Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Milena 
ja-sie-dystansuje.blogspot.com
22 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 15 godzin temu
Teraz czytam
  • Jeszcze raz
    Jeszcze raz
    Autor:
    Jak daleko można się posunąć, by odzyskać utraconą miłość? Agata nie potrafi pogodzić się z odejściem Alana. Porzuca swoje dotychczasowe życie i postanawia odzyskać ukochanego. Pełna nadziei, chce mu...
    czytelników: 145 | opinie: 6 | ocena: 8,18 (11 głosów)
  • Jutro zaświeci słońce
    Jutro zaświeci słońce
    Autor:
    Wyobraź sobie, że Twoja matka jest źródłem Twojego lęku i destrukcji. Wyobraź sobie, że jesteś zakładniczką rodzinnej tajemnicy. Anita spełnia się zawodowo jako pisarka. Wspierana przez męża decyduj...
    czytelników: 460 | opinie: 27 | ocena: 6,94 (69 głosów)
  • Nadzieja
    Nadzieja
    Autor:
    Pierwszy tom nowej serii „Z czarnym kotem” autorstwa Katarzyny Michalak, bestsellerowej autorki Poczekajki, Roku w Poziomce oraz Sklepiku z Niespodzianką. Piękna, przejmująca opowieść przede wszystki...
    czytelników: 3007 | opinie: 273 | ocena: 7,14 (1416 głosów) | inne wydania: 1
  • Srebrny widelec
    Srebrny widelec
    Autor:
    Nawet najsilniejsi ludzie muszą mieć w życiu ostoję. Tam, gdzie bezduszny świat przetacza się nad człowieczymi losami z siłą huraganu, gdy spełnienie marzeń przychodzi nie w porę, gdy najłatwiej jest...
    czytelników: 22 | opinie: 3 | ocena: 8,33 (3 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-23 14:07:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Cecelia Ahern ma w swoim dorobku już kilka książek, między innymi takie tytuły jak „Love, Rosie” czy „PS Kocham Cię”. Tym razem przychodzę do was z jej najnowszą pozycją, a mianowicie „Lirogon”.

Lirogon to ptak australijski, który potrafi naśladować dźwięki. Właśnie taką zdolność ma Laura, potrafi wydawać identyczne dźwięki, melodie jakie wcześniej usłyszała np. zaparzania kawy przez ekspres....
Cecelia Ahern ma w swoim dorobku już kilka książek, między innymi takie tytuły jak „Love, Rosie” czy „PS Kocham Cię”. Tym razem przychodzę do was z jej najnowszą pozycją, a mianowicie „Lirogon”.

Lirogon to ptak australijski, który potrafi naśladować dźwięki. Właśnie taką zdolność ma Laura, potrafi wydawać identyczne dźwięki, melodie jakie wcześniej usłyszała np. zaparzania kawy przez ekspres. Nie zawsze tą umiejętność potrafi kontrolować przez co niejednokrotnie miałam uśmiech na twarzy. Wiadomo różne rzeczy można usłyszeć.

O istnieniu dziewczyny nikt nie wiedział prócz matki i babci, które już zmarły i Toma, który również odszedł. Laure odnajduję filmowcy podczas spaceru z bratem Toma. Jak nietrudno się domyślić to odmieni życie tej młodej kobiety.

Od razu mówię to nie jest książka z gatunku fantasy. Tak więc co to za książka?

Lirogon to pozycja o samotności i samodzielności. Główna bohaterka przez swoje dotychczasowe życie rozmawiała zaledwie z garstką ludzi, teraz nie wie komu może zaufać, komu wierzyć. O pomocy. Autorka udowadnia jak czasem wiele daję okazanie komuś pomocnej dłoni. O miłości. Tak, to uczucie również jest obecne w tej historii. Nie jest to najważniejszy wątek całości, ale jednak jest dość istotny. Laura jest młodą, naiwną i nieśmiałą dziewczyną. Wielokrotnie nie potrafi odnaleźć się w nowym dla niej świecie. Jedyną podporę odczuwa w Salomonie.

„Lirogon” to książka lekka i niewymagająca. Przez całość mamy do czynienia z jednym, umiarkowanym tempem przebiegu akcji. I chyba właśnie trochę brakowało mi tu jakiegoś bum. Dobra wiem, to nie jest książka akcji, ale wiecie jak to jest.

Tak jak wspominałam mamy tu wątek romantyczny, który w sumie choć jest najbardziej istotny w książce, to autorka nie atakuję nas nim. Rozwija się on bardzo powoli na tle innych wydarzeń.

Pod względem stylu autorki, wykreowanego przez nią świata, nie mam żadnych zastrzeżeń. Wszystko jest dopracowane po przez najmniejszy szczegół. Plus z pewnością należy się za pomysł z tym naśladowaniem dźwięków. Dowiedziałam się co to jest lirogon, a ja lubię się uczyć nowych rzeczy. Jedynie to jak już mówiłam mogłoby się coś wydarzyć coś nieoczekiwanego co wywróciłoby wszystko do góry nogami.

pokaż więcej

 
2017-05-23 12:10:20
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-05-22 13:29:35
Wypowiedziała się w dyskusji: Konkursy i rozdania blogowe

Do wygrania "Żniwiarz. Pusta noc" - Pauliny Hendel Zapraszam http://ja-sie-dystansuje.blogspot.com/2017/05/wygraj-zniwiarz-pusta-noc.html

więcej...
 
2017-05-21 14:57:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Cykl: Legenda o Seantrze (tom 1)

Aeryla pochodzi z nie magicznej rodziny, więc testy w szkole uważa za formalność i jedynie potwierdzenie swoich przypuszczeń, że jest zwykłą dziewczyną. Okazuje się jednak zupełnie inaczej. Nie dość, że jako pierwsza od pokoleń posiada zdolności to jeszcze ma wyjątkowy dar, jest łowcą czterech żywiołów, co zdarza się bardzo rzadko.

Z pewnością jeśli lubicie fantastyczne Young adult to i ta...
Aeryla pochodzi z nie magicznej rodziny, więc testy w szkole uważa za formalność i jedynie potwierdzenie swoich przypuszczeń, że jest zwykłą dziewczyną. Okazuje się jednak zupełnie inaczej. Nie dość, że jako pierwsza od pokoleń posiada zdolności to jeszcze ma wyjątkowy dar, jest łowcą czterech żywiołów, co zdarza się bardzo rzadko.

Z pewnością jeśli lubicie fantastyczne Young adult to i ta książka przypadnie wam do gustu tak jak i było w moim przypadku. Akcja książki przede wszystkim ma miejsce w liceum, które podzielone jest na klasy magiczne i te zwykłe. Główna bohaterka po udanych testach ląduje w tej pierwszej grupie, gdzie poznaje nowych przyjaciół. I tu chciałabym się na chwile zatrzymać. Każdy z bohaterów wnosi swoją indywidualność do tej historii. Mamy tu pół elfa, który to ma zdecydowanie głupie przy czym zabawne teksty i pomysły. Więc bądźcie gotowi na pojawienie się uśmiechu na waszej twarzy podczas czytania lektury. Merry pochodzi z bogatej i dobrze postawionej rodziny przez co nazywany jest „wypizdzonym”.

Nie jest to pierwsza książka o podobnej tematyce, którą mam okazję przeczytać. Jednak właśnie dzięki humorowi zdecydowanie zyskuje na wartości. Kolejnym plusem jest fakt, że nie ma tu schematycznego wątku miłosnego. Owszem pojawia się co nieco z miłości, ale nie jest on aż tak bardzo istotny dla przebiegu akcji. Przyznam się, że sądziłam, że się pojawi to uczucie w dwóch miejscach, bo tak zazwyczaj jest, a tu zaskoczenie. Lubię kiedy książki potrafią mnie zaskoczyć.

„Łowca czterech żywiołów” to ciekawy początek serii. Jestem ciekawa tylko kiedy będzie miała okazję przeczytać jej kontynuacje. Może ktoś coś wie na ten temat. Jest to lekka pozycja o nastolatkach, skierowana głównie do tej grupy wiekowej, choć ja się do nich niestety już nie zaliczam, a również mi się podobała. Intrygująca, a zarazem tajemnicza, idealna na ciepły dzień taki jak dziś.

pokaż więcej

 
2017-05-21 10:19:37
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-05-21 10:18:15
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-05-20 20:45:11
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-05-20 19:58:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Cykl: Żniwiarz (tom 1)

Magda nie ma zwyczajnego życia. Widzi nawich, duchy i inne upiory, a do kompletu jej wuj jest Żniwiarzem. Nie chciałabym być w jej skórze, bo w okolicy nie mają o jej rodzinie przychylnego zdania. Mimo to choć trochę chcę żyć jak normalna dziewczyna i zakochuje się w nowoprzybyłym do miasteczka chłopaku, Mateuszu. Tylko co on zrobi jak się dowie o zajęciu Magdy?

Fantastyka, szczególnie ta...
Magda nie ma zwyczajnego życia. Widzi nawich, duchy i inne upiory, a do kompletu jej wuj jest Żniwiarzem. Nie chciałabym być w jej skórze, bo w okolicy nie mają o jej rodzinie przychylnego zdania. Mimo to choć trochę chcę żyć jak normalna dziewczyna i zakochuje się w nowoprzybyłym do miasteczka chłopaku, Mateuszu. Tylko co on zrobi jak się dowie o zajęciu Magdy?

Fantastyka, szczególnie ta młodzieżowa, to gatunek po który sięgam ostatnio bardzo często. Akurat dawno nie czytałam nic o żniwiarzach, duchach zmarłych, więc za samą fabułę jest już ogromny plus. Mogę was zapewnić, że przebieg akcji i rozwiązania w książce niejednokrotnie i pozytywnie was zaskoczą. Do tego wszystkiego występują tu nawiązania do starych wierzeń słowiańskich, więc zawsze możemy dowiedzieć się czegoś o naszych korzeniach.

Zaletą książki są również bohaterowie, szczególnie Magda i Feliks. Ona młoda, niedoświadczona, odważna i wszystko chciałaby robić. On stara się ją okiełznać i być za nią odpowiedzialny jako wuj, jednak nie zawsze mu to wychodzi.

Sama akcja książki płynie w fajnym, umiarkowanym tempie. Czytelnik nie nudzi się podczas czytania, bo co róż się coś pojawia, a z drugiej strony nie jest zasypany już od pierwszej strony głównymi efektami. Napięcie narasta stopniowo, autorka co jakiś czas naprowadza nas po przez pojawianie się „Pierwszego” na to co może się wydarzyć, ale w takim stopniu, że czytamy i nie możemy się oderwać, bo chcemy się dowiedzieć co to, kto to, ten cały „Pierwszy”.

Jak to przystało na tego typu książkę pojawia się również wątek romantyczny. Jednak jest on jedynie dopełnieniem całej historii, więc nie za słodzi was wzdychaniem do siebie i wyznaniami miłości co mnie akurat bardzo ucieszyło. Uczucie pomiędzy bohaterami rozwija się bardzo powoli i subtelnie.

Autorką książki jest Polka, za co również należy się uwaga, bo myślę że nasza literatura fantastyczna co raz lepiej wygląda na tle zagranicznej, a ta książka jest tego doskonałym przykładem. Wszystko dopełnia okładka, która z pewnością da się zauważyć na półce w księgarni.

Więc jaka jest ta „Pusta noc”?

Zaskakująca, wciągająca, trzymająca w napięciu. Do kompletu napisana została lekkim piórem przez co te ponad czterysta stron przebiegło mi w mgnieniu oka. Bohaterów książki nie da się nie polubić, więc mi z niecierpliwością pozostaję czekać na kontynuacje przygód Magdy, a po takim zakończeniu jaki autorka nam zgotowała jestem pewna, że będzie się działo.

pokaż więcej

 
2017-05-18 17:35:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Kiedy tylko przeczytałam zapowiedź tej książki coś czułam, że to może być jedna z ciekawszych nowości w tym miesiącu. Zresztą sama okładka już potrafi przykuć uwagę, a zawartość? Z pewnością musicie ją poznać.

Główną bohaterką książki wcale nie jest tytułowa Eden, a Jess. Dziewczyna jest nieśmiałą nastolatką żyjącą w cieniu swojej przyjaciółki Eden. Kiedy jedna ma problemy druga trwa przy...
Kiedy tylko przeczytałam zapowiedź tej książki coś czułam, że to może być jedna z ciekawszych nowości w tym miesiącu. Zresztą sama okładka już potrafi przykuć uwagę, a zawartość? Z pewnością musicie ją poznać.

Główną bohaterką książki wcale nie jest tytułowa Eden, a Jess. Dziewczyna jest nieśmiałą nastolatką żyjącą w cieniu swojej przyjaciółki Eden. Kiedy jedna ma problemy druga trwa przy niej wspierając i podtrzymując na duchu. Kiedy pewnego dnia Eden znika okazuje się, że nie o wszystkim sobie mówiły, pomiędzy nimi miały miejsce tajemnice. Jess przy pomocy chłopaka przyjaciółki postanawia ją odnaleźć.

Autorka napisała całkiem wciągającą historię, którą ja przeczytałam w niecały wieczór. Sięgając po tę pozycję musicie się przygotować na emocje i napięcie. Czytelnik ma wiele zagadek i pytań do rozwiązania, dzięki czemu jak już się zacznie czytać ciężko się oderwać. Historia ta pokazuje, że często ciężko nam się pogodzić ze stratą bliskiej osoby, szczególnie niespodziewaną. Bardzo często takie osoby tylko udają, że wszystko jest w porządku, a w głębi duszy cierpią. Ważne jest wtedy zrozumienie i wsparcie. Głównym motywem jest tu utrata bliskiej osoby jak i przyjaźń, jednak nie tylko o tym jest ta książka. Oczywiście nie obyło się bez wątku miłosnego, który tu pięknie dopełnia całość.

Książka podzielona jest na dwa czasy. Część akcji dzieje się w czasie rzeczywistym, wtedy to mamy do czynienia z poszukiwaniami Eden, a drugi opowiada o przeszłości. Tak właśnie autorka naprowadza nas na trop dziewczyny i pozwala nam zrozumieć to co się dzieje teraz.

Nie ma tu chyba niczego do czego mogłabym się przyczepić. Mamy do czynienia z ciekawymi bohaterami i zdecydowanie bardzo różnymi od siebie. Eden jest piękną dziewczyną, której wszędzie pełno, łatwo nawiązuję kontakty z innymi. Za to Jess jest jej przeciwieństwem, nie lubi być w tłumie osób, nie jest osobą popularną czy rozrywkową.

Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Mamy tu historie o nastolatkach, która młodzi pokochają. Jednak również poruszane są tu ważne tematy, więc i dorosłych zaciekawi i poruszy ta lektura.

Więc jeśli szukacie książki o sile prawdziwej przyjaźni to coś idealnie dla was.

pokaż więcej

 
2017-05-17 16:32:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Czego kobieta pragnie do szczęścia? Domu, rodziny, męża.

Jednak czy mając co na pewno będzie szczęśliwa?

Matylda to wszystko posiada w swoim życiu, choć nie wygląda na to żeby jej życie było szczęśliwe. Ona pragnie jak najwięcej czasu spędzać w gronie rodziny, lecz jej mąż ma wysokie ambicje. Dla Tymoteusza najważniejsza w życiu jest praca, to ile zarabia i jakie stanowisko obejmuje. Aby...
Czego kobieta pragnie do szczęścia? Domu, rodziny, męża.

Jednak czy mając co na pewno będzie szczęśliwa?

Matylda to wszystko posiada w swoim życiu, choć nie wygląda na to żeby jej życie było szczęśliwe. Ona pragnie jak najwięcej czasu spędzać w gronie rodziny, lecz jej mąż ma wysokie ambicje. Dla Tymoteusza najważniejsza w życiu jest praca, to ile zarabia i jakie stanowisko obejmuje. Aby pchnąć się co raz wyżej spędza w domu niewiele czasu. Matylda jest dla swojego syna zarówno matką jak i ojcem, za którego pamięta o urodzinach najmniejszego i kupuje prezenty jako ojciec.

„Drugie życie Matyldy” to książka o walce o własne szczęście. Pokazuje, że nie tylko w życiu liczą się pieniądze, ale również najbliżsi, zaufanie i troska. Jest to dość krótka historia pokazująca żeby zawsze mieć nadzieje na lepsze jutro. Matylda jest zwykłą kobietą, taką jak każda z nas. Ma ducha walki, pokazuję, że kobieta również może być silna. Przekłada dobro syna nad własne.

Całość, a szczególnie zakończenie zachęciły mnie do sięgnięcia po kontynuacje losów kobiety.Mamy tu do czynienia z słodko-gorzką historią. Zresztą zawsze życie właśnie jest takie, nigdy nie jest idealnie złe, bądź piękne. Zawsze znajdą się wyjątki.

Myślę, że fani polskiej literatury nie będą zawiedzeni tą książką. Idealna lektura na ciepły wieczór

pokaż więcej

 
2017-05-15 10:33:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, New Adult

Od razu przejdę do konkretów, czyli najważniejszego plusa dla tej książki, a mianowicie nie czytałam drugiej podobnej pod względem fabuły pozycji. Możecie być pewni, że nie znajdziecie tu nic odgrzewanego, żadnego schematu. Z pewnością jedna z lepszych młodzieżówek jakie miałam okazje przeczytać.

Chloris[tu imię nieprzypadkowe] zostaje uratowana przed trzęsieniem ziemi przez wielkiego ptaka....
Od razu przejdę do konkretów, czyli najważniejszego plusa dla tej książki, a mianowicie nie czytałam drugiej podobnej pod względem fabuły pozycji. Możecie być pewni, że nie znajdziecie tu nic odgrzewanego, żadnego schematu. Z pewnością jedna z lepszych młodzieżówek jakie miałam okazje przeczytać.

Chloris[tu imię nieprzypadkowe] zostaje uratowana przed trzęsieniem ziemi przez wielkiego ptaka. Ten to jest na wpół człowiekiem i zabiera ją do „krainy” gdzie tacy jak on i jemu podobni żyją w zgodzie z Matką naturą. Wiem na pozór wydaje się to wszystko dziwne i ciężkie do zrozumienia. Jednak wszystko jest tak dopracowane przez autorkę, że czytelnik bez problemu odnajdzie się w tym świecie.

Tu nic nie jest takie jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Książka ta zaskoczyła mnie nie jednokrotnie swoimi przebiegami akcji i rozwiązywaniami, których się nie spodziewałam. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że sama nie mam pojęcia co mam myśleć o zakończeniu, bo było zupełnie inne niż się spodziewałam. Z jednej strony lubię jak jest coś nowego, nieoczekiwanego, ale czasem też lubię jak jest tak jak ma być.

To nie jest moja pierwsza książka tej autorki. Tym, którzy nie mieli jeszcze styczności z jej twórczością to z pewnością polecam sięgnąć, ponieważ jej styl, wyobraźnia i ubieranie świata w słowa zasługują na uwagę.

Cała ta historia daje również do myślenia i spojrzenia na świat i naszą przyszłość. Traktujemy Ziemie jako własność człowieka. Niejednokrotnie nie liczymy się z naturą i niszczymy ją. Pytanie tylko kiedy się nam za to dostanie.

Jeśli szukacie dobrej młodzieżówki to odpowiedni adres. Interesująca, świeża, z ciekawymi bohaterami, czeka aż po nią sięgniesz.

pokaż więcej

 
2017-05-11 17:23:48
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Guarded Hearths (tom 1)

New Adult jest gatunkiem, po który bardzo często sięgam wręcz w ciemno. Wiem, że zazwyczaj otrzymam to co oczekuję od tego typu książek, czyli przede wszystkim relaks i oderwanie myśli od rzeczywistości.
Anna zmaga się z traumą. Podczas świętowania jej szesnastych urodzin jest świadkiem zamordowania swojego ukochanego, a do tego zostaje porwana, więziona i gwałcona przez Cartera. Czy po takich...
New Adult jest gatunkiem, po który bardzo często sięgam wręcz w ciemno. Wiem, że zazwyczaj otrzymam to co oczekuję od tego typu książek, czyli przede wszystkim relaks i oderwanie myśli od rzeczywistości.
Anna zmaga się z traumą. Podczas świętowania jej szesnastych urodzin jest świadkiem zamordowania swojego ukochanego, a do tego zostaje porwana, więziona i gwałcona przez Cartera. Czy po takich zdarzeniach można jeszcze zaufać drugiemu człowiekowi? Żyć jak normalny człowiek.
Asthon marzy o służbie w pierwszej lini SWAT. Uzyskał najlepszy wynik na zakończenie szkoły, a dostał za zadanie niańczenie córki senatora. Ma ją ochraniać pod przykrywką bycia jej chłopakiem. Jednak uczuć od tak nie da się udawać.

"Wszystko, co jest warte posiadania, warte jest też, żeby o to walczyć."

„Nic do stracenia. Początek” jest książką o radzeniu sobie z demonami przeszłości. Pokazuje jak trudno po traumatycznych przeżyciach wyjść na prostą i choć w pewnym stopniu znów cieszyć się życiem. To już nie pierwsza książka spod pióra autorki, którą mam okazję czytać. Tak jak i poprzednie napisana została lekkim piórem, że czytelnik ma uczucie, że płynie wśród słów książki. Wiem, wiem ja mam dość sporę tempo czytania, więc mogę być nie obiektywna w tym temacie.
Uwielbiam kiedy pomiędzy bohaterami aż iskrzy. Od razu mam uczucie, że książce będzie się działo. Nie ma nic gorszego niż kiedy para się do siebie przymila już od pierwszych stron, tu na szczęście tak nie było. Autorka podzieliła narracje na dwóch głównych bohaterów, dzięki czemu możemy lepiej poznać ich wnętrze.

Czegoś mi jednak zabrakło, żebym mogła powiedzieć o niej, że zostanie mi w pamięci. Chyba jakiegoś zdarzenia wow, przewrotu nagłego zdarzeń, takiego o trzysta sześćdziesiąt stopni. Dobra ja wiem jest kolejna część i pewnie tam będzie miało to wydarzenie, ale teraz oceniam pierwszą. Jak przystało na książkę o miłości tak i ta skierowana jest przede wszystkim to płci pięknej. Tak więc jeśli szukacie niezobowiązującej pozycji to coś dla was. Ci którzy szukają głębi w książce to nie do końca ten adres.

pokaż więcej

 
2017-05-10 17:01:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

Nadszedł czas na książkę z biblioteki. O „Księdze snów” było sporo na blogach kiedy to została wydana, teraz trochę ucichło. Czemu? Nie mam pojęcia, bo to całkiem mądra i dobrze napisana książka.

Całość podzielona jest na trzy perspektywy. Pierwsza z nich to Henri. Mężczyzna był niegdyś reporterem wojennym, więc strach, zagrożenie nie jest mu obce. Na jednym ze swoich wyjazdów ratuje kobietę,...
Nadszedł czas na książkę z biblioteki. O „Księdze snów” było sporo na blogach kiedy to została wydana, teraz trochę ucichło. Czemu? Nie mam pojęcia, bo to całkiem mądra i dobrze napisana książka.

Całość podzielona jest na trzy perspektywy. Pierwsza z nich to Henri. Mężczyzna był niegdyś reporterem wojennym, więc strach, zagrożenie nie jest mu obce. Na jednym ze swoich wyjazdów ratuje kobietę, z którą spędza noc. Teraz po uratowaniu tonącej dziewczynki ulega wypadkowi. Eddie pracuje w wydawnictwie zajmującym się fantastyką naukową. Jakiś czas temu była związana z Henrim, lecz im się nie udało. Teraz nieoczekiwanie dowiaduje się, że mężczyzna wyznaczył ją jako jedyną do powiadamiania o stanie jego zdrowia. Jest jeszcze Sam. Młody chłopiec, który widzi świat kolorami i cyframi.

„ O wiele lepiej wiemy, co się dzieje na Księżycu niż w naszej głowie.”

Z pewnością jest to książka dojrzała i doskonale zaplanowana. Autorka zabiera nas w podróż zarówno do świata rzeczywistego jak i do myśli osób w śpiące, którzy zawieszeni są pomiędzy śmiercią, a życiem. Pokazuje ich wahania, walkę, a także poddawanie się. Historia ta jest pełna emocji, które udzielają się czytelnikowi. Czujemy smutek, cierpienie, ale również i nadzieje bohaterów na lepsze jutro. Zarówno Eddie jak i Sam marzą o tym, aby Henri w końcu wy budził się ze śpiączki.

Mamy tu do czynienia z podziałem na dni, a dokładniej akcja toczy się przez 46. Jednak również autorka zabiera nas do przeszłości bohatera, abyśmy mogli lepiej zrozumieć powody jego poczynania. Między innymi dowiadujemy się co się stało, że Sam nie zna własnego ojca.

„To, co cudowne, zawsze jest niszczone. To, co wyjątkowe, u większości ludzi budzi strach.”

Jeśli szukacie książek pełnej refleksji, dającej do myślenia i powodującej, że zastanawiasz się nad swoim życiem to ta lektura jest z pewnością dla was. Nigdy nie wiadomo jakie konsekwencje dokonanych przez nas wyborów będą widoczne w przyszłości.

Polecam przeczytać „Księgę snów”

pokaż więcej

 
2017-05-08 10:59:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Cykl: Tysiąc pięter (tom 1)

„Tysiąc pięter” to jedna z tych książek, na które wydanie czekałam z niecierpliwością w ostatnim czasie. Wiele naczytałam się porównań do serialu „Plotkara”, który uwielbiałam jako nastolatka. Jednak bardziej przypomina mi to „Słodkie kłamstewka”
Zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał świat za sto lat. Oto przedstawiam wam Manhattan z roku 2118. Ludzie mieszkają tu wieży, która liczy...
„Tysiąc pięter” to jedna z tych książek, na które wydanie czekałam z niecierpliwością w ostatnim czasie. Wiele naczytałam się porównań do serialu „Plotkara”, który uwielbiałam jako nastolatka. Jednak bardziej przypomina mi to „Słodkie kłamstewka”
Zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał świat za sto lat. Oto przedstawiam wam Manhattan z roku 2118. Ludzie mieszkają tu wieży, która liczy tysiąc pięter. W jednym budynku znajdują się kawiarnie, szkoły, mieszkania. Im wyżej mieszkasz tym lepiej to o tobie świadczy i o twoim portfelu. Do tego wszystkiego np. Avery jest zaprojektowana genetycznie tak, aby odziedziczyć tylko to co jej najlepsze po jej rodzicach i żeby nie być przeciętną dziewczyną. Tak sobie myślę, czy ja bym tak chciała, żeby moje dziecko było stworzone i żebym wiedziała jakie będzie zanim się urodziny. Chyba nie.

Pierwsze co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu to bogaci, rozkapryszeni nastolatkowie, którzy są inni niż się początkowo wydaję. W tej historii każdy kłamie, każdy ma swoje tajemnice, sekrety, ale również pragnienia.

Całość podzielona jest na kilka perspektyw. Każdy z bohaterów ma coś do przekazania i każdego możemy poznać bliżej, choć główną bohaterką jest Avery, mieszkająca na samej górze wieży, zakochana w swoim przyrodnim bracie Atlasie. Kiedy zaczynamy czytać książkę dowiadujemy się, że chłopak wyjechał, a na jego powrót z utęsknieniem nie czeka tylko Avery, lecz ktoś jeszcze.

"-Przekleństwo zwycięzcy - szepnęła w jego iTenach Nadia i mógłby przysiąc, że słyszał w jej tonie nutę rozbawienia. - Pojawia się wtedy, gdy zwycięzca dostaje dokładnie to, czego chce, lecz okazuje się, że nie jest to do końca to, czego się spodziewał."

Bardzo często miałam uczucie, że nie mogę nadążyć za bohaterami. Co z kim jak i dlaczego. Jestem pewna, że jak już zaczniecie czytać tą książkę to nie odłożycie jej zanim nie zamkniecie ostatniej strony. I tu nasuwa mi się myśl czy jest pomysł żeby ją kontynuować, bo całość zakończyła się w ten sposób, że z pewnością mogła by powstać równie ciekawa opowieść.

„Tysiąc pięter” to książka pełna intryg i zwrotów akcji. Bohaterowie przysparzają nam wielu, często skrajnych emocji. Dzięki zagadce, która pojawia się już na pierwszych stronach książki, czytamy ją z zapartym tchem wyszukując jakichkolwiek podpowiedzi, aby ją rozwikłać.Z pewnością jest to jedna z bardziej interesujących premier książek dla młodzieży w tym roku. Tak więc nie pozostaje wam nic innego jak poznać nastolatków z "Tysiąca pięter".

pokaż więcej

 
2017-05-07 13:04:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:
Cykl: Starcrossed (tom 1)

Każdy z nas chyba choć trochę zna historię Romea i Julii. Lubię ten motyw w książkach choć jest on bardzo często używany. Rzadko w tego typu książkach można doszukać się czegoś oryginalnego, czegoś co sprawi, że zapamiętamy ją spośród tych wszystkich.
Cassie i Ethan poznają się na przesłuchaniach do szkoły autorskiej. Już wtedy wszyscy dostrzegają chemię pomiędzy nimi. Oboje dostają główne...
Każdy z nas chyba choć trochę zna historię Romea i Julii. Lubię ten motyw w książkach choć jest on bardzo często używany. Rzadko w tego typu książkach można doszukać się czegoś oryginalnego, czegoś co sprawi, że zapamiętamy ją spośród tych wszystkich.
Cassie i Ethan poznają się na przesłuchaniach do szkoły autorskiej. Już wtedy wszyscy dostrzegają chemię pomiędzy nimi. Oboje dostają główne role w przedstawieniu Romeo i Julia, a w między czasie pojawia się uczucie. Jednak jak wiadomo nie było pisane Romeo i Julii być razem tak też jest i w tym przypadku, tylko że z innego powodu. Teraz spotykają się po latach, aby znów zagrać zakochanych w przedstawianiu.

„Czasami otaczamy się murem nie tylko po to, by nie dopuszczać do siebie innych, ale i po to, by się przekonać, komu zależy na nas na tyle, by zechciał go zburzyć.”
Spotykałam się głównie z pozytywnymi opiniami o tej książce, jednak widziałam i te wręcz przeciwne. Jakie wrażenie wywarła u mnie?

Książkę możemy podzielić na trzy części. Pierwsza opisuje to co się dzieję w teraźniejszości, druga pokazuje to co się wydarzyło sześć lat wcześniej. I dla mnie to zdecydowanie wystarczyłoby i byłoby cudownie. Jest jeszcze forma pamiętnika pisanego przez Cassie. Jest to dla mnie zbędne, a co więcej sprawia, że nie przepadam za główną bohaterką. Dziewczyna nie należy do osób obytych, doświadczonych, jej myśli, które zawarła w pamiętniku są śmieszne w złym tego słowa znaczeniu. Chyba, że po prostu wyrastam już tego typu pozycji. Ta druga opcja również jest możliwa.

Tak więc ustaliliśmy, że główni bohaterowie są minusem tej całej historii. Jednak wiele mi się podobało pomimo to. Sama fabuła choć nie oryginalna moją uwagę przykuła. Przeczytałam całość w jeden wieczór próbując się nie pogubić w przeskokach w czasie. Zdecydowanie lepiej czytało mi się to co działo się kiedyś.

„Zły Romeo” to pierwsza część serii, która może okazać się całkiem ciekawą lekturą. Pełną emocji, iskier i chemii, która łączy głównych bohaterów. Autorka pokazuje, że od uczuć ciężko jest się ukryć i nawet jak chcemy, żeby ich nie było to zazwyczaj nasze serce nie jest nam posłuszne. Jest to typ lektury niewymagającej, sprawiającej, że czytelnik może się przy niej odprężyć. Czyta się ją bardzo szybko. Myślę, że jeśli nie będziecie jej wysoko stawiać poprzeczki to wam przypadnie do gustu. Ja z pewnością nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bo obecnie głównie mogę czytać lekką lekturę. Książka dla tych wszystkich, którzy lubią uczucia pomiędzy bohaterami, przeciwności losu i staranie się o odzyskanie i kolejną szanse.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
799 221 2760
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (68)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (19)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd