ją, a wraz z odłożeniem książki zapomnę o bohaterach poznanych w lekturze. Nic bardziej mylnego. W stu procentach mogę się zgodzić, że ta historia jest dla każdego, kto pokochał „Gwiazd naszych wina” i „Zanim się pojawiłeś”. Nie powiedziałabym jednak, że jest identyczna do nich jeśli chodzi o fabułę. Tu raczej mam na myśli emocje, które towarzyszą nam podczas czytania. Myślę, że wrażliwe osoby mogą uronić łzy, tak więc przygotujcie sobie pod ręką chusteczki.
Głównym wątkiem książki jest jak nie trudno się domyślić, uczucie, które rodzi się pomiędzy dwójką głównych bohaterami. Na plus można zaliczyć fakt, że nie jest to ani gwałtowne, ani znów bardzo powolne. Oprócz tego mamy pokazane radzenie sobie z chorobą w rodzinie. Bee potrzebuje całodobowej opieki, porozumiewa się za pomocą kwestii z filmów i bajek, a jej zachowania nigdy nie można przewidzieć.
Kolejny plus to imiona. Czy pomyślelibyście, że Maddy i Bee to skróty od Madonny i Beyonnce? Tak właśnie brzmią prawdziwe imiona tych bohaterek.
Jak dotąd to chyba najlepsza książka jaką czytałam w te wakacje.

pokaż więcej

 
2018-07-20 17:24:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Urszula jest z pozoru szczęśliwą mężatką, wszystko się zmienia kiedy to przyłapuje męża z inną, młodszą kobietą. Choć próbuje mu wybaczyć i żyć z nim, szybko uświadamia sobie, że taki układ nie jest dla niej odpowiedni. Postanawia się wyprowadzić i porzucić swego męża, jak również wnieść pozew o rozwód. W nowym miejscu poznaje Michała, z którym początkowo łączą ją napięte stosunki jednak im... Urszula jest z pozoru szczęśliwą mężatką, wszystko się zmienia kiedy to przyłapuje męża z inną, młodszą kobietą. Choć próbuje mu wybaczyć i żyć z nim, szybko uświadamia sobie, że taki układ nie jest dla niej odpowiedni. Postanawia się wyprowadzić i porzucić swego męża, jak również wnieść pozew o rozwód. W nowym miejscu poznaje Michała, z którym początkowo łączą ją napięte stosunki jednak im bliżej się poznają tym bardziej początkowa znajomość przechodzi w przyjaźń aż po uczucie. Jednak byłoby to za proste, a los bohaterów zbyt łatwy do przewidzenia. Jestem pewna, że powiązania, przeszłość postaci z pewnością was zaskoczy.
Choć literatura polska nie jest czymś co czytałam bardzo często to jednak po książki Beaty Majewskiej sięgać lubię. Dlaczego?
Podoba mi się jej lekki styl z nutką humoru. Potrafi wykreować nieprzeidealizowanych bohaterów, każdy z nich ma swoje wady jak człowiek w normalnym życiu. Zarówno Urszula i Michał popełnili w swoim życiu błędy, które co niektórzy pewnie powiedzą, że oni w życiu nie zrobiliby czegoś takiego, bo czy bylibyśmy wstanie być z osobą którą kochamy, wiedząc że ta ma cały czas kogoś trzeciego. Jednak jak wiadomo tak jak różni są ludzie różne są ich decyzje.
Tak jak wspominałam wcześniej, autorka zaskoczyła mnie przebiegiem akcji, a nawet w pewnym momencie wbiła w fotel swoim pomysłem na niektóre wydarzenia. Podoba mi się to, bo w obyczajówkach coraz rzadziej występuje coś czego się nie spodziewałam.
„Moja twoja wina” to nie jest książka idealna, ma swoje niewielkie niedociągnięcia, ale jak wiadomo ideały są nudne. Książkę bardzo dobrze i szybko się czytało, czyli to bardzo dobry wybór na wakacyjny okres. Myślę, że czas spędzony z tą lekturą nie będzie dla was czasem straconym. Polecam przede wszystkim osobą, którym podobały się poprzednie książki Beaty Majewskiej, bo ta również zachowana jest w podobnym lekkim klimacie.

pokaż więcej

 
2018-07-17 22:28:35
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-07-17 19:18:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Iskari (tom 1)

„Ostatni Namsara” to książka z gatunku fantasy, a w ostatnim czasie wstyd się przyznać, ale co raz rzadziej sięgam po właśnie taką tematykę.
Asha jest córką króla Firgaardu, ale niech was to nie zmyli, bo to nie jest historia o typowych księżniczkach, które tylko marzą o swoim księciu. Dziewczyna walczy ze smokami i idzie jej to naprawdę dobrze. Asha nie należy do szczęśliwych panien,...
„Ostatni Namsara” to książka z gatunku fantasy, a w ostatnim czasie wstyd się przyznać, ale co raz rzadziej sięgam po właśnie taką tematykę.
Asha jest córką króla Firgaardu, ale niech was to nie zmyli, bo to nie jest historia o typowych księżniczkach, które tylko marzą o swoim księciu. Dziewczyna walczy ze smokami i idzie jej to naprawdę dobrze. Asha nie należy do szczęśliwych panien, albowiem została obiecana Jarkowi. Zabicie Kozu, pierwszego smoka i źródła jej problemów mogłoby naprawić jej los i uchronić ją od niechcianego zamążpójścia.
W tle głównej akcji autorka opowiada nam legendy, między innymi te o Namsarze[nie mam pojęcia jak to się odmienia] i Iskari. Zdecydowanie jestem sympatykiem tego typu zabiegów. Czytelnik może bardziej wprowadzić się w akcję książki i zrozumieć bohaterów i ich zachowanie jak również powód dla którego tak naprawdę znaleźli się w miejscu w jakim obecnie są.
„Ostatni Namsara” to naprawdę jedna z ciekawszych młodzieżowych książkę jakie w ostatnim czasie miałam okazje poznać. Nie mam nawet do czego się przyczepić jeśli chodzi o fabułę. Główna bohaterka przyciąga naszą uwagę już od pierwszych stron. Od razu widać, że to osoba silna, walcząca i nie tak łatwo się poddaje. Zdecydowanie właśnie takie lubię, Na plus oczywiście zasługują smoki, które w ostatnim czasie są niestety mniej popularne w literaturze, a szkoda. Podczas czytania nie ma czasu na nudę, ponieważ ciągle pojawiają się nowe fakty, nie ma w tej książce czegokolwiek co można uznać byłoby za zbędne.
Książka rozpoczyna prawdopodobnie naprawdę wartą uwagi serie. Ja już się nie mogę doczekać kiedy do moich rąk trafi jej kontynuacja, bo zakończenie pierwszego tomu mnie zaskoczyło.
Jeśli szukacie książki, która ma w sobie silną bohaterkę, nietuzinkową fabułę i przede wszystkim smoki to trafiliście w dziesiątkę.

pokaż więcej

 
2018-07-17 18:45:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Ogromnie cieszę się, że Szósty Zmysł wydał kolejną książkę, bo jak na razie każda spod tego wydawnictwa potrafiła mi mocno namieszać w głowie. Czas na kolejną próbę.

Julia jest młodą wdową z małą córeczką. Po śmierci męża opiekuje się nią jego brat Crew, który jest również jej byłym chłopakiem. Choć ich relacje wzajemne tolerowanie się nie są proste to jednak dla dobra jej córki zamieszkują...
Ogromnie cieszę się, że Szósty Zmysł wydał kolejną książkę, bo jak na razie każda spod tego wydawnictwa potrafiła mi mocno namieszać w głowie. Czas na kolejną próbę.

Julia jest młodą wdową z małą córeczką. Po śmierci męża opiekuje się nią jego brat Crew, który jest również jej byłym chłopakiem. Choć ich relacje wzajemne tolerowanie się nie są proste to jednak dla dobra jej córki zamieszkują razem. Uczucia jednak tak łatwo nie odpuszczają. Iskierki znów zaczynają się iskrzyć.

Zacznijmy od okładki, która mi się jak najbardziej podoba. Łagodna tonacja, a do tego grafika, która jak najbardziej pasuje do klimatu i gatunku książki. Zapewniam was, że będzie ładnie prezentować się w domowej biblioteczce.

„Poświęcenie” to książka która was pochłonie, zawładną wami emocje i przeżycia bohaterów. Julia zdecydowanie nie należy do tych którzy mają w życiu szczęście. Najpierw problemy z rodzicami i nieszczęśliwa miłość, potem śmierć męża aż po chorobę córki. W tym wszystkim był obecny w różnych rolach właśnie Crew. Poznajemy go jako niedojrzałego chłopca, ale bardzo szybko okazuje się, że teraz potrafi zawalczyć i poświęcić się dla kogoś kogo kocha.

Przygotujcie sobie paczkę chusteczek, jestem pewna, że wam się przydadzą. Autorka opowiedziała nam zarówno piękną jak i smutną historię. Los bohaterów jest zarówno smutny jak i pełen nadziei, że w końcu się wszystko ułoży.

Dziewczyny nie zawiedziecie się sięgając po "Poświęcenie". Nie jestem w stanie nawet się do czegoś istotnego przyczepić. Wszystko tu gra i pasuje do siebie idealnie.

pokaż więcej

 
2018-07-05 15:46:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Pierwszy raz (tom 1)

Są takie książki kiedy to ocena ich jest ciężka, bo im więcej o nich myślisz tym twoje postrzeganie ich ulega zmianie. Tak mam właśnie w tym wypadku.
Kuba i Lena znają się od lat szkolnych. Dla niego była to miłość od pierwszego wejrzenia, dla niech chłopak był po prostu przyjacielem brata. Po latach znów ich drogi się krzyżują. Tym razem on idzie na całość, postanawia wyznać swoje uczuci,...
Są takie książki kiedy to ocena ich jest ciężka, bo im więcej o nich myślisz tym twoje postrzeganie ich ulega zmianie. Tak mam właśnie w tym wypadku.
Kuba i Lena znają się od lat szkolnych. Dla niego była to miłość od pierwszego wejrzenia, dla niech chłopak był po prostu przyjacielem brata. Po latach znów ich drogi się krzyżują. Tym razem on idzie na całość, postanawia wyznać swoje uczuci, to co buzowało w nim już od dawna. Jakie będą tego efekty? Niezbyt dobre, ponieważ Lena boi się związków i nie chce się angażować. Jednak może jest dla nich jakaś szansa.
Każde nasze zachowanie, bądź to jak inni działają, ma swój powód, nic nie dzieje się bez przyczyny. Nasze otoczenie kształtuje to jacy jesteśmy, czy mili czy wredni, odważni czy skryci. Lena nie wierzy w miłość i stabilny, stały związek. Po poznaniu bliżej Kuby daje mu jedynie szanse na przyjaźń. Jak to mówią, takie relacje trwają do pierwszego pocałunku, potem już samą przyjaźnią nazwać się tego nie da.
Pomysł na książkę nie uważam za wybitnie oryginalny, bo wiele jest tego typu historii. Choć nie mogę również zarzucić jej, że wieczór spędzony z tą lekturą był stracony i nudny. Pomimo to muszę wspomnieć, że nie lubię w literaturze schematu dziewicy, która jak tak to tego wieku jest nieskazitelna, a tu bum i już po czystości. Nie polubiłam głównej bohaterki, zbyt często jej zachowanie mnie drażniło. Zdecydowanie nie utożsamiłam się z nią.
Pomijając w całości Lenę, książkę oceniam na plus. Lubię lekki i młodzieżowy na swój sposób styl autorki. Zdarzenia opisane jak i dialogi nie są wymuszone i sztuczne. Lektura nie jest obszerna, więc nie powinna wam zająć dużo czasu. Choć również nie wydaje mi się, aby zapadła w waszej pamięci na długo. Z nadzieją zapatruje się na kolejną część serii. Paweł wydawał mi się ciekawą postacią i nietuzinkową, a to właśnie jego losy będziemy mogli poznać.

pokaż więcej

 
2018-06-30 14:57:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Dance, sing, love (tom 2) | Seria: Editio Red

Akcja pierwszej części książki skończyła się chyba w najgorszym z możliwych momentów, pozostawiając mnie-czytelnika z milionem pytań. Przyszedł czas na uzyskanie odpowiedzi na postawione pytania wobec bohaterów.
Kiedy wydaje nam się, że w końcu odnajdujemy właściwą drogę w swoim życiu, los nam to wszystko psuje w jednej sekundzie, jak za pstryknięciem palca, wszystko znika, a my znów musimy...
Akcja pierwszej części książki skończyła się chyba w najgorszym z możliwych momentów, pozostawiając mnie-czytelnika z milionem pytań. Przyszedł czas na uzyskanie odpowiedzi na postawione pytania wobec bohaterów.
Kiedy wydaje nam się, że w końcu odnajdujemy właściwą drogę w swoim życiu, los nam to wszystko psuje w jednej sekundzie, jak za pstryknięciem palca, wszystko znika, a my znów musimy zawalczyć o swoje szczęście. Livia jest utalentowaną tancerką, jednak po tym jak była uczestniczyła w wybuchu bomby na lotnisku, musi skupić się na odzyskaniu zdrowia i sprawności. Coś się w niej łamie, a ona sama nie jest już tą samą dziewczyną. Jej marzenia, kariera musi zejść na dalszy plan, najpierw musi odzyskać przede wszystkim wewnętrzną równowagę.
Seria pochodzi z platformy wattpad.com. Miała już swoich odbiorców zanim ukazała się na kartkach papieru. Chętnie sięgam po właśnie tego typu pozycje, ponieważ jak do tej pory nigdy się na podobnych egzemplarzach nie zawiodłam. Zresztą pierwsze miejsce na stronie w kategorii Romans, mówi nam samo za siebie.
„Dance, sing, love” to trylogia autorstwa polskiej pisarki, ukrywającej się jednak za pseudonimem. Bardzo dobrze wspominam pierwszą część, dlatego tym chętniej sięgnęłam po jej kontynuacje. Zaczynamy od razu od przełomowego zdarzenia, a mianowicie wybuchu bomby na lotnisku. Ten tragiczny wypadek miał oddziaływanie na życie Livie, jak i jej najbliższych. Nie jest łatwo otrząsnąć się po takiej traumie, szczególnie kiedy zmienia nasze życie o trzysta sześćdziesiąt stopni.
Zawsze mam lekkie obawy dotyczące drugich tomów, że będzie brakować im świeżości, że wszystko będzie się ciągnęło. Tu tego nie było. Ciągle pojawiały się nowe informacje, tajemnice i zagadki do rozwikłania. Autorka ma głowę pełną pomysłów i mam wrażenie, że jeszcze długo ich nie wyczerpie. Liczycie, że tym razem wszystko zakończy się delikatnie, nic bardziej mylnego, znów wydarzenia z ostatnich stron nas zaskoczą i wszystko wywrócą do góry nogami. I jak tu żyć, kiedy nie mogę na już sięgnąć po ostatni tom, a tak bardzo bym chciała.
„W rytmie serc” to książka przede wszystkim o dojrzewającym uczuciu, o wzlotach i upadkach, a przede wszystkim układaniu swojego życia na nowo. Jesteśmy świadkami dojrzewania głównych bohaterów, ich zachowanie w porównaniu do pierwszej części się zmieniło. James nie myśli już tylko o sobie, a Livie jest bardziej świadoma i pewna siebie.
Dla tych którzy czytali pierwszą część to oczywiście lektura obowiązkowa w te wakacje, a dla reszty? Oczywiście muszą swoje zaległości nadrobić.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
947 368 5125
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (74)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (20)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd