Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Agaaa006 
agaaa006.blogspot.com
Skoro tu jestem znaczy,że lubię czytać. Co? Zależy od nastroju, potrzeby, wymagań. Nie zamykam się na jedną kategorię, próbuję wszystkiego, no oprócz horrorów, tych nie znoszę.
28 lat, kobieta, Lubań /Dolny Śląsk, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Czarownica
    Czarownica
    Autor:
    Piętnastowieczna Anglia - czasy pożogi i polowań na czarownice Anglia za panowania Henryka VIII. Władca po zerwaniu z Rzymem podporządkowuje sobie angielski kościół, a jego wasale palą posłuszne pa...
    czytelników: 1963 | opinie: 106 | ocena: 6,49 (712 głosów)
  • Doskonała pomyłka
    Doskonała pomyłka
    Autor:
    Perłowy naszyjnik, który odmieni życie każdej, która go założy Nadal pamiętam chłód pereł, które dotykały mojej nagiej szyi, gdy pan Fitzroy je zapiął. Pamiętam też ich ciężar. Były dla mnie o wiele z...
    czytelników: 134 | opinie: 12 | ocena: 7,79 (19 głosów)
  • Dwór mgieł i furii
    Dwór mgieł i furii
    Autor:
    Między światłem a ciemnością Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końc...
    czytelników: 3413 | opinie: 239 | ocena: 8,99 (1469 głosów) | inne wydania: 1
  • Osobliwy dom pani Peregrine
    Osobliwy dom pani Peregrine
    Autor:
    Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów. Młody Jacob po tajemn...
    czytelników: 11695 | opinie: 657 | ocena: 7,18 (4502 głosy) | inne wydania: 1
  • Próba ognia
    Próba ognia
    Autor:
    Pierwsza część trylogii napisanej przez autorkę cyklu „Spętani przez Bogów”. Dwa światy. Nieokiełzana magia. Niebezpieczna miłość. Lily, nieszczęśliwie zakochana nastolatka, zrządzeniem losu trafia do...
    czytelników: 1318 | opinie: 68 | ocena: 7,46 (400 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-27 13:14:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Pierwsze co rzuca się w informacji, na temat niniejszej książki, to porównanie do Harry’ego Pottera, którego na szczęście nie czytałam. Nie byłam i mam nadzieje, że nigdy nie zostanę fanką tej serii. Dlatego w pewnym sensie, hasło reklamowe do Kronik Jaaru, nie podziałało na mnie kusząco. Bardziej sam opis tego, co może się wydarzyć. A to, zapowiadało się dosyć ciekawie. Czy było podobne do... Pierwsze co rzuca się w informacji, na temat niniejszej książki, to porównanie do Harry’ego Pottera, którego na szczęście nie czytałam. Nie byłam i mam nadzieje, że nigdy nie zostanę fanką tej serii. Dlatego w pewnym sensie, hasło reklamowe do Kronik Jaaru, nie podziałało na mnie kusząco. Bardziej sam opis tego, co może się wydarzyć. A to, zapowiadało się dosyć ciekawie. Czy było podobne do słynnego Pottera? Nie mam zielonego pojęcia. Ominęło mnie mimowolne porównanie. Mogłam wczuć się (albo nie) w fabułę. Pozostaje jednak pytanie, książka aż tak zachwalana jeszcze przed premierą mogła podbić czytelników? Jak było ze mną?




Kate, mieszka w Londynie wraz z ciotką. Z pewnych powodów, jej rodzice postanowili, by ich córka zamieszkała z dala od domu rodzinnego. Dlaczego? Tego Kate nie bardzo pamiętała. Ciotka nie była zła. Miała swoje jakieś dziwactwa, ale ogólnie wspólne mieszkanie było spokojne i bez zbędnych komplikacji. Obie sporadycznie rozmawiały ze sobą. W zasadzie bardziej się mijały, niż szukały wspólnych chwil. Jedyne czego nie mogła robić dziewczyna, to próbować wejść do zamkniętego pomieszczenia na piętrze. I szczerze mówiąc, nie była za bardzo ciekawa, dlaczego i co znajduje się za zamkniętymi drzwiami. Ot, widać każdy może mieć swoje tajemnice. Do czasu.

W dniu, w którym coś ją przyciągnęło do jednego ze sklepów. A dokładniej — wystawy. Było w niej coś takiego, co spowodowało, że Kate chciała wejść i sprawdzić co. W końcu nigdy nie interesowała się magią, wróżbami czy innymi gusłami. Nie lubiła takich rzeczy, a koleżanki, które namiętnie czytały horoskopy, brała z przymrużeniem oka. I nagle, coś sprawiło, że weszła do miejsca, które nie pasowało do niej samej.


Tymczasem w innym wymiarze. Zaostrza się konflikt Fiona z ojcem. Młodzieniec jest Ferem. U progu dorosłości. Jego magia jest nieco nieokiełznana. To też najstarszy w domu, coraz częściej czuje irytacje na popełniane błędy syna. Ten pierwszy wierzy, że gdy nadejdzie połączenie z czarownicą, wszystkie problemy pójdą w niepamięć. Niestety. Swoją bezmyślnością i chęcią rozładowania złości. Popełnia straszliwy błąd, który będzie katastrofalny w skutkach. Nie tylko dla niego samego.

Dwa światy. Dwa wymiary. Obok siebie. Mające ze sobą więcej wspólnego, niż można sobie wyobrazić. Zbuntowany Fer i nieświadoma dziewczyna. Jest i oczywiście zło, czające z każdej strony. Tam, gdzie wydaje się go nie spodziewać. A może, zwłaszcza tam...





Muszę przyznać, że książka okazała się miłym zaskoczeniem. Było sporo magii, co nieco z baśni. Podział na dwa równoległe światy i tajemnicze przejścia do nich. Całość napisana lekko i bardzo przyjemnie.

Usiadłam, żeby przeczytać sam wstęp, rozeznać, o czym w ogóle będzie fabuła. I zanim się spostrzegłam byłam w połowie. Autor bardzo zgrabnie prowadzi fabułę, dzięki czemu można porwać się już od pierwszych stron. Oczywiście mając na względzie fakt, że nie jest to jakaś poważna fantastyka. Tutaj przedział wiekowy odbiorcy jest dosyć zaniżony. Dlatego dorośli mogą się rozczarować, jeśli oczekują czegoś konkretniejszego. To taka baśń dla nastolatek. I z tą wiedzą powinno zasiadać do czytania.

Jak wspomniałam na początku, nie porównywałam do Pottera, ponieważ nie znam tych książek. Mnie tylko raził ten marny chwyt reklamowy. Harry Potter na swoje zasłużył (albo i nie). Na jakiego grzybka wisieć na jego sławie? Bądź innych tytułach, które mają już swoją pozycję. Według mnie jest to szkodliwe dla debiutującego autora/ autorki.

Na szczęście, Kroniki Jaaru bronią się same. I nie potrzebują innej formy promocji. Książka jest naprawdę dobrze napisana. Jest ciekawie zarysowany świat fantastyczny, który zaraz po przekroczeniu widzimy oczami wyobraźni.

Postaci również są ciekawe, nie jakieś płaskie bez wyrazu. I co najważniejsze, sporo jest znaków zapytania. Autor pozostawił nas bez wielu odpowiedzi. Dzięki czemu ja przynajmniej. Czekam ze zniecierpliwieniem na kolejną część.

pokaż więcej

 
2017-06-16 11:26:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

https://agaaa006.blogspot.com/2017/06/pojde-do-jedynej.html

 
2017-06-12 20:39:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Naczytałam się zachwytów, na temat tej pozycji. Również nad tym, jak autorka wspaniale pisze, o poczuciu humoru. O tym, że nie można się oderwać, a podczas czytania można się zaśmiewać do łez. Dlatego też napaliłam się na ów tytuł. Bo w końcu, kto nie lubi komedii? Chyba większość jest na tak, prawda? Gdy tylko otrzymałam w prezencie swój egzemplarz, zasiadłam do czytania. By zaspokoić swoją... Naczytałam się zachwytów, na temat tej pozycji. Również nad tym, jak autorka wspaniale pisze, o poczuciu humoru. O tym, że nie można się oderwać, a podczas czytania można się zaśmiewać do łez. Dlatego też napaliłam się na ów tytuł. Bo w końcu, kto nie lubi komedii? Chyba większość jest na tak, prawda? Gdy tylko otrzymałam w prezencie swój egzemplarz, zasiadłam do czytania. By zaspokoić swoją ciekawość i dowiedzieć się, w czym tkwi fenomen Pani Przybyłek.

Jestem już po lekturze pierwszej części, druga czeka na półce, jakież są więc moje wrażenia i czy dołączyłam do grona fanów autorki?



Poznajemy Zuzannę, kobietę, matkę i żonę. Właśnie przywaliła w auto pewnej kobiety, a dokładniej mówiąc. W otwarte drzwi, które zresztą nie przetrwały zderzenia. Zuza wściekła na niezbyt ogarniętą właścicielkę pojazdu, którego właśnie pozbawiła drzwi, postanawia uświadomić, jakim jest beznadziejnym kierowcą. No, ale gdy widzi, że sprawczyni kłopotów jest zapłakana, postanawia litościwie służyć poradą, po czym dumnie odchodzi, chcąc kontynuować podróż.

Bo Zuza, pojechała do miasta w konkretnym celu. Zakupienia prezentu urodzinowego, to też postanawia poszukać go w jednej z księgarni. Traf chce, że trafia na spotkanie autorskie, której pisarki wprawdzie nie zna, ale może w każdej chwilo poznać. I ląduje na kanapie obok innych fanek. Okazuje się, że rzekomo znana autorka, prowadzi szkolenia motywacyjne, pomagając innym ludziom odnalezienia swojego szczęścia, ale najpierw by do tego dojść. Należy uświadomić sobie, co nas unieszczęśliwia. Zuzanna w przypływie chwili wylewa swoje żale na męża, który jakoś zapomniał o tym, że ona go potrzebuje i ogólnie dochodzi do wniosków, że ich wspólne życie jakoś się rozjechało. On żyje sobie, ona sobie. I nawet wspólnie noce obok siebie nie łączą, ponieważ Ludwik nocami szuka skarbów, a raczej gratów.

I w chwili, gdy ignorowana małżonka, mówi na głos, co ją boli, uświadamia sobie, że musi zacząć walczyć o swoją pozycję, jako kobiety. I musi koniecznie pobudzić, dawne emocje, które teraz, jakoś sobie poszły spać.

Przypadkowe spotkanie w księgarni, nieoczekiwana wizyta niezbyt lubianej kuzynki męża. I... gość, na którego nikt nie czekał. A to dopiero początek problemów.





Wiele oczekiwałam po tejże książce, byłam niesamowicie szczęśliwa, kiedy trafiła w moje ręce. I gdy w końcu zaczęłam czytać. Poczułam, rozczarowanie. Na początek muszę przyznać, że nie mogłam wgryźć się w sposób narracji. Zuzanna wypowiadała się do „Was”, czy sami rozumiecie, no sami powiedzcie. Kto? My czytelnicy, czy pojedynczy czytelnik? To było na początku pisane w formie artykułu, pamiętnika? Nie bardzo ogarnęłam. Z jednej strony pamiętniczek, a z drugiej jakieś komunikaty w stronę czytelnika. No ale trudno. Widać autorka taki miała zamysł. Trzeba było przetrwać.

Miałam nadzieje, że fabuła w końcu się rozwinie. I Zuzanna, która wychodząc z księgarni, miała moce postanowienie, zrobienie CZEGOŚ ze swoim małżeństwem, wpadnie na super pomysł. W dodatku, na okładce widnieje napis o komedii małżeńskiej. Bardzo czekałam na tę komedię, tak czekałam, że zastałam zakończenie, ale komedii nie. Szkoda wielka. Humor jako taki, dostarczała postać matki bohaterki, która co chwila szykowała się na śmierć. I jej wstawki z pożegnaniem, wywoływały uśmiech. Niestety matki było jak na lekarstwo, nie ma co się dziwić, wszak umierała. Trzeba jej było zapewnić spokój.

Próżno było czekać wielkiego bum, związanego z małżeństwem Zuzki. Bo ten zapał razem z pomysłem autorki, chyba gdzieś się ulotniły w trakcie pisania. Ponieważ przez większą część, borykamy się z zacofaniem wioski, w której to została osadzona akcja. I ja tutaj chciałam wystosować zapytanie do Pani Przybyłek. Gdzie znalazła aż tak zacofanych i zawistnych ludzi? Bo myślałam, że lata temu, Michalak, przestała wymyślać podobne rzeczy, ale jednak nie. Jest i następczyni podobnych głupot.

Dziewczyna ubrana na czarno, wywołująca strach i przerażenie. Ani to śmieszne, bardziej żenujące, by coś podobnego wymyślić. Przykre bardziej niż śmieszne. No, ale możliwe, że autorka zna taką wioskę. Jednak proszę mi wierzyć. Wieś w dzisiejszych czasach, nie jest już tak zacofana. Wiem, bo całkiem przypadkiem mieszkam od niespełna trzydziestu lat. I jeszcze nikt, nikogo odmiennie ubranego nie miał zamiaru wypędzić.

No wreszcie główna bohaterka. Głupia jak but. Zuzanna chce coś zmienić. I robi to w tak nieudolny sposób, że chyba gimnazjalistki wpadłyby na bardziej dojrzały pomysł. W dodatku jej brak reakcji na ataki w stronę gościa, który zamieszkał pod ich dachem, był po prostu porażający. Sytuacji, w których ta kobieta zachowywała się bezmyślnie, było tak wiele, że w pewnym momencie miałam dosyć czytania.

Książkę czytało mi się koszmarnie. Na domiar złego, ilość błędów przerażała. Literówki i przekręcone wyrazy oślepiały. Jak można dopuścić, by w tekście, który ma iść do druku, znalazło się aż tyle błędów? Mam nadzieje, że kontynuacja będzie lepsza. Niestety już mam i przeczytam. Nie chcę zrażać się do autorki po jednej książce. Oby kolejna była miłym zaskoczeniem. Tutaj niestety spotkało mnie rozczarowanie.

pokaż więcej

 
2017-05-30 20:43:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Czasami lubię sięgnąć po literaturę skierowaną w stronę młodzieży. Nie specjalnie zraża mnie fakt, że do tej grupy od wielu lat nie należę, niekiedy taka literatura porusza ciekawe tematy, dzięki czemu z zainteresowaniem śledzę losy, opisywanych bohaterów.

Niedawno odkryłam Kasie West, której książki skierowane są w stronę nastolatków. Poruszają tematykę pierwszych zawirowań miłosnych,...
Czasami lubię sięgnąć po literaturę skierowaną w stronę młodzieży. Nie specjalnie zraża mnie fakt, że do tej grupy od wielu lat nie należę, niekiedy taka literatura porusza ciekawe tematy, dzięki czemu z zainteresowaniem śledzę losy, opisywanych bohaterów.

Niedawno odkryłam Kasie West, której książki skierowane są w stronę nastolatków. Poruszają tematykę pierwszych zawirowań miłosnych, wyborów przyszłości. Zmaganiem z rodzicami, którzy nie zawsze rozumieją dorastające dzieci.

Poprzednie spotkania z twórczością autorki, wspominam bardzo pozytywnie, czy i tym razem tak było?

Caymen jest siedemnastoletnią, zwykłą dziewczyną. Mieszka razem z mamą, nie ma rodzeństwa, nie zna swojego ojca, ani dziadków. Są we dwie, od zawsze tak było. W duecie prowadzą sklep z lalkami. Takimi porcelanowymi. Całe wnętrze zajmują przeróżne wersje tych urokliwych lal. Praca może nie należy do wymarzonych, jednak nastolatce bardzo zależy na pomocy matce, która została sama w chwili, gdy dowiedziała się o ciąży.

Oczywiście dziewczyna chodzi do szkoły, ale jej plan lekcji dopasowany jest, do zmiany, na którą w danym dniu odpracowuje.

Pewnego dnia, niezbyt absorbującego pracą, do sklepu wchodzi chłopak. Caymen nie bardzo lubi rozmawiać z klientami, zwłaszcza gdy są nimi bogaci nastolatkowie. A takim właśnie, wydaje się ów przybyły. Jej pierwsze wrażenie jest negatywne, później wcale nie jest lepiej. Jakiś czas później okazuje się, że Xander — bo tak miał na imię. Jest wnukiem jednej ze stałych klientek.

Niby pierwsze wrażenie było mało optymistycznie, ale coś sprawiło, że tych dwoje, zaczęło się ze sobą widywać.

Dziewczyna, której świat zamykał się za ladą sklepu z lalkami, krótkimi wypadami na koncert chłopaka przyjaciółki. I chłopak z zupełniej innej sfery, gdzie pieniądze grały najważniejszą rolę. Czy dla tej pary, jest możliwe zakończenie? Zwłaszcza gdy na światło dzienne, zaczynają wychodzić, dawno skrywane tajemnice... Matki Caymen?

Moje odczucia po przeczytaniu książki, są bardzo mieszane. Z jednej strony, autorka poszła po dosyć oklepanym schemacie. Ona biedna, On bogaty. Jemu nie przeszkadza jej pochodzenie, Ona sobie wmawia coś, do czego nie ma podstaw. No ale jest nastolatką, ma do tego prawo, prawda? W dodatku cały czas miałam głowie inną historię, którą niedawno czytałam. Identyczny przypadek. Tylko asortyment sklepu się różnił. No coś okropnego. Jakaż szkoda, że autorzy nie robią rozeznania, jakie pojawiły się historie na rynku. Ponieważ może ta opowieść, zostałaby zmieniona. A tak, niestety ciągle miałam w głowie „tę pierwszą”, łudząco podobną, która okrutnie mnie wymęczyła.

Szczęście w nieszczęściu, że Kasie West ma niesamowicie lekki styl pisania. Tworzy bohaterów wyrazistych, nawet niemęczących swoją naiwnością. I chyba głównie dlatego, doczytałam do końca, bez poczucia, że zmarnowałam czas, na odgrzewanego kotleta.

Cóż mogę więcej napisać. Chłopak z innej bajki przedstawia historyjkę jakich wiele, ale jeśli chcecie przeczytać coś lekkiego, dobrze napisanego. Z nietuzinkowymi postaciami, myślę, że nie powinniście się zastanawiać. Dobrze napisana, praktycznie sama się czyta.

pokaż więcej

 
2017-05-30 11:05:30
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
524 352 2563
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (50)

Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd